depressantka 13.11.08, 18:45 Chcę umrzeć, jaki sposób oprócz powieszenia i skoku z 30 piętra okaże się skuteczny? i czy na pewno nic mnie nie czeka? bo myślę że nie, nie ma niczego poza samotnością i płaczem. nic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aidka Re: pragnienie śmierci 13.11.08, 19:16 depressantka napisała: > Chcę umrzeć, jaki sposób oprócz powieszenia i skoku z 30 piętra okaże się > skuteczny? > i czy na pewno nic mnie nie czeka? bo myślę że nie, nie ma niczego poza > samotnością i płaczem. > nic. nie. będziesz się wieszać, a okaże się, że "tylko" kręgosłup uszkodzisz. będziesz skakać - the same. będziesz się truć - wątroba. albo cukrzyca. nie. poczekaj. trochę poczekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 13.11.08, 19:22 a tak w ogóle, snajper - why me ? dooobra. wycinaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm a bo on 13.11.08, 19:24 ciebie lubi. On tak z czystej sympati. PS Qrna podobno ta cholera depresja moze się maskowac szeregiem objawów somatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: a bo on 13.11.08, 19:39 też go kocham prawdziwą miłością. aż się z tej miłości pozbierać trudno. ja dam radę. nie wiem, co z autorką wątku. Depressantko - napisz do mnie. opowiem Ci o zabijaniu. napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: a bo on 14.11.08, 17:24 Może popiszesz na tym forum? Powstał o Tobie nawet wątek. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731 Odpowiedz Link Zgłoś
tara34 Re: a bo on 14.11.08, 18:00 najgorsze życie jest lepsze od leżenia w grobie ,robaki jedzące moje ciało ,nie ..............gdy o tym pomyślę wolę jednak byc tu na ziemi niż pod ciemność................ pomysl o tym Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: a bo on 14.11.08, 18:36 nie czekaj na cud ! cudów nie ma... to co jest to Twój dośc marny stan umysłu. Trzeba by było go zmienić. a JESLI PYTASZ JAK TO JUZ NA PRIVA lepiej. Tak naprawde wszytsko zalezy od Ciebie łącznie z tym jaka postawe w zyciu przyjmiesz !! I jakie uczucie w sobie zasiejesz. Kochanie tule Cię mocno ... nie patrz w przyszłość tylko patrz pod nogi i w siebie !! Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: a bo on 15.11.08, 10:34 To bardzo piekna odpowiedz Olu. Trzeba zmienic stan stan umyslu, na pogodny, przyjazny, pelen milosci. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: a bo on 17.11.08, 16:42 Ludzie w jakis dziwny sposób myśla, że wiele nie muszą i licza na cud... a to nie tędy droga. Każdy sam tworzy swoje realia. jeśli nie stworzy ich to świat sam zrobi to za nich. Wtedy może boleć !!! Odpowiedz Link Zgłoś
iso1 Re: a bo on 13.11.08, 21:38 > Qrna podobno ta cholera depresja moze się maskowac szeregiem objawów > somatycznych. Tak. Nazywa się to depresją maskowaną. Ja właśnie na to chorowałem Odpowiedz Link Zgłoś
zlosci.mnie.to Re: pragnienie śmierci 14.11.08, 23:38 zmuś kogoś, żeby Ci pomógł zanim będzie za późno.. uwierz, SĄ ludzie, którzy potrafią ci pomóc, musisz tylko poszukać Odpowiedz Link Zgłoś
syfek17 Re: podzielam poglad autora 16.11.08, 16:25 wina i igrzysk rozrywki coraz wiecej a lekow coraz mniej w szpitalnej pace jest magnetowid, magnetofon, komputer, alkochol, a niektorzy maja nawet dziwke i samochod tylko tego co istotne nie ma leki wyrejestrowane a zostawione preparaty do darmowego przetestowania wina i igrzysk a teraz glodu i kajdan !! jak wpadna w rece tych niewolnikow to beda mieli nie chodzi nawet o ksiedza przed smiercia bog jest nie po to zeby o nim gadac, tylko zeby byl w czlowieku / nie wycinac !! the moll Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: podzielam poglad autora 17.11.08, 18:21 wiem, że mogę od Ciebie złapać brzydkie słowa, ale fajnie, że jesteś The moll. Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 22.11.08, 22:12 zlosci.mnie.to napisała: > zmuś kogoś, żeby Ci pomógł zanim będzie za późno.. uwierz, SĄ ludzie, którzy > potrafią ci pomóc, musisz tylko poszukać > Co to znaczy zmuś kogoś aby Ci pomógł. Trzeba pamiętać, że ludziom w depresji z myślami samobójczymi i nie daj Boże w parze z lękami, niczego i nikogo nie chce się szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: pragnienie śmierci 17.11.08, 16:34 zapytaj siebie : co mnie wzmacnia ?" z jakimi ludzmi chciałabym przebywać? jak chciałabym zyć w czym chciałabym chodzić na codzień w -jakich ubraniach? I zacznij żyć tak jak mówi Ci głos wewnętrzny !!! W życiu jest tak, że jesteś TY i świat. Bóg powołał każdego do działania zgodnie z własnymi talentami dlatego nie patrz na innych tylko sama rób to do czego uwazasz masz talent. Koscioł katolicki robi ludziom wiele złego. Tworzy niedorajdy zyciowe które liczą na cud i o które jakoby troszczy się sam Bog- to sprawia że człowiek czeka!!! A nie ma na co czekać ! Jedynie to co można robić to tworzyć siebie, swój świat w taki sposób który daje radośc i wzmacnia. Chciałabym by ludzie zrozumieli, że za wiele spraw są sami odpowiedzialni. Zaden psychiatra psycholog nie przyżyje za człowieka jego życia. a MODLIĆ TO SIĘ MOŻNA O PROWADZENIE I DOBRE WYBORY I TYLKO TYLE. bO TO CO CZŁOWIEK MA TO WOLNĄ WOLĘ CZYLI WYBÓR w kazdym momencie swojego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 18.11.08, 19:45 ku... co wy wiecie o zyciu i smierci wy ktorzy sie ciagle bawicie wy którzy nie znacie bólu zycia? co wy mozecie wiedziec nie czujac tego,co ja czuję? Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 18.11.08, 20:10 depressantka napisała: > ku... co wy wiecie o zyciu i smierci wy ktorzy sie ciagle bawicie wy > którzy nie znacie bólu zycia? > co wy mozecie wiedziec nie czujac tego,co ja czuję? niektórzy mogą. nie jesteś królową bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 18.11.08, 21:42 moze i nie ale dziwi mnie jedno: dlaczego czuje to samo w kazdej sekundzie? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 18.11.08, 22:29 a dlaczego masz czuć co sekunda co innego? Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 18.11.08, 23:13 a dlaczego mam czuc meczarnie wiezienie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 18:08 nie o to mi chodzi, chodzi mi o to że chcesz czuć co sekundę coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:04 wcale nie chce czuc co sekunde czegos innego Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:20 a długo już tak się czujesz? próbowalaś się leczyć się czy tylko trwasz? Odpowiedz Link Zgłoś
bajka009 Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 18:06 chcesz umrzec?? nie boisz sie ze na drugim swiecie bedzie gorzej niz tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 18:13 jakby się człowiek tak ciągle wszystkiego bał to by zwariował Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:04 lucyna_n napisała: > jakby się człowiek tak ciągle wszystkiego bał to by zwariował w takim razie jestem przykladem wariatki. juz dawno zwariowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 22.11.08, 22:17 lucyna_n napisała: > jakby się człowiek tak ciągle wszystkiego bał to by zwariował Strach i lęk przychodzi sam, nie masz na niego wpływu. Nie możesz tym regulować. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:03 bajka009 napisała: > chcesz umrzec?? nie boisz sie ze na drugim swiecie bedzie gorzej > niz tutaj? nie gdyby ktos podszedl i powiedzial ze uda mu sie skutecznie mnie zabic powiedziałabym "zabijaj, pomozesz mi tym" Odpowiedz Link Zgłoś
bajka009 Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:16 Wygodna jestes „Życie nie jest tym, co dostaniemy, lecz tym, czego nie powinniśmy oddawać. Dbaj o nie, bo zostało dane Tobie dla innych.” Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:19 wygodna bo ma inny światopogląd niż Ty? Ilu ludzi w ciężkim stanie nawet wierzących prosi żeby im skrócić męki? w chwili kryzysu każdemu cierpiącemu takie myśli przychodzą do głowy. ma dziewczyna depresję i ma myśli samobójcze, ta choroba na tym polega, inne choroby za to polegają na czym innym. To przecież jest proste dosyć żeby móc chociaż podstawy zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 19:40 to dobrze bo już by mi się nie chciało nic więcej wymyślać. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 20:57 lucyna_n napisała: > wygodna bo ma inny światopogląd niż Ty? > Ilu ludzi w ciężkim stanie nawet wierzących prosi żeby im skrócić męki? w chwil > i > kryzysu każdemu cierpiącemu takie myśli przychodzą do głowy. > ma dziewczyna depresję i ma myśli samobójcze, ta choroba na tym polega, inne > choroby za to polegają na czym innym. To przecież jest proste dosyć żeby móc > chociaż podstawy zrozumieć. ależ oczywiście, że tak. osobiście po nieudanych moich targnięciach, zrezygnowana wyszeptywałam komuś : zabij mnie, to nic nie boli. plan przedstawiałam, jak to ma zrobić, by nie pojść siedzieć za to. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 22:36 moze kiedy zaczne jej codziennie szukac, znajdę JĄ..? Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 19.11.08, 22:44 pociąga Cię niebyt ? świat pójdzie dalej, a Ty nie nie będziesz o tym wiedzieć. nic. nie będzie bolało, ale i żadnej przyjemności. nicość Cię wabi ? powtarzam : poczekaj. na smugę cienia nie wbiegaj. poczekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 00:11 Jest wiele w Tobie bolu, bierze sie zwykle z zalu. Co wywoluje w Tobie ten zal ? Co Cie meczy, dlaczego chcesz sie pozbawic zycia ? Mysle ze zamiast zabic siebie lepiej naprawic to co przynosi bol. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 00:18 depressantka napisała: > owszem,pociaga mnie niebyt. nie pisz tego tutaj. nie pisz na tym forum o tym,że takie myśli. niebyt, nicość ...- jesteś nic ? jedna decyzja, a może jutro, pojutrze będzie inaczej ? jedna na cały świat jesteś - nie ma takiej samej. nikt się, jak Ty, nie urodził w tej samej minutce, sekundzie z takimi samymi oczyma i odciskami palców. zatem jesteś wyjątkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka depressantka 20.11.08, 03:11 Jeżeli właśnie teraz odczuwasz chęć popełnienia samobójstwa przeczytaj najpierw ten tekst. Zabierze Ci to pięć minut. Nie mam zamiaru analizować tutaj szczegółów Twojego złego nastroju. Nie jestem terapeutą, ani psychiatrą - jestem tylko kimś, kto wie co się czuje, gdy się cierpi. Nie wiem kim jesteś i dlaczego odwiedziłeś tę stronę. Wiem tylko, że tutaj jesteś. To dobrze. Mogę przypuszczać, że znalazłeś się tutaj, ponieważ jest Ci źle i zastanawiasz się nad zakończeniem życia. Gdyby to było możliwe wolałbym być z Tobą w tej chwili, siedzieć obok Ciebie i móc szczerze porozmawiać. Ale ponieważ to niemożliwe skorzystajmy z tego, co mamy. Znałem wielu ludzi, którzy chcieli się zabić, dlatego uważam, że mogę się domyślać co czujesz w tej chwili. Wiem, że możesz nie mieć ochoty na czytanie grubej księgi, dlatego będę się streszczał. Ponieważ mamy spędzić razem pięć minut, chciałbym podzielić się z tobą pięcioma prostymi myślami. Nie będę się z Tobą sprzeczał, czy masz się zabić, czy nie. Przypuszczam jednak, że skoro o tym myślisz musisz się czuć kiepsko. Coż, nadal tutaj jesteś. To bardzo dobrze. Chciałbym Cię prosić, abyś pozostał ze mna do końca tej strony. Oznacza to (mam nadzieję), że jesteś chcociaż w jednej cząstce niepewny, gdzieś głęboko w środku, czy rzeczywiście chcesz kończyć swoje życie. Ludzie często czują tę niepewność, nawet w najgłębszej rozpaczy. Ta niepewność to coś najzupełniej normalnego. Fakt, że w tej minucie wciąż żyjesz oznacza, że masz ją w sobie. To znaczy, że - mimo pragnienia śmierci - część Ciebie chce żyć. Trzymajmy się zatem tej części i spędźmy razem jeszcze parę minut. Zastanówmy się takim stwierdzeniem: "Samobójstwo nie jest kwestią wyboru, następuje, gdy cierpienie przekracza siły do walki z nim" Otóż to. Nie jesteś złym człowiekiem, szaleńcem, czy osobą niepełnowartościową ponieważ masz nastrój samobójczy. To nawet nie oznacza, że chcesz umrzeć - to tylko mówi, że Twoje cierpienie jest tak silne, że nie możesz go opanować. Jeżeli zacząłbym wieszać Ci na ramionach ciężarki i tak w którymś momencie musiałbyś upaść.. niezależnie od tego jak bardzo chciałbyś stać dalej. (To właśnie dlatego bez sensu jest pocieszać Cię teraz słowami "głowa do góry, nie trać ducha" - oczywiście, że nie traciłbys ducha, gdybyś tylko mógł.) Nie zgadzaj się, jeżeli ktoś mówi Ci: "Twój problem jest zbyt mały, aby myśleć o samobójstwie". Są różne rodzaje cierpienia, które mogą prowadzić do samobóstwa. U każdego człowieka ten sam problem znaczy co innego. To, co jest do zniesienia dla innego, może być nie do zniesienia dla Ciebie. Punkt krytyczny, za którym cierpienie staje się nie do zniesienia, zależy od Twojej siły do zwalczania go. W tym też ludzie różnią się znacznie międy sobą. Kiedy cierpienie przekracza Twoje siły pojawia się myśl o samobójstwie. Samobójstwo nie jest ani dobre, ani złe, nie jest wadą charakteru, jest moralnie neutralne. Jest po prostu efektem stanu nierównowagi pomiędzy cierpieniem, a siłami obrony przed nim. Możesz pozbyć się myśli o samobójstwie na dwa sposoby: [1] znajdując sposób na zmniejszenie cierpienia, lub [2] znajdując sposób na zwiększenie swojej "odporności". Oba są możliwe. Teraz chciałbym przekazać Ci kilka rzeczy do przemyślenia: Pierwsze, o czym powinienneś się dowiedzieć, to to, że ludzie są w stanie sobie z tym poradzić - nawet ci, którzy czuli się tak źle, jak Ty teraz. Statystycznie patrząc, jest bardzo duża szansa, że będziesz dalej żył. Wierzę, że ta informacja doda Ci trochę nadziei. Chciałbym Cię namówić na danie sobie trochę czasu. Powiedz sobie: "Poczekam 24 godziny, zanim coś zrobię". Albo tydzień. Pamiętaj, że odczucia i czyny to dwie różne rzeczy - to, że czujesz potrzebę samounicestwienia wcale nie znaczy, że masz to zrobić w tej chwili. Pozwól, aby między Twoją decyzją, a realizacją upłynęło tochę czasu. Nawet 24 godziny. Możesz wliczyć w to 5 minut, które spędziłeś czytając tę stronę. I następne 5 minut, które jeszcze tu spędzisz. Zdaj sobie sprawę z tego, że mimo Twoich odczuć nic nie robisz w tej chwili, aby je zrealizować. To dla mnie bardzo zachęcające - mam nadzieję, że także dla Ciebie. Trzecia sprawa: ludzie często decydują się na samobójstwo, bo szukają ulgi od cierpienia. Nie zapominaj, że ulga jest odczuciem. A Ty musisz być żywy, aby móc z niej skorzystać. Jeżeli będziesz martwy, nie będzie żadnej ulgi. Sprawa czwarta: niektórzy ludzie zareagują negatywnie na Twoją decyzję o samobójstwie ponieważ będą źli, lub przestraszeni. W efekcie mogą pogłębić Twoje cierpienie zamiast Ci pomóc poprzez bezmyślne słowa. Musisz zrozumieć, że ich złe reakcje to efekt ich obaw, a nie Twoja wina. Są jednak także ludzie, którzy mogą być z tobą w tym okropnym czasie, nie będą Ciebie osądzać, czy kłócić się z Tobą, wysyłać do szpitala, czy próbować na siłę wywlec szczegóły Twojego złego samopoczucia. Po prostu będą się o Ciebie troszczyć. Znajdź jednego z nich. Teraz. Wykorzystaj Twoje 24 godziny, lub Twój tydzień i powiedz komuś co się z tobą dzieje. Nie ma nic złego w prośbie o pomoc. Zadzwoń do psychologa, ostrożnie wybierz jednego z przyjaciół, czy księdza, kogoś, kto będzie chciał Ciebie wysłuchać. Nie dokładaj sobie jednak dodatkowaego brzemienia chcąc poradzić sobie z tym wyłącznie samemu. Nawet samo opowiedzenie komuś , jak znalazłeś się w tym położeniu wyzwoli mnóstwo energii, energii potrzebnej Ci do odbudowania równowagi sił w Twojej psychice. Ostatnia rzecz, którą chcę Ci przekazać: myśli samobójcze powracają. Po tym, jak odejdą musisz nadal się o siebie troszczyć. Dobrym pomysłem bedzie psychoterapia. Zobacz, minęło już kilka minut i wciąż tu jesteś. Naprawdę się cieszę. Jako, że doszliśmy aż tutaj, czas na nagrodę. Uważam, że powinienneś dać sobie prezent. Tym prezentem będzie siła wewnętrzna. Pamiętasz, na początku tej strony wyjaśniałem, że receptą na sukces jest taka siła wewnętrzna, która pozwoli Ci przezwyciężyć cierpienie. Spróbuj zwiększyć swój opór, aż bedzie go więcej, niż cierpienia. Teraz, kiedy ta strona mogła dać Ci pewną ulgę, najlepszym źródłem siły wewnętrznej będzie inna istota ludzka, z którą możesz porozmawiać. Jeżeli znajdziesz kogoś, kto bedzie chciał Cię wysłuchać i opowiesz mu o swoich odczuciach oraz o tym, jak znalazłeś się w tej sytuacji, od razu wzrośnie Twój opór przeciw cierpieniu. (Tekst pochodzi ze strony www.metanoia.org/suicide/) Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 07:29 nie bedzie jutro. wszyscy mowia "byle do jutra"a jutro jest to samo tylko jeszcze gorsze... w sumie nie bede pisac jak bede chciala to to zrobie a pisac nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 07.12.08, 19:23 depressantka napisała: > nie bedzie jutro. > wszyscy mowia "byle do jutra"a jutro jest to samo tylko jeszcze > gorsze... > w sumie nie bede pisac > jak bede chciala to to zrobie a pisac nie bede. tak samo z tym durnym "miłego dnia". Gdy po raz enty słyszę "miłego dnia" to mam ochotę ten dzień zrobić niemiłym, na złość, tylko nie wiem komu. Sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 22.11.08, 22:18 bajka009 napisała: > Wygodna jestes > > „Życie nie jest tym, co dostaniemy, lecz tym, czego nie powinniśmy > oddawać. Dbaj o nie, bo zostało dane Tobie dla innych.” To nie jest wygodnictwo, to jest wynik niskiej samooceny. Odpowiedz Link Zgłoś
suicidalman Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 22:34 Też myślę podobnie tylko najlepiej gdyby zrobił to szybko, żebym nie czuł bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 22:48 przestańcie pieprzyć. włączasz gaz - się okazuje, że nietrujący, a wybuchowy - to zabić możesz tych, którzy żyć chcą, a sama się pod gruzowiskiem obudzisz z uszkodzonym kręgosłupem. skoczyć - to samo - kark skręcisz, ale będziesz żywy, jak najbardziej. ciąć się - do zył jest trudno się dobrać - baaardzo trudno. a potem noszenie szerokich bransoletek. tabletki - naprawdę można wziąć morze i obudzić się w szpitalu z pasami, zjechaną wątrobą i poziomem cukru ponad stosowny poziom. przeczekać. nie zamykac się. wywalić ból, przytulić do bliskiej osoby, wygadać - nawet, gdy nieskładnie to idzie, nawet, gdy każde słowo to trud. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 20.11.08, 23:18 ku... przeczekanie trwa 4 lata juz bliska osoba? zart... marzenie i abstrakcja zawsze bylam poza wszystkim,sama. Odpowiedz Link Zgłoś
suicidalman Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 06:54 To ty przestań pieprzyć! Ile można czekać? U mnie od trzech lat praktycznie nic się nie dzieje. Tylko wstaję rano, zrobię sobie kilka posiłków, posiedzę przed komputerem, obejrzę może jakiś film, pójdę spać i tak w kółko. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 11:07 to może czas zacząć coś robić? cały dzień nic nie robisz to nei dziw że takie myśli do głowy przychodzą. Człowiek jest stworzony do dzialania, musi się ruszać, musi coś robić inaczej własnei tak jakoś mu się dzieje w glowie że żyć się nie chce.Nasz mozg nei wie że przez tysiąc lat tak się pozmieniało że już nic nie trzeba i nadal chce żebyśmy za tymi zwierzętami czy jagodami po lesie przez pół dnia zasuwali,ewentualnie pole orali, nie mając czasu na zbędne myślenie, bo zaspokojenei podstawowych potrzeb było już i tak dostatecznym obciążeniem. No i te niewykorzystane moce niestety obracają się przeciwko nam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 11:01 no bez przesady z 30 piętra to już bezszansie jest, ale zdaje się nei za bardzo bezbolesne i tak leżeć rozdyźdanym na chodniku na pastwę gapiów też chyba nie za fajowo.Jeszcze jakieś dziecko zobaczy i będzie miało traumę do końca życia Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 19:05 to jest jedyny sposob jaki teraz biore pod uwage! Odpowiedz Link Zgłoś
marz-ena5 Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 15:44 nie wiem ile masz lat, ale proszę nie pisz takich rzeczy, mimo wszystko warto zyć i czekać, nigdy nie wiesz, a przecież może ktoś poda Ci rękę, pomoże, ja też czuje się podle, ale wierzę, że ktoś mi pomoże, i pokaże że nie jestem sama - pozdrawiam. Napisz do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 21.11.08, 19:07 moja przyszlosc mnie nie obchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 22.11.08, 22:26 depressantka napisała: > moja przyszlosc mnie nie obchodzi Ty po prostu nie chcesz, aby Ci pomóc. Dziewczyna wyciągnęła pomocną rękę do Ciebie, a Ty co zrobiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 22.11.08, 23:26 kto konkretnie wyciągnął bo nie zauwazylam Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 00:35 depressantka napisała: > kto konkretnie wyciągnął bo nie zauwazylam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=87177070&a=87525106 Może niezbyt dokładnie przeczytałam wątek, bo nie wiem jaki jest twój czynnik depresjogenny i jaka to jest to depresja. 10 lat walczyłam z czymś podobnym, z tym że podłoże było znane. Wiem, jaki ogromny wysiłek ciebie czeka. Oczywiście jeśli chcesz z tego wyjść,a na pewno chcesz, bo inaczej być nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
mruczus4 Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 05:32 Ja mam depresję od kilkunastu lat. Ma być koniec cyklu za cztery lata i jeden miesiąc. Kto był poniżony będzie wywyższony. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 06:09 depressantka napisała: > kto konkretnie wyciągnął bo nie zauwazylam nie zauważyłaś, bo nie po to piszesz tu, by czytać, tylko, by pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 10:04 A czemu zamiast upajać się swoją chorobą, nie zaczniesz się wreszcie leczyć? Zdaję sobie sprawę, że znacznie łatwiej jest jęczeć jakim się jest biednym i nieszczęśliwym zamiast ruszyć tyłek i znaleźć sobie skutecznego lekarza, no ale ile można. Skoro masz na tyle energii i determinacji, żeby siedzieć na forach to będziesz mieć i na tyle, żeby rozejrzeć się za jakimś sensownym lekarzem i skorzystać z jego usług. Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 10:44 depressantka napisała: > Chcę umrzeć, jaki sposób oprócz powieszenia i skoku z 30 piętra okaże się > skuteczny? > i czy na pewno nic mnie nie czeka? bo myślę że nie, nie ma niczego poza > samotnością i płaczem. > nic. Idź do lekarza, bo mam wrażenie, że poważny przypadek. Rozmowa w necie to nie miejsce na to. No chyba, że robisz sobie żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 16:22 foruminum napisała: > depressantka napisała: > > > Chcę umrzeć, jaki sposób oprócz powieszenia i skoku z 30 piętra okaże się > > skuteczny? > > i czy na pewno nic mnie nie czeka? bo myślę że nie, nie ma niczego poza > > samotnością i płaczem. > > nic. > > Idź do lekarza, bo mam wrażenie, że poważny przypadek. Rozmowa w necie to nie > miejsce na to. No chyba, że robisz sobie żarty. > nie robie sobie zadnych zartow napisalam tylko jak sie czuje nie moge isc do lekarza, wszyscy wymagaja ode mnie obowiazkow itp no a do lekarza to trzeba miec czas w ciagu tygodnia zeby pojechac. bo nie ma w moim beznadziejnym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 16:51 depressantka napisała: > foruminum napisała: > > > depressantka napisała: > > > > > Chcę umrzeć, jaki sposób oprócz powieszenia i skoku z 30 piętra > okaże się > > > skuteczny? > > > i czy na pewno nic mnie nie czeka? bo myślę że nie, nie ma > niczego poza > > > samotnością i płaczem. > > > nic. > > > > Idź do lekarza, bo mam wrażenie, że poważny przypadek. Rozmowa w > necie to nie > > miejsce na to. No chyba, że robisz sobie żarty. > > > > nie robie sobie zadnych zartow napisalam tylko jak sie czuje > > nie moge isc do lekarza, wszyscy wymagaja ode mnie obowiazkow itp no > a do lekarza to trzeba miec czas w ciagu tygodnia zeby pojechac. > bo nie ma w moim beznadziejnym miescie. A miałaś robione hormony tarczycy? TSH, T3,T4 No widzisz! czyli masz jakiś cel/sens w życiu , a ten jeden, dwa dni jeśli poświęcisz sobie nic innym/rodzinie się nie stanie. Świat się nie zawali. Nie rezygnuj z siebie, naprawdę, nie warto. Poświęcasz się dzieciom? Dobrze, ale i to poświęcenie ma swoje granice. Ty jesteś najważniejsza. niestety, wiem jak wygląda leczenie w małych miejscowościach. :( Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 21:20 eh wybacz ale naprawde skorzystalabym jakbym mogla z offu bo nie chce tu byc, to nie dla mnie, czuje to gdzies slyszalam o miejscu gdzie mozna zaplacic kase i podadza ci w pewnym hoteliku trucizne i abys mogl w spokoju odejsc... Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 21:46 depressantka napisała: > eh > wybacz ale naprawde skorzystalabym jakbym mogla z offu > bo nie chce tu byc, to nie dla mnie, czuje to > gdzies slyszalam o miejscu gdzie mozna zaplacic kase i podadza ci w > pewnym hoteliku trucizne i abys mogl w spokoju odejsc... ale potem będziesz pod płotem pochowana, warto? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 23.11.08, 22:19 o nie nie, już od jakiegoś czasu samobójcy nei są chowani pod plotem tylko godnie w obrębie cmentarza bo kościół uznał że samobójstwo można popełnić tylko w chwili neipoczytalności i nei można tego karać pochówkiem pod płotem tylko wierzyć że się Pan Bóg ulituje nad chorym na głowę i dopuści co królestwa niebieskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 00:07 depressantka napisała: > szczerze > jebie mnie to Aporrheta to też jakiś sposób na pokonanie depresji. Widzę, że nieźle rozładowujesz złe emocje. I bardzo dobrze! tylko może ... nie na forum ;) www.wiadomosci24.pl/artykul/o_jezykowych_tabu_wulgaryzmach_55003.html#artykul Odpowiedz Link Zgłoś
anamela Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 09:51 Dziś na Gazeta.pl założyłam konto z pocztą. Napisz mi coś więcej o sobie. Zdecyduj, czy chcesz i daj znać na Forum, to podam Ci adres. Moje pseudo "Tak myślę". Odpowiedz Link Zgłoś
afortsatak Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 17:57 owszem nie ma........... mróz+alkohol+może jakieś tabl nasenne to smutne tak bartdzo smutne ale nie mam wyjscia....... Ty na pewno jeszcze masz.uwierz Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 20:31 afortsatak napisał: > owszem nie ma........... > mróz+alkohol+może jakieś tabl nasenne > to smutne tak bartdzo smutne ale nie mam wyjscia....... > Ty na pewno jeszcze masz.uwierz Ależ Katastrofo! można Ci jakoś pomóc? Płukanie żołądka to nieprzyjemny zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 20:40 afortsatak napisał: > owszem nie ma........... > mróz+alkohol+może jakieś tabl nasenne > to smutne tak bartdzo smutne ale nie mam wyjscia....... > Ty na pewno jeszcze masz.uwierz Nie można lekceważyć takich wpisów, nawet jeśli to jest żart. Ostatnio było głośno o nastolatku, który przed kamerą internetową zażył tabletki i popełnił samobójstwo. Ekshibicjonizm śmierci? nawet nie wiem jak to nazwać. - Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
afortsatak Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 22:29 płukanie zołądka? na wyziębienie organizmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
foruminum Re: pragnienie śmierci 25.11.08, 00:12 afortsatak napisał: > płukanie zołądka? na wyziębienie organizmu:) Jednego mamuta to po 12 tys lat wydobyli ze śniegu, nie martw się, będzie ok, najgorsze jednak to płukanie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 24.11.08, 22:58 afortsatak napisał: > owszem nie ma........... > mróz+alkohol+może jakieś tabl nasenne > to smutne tak bartdzo smutne ale nie mam wyjscia....... > Ty na pewno jeszcze masz.uwierz niestety rozczaruje cie ale JA nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 29.11.08, 04:04 Zakladam, ze piszesz powaznie o tym, jak sie czujesz. Myslisz jednak, ze ktokolwiek na forum odpowie na Twoje pytanie? Zastanowilas sie przez chwile o co prosisz? Mysle, ze jestes bardzo skupiona na swoich uczuciach, wiec nie myslisz o innych. Rozejrzyj sie wokol siebie. Sa ludzie, ktorzy potrzebuja pomocy, wyciagnij do nich reke, gwarantuje, ze przestaniesz choc przez krotki czas myslec o sobie. Idz na szybki spacer, nie bede Cie zachecac do uprawiania intensywniejszego sportu, ale jakikolwiek wysilek fizyczny pozwoli Ci poczuc sie lepiej. Zacznij robic cos nowego albo wroc do starych zainteresowan. Wykorzystaj czas, ktory Ci jest dany na tym swiecie. Trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 29.11.08, 04:29 Jeszcze jedna wazna rzecz. Pragniesz smierci, bo uwazasz, ze przyniesie Ci ulge, wyzwolenie od cierpienia, ze przestaniesz czuc? Skad wiesz, co jest po smierci? Moze pragniesz nicosci albo czegos pozytywnego. A jesli to zycie po zyciu (o ile istnieje) jest podobne do tego na ziemi albo gorsze? Nie lepiej odwlec dotarcie do niego i postarac sie zeby nasza ziemska egzystencja byla mniej bolesna? Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 29.11.08, 23:16 nie wiem co jest po ale wole najgorsze gowno tam niz to pieklo tu i teraz Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 30.11.08, 01:06 Czy moglabys napisac dlaczego zycie jest dla Ciebie pieklem? Probowalas cos z tego, o czym napisalam powyzej? Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: pragnienie śmierci 01.12.08, 15:08 Przeleżałe g**no jest bardzo dobrym nawozem :-). Teraz poważnie: Przeczytaj mój najnowszy wątek. NIE POŻAŁUJESZ, słowo! Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
depressantka Re: pragnienie śmierci 05.12.08, 19:09 rhodeisland napisała: > Czy moglabys napisac dlaczego zycie jest dla Ciebie pieklem? > Probowalas cos z tego, o czym napisalam powyzej? nie mam sily zeby pisac... Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 05.12.08, 20:11 Mialas sile zeby napisac pare slow, napisz wiecej. Trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 07.12.08, 19:20 depressantka napisała: > rhodeisland napisała: > > > Czy moglabys napisac dlaczego zycie jest dla Ciebie pieklem? > > Probowalas cos z tego, o czym napisalam powyzej? > nie mam sily zeby pisac... Mnie też się nie chce żyć. Człowiek je śpi, śpi je , po co to wszystko? jestem zmęczona. Co jest po drugiej stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
loserka Re: pragnienie śmierci 07.12.08, 20:23 >Co jest po drugiej stronie? Nie ma niczego. Czy lepiej Ci z tą wiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 07.12.08, 20:37 loserka napisała: > >Co jest po drugiej stronie? > > Nie ma niczego. > Czy lepiej Ci z tą wiedzą? Głupi ze mnie człowiek siedzę i szlocham do pikseli. Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
suicidalman Re: pragnienie śmierci 08.12.08, 11:43 Ja myślę, że chyba lepiej "poczuć" tę nicość niż żyć tu na ziemi. Ale nie zrobię tego ani dzisiaj ani jutro. Muszę się tym razem dobrze przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 02:26 suicidalman napisał: > Ja myślę, że chyba lepiej "poczuć" tę nicość niż żyć tu na ziemi. Ale nie zrobi > ę > tego ani dzisiaj ani jutro. Muszę się tym razem dobrze przygotować. I to jest właśnie to ... nasze ziemskie życie, to po prostu przygotowywanie się do śmierci. Powoli dojrzewamy do niej, zaczynamy rozumieć, że tak musi być, że takie są koleje losu. Odpowiedz Link Zgłoś
emarcki Re: pragnienie śmierci 07.12.08, 22:31 Witaj, śmierć i tak będzie naszym udziałem. W sposób nagły, przewlekły, smutny, być może śmieszny zarazem. Do śmierci płyniemy crawlem, dryfujemy albo siedzimy sobie na mieliźnie, aż nas cos rozjedzie. Zauważ, piszesz o pragnieniu śmierci - sforumłuj jaśniej, chcesz kresu, ale nie SIEBIE tylko sytuacji, nazywanej prozaicznie życiem codziennym. A to dwie różne sprawy. Skąd pewność? Nie Ty jedyna:) Zanim umrzesz, zanim przeczytasz kolejny post - zobacz, Znowu było "chleba naszego, powszedniego". Jakiś poranek, kawa, odpalenie kompa. Wiem, kiedyś spory okręt tonął, orkiestra grała do końca - ten zgiełk wokoło niczego nie dowodzi. Ale nawet w naszym ponurym, ciemny, z wyącymi krawężnikami - ile przekory! Wokół ŧętni tyle spraw. Mnie np jutro czeka przejażdżka tramwajem, metrem, potem dzień w pracy, powrót samochodem, poczta, zakupy. Obowiązki w pracy, koledzy w pracy, chorowite dzieci kolegów, słaba srpzedaż, fochy szefowej. Łyżka soli. Po powrocie do domku spada mi tętno, też najchętniej spałbym. Ale wciąż z prerspektywą na przebudzenie, a przynajmniej kolejne dzień dobry szarówko za oknem. Wnioski? Ile postów ułynęło od Twojego pierwszego. Każdy dzień nas wzmacnia, skoro nie zabił. Na rozmowę z psychoterapeutą nigdy nie jest za późno, za daleko, za mało czasu. Pogadaj z Bogiem, jeśli już kusi Cię spotkanie w cztery oczy i kiedyś to nastąpi, spróbuj rozmowy ziemia-niebo. Faceta, którego syn był na krzyżu, nie zdziwią Twoje sprawy; samotność, smutek, beznadzieja są i zawsze były. Cała Biblia jest pełna ludzi jak Ty, oświecanych tylko przez chwilkę. Bez bożych pierwiastków - siądź do kompa i napisz. Tutaj. Pamiętaj, że woli zycia nigdy się nie wyprzemy, to już jest chemicznie zakkodowane na najniższym szczebelku w naszych komórkach. Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 02:20 emarcki napisał: > Witaj, [...] > Co Ty na to? Bardzo ładnie to napisałeś, choć nie we wszystkim się zgodzę. Poczekam jednak na reakcję osoby, do której to adresowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 08:00 tyle entuzjazmu że tylko go pakować w małe buteleczki i za ciężką kasę sprzedawać:) prawdopodobnie odpowiedź na "co ty na to" można zawrzeć w zdaniu "ona ma to gdzieś", ale może ktoś inny wierzący ze skłonnościami skorzysta? Odpowiedz Link Zgłoś
emarcki Re: pragnienie śmierci 14.12.08, 20:38 > tyle entuzjazmu że tylko go pakować w małe buteleczki i za ciężką kasę sprzedaw > ać:) 1.Gratis. > prawdopodobnie odpowiedź na "co ty na to" można zawrzeć w zdaniu "ona ma to > gdzieś", 2.Nieprawda. To jej cały kapitał - życie/trwanie. > ale może ktoś inny wierzący ze skłonnościami skorzysta? Vide pkt. 1+2 Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 09.12.08, 23:45 Depressantka odezwij sie! Zycie potrafi byc ciezkie, ale ja traktuje je jako dar, wielka przygode. Skad przekonanie, ze ta przygoda powinna byc latwa, pelna radosci? Pomyslcie, ile ludzi stracilo zycie z powodu chorob, w wypadkach, czesto w mlodym wieku. Ile ludzi jest niepelnosprawnych, a potrafia cieszyc sie kazdym dniem. Naprawde nie ma zadnej pewnosci, ze po smierci jest nicosc albo cos lepszego. Pomoze dobry lekarz, a przede wszystkim pomaga gdy przestajemy bez przerwy koncentrowac sie na NASZYCH uczuciach. Jest tyle ludzi potrzebujacych pomocy, samotnych. Ja kazdy dzien traktuje jak prezent. Trzymajcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 02:17 rhodeisland napisała: > Pomyslcie, ile ludzi stracilo zycie z powodu chorob, w wypadkach, > czesto w mlodym wieku. Ile ludzi jest niepelnosprawnych, a potrafia > cieszyc sie kazdym dniem. czy to ma być dla mnie otuchą, że ktoś ma gorzej ode mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 04:10 Nie gorzej, ale sadze, ze wiele osob chetnie by sie z Toba zamienilo. Jestes zbyt skoncentrowana na swoich myslach. Jesli nie potrafisz tego zmienic, zmien sposob myslenia, patrzenia na zycie. Kazda sytuacje mozna zinterpretowac na rozne sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: pragnienie śmierci 10.12.08, 06:36 rhodeisland napisała: > Nie gorzej, ale sadze, ze wiele osob chetnie by sie z Toba zamienilo. Wielu, szczególnie chorych, jest przekonanych, iż jego choroba i jego dolegliwości są najgorsze na świecie. > Jestes zbyt skoncentrowana na swoich myslach. Jesli nie potrafisz > tego zmienic, zmien sposob myslenia, patrzenia na zycie. tak, ale to jest myślenie zdrowego człowieka. Chory na świat patrzy przez pryzmat swoich dolegliwości i uważa, że jest "najchorszy z chorszych" ;) > Kazda > sytuacje mozna zinterpretowac na rozne sposoby. a i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka.28 Re: pragnienie śmierci 14.12.08, 22:02 a pomyśleć, że czasami wystarczyłoby tylko trafić na dobrego terapeutę, żeby uratować komuś życie... Odpowiedz Link Zgłoś
suicidalman Re: pragnienie śmierci 18.12.08, 11:42 Nie ma kogoś takiego jak "dobry terapeuta". Terapeuta potrafi tylko gadać: "Zrób to...", "Nie przejmuj się tym...", "Wyjdź do ludzi..." itp. itd. a w zdecydowanej większości jego wiedza opiera się na książkach i kontaktach z innymi chorymi. Jeśli ktoś nie miał nigdy myśli samobójczych to w jaki sposób może zrozumieć kogoś, kto takie myśli ma i mu radzić? Odpowiedz Link Zgłoś
nb1971 Re: pragnienie śmierci 16.12.08, 23:47 ja tez bo sobie nie radze z własnym sobą, a do tego krzywdzę wiele osób i nie potrafię przestać może razem coś wymyślimy jak zdążę Odpowiedz Link Zgłoś