Dodaj do ulubionych

Pegaso czy Translap?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:23
Planuję zakup motocykla funduro, mniej więcej siedmioletniego. Aktualnie
zastanawiam się nad Hondą Transalp i Aprilią Pegaso 650.

Czy ktoś z Was miał do czynienia z którąś z nich?
Może mają jakieś typowe wady albo zaskakują czymś miłym?

Dodam, że zamierzam jeździć turystycznie (również po szutrach) i po mieście,
a nie po ciężkim terenie.
Z góry dziękuję za opinie o maszynach!

Pozdrawiam motocyklistki i motocyklistów,
na forum i na drodze...
Obserwuj wątek
    • Gość: szynszyll Re: Pegaso czy Translap? IP: *.prz.rzeszow.pl 14.11.04, 12:29
      hej!

      TYLKO TRANS ALP!!! Włosi niech dalej robia makaron i kładą żel na włoski ;)
      Motocykle zupełnie nieporównywalne, bo:

      TA to V-ka - inna kultura pracy, inne rozłożenie momentu - i przedewszystkim
      legendarna trwalość - przebiegi przy ludzkim użytkowaniu siegaja 200 tys km,
      brak istotnych wad, motocykl tłuczony wiele lat wiec wiele zamienników i
      używanych części, duzo wiecej miejsca dla 2 osob do powaznej turystyki - TA ma
      jeden z najwiekszych rozstawow osi w tej klasie, no i wogole Honda na
      kluczyku!!!

      Jedynym plusem dla Pegasso jest niższa waga - ale ani jedno ani drugie do
      poważnego terenu sie nie nadaje. Reasumując - nie zastanawiaj sie nawet i
      szukaj Transa - bedzie Ci go o wiele latwiej w razie co sprzedac - bo maszyna
      jest ever greenem. Powodzenia w poszukiwaniach - masz pytania to pisz na

      szynszyll@op.pl.

      Pozdrawiam!

      Szynszyll & XLV 750 R ( taki większy Trans Alp ;)
      • Gość: MJ Re: Pegaso czy Translap? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:35
        Szynszyllu, wielkie dzięki.

        Jakbyś znał jeszcze jakiś sensowny motocykl tej klasy, to daj znać.
        Dzięki za radę!
        • Gość: szynszyll Re: Pegaso czy Translap? IP: *.prz.rzeszow.pl 14.11.04, 12:59
          hej!

          no to tak - z tego co widze to rozgladasz sie za Africa, Trans Alem i XTZ 750 -
          tak się składa, że to 3 może nie zupełnie różne ale nieco inne motocykle.
          dlaczego? dlatego:

          - TA to udany kompromis miedzy moto codziennego użytku a poważnym turystą -
          swietna technika, dobre wlasnosci jezdne, duza popularnosc itd.
          - Africa to typowy 'transatlantyk', 'parostatk', 'kuter' czy jak kto woli -
          motocykl duży i ciężki - do miasta troche za duza szafa. No i bardzo drogi. W
          miare swieze roczniki kosztuja chore pieniadze - okazje praktycznie sie nie
          trafiaja - jak jest tanio to cos tam w motocyklu 'tyka'. Technika to pierwsza
          liga trwalosci.
          - XTZ to najbardziej wyscigowe duze enduro - silnik 'wsciekly' i wymagajacy
          nieco umiejetnosci - XTZ nie wybacza tyle co V-ki Hond. Ale jezeli ktos lubi od
          czasu do czasu 'przypizcic' i lubi wysoko obrotowe silniki to taki wlasnie jest
          w XTZ - trwalosc niestety nie ta co w Hondach. Piekny motocykl - z zupelnie
          innej bajki jednak co w/w hondy.

          Reasumujac. Jezeli Twoje doswiadczenie motocyklowe jest niezbyt duze, pieniadze
          na motocykl zapracowane w pocie czola i ma to od czasu do czasu jezdzic po
          miescie to polecalbym Trans Alpa. Nie wiele ponad ten motocykl mozna wymyslec -
          konstrukcja tzw. pełna;)

          Pozdrawiam!

          Szynszyll & XLV 750 R
        • yamaha222 Re: Pegaso czy Translap? 27.12.04, 17:32
          Jeżeli już to trans alp dużo przyjemniejsza praca silnika i bardziej
          dynamiczna, a jezeli coś jeszce to Afryka Twin Pozdrawiam Rafał
    • mateuszxyx Re: Pegaso czy Translap? 14.11.04, 13:46
      TRANSALP,TRANSALP,TRANSALP!!!
      sprzet niezawodny i bardzo oszczedny,silnik nie do zdarcia. w sierpniu wybralem
      sie moim 11-letnim Transalpem w wyprawe na Nordkapp i nie zawiodl mnie ani
      razu. opis wyprawy jest tu:

      www.forum.motocyklistow.pl/viewtopic.php?t=17694
    • Gość: cabaniero Re: Pegaso czy Translap? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.04, 13:58
      Witam. Nie zapominajmy że Transalp to też po części italiano...gdyż od kilku
      lat składany jes właśnie we Włoszech...no ale technologia pozostała
      japońska ... Właściwie to już zostało wszystko powiedziane...ja oczywiście
      zgadzam się z przedmówcami... dodać można jeszcze tylko tyle , że Trapy chyba
      do roku 96 miały problemy z modułami zapłonowymi, bo umieszczone były w trochę
      ferelnym miejscu...i narażone były na uszkodzenia mechaniczne...później to
      poprawiono i Trap stał się sprzętem prawie doskonałym... Niektóre Trapy
      zużuwają olej, ale to już chyba zależy w znacznej mierze od tego jak je
      traktowali urzytkownicy...Generalnie motocykkl bardzo przyjemny...ja w swoim
      wymieniłem wydech, bo seryjny moim zdaniem nie wygląda za dobrze i troszkę taki
      za grzeczny, teraz brzmi jak prawdziwe enduro (przy wymianie wydech konieczna
      jes wymiana dysz głównych na większe)... warto też zmienić przełożenie na
      dłuższe...co zamierzam zrobić na wiosnę... w zakrętach o ile jest gładki asfalt
      kładzie się lekko i głęboko...ostatnio w Bieszczadach poprzycierałem sobie
      buty...jeśli jest nie równo na zakręcie trzeba trochę uważać... gdyż miękkie
      zawieszenie nie daje takiej pracyzji prowadzenia...w ciążki teren raczej nie
      nadaje się...chociaż z odpowiednim ogumieniem można trochę powalczyć...ale tu
      trzba się określić...jeśli założysz terenowe gumy, to z kolei na asfalcie przy
      większych prędkościach nie będziesz czuł się zbyt pewnie...
      pozdro
      • Gość: MJ Dzięki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:53
        Dziękuję za wszystkie opinie!
    • Gość: Maciek Re: Pegaso czy Translap? IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 20.11.04, 15:15
      jezeli zastanawiasz sie tylko miedzy tymi dwoma to zdecydowanie Transalp,
      pozdrawiam, Maciek
      • Gość: MJ Re: Pegaso czy Translap? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 15:58
        A jeśli nie tylko, to jakie jeszcze polecałbyś?
        • Gość: Maciek Re: Pegaso czy Translap? IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 20.11.04, 16:58
          Wszystko zalezy od dwoch czynnikow - do jakiej jazdy szukasz motocykla oraz ile
          jestes w stanie na niego przeznaczyc. Nie jestem w stanie wypowiedziec sie
          fachowo na temat lekkich crosow - bo sie nie znam, w temacie enduro moge
          skrobnac pare slow. Jezeli szukasz motocykla do jazdy po drogach asfaltowych ,
          miescie, niekiedy nawierzchni szutrowej czy lesnych duktach masz stosunkowo
          duzy wybor. Napisze o motocyklach ktore znam z bezposredniego obcowania:
          Transalp, Afrika Twin , XTZ 660 oraz XTZ 750. Motocykle takie jak Aprila
          Pegaso, Suzuki DR oraz DR800 Big, tak samo jak np. Honde Dominatora, rozmaite
          KTM-y i cala reszte - znam tylko z obserwacji i slyszenia, nie jezdzielm wiec
          nie bede sie wypowiadal.
          Honda Transalp i Africa Twin w zasadzie nie maja "typowych" awarii. Sa znane z
          bezawaryjnosci. W africe lubi sobie niekiedy szczelic regler, umieszczony pod
          kanapa. Transalp to legenda, kulturalna praca silnika, umiarkowane spalanie,
          dobre zawiecho. Mozna go latwo odsprzedac. Wszystkie czesci do Afriki sa ciut
          drozsze niz do Trapiego. Afrika jest dosyc wysokim motocyklem, nie polecam
          osobom niskim. Najwieksza wada Afriki to chyba jej wysoka cena - nawet
          egzemplarze sprzed 90 roku zadko kiedy spadaja ponizej 10.000 pln.
          Przyspieszenie zarowno Trapiego jak i Afriki znosne ale bez rewelki. W terenie
          lepszy trapi - mniejszy, lzejszy i nizszy.
          Troche tansza opcja to odpowiedniki opisanych modeli Hondy produkowane przez
          Yamahe: Supertenere XTZ 750 i Tenere 660. Aktualnie jezdze Supertenerem.
          Duze, "rasowo" wygladajace enduro. Niestety - bojowy wyglad nie przeklada sie
          na mozliwosci w terenie. To raczej turystyk ktorym mozna czasem zjechac z
          glownej drogi. Jest za duzy i za duzo wazy na ciezki teren. Ma bardzo mocny
          silnik (tu Hondy ustepuja zdecydowanie), przyspiesza wspaniale, jest wygodny,
          bez kompleksow spisuje sie rowniez na autostradach. Narazie nie zanotowalem
          zadnej awarii. Praca silnika nie tak kulturalna jak w Hondzie, skrzynia biegow
          tez troche gozej ale to moze moj egzemplarz. Najwiekszy mankament to
          spalanie... wizta na stacji wyciska lzy z oczu i ostatnie grosze z portfela ;)
          To rowniez motocykl dla facetow o wzroscie raczej powyzej 180 cm. Ja mam 188 cm
          i przy cofaniu drobie na paluszkach jak gejsza.
          Ciekawy kompromis to Tenere 660 - dobry motocykl za rozsadna cene. Tanszy
          zdecydowanie od Trapiego a w niczym mu nie ustepuje. W terenie tez jakos sobie
          radzi. Jezeli jezdzisz sam (bez "plecaczka") to na dluzsze trasy tez sie
          nadaje. Dynamiczny singlowy silnik (nie kazdy lubi single), a spalanie calkiem
          kulturalne. Prawdziwa tragedia zaczyna sie natomisat jak polamiesz jakis
          plastik i szukasz np. owiewki czy czaszki... :) te czesci chyba wogole w
          przyrodzie nie wystepuja ;) to tyle jesli chodzi o moje doswiadczenia,
          pozdrawiam, Maciek
    • motofil Re: Pegaso czy Translap? 27.12.04, 19:05
      Ja bym stawiał na japońską jakość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka