Dodaj do ulubionych

...i co dalej?

31.10.03, 19:50
Czy wierzycie, w to że umrzemy? Wiadomo, że tak. Ale czy wierzycie w to, że
to się stanie naprawdę, każdemu z nas? Wcześniej czy później... I co? Czeka
tam ktoś na nas? Czy pustka? Czy inkarnacja w chrabąszcza?
Przepraszam, że Was nie oszczędzam. To ważne dla mnie.
Hellio
Obserwuj wątek
    • nina46 Re: ...i co dalej? 31.10.03, 19:57
      czlowieku czy nie masz innych spraw na glowie nie doluj siebie i innych i tak
      walniemy w ramy good lack
      • hellio Re: ...i co dalej? 31.10.03, 20:26
        Sorry, Nina, to jest obecnie jedna z najważniejszych spraw na mojej głowie.
        Czy zajrzałaś na forum "depresja" w poszukiwaniu wątków nie-dołujących?
        Nie musisz czytać wszystkich - są również weselsze.
        Czy pozwolisz, że mimo Twojego sprzeciwu zapoznam się z przemyśleniami innych
        osób, jeśli zechcą się nimi podzielić, zanim, jak to byłaś uprzejma
        określić, "walniemy w ramy"? Dzięki, pozdrawiam, H
    • samanta5 Re: ...i co dalej? 31.10.03, 20:15
      hellio napisała:

      > Czy wierzycie, w to że umrzemy? Wiadomo, że tak. Ale czy wierzycie w to, że
      > to się stanie naprawdę, każdemu z nas? Wcześniej czy później... I co? Czeka
      > tam ktoś na nas? Czy pustka? Czy inkarnacja w chrabąszcza?
      > Przepraszam, że Was nie oszczędzam. To ważne dla mnie.

      Hellio, takie myśli są czymś normalnym w okolicach Wszystkich Świętych.
      Zaduma, refleksja....tego nie da się uniknąć. A tak naprawdę to nawet lubię
      ten dzień, traktuję go jako dobry moment do wspomnień i poświęcam w dużej
      części moim bliskim którzy odeszli i za którymi ciągle tęsknię. Staram się
      myśleć o tym, co było i jest dobre dzięki nim, w moim życiu.
    • abdon Re: ...i co dalej? 31.10.03, 20:25
      Pocieszające jest to, że jak poucza doświadczenie, umierają tylko inni ludzie
      (Słonimski)
      • samanta5 Re: ...i co dalej? 31.10.03, 20:51
        abdon napisał:

        > Pocieszające jest to, że jak poucza doświadczenie, umierają tylko inni
        ludzie
        > (Słonimski)

        :)Chyba dla każdego oczywiste jest, że my też umrzemy. Przeraża, przygnębia,
        sprawia, że życie wydaje się bezsensowne..... jak zwykle nieznane i
        nieuchronne. Dlatego bezcelowe jest myślenie w takich kategoriach o
        przyszłości. Moment śmierci może nadejść wtedy, gdy będziemy tego pragnąć.
    • starowinka40 Re: ...i co dalej? 01.11.03, 07:56
      Umrzemy, newet jesli nam sie wydaje, ze to dotyczy innych:-( Jak czlowiek juz
      raz zda sobie sprawe, ze jest smiertelny i dosc latwo sie psuje, nigdy nie
      bedzie juz taki sam jak dawniej. Mysl o smierci bedzie sie czaic gdzies na
      dnie, pojawi sie znienacka nawet w najpiekniejszym dniu. Trzeba sie nauczyc z
      tym zyc, wtedy podobno jest latwiej:-)
      Mnie przeraza moja smierc, ale tylko dlatego, ze wyobrazam sobie, ze moje
      dzieci cierpialyby po mojej smierci, nie jestem pewna czy dalyby sobie rade:-(
      O siebie malo sie boje, bo wiem, ze wtedy juz nic sie nie czuje, a odczuwanie
      bywa czasem nie do zniesienia.Przezylam kilka razy narkoze.. to pozwala mniej
      wiecej miec wyobrazenie, czym jest smierc. Tylko ze tutaj jeszcze daja szanse
      na obudzenie sie;-)
      Kazdy boi sie przemijania i tej niewiadomej, ktora czai sie progiem smierci.
      Ja osobiscie, mimo wiary w obecnosc Boga, nie wierze, ze spotkam moich
      najblizszych po smierci. I dlatego rozpaczam, kiedy odchodza, bo w moim
      przekonaniu to odejscie na zawsze.

      -
    • empeka Re: ...i co dalej? 01.11.03, 08:07
      hellio napisała:

      > .. I co? Czeka
      > tam ktoś na nas? Czy pustka? Czy inkarnacja w chrabąszcza?

      Ależ nikt tego nie wie...
      Religie służą do uciszania lęków i oswajania bólu.
      Osobiste i prywatne mini systemy filozofii własnej - także.

      Czytałam kilkanaście lat temu, po stracie kogoś bliskiego, bardzo
      mądrą książkę na temat śmierci w naszej i innych kulturach, były to
      eseje różnych myślicieli.
      Nikt nie twierdził, że pozostali się mylą, a jednak głosili sprzeczne
      prawdy.
      Tak więc plebiscyt na naszych tu łamach też nas nie przybliży...
      raczej nie...


      > Przepraszam, że Was nie oszczędzam. To ważne dla mnie.
      To ważne dla każdego, tyle że pewnie nikt nie wie (oprócz różnych
      fundamentalistów).

      Marta
    • kochanica_francuza Re: ...i co dalej? 01.11.03, 19:20
      hellio napisała:

      > Czy wierzycie, w to że umrzemy? Wiadomo, że tak. Ale czy wierzycie w to, że
      > to się stanie naprawdę, każdemu z nas? Wcześniej czy później... I co? Czeka
      > tam ktoś na nas? Czy pustka? Czy inkarnacja w chrabąszcza?
      > Przepraszam, że Was nie oszczędzam. To ważne dla mnie.
      > Hellio

      Jak trafię do Raju, to będę tańczyć
      A jak nie, to..o rany!
      W każdym razie wierzę w życie po śmierci.
      Boję się raczej samotnej, niedołężnej starości.
      Ciekawe, jak będą wyglądały relacje z moją miłością?
      Jetsem okropnie przyziemna.
      Kieyś nawet specjalnie pytałam jednej zakonnicy, czy w raju będzie taniec, he
      he...
      Odp. twierdząco.
      Pozdrawiam.
      • hellio Re: taniec? jak najbardziej! 02.11.03, 15:54
        Nie wiem, jak z rajem w ogóle. Ale jeśli raj, to na pewno będzie w nim to, co
        kochasz. Jestem pewna, H
    • anieatak chyba jedna potop 01.11.03, 20:40
      podpisano
      FUNdaMENTAlisci
    • hellio Re: dziękuję 02.11.03, 16:04
      za komentarze i przepraszam - nie powinnam była dotykać takiej sprawy tak
      bezceremonialnie. Jeśli kogoś przestraszyłam,to proszę mi wybaczyć.
      Serdecznie pozdrawiam, Hellio
      • anieatak krociutka analiza 02.11.03, 16:16
        hellio napisała:

        > za komentarze i przepraszam - nie powinnam była dotykać takiej sprawy tak
        > bezceremonialnie. Jeśli kogoś przestraszyłam,to proszę mi wybaczyć.
        > Serdecznie pozdrawiam, Hellio
        diagnoza:przewrazliwienie
        recepta:jezeli nie obchodza sie ze mna jak z jajkiem..mam prawo rownie
        bezceremonialnie rownie bezceremonialnie robic jajecznice..mind the gap..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka