Dodaj do ulubionych

Może pocieszycie?

29.06.04, 07:35
Dziewczyny pocieszcie mnie jeśli wam się uda. Jestem w ciąży dość długo, jak
dokładnie to nie wiem bo miałam nieregularne miesiączki. Jedno co wiem, to
to, że jak byłam tydzień temu na usg w teoretycznie 8 tc, to nie było nic
widać oprócz pęcherzyka, pani doktor postraszyła mnie że to chyba puste jajo
płodowe,w ten poniedziałek pokazał się w pęcherzyku maleńki ludziczek (3mm)
ale oczywiście akcji serduszka nie widać. Może nie martwiłabym się tak
bardzo, gdyby nie to, że jego wielkość wskazuje na 7 tc, a wielkość
pęcherzyka na 9tc.
Czy może jest wśród nas któraś która tak miała i potem było wszystko dobrze?
Napiszcie proszę. Boję się przyszłego tygodnia jak wyroku na to maleństwo.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: Może pocieszycie? 29.06.04, 09:16
      Możliwe, że w ciąże zaszłaś troszke póżniej...
      a tak poza tym to dziewczyny nieraz pisza o przypadkach gdzie np. dzidzie
      zobaczyly dopiero w 9 tc... albo akcje serca bylo widac dopiero np. w 8 tc...
      roznie to bywa...
      Moja rada to zeby nie martwic sie na zapas, choc wiem ze to bardzo trudne...
      ja na ostatnim USG w 6 tygodniu zobaczyalam dzidzie bez akcji serca, ale to
      podobno jest normalne... i powinnam ja zobaczyc w 8-9 tygodniu
      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wszystko wroci do normy,
      Agnesm i mala 8 tygodniowa fasolka
    • anuteczek Re: Może pocieszycie? 29.06.04, 09:42
      Kochana,
      Nie martw się, czasami tak jest, że nie wszystko widać. Mogłaś zajść w ciążę
      później, zawsze pod uwagę bierze się margines błędu sprzętu we wczesnej ciąży
      nawet +/- 1.5 tygodnia. Spokojnie, nie możesz panikować. Powtarzaj badania co
      tydzień. Teraz zrób sobie betaHCG - dla pewnośći, że dzidzia dobrze się rozwija.
      pozdrawiam
      andzia
    • perissa Re: Może pocieszycie? 29.06.04, 09:47
      Moim daniem, jeżeli nie znasz daty ostatniej miesiączki oraz - przede wszystkim
      ostatniego jajeczkowania - to aktualne wyrokowanie na podstawie obrazu USG "jak
      duża jest ciąża" - nic Ci nie powie, czy jej rozwój jest prawidłowy. Nie wiesz
      przecież, w którym tygodniu ciąży jesteś i czy aktualna wielkość ciąży jest
      prawidłowa. Sądzę, że jedyną "wyrocznią" może być w tym przypadku obserwowanie
      rozwoju zarodka. Przy wielkości 3mm oczywiście mogło nie być widać akcji
      serduszka. Ale jak pójdziesz za tydzień na USG, zarodek powinien być dużo
      większy - powinien mieć ok. 8mm-1cm. A wtedy serduszko oczywiście będzie
      widocznie biło. Tylko ten obraz da Ci gwarancję, że wszystko jest ok. Różnicą
      pomiędzy wielkością pęcherzyka a zarodka nie przejmowałabym się tak bardzo - w
      moich dwóch ciążach (prawidłowych) były różnice - np.przy pierwszej dzidzia
      miała 6mm, a pęcherzyk 2,4cm, przy drugiej zarodek 6mm a pęcherzyk 2,0cm.
      Najważniejsze na dzień dzisiejszy to fakt, że "ludzik" się pokazał. Nie jest to
      więc na pewno puste jajo płodowe. Pytanie tylko, czy zarodek nie ma jakiejś
      wady, która hamuje jego rozwój. Taki przypadek też niestety miałam.. Ale
      pęcherzyk też przestał się wtedy powiększać.. Niestety prawdy mogą być dwie:
      1) wszystko jest ok, i "ludzik" będzie ładnie rósł;
      2) coś hamuje rozwój "ludzika"
      Naprawdę masz najlepszą możliwość zaobserwowania tego idąc po tygodniu na USG
      (najlepiej ten sam aparat USG, pomiary na różnych aparatach czasami niestety
      się różnią..) - masz ostatni wymiar Twojego dziecka, kolejny wymiar powie Ci
      wszystko. Postaraj się w tym czasie trochę rozluźnić (może czymś zająć)- stres
      to napinanie mięśni macicy, niekontrolowane wstrzymywanie oddechu, a w
      konsekwencji niedotlenienie płodu. Może to wyrządzić spore szkody.. Mówię to
      też do siebie: jestem w 7 t.c., boję się okropnie, mam plamienia i lekkie bóle.
      Dziecko rośnie jednak bardzo ładnie. Też obecnie kontroluję obraz USG co
      tydzień - sprawdzam czy żyje.. (poprzednie mi umarło). Trzymam kciuki, bądź
      dobrej myśli, i tak nie masz teraz większego wpływu na przebieg wydarzeń (prócz
      dbania o siebie). Napisz koniecznie po kolejnym USG. pozdrawiam serdecznie.
      • thmwag1 Re: Może pocieszycie? 30.06.04, 07:40
        Bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Wiem że martwieniem sobie nie pomagam i staram
        się jak mogę nie dołować się.
        Na pewno zamelduję o kolejnych badaniach. Pocieszające jest to że nie mam
        absolutnie plamień i bólów brzucha, więc może właśnie mój ludziczek ma taki
        sobie indywidualny tryb wzrostu. Pożyjemy zobaczymy.
        Pozdrawiam serdecznie
        • bei to nie pocieszenie:) 30.06.04, 18:43
          przyjmij posty jako fakty- dziewczyny juz wiele widzialy...przeżyly.....i ja
          bardzo sobie cenię ich doswiadczeniesmilesmile
          Moje dziecie też na począteczku było troszke mniejsze- o tydzień...ale ginka
          aby mnie pocieszyć powiedziala...ze to może nie caly tydzień...a dwa...trzy dni
          różnicysmile...a później maleństwo nadrobilo "zaległosc"...i prezentuje wymiary
          ksiazkowo....Pozdrowionkasmile
    • kalpa Re: Może pocieszycie? 01.07.04, 00:21
      Mnie tak straszyli. Ale okazalo sie, ze bez sensu. Miki ma dzis dwa m-ce. Trzym
      sie, napewno bedzie dobrze.
      Kalpa
      Jak chcesz pogadac, to pisz na priv
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka