Gość: Liska Re: tuzin przepiórczych jaj - i co dalej? IP: 81.210.125.* 20.05.04, 13:38 Słyszałam, że pyszna jest z tego jajecznica... Ja lubię ugotowane z odrobiną kawioru blissssss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamyślona Re: tuzin przepiórczych jaj - i co dalej? IP: 213.17.230.* 20.05.04, 13:52 Ja traktuję je jako element dekoracyjny i nawiązanie do "prawdziwego" jajka. Mój były niejadek traktował je z większą powagą i uważał po zjedzeniu jednego jajeczka na twardo, źe zjadł na śniadanie jajko i wystarczy. Ewentualnie ryzykował drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: tuzin przepiórczych jaj - i co dalej? 20.05.04, 17:53 Ugotować na twardo i zjeść z sosem chrzanowo-śmietanowym. Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: tuzin przepiórczych jaj - i co dalej? 20.05.04, 17:58 ktos niegdys taka anegdote opowiadal, z zycia akademickiego, ze dostal przepiorcze jaja, ale nie bardzo widzial jak sie do nich zabrac. I one tak sobie staly, az przyszedl kolega-zarlok, wzial jedno i powoli je skonsumowal,z e skoropka tak w calosci. Czlowiek zaskoczony, ze tu rowniez bidny student ale bywaly w swiecie, wie jak takie smakolyki jadac, zapytal go gdzie jadl po raz pierwszy (to byly czasy, gdy takie rzeczy nie byly na porzadku dziennym nawet w delikatesach). Na co tamten zdziwiony odpowiedzial, ze myslal ze to czekoladki, tylko jakies takie dziwne byly Odpowiedz Link Zgłoś