Dodaj do ulubionych

„Bóg do łatania dziur”?

29.08.08, 19:56





"Niektórzy wnoszą sprzeciw, że Boga używa się jako wygodnego
wyjaśnienia, gdy nie daje się czegoś wytłumaczyć naukowo. Innymi
słowy uważają, że nadludzki Projektant stał się dla wielu „Bogiem do
łatania dziur”, magicznym słowem rozstrzygającym wątpliwości. Ale o
jakie „dziury” tu chodzi? Czy są to drobne, nieistotne luki w naszej
wiedzy? Skądże! Chodzi o przepastne wyrwy nierzetelności widoczne w
darwinizmie, o otchłanie niewiedzy w dziedzinie biologii, niemożliwe
do zasypania teoriami ewolucjonistów. Mówiąc wprost — to zwolennicy
ewolucji, opierający się na nieuzasadnionych twierdzeniach, uczynili
z darwinizmu własnego „Boga do łatania dziur”."

Czasmi czytając pieniacze wynurzenia na temat merytorycznej krytyki
Teorii Ewolucji, impotęcje w wyjaśnianiu wielu zjawisk
przyrodniczych przychodzi mi na myśl ten oto werset:


„Wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć
dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca” (Kaznodziei 3:11,
Bw).

pzdr.
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: „Bóg do łatania dziur”? 29.08.08, 20:34
      Nie porównuj teorii ewolucji - która jest teorią naukową - z ID czy
      koncepcjami kreacjonistycznymi, które naukowe nie są, więc nie ma
      dla nich miejsca w racjonalnym wyjaśnianiu świata. Tak, Boga
      traktuje się często jako "zapchajdziurę" choć wiara jest ciałem
      obcym w naukowym tłumaczeniu rzeczywistości. Refleksja religijna
      może stać obok doświadczenia naukowego - lecz nie zastępować go!
      I "rozmiar dziury" nie ma tu żadnego znaczenia - po prostu takie
      mieszanie dwu różnopłaszczyznowych dziedzin jest całkowicie
      niedopuszczalne!
      To wszystko co mam do powiedzenia, w dyskusjęmnie nie wciągniesz :)
      • noveyy777 Re: „Bóg do łatania dziur”? 29.08.08, 21:43
        pomruk napisał:


        > To wszystko co mam do powiedzenia, w dyskusjęmnie nie wciągniesz :)


        Oj szkoda, bo to sidło załozyłem na ciebie:)))
      • tojabanita Re: „Bóg do łatania dziur”? 30.08.08, 11:41
        Ta "refleksja religijna" niech lepiej stoi jak najdalej od
        doświadczenia naukowego...
        • noveyy777 Re: „Bóg do łatania dziur”? 30.08.08, 12:37
          tojabanita napisała:

          > niech lepiej stoi jak najdalej od
          > doświadczenia naukowego...

          Jak w przypadku darwinizmu:)?
          • oicdam Re: „Bóg do łatania dziur”? 30.08.08, 12:50
            Absolutnie nie. Bowiem chrzescijanscy kreacjonisci wpadli w pulapke
            logiczna. Otoz jesli jest tak, jak oni twierdza, czyli ze nasz Swiat
            powstal w wyniku jakiegos nadprzyrodzonego aktu kreacji, to tworca
            naszego Swiata moze byc tylko Szatan (Diabel), albowiem Bog, jako
            samo Dobro, nie stworzylby przeciez Swiata ze zlem. A z faktu, ze
            wiemy co to jest zlo wynika, ze ono istnieje w naszym Swiecie, wiec
            zostaja nam tylko dwie alternatywy:
            1. "Slepa" ewolucja, nie rozrozniajaca moralnego dobra od moralnego
            zla badz tez
            2. Kreacja przez Szatana (Diabla).
            Bowiem w tym przypadku to TERTIUM NON DATUM...
            • noveyy777 Re: „Bóg do łatania dziur”? 02.09.08, 13:21
              oicdam napisała:

              > Absolutnie nie. Bowiem chrzescijanscy kreacjonisci wpadli w
              pulapke
              > logiczna. Otoz jesli jest tak, jak oni twierdza, czyli ze nasz
              Swiat
              > powstal w wyniku jakiegos nadprzyrodzonego aktu kreacji, to tworca
              > naszego Swiata moze byc tylko Szatan (Diabel), albowiem Bog, jako
              > samo Dobro, nie stworzylby przeciez Swiata ze zlem......

              A czym jest dla ciebie "zło" ZDEFINIUJ.
              Jeśli już dojrzałeś IP w przyrodzie i przypisujesz je Szatanowi, bo
              czegoś tam nie pojmujesz, to i tak gratuluje postępu w logicznym
              myśleniu!:)


              • oicdam Re: „Bóg do łatania dziur”? 02.09.08, 13:32
                Zlo to przeciwienstwo dobra. Teraz definiuj mi dobro! ;)
                I OK, przy zalozeniu, ze Kosmos to dzielo Szatana, wszystko zaczyna
                sie ukladac w logiczny wzor, gdyz Szatan jest potezny, ale nie
                wszechpotezny, sam sie nie stworzyl, jest ulomny, nosi sie z
                niemiecka, popiera O. Rydzyka i Braci Kaczynskich itd.
                Z szatanskim pozdrowieniem :)
                Kagan, sluga Diablana tym lez padole.
                • primum_non Re: „Bóg istnieje ”? 02.09.08, 15:37
                  Istnienie Boga,to argument semiotyczny i polemiczny.Gott mit uns - to nie wnosi
                  nic do istnienia Boga.Tradycyjnie katolik,prawosławny czy chrześcijanin (chyba
                  nie tylko) nie może nic pomyśleć złego o Bogu,i to jest właśnie konstruktywne.Bo
                  złe myślenie,to cecha marginesu.Dzieje się krzywda naszym wrogom-chwała Panu !To
                  nie jest całkiem niewydarzone myślenie.Jedno jest pewne,nie może żaden naukowiec
                  podważać prawidłowo faktów naukowych,które istnieją.I w tym cały dowcip,że pewne
                  fakty muszą istnieć.I analogia"Każdy ma prawo do szczęścia,ale nie każdy ma
                  szczęście do prawa"
                  • oicdam Re: „Bóg istnieje ”? 02.09.08, 15:47
                    Bog byc moze istnieje, Szatan zas istnieje na 100%!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka