anulka-m6
17.10.07, 22:36
Muszę Wam opowiedzieć, mój synek wsuwa kaszkę manną juz od 2-go
miesiąca zycia.
Mleko(3.2%) rozcieńczam z wodą do tego sypię kaszy mannej zmielonej
w młynku d kawy na miałki proszek. Gotuję ok 10 min dosładzam
zwykłym cukrem, cedze przez siteczko i wlewam do flachy.
Mój synek juz po 3 tygodniach życia nienajadał sie cycem , tyle co
zjadł i zaraz był płacz i znów głodny, po ok 4 tygodniu kupiłam
mleko modyfikowane nan potem humana, żadnego pić niechciał ,jak juz
wypił to kupy niemógł zrobić.
Ugotowałam mu mleko rozcieńczone z wodą 3:2 dosłodziłam i przez
kolejnych kilka tygodni maluszek najadał sie mleczkiem do syta,
kupka była regularnie żadnych problemów.
Teraz gotujemy już kaszke manną zmieloną wcześniej, cedze przez
sitko, i przygotowuje sobie kilka porcji, przechowuję w lodówce i
mały jest coraz większym chłopcem, rozwija sie normalnie, najada sie
nie płacze i w kupami wszystko wporządku. Pozatym podaję małemu
Vibovit bobas zeby miał wszystkie witaminki które niby są w tych
modyfikowanych mlekach.
Ciekawa jestem co powiecie po przeczytaniu mojego postu, zapewne
mogą pojawić sie słowa krytyki itp, ale jak ja byłam mała to byłam
podobnie karmiona(wtedy były zalecenia całkowicie inne niż dziś),
jakoś do dziś zyję i mam sie dobrze.
Może któraż z mam podobnie karmiła swojego bobasa?
Jakie są wasze doświadczenia? Tylko mleko modyfikowane? ewentualnie
pierś?