Czesc dziewczyny! Od dawna sledze Wasze posty az w koncu sie wlaczylam.. Od 3
lat staramy sie o dzidziusia i nic.. Dwa dni temu mialam In vitro. Biore
luteine i Duphaston. Nie wiem jak wytrzymam 2 tyg zeby przekonac sie czy sie
udalo.. Lekarz powiedzial mi ze dopoki czuje ze "cos" dzieje sie w brzuchu to
dobrze.., to oznacza ze zarodek zagniezdza sie..Ale co takiego powinnam czuc?
Moze ktoras z Was ma za soba udane invitro i pamieta jakie miala wtedy
objawy? Poza tym dzisiaj rano "cos" mi wyplynelo, jak duza ilosc sluzu.. Moze
to luteina ktora sobie za plytko zapodalam?;, a moze to cos innego..?

Pozdrawiam
Ania