Dodaj do ulubionych

Kto upiekl HITLERA???

23.09.04, 17:03
Uwzam, ze bez polskich roszczen po Iwojnie Swiatowej, by dla Hitlera miejsca
nie bylo w niemieckim spoleczenstwie.
Posune sie dalej, nie bylo by miejsca dla neofaszystow w niemieckich
lantagach jak by Sejm POLSKI nie prowokowal!
Jak by Polacy czuli sie Europejczykami a nie "Amerykanami" jak by byli
obliczalni!
Obserwuj wątek
    • tigletpilesar Re: Kto upiekl BALLESTA ??? 23.09.04, 17:16
      Szwejk mawiał o poruczniku Dubie, że jest "głupi jak gówno". Uważaj, bo
      poziomem bzdur, które wypisujesz zbliżasz się niechybnie do poziomu owego
      porucznika C.K. monarchii, o którym dobry wojak Szwejk twierdził to co
      twierdził.
      • ballest Re: Kto upiekl BALLESTA ??? 23.09.04, 17:19
        Pamietaj tylko glupi kogos glupim wyzwie, Madry to tylko pomysli !
        • ballest Poprawki??? 23.09.04, 17:22
          Uwazam, ze bez polskich roszczen po I Wojnie Swiatowej, by dla Hitlera miejsca
          nie bylo w niemieckim spoleczenstwie.
          Posune sie dalej, nie bylo by miejsca dla neofaszystow w niemieckich
          landtagach jak by Sejm POLSKI nie prowokowal!
          Jak by Polacy czuli sie Europejczykami a nie "Amerykanami"
          jak by byli obliczalni i stracili NIENAWISC, ktara czuja do swoich sasiadow !
        • tigletpilesar Re: Kto upiekl BALLESTA ??? 23.09.04, 17:23
          Jeżeli uważasz Szwejka za głupca, to chyba nie czytałeś tej książki, albo
          czytałeś i nic z niej nie zrozumiałeś. Zresztą pewnie w Twoim porządnym,
          niemieckim domu książki tego komunizującego Czecha jakim był Hasek znalazły się
          na indeksie. Tylko Eichendorff, sagi o Nibelungach, wspominienia weteranów
          wojny francusko-pruskiej, romany ... Rozumiem, rozumiem, chodzi by mieć ten
          europejski sznit i intelektualną galanterię.

          • ob.wies Re: Kto upiekl BALLESTA ??? 23.09.04, 17:50
            A ja uwazam, ze gdyby nie bylo wybuchow na sloncu to nie byloby ballesta.
            • meg_s Myślę...nt 23.09.04, 17:57
              • meg_s Re: Myślę...nt 23.09.04, 18:04
                i jeszcze myślę że są na świecie tacy ludzie którym mieszają się przyczyny ze
                skutkami
    • Gość: Hermann Re: Kto upiekl HITLERA??? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 19:20
      Hitler war keine Deutscher, Hitler war Österreicher und hatte auserdem einen
      polnisch- jüdischen Großvater namens Frankenberger,dazu kam eine jüdische
      Ururgrossmutter mit dem schönen Namen Salomon, zum allem Überfluss war Hitlers
      Mutter auch noch eine Tschechin, die nur gebrochen Deutsch sprach.
      • ballest Re: Kto upiekl HITLERA??? 23.09.04, 22:11
        Austriak, czy Niemiec, to jest jedno, bo Bawarczyk ma ten sam rodowod co
        Austriak, a wiec nie ma roznicy.
        Co do skutku i przyczyny, to nie bylo by RAF bez drapieznego kapitalizmu
        Nie bylo by "TERRORYZMU w IRAKU" bez USA i ich pieskow, nie bylo by
        demonstracji przeciw globalizmowi, jak by on nie byl tylko w interesiie paru
        wielkich.
        Uwazanm, ze zawsze akcja wywoluje reakcje, Tak bylo z Hitlerem, tak jest i
        dziosiaj.
        • Gość: tedy Re: Kto upiekl HITLERA??? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 22:27
          ballest napisała:
          .
          > Uwazanm, ze zawsze akcja wywoluje reakcje, Tak bylo z Hitlerem, tak jest i
          > dziosiaj.

          No to tez wiesz za co slazacy dostali w dupe po wyzwoleniu.
          Nie mial by hitler pieskow co na ochotnika szli , nie bylo by wojny.
          • laband Re: Kto upiekl HITLERA??? 23.09.04, 22:33
            to samo mogesz pou Europie zarzucic i jeszcze poru inkszym krajom

            pamiyntej ize Slonzoki som Narodym - przinajmiyj oficjalnie we Polsce do 173
            200 i conojmiyj dwa razy tela tych kerym escie tego padac niy dali. W tyj
            sytuacji twoje insynuacje som niy na miejscu.

            Dzyinki w kozdym razie za potwierdzynie naszyj odrymbnosci od waszego narodu
            tukej i teroski.

            Pyrsk!
            • Gość: tedy Re: Kto upiekl HITLERA??? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 22:38
              czytaj glabie to co pisze a nie to co chcesz zeby stalo!

              bez pieskow co na ochotnika szli pomagac hitlerowi wyzwalac europe jak to
              faszystowski ojciec ballesta robil.
              i nie wycieraj sobie scierwo geby reszta eurpy .

              slazacy zaplacili wysoka cene za poparcie dla hitlera.
              • laband Re: Kto upiekl HITLERA??? 23.09.04, 22:40
                twoje wypowiedzi som w tonie i tresci identyczne z wypowiedziymi Hitlera - w
                tym synsie

                ignor
                • Gość: tedy ballest szczekaczka Goebbelsa? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 22:45

                  za to ty z ballestem szczekacie pospolita goebbelsowska propagande.

                  Takich bzdur podtekstow i domyslow nie ma w zadnym obowiazujacym podreczniku
                  histori w Niemczech . ciekawe dla czego?
                  • laband Re: ballest szczekaczka Goebbelsa? 23.09.04, 22:48
                    niy nerwuj sie ino godej konkretnie co jo padou co je niyzgodne ze prowdom, a
                    jak niy poradzisz sie kulturalnie wypowiadac to lepi nic niy godej
                • tigletpilesar Kogo chciałby upiec LABAND ??? 23.09.04, 22:45
                  Jak jesteś takim wielkim śląskim patriotą, to weź ludzi, granaty i inne środki bojowe i wyzwalają tą biedną, okupowaną przez Polaków śląską ziemię. Siedzieć przed monitorem i duby smalone pociskać na forum, to każdy potrafi. A swoją drogą to o czyją wolność walczył w czasie wojny tatuś Ballesta? O niepodległy Sloonsk? Eeeeee... nie wydaje mi się.
                  • laband Re: Kogo chciałby upiec LABAND ??? 23.09.04, 22:52
                    Wiysz, osobiste wycieczki swiadczom ino o braku argumyntow (reszta pomina) - a
                    kej iidzie o "granaty i inksze srodki bojowe" to mom swiadomosc tego co Gorole
                    i bez tego poradziyli szafnonc na Narodzie Slonskim.

                    W tym synsie wola szkryflac i przemawiac do rozsondku, a przi okazi ucza Goroli
                    naszyj godki, bo niywiadomo kedy juz bydom jom poczebowac
                    • ballest Re: Kogo chciałby upiec LABAND ??? 23.09.04, 22:58
                      moze jeszcze doczekom se ty chwili, jak se gorole bydom w szkole po slonsku
                      uczyc, to bydzie tyn bumerang za POLONIZACJA!
                      • laband Re: Kogo chciałby upiec LABAND ??? 23.09.04, 23:00
                        ballest a jak myslisz czamu jo ich sam tak szkola
                        • tigletpilesar Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 08:15
                          Będą w godce uczyć w szkołach. Czego ? Człowieku, zdaj sobie sprawę, że to nie
                          jest język tylko "godka". Jesteś mądrala i tłumaczysz proste teksty na "godke" -
                          chwała Ci za to. Ale naukowego języka nie stworzysz, bo na to pracują
                          pokolenia. Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po śląsku. Są po polsku i
                          niemiecku. Na szczęście.
                          • ballest Ale dowcip, naukowe ksiazki polskie ? 24.09.04, 09:18
                            Jak nie ma , to beda !

                            Naukowe po polsku sa tez w wiekszosci tlumaczone.
                            Byc moze najwiekszy polski wynalazek - Luczywo Lukasiewicza (stad tez jego
                            nazwa) ten naukowy opis nie jest napewno tlumaczony, ten napisal Lukasiewicz
                            osobiscie.
                            • tigletpilesar Ale dowcip, naukowe ksiazki ... 24.09.04, 09:54
                              No to zobaczymy kiedy będą i kto je napisze. Pewnie Ballest do spółki z
                              Labandem, bo więcej chętnych do takiego pisarstwa nie widzę. Nawet wasz
                              szkryforz Jerczyński napisał w "godce" tylko wstęp i to nie cały.
                          • hanys_hans Re: Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 10:29
                            tigletpilesar napisał:

                            > Będą w godce uczyć w szkołach. Czego ? Człowieku, zdaj sobie sprawę, że to nie
                            > jest język tylko "godka". Jesteś mądrala i tłumaczysz proste teksty na "godke"
                            > -
                            > chwała Ci za to. Ale naukowego języka nie stworzysz, bo na to pracują
                            > pokolenia. Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po śląsku. Są po polsku i
                            > niemiecku. Na szczęście.

                            Niy moondruj tela, ino dowej sam zaroski jaki naukowy text we czysto polski
                            godce to pogodoomy potym dali!
                            • tigletpilesar Re: Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 10:42
                              Lepiej będzie jak Ty nam zademonstrujesz jakiś naukowy tekst w "sloonskej
                              godce".
                              • hanys_hans Re: Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 10:49
                                tigletpilesar napisał:

                                > Lepiej będzie jak Ty nam zademonstrujesz jakiś naukowy tekst w "sloonskej
                                > godce".

                                Ze tym czysto polskim naukowym tekstym to ty zes´ sam zaczoon!
                                Czekoom dali na tyn tekst.
                                • tigletpilesar Re: Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 11:22
                                  A ja czekam na "Krytykę czystego rozumu" Kanta lub "Fenomenologie ducha" Hegla,
                                  a najlepiej coś Husserla lub Heeidergera napisane w "godce".
                                  Myślę, że pod względem poznawczym to będzie rewelacja zrozumiała jedynie dla
                                  Labanda.
                                  • hanys_hans Re: Laband, bawisz mnie do łez ... 24.09.04, 11:26
                                    tigletpilesar napisał:

                                    > A ja czekam na "Krytykę czystego rozumu" Kanta lub "Fenomenologie ducha" Hegla,
                                    >
                                    > a najlepiej coś Husserla lub Heeidergera napisane w "godce".
                                    > Myślę, że pod względem poznawczym to będzie rewelacja zrozumiała jedynie dla
                                    > Labanda.

                                    Niy wykryncej sie ino dowej tyn czysto polski naukowy tekst!
                          • laband do fachmonow 24.09.04, 11:25
                            Wiysz, faktym je ize slonsko godka je we fazie (nazwia to) kodyfikacji, faktym
                            je ale ize taki narod szwajcarski tysz szkryflo swoje prace naukowe we
                            niymieckim, wuoskim, abo francuskim - i niy we retoromanskim(!). A wszyske
                            cztyry godki som oficjalnymi tego narodu. To cos padou swiadczy raczyj o
                            ignoranci niz o wiedzy jak idzie o temat kery poruszosz.

                            ps

                            co do retoromanskego to jo przinajmiyj niy natrefiou nikaj na jakes
                            naukowe "rzeczy" w tyj godce, tak ze moga sie w tym szczegole mylic. Niy
                            zmiynio to nic we sednie sprawy.
                            • tigletpilesar do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 12:09
                              Różnica pomiędzy Szwajcarami a Ślązakami jest jednak zasadnicza - Szwajcarzy
                              istnieją jako naród państwowotwórczy mniej więcej od XIII w. kiedy w 1291
                              utworzony został Związek Wieczysty Kantonów.
                              Poza tym w retroromańskim nie piszę się dzieł naukowych, ale dzieła literackie
                              owszem powstają. A w "sloonskiej godce" ? Pokaż mi literatów ze Śląską, którzy
                              pisali w "godce". Eichendorff - po niemiecku, Bienek - po niemiecku, Lachmann -
                              po niemiecku i po polsku, Kornhausen - po polsku, Janosch - po niemiecku.
                              A w "godce" to pisze Laband, Szwagier i Soltysek ze Katowic - jakoś mi na
                              literatów nie wyglądacie. Kiepsko panowie z tą waszą kulturą, kiepściutko.

                              • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 12:47
                                tigletpilesar napisał:

                                > Różnica pomiędzy Szwajcarami a Ślązakami jest jednak zasadnicza - Szwajcarzy
                                > istnieją jako naród państwowotwórczy mniej więcej od XIII w. kiedy w 1291
                                > utworzony został Związek Wieczysty Kantonów.
                                > Poza tym w retroromańskim nie piszę się dzieł naukowych, ale dzieła literackie
                                > owszem powstają. A w "sloonskiej godce" ? Pokaż mi literatów ze Śląską, którzy
                                > pisali w "godce". Eichendorff - po niemiecku, Bienek - po niemiecku, Lachmann -
                                >
                                > po niemiecku i po polsku, Kornhausen - po polsku, Janosch - po niemiecku.
                                > A w "godce" to pisze Laband, Szwagier i Soltysek ze Katowic - jakoś mi na
                                > literatów nie wyglądacie. Kiepsko panowie z tą waszą kulturą, kiepściutko.
                                >

                                Dali niywidza tego czysto polskego naukowego tekstu.
                                • tigletpilesar Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 13:42
                                  Masz mądralo:
                                  "(...) filozofia jako nauka pewna ma mieć postać systemu uporządkowanego
                                  podobnie jak system dedukcyjny, którego podstawami – odpowiednikami aksjomatów –
                                  byłyby pewne oczywistości apodyktyczne. Oczywistości te pociągają za sobą w
                                  sposób apodyktyczny naoczne zrozumienie, że jako w sobie pierwsze, wyprzedzają
                                  one wszystkie pozostałe dające się pomyśleć oczywistości, i że jednocześnie da
                                  się w ich przypadku poznać naocznie, że one same są oczywistościami
                                  apodyktycznymi. Innymi słowy, muszą one spełniać trzy kryteria: (1) być
                                  apodyktycznymi, (2) być pierwotnymi („w sobie pierwsze”) i (3) ich
                                  apodyktyczność musi być apodyktyczna („poznać naocznie”). Wydaje się, że aby
                                  spełnione było kryterium (2), wystarczy tak określić strukturę systemu, żeby
                                  te przekonania, które mają być apodyktyczne, były jego podstawami. Nie byłoby
                                  to wcale rozwiązanie arbitralne, bo zapewne umotywowane heurystycznie czy
                                  pragmatycznie. Ale nie potrzeba też go dalej uzasadniać, ponieważ pierwotność
                                  nie musi być apodyktyczna, skoro – stanowiąc osobne kryterium – jest od
                                  apodyktyczności niezależna. Aby rozważyć pozostałe kryteria, trzeba wyjaśnić,
                                  na czym polega apodyktyczność. Oczywistość apodyktyczna posiada [...] tę
                                  wyróżniającą właściwość, że jest nie tylko w ogóle pewnością istnienia danych w
                                  niej z oczywistością rzeczy lub stanów rzeczy, lecz że zarazem odsłania się ona
                                  krytycznej refleksji jako bezwzględna niemożliwość pomyślenia ich nieistnienia,
                                  że więc z góry wyklucza jako bezprzedmiotowe wszelkie nie dające się
                                  przewidzieć wątpienie. Czyli dane przekonanie jest apodyktycznie oczywiste,
                                  jeżeli nie można w nie zwątpić, czyli przypuścić, że jest nieprawdą. Ponadto
                                  oczywistość owej krytycznej refleksji, a za nią również oczywistość zachodzenia
                                  niemożliwości wyobrażenia sobie nieistnienia tego, co dane, z oczywistą
                                  pewnością, sama przy tym z kolei charakteryzuje się tą rangą apodyktyczności.
                                  Sytuacja ta powtarza się w odniesieniu do każdej krytycznej refleksji wyższego
                                  stopnia. Czyli apodyktyczność jest domknięta na iterację: dane przekonanie jest
                                  apodyktyczne wtedy i tylko wtedy, gdy apodyktyczne jest przekonanie, że dane
                                  przekonanie jest apodyktyczne. (Tym samym kryterium (3) jest zawsze spełnione
                                  na mocy samej definicji apodyktyczności.) 3. Zarzut: nieapodyktyczność
                                  apodyktyczności. Jeśli ująć pierwszą z powyższych dwóch cech apodyktyczności
                                  następująco: apodyktyczne jest takie przekonanie, że niemożliwe, by było ono
                                  nieprawdą – to na mocy obu cech apodyktyczność będzie formalnie odpowiadać
                                  konieczności w sensie logiki modalnej S4. (W szczególności, pierwsza cecha
                                  będzie odpowiadać definicji konieczności przez możliwość, druga – jednemu z
                                  twierdzeń redukcyjnych, a w postaci z implikacją – aksjomatowi 4. [zob. Hughes,
                                  Creswell]) Wówczas możliwość w sensie tej logiki będzie
                                  odpowiadać „bezwzględnej możliwości pomyślenia” danego przekonania.(...)"

                                  I przetłumacz to na "godkę" - tylko nie metodą zamiany w stylu "logika"
                                  = "logikoo" lub "Maryna" = "Marynoo".
                                  Zobaczymy co wyskrobiesz.


                                  • Gość: rodak Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 13:49
                                    intelektualista to człowiek wykształcony ponad możliwości swojej inteligencji.
                                  • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 14:01
                                    tigletpilesar napisał:

                                    > Masz mądralo:
                                    > "(...) filozofia jako nauka pewna ma mieć postać systemu uporządkowanego
                                    > podobnie jak system dedukcyjny, którego podstawami – odpowiednikami aksjo
                                    > matów –
                                    > byłyby pewne oczywistości apodyktyczne. Oczywistości te pociągają za sobą w
                                    > sposób apodyktyczny naoczne zrozumienie, że jako w sobie pierwsze, wyprzedzają
                                    > one wszystkie pozostałe dające się pomyśleć oczywistości, i że jednocześnie da
                                    > się w ich przypadku poznać naocznie, że one same są oczywistościami
                                    > apodyktycznymi. Innymi słowy, muszą one spełniać trzy kryteria: (1) być
                                    > apodyktycznymi, (2) być pierwotnymi („w sobie pierwsze”) i (3) ich
                                    > apodyktyczność musi być apodyktyczna („poznać naocznie”). Wydaje si
                                    > ę, że aby
                                    > spełnione było kryterium (2), wystarczy tak określić strukturę systemu, żeby
                                    > te przekonania, które mają być apodyktyczne, były jego podstawami. Nie byłoby
                                    > to wcale rozwiązanie arbitralne, bo zapewne umotywowane heurystycznie czy
                                    > pragmatycznie. Ale nie potrzeba też go dalej uzasadniać, ponieważ pierwotność
                                    > nie musi być apodyktyczna, skoro – stanowiąc osobne kryterium – jes
                                    > t od
                                    > apodyktyczności niezależna. Aby rozważyć pozostałe kryteria, trzeba wyjaśnić,
                                    > na czym polega apodyktyczność. Oczywistość apodyktyczna posiada [...] tę
                                    > wyróżniającą właściwość, że jest nie tylko w ogóle pewnością istnienia danych w
                                    >
                                    > niej z oczywistością rzeczy lub stanów rzeczy, lecz że zarazem odsłania się ona
                                    >
                                    > krytycznej refleksji jako bezwzględna niemożliwość pomyślenia ich nieistnienia,
                                    >
                                    > że więc z góry wyklucza jako bezprzedmiotowe wszelkie nie dające się
                                    > przewidzieć wątpienie. Czyli dane przekonanie jest apodyktycznie oczywiste,
                                    > jeżeli nie można w nie zwątpić, czyli przypuścić, że jest nieprawdą. Ponadto
                                    > oczywistość owej krytycznej refleksji, a za nią również oczywistość zachodzenia
                                    >
                                    > niemożliwości wyobrażenia sobie nieistnienia tego, co dane, z oczywistą
                                    > pewnością, sama przy tym z kolei charakteryzuje się tą rangą apodyktyczności.
                                    > Sytuacja ta powtarza się w odniesieniu do każdej krytycznej refleksji wyższego
                                    > stopnia. Czyli apodyktyczność jest domknięta na iterację: dane przekonanie jest
                                    >
                                    > apodyktyczne wtedy i tylko wtedy, gdy apodyktyczne jest przekonanie, że dane
                                    > przekonanie jest apodyktyczne. (Tym samym kryterium (3) jest zawsze spełnione
                                    > na mocy samej definicji apodyktyczności.) 3. Zarzut: nieapodyktyczność
                                    > apodyktyczności. Jeśli ująć pierwszą z powyższych dwóch cech apodyktyczności
                                    > następująco: apodyktyczne jest takie przekonanie, że niemożliwe, by było ono
                                    > nieprawdą – to na mocy obu cech apodyktyczność będzie formalnie odpowiada
                                    > ć
                                    > konieczności w sensie logiki modalnej S4. (W szczególności, pierwsza cecha
                                    > będzie odpowiadać definicji konieczności przez możliwość, druga – jednemu
                                    > z
                                    > twierdzeń redukcyjnych, a w postaci z implikacją – aksjomatowi 4. [zob. H
                                    > ughes,
                                    > Creswell]) Wówczas możliwość w sensie tej logiki będzie
                                    > odpowiadać „bezwzględnej możliwości pomyślenia” danego przekonania.
                                    > (...)"
                                    >
                                    > I przetłumacz to na "godkę" - tylko nie metodą zamiany w stylu "logika"
                                    > = "logikoo" lub "Maryna" = "Marynoo".
                                    > Zobaczymy co wyskrobiesz.
                                    >
                                    >

                                    Teroski wyciep wszyske wyrazy obce i zaporzyczoone a potym obejzymy co ci stego
                                    czysto polskego naukowego tekstu uostanie
                                    • tigletpilesar Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 14:04
                                      Nie mój drogi. Najpierw Ty przetłumacz ten tekst na "godke", ale nie zapożyczaj
                                      słów metodom "dopasuja se co nie pasuja", tylko posłuż się zasadami śląskiej
                                      gramatyki i ortografii. W języku polskim również zapożyczenia i wyrazy obce
                                      podlegają takim zasadom.
                                      • ballest wracamy do tematu! 24.09.04, 14:57
                                        Sztimuje to co jou napisou?
                                        "Uwazam, ze bez polskich roszczen po I Wojnie Swiatowej, by dla Hitlera miejsca
                                        nie bylo w niemieckim spoleczenstwie.
                                        Posune sie dalej, nie bylo by miejsca dla neofaszystow w niemieckich
                                        landtagach jak by Sejm POLSKI nie prowokowal!
                                        Jak by Polacy czuli sie Europejczykami a nie "Amerykanami"
                                        jak by byli obliczalni i stracili NIENAWISC, ktora czuja do swoich sasiadow !
                                      • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 19:06
                                        tigletpilesar napisał:

                                        > Nie mój drogi. Najpierw Ty przetłumacz ten tekst na "godke", ale nie zapożyczaj
                                        >
                                        > słów metodom "dopasuja se co nie pasuja", tylko posłuż się zasadami śląskiej
                                        > gramatyki i ortografii. W języku polskim również zapożyczenia i wyrazy obce
                                        > podlegają takim zasadom.


                                        "Ale naukowego języka nie stworzysz, bo na to pracują
                                        pokolenia"

                                        Przeważają XVIII-wieczne plany miast Korony i XIX-wieczne plany miasta Królestwa
                                        Polskiego (np. miasta Kolno - opis, plan).

                                        www.agad.neostrada.pl/img/kolno.jpg
                                        Po tyj mapie idzie poznac´ jak te pokolynia tworzyuy tyn polski jynzyk naukowy

                                        "Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po śląsku. Są po polsku i
                                        niemiecku. Na szczęście."

                                        Na szczęście widza po tym co sam szkryflosz jaki s ciebie naukowiec
                              • laband Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 20:46
                                tigletpilesar napisał:

                                > Różnica pomiędzy Szwajcarami a Ślązakami jest jednak zasadnicza - Szwajcarzy
                                > istnieją jako naród państwowotwórczy mniej więcej od XIII w. kiedy w 1291
                                > utworzony został Związek Wieczysty Kantonów.
                                > Poza tym w retroromańskim nie piszę się dzieł naukowych, ale dzieła
                                literackie
                                > owszem powstają. A w "sloonskiej godce" ? Pokaż mi literatów ze Śląską,
                                którzy
                                > pisali w "godce". Eichendorff - po niemiecku, Bienek - po niemiecku,
                                Lachmann -
                                >
                                > po niemiecku i po polsku, Kornhausen - po polsku, Janosch - po niemiecku.
                                > A w "godce" to pisze Laband, Szwagier i Soltysek ze Katowic - jakoś mi na
                                > literatów nie wyglądacie. Kiepsko panowie z tą waszą kulturą, kiepściutko.
                                >
                                widza ize twoja biblotyczka niy posiado (pomimo braku kodyfikacji naszyj godki)
                                a´ni jednyj pozyci szkryflanyj po slonsku - szkoda.

                                moga Ci pora pozyci i autorow san cghyntnie zacytowac
                              • laband Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 21:06
                                widzious jak fleciou - padosz som ize we goddce retoromanskyj niy szkryflo sie
                                naukowych pozyci - ale ostowiymy tyn przikuad ze godkom

                                czi uwazosz ize narod musi miec odrymbno godka?

                                jak ja to pomys o Hamerykonach i austyjokach. Jak Ci te dwa przikuady som za
                                mauo to moga i inksze podac, nawet take kere znondziesz blank blisko
    • meg_s Myślę...... 24.09.04, 15:12
      co było pierwsze ? jajo czy kura ?
      • tigletpilesar Re: Myślę...... 24.09.04, 15:39
        Myślę, że pierwszy była niemiecka kura, znosząca śląskie jajka, na których od
        razu widniał herb Ballestremów.
        A swoją drogą to wydaje mi się, że osoby znane z działań społecznych na rzecz
        rozwoju Gliwic i opieki gliwickiego dziedzictwa kulturowego powinny bardziej
        stanowczo dystansować się od idiotów próbujących na tym forum uprawiać "anty-
        polackom" propagandę. Nieprawdaż meg_s ???
        • meg_s Re: Myślę...... 24.09.04, 15:49
          w jaki sposób dystansować ?
          masz na myśli jakiś manifest ?
          • tigletpilesar Re: Myślę...... 24.09.04, 15:54
            Nie. Mam na myśli 100% ostracyzm towarzyski. Ja bym e-mailów od takich ludzi
            nie odbierał i bym do nich nie pisywał. Nawet jakby byli kopalnią wiedzy o
            Gliwicach.
            • meg_s Re: Myślę...... 24.09.04, 16:21
              jeden by tak, drugi by tak - były sobie dwa bytaki...
              sytuacje się zmieniają - skąd możesz wiedzieć z kim ja "na dzień dzisiejszy"
              koresponduję ?
              nie widzę specjalnych powodów dla których miałabym Ci się opowiadać - a może są
              takie ?
              co do powyższego medycznego przypadku długo łudziłam się, że forum służy do
              DYSKUSJI - przyznaję, to była naiwność
              • ballest Re: Myślę...... 24.09.04, 17:16
                meg_s napisała:

                > jeden by tak, drugi by tak - były sobie dwa bytaki...
                > sytuacje się zmieniają - skąd możesz wiedzieć z kim ja "na dzień dzisiejszy"
                > koresponduję ?
                > nie widzę specjalnych powodów dla których miałabym Ci się opowiadać - a może

                >
                > takie ?
                > co do powyższego medycznego przypadku długo łudziłam się, że forum służy do
                > DYSKUSJI - przyznaję, to była naiwność

                Jesli o to kto kim byl, to mysle, ze Polska kura byla, bo gdakala a Hitler
                jajkiem.
                Ja tez myslalem, ze Forum do dyskusji sluzy a nie do obrazania i osobistych
                aluzji!
              • bolek5 Re: Myślę...... 24.09.04, 18:07
                Witam!

                > co do powyższego medycznego przypadku długo łudziłam się, że forum służy do
                > DYSKUSJI - przyznaję, to była naiwność

                Witaj w klubie ;)

                Przepraszam - nie mogłem się powstrzymać :o)
                • ballest Re: Myślę...... 24.09.04, 18:29
                  Wszystko fajnie, ja jestem nieprzemaklany, mnie nie zwiesc nikkt nie potrafi,
                  moze w koncu ktos na temat cos napisze!
                  Myslalem ze potraficie dyskutowac, nie ma glupich tematow sa tylko glupie
                  odpowiedzi!
                  "Uwazam, ze bez polskich roszczen po I Wojnie Swiatowej, by dla Hitlera miejsca
                  nie bylo w niemieckim spoleczenstwie.
                  Posune sie dalej, nie bylo by miejsca dla neofaszystow w niemieckich
                  landtagach jak by Sejm POLSKI nie prowokowal!
                  Jak by Polacy czuli sie Europejczykami a nie "Amerykanami"
                  jak by byli obliczalni i stracili NIENAWISC, ktora czuja do swoich sasiadow !
                  • bolek5 Re: Myślę...... 24.09.04, 18:44
                    Witam!

                    ballest napisała:

                    > Wszystko fajnie, ja jestem nieprzemaklany, mnie nie zwiesc nikkt nie potrafi,
                    > moze w koncu ktos na temat cos napisze!

                    Nie rozumiesz, Ballest. Nie chcę z Tobą dyskutować nie dlatego, że brak mi
                    argumentów, albo że temat jest błachy. Powód jest inny. Dyskusja z Tobą to
                    ciężkie, traumatyczne przeżycie, które może cieniem położyć się na życiu
                    prywatnym i zawodowym co wrażliwszych dyskutantów. Nigdy wcześniej nie miałem
                    wrażenia tak ogromnej, rozciągającej się przede mną bezdni. Jesteś bezmierną i
                    niezbadaną otchłanią, w której giną bez śladu i bez jakiejkolwiek widocznej
                    reakcji wszelkie argumenty, namowy i przekonywania. Gdyby znali Cię starożytni
                    Grecy, w micie o Syzyfie rozmowa z Tobą zastąpiłaby toczenie kamienia. Syzyf
                    byłby tą zamianą przerażony.
                    • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 19:08
                      tigletpilesar napisał:

                      > Nie mój drogi. Najpierw Ty przetłumacz ten tekst na "godke", ale nie zapożyczaj
                      >
                      > słów metodom "dopasuja se co nie pasuja", tylko posłuż się zasadami śląskiej
                      > gramatyki i ortografii. W języku polskim również zapożyczenia i wyrazy obce
                      > podlegają takim zasadom.


                      "Ale naukowego języka nie stworzysz, bo na to pracują
                      pokolenia"

                      Przeważają XVIII-wieczne plany miast Korony i XIX-wieczne plany miasta Królestwa
                      Polskiego (np. miasta Kolno - opis, plan).

                      www.agad.neostrada.pl/img/kolno.jpg
                      Po tyj mapie idzie poznac´ jak te pokolynia tworzyuy tyn polski jynzyk naukowy

                      "Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po śląsku. Są po polsku i
                      niemiecku. Na szczęście."

                      Na szczęście widza po tym co sam szkryflosz jaki s ciebie naukowiec
                      • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 19:11
                        tigletpilesar napisał:

                        > Nie mój drogi. Najpierw Ty przetłumacz ten tekst na "godke", ale nie zapożyczaj
                        >
                        > słów metodom "dopasuja se co nie pasuja", tylko posłuż się zasadami śląskiej
                        > gramatyki i ortografii. W języku polskim również zapożyczenia i wyrazy obce
                        > podlegają takim zasadom.


                        "Ale naukowego języka nie stworzysz, bo na to pracują
                        pokolenia"

                        Przeważają XVIII-wieczne plany miast Korony i XIX-wieczne plany miasta Królestwa
                        Polskiego (np. miasta Kolno - opis, plan).


                        www.agad.neostrada.pl/img/kolno.jpg
                        Po tyj mapie idzie poznac´ jak te pokolynia tworzyuy tyn polski jynzyk naukowy

                        "Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po śląsku. Są po polsku i
                        niemiecku. Na szczęście."

                        Na szczęście widza po tym co sam szkryflosz jaki s ciebie naukowiec
                        • tigletpilesar Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 20:04
                          Panowie, zmieniacie temat - a ja dalej czekam na teksty w "godce". Tylko nie przepisy na kluchy, ale jakieś powieści, traktaty filozoficzne, książki z socjologii etc. Szukam, szukam, jakoś nie mogę znaleźć.
                          • hanys_hans Re: do Labanda co godo, ze mo zawsze racjo 24.09.04, 20:31
                            tigletpilesar napisał:

                            > Panowie, zmieniacie temat - a ja dalej czekam na teksty w "godce". Tylko nie pr
                            > zepisy na kluchy, ale jakieś powieści, traktaty filozoficzne, książki z socjolo
                            > gii etc. Szukam, szukam, jakoś nie mogę znaleźć.

                            Soom zes´ pszeca naszkryflou ze "Nie ma - na szczęście - naukowych tekstów po
                            śląsku." zodyn sie pszeca sam s toboom o to narazie niy spiyro i zodyn ci sam
                            taki tekst w "godce" niy obiecywou.

                            "Są po polsku i niemiecku. Na szczęście."

                            Jak soom take to dowej a niynawijej!
    • laband Re: Kto upiekl HITLERA??? 24.09.04, 21:19
      a kej my przi Adolfie juz som to prawie na RTL2 leci fabularny film o nim
      • ballest Bolek 5 jest wspanialy! 24.09.04, 23:04
        JESZCZE NIGDY KTOS TAK WYRAZNIE MNIE WYCHWALA JAK BOLEK5!
        Prosze Was wejscie sobie przyklad od niego, tego PANA POWAZAM:
        "Dyskusja z Tobą to
        ciężkie, traumatyczne przeżycie, które może cieniem położyć się na życiu
        prywatnym i zawodowym co wrażliwszych dyskutantów. Nigdy wcześniej nie miałem
        wrażenia tak ogromnej, rozciągającej się przede mną bezdni. Jesteś bezmierną i
        niezbadaną otchłanią, w której giną bez śladu i bez jakiejkolwiek widocznej
        reakcji wszelkie argumenty, namowy i przekonywania. Gdyby znali Cię starożytni
        Grecy, w micie o Syzyfie rozmowa z Tobą zastąpiłaby toczenie kamienia. Syzyf
        byłby tą zamianą przerażony."

        BOLEK o TO MI CHODZI, a o nic wiecej!
        • bolek5 Re: Bolek 5 jest wspanialy! 24.09.04, 23:32
          Witam!

          ballest napisała:

          > BOLEK o TO MI CHODZI, a o nic wiecej!

          Jeżeli chcesz koniecznie mój tekst odczytać jako pochwałę - proszę bardzo. Z
          pewnego punktu widzenia to zresztą rzeczywiście tak może zostać odczytane. Dla
          mnie to bez znaczenia. I tak nie podejmę z Tobą dyskusji.
          • ballest Re: Bolek 5 jest wspanialy! 24.09.04, 23:41
            Bolek, przeciez Cie nigdy o dyskusje nie prosilem, ja mam moje zdanie, tego
            nikt zmienic nie potrafi, bo jest udokumentowane historycznie, a jak ja cos ze
            znakiem zapytania napisze, to ma Cie strach przed dyskusja, zeby sie nie
            ZBLAMIEROWAC!Oczywiscie nalezysz do osob, ktore tylko przez kwiaty obrazaja,
            ale to ja tez potrafie ! Wiekszosc innych Polakow zachowuja sie na Forum jak
            na ulicy Zwyciestwa (czytaj Wilymstrasie), przeklinaja ile sie da, a KURWA to
            wlasciwie najlagodniejsze slowo!
            • meg_s koniec dyskusji 25.09.04, 07:34
              ballest napisała:

              ...nigdy o dyskusje nie prosilem, ja mam moje zdanie, tego nikt zmienic nie
              potrafi

              teraz już wiemy
              • hanys_hans Na koniec dyskusji "Kto upiekl HITLERA?" 25.09.04, 09:39
                Krootki cytat na koniec dyskusji "Kto upiekl HITLERA?"

                Prof. dr THORVI ECKHARDT
                Redaktor Naczelny „Österreichische Osthefte". Wiedeń — AUSTRIA
                Hitler napisał w latach dwudziestych „Mein Kampf. Po wojnie pewien Student
                zapytał profesora, byłego polityka: „Przecież tu jest wyraznie napisane, co
                zamierzał zrobić Hitler. Dlaczego nie przeciwdziałaliście temu, póki to jeszcze
                było możliwe?'' (To znaczy przed rokiem 1933). „Nie traktowaliśmy go serio" —
                powiedział z rezygnacją stary człowiek. Idee Hitlera były tak oczywiście
                obłędne, iż nie można sobie było wyobrazić, że ten obłęd jest zarazliwy. Nie
                zauważono pierwszych objawów epidemii szaleństwa. Potem było już za pózno.

                Ale Kassandra ostrzegała: nie triumftujcie zbyt wcześnie - wróg może powrócić w
                przebraniu. Wyśmiano ją. Ale to ona miała rację.

                Jeżeli nie będziemy dostatecznie uważać, czy nie pokazuje się jakiś symptom
                totalitaryzmu i energicznie przeciwko temu występować, ludzkość zawsze będzie w
                niebezpieczeństwie.

                (Ankietę zorganizowała MARIA BOREJSZA)
                • ballest Re: Na koniec dyskusji "Kto upiekl HITLERA?" 25.09.04, 10:20
                  Kassandra racje miala, Hitler wrocil, nawet podobne rysy twarzy ma,
                  przyjrzyjcie sie Bushowi.
      • laband Re: Kto upiekl HITLERA??? 25.09.04, 18:03
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040925/plus_minus_a_1.html
        • ballest Re: Kto upiekl HITLERA??? 25.09.04, 20:43
          "Joachim Fest to jeden z najwybitniejszych niemieckich historyków i
          publicystów, autor wydanej trzydzieści lat temu monumentalnej biografii
          Hitlera. Okres nazistowski jest jego pasją, w swych książkach przedstawiał
          sylwetki przywódców III Rzeszy, zajmował się zamachem na Hitlera 20 lipca 1944
          r. i był "doradcą historycznym" skazanego w Norymberdze Alberta Speera, któremu
          pomógł zredagować pisane w więzieniu wspomnienia. Fest wie o czasach
          nazistowskich wszystko, co wiedzieć można. Trzeba mu więc wierzyć, gdy we
          wstępie do liczącej 1200 stron biografii Hitlera zastanawia się, jakie byłyby
          oceny wodza III Rzeszy, gdyby padł ofiarą zamachu pod koniec 1938 r., a więc po
          pogromach nocy kryształowej i w chwili, gdy istniały już w Niemczech pierwsze
          obozy koncentracyjne. "Tylko nieliczni wahaliby się nazwać go największym
          niemieckim politykiem, być może nawet najwybitniejszą postacią w całej
          niemieckiej historii" - pisze Fest."
          Kiedys Festa bardzo krytykowano, szczegolnie organizacje zydowskie, ale
          wlasciwie on wie najwiecej o tych czasach, dobrze, ze byl kolega A.Speera, bo
          nikt by nie wiedzial co sie w bunkrze dzialo.
          • psie.pole Re: Kto upiekl HITLERA??? 27.09.04, 14:28

            Ten nazista ballest to powinien dostać wieczny ban na polskie fora za te
            nazistowskie kłamstwa.
            • ballest Re: Kto upiekl HITLERA??? 29.09.04, 11:38
              Jakie klamstwa, Hitlera piekli nie tylko Polacy z ich zadaniami Korytarza i
              Wschodniego Gornego Slaska, Francuzy tysz fajnie hajcowali.
              Traktat Wersalski to byla pozniej woda na mlyn faszystow Niemczech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka