kochanica.francuza 24.07.04, 21:59 w niemieckim Ministaerin. Nie nasza wina,że w polskim nie daje się zręcznie tworzyć form. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochanica.francuza Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje 25.07.04, 14:57 podrzucam wątek.Czyżby żaden z antyfeministów nie miał nic do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje 25.07.04, 18:50 Szanowna Kochanico, to, że w różnych językach możemy utworzyć rozmaite formy, to szczęście ludów, które porozumiewaja się owymi językami. My, Sarmaci, posiadamy nie gęsi, ale polski język, w którym tworzenie pewnych politpoprawnych form wyglada karykaturalnie. Pozostawiając uszanowania pełne muśniecie warg na dłoni - P. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Petrokles sarmata ma gęsi 25.07.04, 19:23 petrokles napisał: > Szanowna Kochanico, to, że w różnych językach możemy utworzyć rozmaite formy, > to szczęście ludów, które porozumiewaja się owymi językami. Prawda? Jakie to ciekawe,że niektóre języki są jak gdyby "otwarte"na nowe formy,a nasz nie. My, Sarmaci, > posiadamy nie gęsi, ale polski język Po pierwsze,nie jestem sarmatą ani sarmatką. Po drugie,Rejowi nie chodziło o to,że nie mamy gęsi,lecz że nimi nie jesteśmy. , w którym tworzenie pewnych > politpoprawnych form wyglada karykaturalnie. Hmmmm...rózne formy wydawały się karykaturalne,kiedy świeżo wchodziły do języka. Nie tylko politpoprawne. > Pozostawiając uszanowania pełne muśniecie warg na dłoni - > P. Bardzoś waćpan uprzejmy.Ale daruj sobie ten sarmatyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: Petrokles sarmata ma gęsi 25.07.04, 19:27 Nie, nie, Droga Kochanico obywatela Unii Europejskiej! Reyowi chodziło zaprawdę o to, że my, Polacy, posiadamy język polski, a nie gęsi, czyli ten, którym posługuje się ów jakże smaczny drób. I zgodnie z życzeniem, darowując sobie sarmatyzm - siema - P. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Petrokles sarmata ma gęsi 25.07.04, 19:53 petrokles napisał: > Nie, nie, Droga Kochanico obywatela Unii Europejskiej! sama jestem obywatelką tejże od jakiegoś czasu:-) Reyowi chodziło zaprawdę > > o to, że my, Polacy, posiadamy język polski, a nie gęsi, czyli ten, którym > posługuje się ów jakże smaczny drób. Zaraz,zaraz...Poprzednio twierdziłeś,że chodzi o nieposiadanie samych gęsi,nie zaś ich języka(gęgania). > I zgodnie z życzeniem, darowując sobie sarmatyzm - > siema - > P. Niestety,i to nie pasuje do twojego nicka. Poza tym obstaję przy formie PAtrokles. Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: Petrokles sarmata ma gęsi 25.07.04, 20:04 No cóż, nic nie poradzę na to, że mój nick pochodzi, podobnie jak mój podpis kiedy jestem niezalogowany (Piter) od greckiego imienia Petros, czyli skała. Precz z sexizmem, miła forumowiczko! i nic nie poradzę na to, ze Reyowi chodziło o to, o czym pozwoliłem sobie napisać. To napisałem, i tej wersji będę się trzymał! NIe wiem, jak odczytałaś mój post, alem od początku starał się dowieść, że Reyowi chodziło o język, a nie o pieczyste. Smakowicie pozdrawiam Obstając przy PEtroklesie P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 19:01 podrzucam wątek.Czyżby żaden z antyfeministów nie miał nic do powiedzenia? Większość z nich ma świadomość tego, że w j.polskim też prędzej czy później przyjmą się takie, dziwacznie dzisiaj brzmiące, słowa jak "ministra". Ostatecznie słowa "lekarka" czy "sportsmenka" także kiedyś istniały wyłącznie w formie męskiej i zapewne nie od razu zostały zaakceptowane - nastąpiło to dopiero w wyniku wzrostu liczby kobiet wykonujących te zawody. Z "ministrą" też tak będzie, spokojna głowa. Cierpliwości... Pozdr. B. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje 25.07.04, 19:24 zawody. > Z "ministrą" też tak będzie, spokojna głowa. > Cierpliwości... > > Pozdr. B. A wzajemnie.Czytałam,że kiedy pierwsza w historii kobieta studiowała medycynę,współstudenci nie odzywali się do niej. Sympatyczne,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 22:13 Tak, też gdzieś o tym czytałam... Ponadto zrobili jej coś w rodzaju "getta ławkowego". A nasi anty tak się oburzają jak ktoś porówna antyfeminizm do antysemityzmu... Pozdr. B. Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje 25.07.04, 22:17 Słoneczko, nie wmawiaj rzeczy, które nie miały miejsca... To, co robisz, to coś a la pytanie: "czy nadal bijesz swoją żonę?" Bądź uczciwa. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbinator Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 22:20 Słoneczko, nie wmawiaj rzeczy, które nie miały miejsca... > To, co robisz, to coś a la pytanie: "czy nadal bijesz swoją żonę?" > Bądź uczciwa. Nie rozumiem o co ci chodzi. Co mianowicie nie miało miejsca? Nb. bądź łaskaw nie zwracać się do mnie "słoneczko" - nie jestem twoim słoneczkiem ani ty moją gwiazdeczką, pieskiem czy prosiaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje 25.07.04, 22:25 <Ponadto zrobili jej coś w rodzaju "getta ławkowego". A nasi anty tak się oburzają jak ktoś porówna antyfeminizm do antysemityzmu...> To dość paskudna insynuacja. Ponadto, jezeli zarzucasz mi costam, to przytocz cytatę. Odniosę się, obiecuję! Przepraszam za "Słoneczko", chciałem być sympatyczny, przecież znamy sie juz tyle czasu..., ale zbładziłem... Przepraszam raz jeszcze! P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: La ministra - w hiszpańskim funkcjonuje IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 23:12 Najpierw trzeba sobie wyjasnic, co to jest antyfeminizm - jedni uwazaja, ze to wrogosc do kobiet a drudzy wrogosc do idei feministycznych. Jesli bedzie to druga definicja (co jest zreszta logiczne, bo przedrostek "anty" oznacza cos przeciwnego do drugiego czlonu slowa) to nie mozna przyrownac antyfeministow do antysemitow, bo jedni sa przeciwnikami pewnych filozofii a takimi moga byc zawsze a drudzy sa nieprzyjazni ktorejs grupie ludzi. A tak apropos form zenskich, to pamietam, ze kiedys majac z 8-9 lat uczestniczylem w rozmowie z pania wicedyrektor mojej szkoly i wyrazilem sie w ktoryms zdaniu "nauczycielka rozmawiala z dyrektorka" po czym byla awantura, jak moglem powiedziec "dyrektorka" zamiast "pani dyrektor" - czy czasem ta wice- to nie byla jakas uwczesna feministka a feminizm nie zatoczyl kolejnego kola ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggigus trevik, ile masz lat? IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.04, 21:01 ja wyznam szczerze, ze od niedawna mam 31, a pytam, bo za moich czasow szkolnych forma (wice)dyrektorka nikogo nie razila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: trevik, ile masz lat? IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.04, 23:00 28 jak na razie. W mojej szkole mozna bylo w ten sposob urazic, w duzym miescie na slasku, dyrektorka z importu (spoza slaska). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogi Re: trevik, ile masz lat? IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.07.04, 12:48 ja wyznam szczerze, ze od niedawna mam 31, a jestes kobieta czy facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggigus Ministerin i Kanzlerin IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.04, 21:06 yyy, bo ministerka po niemiecku bez przeglosu, ale ja tylko tak no wlasnie, jak sie pojawila (wg mnie grozba), ze Schröder bedzie musial odejsc, to na jego miejsce spekulowali Angele Merkel, przewodniczaca chadeckiej partii jako kadnydatke na kanclerke - Kanzlerin. I nigdzie nie czytalam oburzonych glosow, ze co to za niby dziwaczna forma. Ale z drugiej strony - mimo zachwytow nad latwoscia form niemieckich dla zenskich zawodow - pragne przypomniec, ze w Niemczech kobiety dopiero w l. 70 (sic!) uzyskaly m.in. prawo do samodzielnego prowadzenia kotna w banku czy wolnosc w zawieraniu umow. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Ministerin i Kanzlerin 26.07.04, 23:10 Gość portalu: ggigus napisał(a): > yyy, bo ministerka po niemiecku bez przeglosu, ale ja tylko tak >oj fakt,byka strzeliłam slusznie ggigus!pilnuj poprawności językowej pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
spinelli a ministrzyni nie moze byc? 27.07.04, 05:13 ...oczywiscie antyfe zakrzykna, ze nie moze, ze to glupie i smieszne a przeciez nie jest. Juz kiedys byla tu dyskusja na ten temat, np. jak nazwac zenska odpowiedniczke kierowcy - kierowniczka??? A np. kierowczyni? Przeciez jest wychowawczyni? Doprawdy nie narzekam na brak poczucia humoru, ale CO W TYM SMIESZNEGO? Gratuluje usmiechu S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogi oczywiscie, ze sie daje IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.07.04, 12:40 kobieta, prezydenta, ministra, dyrektora,profesora A NIE dziewczynka, prezydentka, ministerka itd. daje sie???? daje, jak sa dobre chceci;) Odpowiedz Link Zgłoś