mala200333
18.06.20, 18:02
Po debacie prezydenckiej wciąż gorąco. Trzaskowski padł ofiarą manipulacji TVP?
"TVP jak w PRL. Pokazuje się Prezydenta Trzaskowskiego z innej kamery, żeby nie mówił do widzów" - napisał na Twitterze Cezary Tomczyk. Według posła Platformy Obywatelskiej, Telewizja Polska zastosowała "sztuczkę", która miała sprawić, że widzowie debaty prezydenckiej mogli odnieść wrażenie, że Rafał Trzaskowski podczas części swoich wypowiedzi nie patrzy w kamerę, tylko ucieka wzrokiem w bok. Pod wpisem posła rozpętała się gorąca dyskusja. Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi na pytanie, czy Trzaskowski padł ofiarą celowego zabiegu TVP?
"TVP jak w PRL. Pokazuje się Prezydenta Trzaskowskiego z innej kamery, żeby nie mówił do widzów" - napisał na Twitterze Cezary Tomczyk. Według posła Platformy Obywatelskiej, Telewizja Polska zastosowała "sztuczkę", która miała sprawić, że widzowie debaty prezydenckiej mogli odnieść wrażenie, że Rafał Trzaskowski podczas części swoich wypowiedzi nie patrzy w kamerę, tylko ucieka wzrokiem w bok. Pod wpisem posła rozpętała się gorąca dyskusja. Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi na pytanie, czy Trzaskowski padł ofiarą celowego zabiegu TVP?
Druga w tym roku debata prezydencka TVP wzbudziła wiele emocji zarówno w studiu, jak i przed siedzibą Telewizji Polskiej. Gorąca dyskusja trwa nadal, m.in. za sprawą szefa sztabu Rafała Trzaskowskiego, który twierdzi, że kandydat KO padł ofiarą celowego zabiegu realizatorów debaty
"TVP jak w PRL. Pokazuje się Prezydenta Trzaskowskiego z innej kamery, żeby nie mówił do widzów" - stwierdza na Twitterze Cezary Tomczyk
Co więcej, po "wczorajszej nagonce na Rafała Trzaskowskiego w debacie TVP", sztab kandydata Platformy zastanawia się, czy zgodzić się na debatę w telewizji publicznej przed drugą turą
O możliwość zastosowania przez TVP "sztuczki" wobec Trzaskowskiego, zapytaliśmy osobę, która od lat pracuje w branży medialnej, jako jako kierownik zespołu realizacji wideo
- Widać też było, jak pokazywany był Rafał Trzaskowski, jak był kadrowany. Tak, żeby nie mógł mówić do widza. Wszyscy kandydaci otrzymali informację przed debatą, do której kamery mają mówić, ale potem okazało się, że nasz kandydat jest kadrowany z dwóch kamer – stwierdził na antenie radia TOK FM szef sztabu Rafała Trzaskowskiego Cezary Tomczyk.