jerzy_55
26.08.13, 05:26
„Wojsko przeszło jak huragan. Żołnierze bili, rabowali, niszczyli co mogli, nawet darli pierzyny wypuszczając pierze. Na oczach małych dzieci gwałcili matki i nieletnie dziewczyny. Pijani domagali się wódki i młodych dziewcząt. Pewien ojciec, który nie pozwolił zgwałcić córki został rozstrzelany na miejscu” – wspomnienia Anny Kos z Kartuz (za: E. Pryczkowski, Wspomnienia kaszubskich Sybiraków, Banino 2006).
mojhistorycznyblog.blog.pl/2013/08/10/deportacje-polakow-z-pomorza-do-obozow-w-zwiazku-sowieckim-w-1945-roku/