Dodaj do ulubionych

a ilu postępowców,

05.04.05, 08:39
zwolenników eutanazji i kosmopolitów nie złapano za rękę?

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2638033.html
5040
Obserwuj wątek
    • lala.laleczna Re: a ilu postępowców, 05.04.05, 08:51
      Właśnie! Zawsze mnie dziwiło, że postępacy zazwyczaj są wegetarianami, bo tak
      kochają zwierzęta, i dziecku nie dadzą klapsa, bo go nie odróżniają od pobicia
      ze skutkiem śmiertelnym, ale do skracania życia chorym to aż im się ręce
      trzęsą. Nie mają też skrupułów przy uśmierceniu dziecka w brzuchu kobiety, bo
      to - wicie rozumicie - według postępaków człowieczeństwo wchodzi w dziecko
      dopiero po iluś tam miesiącach ;-(((
      Zastrzegam, że odpowiadam 7em i nie życzę sobie na ten temat żadnych dyskusji w
      tym tygodniu - ze względów oczywistych. Byty niesamodzielne w rodzaju antylal i
      lal jajecznych i latecznych też bardzo proszę o nie komentowanie - zupełnie
      wyjątkowo.
      • rycho7 oczywistosc Prawd 20.08.05, 17:44
        lala.laleczna napisała:

        > Zastrzegam, że odpowiadam 7em i nie życzę sobie na ten temat żadnych dyskusji
        > w tym tygodniu - ze względów oczywistych.

        A co w przyszlym tygodniu nie bedzie oczywiste? Przykladowo to, ze nie wydalas
        swej pensji i oszczednosci na utrzymywanie Afrykanczykow zrodzonych pod wplywem
        oblednej propagandy papistow? Ja na narybek fanatykow religijnych nie wydam. Az
        tak nie uda Ci sie mnie oglupic.
    • hasz0 Ciekawe gdzie sa dzis ci którzy tak oredowali za e 05.04.05, 08:55
      eutanazją.

      Myślałęm, że będą oskarżani lekarze!
      Gazeta Wyborcza wyła o lekarzach- zbrodniarzach.
      Teraz okazuje się że zbrodniarze sa na wolności a dziennikarzyna
      dokonuje cudów manipulacji by wine z sanitariusza przeszwarcowac na współwinę
      lekarza, który jest jak mozna wywnioskowac - wystepuje jakoswiadek oskarżenia!

      Ma ten dziennikarz małą maturę?


      • 7em Re: Ciekawe gdzie sa dzis ci którzy tak oredowali 05.04.05, 08:58
        hasz0 napisał:


        pamietam z tamtych lat ze byles za lekarzami. nigdy chory nie byles. ja to
        szanuje i rozumiem.

        5040

        > Gazeta Wyborcza wyła o lekarzach- zbrodniarzach.
        > Teraz okazuje się że zbrodniarze sa na wolności a dziennikarzyna
        > dokonuje cudów manipulacji by wine z sanitariusza przeszwarcowac na współwinę
        > lekarza, który jest jak mozna wywnioskowac - wystepuje jakoswiadek oskarżenia!
        >
        > Ma ten dziennikarz małą maturę?
        >
        >
    • dokowski Oto klasyczny przypadek osobnika bez moralności. 05.04.05, 20:18
      Kto nie odróżnia zła od dobra, zbrodni od postępu, morderstwa od eutanazji, ten
      z dużym prawdopodobieństwem jest osobnikiem moralnie upośledzonym. Tacy jak 7em
      przyczyniają się do relatywizacji zbrodni, przez to, że nie potrafią nazwać
      rzeczy po imieniu, że nie rozumieją, czym jest zło, czym jest dobro,
      powiększają już istniejące pomieszanie w umysłach ludzi złych, uciszają ich
      sumienia, zrównując ich z ludźmi dobrymi.

      Eutanazja i postęp są to słowa, które oznaczają coś jednoznacznie dobrego.

      Sama konstrukcja słowa eutanazja wskazuje, że nie wolno tego słowa używać w
      znaczeniu pejoratywnym. Słowo to zostało stworzone po to, aby określić tylko
      to, co najlepsze i najszlachetniejsze w zabijaniu, aby podkreślić, że bywają
      sytuacje, kiedy trzeba zrobić dobry uczynek i zabić, tak jak dobija się rannego
      towarzysza broni na polu bitwy. Dla osoby wierzącej, pod warunkiem, że jest
      uczciwa, słowo eutanazja ma zastosowanie wtedy, gdy grzechem byłoby pozostawić
      osobę cierpiącą żywą. Dobijanie rannego towarzysza na froncie nie jest jedyną
      taką sytuacją, którą każdy żołnierz rozumie, niezależnie od tego czy jest
      wierzący czy niewierzący, wie, kiedy trzeba rannego dobić, aby nie cierpiał
      niepotrzebnie. „Dobra śmierć” nazywa się dobrą dlatego, bo jest czynem
      szlachetnym czyli dobrym.

      Postęp z definicji oznacza zmianę na lepsze:

      „ciąg procesów, zmian zmierzających ku stanowi coraz doskonalszemu, coraz
      lepszemu; rozwój, polepszanie się, doskonalenie się”

      Nawet ludzie religijni rozumieją pojecie „doskonalenia się”.

      Trzeba być idiotą, żeby zmianę na lepsze, doskonalenie się uważać za coś złego.
      Dlatego zawsze na tym forum traktuję jak amoralnych idiotów lub prowokatorów
      tych, którzy używają rdzenia „postęp” do tworzenia słów o znaczeniu
      pejoratywnym. Wydaje wam się pewnie, że jesteście poetami lub głębokimi
      myślicielami, kiedy słowa „postępowiec” używacie jako obelgi, ale w
      rzeczywistości demaskuje to was jako prostaków bez moralnego kręgosłupa.

      „Łowcy skór” są oskarżani o morderstwo. Czy ty 7em naprawdę nie rozumiesz,
      jakim złem jest morderstwo? Możesz sobie być wrogiem postępu, skoroś głupi, ale
      przecież słowo „morderstwo” powinno kojarzyć ci się z czymś innym niż tylko
      odmienne poglądy.
      • hymen A za postępem stoją postępowi ludzie. 05.04.05, 20:41
        Jak oni rozumieją znaczenie tych pojęć jednoznacznie na forum widać. Wystarczy
        przeczytać teksty adresowane do moherowych beretów czy upośledzonych
        ciemnogrodzian. To jest właśnie postęp kulturowy i za kreację go na forum
        wypada jedynie podziękować.
        • kkkaczory_biss_brothers osobnik dokowski vel doku reprezentuje...... 05.04.05, 20:47
          ...trzy głowne wartości sił postępu. A mianowicie:
          1. cynizm
          2. cynizm
          3. cynizm

          No i oczywiscie jak każdy przedstawiciel sił postępu uważa się za
          intelektualistę......forumowegosmile.
          • dokowski Ale w tym najlepszym, starożytnym wydaniu 05.04.05, 21:43
            kkkaczory_biss_brothers napisała:

            > ...trzy głowne wartości sił postępu. A mianowicie:
            > 1. cynizm
            > 2. cynizm
            > 3. cynizm

            Nigdy wam tu nie zdradzę, w której organizacji charytatywnej działam. Tutaj
            tylko oświecam ubogich duchem i nie żądam wdzięczności, jak prawdziwy cynik.
            • 7em Re: Ale w tym najlepszym, starożytnym wydaniu 05.04.05, 22:19
              dokowski napisał:

              > kkkaczory_biss_brothers napisała:
              >
              > > ...trzy głowne wartości sił postępu. A mianowicie:
              > > 1. cynizm
              > > 2. cynizm
              > > 3. cynizm
              >
              > Nigdy wam tu nie zdradzę, w której organizacji charytatywnej działam.

              więc zgadujmy:
              - PFA, Pavulon For All
              - AT, Akcja Totalitarna pani Ochojskiej


              a także laureat Orderu Uśmiercia Dziecka im Dr Mengele.

              5040
      • logo.vlad Re: Oto klasyczny przypadek osobnika bez moralnoś 06.04.05, 02:35
        > Kto nie odróżnia (...) zbrodni od postępu, morderstwa od eutanazji,
        > ten z dużym prawdopodobieństwem jest osobnikiem moralnie upośledzonym.

        No, Doko, z tym 3,14*drzwi możnaby się zgodzić. Choć granice bywają płynne...

        > Tacy jak 7em przyczyniają się do relatywizacji zbrodni, przez to, że nie
        > potrafią nazwać rzeczy po imieniu, że nie rozumieją, czym jest zło, czym jest
        > dobro, powiększają już istniejące pomieszanie w umysłach ludzi złych,
        > uciszają ich sumienia, zrównując ich z ludźmi dobrymi.

        Pozwolę sobie nawet brutalniej - mam przykre wrażenie że wiedzą i rozumieją, a
        zamęt sieją z premedytacją, poprzez użycie piorunujących zestawień wyrazów i
        idących za nimi skojarzeń - obliczonych na wywołanie szoku u odbiorcy. Mówiąc
        krócej - na wojnie (którą to wojnę najwyraźniej toczą - ze wszystkimi myślącymi
        inaczej od nich) wszystkie chwyty dozwolone...

        > Eutanazja i postęp są to słowa, które oznaczają coś jednoznacznie dobrego.

        Znowu - racja, ale... racja li tylko etymologiczna. Nie wszystkie słowa są
        używane zgodnie z ich pochodzeniem i pierwotnym znaczeniem. A w wypadku tych
        dwóch już się minione reżimy postarały aby ich pierwotne znaczenie odpowiednio
        wypaczyć, a same wyrazy zohydzić.

        > <językoznawczy ciąg dalszy>

        j.w.

        > Wydaje wam się pewnie, że jesteście poetami lub głębokimi myślicielami, kiedy
        > słowa „postępowiec” używacie jako obelgi, ale w rzeczywistości demaskuje to
        > was jako prostaków bez moralnego kręgosłupa.

        Hmmm... nie byłbym tu aż tak kategoryczny. Tzn - czasem aż chce się kogoś
        zrugać za swoistą wersję "alleluja i do przodu", za bezrefleksyjne łykanie
        rozmaitych nowinek. Choć na pewno warto niektórym przypomnieć o istnieniu
        cudzysłowów wink

        VlaD
      • lala.laleczna "Sanitariusze zaczęli rozmawiać, że można w pew- 06.04.05, 08:40
        nych przypadkach POMÓC pacjentowi umrzeć".
        Nie wyobrażaj sobie, dokowski, że sanitariusze to źli ludzie. Nie dla nich
        samych. Oni potrafili sobie wmówić, że działają DLA DOBRA PACJENTA. Po co ma
        się biedaczek męczyć?
        Skracali cierpienia, a przy okazji sami zarabiali.
        Tak działała mentalność "eutanazerów".
        • dokowski Kolejny osobnik pozbawiony moralności 06.04.05, 19:56
          lala.laleczna napisała:

          > Skracali cierpienia, a przy okazji sami zarabiali.
          > Tak działała mentalność "eutanazerów".

          Też nie odróżniasz dobra od zła? Zanim zaczniesz wyobrażać sobie mentalność
          niektórych ludzi, najpierw spróbuj zapoznać się z podstawami. Na razie porywasz
          się z motyką na Słońce.

          Zacznij od zrozumienia znaczenia słowa „eutanazja”, czyli „dobra śmierć”. Dla
          osobników nierozróżniających dobra od zła przywołam dla ułatwienia dwa inne
          słowa: kakofonię i eufonię – jest to dość rzadki przypadek w polskim języku,
          gdzie mamy tak proste zestawienie przeciwieństw z przedrostkami dobry- i zły-

          Mamy więc „kakofonię”, czyli nieprzyjemne dla ucha połączenie dźwięków
          oraz „eufonię”, czyli harmonijne, przyjemne brzmienie głosek w wyrazie lub
          harmonijny dobór dźwięków w wierszu lub w prozie dający pewien efekt
          artystyczny.

          Mamy więc z jednej strony coś złego, paskudnego, niemiłego; z drugiej strony
          mamy coś dobrego, harmonijnego, przyjemnego – można to potraktować jako
          przykład czy nawet wzorzec rozróżniania zła i dobra na najprymitywniejszym
          poziomie. Na poziomie moralnym zło i dobro są również przeciwieństwami, nawet
          jeśli tego nie rozumiecie.

          Gdyby język mówiony był równie prosty jak moralność, wtedy moglibyśmy używać
          dwóch ogólnych pojęć „zła śmierć” czyli kakotanazja, oraz „dobra śmierć” czyli
          eutanazja. Wtedy każdy głupek rozumiałby natychmiast, których słów używać,
          kiedy chce się wyrazić swoją dezaprobatę (fe, co za kakofonia! okrutna
          kakotanazja!), a kiedy chce wyrazić swój zachwyt (jaka wspaniała eufonia!, jaka
          wzruszająca eutanazja!). Niestety nie mamy słowa „kakotanazja” ale
          słowo „morderstwo” o węższym znaczeniu, które niestety używane jest przez
          głupków w znaczeniu szerszym.

          Prostą więc głupotą jest sięganie po słowo „eutanazja” wtedy, gdy się chce
          wyrazić swoje potępienie. Zdanie „eutanazja powinna być zakazana” jest równie
          absurdalne jak „szlachetność powinna być zakazana”.

          To były podstawy, teraz możemy przejść do sedna. Kluczem jest zrozumienie
          różnicy pomiędzy dwoma zdaniami:

          1. „To nie jest eutanazja, to jest morderstwo!”

          2. „Eutanazja to tylko rodzaj morderstwa”

          Dla osoby rozróżniającej dobro od zła zdanie 1. jest zdaniem zrozumiałym,
          naturalnym, poprawnie złożonym, natomiast zdanie 2. jest absurdalnym zlepkiem
          słów, z którego trzeba się domyślać, o co chodzi głupiemu rozmówcy. A
          najprawdopodobniej chodzi mu właśnie o to, co zawiera zdanie 1. tyle tylko, że
          nie uświadamia sobie tego.

          Potrafię też wyobrazić sobie osobę niegłupią, która mówi: „eutanazja jest
          oksymoronem, czyli pojęciem wewnętrznie sprzecznym, gdyż nie ma czegoś takiego
          jak dobra śmierć, ponieważ każda śmierć w każdych okolicznościach jest zła”.
          Jest to zupełnie poprawnie wyrażony dość odosobniony poza buddyzmem pogląd
          filozoficzny.

          Teraz spróbuj wyobrazić sobie jeszcze raz, kto to jest „eutanazer”.

          Jestem pewien, że prowokator 7em dobrze wie, że „łowcy skór” nie są oskarżani o
          nielegalną eutanazję, a o zwyczajne morderstwo. Ciekawe czy spodziewał się, że
          trafi się ktoś tak głupi jak ty, kto da się tak zrobić w konia.
          • logo.vlad Ciszej, panowie ;) 07.04.05, 01:20
            Spokojnie, Miodku nasz forumowy wink Etymologia - rzecz ważna, ale ileż to słów
            zmieniało na przestrzeni wieków swoje znaczenie...

            Definicji eutanazji jest obecnie chyba niemal tyle, ile słowników zawierających
            to hasło. Poniżej Hymen w swoim poście podał jedną z nich, najszerzej chyba
            przyjmowaną - pozwól, że przytoczę: "zabójstwo człowieka na jego żądanie lub
            pod wpływem współczucia dla niego"

            Inną - aż kuriozalnie zawężoną - znalazłem u Kopalińskiego (przytaczam w
            całości):
            "E. - skrócenie przez lekarza w szpitalu mąk pacjenta w przedłużającej się
            agonii przy pomocy śmiertelnej dawki środka uśmierzającego ból"

            Czemu odmawiasz miana człowieka myślącego tudzież uczciwego wszystkim, którzy
            przyjmują jedną z tych definicji nie wnikając w pochodzenie samego
            słowa "eutanazja"???

            Piszesz:
            > Zdanie „eutanazja powinna być zakazana” jest równie absurdalne
            > jak „szlachetność powinna być zakazana”.
            Oczywiście, możnaby napisać coś w stylu "zakazane powinny być zarówno zabójstwo
            na żądanie jak i tzw. zabójstwo z litości" - tylko... jest to ze trzy razy
            dłuższe. Nie zwracasz uwagi na zasadę ekonomii języka. A że - biorąc pod uwagę
            podane definicje - i pierwsze z tych zdań („eutanazja powinna być zakazana")
            można uznać za uprawnione, cóż się dziwić, że jest ono częściej stosowanym.

            Piszesz też:
            > Potrafię wyobrazić sobie osobę niegłupią, która mówi: „eutanazja jest
            > oksymoronem, czyli pojęciem wewnętrznie sprzecznym, gdyż nie ma czegoś
            > takiego jak dobra śmierć, ponieważ każda śmierć w każdych okolicznościach
            > jest zła

            A teraz wyobraź sobie, że mamy osobę niegłupią, ale przyjmującą jedną z
            powyższych definicji eutanazji i nie bawiącą się językoznawczymi
            subtelnościami. Wg mnie, osoba taka jest w pełni uprawniona do stwierdzenia
            typu "eutanazja jest złem, ponieważ każda śmierć w każdych okolicznościach jest
            zła". Czy się z taką osobą zgadzam - inna sprawa, ale dlaczego niby miałbym od
            razu uznawać ją za durnia bądź szuję???


            P.S.
            Tytuł mojego postu wziął się z popularnego niegdyś dowcipu o rzekomej reakcji
            prof. Miodka na pytanie pewnego szachisty. Pytanie to miało brzmieć:
            - czy poprawna jest forma: "szachuje"?
          • lala.laleczna A teraz odrobina logiki, dokowski, w zamian za 07.04.05, 08:28
            twoje zabawy słowotwórcze. Jeśli uśmiercenie Terri było "dobrą śmiercią", to -
            per analogiam - uśmiercanie przez łódzkich sanitariuszy TEŻ MOGŁO BYĆ "dobrą
            śmiercią", tyle że nie w majestacie prawa. Może tym bardziej ci postępacy
            powinni być podziwiani - za odwagę?
            Podobnie, jak małżeństwo dokonujące odrobinę spóźnionej aborcji i jej owoce
            lokujące w beczce. Prekursorzy nowego ładu, psia mać!
    • miss_dronio Re: a ilu postępowców, 05.04.05, 20:52
      Myślę, że sam wiesz że w tym co piszesz nie jesteś uczciwy i w
      celu "podkręcenia" atmosfery wokół eutanazji najzwyczajniej wświecie
      przeinaczasz fakty. Zwolennik eutanazji to człowiek, który uznaje prawo
      śmiertelnie chorego, cierpiącego drugiego człowieka do podjęcia decyzji czy
      chce być dalej sztucznie utrzymywany przy życiu czy też nie. Zabijanie dla
      pieniędzy lub jakichkolwiek innych korzyści (np. w poczuciu dopełnienia
      sprawiedliwości -tzw. "kara śmierci") to morderstwo i z eutanazją nie ma to nic
      wspólnego.
      Do wmieszanego tu kosmopolityzmu się nie odniosę bo rozumiem, że to miał być
      jakiś żart??
      • hymen Re: a ilu postępowców, 05.04.05, 21:47
        miss_dronio napisała:

        > Zabijanie dla
        > pieniędzy lub jakichkolwiek innych korzyści (np. w poczuciu dopełnienia
        > sprawiedliwości -tzw. "kara śmierci") to morderstwo i z eutanazją nie ma to
        nic
        >
        > wspólnego.

        W poczuciu dopełnienia czego, zabija się w tak zwanej eutanazji?
        • kropekuk Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 06.04.05, 03:01
          Dla tych co sie sami zabic boja lub fizycznie tego zrobic nie moga. Nie jestem
          w stanie oceniac decyzji samobojcow, ale sam mam za soba pewne nieprzyjemne
          przezycia zdrowotne. I gdyby nie bylo szansy na wyleczenie, to wolalbym, by
          mnie nie podlaczano do tego tysiaca kabli... I, szczerze mowiac, mysle, ze
          jestem bardzo za niepodtrzymywaniem zycia na sile wbrew rokowaniom... Czy
          jestem za podaniem trucizny - nie wiem, nie przezylem takiej potrzeby.
          • logo.vlad Re: Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 06.04.05, 03:05
            kropekuk napisał:

            > Dla tych co sie sami zabic boja lub fizycznie tego zrobic nie moga. Nie
            > jestem w stanie oceniac decyzji samobojcow, ale sam mam za soba pewne
            > nieprzyjemne przezycia zdrowotne. I gdyby nie bylo szansy na wyleczenie, to
            > wolalbym, by mnie nie podlaczano do tego tysiaca kabli... I, szczerze mowiac,
            > mysle, ze jestem bardzo za niepodtrzymywaniem zycia na sile wbrew
            > rokowaniom... Czy jestem za podaniem trucizny - nie wiem, nie przezylem
            > takiej potrzeby.

            Problem, Kropku, w tym że nie jest to jedyne znaczenie podkładane pod
            słowo "eutanazja". Niektóre z pozostałych mają dość paskudny wydźwięk...
            • hymen Re: Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 06.04.05, 10:36
              logo.vlad napisał:

              > Problem, Kropku, w tym że nie jest to jedyne znaczenie podkładane pod
              > słowo "eutanazja". Niektóre z pozostałych mają dość paskudny wydźwięk...

              Eutanazja to "zabójstwo człowieka na jego żądanie lub pod wpływem współczucia
              dla niego". Jakie jeszcze paskudne znaczenia podkładane są pod eutanazję?
              • logo.vlad Re: Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 06.04.05, 13:15
                hymen napisał:

                > Eutanazja to "zabójstwo człowieka na jego żądanie lub pod wpływem współczucia
                > dla niego".

                Widzisz, w wypowiedzi Kropka dostrzegłem jedynie pierwszą część przytaczanej
                przez Ciebie definicji. Jeśli to skutek mej ślepoty - przepraszam.

                > Jakie jeszcze paskudne znaczenia podkładane są pod eutanazję

                Eutanazja jako Kropkowe "przedłużenie samobójstwa" jakoś nie powoduje mojego
                sprzeciwu. Natomiast niektóre znaczenia, jakie da się podłożyć pod "zabójstwo z
                litości" - tak, i to zdecydowany.

                Bywałem na różnej maści kursach tudzież wykładach z bioetyki. Pamiętam jeszcze
                takie kwiatki jak trójpodział eutanazji:
                dobrowolna - na życzenie/za zgodą zabijanego
                niedobrowolna - dotyczy przypadków typu utrata świadomości
                wbrew woli - tłumaczyć chyba nie trzeba...
                Proszę, zauważ - wszystkie trzy "z litości"... a jak różne...

                A pamiętasz może Dokowskiego wątek o możliwych znaczeniach słowa "eutanazja"
                (nb. stojący w jawnej sprzeczności z jego "językoznawczymi" wypocinami w tym
                wątkuwink. Tyż się z podobnym zestawem znaczeń na którychś kursach zetknąłem...
                • hymen Re: Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 06.04.05, 13:52
                  logo.vlad napisał:

                  > Widzisz, w wypowiedzi Kropka dostrzegłem jedynie pierwszą część przytaczanej
                  > przez Ciebie definicji. Jeśli to skutek mej ślepoty - przepraszam.

                  Nie, wszystko w porządku. W definicji widnieje łącznik lub. Kropek pisał w
                  zgodzie z definicją.


                  >
                  > > Jakie jeszcze paskudne znaczenia podkładane są pod eutanazję
                  >
                  > Eutanazja jako Kropkowe "przedłużenie samobójstwa" jakoś nie powoduje mojego
                  > sprzeciwu. Natomiast niektóre znaczenia, jakie da się podłożyć pod "zabójstwo
                  z
                  >
                  > litości" - tak, i to zdecydowany.
                  >
                  > Bywałem na różnej maści kursach tudzież wykładach z bioetyki. Pamiętam
                  jeszcze
                  > takie kwiatki jak trójpodział eutanazji:
                  > dobrowolna - na życzenie/za zgodą zabijanego
                  > niedobrowolna - dotyczy przypadków typu utrata świadomości
                  > wbrew woli - tłumaczyć chyba nie trzeba...
                  > Proszę, zauważ - wszystkie trzy "z litości"... a jak różne...

                  Bo dochodzi tu kwestia oceny tego czynu. Jeśli strony będą się trzymać
                  definicji to przy opisach zjawiska będą się starały dobierać słowa, które
                  odzwierciedlają ich opinię na ten temat. Ja przytoczyłem jedynie fragment
                  słownikowa. Z pełnej definicji wynika, że eutanazja wbrew woli jest nadużyciem.

                  >
                  > A pamiętasz może Dokowskiego wątek o możliwych znaczeniach słowa "eutanazja"
                  > (nb. stojący w jawnej sprzeczności z jego "językoznawczymi" wypocinami w tym
                  > wątkuwink. Tyż się z podobnym zestawem znaczeń na którychś kursach zetknąłem...

                  Tamten wątek zdaje się miał nieco inną konotację. Musiałbym sobie go
                  przypomnieć.

                  Pozdr
                  • logo.vlad Re: Eutanazja to SAMOBOJSTWO cudzymi lapami. 07.04.05, 00:25
                    > Bo dochodzi tu kwestia oceny tego czynu. Jeśli strony będą się trzymać
                    > definicji to przy opisach zjawiska będą się starały dobierać słowa, które
                    > odzwierciedlają ich opinię na ten temat. Ja przytoczyłem jedynie fragment
                    > słownikowa. Z pełnej definicji wynika, że eutanazja wbrew woli jest
                    > nadużyciem.


                    Co nie zmienia faktu że i takie pojęcie istnieje i funkcjonuje...

                    pozdrawiam wzjemnie, VlaD
      • 7em Re: a ilu postępowców, 05.04.05, 22:14
        Zabijanie dla
        > pieniędzy lub jakichkolwiek innych korzyści (np. w poczuciu dopełnienia
        > sprawiedliwości -tzw. "kara śmierci") to morderstwo i z eutanazją nie ma to
        nic> wspólnego.

        alez ma i to bardzo duzo. eutanazje coraz czesciej popelnia sie wlasnie dla
        pieniedzy. terri. zbyt drogie utrzymanie. zabojstwo z oszczednosci.
        sanitariusze i lekarze byli prawdziwymi postepowcami poniewaz czlowiek z bogie
        w sercu nie jedzie z dziecmi do aquaparku wydac zarobiona kase z zejscia po
        pavulonie.

        5040
        • hasz0 ______sprawność manipulacyjna Doku 05.04.05, 22:28
          "...kiedy słowa „postępowiec” używacie jako obelgi, ale w
          rzeczywistości demaskuje to was jako prostaków bez moralnego kręgosłupa."
          #:
          Kiedy uzywasz słowa "prostak" wydaje się jakbyś był mniej skomplikowany.


    • nick.kertiz Znak z idiotów 05.04.05, 22:31
      > zwolenników eutanazji i kosmopolitów nie złapano za rękę?


      W tym niedużym jeszcze wątku nastąpiło silne już spiętrzenie wypowiedzi
      osobliwie nietrafnych i umysłowo bylejakich.

      Siedem, obejrzyj sobie swojego postępowca, kosmopolitę, który bardzo eutanazję
      wspiera. Tak on wygląda w praktyce (a nie w twoim sloganowym myśleniu):
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050323&id=my12.txt
      Problem z twoim postem założycielskim tego wątku polega na tym, że każdego, kto
      nie podziela twoich poglądów, na przyklad jest raczej kosmopolityczny niż
      narodowy, z infantylną beztroską kwalifikujesz jako zbrodniarza lub coś bardzo
      zbliżonego. Ja nie wykluczam, że po próbach rozmow z oskarzonymi ich
      światopogląd dałoby się opisać jako konserwatywno-katolicki. Ale gdyby nawet
      tak było (a nie ulega kwestii, że w przypadku wielu innych przestępcow byłaby
      to trafna diagnoza), idiotyczne byłoby robienie z tego argumentu przeciwko
      publicystom mającym konserwatywno-katolickie poglądy.
      Ja osobiście nie domagam się żadnych zmian prawnych w Polsce, które jakoś
      specjalnie legalizowałyby eutanazję. Ale bardziej niż eutanazja nie podoba mi
      się zaniżanie jakości Forum Aquanet.


      Teraz zajmę się przypadkiem miss_dronio

      >>Myślę, że sam wiesz że w tym co piszesz nie jesteś uczciwy i w
      celu "podkręcenia" atmosfery wokół eutanazji najzwyczajniej wświecie
      przeinaczasz fakty. Zwolennik eutanazji to człowiek, który uznaje prawo
      śmiertelnie chorego, cierpiącego drugiego człowieka do podjęcia decyzji czy
      chce być dalej sztucznie utrzymywany przy życiu czy też nie. Zabijanie dla
      pieniędzy lub jakichkolwiek innych korzyści (np. w poczuciu dopełnienia
      sprawiedliwości -tzw. "kara śmierci") to morderstwo i z eutanazją nie ma to nic
      wspólnego.
      Do wmieszanego tu kosmopolityzmu się nie odniosę bo rozumiem, że to miał być
      jakiś żart??<<

      Czy jesteś bezapelacyjnie po stronie przestępcow - uważasz, że żadnego
      notorycznego złodzieja nie wolno zamknąć w więzieniu?
      A może nie zdajesz sobie sprawy, że odebranie komuś wolności, zamknięcie na
      klucz kogoś na tydzień, miesiąc, rok to bardzo poważne przestępstwo? To zdaj
      sobie z tego sprawę - to jest poważne przestępstwo, a jesli by to miał być rok,
      to nawet bardzo powazne. O ile zatem głupio nazywasz karę śmierci morderstwem,
      to równie głupio określ policjantow, prokuratorów, sędziów (płci obojga w
      każdym przypadku naturalnie), wreszcie strażnikow więziennych poważnymi
      przestępcami.

      sen li
      • 7em Re: Znak z idiotów 05.04.05, 22:44
        nick.kertiz napisał: nic ciekawego

        a ja uzasadnilem wyzej czemu postepowiec spokojnie po zamordowaniu kolejnej
        ofiary isc na hamburgera z frytkami. zlodziej oszukuje sumienie wmawiajac sobie
        ze jest biedny bez kradziezy. postepowiec nie rozumie jak mogl sie znalezc na
        lawie oskarzonych wyswiadczajac tylko tym biednym ludziom przysluge.

        tyle ze sumienie to zascianek i ciemnogrod

        5040
        • nick.kertiz Re: Znak z idiotów 05.04.05, 23:20
          7em napisał:

          > nick.kertiz napisał: nic ciekawego
          >
          > a ja uzasadnilem wyzej czemu postepowiec spokojnie po zamordowaniu kolejnej
          > ofiary isc na hamburgera z frytkami. zlodziej oszukuje sumienie wmawiajac
          sobie

          może spokój byl tylko pozorny, a po kolejnej ofierze zaczynal ustępować pewnej
          nerwowości? nie możesz tego wykluczyć.
          Jestem gotow przyznac, że dla zdrowej psychicznie osoby jest tak, że
          prawdopodobieństwo bycia przez nią seryjnym mordercą jest ujemnie skorelowane z
          wiarą w sąd ostateczny. Jednak uwazam że z tej korelacji nie wynika wzmocnienie
          pozycji wiary w sąd ostateczny: moje sumienie nigdy nie pozwoliłoby na
          oszukiwanie ludzi w imię bezpieczeństwa czy innych korzyści, jestem bowiem
          uczciwym czlowiekiem, a nie oszustem, a sumienie jest dla mnie ważne.

          instytucja spowiedzi zakłada, ze spowiadający się może mieć powazne grzechy,
          nie byłby to tak ważny sakrament, gdyby zakładano, że ludzie będą przychodzić
          wyłącznie z błahostkami. Tak więc twoja koncepcja ateo-postępaka upada
          całkowicie (dzięki powadze sakramentu spowiedzi)


          > ze jest biedny bez kradziezy. postepowiec nie rozumie jak mogl sie znalezc na
          > lawie oskarzonych wyswiadczajac tylko tym biednym ludziom przysluge.

          Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby obrona w rozpoczynającym się procesie w ten
          sposób wyjasniała motywacje oskarżonych, gdyby przyjęła to jako wazną linię
          wyjaśniająca i jakoś tłumaczącą ich postępowanie. Ale jeśli nie będa mieli nic
          lepszego, żadnej lepszej strategii, to w odruchu rozpaczy moga próbowac na
          czyms takim bazować (jak piszę - wątpię w to).
          Oskarżeni prawdopodobnie są winni i wtedy pewnie nie tyle są ideologicznie tacy
          lub owacy, co po prostu bezwględni, źli.


          > tyle ze sumienie to zascianek i ciemnogrod
          >
          > 5040
          • hasz0 Re: Znak z idiotów 06.04.05, 00:00
            prawdopodobieństwo bycia przez nią seryjnym mordercą jest ujemnie skorelowane z
            > wiarą w sąd ostateczny.

            ? - nie nieuchronność kary czy czas jej odbywania tylko ateizm?


            Jednak uwazam że z tej korelacji nie wynika wzmocnienie > > pozycji wiary w sąd
            ostateczny: moje sumienie nigdy nie pozwoliłoby na
            > oszukiwanie ludzi w imię bezpieczeństwa czy innych korzyści, jestem bowiem
            > uczciwym czlowiekiem, a nie oszustem, a sumienie jest dla mnie ważne.

            Sumienie przed rozumem oświeconym? No, no no!
            • nick.kertiz Re: Znak z idiotów 06.04.05, 00:22
              > ? - nie nieuchronność kary czy czas jej odbywania tylko ateizm?

              Nie wiem czy nie doszło tu do jakiegoś nieporozumienia. Ateizm w niczym tu nie
              pomaga. Natomiast surowość kar pomaga trochę na pewno.


              > Sumienie przed rozumem oświeconym? No, no no!

              NIE POTWIERDZAM tego (ale i nie zaprzeczam), bo nie prowadzę stosownego
              rankingu w tej kwestii. Rozum oświecony jest WAŻNY. Nie mogę jednak brać
              odpowiedzialności za innych zwolenników tej kategorii.
              I nie wydaje mi się by te dwie rzeczy (sumienie i rozum oświecony) musiały w
              jakiś sposob się skonfliktować czy popaść w sprzeczność.
              • hasz0 Uprawiamy żonglerkę słowną czy prowadzimy logiczna 06.04.05, 00:36
                i koherentną wymianę mysli?
                Moja replika dotyczyła zdania:

                Jesli P(Mrdc(t)*(- W)...) =A* (K+1) bo 0<P<1 ...itd tzn.Jesli
                prawdopodobienstwo morderstwa jest ujemnie skorelowane z wiarą...

                skąd prosty wniosek, ze ateista jest mosrdercą z prawdopodobienstwem ->1

                co tłumaczyłoby kilkaset mln ofiar rezimów komunistycznych na swiecie...itd.

                Wrócimy do żelaznych reguł polemiki czy szamankujemy?
                • alfalfa Re: Uprawiamy żonglerkę słowną czy prowadzimy log 07.04.05, 01:51
                  jestem za nie szamankowaniem

                  i chciałem zauważyć, że w Pana poście wspomniana nieuchronność kary całkowicie
                  się wpisuje w Sąd Ostateczny, jakby nie patrzeć w tej zakładanej religijnej
                  optyce nieuchronny on jest. Na tej płaszczyźnie ateista ma teoretycznie fory. O
                  sądach realnych i okęgowych rozumiem nie wspominamy?

                  > co tłumaczyłoby kilkaset mln ofiar rezimów komunistycznych na swiecie...itd.
                  Raczej chyba plan stworzenia nowego człowieka.
                  A.
          • 7em Re: Znak z idiotów 06.04.05, 05:50
            > instytucja spowiedzi zakłada, ze spowiadający się może mieć powazne grzechy,
            > nie byłby to tak ważny sakrament, gdyby zakładano, że ludzie będą przychodzić
            > wyłącznie z błahostkami.

            pod oknami hospicjum teri protestowali protestanci - oni nie maja spowiedzi
            wcale. twoj atak poszedl w gwizdek, odstrzeliłes sobie stope. bede postulowal w
            oenzecie wprowadzenie pojecia-przestepstwa "antykatolicyzm".


            > Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby obrona w rozpoczynającym się procesie w ten
            > sposób wyjasniała motywacje oskarżonych,

            a ja sie nie zdziwie nic a nic. gdybym byl papuga bez wahania powolalbym sie na
            amerykanski przypadek a mordercow nazwal w mowie "pionierami postepu"
            5040
            • nick.kertiz Zjednoczony Kościół Chrystusa 06.07.05, 01:34
              Protestenci powiadasz. No, oki, ale tak troche dla podtrzymania życia wątku
              popatrzmy sobie na protestantów. I to niezła grupka - 1,3 mln osób, ta liczba
              ma swoją wagę.

              fakty.interia.pl/news?inf=643013
            • sen.dzia.li Mebelki z kuchni, wisiorki ze sklepu 20.08.05, 11:50
              > pod oknami hospicjum teri protestowali protestanci - oni nie maja spowiedzi
              > wcale. twoj atak poszedl w gwizdek, odstrzeliłes sobie stope. bede postulowal
              w
              >
              > oenzecie wprowadzenie pojecia-przestepstwa "antykatolicyzm".




              Nie zrozumiałes tego, co miałem na myśli.

              Spróbuj uwzglednic to, że dla chrześcijanina spowiedź nie jest problemem tylko
              próbą zmierzenia sie z problemem, pewnym remedium na problem.

              Otóż to, że dla jednych chrześcijan (np. katolików) jest to niezłe remedium, a
              dla innych (np. protestantów wielu odlamów protestantyzmu) słabe, to pewien
              szczegół. W chrześcijaństwie istotniejszy jest problem, a nie zalecany sposob
              reagowania na problem. A problemem jest skłonność ludzkiej duszy ulegania
              podszeptom szatana. Gdybys znał się na historii religii, to rozumiałbyś, że
              wielu chrześcijańskich myślicieli ostentacyjnie powątpiewało w to, że brama
              niebios jest szeroko otwarta dla bardzo licznych (dla wyznawców właściwej
              religii). Takim chrześcijańskim myślicielem byl na przykład Augustyn. Zbliżoną
              drogą szli niektórzy najważniejsi twórcy protestantyzmu z Kalwinem na czele.

              Tacy ludzie, jesli mieli by być szczerzy, a nie taktycznie solidarni z tobą, to
              powinni ci powiedzieć, że twoje sugestie, iż ciężki grzech to znak firmowy
              przede wszystkim osobników, ktorzy liznęli socjalizmu, postmodernizmu,
              oświecenia, europejskiej politycznej poprawności, w kontekście czego są sklonni
              npoprzeć eutanazję, że twoje sugestie są bardzo płytkie.

              I jeszcze jedno. Nie przeczę że możesz sobie godzić świetnie konserwatyzm z
              protestantyzmem. Bądź tylko świadom, że dla wielu postępowców reformacja,
              powstanie protestantyzmu było krokiem naprzód, było zachwalanym postępem. Na
              przyklad tu na forum najbardziej chyba wzorcowym wcieleniem postepowcow była
              para forumowiczów: Janusz i Kamila czyli kkkaczory_piss_brothers i camrut. otóz
              jestem w stanie odnaleźć linka do wypowiedzi kkkaczorów, która zobrazowuje
              wspominaną tu przeze mnie sympatię postępowców dla protestantyzmu. Powiadam:
              jest to zjawisko dość charakterystyczne dla potępowców, może nie trzeba sięgac
              po ten drobny przykładzik z linkiem, bo on pozwoliłby jedynie poczuc własciwą
              atmosferę, sam w sobie niczego by jednak nie uzasadnił.

              Dla mnie nie sa to kwestie istotne, bo ja rzadko używam tych określeń:
              postępak, postępowiec. Dla mnie istotne jest u takiej osoby, ktore jej sposoby
              myślenia sa cenne, a które denne. Natomiat dla ciebie kategoria "postępowca"
              jest istotna kategorią pojęciową.



              > a ja sie nie zdziwie nic a nic. gdybym byl papuga bez wahania powolalbym sie
              na
              >
              > amerykanski przypadek a mordercow nazwal w mowie "pionierami postepu"

              Amerykański przypadek jest mało podobny. To tylko twoj problem, że wyobrażasz
              sobie, że sędziowie mogliby przyjąć, że całkiem podobny.
              • rycho7 jestesmy czlonkami tej samej cywilizacji? 20.08.05, 18:06
                sen.dzia.li napisał:

                > A problemem jest skłonność ludzkiej duszy ulegania
                > podszeptom szatana.

                Ty tak na serio?

                > Dla mnie nie sa to kwestie istotne, bo ja rzadko używam tych określeń:
                > postępak, postępowiec. Dla mnie istotne jest u takiej osoby, ktore jej sposoby
                > myślenia sa cenne, a które denne. Natomiat dla ciebie kategoria "postępowca"
                > jest istotna kategorią pojęciową.

                Postepak to zapewne wyznawca szatana. Czym tacy jak Ty roznia sie od islamistow?
                • nick.kertiz Re: ...tej samej cywilizacji? Chyba tak, ale nie u 20.08.05, 18:37
                  ale nie upierałbym się przy tym zbytnio.


                  rycho7 napisał:

                  > sen.dzia.li napisał:
                  >
                  > > A problemem jest skłonność ludzkiej duszy ulegania
                  > > podszeptom szatana.

                  > Ty tak na serio?

                  Jak najbardziej.



                  > > Dla mnie nie sa to kwestie istotne, bo ja rzadko używam tych określeń:
                  > > postępak, postępowiec. Dla mnie istotne jest u takiej osoby, ktore jej sp
                  > osoby
                  > > myślenia sa cenne, a które denne. Natomiat dla ciebie kategoria "postępow
                  > ca"
                  > > jest istotna kategorią pojęciową.

                  > Postepak to zapewne wyznawca szatana.

                  Nie myl mnie z siódemką, z którym różni mnie bardzo wiele. Można odnieść
                  wrażenie, że jesteś jakby przemęczony czy coś.



                  Czym tacy jak Ty roznia sie od islamistow
                  > ?

                  To zbyt obszerny temat. Zreszta brzydzę się islamistami, ale nie brzydzę sie
                  nimi chorobliwie. Jeśli w czymś będą mieli rację, to raczej nie będe się starał
                  tej racji odrzucić tylko z tego powodu, że islamiści z tym wcześniej wyskoczyli.
                  • rycho7 Nie jestem sledz, nie sledze. 20.08.05, 18:47
                    nick.kertiz napisał:

                    > Nie myl mnie z siódemką, z którym różni mnie bardzo wiele. Można odnieść
                    > wrażenie, że jesteś jakby przemęczony czy coś.

                    Nie sadzilem, ze jestes nick.kertiz. Nie jestem sledz, nie sledze.

                    > Jeśli w czymś będą mieli rację, to raczej nie będe się starał
                    > tej racji odrzucić tylko z tego powodu, że islamiści z tym wcześniej
                    > wyskoczyli

                    Allach bezczelnie rope umiescil pod arabskimi pustyniami. A Ty i tak poprzesz
                    zlodzieji z USA.
        • institoris1 Re: Znak z idiotów 06.07.05, 02:57
          7em napisał:


          > tyle ze sumienie to zascianek i ciemnogrod

          mozliwe ze tak, mozliwe ze nie- nie mylse polemizowac, a jedynie pytanie mam w zwiazku z sumieniem- otoz w calym NT ani razu nie pada pojecie sumienie...czemu?
          zascianek i ciemnogrod?
          • hasz0 Zmieniłem zdanie o lekarzach Jamrozy, Religa/nt 06.07.05, 08:44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka