Dodaj do ulubionych

Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach

27.04.05, 14:13
Przed okręgowym Sadem Pracy w Warszawie rozpoczął się dziś proces o
naruszenie dóbr osobistych (sygn. XIIP 5439/04), jaki wytoczył były
dziennikarz tygodnika „Wprost” Jerzy S. wydawcy tego tytułu – Agencji
Wydawniczo-Reklamowej „Wprost” sp. Zoo. Dziennikarz domaga się przeprosin na
łamach „Wprost”, „Polityki” i „Newsweeka” oraz zasądzenia zadoścuczynienia w
kwocie 13 tys zł za to, że kierownictwo firmy nie pozwolilo mu skorzystać ze
zwolnienia lekarskiego, opiewajacego na 35 dni – kiedy przyniósl je do
redakcji, zastępca redaktora naczelnego „Wprost” Piotr Gabriel obrzucil go
wulgarnymi wyzwiskami, a druk L-4 podarł i wyrzucił do kosza. Jerzy S.
musiał pracowac przez cały okres zwolnienia, z wysoka temperaturą i stanem
zapalnym (infekcja gronkowcem zlocistym) narażając innych dziennikarzu na
zakażenie. Twierdzi, że w wyniku tego pogorszył się stan jego zdrowia, a on
sam narazony był na liczne dolegliwości natury fizycznej i psychicznej.
Pelnomocnik pozwanej AWR „Wprost” zasugerował przed sadem, ze przedłozona
przez Jerzego S. kopia zwolnienia wyjęta z akt szpitalnych mogła zostać
sfalszowana przez lekarza Janusza B. – nota bene biegłego sadowego z zakresu
ortopedii i traumatologii, co może stać się przyczyna kolejnych klopotów
wydawcy „Wprost” – podstawą do oskarżenia o oszczerstwo.
Tymczasem ten sam Sąd wydał klauzulę natychmiastowej wykonalności
prawomocnemu wyrokowi (sygn. XII Pa 689/04) w oipisywanej już tutaj sprawie,
jaką wytoczył tej redakcji inny były jej dziennikarz – Sławomir M., który
zaskarżył „Wprost” o bezprawne zwolnienie go z pracy w kwietniu 2002 r.. Sąd
uznał, że wydająca tygonik spółka rażąco naruszyła prawo i zasądziła na rzecz
Sławomira M. odszkodowanie w wysokości ponad 33 tys zł plus odsetki za 3 lata
i zwrot kosztów procesu. Klauzula natychmiastowej wykonalności oznacza, że
jeśli „Wprost” nie zapłaci Sławomirowi M. dobrowolnie, komornik może
rozpocząć egzekucję zasądzonej kwoty z rachunku lub majątku spółki.
Natomiast w wydziale cywilnym Sadu Okręgowego dobiega końca, ciągnąca się już
5 lat, sprawa o ochronę dobr osobistych, jaką były minister kultury, dziś
eurodeputowany Zdizsław P. wytoczył redaktorowi naczelnemu „Wprost” Markowi
K. I dziennikarzowi tego tygodnika, jednoczesnie redakcyjnemu adwokatowi
Maciejowi Ł. (IIIC 3586/00). Chodzi o słynna już sprawę rzekomego „umówienia
się z Czapskim”, który od kilku lat nie żył. Pozwani z „Wprost” staraja się
przewlec proces w nieskonczonosc, gdyż za identyczne sformulowanie
redakcja „Rzeczpospolitej” została prawomocnym wyrokiem, jesczce z 1999 roku
(IACa 658/99) zmuszona do przeproszenia byłego ministra i zapłacenia mu
zadośćuczynienia. Dla obserwatorów procesu nie ulega wątpliwości, jaki będzie
werdykt sadu również w tym przypadku.
Przed sądami okregu warszawskiego toczy się aktualnie co najmniej 6 procesów,
w których oskarzonymi lub pozwanymi sa dziennikarze i wydawca
tygodnika „Wprost”
Obserwuj wątek
    • faniwan Re: Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach 27.04.05, 15:00
      Co za obciachowiec. Przecież Jerzy S. i Sławomir M. to ta sama osoba. A
      procesów o ochronę dóbr osobistych "wprost" ma pewnie nie 6 tylko z 50, tak jak
      każda w miarę licząca się gazeta. A numer ze zwolnieniem to już czyste
      prostactwo. Każdy może iść do lekarza, wziąć zwolnienie, nie zanosić go
      pracodawcy, a potem powiedzieć, że mu podarli. Co do prasowej "Biedronki" to
      dziwne, że ktoś tam chce jeszcze pracować. Jakiś drut kolczasty mają? Jak
      patrzę na stopkę redakcyjną to mam nawet wrażenie, że się ostatnio powiększa, a
      nie zmniejsza. Samobójcy jacyś czy martwe dusze?
      • marianna.rokita Re: Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach 27.04.05, 16:15
        Oczywiscie,ze to ta sama osoba.
        Podwojna bzdura ta o Gabryelu.Widzialam jak JSM wreczal zwolnienie.Gabryel nie
        uzyl ani pol niecenzuralnego slowa, i na pewno nie obrzucil go stekiem wyzwisk.
        Nie lubie Piotra G, ale dlaczego ma cierpiec za pomowienia i mitomanstwo JSM
        (wedlug NIE) ?
        Tak jak i ja ?



        • walecc1 Re: Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach 27.04.05, 16:25
          widziałaś? to dlaczego "Wprost" nie powołalo tak cennego świadka, tylko
          sromotnie przerżneło sprawe zwolnienia? Zastanow sie czasem nad tym co piszesz

          marianna.rokita napisała:

          > Oczywiscie,ze to ta sama osoba.
          > Podwojna bzdura ta o Gabryelu.Widzialam jak JSM wreczal zwolnienie.Gabryel
          nie
          > uzyl ani pol niecenzuralnego slowa, i na pewno nie obrzucil go stekiem
          wyzwisk.
          > Nie lubie Piotra G, ale dlaczego ma cierpiec za pomowienia i mitomanstwo JSM
          > (wedlug NIE) ?
          > Tak jak i ja ?
          >
          >
          >
          >
          >
          • marianna.rokita to bardzo proste :) 27.04.05, 19:03
            podtrzymuje co powyzej :)
          • marianna.rokita to bardzo proste : 27.04.05, 23:03
            ty sie zastanow co piszesz Walecc1, Newsrum, czy jak ci tam. Czyli do pana hehe
            Jerzego S.
            Dziekuje za informacje, bo o tym, ze Jerzy S. (heh) chcial pomowic PG,
            dowiedzialam sie wlasnie dzis z forum! Myslalam,ze ma zwykly proces na temat
            wywalenia z roboty.Nie interesowalam sie tym procesem,w nosie go mam, nigdy nie
            bylam w sadzie jako widz w tej sprawie.A teraz widze, ze chce znowu
            najwyrazniej kogos pomowic.Szkoda,ze tego nie wiedzialam wczesniej.Z reszta,
            skrzetnie chowal w walizece z napisem "Nie daje lapowek", wszystkie papiery ze
            swoich spraw sadowych.
            Wkurza mnie to! Nawet jest ta osoba jest Piotrem G.
            Niech sobie przypomni laskawie, kto widzial jak dawal zwolnienie. Nie tylko ja.
            Gabinet Piotra G. miesci sie tuz obok sekretariatu redakcji, a kreci sie tam
            ciagle z 10 osob.Przynosza teksty, zdjecia, chodza graficy.
            Zapomina tez, ze Piotr G.prawie nigdy nie zamyka drzwi do gabinetu, bo chce
            miec hehe "wsjo"na oku.
            Zaraz pewno wymysli ,ze zwolnienie dal w innym pomieszczeniu,bo nie tylko ja to
            widzialam!

            Sorry.Piotr G.nie naublizal JSM niecenzuralnymi slowami.To nie w jego stylu
            poza tym.On swoja zlosc wyraza inaczej niz prostackie zachowanie, ktore mu jest
            tu przypisywane.G. wrzeszczacy "ku"? On ?Beznamietny i chlodny prawie robot ?
            To jego stala cecha znana calej redakcji.Ja dobrze pamietam jaka mial
            ksywe. "Cyborg". smialismy sie,ze gdyby kolo niego walnela bomba Hezbollachu,
            on zaczalby sie zastanawiac,na ktora strone to dac..
            Gdzie on ma honor,ten pan Jerzy S. ?Gdzie jego etyka dziennikarska?Gdzie?
            Za wprowadzanie w blad sadu, falszywe zeznania,tez sa paragrafy. Niech o tym
            nie zapomina.
            I niech zapomina tez o tym,ze prosil kilka osob z redakcji,zeby ktos pomogl mu
            usadzic Piotra G.,m.in wykonywaniem na jego telefony gluchych polaczen. Ze niby
            Piotr G. cie straszy,czy neka. Na to sa swiadkowie,nie tylko ja!!!!!Sa DOWODY!
            Przypominam,ze te osoby w razie, czego zeznaja to w sadzie. Ja tez. I to nie
            dlatego,ze sie z nim rozstalam. Pewno sprobuje to zaraz tutaj podniesc jednak
            tak jak mowie jest jeszcze 2 pracownikow AWR Wprost, ktorzy potwierdza moje
            slowa co do LITERKI,bo tak po prostu bylo.
            Jesli zajdzie okolicznosc,ze zlozy falszywe zeznania w procesie Podkanskiego,
            to ja sie tym razem odezwe.

            Marianna Rokita
            Ps. Wole byc sexrekordzistka niz klamca, czy oszustka.
            A klamstwa udowodnil jemu Urban. Wiec?

            Dla admina.W razie czego sluze danymi, na potwierdzenie moich slow.Mnie juz sie
            slabo robi, jak widze jego pomowienia.Nie kasuj tego watku, niech wie, co mysla
            inni. Jerzy S. hehe......
            • newsrum admin faktycznie nie kasuj,niech wszyscy 28.04.05, 01:25
              wiedzą jak ta mitomanka bredzi.Bo o ile znam akta spraw,sytuacja z
              wypowiedzeniem byla w lutym 2002, kiedy pauliny kaczanow czyli marianny rokity
              od 4 miesiecy nie bylo w redakcji - wywalili ja na kopach za plagiat w
              liostopadzie (zeznal to P.Gabriel) i miala zakaz wstepu do redakcji.To byl
              chyba jedyny punt zeznania gabriela nie podwazony przez sąd. Sama sie przyznaje
              do zabierania glosu w sprtawie o ktorej nie ma pojecia (myslalam że... dzis sie
              dowiedzialam...) ale bredzi,bredzi,wie wszystko,ma urojenia na każdy temat.Ma
              urojenia na punkcie swojej waznosci, pojecia nie ma o co chodzi w sprawie
              Podkanskiego (bo nie chodzi po sądach) ale jest gotowa zeznawac w tej sprawie.
              Tyle że zaden sad nie bedzie chcial jej sluchac.Wspolczuje temu forum ze musi
              wysluchiwac bredni niedowartosciowanej dziennikareczki,ktorej sie nie udalo w
              zawodzie
              • marianna.rokita krotko: 28.04.05, 01:35
                Choroba o ktorej pan pisze,czyli gronkowiec zlocisty miala miejsce na przelomie
                lipiec /sierpien 2001,bo mozna zweryfikowac w aktach sprawy. Wiec prosze sie
                zastanowic,czy bylam wtedy w redakcji, czy nie.I prosze nie pomawiac. Ponawiam
                prosbe :)
                "Thank you from my big mountain"
    • Gość: emeryt Re: Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach IP: *.chomiczowka.net.pl 27.04.05, 15:35
      hm, faniwan, moim zdaniem "szanująca się", czyli po prostu RZETELNA gazeta nie
      powinna mieć W OGÓLE procesów o zniesławienie. Nie sadzę, by np. TIME czy US
      NEWS and World Report miały nie po 50, ale jakikolwiek proces w toku. Nie m
      owie o brukowcach jak Bild czy Sun, ale wlasnie o powaznych tygodnikach
      opinii.Mysle, ze w trosce o reputacje ich prawnicy dbają by nikt ich nie
      pozywal do sadu, a gdyby to kumus do glowy przyszlo - zalatwiaja spor poza sala
      sadową. A nas wlasnie, co piszesz - im wiecej procesow tym lepiej, tak sie
      ujwaza. A dla mnie odwrotnie. Ale ja jestem starej daty
      • marianna.rokita do faniwana 27.04.05, 15:55
        zworc uwage na IP forumowicza emeryta :)
        znane tu na forum, szeroko.
        To IP osoby wymienionej w pierwszym poscie :)
        Nie ujawniam zadnej tajemnicy.
        • walecc1 Re: do faniwana 27.04.05, 16:20
          marianna.rokita napisała:

          > zworc uwage na IP forumowicza emeryta :)
          > znane tu na forum, szeroko.
          > To IP osoby wymienionej w pierwszym poscie :)

          manii mani faza następna:terraz sie czepła biednego emeryta. Felix.lynx mial
          racje
          • Gość: czytelnik Re: IP: *.aster.pl 28.04.05, 01:31
            A gdzie się podział wątek newsruma nt. sprostowania w Tygodniku Przegląd?
            Ciekawe to było... Dałeś Pan czadu Panie Mac, ale tym razem ktoś się
            zdenerwował?!
            • marianna.rokita do czytelnika: 28.04.05, 01:33
              zostal skasowany, poniewaz to sprostowanie nigdy sie nie ukazalo.I nie ukaze.
              • newsrum fajnie tak rozmawiac z sobą?odpowiadac na swoje 28.04.05, 01:36
                pytania?Co jakiegos czytelnika obchodzi twoje sprostowanie na jakis artykul w
                Fakcie?
                • marianna.rokita Re: fajnie tak rozmawiac z sobą?odpowiadac na swo 28.04.05, 01:39
                  Przykro mi mam inne IP. Moze pan zapytac admina.
                  Dobranoc. Bez odbioru.

                  1. Jakie moje sprostowanie? Ja zwykle nie wysylam sprostowan.I tak ich nikt
                  nigdy nie czyta :)Liczy sie tekst,ktory poszedl.
      • zalefski Re: Prasowa "Biedronka" w sądowych opałach 28.04.05, 12:08
        Ma Pan absolutną rację. Przed wojną mawiało się, ze "porządnych ludzi po sądach
        nie ciągają" i "mieć sprawę w sądzie", obojetnie jaką, nawet wygraną, było
        czymś deranżującym. Szanujący się tytuł powinien unikać jakichkolwiek spraw
        sądowych, gdyż każda podważa jego reputację. A już szczycić się tym, że "mamy
        ich 50",jak to przeczytałem w jakimś tabloidzie przegladając go u dentysty,
        jest calkowicie nie na miejscu stanowi negatywną autorecenzję własnej
        wiarygodności. Której tabloidy nie mają niejako z definicji. Prosze zauważyć,
        że nikt powazny nie cytuje codziennych "rewelacji" FAKTU czy SUPERekspressu,
        czyba że inne pisemko zyjące z sensacji

        Gość portalu: emeryt napisał(a):

        > hm, faniwan, moim zdaniem "szanująca się", czyli po prostu RZETELNA gazeta
        nie
        > powinna mieć W OGÓLE procesów o zniesławienie. Nie sadzę, by np. TIME czy US
        > NEWS and World Report miały nie po 50, ale jakikolwiek proces w toku. Nie m
        > owie o brukowcach jak Bild czy Sun, ale wlasnie o powaznych tygodnikach
        > opinii.Mysle, ze w trosce o reputacje ich prawnicy dbają by nikt ich nie
        > pozywal do sadu, a gdyby to kumus do glowy przyszlo - zalatwiaja spor poza
        sala
        >
        > sadową. A nas wlasnie, co piszesz - im wiecej procesow tym lepiej, tak sie
        > ujwaza. A dla mnie odwrotnie. Ale ja jestem starej daty
        • marianna.rokita O matko nowy nick -Zalefski... 28.04.05, 15:13
          Kiedys tak Jozef Zawadzki na Aquanecie dyskutowal sam z soba pod 100
          nickami.......

          ;)
    • newsrum Kolejna przegrana "Wprosta" z "Pressem" 28.04.05, 01:57
      dopiero tereaz odebralem smsa od kolegi z Poznania, ze przed tamtejszym
      Sadem "Wprost" przegrał proces wytoczony miesiecznikowi "Press" o "naruszenie
      dobrego imienia" tego tygodnika. Chodzilo jak pamiętam o ogłoszone w "Pressie"
      szczcegóły n.t. kiepskiej sytuacji finansowej "Wprostu" i oszukiwania
      pracowników przy wypłatach. Pewno jutro dowiem sie szczcegółów i je podam
      • Gość: Kir Wasza sprawa wygląda inaczej IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.05, 03:15
        Tutaj z tego co czytam jest wiele czynów i to wcale nie zoskarżenia prywatnego.
        Oto pobieżny katalog:
        Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę
        lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną
        obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
        pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
        Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu
        zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,
        podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu
        wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        Art. 227. Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne
        przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
        Art. 230. § 1. Kto, powołując się na wpływy w instytucji państwowej,
        samorządowej, organizacji międzynarodowej albo krajowej lub w zagranicznej
        jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi albo wywołując
        przekonanie innej osoby lub utwierdzając ją w przekonaniu o istnieniu takich
        wpływów, podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść
        majątkową lub osobistą albo jej obietnicę,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
        Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
        sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
        nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w
        zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za
        fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.
        § 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi
        na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed odpowiedzialnością karną
        grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
        § 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię lub
        tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1, podlega
        karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej
        wymierzenia, jeżeli:
        1) fałszywe zeznanie, opinia lub tłumaczenie dotyczy okoliczności nie mogących
        mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,
        2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię lub tłumaczenie,
        zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.
        § 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa
        fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania
        oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.
        Art. 234. Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o
        przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe
        lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych
        czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze
        ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        Art. 235. Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi,
        kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i
        przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie
        dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega
        karze pozbawienia wolności do lat 3.
        Art. 236. § 1. Kto zataja dowody niewinności osoby podejrzanej o popełnienie
        przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego, wykroczenia, wykroczenia
        skarbowego lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze
        ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. Nie podlega karze, kto zataja dowody niewinności z obawy przed
        odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
        Art. 237. Przepis art. 233 § 5 pkt 2 stosuje się odpowiednio do przestępstw
        określonych w art. 234, art. 235 oraz w art. 23 § 1.
        Art. 238. Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie skarbowym organ
        powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie,
        karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        Art. 239. § 1. Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy
        przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej,
        w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i
        przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia
        wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 2. Nie podlega karze sprawca, który ukrywa osobę najbliższą.
        § 3. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej
        wymierzenia, jeżeli sprawca udzielił pomocy osobie najbliższej albo działał z
        obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
        Art. 240. § 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo
        usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118,127, 128,
        130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252, nie zawiadamiania niezwłocznie organu
        powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1, kto zaniechał zawiadomienia,
        mając dostateczną podstawę do przypuszczenia, że wymieniony w § 1 organ wie o
        przygotowywanym, usiłowanym lub dokonanym czynie zabronionym; nie popełnia
        przestępstwa również ten, kto zapobiegł popełnieniu przygotowywanego lub
        usiłowanego czynu zabronionego określonego w § 1.
        § 3. Nie podlega karze, kto zaniechał zawiadomienia z obawy przed
        odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
        Art. 241. § 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z
        postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia publicznie wiadomości z
        rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności.
        Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia
        dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze
        ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem,
        niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.
        § 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega
        grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        Art. 271. § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia
        dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie
        prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia
        wolności.
        § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia
        korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6
        miesięcy do lat 8.
        Art. 272. Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w
        błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia
        dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        Art. 273. Kto używa dokumentu określonego w art. 271 lub 272, podlega grzywnie,
        karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
        osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
        wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
        pojmowania przedsiębra
        • marianna.rokita Re: Wasza sprawa wygląda inaczej 28.04.05, 03:27
          Ciesze sie,ze jestes Kir :))Na razie w tej sprawie naliczylam te :

          Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
          sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
          nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          Art. 234. Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o
          przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe
          lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych
          czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze
          ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
          Art. 235. Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi,
          kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i
          przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie
          dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega
          karze pozbawienia wolności do lat 3.


          Znajdz jeszcze te o namawianiu do przestepstwa i do klamstwa przed prokuratorem
          i sadem prosze.

          Co do mnie zapobieglam przestepstwu :D Bo zaden z proszonych przez niego
          dziennikarzy o gluche telefony,do niego nie zadzwonil :)
          • marianna.rokita PS Kir 28.04.05, 03:35
            Moi prawnicy twierdza,ze "nienawisc" czytaj tez "niechec", prokuratora do osoby
            podejrzewanej o wprowadzanie go w blad, czy tez podejrzanej o skladanie
            falszywych zeznan, jest prawie tak samo duza jak do osoby podejrzewanej o
            pedofilie.
            Wot, czego nie cierpia prokuratorzy.
            • Gość: Kir Re: PS Kir IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.05, 04:06
              Gościu Cię po prostu chyba ładnie podpuszcza bo chyba bardziej kocha Twoje
              pieniądze niż Ciebie albo chce podtrzymać Cię na duchu,a później jak coś zawali
              to powie,że prokurator przekupiony lub w spisku.Cóż tacy ludzisk też się
              zdarzają chociaż i prokuraatory święte nie są,wytrczy popatrzyć na Wassermana
              jakiz to on czasami obiektywny bywa i przestrzegający zasad procesowych.A może
              to ja jestem prtzewrażliwiony:))?Wszzak małlllo kto się zze mną zgadza:D
              Pozdrawiam
              Kir
              Ps
              Tylko się na mnie nie złościć,napisałem co myślałem.Chociaż można bom do tego
              też przzyzwyczajony,ale trudno nie być z takim charakterem,mimo,że nad nim
              pracuję:))
              • marianna.rokita Re: PS Kir 28.04.05, 04:17
                Napisales :
                "Gościu Cię po prostu chyba ładnie podpuszcza bo chyba bardziej kocha Twoje
                pieniądze niż Ciebie"- to chyba jest zgodne z prawda.
                Z reszta poczytaj m.in(Nie,NUMER 15/2005 autorka Iza Kosmala).
                Podtrzymac mnie na duchu ?Oj kotek, ja sie nigdy nie dowiedzialam (powiedzmy ze
                ze 2 razy na poczatku naszej znajomosci) i sie nie dowiem, co to znaczy z jego
                strony.
                Jakos sie nie umiem na Ciebie zloscic.Na Ciebie? Kir nie mam za co. Ja cenie
                sobie i szczerosc i prawdomownosc.
                A prokuratorzy przekupieni heh na tym swiecie bywaja, ale na szczescie sa od
                tego odpowiednie sluzby, ktore jak sie zapra, to nie puszcza :)Z tym,ze musi
                byc wola do owego zaparcia:))))
        • Gość: Kir Re: Wasza sprawa wygląda inaczej-cd IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.05, 03:49
          Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
          osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
          wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
          pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6
          miesięcy do lat 8.
          § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
          bezprawnie zabranej rzeczy.
          § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia
          wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
          § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
          ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

          Posstęepujcie więc jak uważacie.Zaznaczm jedynie,ze czzyny te nie są ścigane już
          z oskarżenia prywatnego i z oskrżenia wycofać się nie można.
          Proponuję skorzystać z porady prawnikó.Są takie biura w sądach i porady są
          stosunkowo tanie.
          Po jaką cholerę pieeprzyć przez głupotę sobie życie.
          Zwolnienie L-4 jest drukiem ścisłego zarachowania i zawsze można ustalić kiedy
          i przez kogo zostało wydane.Gdyby zostało sfałszowane można to ustalić na
          podstawie badań grafologicznych tak jaaak i innych dokumntów.
          W tej ssprawie konieczne też byłoby zapoznanie się z przepisami kodeksu
          rodzinnego i opiekuńczego.
          Od was zależy jak postąpicie ale radzę podjąć tą decyzzję po konsultaaaaacji z
          prawnikiem ale nie takim domorosłym.W teej chwili wyglada to na taaki mały cyrk
          gdy przyjrzeć się kwalifikaacjom opisywanych przez Was czynom.
          Przzecież tutaj dochodziłoby też
          Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
          1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
          2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej,
          choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo
          znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego
          zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
          podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
          § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca
          podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
          Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój
          zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności
          od 3 miesięcy do lat 5.
          § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia
          trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
          albo pozbawienia wolności do lat 2.
          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega
          grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
          § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności
          narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z
          oskarżenia prywatnego.
          § 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej
          niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa
          określonego w § 3 następuje na jej wniosek.
          Zastanówcie się i zachowujci juz jak osoby dorosłe olewająac podpuszczaczy.To wy
          ponosicie konsekwencje.Chcecie to mozecie mnie posłuchać albo uwwierzyć swoim
          "dobrym"doradcom.Spróbujcie jednak z tymi doradcami sądowymi.
          To było by naa tyle.Nic wwięcej nie rzeknę aaani w doradcę bawił się nie będę.
          pozdrawiam
          Kir

          • marianna.rokita Re: Wasza sprawa wygląda inaczej-cd 28.04.05, 04:12
            Nigdzie nie napisalam, ze zwolnienie bylo sfalszowane.Tego nie wiem. To juz
            pewnie bedzie sobie chcial sprawdzic Wprost.A moze nie ?
            Kir, litosci, ja juz bylam u prawnikow, oskarzenie poszlo i tyle.
            Nie baw sie juz w doradce hihi :)Bardzo wielkie dzieki.
            Buzia :)

            • Gość: Kir Przecieżz o tym napisałem IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.05, 04:29
              Tekst był tylko po to,bo Wy ciągle piszecie i piszecie a ja tylko naapisałem,że
              np.taaki luddź jak ja nie może byćc doradcą i wwyjaśsniłem dlaczego.Dotyczy to
              przecież i innych forumowiczów.Doradzić mogą jedynie kompetentni ludzie w realu.
              Zastaaanów się więc jaaki sens maa dzielenie się zz tym towarzystwem swimi
              problemaami.Reakcje wszak widzisz.Jednak to ode mnie żądasz litości:DDDD
              No bój się Boga a ja z dobrego serca chciałem jeno rady udzielić.
              No ładnie:DDD
              Całusek:D
              • marianna.rokita Re: Przecieżz o tym napisałem 28.04.05, 04:58
                Widze, widze wszyscy pawie puszczaja "Jerzym S".:)Ja pierwsza.
                Po raz 40 wklejono tu watek o Wprost, wiec hehe odpowiedzialam, ze czesc spraw
                zawarta w nim jest klamstwem. No jeszcze czekam, kiedy wiadoma osoba pomowi,
                zalozmy sklepowa o dodanie cyjanku do jogurciku :)No ale wtedy kurka wodna,
                powola sie na swoja niepoczytalnosc i tyle z tego bedzie.
                A prawnikow mam takich hehe jak w sygnaturce :)Nawiasem mowiac 3 :) Jeden od
                tego, drugi od tamtego, trzeci od jeszcze innych spraw.
                Zwijamy sie z tego watku,niech reszta sie bawi, netykiety nie naruszylismy,
                jedynie przeprowadzilismy wywod prawny :)Z reszta wszystko dotyczy mediow. Co
                do jednego slowa, atakow personalnych w moich watkach nie widze, jedynie
                wykazuje, ze dysponuje dowodami obalajacymi pewne tezy.
                Buzi:)

                MR

                PS.Slyszalam wczoraj, o takim powodzie pozwania do sadu, ze poplakalam sie ze
                smiechu.Sad by nie zachowal powagi,gdyby delikwent to zlozyl! Recze.
                Ale o tym tutaj nijak nie mozna napisac,bo to niema nic wspolnego z mediami.
                Jest forum o prawie? Tam bym ci opowiedziala, padlbys ze smiechu.
                Ide spac teraz, bo jutro ( dzis ) dzien intensywnej pracy.
    • newsrum "Wprost" przegrał z "Press" - oto info 28.04.05, 10:36

      Wczoraj Sąd Apelacyjny w Poznaniu oddalił apelację AWR ”Wprost” w sprawie
      przeciwko miesięcznikowi ”Press” i podtrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego z 12
      grudnia 2003 roku.
      Był to pierwszy proces przeciwko ”Press” od początku ukazywania się pisma i
      kolejny przegrany proces "Wprost". Przypomnijmy, że AWR ”Wprost” zarzucała
      redaktorowi naczelnemu ”Press”, iż artykuł ”Nie wprost” o zwolnieniach i
      odejściach pracowników tygodnika oraz oszczędnościach w redakcji ”Wprost” po
      wejściu na rynek ”Newsweek Polska” (”Press” 3/2002) ”zawierał oszczerstwa o
      kondycji finansowej spółki i nieprawdziwe informacje o AWR »Wprost«”.
      Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok sądu okręgowego, iż ”Press” nie naruszył dóbr
      osobistych AWR ”Wprost”. Wydawca tygodnika ”Wprost” musi zwrócić ”Press” ok. 11
      tys. zł kosztów procesu. Wyrok jest prawomocny. (CP)
      • misio_zalogowany Re: "Wprost" przegrał z "Press" - oto info 28.04.05, 11:47

        he, he, Mac po prostu użyj szantażu, jeśli nie dadzą kasy to ty ujawnij
        publicznie na konferencji prasowej jak to było w latach 90-tych z tym UOP-em
        we "Wprost". Chętnie obejrzę relację w TV.
        • Gość: Mac Normalnie było, hehe,teraz ci ujawnie IP: *.chomiczowka.net.pl 28.04.05, 13:54
          przychodzili do redakcji i podrzucali kwity "Rycerzowi",a potem hehe śmy to
          drukowali.Na prezia,na olina,na innyh miśków,zalogowanych i
          niezalogowanych.Dokladnie tak jak to Kwachu opisał na konferencji prasowej i w
          TV,to mu nie bede robic konkurencji, nie? A kasy mam tyle ze mi nie trzeba
          więcej hehe
          • pulitzerka dokladnie tak bylo,pracowalam wtedy w Wprost 28.04.05, 19:57
            i moge zenac przed sadem. Buziaki
            Gość portalu: Mac napisał(a):

            > przychodzili do redakcji i podrzucali kwity "Rycerzowi",a potem hehe śmy to
            > drukowali.Na prezia,na olina,na innyh miśków,zalogowanych i
            > niezalogowanych.Dokladnie tak jak to Kwachu opisał na konferencji prasowej i
            w
            > TV,to mu nie bede robic konkurencji, nie? A kasy mam tyle ze mi nie trzeba
            > więcej hehe
            • marianna.rokita Re: dokladnie tak bylo,pracowalam wtedy w Wprost 28.04.05, 20:20
              Ile jeszcze zalozysz nickow ? "Pulitzerko"?
              :)
              • pulitzerka no pisalam ci ze to moj drugi hihi 28.04.05, 21:44
                a narzeczony czwarty. Ale juz lece bo wlasnie wchodzi. Buziaczki. Bedziesz mi
                zazdroscic, hehe
                marianna.rokita napisała:

                > Ile jeszcze zalozysz nickow ? "Pulitzerko"?
                > :)
                >
          • newsrum Panowie nie robcie sobie jaj to powazna 28.04.05, 22:27
            sprawa.Co prawda pozew "Wprostu" jesczce nie wplynal do sadu, ale pewno wplynie
            i to moze byc proces stulecia.Juz zacieram rece choc pewno bedzie utajniony, ze
            wzgledu na loitse swiadkow. Ale i tak przecieki beda, jak z Konklawe
    • al_an.ski A jak sie skonczył proces "Wprost" z SLD 30.04.05, 08:44
      o lewą kasę? O ile pamiętam, tez musieli odszczekiwać i przepraszać Millera, a
      potem mu 2 razy dali tytuł Bohatera Roku. To była żenada
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka