01.08.08, 20:10
Wyszlam ze szpitala,bylam na dwumiesiecznej terapii grupowej.Czulam
sie dobrze,myslalam, ze ta terapia mi pomoglA,ale znowu czuje sie
dziwnie.Mam niepokoj,lęki i czuje sie smutna...:( Czy to znaczy,ze
terapia nie zadzialala?
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: lęki 01.08.08, 21:12
      A brałaś leki? I czy bierzesz je nadal? Bo jak przerwałaś kurację to nic
      dziwnego, że problem wrócił, zwłaszcza, że wróciłaś do normalnego życia i
      wróciły normalne problemy z którymi trzeba się zmagać. W szpitalu na terapii
      pewnie połowy tych kłopotów nie ma co w realnym życiu. Dlatego nic dziwnego, że
      po powrocie wracasz do stanu wyjściowego. Psychoterapia jest nieskuteczna,
      cokolwiek ktokolwiek by na ten temat nie powiedział, ja i tak nie zmienię zdania.

      Ale ja dzisiaj fatalizm szerzę, i to na wszystkich możliwych forach. ;P
    • carla.bruni Re: lęki 01.08.08, 21:16
      kct.kct napisała:

      > Wyszlam ze szpitala,bylam na dwumiesiecznej terapii grupowej.Czulam
      > sie dobrze,myslalam, ze ta terapia mi pomoglA,ale znowu czuje sie
      > dziwnie.Mam niepokoj,lęki i czuje sie smutna...:( Czy to znaczy,ze
      > terapia nie zadzialala?
      wydaje mi sie, ze dalej trzeba pracowac samemu. pozdrawiam serdecznie.
    • mskaiq Re: lęki 02.08.08, 03:20
      Kiedy stosowalas terapie wszystko bylo w porzadku, bylas zajeta, nie
      mialas czasu myslec o strachu, smutkach.
      Mysle ze w domu i nie stosujesz juz terapi i wrocilas do wszystkiego
      co robilas przed pojsciem do szpitala i dlatego pojawily sie
      ponownie leki.
      Musisz zmienic Swoje zycie, musisz byc zajeta, unikac smutkow,
      cwiczyc fizycznie. W szpitalu bylas zajeta, byli ludzie wokol
      Ciebie, teraz musisz zajac Swoj czas jakakolwiek dzialanoscia,
      spotykac ludzi i uwierzyc ze zycie moze byc piekne kiedy nie
      bedziesz bala sie go zyc.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • laurpi Re: lęki 02.08.08, 03:43
      Mskaiq ma trochę racji. tam w szpitalu miałaś zajęcia, ludzi wokół
      siebie, człowiek wtedy lepiej funkcjonuje. A czy masz po szpitalu do
      czego wrócić: praca, nauka? bo jesli nie, to rzeczywiście ciężko i
      łatwo o powrót objawow chorobowych. MOże Ci się uda coś takiego,
      oczywiście w miarę możliwości zorganizować, jakieś miejsce, gdzie by
      Cię codziennie wzywały obowiązki, ale takie możliwe do wykonania.
      Ale tak sobie powiedzieć: ocho, od dziś ćwiczę fizycznie, biegam,
      zdrowo się odżywiam to wcale nie jest takie proste - mi się nigdy
      nie udawało.
      Jeśli nie masz na razie jakiegoś "kieratu", w który mogłabyś się
      zaprząc i nie myśleć, to chociaż pisz tu, ile masz ochotę
      • beciasmutna Re: lęki 02.08.08, 19:23
        Skad ja to znam.... :( niestety zaczynałam terapię już kilka razy :)
        dwie przerwałam , ale trzecią uczciwie dokończyłam. Co z tego skoro
        popełniam w życiu te same błędy co przed terapia... czyli jak mam
        ochotę płakać to ... nie płaczę .
        Pani Dyrektor przecież nie wypada, Pani Dyrektor to taka
        stalowa,żelazna dama, której życie wg wszystkich jest usłane
        różami...
        jak wszyscy myślą ??? no tak:
        Pani dyrektor - awansowała, zarabia krocie nie robi nic, bo ludzie
        za nią robią ; jeżdzi dobrym samochodem, ma super rodzinke
        2+2;dzieci db sie uczą , wyjeżdżaja na kolonie zagraniczne, maż "do
        rany przyłóż" ...czegóż chcieć wiecej ??
        Kto myśli, to samotna kobieta, która ma problem... depresja lęk, pod
        pozą uśmiechu i maski ?! Kto o tym wie?? Nikt ... tylko Pani
        Dyrektor jest ze wszystkim sama,
        Z perspektywy innych ta to ma szczęście !
        Kto pomyśli: ona też jest słaba, ona potrzebuje wsparcia, ona
        potrzebuje uczuć ?? ano nikt ! Przecież ona nie ma problemów!
        Jakie to wszystko jest złudne.

        A ja cóż ? popełniam te same błedy... na psychoterapii było ok. Rok
        po już zapomniałam,że wtedy kiedy mam chęć na płacz to mam
        zwyczajnie sobie pozwolić !!A ja ... wstrzymuję, tłumię i gromadzę w
        sobie emocje. Nie mają ujścia... jedynie w postani lęku .
        Która z was zna te pieprzone objawy( koatanie, serce galopuje by
        potem na chwilę stanąć ... ułamki sekund... te same mysli w
        głowie... a jak coś mi sie stanie ??? czy ja umieram ??? czy to
        już ??? mysli które wracaja jak bumerang ??? objawy fizyczne które
        się powtarzają , asentra brana już czwarty rok !

        Czy jest na to sposób by sie tego pozbyć ????!!!
        Pozdrawiam wszystkich :-)
        • mskaiq Re: lęki 03.08.08, 01:42
          Kiedy chce plakac to nie placze. Po co mam plakac, z tego wyniknie
          tylko epizod depresyjny. Placz nie rozwiazuje problemu, jest to
          poddanie sie, zaakceptowanie beznadziejnosci.
          Piszesz ze placz pomaga Ci pozbyc sie emocji. Znam znacznie lepszy
          sposob pozbywania sie wysokich emocji. Cwicz codziennie jakikolwiek
          sport, moze byc bieg, rower, plywanie. Cwiczenia fizyczne pomoga Ci
          pozbyc sie stresu. Placz przynosi chwilowa ulge ale budzi zal,
          zniecheca i promuje depresje.
          Mysle ze masz malo czasu i dla siebie i dla rodziny. Mysle ze
          powinnas to zmienic, potrzebujesz milosci, masz ja u siebie w domu
          ale nie masz czasu na nia.
          Trzeba znalesc na to czas bo inaczej nie poradzisz sobie z depresja.
          Pani dyrektor musi rozumiec ze przede wszystkim jest czlowiekiem a
          dopirero po tym dyrektorem.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: lęki Pani Dyrektor 03.08.08, 08:13
          ale poczucie wlasnej wartości masz,
          na tym da się dużo zbudować.
        • bertrada Re: lęki 03.08.08, 12:37
          Depresja ma to do siebie, że jest irracjonalna. Ludzie są zdołowani w momentach,
          kiedy powinni sie cieszyć. Dlatego niezbędne jest leczenie. Zażywasz jakieś
          leki, czy czekasz aż ci samo przejdzie. Bo ja nie chcę cię martwić ale to raczej
          samo nie przejdzie i psychoterapia tu w niczym nie pomoże.
          • micaela Re: lęki 05.08.08, 09:43
            wiekszosc depresji przechodzi sama

            a te niby depresje, ktore nie przechodza latami, to predzej terapia pomoze niz
            leki. rozumiem niechec do psychoterapii, ale czemu ciagle powtarzanie tego? czy
            to jakies zaklinanie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka