Dodaj do ulubionych

Kim byl Doboszynski....

07.10.17, 21:38
Nawet dla narodowców był zbyt wielkim radykałem. Władysława Sikorskiego nazywał szefem masońskiego rządu. I to wcale nie komuniści jako pierwsi oskarżyli go o popieranie hitlerowskich Niemiec. Już w Londynie mówiono, że próbuje uzasadniać nazistowskie zbrodnie.

Prezydent Andrzej Duda wymienił Adama Doboszyńskiego w gronie żołnierzy wyklętych. IPN nie ma nic przeciwko temu, by stawiać mu pomniki i nazywać jego imieniem ulice. Mówi się, że to co robił podczas II wojny światowej i po niej zmyło grzechy jego młodości. Adam Doboszyński wcale jednak nie zmienił swoich poglądów 1 września 1939 roku. Podczas lat emigracji tylko się one wyostrzyły.
Obserwuj wątek
    • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:40
      Nazwisko Doboszyńskiego w II Rzeczpospolitej znał niemal każdy. Był wpływowym członkiem małopolskich struktur Stronnictwa Narodowego. Swoimi płomiennymi przemówieniami i kontrowersyjnymi publikacjami wciągnął w nacjonalistyczne struktury tysiące młodych ludzi. Podczas gdy starzy członkowie partii tylko mówili o walce z żydostwem i obaleniu niechętnego narodowcom polskiego rządu, on rwał się do działania. W czerwcu 1936 roku zorganizował słynną wyprawę myślenicką. Wstrząsnęła ona całym krajem. Nawet członkami Stronnictwa Narodowego.

      Na czele pięćdziesięcioosobowej bojówki Doboszyński wtargnął do podkrakowskiego miasteczka, by złupić miejscowe sklepy żydowskie, napaść na dom starosty, spalić synagogę. Jego ludzie przypuścili też atak na komisariat policji. Pobito dyżurującego funkcjonariusza, zdemolowano wnętrze, skradziono broń. Później narodowcy dwukrotnie wdawali się w strzelaniny z polską policją. Doboszyński twierdził, że wszystko to było efektem desperacji. Wezwał towarzyszy do walki, bo nie mógł patrzeć, jak kraj pogrąża się w komunistycznych nastrojach, a „element żydowski” zyskuje na sile. Chciał obudzić społeczeństwo, skłonić je do walki z piłsudczykowskim rządem i z semickim zagrożeniem. Za agentów żydowskiej międzynarodówki uznał najwidoczniej… straganiarza handlującego garnkami, pomocnika pracującego w miejscowej piekarni i właścicielkę sklepiku z lemoniadą oraz słodyczami. To oni najbardziej ucierpieli na skutek myślenickiej wyprawy.
      • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:44
        Głośny proces Doboszyńskiego toczył się aż do listopada 1938 roku. W ostatniej instancji skazano go na trzy i pół roku więzienia. Na wolność wyszedł jednak już w lutym 1939 roku. Dostał przepustkę zdrowotną i natychmiast powrócił do działalności politycznej. Uchodził teraz już nie tylko za charyzmatycznego lidera, ale wręcz – za idola radykałów. I na każdym kroku pokazywał, że w walce o „Wielką Polskę Narodową” nie może być miejsca na ustępstwa lub kompromisy.

        Gdy wybuchła wojna, politycy wszystkich niemal opcji politycznych zgodzili się odłożyć spory i przystąpić do wspólnej pracy na rzecz Polski. Nawet Stronnictwo Narodowe postanowiło poprzeć działający w Paryżu, a następnie w Londynie rząd emigracyjny. Wszystko, byle tylko zwiększyć szansę na przywrócenie Rzeczpospolitej niepodległości.
        • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:45
          Do współpracy byli gotowi zagorzali nacjonaliści, ale nie Doboszyński. Gdy z końcem 1939 roku dotarł do Paryża, Władysław Sikorski proponował mu stanowisko w swoim gabinecie. W pewnym momencie padła nawet opcja uczynienia Doboszyńskiego ministrem informacji i propagandy. Mężczyzna odmówił. Dla niego Sikorski był politykiem reakcyjnym, podporządkowanym międzynarodowemu lobby, niepotrafiącym prowadzić „samodzielnej polityki polskiej”. Jak tłumaczyła biografka Doboszyńskiego, Bernadetta Nitschke, był on zdania:

          (…) że Stronnictwo Narodowe na emigracji powinno zachować całkowitą niezależność, tzn. nie wchodzić do Rządu Sikorskiego i nie łączyć się z innymi partiami. Stało się jednak inaczej, jak sam zauważył, narodowcy „poddali się masońskiemu kierownictwu Sikorskiego”.
          Niemcy dobrze robią?

          Na tym etapie Doboszyński stał się zbyt radykalny nawet dla największych radykałów. Popierali go młodzi nacjonaliści, ale w strukturach Stronnictwa Narodowego nie było już dla niego miejsca. Polityk wystąpił z partii i jeśli dotąd choć trochę hamował się w swoich wypowiedziach, to teraz ostatecznie przestał to robić. Na łamach pisma „Jestem Polakiem” nadal nawoływał do pozbycia się z Polski Żydów. I robił to nawet, gdy stało się jasne, jakie są zbrodnicze plany hitlerowców wobec „podludzi”. W Londynie jego komentarze przyjmowano z oburzeniem i niedowierzaniem. Od Doboszyńskiego dystansowały się polskie władze, a nawet dawni koledzy partyjni. Zarzucano mu – jak twierdzi Bernadetta Nitschke – że „wznieca wśród rzesz polskiej emigracji nastroje antysemickie i zmierza do uzasadnienia i poparcia akcji Niemców”.
          • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:47
            Zaskoczeniom nie było końca, bo Doboszyński zaczął też popierać… ukraińskich nacjonalistów. Tych samych, którzy w II Rzeczpospolitej organizowali zamachy na polityków i instytucje państwowe, którzy niedługo zaczną podburzać ludność Wołynia do czystek na Polakach i których kult do dzisiaj stanowi jedną z największych przeszkód na drodze do polsko-ukraińskiego pojednania. Dla Doboszyńskiego zwolennicy Bandery to byli jednak „koledzy z celi i spaceru”. Zadedykował im nawet jedną ze swoich książek.
            • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:48
              Skandal gonił skandal. W polityce pamięć bywa jednak bardzo ulotna. Wszystkie kontrowersje narosłe wokół Doboszyńskiego straciły na znaczeniu, gdy stało się jasne, że Polska nie zdoła wyjść z wojny obronną ręką. Naczelny krytyk władz emigracyjnych mógł teraz triumfować. Powrócił do Stronnictwa Narodowego, stał się jednym z jego liderów… i otwarcie powtarzał, że Sikorski to „wierny swemu powołaniu” wolnomularz, na każdym kroku krzewiący „dokoła siebie konspiracje, których nici wiodą do masonerii”. Koledzy już nie protestowali. Z entuzjazmem przyznawali mu rację. I tylko dzisiejszych polityków warto byłoby zapytać czy nie widzą sprzeczności w czczeniu pamięci masona-Sikorskiego i narodowca-Doboszyńskiego. Obydwu wyciąga się na piedestały. Kto wie zresztą czy niedługo nie zaczną trafiać na te same pomniki.
    • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:50
      Mieszkając w Londynie Doboszyński żył w biedzie, wspomagany czasami przez kolegów z wojska. Mimo tych kłopotów dużo pisał: w 1945 wydał po angielsku „Ekonomię miłosierdzia” („Economics of charity”), w 1947 „Małą Encyklopedię Pojęć Społecznych”[6]. i „Dwie płaszczyzny nacjonalizmu”, przetłumaczył m.in. „Krótką historię Anglii” autorstwa G. K. Chestertona i „Kryzys pieniądza” Ch. Hollisa. Pozostał także aktywny politycznie w organizacji Pokolenie Polski Niepodległej, propagował ideę powołania federacji narodów środkowo-europejskich, którą uważał za najlepsze zabezpieczenie przed ekspansją Niemiec i Rosji. Należał do władz Klubu Federacji Środkowo Europejskiej w Londynie. Popierał też działalność Antybolszewickiego Bloku Narodów, w którego skład wchodzili m.in. nacjonaliści z Ukrainy, Białorusi oraz narodów kaukaskich.

      Doboszyński był czynny w akcji informowania o zbrodni katyńskiej, na przekór brytyjskim i polskim czynnikom oficjalnym zainteresowanym dobrymi stosunkami ze Związkiem Radzieckim. Krytykował nieprzemyślane i nieprzynoszące korzyści Polsce szafowanie polską krwią w związku z szerzącą się w polskim podziemiu ideologią powstańczą. Doboszyński dawał wyraz obawom, że jeśli w okupowanym kraju wybuchnie powstanie, będzie ono równie tragicznego w skutkach co zrywy dziewiętnastowieczne. W opublikowanej w listopadzie 1943 r. artykule „Ekonomia krwi” twierdził, że przez dwieście lat niewoli ciągoty powstańcze zaszczepiali Polakom ich wrogowie, ciągnący korzyści z nieudanych zrywów, których głównym efektem było wyniszczenie najbardziej ideowych i patriotycznych jednostek narodu. Uważał następnie, że przebieg powstania warszawskiego w 1944 potwierdził trafność tych przewidywań.

      Po wojnie główną troską Doboszyńskiego było przeciwdziałanie kolejnemu powstaniu narodowemu w okupowanej przez komunistów Polsce – uważał bowiem, że doprowadziłoby ono do ostatecznego zlikwidowania Polski.

      Uważał, że wybuch nowej wojny przeciwko Związkowi Radzieckiemu jest nieunikniony, jednak nie doprowadzi ona do wyzwolenia Polski. Przewidywał, że wywiady aliantów zachodnich będą dążyć do wykorzystania antykomunistycznego podziemia w Polsce do wzniecenia nieudanego powstania, które odciążyłoby ich własny wysiłek zbrojny. Doboszyński przewidywał, że okupacja radziecka jest sytuacją przejściową, będzie jednak ciężkim dla doświadczeniem dla Polaków. Dlatego opowiadał się za zlikwidowaniem podziemia w kraju, ewakuowaniem kadry wojskowej na zachód (tzw. „elita walki”), pozostawiając w kraju część nieczynnych działaczy politycznych i społecznych („elita trwania”) w oczekiwaniu na zmianę warunków geopolitycznych.
      • dunant Re: Kim byl Doboszynski.... 07.10.17, 21:51
        Powrót do kraju

        Doboszyński chciał osobiście zapoznać się z sytuacją polityczną, społeczną i gospodarczą w kraju, a ponadto wpłynąć na władze podziemia niepodległościowego, aby rozwiązały działające oddziały partyzanckie i wytłumaczyć im, że wszelkie rachuby na pomoc zachodu zawiodą. W tym celu grudniu 1946 przedostał się do Polski. W ciągu pierwszej połowy 1947 jeździł po całym kraju i odbył kilkadziesiąt spotkań z działaczami narodowymi i katolickimi. Adam Doboszyński planował, że wynikiem tych spotkań będzie powstanie tzw. „Ośrodka”, nieformalnego środowiska, które miało wypracować wspólny program dotyczący bieżącej sytuacji. Miał on nadzieję, że po klęsce ZSRR w starciu z Amerykanami i wygaśnięciu okupacji komunistycznej, grupa ta stanie się zaczątkiem szerokiego frontu katolicko-narodowego, który odbuduje nowa silną Polskę. Było to jednak zadanie niewykonalne w ówczesnym czasie, o czym Doboszyński przekonał się w czasie pobytu w kraju. Większość rozmówców została szybko aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Nie udało się doprowadzić do spotkania z dowódcą partyzanckim Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Romualdem Rajsem ps. „Bury”, odpowiedzialnym za pacyfikacje wsi i zabójstwo 79 osób wyznania prawosławnego.
        Więzienie, proces, stracenie

        W tym czasie Doboszyński napisał swoją ostatnią pracę zatytułowaną „W pół drogi”. Zawarł w niej syntezę swej myśli politycznej, ocenę ówczesnej sytuacji politycznej Polski, prognozy na przyszłość oraz wskazania dla ruchu narodowego. Nie zdążył wykonać ostatecznej redakcji tekstu swego ostatniego dzieła. Funkcjonariusze UB aresztowali go w Poznaniu 3 lipca 1947. Śledztwo prowadził osobiście płk Józef Różański, przy zastosowaniu szeregu wymyślnych szykan i tortur. 18 czerwca 1949 rozpoczął się pokazowy proces przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie. Doboszyński został oskarżony o współpracę z wywiadem hitlerowskich Niemiec i Stanów Zjednoczonych, co było absurdalnym fałszem. Na sali sądowej Adam Doboszyński odwołał zeznania złożone w śledztwie i publicznie obnażył metody, jakimi posługiwało się UB w celu ich wymuszenia.

        W mowie końcowej podczas procesu Doboszyński wypowiedział słynne słowa – Mogłem w życiu popełnić wiele błędów, ale zamiary moje były uczciwe i byłem człowiekiem czystych rąk.

        11 lipca sąd wydał wyrok, skazując Doboszyńskiego na karę śmierci. Wyrok ten został utrzymany następnie przez Najwyższy Sąd Wojskowy, a prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok został wykonany strzałem w tył głowy 29 sierpnia 1949 przez etatowego kata Piotra Śmietańskiego w więzieniu mokotowskim. Grób symboliczny znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie w Kwaterze „Na Łączce”[7].

        Także po śmierci postać Doboszyńskiego była atakowana zarówno w prasie oficjalnej, jak i w publikacjach drugiego obiegu z kręgów opozycyjnej tzw. lewicy laickiej.

        Po latach starań rodziny i przyjaciół 29 kwietnia 1989 Sąd Najwyższy ostatecznie oczyścił ze wszystkich powojennych zarzutów i pośmiertnie zrehabilitował Adama Doboszyńskiego[8].

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka