nefretete993
08.06.13, 02:11
Nie ma telefonu ani ciepłej wody. Ma za to Paszport "Polityki", dwie nominacje do Nagrody Nike, sześć książek na koncie i miano jednego z najlepszych pisarzy młodego pokolenia. Jego najnowsze "Ości" potwierdzają, że Ignacy Karpowicz to pisarz wyjątkowy.
O młodych pisarzach mawia się, że wyróżnia ich słuch językowy. Na Karpowicza to słowo-wytrych nie wystarcza. Bo autora "Balladyn i romansów" charakteryzuje także językowy węch, wzrok, a nawet dotyk. W kolejnych powieściach Karpowicza słowa prześlizgują się po płaszczyznach znaczeń, włażą w szczeliny, niszcząc od środka frazeologiczne konstrukcje. Jego język żyje, przepoczwarza się, za nic mając frazeologiczne prawo i logiczny porządek. Zapachy zyskują barwy, barwy – zapachy, język jest narzędziem i narządem poznawania świata. Ale też tworzywem poddającym się najbardziej karkołomnym zabiegom.