Dodaj do ulubionych

TAK TO SOBIE

    • jutta_t Re: TAK TO SOBIE 20.11.17, 19:32
      powstaje film o potwornej zakonnicy z Zabrza. W roli głównej Agata Buzek
      Kilka lat temu sprawą siostry Bernadetty, dyrektorki ośrodka wychowawczego w Zabrzu, żyła cała Polska. Jej bestialskie zachowanie było tematem głośnego reportażu, który posłużył do napisania scenariusza filmowego. Co wiemy o tym projekcie? I w jaki sposób muzycy Foo Foghters i Guns'n'Roses upamiętnili zmarłego gitarzystę AC/DC?
    • dunant Re: TAK TO SOBIE 21.11.17, 15:17
      finansowa uczestniczki "Nasz nowy dom" nie należy do najlepszych, ale jak udało nam się dowiedzieć, jest ona objęta programem pomocy przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Wielu internautów wyraziło chęć wsparcia samotnej matki. Niestety na dobre słowo od lokalnej społeczności pani Lidia nie może liczyć. Zastępca dyrektora MOPS-u wyznała, że pani Lidia wzbudza negatywne emocje.
      - To nie ulega wątpliwości. Pani nie należy do osób łagodnych tak, jak została przedstawiona w programie. Wcześniej na pewno miała propozycje mieszkań, ale odmawiała - powiedziała Małgorzata Ochenkowska w rozmowie z natemat.pl.
      Dodatkowo wśród komentarzy na Facebooku pojawiają się opinie, że pani Lidia mogłaby podjąć pracę, ponieważ jej córki są już wystarczająco duże. Nie brakuje też innych wypowiedzi na temat uczestniczki.
      - Podejrzewam i raczej slusznie, że nie o zawiść i zazdrość tu chodzi. Ludzie w Szczytnie swoje wiedzą. Dzieci tylko szkoda.
      - Ona nawet z własną rodziną nie utrzymuje kontaktów. Jak człowiek jest w porządku, życzliwy dla innych, to i ludzie pomogą. Jaką miarą pożyczaja taką i oddają.
      W mediach społecznościowych przeważają jednak wpisy, w których ludzie współczują pani Lidii i jej rodzinie. Miejmy nadzieję, że postawa mieszkańców Szczytna, a zwłaszcza sąsiadów, ulegnie zmianie.
      • dunant Re: TAK TO SOBIE 21.11.17, 15:19
        Rosja po raz pierwszy przyznała, że poziom radioaktywności był przekroczony. Chodzi o izotop ruten-106, który został wykryty nad Europą w połowie września. W oświadczeniu rosyjskiej służby meteorologicznej pojawia się dokładne natężenie promieniowania.
        Największy poziom radioaktywności odnotowano w wiosce Argajasz. Norma była tam przekroczona aż 986 razy. Wioska leży na południu Uralu, ....
        • dunant Re: TAK TO SOBIE 21.11.17, 15:26
          zefir @zefir:
          Czy niewątpliwi sympatycy banderyzmu w personach JE Kuchcińskiego i Terleckiego penalizację banderyzmu w Sejmie blokują?Z pewnością usilnie do tego się dokładają,z pewnością z zewnętrznego oglądu sprawy tak to wygląda.Pamiętać jednak należy,że to tylko dwóch herojów z liczniejszego grona Biura Politycznego pisowskiego samodzierżawia,które faktycznie o penalizacji decyduje.Prawda jest więc taka,że wspomniane Biuro Polityczne penalizację banderyzmu blokuje,Polaków czaruje,zaś Kuchcińskiego i Terleckiego do osłony PiS-u wykorzystuje.W PiS-ie obowiązuje żelazna hierarchiczna dyscyplina i bez zgody najwyższego guru partyjnej wierchowki,nawet dwóch tak prominentnych partyjno-sejmowych działaczy z hippisowskiego rodu,skażonych banderyzmem,dowolnie skakać i gderać nie może.
    • dunant Re: TAK TO SOBIE 22.11.17, 08:29
      Podczas prac remontowych na stadionie Hein Klink w Hamburgu robotnicy przygotowywali teren pod nową szatnię. 40 centymetrów pod ziemią znaleźli gigantyczna swastykę.
    • dunant Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 03:10
      Zamieszanie wokół Dody nie cichnie. Artystka po wyjściu z prokuratury przekornie skomentowała swoje zatrzymanie twierdząc, że szykuje się do roli w filmie. Przy okazji zaprosiła też na koncert, który gra z Marylą Rodowicz 24.11 w Białymstoku. Teraz wydała kolejne oświadczenie, które zamieściła na swoim profilu na Instagramie.

      - Inne państwa mają ataki terrorystyczne, a my poważniejsze sprawy narodowe! Kto reflektuje na nowe profilowe? Biedny ( 20 mln długu dla urzędu skarbowego), wystraszony (codziennie na komendzie) i w końcu może spać spokojnie (terapeuta z AA dał mu zupełnie "nieodpłatnie" zaświadczenie o nie byciu alkoholikiem, a jedynie konieczności pracy nad asertywnością). Módlmy się, by w końcu odetchnął z ulgą! Przed nim kolejne lata na bezdechu szóstej sprawy, którą mi założył. Jak żyć kiedy Doda nie siedzi w więzieniu? Jak? - napisała.
    • jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 10:06
      https://scontent.fatl1-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/21950119_1577378498983536_4014757862682152755_o.jpg?oh=56eb55790c53333781156e090b8e6b1a&oe=5A9F433E
    • jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 10:15
      https://scontent.fatl1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/23755383_1529990240389646_6142505390110137703_n.jpg?oh=eb5de9bdd6c3cbd9df341823c54d8345&oe=5A909285
    • jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 10:18
      Sędziowie orzekli, że Oscar Pistorius powinien spędzić w więzieniu co najmniej 15 lat. Wcześniejsze postanowienie skazywało sportowca na 6 lat więzienia za zabójstwo swojej narzeczonej Reevy Steenkamp. Południowoafrykański wymiar sprawiedliwości uznał jednak, że to zbyt mało i sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia.
      Biegacz odsiedział już za kratami ponad rok. Ten czas - zgodnie z nowym wyrokiem - zostanie zaliczony w poczet kary, co oznacza, że realnie Pistorius spędzi w więzieniu 13 lat i pięć miesięcy - informuje "Daily Mail".
    • jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 10:33
      Wydana w 2013 r książka "Kindermund" ("Dziecięca buzia") autorstwa Poli Kinski odbiła się w Niemczech głośnym echem. Tragiczne wspomnienia córki jednego z najlepszych europejskich aktorów przyjęto z niedowierzaniem i trwogą. Nic dziwnego. Urodzony w Sopocie artysta do tamtej pory uchodził w oczach miłośników kina za szalonego, nieprzewidywalnego geniusza. Do tych określeń doszło jeszcze jedno – pedofil.
    • jerzy_55 Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 14:51
      Piekło może zamarznąć, ale Rosjanom i tak nie będzie zbyt zimno. Temperatura -50 stopni Celsjusza nie jest zbyt niska, aby dzieci przestały chodzić do szkoły. Tak przynajmniej wygląda życie w rosyjskim miasteczku Ojmiakon, które znajduje się w północno-wschodniej Syberii - podaje lokalny portal news.ykt.ru.
      Szkoła w osadzie jest oficjalnie zamknięta, gdy temperatura spada poniżej -52 stopni. Urzędnicy skomentowali aktualne wskaźniki krótko: dziś było -50 stopni Celsjusza rano, więc wszystkie dzieci się uczą - czytamy w serwisie BBC. Do szkoły w miasteczku chodzą najmłodsze dzieci, w klasach od 1 do 5.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 16:54
      https://scontent.fatl1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/23755419_1544199845674211_8102290107783179993_n.jpg?oh=705c111b153420cb7e3038dffe696b51&oe=5AA0BA31
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 20:23
      Ta katastrofa była dla mnie wstrząsem przede wszystkim w wymiarze ludzkim, a ponieważ w swoich książkach zajmuję się lękami i strachem, które dotyczą mnie osobiście, moja podświadomość zajęła się tym tematem niejako w roli współautora - mówi Sebastian Fitzek, którego książka "Lot 7A" właśnie się ukazała.
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:08
      Casanova z Dziwnowa. Poznaj prawdę o najgłośniejszym uwodzicielu PRL-u
      Media go uwielbiały. Od rozhisteryzowanych fanek dostawał listy miłosne. I to nawet, gdy siedział już w więzieniu, skazany za uwodzenie nieletnich, oszustwa i pobicia. Kim był Jerzy Kalibabka? Amantem o zniewalającym uśmiechu, który zabierał jednym, by obdarować inne? A może… zwykłym bandytą nienawidzącym kobiet?
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:10
        Kalibabka rozpalał wyobraźnię Polek do tego stopnia, że nawet gdy został aresztowany (15 kwietnia 1982 roku) nie brakowało chętnych, by dołączyć do grona jego zdobyczy. Na korytarzach sądu rejonowego w Nowym Targu, gdzie toczył się tasiemcowy proces, koczowały młode, wymalowane dziewczyny z paczkami. Uwięziony Casanova otrzymywał też listy miłosne. Oto jeden z nich, cytowany w książce ”Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP”:

        Kochany Jurku (...). Jestem dziewczyną w Twoim typie. Mam 15 lat, ładne blond włosy, niebieskie oczy, piękną figurę, a najważniejsze: jestem cnotliwa (...). Nie wiem dlaczego, ale bardzo Cię kocham za to, że jesteś. Mój kochany Casanovo, mój książę z bajki! Już myślałam, że nie ma takich mężczyzn jak Ty. Wiem, dlaczego kradłeś. Kradłeś jednym, by uszczęśliwiać inne. (...) Rozumiem Cię. Tylko ja potrafię Cię zrozumieć i rozgrzeszyć (...). Będę pisała i kwitła tylko dla Ciebie. Mój kochany książę! Anka.
        • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:11
          8 marca 1984 roku zapadł wreszcie wyrok. Kalibabka, donżuan i ulubieniec pań, został skazany… na 15 lat pozbawienia wolności. Uznano go winnym oszustw, wyłudzeń, pobić i uwodzenia nieletnich. Uzasadnienie wyroku odczytywano przez 5 godzin! Wyrok zapadł akurat w Dzień Kobiet.

          Don Żenuan

          Już sama decyzja sądu skłania do ostrożnego podejścia do romantycznej legendy Casanovy z Dziwnowa. Nawet Milicja Obywatelska nie użyłaby tego typu zarzutów do skazania niewinnej osoby. Resztki złudzeń rozwiewają wypowiedzi samego oskarżonego. Swoimi wyczynami chełpił się w w rozmowach z dziennikarzami. Niektóre historie da się też zrekonstruować na podstawie ustaleń z sali sądowej. Nie ulega wątpliwości, że Kalibabka gardził swoimi ofiarami, które nazywał nawet ”kocmołuchami”. Tak opisywał jedną z nich:

          Dziewczyna zaprosiła mnie do swego domu, przedstawiła rodzicom i tam spędziłem z nią jedną noc. Zapamiętałem tylko, że miała 25 lat. A zapamiętałem to dlatego, że tej nocy straciła cnotę i gdy dowiedziałem się, ile ma lat, bardzo się z niej śmiałem, że do tego czasu czekała. Wcześnie rano zabrałem jej kożuch i wyszedłem.
          • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:12
            Lekceważące traktowanie kobiet nie sprawiało jednak, by Jerzy poczuwał się do męskiej solidarności. Przez pewien czas podróżował po kraju w towarzystwie kolegi, Marka. Okradali napotkane dziewczyny i właścicieli kwater czy domów, w których się zatrzymywali. Zabierali biżuterię, kożuchy, sprzęt elektroniczny.
            • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:14
              Niedługo potem wydarzyła się scena, która dobrze oddaje mentalność Kalibabki. Pewnego dnia, gdy Jerzy i świeżo poznana Ala cieszyli się romantycznym spacerem po krakowskim Starym Mieście, przeszła obok nich młoda dziewczyna. Miała na sobie kurtkę innego wspólnika Jerzego, ”Czarnego Marka”. Mężczyzna grzecznie przeprosił Alę i niepostrzeżenie wciągnął tamtą dziewczynę do bramy. Zażądał zwrotu kurtki. Kiedy dziewczyna odmówiła, zaczął jej grozić:

              Powiedziałem, że jeżeli da mi tutaj, od razu, to natychmiast o wszystkim zapomnę i nie powiem, że okradła kolegę. Zgodziła się. Poszliśmy do najbliższej otwartej piwnicy. Tam ją wydymałem, a potem kurtkę i tak z niej zdjąłem. Osiemnaście lat dziewczyna, straszne kurwisko.
              • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:16



                Przez długi czas swej przestępczej ”kariery” Kalibabka działał w trzyosobowym ”haremie”. On był panem, a towarzyszyły mu ”pani” i ”służąca” (zwana przez Jerzego ”grzałą”). W rzeczywistości był to mini-gang złodziei, w którym herszt rządził podwładnymi żelazną ręką. Skład bandy był płynny. Najważniejszą ”panią” była 16-letnia Małgorzata Z. – ”Niusia”.

                Jerzy i Niusia poznali się w 1981 roku w Dąbrowie Górniczej. Ćwicząca lekką atletykę, smukła i zgrabna dziewczyna siedziała właśnie samotnie na ławce. Jerzy przedstawił się jako Patryk Miller, przybyły z Włoch złotnik, i niemal od razu zaproponował jej wspólny wyjazd nad morze. Niusia zgodziła się bez większych oporów i nawet nie poinformowała o tym rodziców.

                Wyjechali do Giżycka, gdzie Kalibabka zaczął zamykać ”panią” w pokoju i chodzić na dyskoteki. Stamtąd sprowadził nową służącą. Oczywiście zanim się na nią zdecydował, odpowiednio ją ”przetestował”. Odbył z kandydatką stosunek w klatce schodowej, a następnie przy jeziorze. Oba ”egzaminy” przeszła pozytywnie. Jej kariera, tak jak i wszystkich innych, nie trwała jednak długo… Wkrótce została wymieniona na nowszy model.

                ”Pani” i ”grzała” pomagały typować dziewczyny w wieku 15–17 lat, zwłaszcza te, które nosiły biżuterię. Jedna z dziewczyn oferowała ofierze jakąś korzystną transakcję finansową, na przykład sprzedaż futra, a następnie pośredniczyła w jej zapoznaniu z Kalibabką. Wobec faktu, że był już od dłuższego czasu poszukiwany w całej Polsce, taka strategia była bezpieczniejsza.

                Jerzy, z czarującym uśmiechem, przedstawiał się jako jubiler, syn ambasadora czy sportowiec i wyłudzał pożądany towar. Seks – raz dobrowolny, raz wymuszony – był już wówczas tylko dodatkiem do pospolitych kradzieży. Równolegle przestępcze trio łupiło zresztą też kwatery, w których się zatrzymywało.
                • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:18
                  Swoją oczywistą pogardę dla kobiet Kalibabka usiłował ukryć w czasie procesu. Na sali sądowej, zgodnie z przyjętą linią obrony, przekonywał, że działał jedynie z miłości, wszystkie dziewczyny kochał, zabierał innym, by dać drugim.
                  – Całe moje życie było jedną, wielką euforią miłosną – tłumaczył.

                  Była to jednak tylko maska, którą ściągał, gdy tylko wychodził z sądu.
                  – Kobiety nadają się do oszukiwania, wykorzystywania – mówił w 1982 roku w wywiadzie telewizyjnym. Czasami gardzę kobietami, traktuję je jak rzeczy, które można kupić – dodawał otwarcie z krygującym uśmiechem. Wyraźnie liczył na to, że takie stwierdzenie zaimponuje lub co najmniej zszokuje rozmawiającego z nim dziennikarza.

                  Najnaturalniej wypadł podczas innego wywiadu.
                  – Kochałem je wszystkie, co niektóre bardziej – zadeklarował.
                  – Czy z miłości się je biło? – spytał po chwili milczenia dziennikarz.
                  – Czy biło… – zawahał się Kalibabka, siląc się na filozoficzną zadumę. – Były moje! – dodał po chwili, jak gdyby tłumaczył coś oczywistego.

                  Niewątpliwie amant z Dziwnowa miał niebywały talent nawiązywania przygodnych znajomości i wzbudzania zaufania. Robił bardzo dobre wrażenie. Był inteligentny i ujmujący, z dużą fantazją. Nie wykorzystywał jednak tych atutów, wbrew zapewnieniom z sali sądowej, do poszukiwania miłości. Używał ich do zaspokajania popędu, swojej potrzeby dominacji, a przede wszystkim… dla prozaicznej korzyści finansowej.

                  Przynajmniej od pewnego momentu, Kalibabka był po prostu bardziej złodziejem niż uwodzicielem. To, że umiał skutecznie grać na uczuciach naiwnych nastolatek, pomagało mu tylko odnosić sukcesy w przestępczym fachu. Więc robił to brutalnie i bezwzględnie.
                  • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:20
                    Historia polskiego Casanovy nie jest niestety, przynajmniej na pierwszy rzut oka, opowieścią z morałem. Jerzego wprawdzie złapano i osądzono, ale i tak stał się komunistycznym celebrytą i inspiracją dla twórców filmowych, zapatrzonych w legendę i ślepych na jego prawdziwe oblicze. On sam z więzienia wyszedł wcześnie, bo w 1993 roku. Po odzyskaniu wolności początkowo kontynuował, choć w mniejszej skali, dawny tryb życia.

                    Jego współczesne wypowiedzi sugerują, że nie zmienił swych poglądów na życie. Nie ma więc mowy o resocjalizacji, autorefleksji, poczuciu winy i odkupienia. Tego, co nie udało się systemowi więziennictwa i procesowi resocjalizacji, dokonał jednak ostatecznie… nieubłagany czas. Ex-żigolak zestarzał się, przytył, stracił zęby – a wraz z nimi urok. Założył rodzinę, a nawet doczekał się gromadki dzieci.

                    Dowodzi to jakiejś zmiany w jego nastawieniu do świata. Jednocześnie, co może być jedynie gorzkim i niskim powodem do satysfakcji, od lat boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Niech podsumowaniem wzlotów i upadków Kalibabki będzie tytuł współczesnego artykułu z ”Super Ekspressu”: „Miałem 2000 kobiet, a teraz sprzedaję pomidory”.
                    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:20
                      v.wpimg.pl/NjM4NDI0JwNie2F3fgA2XHsEYSBnRz4DIFNgNCUff117BX59eQh5W2AFenZ7B3pefARhLyhcJwgsViUlZEA8BmN-HgM=/
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 24.11.17, 21:49
      Jury konkursu „Książka Historyczna Roku” przyznało w czwartek nagrody im. Oskara Haleckiego. Wręcza się je najlepszym publikacjom naukowym i popularnonaukowym poświęconym dziejom Polski w XX wieku. Grono nagrodzonych zostało zdominowane przez książki poświęcone Kresom lub wydarzeniom, które się na nich odbywały.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 10:48
      Nędza, bezdomność, brud międzywojennej Warszawy, koszmarne losy prostytutek, przemocowość całego systemu są ukrywane. Jedyną alternatywą dla stolika w Ziemiańskiej zostaje cepeliowy, sztuczny mit "warsiaskiej ferajny" - mówi Jacek Dehnel.
      • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 10:50
        Advertisement
        W krótkiej recenzji na stronie Wydawnictwa Agora, pisze pan, że "Wspomnienia warszawskie" Antoniego Słonimskiego, są nie tylko cennym świadectwem międzywojnia, ale też końca lat 50., gdy zostały napisane. Ja, czytając tę książkę, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że spostrzeżenia autora - szczególnie te na temat kwestii społecznych - mogłyby dotyczyć współczesnej Polski. Czy "Wspomnienia..." mogą nam pomóc w zrozumieniu teraźniejszości?

        - W ogóle wspomnienia są i powinny być przyczynkiem do refleksji nad teraźniejszością. Słonimski jest tylko potwierdzeniem tej reguły. Niby wiemy, że Historia magistra vitae, i to nie tylko ta wielka historia powszechna, ale również mała historia mówiona. Tylko że niewiele z lekcji tej "nauczycielki życia" przyswajamy i ciągle popełniamy te same błędy.
        • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 10:55


          - Myślę, że najdobitniejsze jest tu sportretowanie ślepoty na innych. Bardzo poruszający jest kawałek o najlepszym dziecięcym przyjacielu, Mańku, siostrzeńcu Frani, służącej państwa Słonimskich. Maniek planuje z Antosiem podróż po Pacyfiku, pięknie rysuje i jest świetnym kompanem - ale jest też synem robotnika w zakładach Lilpopa. Dodajmy, że za dwie dekady inny kolega Antoniego, Iwaszkiewicz, poślubi jedną z dziedziczek tej fortuny, mocno już wówczas upadającej. I "Maniek pewnego dnia nie przyszedł. Dowiedziałem się od Frani, że poszedł do roboty. Nie bardzo sobie uświadamiałem, co to naprawdę znaczy". W szczegóły planowanej podróży wtajemnicza innego kolegę, można się domyślać, że z rodziny inteligenckiej. Czas mija prędko, Antosiowi jakoś trudno spotkać się z Mańkiem, który z warsztatu ślusarskiego wraca późnym wieczorem. Wreszcie go zastaje: "był jakiś inny: ponury, a jednocześnie ironiczny. Gdy spytałem go, czy rysuje, wyciągnął przed siebie ręce gestem jakby proszącym o pomoc. Były to ręce człowieka dorosłego. Zgrubiałe, opuchnięte, zaczernione smarami ręce robotnika. Temu pozornie błagalnemu gestowi rąk przeczył wyraz jego oczu. Oczu zimnych i wrogich". Więc Antoni wraca do swojego świata, gdzie ma już innych kolegów i inną przed sobą przyszłość.

          Ówczesna burżuazja rzadko zapuszczała się w owiane złą sławą lub zwyczajnie biedne okolice, takie jak Powiśle czy Stare Miasto, nie mówiąc o Pradze. Bieda była dla nich niewidoczna, bo potrafili ją omijać. Obraz miasta, jaki przetrwał, to raczej wyobrażenie ludzi, którzy ograniczali pole widzenia do kilku ulic.

          - Trzeba by sobie również zadać pytanie, kto współcześnie kreuje mit Warszawy międzywojennej jako "Paryża północy" i luksusowego miasta, pełnego zadowolonych z siebie, sytych ludzi.

          Wielu z nas po prostu chce, żeby to było piękne miasto, w którym Niemcy zburzyli wielkomiejską, wysmakowaną architekturę, zostawiając gruzowisko, a na nim zły sowiecki komuch zbudował szkaradę. Tymczasem Niemcy zburzyli miasto borykające się z potwornymi problemami, wielkimi nierównościami społecznymi, miasto z dzielnicami nędzy, tysiącami bezdomnych, z rodzinami gnieżdżącymi się w zagrzybionych norach. Kiedy pisze o tym Filip Springer w "13 piętrach", niejeden czytelnik się żachnie, że przecież Bodo, Ziemiańska i Wieniawa na koniu wjeżdżający do Adrii [chodzi o aktora Eugeniusza Bodo, który przesiadywał w modnej kawiarni Ziemiańska, oraz o generała Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego i kawiarnię Adria - przyp. red.]. Nie chcemy pamiętać o nędzy. Niesłusznie.
          • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 11:03
            Jeden z miłośników przyrody nie spodziewał się takiego widoku. Podczas wycieczki w okolicach Puszczy Białowieskiej przyłapał stado tamtejszych żubrów w towarzestawie....krowy.
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 11:16
      W Polsce wydano już dziewięć książek z serii, w której głównym bohaterem jest wyjątkowo ciekawa postać, komisarz William Wisting. W opisie jego perypetii i prowadzonych spraw nie znajdziemy efekciarstwa czy taniej sensacji. To, co przyciągnie nas, to prostota i codzienność prawdziwych gliniarzy, ale też niezwykle precyzyjny i wiarygodny obraz dochodzenia. W końcu komu zaufać w tej kwestii, jak nie byłemu glinie?

      W Polsce właśnie ukazała się najnowsza powieść z serii Jørna Liera Horsta. Poniżej publikujemy rozdział 5 z tej książki.

      "Gdy morze cichnie"
      Jorn Lier Horst
      tłum. Milena Skoczko
      Smak Słowa
      Książki autora są dostępne w Publio.pl
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 13:45

      W 2017 zwycięzcą Angelusa został Oleg Pawłow za powieść "Opowieści z ostatnich dni" w przekładzie Wiktora Dłuskiego (wydawnictwo Noir Sur Blanc). Przyznanie nagrody przewodniczący tegorocznego jury uzasadniał takimi słowami: "Wybitnie pokazuje bezsilność a nawet słabość przed państwowym lewiatanem." Dla zwycięzcy przeznaczono nie tylko statuetkę "Angelusa", ale również 150 tysięcy złotych.

      'Angelus' 2017'Angelus' 2017 Fot. Angelus - Literacka Nagroda Europy Środkowej

      "Opowieści z ostatnich dni" to trylogia, na którą składają się trzy krótkie powieści: Służbowa baśń, Sprawa Matuszyna i Karagandyjska tryzna. Akcja wszystkich toczy się w schyłkowym okresie sowieckiego imperium, w wojsku i łagrach Kazachstanu.
      Pierwsza z nich opisuje dzieje kapitana ukaranego za to, że bez rozkazu obsadził pole kartoflami, by wyżywić swoich okradanych przez zwierzchność żołnierzy, druga – życie obozowego strażnika, trzecia – podróż grupy żołnierzy z trumną zabitego kolegi.
      Posępny obraz tego czasu, jego grozy i absurdów, ludzkiej niedoli rozjaśnia wysokiej próby czarny humor, sugestywność psychologicznych portretów bohaterów i tak charakterystyczna dla wielkiej rosyjskiej prozy solidarność z prostym, poniżonym, bezbronnym człowiekiem.

      Pawłow wciąga czytelnika do jądra ciemności chylącego się ku upadkowi Związku Radzieckiego – w świat kazachskich stepów i łagrów, pomieszania grozy i absurdu. Doński kozak owładnięty strachem przed półbogiem Legawym, który chce zaprząc jego wolną duszę do sowieckiego kieratu, oficer wydziału specjalnego Skripicyn, który snuje swe pajęcze sieci w pułku pośrodku pustkowi, kapitan łagrowej straży, który za posadzenie przydziałowych ziemniaków stanie się wrogiem systemu – to tylko kilku spośród wielu bohaterów zamieszkujących ten okrutny i odrealniony świat.. Brutalność i dosadność dopełniona czarnym humorem jest znakiem rozpoznawczym Pawłowa, uznawanego za jednego z najciekawszych autorów nowej rosyjskiej prozy.

      Nagrodę czytelników przyznano powieści "Dom kata" Andrei Tompa, w tłumaczeniu Anny Butrym (wydawnictwo Książkowe Klimaty)

      Finaliści nagrody "Angelus" 2017:

      W tym roku do nagrody "Angelus" nominowano siedem następujących najlepszych powieści:
      "Dni króla", Filip Florian, tłum. Radosława Janowska-Lascar (Wydawnictwo Amaltea)
      "Dom kata", Andrea Tompa, tłum Anna Butrym (Książkowe Klimaty)
      "Fałszerze pieprzu", Monika Sznajderman (Wydawnictwo Czarne)
      "Galicyanie", Stanisław Aleksander Nowak (Wydawnictwo W.A.B.)
      "Karbid", Andrij Lubka, tłum. Bohdan Zadura (Warsztaty Kultury w Lublinie)
      "Książka o Unie", Faruk Šehić, tłum. Agnieszka Schreier (Biuro Literackie)
      "Opowieści z ostatnich dni", Oleg Pawłow, tłum. Wiktor Dłuski (Oficyna Literacka Noir sur Blanc)
    • black_jotka Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 14:00
      mariohudds 3 miesiące temu Oceniono 3 razy 3
      'Ludzie niepewni swoich przekonań boją się, żeby tego nie ruszyć. Są agresywni, nie chcą słuchać innych, bo im się rozwali jakaś konstrukcja' Ks. Boniecki
      'Zamykając się w bańce poglądów, za największe zagrożenie zaczynamy uważać ludzi myślących inaczej, którzy tak naprawdę nie zagrażają nam, lecz spójności naszego światopoglądu.' Rafał Kosik
    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:27
      W filmach pojawiał się zwykle na drugim planie, często wcielając się w bohaterów negatywnych. Można było go oglądać między innymi w "Janosiku", "Chłopach", "Polskich drogach" czy "Znaku orła". Ale widzowie cenili nie tylko jego działalność artystyczną - Kowalczyk dawał również świadectwo "jak żyć po Auschwitz” i był inicjatorem powstania hospicjum w Oświęcimiu. Nie wiedział, że wkrótce sam zostanie jednym z jego pacjentów.

      Angażując się w powstanie hospicjum, chciał odwdzięczyć się za pomoc, której udzielono mu w najtrudniejszym momencie jego życia - gdy trafił do Auschwitz i miał tam czekać na rychłą śmierć. Kowalczyk jednak nie zamierzał się poddawać. Wraz z grupą więźniów podjął odważną próbę ucieczki, a później, dzięki wsparciu okolicznych mieszkańców, udało mu się ukryć i doczekać końca wojny.
      • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:28
        Kowalczyk o karierze aktorskiej początkowo wcale nie myślał; po ukończeniu szkoły chciał wstąpić do seminarium i kształcić się na księdza. Plany pokrzyżowała mu wojna. 18-letni chłopak postanowił więc razem z grupą kolegów przedostać się do Francji, by tam dołączyć do Wojska Polskiego.
        REKLAMA

        Niestety, gdy próbował przekroczyć granicę, został aresztowany - trafił do więzienia, a potem wsadzono go do pociągu.

        - Jedziemy nocą w nieznane, aby już nad ranem znaleźć się na stacji kolejowej, na której murze widnieje napis Auschwitz - wspominał w swojej książce "Refren drutu kolczastego”.
        • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:28
          Po 4 godzinach, ogolony, ostrzyżony, w pasiaku, z numerem na piersi stałem na placu apelowym obozu koncentracyjnego Auschwitz. I tak na dłuższy czas został skreślony August Kowalczyk, w to miejsce zaistniał więzień numer 6804. Następnego dnia, 5 grudnia, pierwszy raz poszedłem do pracy. Była to bowiem praca na terenie obozu, po prostu pół roku wcześniej przyjechał pierwszy transport - pisał.

          Brutalnie traktowanie, wyczerpująca praca i tragiczne warunki odcisnęły swoje piętno na Kowalczyku. Ale mimo to chłopak nie zamierzał się poddawać.
          • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:29
            Gdy jeden z gestapowców dał sygnał, że więźniowie mają kończyć pracę, gdyż nadchodzi pora powrotu do obozu, więźniowie rzucili się do ucieczki. Wielu z nich zginęło pod ostrzałem, za tymi, którym udało się zbiec, wysłano pościg.

            Kowalczyk zrzucił ubranie, by nie wytropiły go psy, i w samej bieliźnie ukrył się w zbożu. Potem poprosił napotkane po drodze kobiety o damskie ubrania, by mógł ukryć się przed pogonią. Plan wypalił, a następnego dnia 13-letnia Róża Szklorz przyniosła mu płaszcz, a później zabrała do swojego domu.
            • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:31
              Kowalczyk przetrwał dzięki pomocy rodziny Szklorzy i Lysków; to na ich strychu ukrywał się przez 7 tygodni. Później, gdy otrzymał fałszywe dokumenty, opuścił Oświęcim i dołączył do oddziału AK.
              • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:31
                Po zakończeniu wojny Kowalczyk, zachęcany przez Mieczysława Kotlarczyka, twórcę Teatru Rapsodycznego, postanowił zainteresować się aktorstwem. Jak na ironię, został etatowym "czarnym charakterem", nierzadko grywał w nazistowskim mundurze.

                - Ludziom się wydaje, że skoro ja tych zbrodniarzy widziałem, to mogę ich teraz naśladować. To nieprawda. Ja ich zachowań nie pamiętam. Zapamiętałem za to doskonale, jakie emocje, reakcje, jaki strach budzili we mnie - mówił w "Dzienniku Polskim". - Grając te postaci, starałem się u publiczności wywołać takie same emocje. I to jest cała tajemnica.
                • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:32
                  Długo nie mógł ułożyć sobie życia prywatnego. Z pierwszą żoną, Marią Zbrożek, z którą ma syna Marka, rozstał się po 7 latach. Potem związał się z Gabrielą Stawińską, córką peerelowskiego ministra. Doczekali się syna Marcina, wzięli ślub. Jednak gdy żona dowiedziała się o jego romansie, 17-letni związek dobiegł końca. Potem sam poznał gorycz zdrady - trzecia małżonka, poznana na planie "Chłopów" Krystyna Królówna, po 10 latach zostawiła go dla młodszego aktora. Kowalczyk był zrozpaczony, odciął się od wszystkich.
                  • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:34
                    Miałem 63 lata, byłem na emeryturze, przekonany, że wszystko ciekawe mam już za sobą - wyznawał.
                    I właśnie wtedy poznał Eugenię Gromysz, która została jego czwartą żoną.
                    • jane_doe_hej Re: TAK TO SOBIE 25.11.17, 18:35
                      W 2012 r. przeciął wstęgę, otwierając hospicjum w Oświęcimiu, które powstało z jego inicjatywy. Miał to być dar dla mieszkańców miasta, podziękowanie i uczczenie pamięci tych, którzy pomagali więźniom Auschwitz.

                      Nie przypuszczał, że sam będzie jednym z pierwszych pacjentów. Gdy u Kowalczyka zdiagnozowano chorobę nowotworową, poprosił, by przyjęto go właśnie do tego hospicjum. Zmarł niedługo potem, 29 lipca 2012 r.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 26.11.17, 13:14
      Rekiny rozszarpały emigrantów płynących do Włoch
      Marynarka libijska odnalazła na Morzu Śródziemnym rozszarpane przez rekiny szczątki ludzi. Zginęło co najmniej 30 osób, w tym troje dzieci, a 40 osób jest zaginionych. Ofiarami są migranci, którzy próbowali dotrzeć do Włoch - donoszą włoskie media.
      321
      58
      2300
      349
      Niemal wszyscy migranci przybywający do Włoch płyną z Libii
      Niemal wszyscy migranci przybywający do Włoch płyną z Libii (Forum, Fot: REUTERS/Steve Scherer)

      Libijskim służbom udało się ocalić 44 pasażerów tragicznego rejsu. Wśród ofiar odnaleziono 3 dzieci i 18 kobiet.

      Po chwilowej przerwie, która była efektem porozumienia dotyczącego walki z przemytem ludzi, jakie zawarła Libia z Włochami, znów rośnie napływ migrantów zmierzających do Włoch. W piątek służby uratowało 660 osób. Z kolei w sobotę załogi ratunkowe wyłowiły kolejnych 470 uciekinierów. Wszystkich odesłano do Libii.


      Większość emigranów, którzy pojawiają się we Włoszech przypływa właśnie z Libii. Ośrodki dla migrantów i osób ubiegających się o azyl są przepełnione. Włosi, by zniechęcić kolejnych migrantów, odsyłają ich z powrotem do Libii. Udało się w tej sprawie nawiązać porozumienie z Libią.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 26.11.17, 14:10
      MISZMASZ+3OPRAC. MAGDA POMORSKAwczoraj (10:12)
      Wiganna Papina o pogrzebie Lecha Kaczyńskiego i wizerunki Marty Kaczyńskiej
      Pomaga się ludziom, a nie opcjom politycznym - mówi stylistka. Zaznacza też, że po katastrofie smoleńskiej nawet przedstawiciele opozycji wspierali Martę i Jarosława Kaczyńskich. Zdaniem Wiganny Papiny nikt w takiej sytuacji nie odmówiłby pomocy.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 26.11.17, 15:32
      Toksyczni rodzice – kim są?
      Kontrolowanie prywatnej korespondencji, grona znajomych, wyjść. Wyzywanie od egoistów i niewdzięczników. Wymaganie stałej uwagi, nawet gdy przestaje się być dzieckiem i zakłada własną rodzinę. To tylko niektóre "narzędzia" toksycznych rodziców.
      Problem po raz pierwszy opisała w swojej książce Susan Forward. Zaznaczyła jednoznacznie, że chora relacja nie polega tylko i wyłącznie na biciu, alkoholizmie, molestowaniu seksualnym czy szantażu emocjonalnym. Toksyczny rodzic manipuluje dzieckiem, zaniedbuje je, warunkuje miłość, poniża – również w towarzystwie. Jest nadopiekuńczy lub krzykiem narzuca swoje zdanie.
      Takie zachowanie nie jest często intencjonalne. Wynika najczęściej ze złych doświadczeń samego rodzica – w myśl przysłowia: "Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał". Jeśli toksyczny rodzic w dzieciństwie nie został nauczony bezwarunkowej miłości, okazywania szacunku i zdrowej opiekuńczości, nie będzie potrafił przekazać tego swoim dzieciom.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 26.11.17, 17:25
      W piątek w Paryżu doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Z cyrku uciekł tygrys, który spacerował po ulicach miasta. 200 kilogramowe zwierzę zostało zastrzelone. Według doniesień policji tygrysa zastrzelił pracownik cyrku, który później został aresztowany w związku ze stworzeniem poważnego zagrożenia dla mieszkańców miasta.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 26.11.17, 17:35

      Naya Rivera, piosenkarka i aktorka znana głównie z serialu "Glee", została aresztowana za przemoc domową - a dokładnie za napaść na swojego męża.
    • dunant Re: TAK TO SOBIE 27.11.17, 13:42
      Tylko jednego dnia życie straciło aż 65 reniferów. Fatalne miejsce, gdzie zanotowano najwięcej przypadków potrąceń przez pociągi, leży w północnej części kraju, w regionie Helgeland - informuje "Daily Mail".
      Norwescy hodowcy reniferów są załamani, bo giną ich zwierzęta. Zaapelowali do kolejarzy, by jeździli przez Helgeland z mniejszą prędkością. Taka dyspozycja została już wydana, jednak do tej pory życie straciło 106 reniferów.
    • seremine Re: TAK TO SOBIE 27.11.17, 14:20
      Bogusław Linda nie chciał zagrać w "Pitbullu" u boku Dody. Mocna reakcja Pasikowskiego
      Po udanym występie w "Pitbullu: Nowych porządkach" wielu fanów liczyło na powrót Bogusława Lindy w kolejnej części, nad którą aktualnie pracuje Władysław Pasikowski. Okazuje się, że reżyser rzeczywiście chciał obsadzić gwiazdę "Psów" w nowym "Pitbullu", jednak Linda odmówił.
      464
      17
      7
      231
      Bogusław Linda w filmie "Pitbull. Nowe porządki"
      Bogusław Linda w filmie "Pitbull. Nowe porządki" (Materiały prasowe)
      Jakiś czas temu Bogusław Linda spotkał się z fanami w Świebodzicach, gdzie odpowiadał na rozmaite pytania dotyczące swojej kariery. Zapytany o czasy studenckie wspominał, że wraz kuzynem, który przyjechał do Krakowa z Nowego Jorku, "palił trawkę, pił białe wino i oglądał aktorstwo". Zdradził również, że wspomniany trunek jest jego ulubionym alkoholem, bo "białe wino można pić od rana."

      Linda po raz kolejny odniósł się do zamieszania wokół "Powidoków" Andrzeja Wajdy ("ten film nie miał scenariusza"), a zapytano o to, czy gdyby Pasikowski zaproponowałby mu udział w "Psach 3", zgodziłby się, odpowiedział:


      - Władysław Pasikowski do mnie zadzwonił miesiąc temu i mówił: "Mam do zrobienia taki film. Mógłbyś to zrobić dla mnie?"

      Kiedy Linda usłyszał, że chodzi o film "Pitbull. Ostatni pies" z Dodą w roli głównej, od razu odmówił. - Osz ty ch..u – usłyszał w odpowiedzi od Pasikowskiego.

      "Psy" mają 25 lat. Wspominamy kultowy film Pasikowskiego:


      "Pitbull. Ostatni pies" to kolejna część policyjnej sagi zapoczątkowanej w 2005 r. przez Patryka Vegę. Po kasowych "Pitbullu", "Nowych porządkach" oraz "Niebezpiecznych kobietach" serię przejął Władysław Pasikowski. "Ostatni pies" ma być swojego rodzaju powrotem do korzeni. W filmie wystąpi stara gwardia, którą widzowie znają z pierwszej części "Pitbulla" - m.in. Despero, Metyl oraz Quantico.

      Gdy ginie Soczek - partner Majamiego - policjanci z wydziału terroru rozpoczynają własne śledztwo. Złapanie sprawcy uważają nie tylko za obowiązek, ale też punkt honoru. Niestety, wydział zmaga się obecnie z problemami natury organizacyjnej. Policjanci są masowo zwalniani. W tej sytuacji, aby stawić czoła gangsterom, stołeczny komendant ściąga do Warszawy doświadczonych policjantów. W stolicy pojawiają się Despero, Metyl oraz Nielat, zwany obecnie Quantico. Tymczasem w walce o dominację nad miastem, toczonej między gangami z Pruszkowa i Wołomina, pojawia się trzeci, znaczący gracz - tzw. Czarna Wdowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka