Dodaj do ulubionych

podróż samolotem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 11:15
Wiatm serdecznie wszytskich forumowiczów. Na początku sierpnia
wybieram sie do Tunezji, ale zamiast cieszyc sie wakacjami i pobytem
w afryce, zamartwiam sie lotem samolotem. Nigdy wczesniej nie
leciałam, a słuchając informacji w radio poprostu się boję. Codzień
tylko dostarczają nam nowych wiadomsci o problemach airbusów, albo o
katastrofach lotniczych....jak nie popaść w paranoję? Jak cieszyc
sie z wakacji, a nie zamartwiać sie podróżą? Ktoś ma jakiś złoty
srodek?
pozdrawiam ciepło!
Obserwuj wątek
    • anmaja76 Re: podróż samolotem 03.07.09, 14:18
      Polecam relanium 5 pomaga.
      • Gość: kasia Re: podróż samolotem IP: *.jjs-isp.pl 03.07.09, 14:57
        Zostan w domu ? Pojedz sobie nad bałtyk ?
        Po co zawracac sobie glowe czyms na co nie ma sie wplywu ? Nie boisz
        sie ,ze rozbijesz sie samochodem? Wypadki drogowe zdarzaja sie
        znacznie czesciej ....
    • Gość: Malinka Re: podróż samolotem IP: *.xdsl.centertel.pl 03.07.09, 21:18
      Witam Cię pamiętam jak ja leciałam do Tunezji byłam blada jak
      ściana. W ogole nie cieszyłam się lotem, najlepiej kupić aviomarin,
      nawet jak nie masz problemów lokomocyjnych, ten lek powoduje
      senność. Najlepiej to przespać. Ale linie lotnicze tego typu jak
      nouvelair są bezpieczne. Polecam wybrac miejsce przy skrzydlach, lot
      prawie nieodczuwalny. Z przodu strasznie trzeslo, nie podobalo mi
      sie to. A z tyłu huczy.
      • Gość: nika Re: podróż samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 21:30
        dzieki malinka :)
    • Gość: fifi12 Re: podróż samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 22:19
      Na pewno będzie ok. zawsze obawiamy się tego co nam jest obce. Ja
      miesiąc temu leciałam z dziećmi do Tunezji też pierwszy raz i także
      były obawy. Jedno jest pewne musisz troche odpuścić bo sfiksujesz-
      codzienne są informacje o wypadkach samochodowych o różnych
      chorobach itd. nie ma sensu się tak zamartwiać bo to zawsze tylko
      pogarsza sprawę. Lot wcale nie jest taki straszny teraz to wolę
      latać zamiast jeździć samochodem. Aviomarin i cała reszta nie pomoże
      jak sama się z tym strachem nie uporasz w swojej głowie. Bankowo
      wrócisz zadowolona. Pozdrawiam i życzę tyle lądowań ile wylotów
      • Gość: lvivianka Re: podróż samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 11:06
        heh, my lecimy juz w przyszlym tyg i to tez bedzie moj pierwszy lot
        no i tez panikuje ;) szczerze mowiac chyba kupie sobie mala wodke na
        bezclowce i cole, niech tam - obawiam sie, ze zadne ziolowe srodki
        uspokajajce mi nie pomoga - ale ja juz tak mam - jestem panikarz
        pocieszam sie, ze lot ma trwac 2 godz, nie jest to jeszcze trak duzo
        cale szczesciie
        • Gość: oniaa Re: podróż samolotem IP: *.chello.pl 05.07.09, 12:08
          Obawiam się, że dłużej niż 2 godziny. Z Warszawy do Monastiru leci się 3 godziny.
      • brak_podpisu Re: podróż samolotem 06.07.09, 11:52
        UUUU alkohol jest tu złym sposobem na tego typu dolegliwości bo
        zamiast pomóc będziesz miała tylko jeszcze większe problemy. Ja wole
        bardziej sprawdzone środki zapobiegawcze
    • Gość: malinka22 Re: podróż samolotem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.09, 15:42
      lepiej odpusc. my ostatnio wodowalismy. dziwne ze o tym cisza w
      mediach. dramat. samoloty sie rozlatuje prawie w powietrzu!
      • Gość: Gość Re: podróż samolotem IP: *.netdrive.pl 05.07.09, 16:33
        Czy to był TEN lot??
        • Gość: lvivianka Re: podróż samolotem IP: 195.242.108.* 05.07.09, 18:00
          my lecimy z Krakowa i zgodnie z planem ma byc 2 godz ; boze jak slysze takie
          rzeczy to robi mi sie slabo! jak to WODOWALISCIE?
          • Gość: Gość Re: podróż samolotem IP: *.netdrive.pl 05.07.09, 19:51
            Wodolotem lecieli to wodowali.
            • Gość: lvivianka Re: podróż samolotem IP: 195.242.108.* 05.07.09, 20:23
              uff, teraz zalapalam ironie - niestety lece 1 raz i nie reaguje zbyt racjonalnie
              :) ale powiem szczerze, ze kazdy mozliwy scenariusz juz tysiac razy w glowie
              maglowalam, hehe
              • brak_podpisu Re: podróż samolotem 05.07.09, 20:43
                Pod czas każdego lotu możliwe są jakieś komplikacje typu turbulencje
                czy mdłości związane ze startem lub lądowaniem. Sam też kiedyś
                przeżywałem takie nieprzyjemności ale poźniej wziołem Aviomarin
                przed lotem i wszystko przeszło. Teraz nie boje się już zadnej
                podróży:)
    • Gość: BiG Re: podróż samolotem IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.09, 21:07
      Powiem tak - latam samolotami bardzo często ( mam wylatanych z racji zawodu ok
      200 kursów ). Zapamiętaj jedno - co ma być Tobie przypisane to i tak będzie...

      Po pierwsze: Walnij sobie browara w bezcłowym. (chociaż niekoniecznie)

      Po drugie: Przed wejściem do samolotu zagadaj z pasażerami , tak dla bajeru

      Po trzecie: Podczas startu jak siedzisz obok skrzydła to zobacz jak otwierają
      się klapy. Przy lądowaniu jak zobaczysz ten sam widok , nie będziesz się
      martwiła , że to części odpadają.

      Po czwarte: Przy lądowaniu wydaje się przez okno , że samolot stoi w miejscu (
      jednak jest to prędkość podejścia do lądowania ok. 230 km/h - ale wzgledem ziemi )

      Po piąte: Głosy przy starcie przy wznoszeniu - to nie panika , po prostu
      dzieciom zatyka uszy , nie wiedzą co się dzieje - dobra rada to ssanie landrynek
      lub stałych bywalców samolotów że jest super

      Po szóste: trasa z każdego miejsca Polski do Afryki biegnie łukiem - nie dziw
      sie , że samolot robi nagle zwrot na skrzydło

      Po siódme: (chociaż bardzo mało jest takich sytuacji) - jak zobaczysz mgiełkę w
      przedziale pasażerskim , to może być to problem z klimą ( w Tupolewach to
      codzienność )

      Po ósme: - siedząc na skrzydle podczas lądowania zaprzyj się nogami , czasami
      bywa twardo

      Po dziewiąte: - klaszcz podczas wylądowania - jest to rytuał nagradzający
      załogę za lot

      Po dziesiąte: - Jak wysiadasz w obcym państwie , kieruj się za wszystkimi z
      Twojego czarteru - oni też lecieli czarterem , większość z nich zna dokładną
      marszrutę.

      To było moich dziesięć przykazań.....

      A teraz moja ostatnia rada

      PAKUJ SIĘ I WSIADAJ - JAK JA LECIAŁEM PIERWSZY RAZ TO MIAŁEM DELIRKĘ , Z CZEGO
      SIĘ TERAZ ŚMIEJE...... PO WYLĄDOWANIU SIĘ ROZLUŹNISZ I POWIESZ - "TO JUŻ ???" A
      POTEM RAJ NA ZIEMI I MIŁE WAKACJE....

      ...CZEGO ŻYCZY TOBIE BiG


      • Gość: BiG Re: podróż samolotem IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.09, 21:09
        "Po piąte: Głosy przy starcie przy wznoszeniu - to nie panika , po prostu
        dzieciom zatyka uszy , nie wiedzą co się dzieje - dobra rada to ssanie landrynek
        lub stałych bywalców samolotów że jest super"

        Tzn. głosy stałych bywalców a nie ich ssanie :P
        Zapędziłem się.....
        • Gość: nika Re: podróż samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 14:17
          dzieki BIG, właśnie tak było jak mówiłeś... Moja reakcja "To już?" :) jesteś the
          best :) dzieki jeszcze raz, pozdrawiam ciepło :)
      • Gość: onia Re: podróż samolotem IP: *.chello.pl 05.07.09, 23:48
        Pamiętaj: po dziewiąte jest najważniejsze - po tym poznajesz zadowolonego Polaka
        po lądowaniu
      • wylenialy_wielblad Re: podróż samolotem 06.07.09, 12:12
        Ojojoj ojojoj jak dla mnie bomba. Ja mógłbym tak latać przez cały
        urlop. Co tam palmy pełne słodkich daktyli, porozbierane kobitki na
        plaży i chłodne drinki "bezalkoholowe". Jako podstarzały emeryt z
        niestety duuużą wadą słuchu, w czasie lotu nie odczuwam żadnego
        brzęczenia, czy piszczenia w moim układzie ucha środkowego, jedynie
        podnoszenie do poziomu gardła wszystkich skonsumowanych pyszności na
        strefie bezcłowej. Gdy jednak coś mi zapiszczy, to pewnie aby
        oznajmić, żeby baterie w aparacie słuchowym zmienić. Ale to nic w
        porównaniu do brawurowej jazdy jeepami w czasie 2-dniowej Sahary.
        Nie ma się czego bać. Wytrzepie, wytrzęsie i .... po wszystkim. A po
        wylądowaniu koniecznie jak napisał BiG, należy zaprezentować
        fragment układu choreograficznego z koncertu Rubika ... i klaskać,
        klaskać, klaskać.
    • Gość: BiG Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.09, 21:17
      Przy lądowaniu lub na lotnisku dostaniesz karteczkę ( to jest wiza )
      Wypełnij ją na spokojnie. Wpisujesz imię , nazwisko , datę urodzenia , nazwisko
      panieńskie , zawód , narodowość , miejsce zamieszkania , zawód ( ja wpisałem
      ELEKTRYK WYSOKICH NAPIĘĆ ) , cel pobytu ( VACATION), numer paszportu
      oraz przez kogo wydany ( wpisz POLSKA )
      Pod tą wizą jest druga do oddarcia. Dostaniesz ją od celnika. Wypełnij ją na
      spokojnie w hotelu ( Potrzebna w czasie wylotu ) . Aha , w hotelu czeka
      identyczna procedura ( ale nie jako wiza tylko karta meldunkowa )

      Jakby jakieś pytania to bigtoofree@gmail.com

      • Gość: edit Re: podróż samolotem (WIZA) IP: 212.244.241.* 06.07.09, 07:42
        Nie bój się niczego.
        Ja też w tym roku leciałam pierwszy raz samolotem do Tunezji. Z
        natury jestem nerwowa, nadpobudliwa panikara. Więc już duzo czasu
        przed wylotem wpadałam w panikę. Przeglądnełam wszystkie fora
        dot.lotów samolotem, filmy z lotów na youtybe i miałąm zakupione
        różne lekim od nerwosolu po relanium i afobam włącznie. Na lotnisku
        zobaczyłam grupę ludzi, gdzie każdy uśmiechnięty i zero paniki.Więc
        już to pomaga i trochę uspokaja. Na bezcłowym znowu zobaczyłam
        spokój , ludzie śmieją sie, jedzą i piją, więc ja nie będę gorsza. I
        wreszcie nadchodzi najbardziej straszny moment- wchodzę do samolotu
        i....Stał sie chyba cud! Cały strach znika i nie boję sie niczego.
        Wracałam już z uśmiechem na ustach ( mimo turbulencji) i zero
        strachu. Dzis wię,że boimy się niepotrzebnie tego, czego nie znamy.
        Zobaczysz. Wsiądziesz do samolotu i przestaniesz sie bać.A te 3
        godz. mijają bardzo szybko.Dla zatkanych uszu polecam korki, które
        ktoś już na tym forum polecał. Ja kupiłam przez internet i sa
        rewelacyjne.
        Pozdrawiam i naprawdę nie ma sie czego bać
        • anmaja76 Re: podróż samolotem (WIZA) 06.07.09, 08:46
          Jeśli się boisz to naprawdę odradzam picie alkoholu przed. Po alkoholu rośnie
          ciśnienie i wtedy to dopiero czujesz ze serce wyskakuje no chyba ze wypijesz na
          tyle dużo ze będziesz nieprzytomna.
          • kryspinka22 Re: podróż samolotem (WIZA) 13.08.09, 13:10
            Hej wszyscy forumowicze. Od dziecka cierpię na chorobę lokomocyjną, ale dopiero
            teraz pierwszy raz będę leciała samolotem, czego strasznie się boję. Nie wiem
            jak zareaguje mój organizm. Czy znacie jakieś leki, bym spokojnie przeżyła lot?
            • cieplanata Re: podróż samolotem (WIZA) 13.08.09, 13:18
              ja stosuję 50 koniaku przed , 50 koniaku w trakcie i różaniec.
              Zupełnie dobrze znoszę - łyk koniaczku, 10 różańca, łyk koniaczku 10
              różańca. Oczywiście to wszystko zanim się osiągnie pułap 10000 m, bo
              na górze to już wszystko jedno, ta sama droga do ziemi co do Boga
              • wylenialy_wielblad Re: podróż samolotem (WIZA) 13.08.09, 14:10
                Ojojoj ojojoj cieplanata dzięki tobie ja teraz wiem czemu moja
                Jadźka tak często i tak chętnie do kościoła lata ... ehhh.
                A co się tyczy latania samolotem, to jeśli awiomarin nie daje rady,
                to może akupunktura, albo hipnoza, tylko taka krótka w działaniu
                żeby urlopu nie przespać.
                • Gość: nika Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 14:20
                  hihi, dzieki wszystkim za rady, niektóre poprostu zwalały z nóg. Ja oczywiscie
                  juz po podrózy i było super. Naprawde boimy sie tego czego nie znamy. pozdrawaim
                  wszystkich cieplo i serdecznie. Udanych lotów!
                  • Gość: grzes654 Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 22:52
                    A mi się wydaje że Aviomarin będzie idealny.
                    • Gość: Gość Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 23:05
                      A chyba Aviomarin nic nie da.
                      Najbardziej idealne to jest optymistyczne nastawienie.
                      Dla pełnego psychicznego komfortu polecam obeserwacje stewardess. Jak są nawet
                      turbulencje, a stewardessy siedzą, gadają,chichraja się itp, to nic złego sie
                      nie dzieje i ...tak ma być. Do Tunezji to tylko 3 godz.lotu i takie atrakcje nad
                      Alpami, jak turbulencje to nawet wskazane dla rozrywki.Bo sie poprostu nie nudzi.
                      Powodzenia dla wszystkich ciężko przestraszonych.Ktoś dobrze napisał,że ..." w
                      górze to już nie ma sie czego bać, bo i do Boga i do ziemi jednakowa odległość".
                      • Gość: alibaba Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.lanet.net.pl 13.08.09, 23:19
                        Najlepiej poprosić o miejsca przy skrzydle, tam prawie nie czuć
                        turbulencji. Ale nie ma czego się bać. Ja jak wracałam z Tunezji, to
                        musieliśmy zmienić kierunek lotu z powodu na silne burze nad
                        Czechami, trochę potrzęsło, ale wszyscy wrócili zdrowi i szczęśliwi.
                        Udanego lotu!!
                        • Gość: Gość Re: podróż samolotem (WIZA) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 23:27
                          W czasie tyrbulencji trzęsie wszędzie w samolocie.Nawet "przy skrzydle" terepie
                          jak nie wiem.A nie daj Boże poprosić miłego Pana na lotnisku o przydział miejsca
                          .."nie przy skrzydle", bo np...lecimy pierwszy raz i sie troche boimy...". Ja
                          tak zrobiłam i Pan z usmiechem na Okeciu powiedział ..OK!". Wsiadam, szukam
                          swojego numeru miejsca i......jest, oczywiscie gdzie? PRZY SKRZYDLE! Złośliwość
                          ludzka nie zna granic. Ale co tam. Czy przy skrzydle, czy nie lecimy...... i
                          jest OK!! Głowy do góry. Strach ma wielkie oczy-nie potrzebnie.
                          • kryspinka22 Re: podróż samolotem (WIZA) 14.08.09, 11:19
                            hehe niezłe rady, dzięki ;) ale gdybym przystała na jedną z propozycji, by pić
                            koniak, to myślę, że nie wyszłabym na tym najlepiej :P chodzi mi o bardziej
                            sprawdzone metody, jakieś leki czy coś takiego. Na samą myśl o lataniu robi mi
                            się niedobrze, a nie chciałabym mieć nieudanej podróży. Proszę, pomóżcie!!
                    • kryspinka22 Re: podróż samolotem (WIZA) 14.08.09, 11:23
                      Grześ654 napisałeś "A mi się wydaje że aviomarin będzie idealny". próbowałeś?
                      Masz jakieś doświadczenie w tej sprawie?
                      • Gość: Gość Re: podróż samolotem (WIZA) IP: 212.244.241.* 14.08.09, 13:03
                        Dobry jest AFOBAM (lek uspokajający). Weź połówkę i zobaczysz,że cie
                        delikatnie uspokoi, a nie "otumani".Sprawdzony!
                        • kryspinka22 Re: podróż samolotem (WIZA) 15.08.09, 15:07
                          z tego co wiem to jest to lek depresyjny, który trzeba brać ok 2 tyg. i
                          odstawiać stopniowo będąc pod ciągłą kontrolą lekarza ;/ więc raczej się na to
                          nie skuszę. mi chodzi po prostu o lek, dzięki któremu nie będę wymiotować
                          podczas lotu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka