Dodaj do ulubionych

Czy lubicie oglądać swoje zdjecia?

03.06.08, 18:46
Nie wiem, czy ktoś już rozwijał taki wątek.
Ja np. nienawidzę byc fotografowana ani nagrywana. I nie chodzi już
tu tylko o mój zjebany wygląd, ale także o moje zachowanie. Na
zdjęciach i nagraniach widać po mnie, że jestem spięta i to wygląda
jakoś tak sztucznie.
Obserwuj wątek
    • rather.not.happy Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 03.06.08, 21:00
      tez nienawidze swoich zdjec. nagrywana nie jestem,ale kiedys bylam na paru
      weselach kuzynek i pozniej ogladajac to, wstydzilam sie i czulam sie tragicznie
      patrzac na siebie. ale to jest pikus, bo nie musimy siebie ogladac. natomiast
      cala reszta tak i chcialabym jak arabska kobieta w zwiazku z tym nosic burke.
      o,ta jest calkiem niezla www.frhavn-gym.dk/opslag/Burka-a7.jpg

      trafilas z tym tematem,akurat jak mam dola z powodu mojego zjebanego przez duze
      z wygladu. za jakie grzechy, fuck :(
    • vanilla.net Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 03.06.08, 21:13
      A ja lubie siebie na zdjeciach. Za to jesli chodzi o sam proces
      robienia mi zdjec lub filmowania to juz inna sprawa. Nie wiem czemu
      tak jest, ale sa osoby przy ktorych sie strasznie stresuje i spinam
      i jak ktos z tych osob celuje we mnie obiektywem to gul mi rosnie i
      generalnie mam ochote spieprzac jak najdalej. A co do reszty osob,
      ktore lubie i tak dalej, czy jakies mi nieznane persony to nie ma
      zadnego problemu, czasem nawet nie zwracam na to uwagi ze ktos cyka
      foty... Dziwne to bardzo, nie wiem czemu tak jest.
      • rather.not.happy vanilla 03.06.08, 21:27
        a nie na zdjeciach tez siebie lubisz?
        jak patrzysz w lustro na przyklad?
        albo jak widzisz swoje odbicie w szybie?
        lubisz swoj wyglad? jestes ladna zapewne.
        • vanilla.net Re: vanilla 03.06.08, 23:15
          rather.not.happy napisała:

          > lubisz swoj wyglad? jestes ladna zapewne.

          Czy ladna to rzecz wzgledna i bardzo subiektywna, zalezy co kto lubi
          i co sie komu podoba. Ja natomiast lubie swoj wyglad.Oczywiscie
          jakies tam zastrzezenia mam, jak kazdy chyba, ale generalnie patrze
          w lustro raczej pozytywnie. Na zdjecia tez, pod warunkiem ze sa
          aktualne. Nie moge na siebie patzrec na zdjeciach sprzed 10 lat, bo
          wtedy bylam biednym smutnym dzieckiem, ktore mialo w domu strasznie
          duzo problemow i na kazdym zdjeciu mialam mine jak w obozie
          koncentracyjnym. Teraz jest inaczej. Inna sytuacja zyciowa, ktora
          przeklada sie na moje samopoczucie. Wyglad swoj akceptuje, za to w
          psychice i generalnie w glowie zmienilabym wiele, serio. Najchetniej
          jakis format dysku twardego...
          • rather.not.happy Re: vanilla 04.06.08, 00:05
            u mnie wszystko do wymiany.
            ale jeszcze troche, jakos sie do konca przemecze.
            niczym sie nie powinnam przejmowac, wszystko sie skonczy.
            chcialabym umrzec szybko, zebym nie miala czasu myslec,czego zaluje,co
            stracilam. itp,itd.
            bo jak sobie taka jazde urzadze jeszcze na koniec z rozmyslaniem co moglo byc,a
            nie bylo, to... nie wiem co heh, nie chce myslec i tyle.

            lubie swoje zdjecia z dziecinstwa, z dziecinstwa gdy sie jeszcze wielu rzeczy
            nie wie i nie jarzy sie za bardzo o co chodzi w zyciu. chociaz mi przykro,ze
            fajne dziecko zamienilo sie we wrak psychiczny.
            • vanilla.net Re: vanilla 04.06.08, 14:39
              rather.not.happy napisała:

              > u mnie wszystko do wymiany.

              No wszystko to na pewno nie. W to nie uwierze.

              > fajne dziecko zamienilo sie we wrak psychiczny.

              Pamietaj, ze wiele rzeczy mozesz jeszcze zmienic. Wiele zalezy od
              nas samych i naszego nastawienia oraz checi wprowadzania radykalnych
              zmian. Jesli chodzi o mnie, to przyznam ze jestem zdeterminowana.
              Nie wyobrazam sobie meczyc sie tak do konca zycia z ta fobia,
              dlatego staram sie robic wszystko zeby to zmienic. Przede wszystkim
              znowu chodze na terapie i praktykuje trening umyslu, zeby zmienic
              swoje myslenie. Bo to wlasnie bledne myslenie doprowadza nas do
              takiego stanu, ze mamy niskie poczucie wartosci itd. Dobra nie bede
              juz tu wywodu calego robic. Tak btw. polecam wszytskim ksiazke Kurta
              Tepperweina "Tworcza moc myslenia". Jestem pod duzym wrazeniem. Jest
              tam mnostwo cwiczen, ktore mozna stosowac w praktyce. Czasem jest to
              ciezka praca, ale mysle ze warto.
    • sirranka Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 04.06.08, 09:55
      Czy lubię zdjęcia ?
      To zależy.. Na wielu się sobie raczej podobam.
      Natomiast nienawidzę pozować do zdjęć ponieważ nie umiem się uśmiechać
      naturalnie. Cos jest z moim uśmiechem nie tak i ludzie to widzą. Mam naturalny
      uśmiech tylko wtedy gdy jestem w towarzystwie osób które bardzo dobrze znam, z
      którymi dużo spędzam czasu i co do których czuję że mnie w pełni akceptują (a
      takich osób jest może ze trzy.. )lub wtedy gdy jestem pod wpływem alkoholu.
      Kiedy jestem pod wpływem alkoholu pozowanie do zdjęć nie stanowi dla mnie
      większego problemu, bo ten uśmiech jakoś łatwiej przychodzi. Po trzeźwemu też
      mogę stanąć do zdjęcia ale uśmiechnąć się szerokim promiennym uśmiechem to już
      jakoś za chiny nie potrafię. Nie wiem czemu tak jest. Inni nie mają takich
      problemów. Ochoczo pozują do zdjęć.

      Natomiast kamery to już nienawidzę. I nienawidzę siebie oglądać w kamerze. Po
      całej mojej postawie i sposobie zachowania widać że mam z sobą jakiś problem.
      Cała sylwetka jest bardzo sztywna. Jak jestem w jakimś miejscu i ktoś mnie
      kameruje to potem na filmie widać po mnie coś takiego jakbym nie do końca
      wiedziała co ja tu właściwie robię, takie zagubienie, widać że nie wiem jak sie
      zachować, ani co zrobic z rękami i kroki stawiam jakieś dziwne. To jest
      straszne. Nienawidzę siebie takiej. Kiedy parę lat temu wygrzebałam stary film
      ze studniówki to na ten widok aż się rozpłakałam. Strasznie było po mnie widać
      brak poczucia własnej wartości. Zupełnie jakbym w ogóle nie wiedziała co robić z
      własnym ciałem. A najgorsze że kopie tego filmu mieli wszyscy z mojej klasy.
    • karina_rulez Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 26.07.08, 18:03
      jak sama sobie robię zdjęcie, to się sobie zazwyczaj podobam, jak ktoś mi robi,
      to nie, bo wtedy widać strees i spięcie :/ tak to juz jest...
      Jak sie jest wyluzowanym to ladniej sie wychodzi....
      co do lustra... moze macie tak samo jak ja: jak jestem z siebie zadowolona - cos
      osiagnelam, to patrze w zwierciadlo, majac dobry humor, wyraz twarzy jest
      pogodniejszy i wtedy sie sobie podobam. gorzej w dni, gdy stres i fobia nie
      pozwolaja mi wystawic nogi za prog, wtedy czuje sie beznadziejna, a patrzac w
      lustro, wydaje mi sie ze jestem straaasznie brzydka...
    • jarq89 Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 11.08.08, 22:08
      Ja nienawidzę patrzeć na siebie, niezależnie czy to jest foto czy nawet odbicie
      lustra. Pewnie dlatego, że fatalny wygląd, przez który wstydzę się wyjść na
      ulice. Sam nie wiem czy to jakiś żart natury czy co... też już wyczekuje końca
      (czasami mam ochotę to przyspieszyć, bo mam dopiero 19stke).
      Czasami myślę, że to mój wygląd (jeżeli to tak można nazwać) przyczynił do fobii
      społecznej. Samopoczucie nawet mam OK, dopóki nie napotkam na swojej drodze
      lustra. To nawet nie jakieś kompleksy czy coś ale naprawdę wyglądam tragicznie.
      Podarłem i wyrzuciłem swoje wszystkie zdjęcia bo naprawdę niema czego utrwalać :(((
    • malte1 Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 12.08.08, 00:58
      ogladac lubie, ale bycia utrwalanym nie znosze:-) mam szwagra, ktory doskonale
      to widzi, i upaja sie swoja meskoscia probujac robic mi zdjecia przy kazdej
      nadazajacej sie okazji rodzinnej, i trzymajac mnie specjalnie bardzo dlugo na
      muszce zwalaniajac nacisniecie przycisku jak tylko sie da. kiedys chcialem mu
      pierdolnac, ale mi przeszlo, i dzisiaj nawet na swoj sposob to moje zachowanie
      mnie smieszy. jak spiewal freddie mercury:

      Inside my heart is breaking
      My make-up may be flaking
      But my smile still stays on

      ...taki wewnetrzy smile, i zueplnie przeciwny do tego na twarzy, hehe.
    • nataliaoreiro Re: Czy lubicie oglądać swoje zdjecia? 12.08.08, 14:27
      Czasami nawet sama świadomość,że ktoś mi robi zdjecie czy nagrywa
      mnie wywołuje we mnie zmieszanie. Np. jeśli wiem, że ktoś chce
      zrobić mi fotkę to staram się lekko uśmiechnąć, tak żeby wyszło to
      naturalnie. A okazuje się, że wyglądam jak debilka, gbur taki.
      Podobnie jest z kamerą. Czasami nawet udaję, że nie widzę, że ktoś
      mnie nagrywa po to, żeby wyjść naturalnie ale zazwyczaj widać po
      mnie moje speszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka