prawdziwystarywiarus
27.07.04, 14:55
Odlotowy jest ten wasz fetysz magicznej pieczątki!
Teoretycznie to niby wiecie, że można mieć dokumenty w porządku, ale zamiary
nie w porządku, pas narzędziowy i referencje pracodawcy w walizce i w związku
z tym wrócić z JFK w kajdankach. Ale nic nie szkodzi, wy chcecie dostać przed
odlotem Wielką Magiczną Amerykańską Pieczątkę, która zapewni wam
niewidzialność przy kontroli wjazdowej w Nowym Jorku. Tak trzymać! A nie
zapomnijcie wytępić czarnych kotów w terminalu, poświęcić samolotu, i okadzić
bagaży - może pomoże.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2199253.html
Odprawa od Amerykanów
Jacek Różalski 27-07-2004,
ostatnia aktualizacja 26-07-2004 20:46
Nie będzie amerykańskich odpraw na lotnisku Okęcie. Polacy proponują wstępną
kontrolę paszportową
Rezultatem styczniowej wizyty prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w USA
miało być sprowadzenie na Okęcie amerykańskich urzędników, którzy już na
polskim lotnisku przeprowadzaliby pełną kontrolę imigracyjną Polaków lecących
do USA. Teraz okazało się, że Okęcie jest dla Amerykanów za małe.
Strona polska zaproponowała zatem, by wprowadzić częściową kontrolę,
ograniczoną do niektórych procedur - poinformował nasz MSZ. Chodzi o to, by
Polacy nie byli zawracani z amerykańskiej granicy z powodów formalnych. -
Amerykański urzędnik na Okęciu sprawdzałby, czy dokumenty podróżnego
pozwalają na wpuszczenie go do USA. STAWIAŁBY W PASZPORCIE PIECZĄTKĘ, ŻE
FORMALNIE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU - mówi Maciej Szymański, zastępca
dyrektora departamentu konsularnego i Polonii w MSZ.
Wstępna kontrola byłaby dobrowolna. Osobom, co do których byłyby
zastrzeżenia, urzędnik na Okęciu dawałby prawo wyboru. Polak mógłby lecieć za
ocean, ale bez gwarancji na to, że z lotniska w USA nie zostanie zawrócony.
Proponowana wcześniej pełna odprawa obejmować miała nawet kontrolę bagażu i
całkowicie rozstrzygać już na Okęciu, czy Polak zostanie wpuszczony do USA.