Dodaj do ulubionych

Operacja plastyczna narzadow rodnych

IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 09:33
Od urodzenia 3-ciego dziecka mam bardzo obnizona macice. Przez Kilka miesiecy
po porodzie szyjka macicy wystawala mi z pochwy. Zgodnie z poleceniem mojego
ginekologa,bardzo intensywnie wykonywalam cwiczenia wzmacniajace miesnie dna
miednicy.Pomoglo,ale tylko tyle,ze szyjka macicy juz nie wystaje.Mam problemy
z trzymaniem moczu,nie moge nic dzwigac ani biegac czy skakac bo gubie przy
tym mocz i mam takie nieprzyjemne uczucie,jakby zaraz mialo mi cos wyjsc z
pochwy.Sex przestal mi sprawiac przyjemnosc-poprostu stracilam czucie w
pochwie.Moj ginekolog polecil mi operacje-nie udzielil mi zbyt wielu
informacji na ten temat.Ma to byc jakis rodzaj operacji plastycznej.Nie wiem
czy sie jej poddac czy nie.Boje sie,ze po niej moglobyc jeszcze gorzej.Z
drudiej strony mam dopiero 33 lata.Chcialabym pozbyc sie problemow z
trzymaniem moczu i miec satysfakcjonujace zycie sexualne-takie,jak
dawniej.Czy ktoras z Was jest po takiej operacji? Prosze o informacje-czy
pomogla ? Bardzo prosze Pania Doktor o opisinie na czym polega ta operacja i
czy pomaga ona w takich problemach,jak moje.Czy po takiej operacji mozna
uprawiac sport i miec normalny sex ? Jakie sa ewentualne ryzyka ? Bardzo
prosze o informacje bo nie wiem,czy zdecydowac sie na operacje czy
zaakceptowac moj stan i zyc tak do konca.Dodam,ze nie planuje wiecej
dzieci,wiec ryzyko,ze moglöabym stac sie bezplodna nie przerazaloby
mnie.Bardzo prosze o wyczerpujace informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: nina Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.09.04, 10:42
      najlepiej spytaj sie lekarza on musi udzielic ci wyczerpująchych odpowiedzi.
      Koleżanka jest po takiej operacji i ma sie świetnie.
      • Gość: Monika Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 22.09.04, 08:30
        Czy moglabys Wypytac sie kolezanki ??? Lub poprosic Ja,zeby sama cos
        napisala.Informacje od osoby,ktora jest po takiej operacji moglyby mi dac
        wiecej niz informacje od mojego lekarza.Zreszta informacje,ktore mi dal nie sa
        dla mnie na tyle wyczerpujace,jakbym tego oczekiwala.Bede Ci bardzo
        wdzieczna,jak sie jeszcze odezwiesz. MONIKA
    • kasiass13 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 21.09.04, 10:56
      Czesc. Nie jesteś sama ze swoim problemem. U mnie to wszystko zaczęło sie po
      drugim porodzie. Mam nadzieję, że ktoś udzieli wyczerpującej odpowiedzi na
      Twoje pytania. Chętnie poczytam i myślę, że zdecyduję się na operację. Jestem w
      tym samym wieku co TY i to chyba za wcześnie żeby męczyć sie z tym do końca
      życia. Jestem z Warszawy, a Ty???
      Pozdrawiam Kasia
      • Gość: Monika Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 14:11
        Dzieki za informacje.Mialas tez ciezki porod ? Tobyl moj najciezszy porod-
        ciezszy niz pierwszy. Nie nacieto mi krocza i strasznie dlugo mialam bole
        parte,poza tym potwornie popekalam,cala pochwe mialam w ranach.Moze przez to
        miesnie dna miednicy zostaly nadwyrezone.....? Podwoch pierwszych porodach nie
        mialam zadnych problemow.Zobaczymy co napisze
        P.Doktor................... A mieszkam niedaleko
        KRAKOWA MONIKA
    • kasiass13 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 21.09.04, 22:50
      Mój pierwszy poród to była bułeczka z masełkiem w porównaniu z drugim.
      Wprawdzie byłam nacinana, ale za to tak jakbym słonia rodziła. A bóle parte to
      niekończąca się męka, właściwie bez żadnych przerw. Podłączyli mi kroplówę i
      kto był bliżej to ją podkręcał, żeby szybciej poszło. Wykonywałam ćwiczonka
      zalecone przez mojego lekarza, ale chyba na niewiele się zdały. Ciekawa jestem
      jak Twoja psychika, bo moja siadła z tego powodu okropnie. Krępuję się przed
      własnym mężem. Koniecznie muszę zebrać się w sobie i zrobić z tym porządek, bo
      nie wiem ile tak jeszcze wytrzymam. Napisz jak będziesz już po operacji albo po
      jakimś zabiegu, bo pewnie Jesteś odważniejsza ode mnie. Ja na samą myśl o
      operacji ginekologicznej dostaję dreszczy, jednak jest nas już dwie i może
      razem wspólnymi siłami coś zdziałamy. Szkoda, że mieszkamy tak daleko od
      siebie. Razem byłoby łatwiej.
      Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia Kasia Warszawa
      • Gość: MONIKA Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 22.09.04, 08:55
        Moja psychika tez siadla.Okropnie.Kiedys bylam pewna siebie , zadowolona z
        zycia kobieta.Teraz jest odwrotnie.Z domu wychodze tylko tyle ,co
        musze ,poniewaz juz wiele razy wracalam zesikana. Teraz ,jak gdzies musze
        wyjsc,to przez caly dzien nic nie pije.Czuje sie okropnie.Nawet jak sobie
        kichne czy zakaszle lub jak sie smieje - gubie mocz.Bralam na to leki,ale nic
        nie pomogly ,bo przyczyna jest obnizona macica ,ktora uciska na pecherz
        moczowy.Moje zycie stalo sie koszmarem Nie chodzimy z mezem do kina ,ani nie
        odwiedzamy znajomych bo boje sie ze sie zesikam.Nie chce tez ,aby wszyscy
        znajomi wiedzieli o moim problemie.Nie kazdy potrafilby takie cos
        zrozumiec,czulabym sie upokorzona.Boje sie tez o moje malzenstwo.Cierpimy oboje
        z tego powodu.Czesto mam ochote na sex ale jak do niego dojdzie ,to nic nie
        czuje ,nie dochodzi tez do orgazmow.Poza tym w trakcie gubie mocz.Mozesz sobie
        wyobrazic,jak sie czuje.Napisz ,czy u Ciebie jest tez tak zle.Gdybym przed
        porodem wiedziala , ze mnie takie cos spotka , to nigdy nie zdecydowalabam sie
        na naturalny porod.Nie wiedzialam , ze cos takiego moze sie stac.Boje sie
        przyszlosci i o moje malzenstwo. Pozdrawiam Cie.Musimy zostac w
        kontakcie.Szkoda , ze tak malo kobiet z podobnymi problemami sie odezwalo.
        PA!!! MONIKA
        • Gość: mast1 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:07
          Cześć dziewczyny. Ja co prawda mam za sobą jeden poród i moje dolegliwości nie
          są tak silne, jak u Was, ale i tak odczułam to dośc mocno....Po pierwszym
          porodzie gin zdiagnozował u mnie obniżenie macicy i pęcherza, ćwiczyłam i
          pomogło - nic z pochwy się nie wysuwało, jedynie szyjka macicy była pod koniec
          dnia b. blisko wejścia do pochwy. Teraz oczekuję drugiego dziecka i po 10
          tygodniu szyjka znowu zaczęła się wysuwać. Znalazłam niezłe amerykańskie forum
          dla takich jak my i tak dowiedziałam się wielu szczegółów na ten temat
          prolapse.hyperboards2.com/index.cgi Dzięki temu już wiem, że zdecyduję
          się na cc przy drugim porodzie, aby zapobiec pogorszeniu obecnej sytuacji. O
          operacjach słyszałam niestety wiele złego - przede wszystkim, że b. często po
          nich pochwa staje się tak wąska, że ogranicza to bardzo możliwość
          współżycia...myślę jednak, że zależy to od doświadczenia lekarza. Moniko - na
          Twoim miejscu jednak bym się nie zastanawiała, tylko decydowała na ten zabieg.
          Dobrym wyjściem byłoby poproszenie np. lekarza o namiary na jego zadowolone z
          operacji pacjentki - mogłabyś pogadać z nimi i zapytać, czy to im pomogło,
          tyle, że może to być dośc trudne - ten kontakt z nimi. Apropos nietrzymania
          moczu - znam taką osobę, która ma z tym duże problemy i ona stosuje takie
          wkładki Tena Lady (chyba dobrze napisałam) - b. dobrze wchłaniają mocz. Może
          spróbuj? Powodzenia!
          • Gość: MONIKA Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 16:55
            Dzieki za informacje.Boje sie , ze po operacji bede miala gorsze problemy niz
            teraz.Nie wiem jeszcze ,czy sie zdecyduje. Potrzebuje jeszcze czasu ,chce
            wszystko dokladnie przemyslec i zebrac wiecej informacji.Szkoda , ze nie
            zameldowala sie zadna kobieta , ktora taka operacje ma juz za soba.
            MONIKA
    • Gość: Urszula Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 14:31
      To straszne ! Nie wiedzialam ze mozna miec takie komplikacje po porodzie.Chyba
      nigdy nie bede miala dzieci.
      • Gość: MONIKA Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.04, 16:34
        Mimo wszystko nie zaluje,ze mam dzieci.Poza tym,jesli boisz sie takich
        konsekwencji porodu,jakie mnie spotkaly,to przeciez mozesz zdecydowac sie na
        cesarke.Jedyne,czego ja zaluje,to fakt,ze rodzilam drogami naturalnymi-nie
        wiedzialam o pozniejszych powiklaniach.Dlatego nie potepiam kobiet,ktore od
        razu decyduja sie na cesarke.
    • Gość: Polla Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:05
      Czy obniżenie macicy juz po pierwszym porodzie może byc wskazaniem do drugiego rozwiazania ciąży za pomocą cc?
      Po pierwszym porodzie mam nadwyrężone mięśnie i co za tym idzie problemy z nietrzymaniem moczu. Chciałabym jednak mieć drugie dziecko, ale jednocześnie nie pogłębiać istniejacych przypadłości (i nie musieć iść na plastyke pochwy).
      Bardzo proszę o opinie.
      Pozdrawiam!
      • Gość: mast1 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:31
        Z tego, co zdążyłam się zorientować, lekarze bagatelizują totalnie "takie"
        problemy. Nie jest to absolutnie wskazaniem do cc sad( Ale na amerykańskim forum
        wyczytałam, że kobietom o b. zaawansowanym stopniu obniżenia narządów rodnych
        nie zaleca się cc, ponieważ to i tak w ich przypadku niewiele pomoże, natomiast
        tym w początkowym stadium jak najbardziej się to poleca - ponieważ jeszcze
        sporo można uratować.
      • Gość: MONIKA Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.04, 10:55
        Wedlug mnie - TAK. Chociaz niektorzy lekarze fanatycznie przekonuja kobiety ,
        ze porod naturalny jest najlepszym rozwiazaniem.Zdania na ten temat sa
        podzielone. Niedawno przeczytalam w pewnym Niemieckim czasopismie , ze cesarka
        jest mniej ryzykowna niz porod naturalny.U matki nie ma ryzyka
        krwotokow,obnizenia macicy Czy innych powiklan. No i nie ma tez takiego bolu ,
        jak przy naturalnym porodzie. Dla dziecka porod poprzez cesarskie ciecie jest
        tez pozbawiony ryzyka . Na zachodzie europy coraz wiecej kobiet rezygnuje
        z "przyjemnosci" porodow naturalnych,wybierajac cesarke na zyczenie.Tendencja
        rosnie-tzn. z roku na rok wiecej. Sa nawet prognozy , ze za kilkanascie lat
        kobiety nie beda wogule chcialy rodzic naturalnie. Szkoda , ze tego wszystkiego
        dowiedzialam sie dopiero po ostatnim porodzie.
        • Gość: edyta Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: 62.233.204.* 30.09.04, 17:06
          dziewczyny mam to samo. Dwa dni temu czyli 1,5 miesiąca po porodzie zobaczyłam, że coś mi wystaje z pochwy. Na początku myślałam, że to opuchnięte ścianki pochwy ale po pewnym czasie wpadłam, że to może być szyjka macicy. Wygląda sobie na świat z mojej pochwy to jest przerażające zapisałam się do lekarza na sobotę. Trudno mi sobie wyobrazić współżycie z czymś takim, i nie wiem czy możliwe jest ponowne zajście w ciążę a bardzo chciałabym mieć przynajmniej dwoje dzieci. Cały czas chce mi się płakać myślałam, że to zdarza się tylko 70-cio letnim babciom, a tu proszę, a wszystko przez idiotkę położną która uparła się przy porodzie naturalnym chociaż lekaż już zarządził cesarkę, a ja nie miałam już prawie skurczy po dwudziestu godz porodu ale ona się uparła i przekonała lekarza moje błagania o cesarkę skwitowali, że wyjmą dziecko kleszczami.
          Idę sobie popłakać bo nie wiem co robić. Na razi nie mam nietrzymania moczu ale zapewne wszystko przede mną.
          Pozdrawiam Edyta
          • Gość: kasiass13@gazeta.p Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 09:12
            Czesc Edytko. Mam to samo. Z trzymaniem moczu narazie u mnie nie ma problemu.
            Tylko to obniżenie macicy, którą czuję przy każdym myciu. To jest okropne.
            Wstydzę sie własnego męża i muszę koniecznie coś z tym zrobić. Jestem ciekawa
            czy NFZ to refunduje i gdzie sie z tym udac? Mieszkam w Wawie, a Ty?
            Pozdrawiam Kasia
            • Gość: edyta Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.crowley.pl 01.10.04, 12:24
              Kasia ja też jestem z Warszawy po jutrzejszej wizycie u gina napiszę co poradził jeżeli zaleci zabieg to spytam czy jest on refundowany przez NFZ i gdzie go wykonać?
              trzymaj się i nie załmujmy się
              pozdrowienia Edyta
              edta1@gazeta.pl
    • Gość: koma Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: 194.204.184.* 01.10.04, 14:38
      Rozumiem i szczerze współczuję. Problem (ale bez popuszczania moczu)u mnie
      również pojawił się po pierwszym porodzie, jedynie słusznym - naturalnym.
      Drugi,również jedynie słuszny, pogorszył sprawę. Jak się z tym czułam, wiem
      tylko ja i moja mokra poduszka. Nikt w mojej rodzinie nie miał takich problemów
      (chociaż to podobno dziedziczne), nie miała też żadna z koleżanek. Lekarze -
      cóż... wielu nie widziało lub nie chciało zobaczyć mojego problemu, wg nich
      byłam za młoda, a moja macica, gdy się położyłam, w cudowny sposób, ekspresowo,
      przemieszczała się na swoje prawidłowe miejsce. Mam nadzieję, że metodą prób i
      błędów -konsultując swoją sytuację, najlepiej z kilkoma lekarzami (którzy
      przeprowadzają takie operacje)- traficie na odpowiedniego lekarza. Wypadanie
      macicy leczy się przez podwiązanie z plastyką pochwy (jeśli jest nietrzymanie
      moczu lekarze w czasie operacji również to korygują). Obecnie można wykonać
      podwiązanie również przy bardzo słabych wiązadłach, używa się specjalnych taśm
      (wiem, że robią to w Lublinie). Rozmawiając z lekarzem koniecznie poproście o
      objaśnienie operacji, którą Wam proponuje, a także zapytajcie o jej
      konsekwencje - bliższe i dalsze. Zapewne zdarzy się, że jakiś lekarz
      zaproponuje Wam usunięcie macicy - jest to ostateczność, więc koniecznie
      sprawdźcie inne możliwości. Wynik operacji zależy od wielu czynników, więc
      trudno przesądzać, jak będziecie się czuły, ale z tego, co słyszałam, jest
      dobrze, o ile będziecie przestrzegać zaleceń. Same ćwiczenia, także, jak
      niektórzy lekarze proponują, kulki terapeutyczne, nie rozwiążą problemu, a
      jedynie przesuną go w czasie, ale czas działa raczej na Waszą niekorzyść. Jeśli
      chodzi o nietrzymanie moczu, polecam stronę www.ntm.pl. Z tego co wiem, przed
      operacją przy nietrzymaniu moczu powinno być wykonane badanie urodynamiczne
      (patrz na podanej stronie). Jest okropne (przez duże O), ale wizja poprawy
      sytuacji pozwala wszystko znieść. Jeśli macie szczegółowe pytania proszę na
      koma27@op.pl
      Dziewczyny, głowa do góry i do działania. Trzymam za Was kciuki.
    • Gość: Kasia Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 16:25
      Edytko, czekam na wiadomosci po wizycie.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki. Kasa
    • kasiass13 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 06.10.04, 07:11
      Podtrzymuję wątek.
    • Gość: Polla Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:29
      Kobitki kochane piszcie wszystko czego tylko się dowiecie!!!Myslę, że pozwoli nam to skonfrontować z wiadomościami jakie mamy my lub nasi lekarze.
      Watek będzie na pewno bardzo wartościowy bo problemy jak widać są ogromne!!!
    • Gość: bidula Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.wroc.net 06.10.04, 17:54
      ostatnio ogladałam na discovery chyba, film o plastyce pochwy...wypowiadały sie
      w nim kobiety po zabiegu i wszystkie jak jeden mąz ( a i ich mężowie także smile)
      były zachwycone, mówiły że maja nowe zycie... Dziewczyny trzymajcie się i
      szukajcie...jak cos znajdę to napisze
      • Gość: ja Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.toya.net.pl 20.07.13, 22:49
        witajcie
        Ja właśnie dogorywam po operacji, czytałam o tym co Was spotkało i jestem zaskoczona , że aż tyle młodych kobiet dotyka ten problem )-:
        mam 33 lata czyli podobnie jak kilka z Was i 2 porody za sobą
        Sama operacja do przeżycia tym bardziej ze znieczulenie działa... najgorzej dla mnie to efekt znieczulenia, który dawał o sobie znać po operacji...kręcenie w głowie i wieczne wymioty, Rana boli ale na to są środki przeciwbólowe. Jednym słowem da się przeżyć i schudnąć (-: przed operacją 3dni dieta płynna , ostatnia doba to wyłącznie o wodzie i po operacji doba na kroplówce później tez woda.... (-:
        jestem 1,5tyg. po operacji i poza problemami z siedzeniem innych raczej brak. Słaba jeszcze jestem ale z dnia na dzień jest lepiej. życzę Wam odwagi .... ps: nie wiem jeszcze jak będzie kilka mies. po operacji ale na 100 proc. będzie tylko lepiej
    • Gość: polla podciągam wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:36
      • Gość: Alina Re: podciągam wątek IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.05, 08:51
        Mam ten sam problem,co Wy dziewczyny.Czy ktoras z Was jest po takiej operacji ?
        Bo mi taka grozi.Mam obobnizona macice z cystocela i z rektocela.Cwiczenia na
        miesnie dna miednicy nic mi nie pomogly-Minely 3 lata od porodu.Boje sie
        operacji,czy ktos moze cos na ten temat napisac ? Pozdrawiaw Was wszystkie.
        ALA
    • Gość: MAGDA Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.05, 09:19
      CZY KTOS_MAM NA MYSLI JAKIEGOS SPECJALISTE;MOZE WYPOWIEDZIEC SIE NA TEN TEMAT?
      MAM TAKIE SAME PROBLEMY;JAK OPISALA MONIKA.
    • lalamido10 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 11.03.05, 13:59
      Niestety dolaczam do tego grona. Rodzilam na Inflanckiej.
      Dziewczyny tak wcale nie musialo byc. W moim przypadku to byl ewidentny blad
      lekarski - rodzenie dolem na sile. Dzidzius byl duzy i kazdy lekarz ktory teraz
      mnie bada lapie sie za glowe ze mnie tak zalatwili i nie zrobili cesarki.
      Oprocz obnizenia narzadow rodnych mam porozrywana pochwe (mimo naciecia). To
      wszystko wyglada koszmarnie, do tego zero przyjemnosci ze wspolzycia,
      podrazniona pochwa ktora wystaje, nie mozna biegac, skakac, wlasciwie to tylko
      lezec i plakac. Podobno lepiej jest zrobic operacje juz po wszystkich ciazach
      ale ja sobie nie wyobrazam kolejnej ciazy i porodu w takim stanie. Poza tym
      zanim zajde w ciaze i wykarmie dziecko to krocze bedzie juz w oplakanym stanie,
      a ja tym bardziej. To nic sie samo nie poprawi! Operacja jest konieczna! Mnie
      lekarz powiedzial ze lepiej zalatwic to odrazu a druga ciaze rozwiazac cesarskim.
      Czekam na informacje o dobrych specjalistach w Warszawie, ktorzy robia plastyke
      krocza i podciagaja pecherz. Mam nadzieje ze znajdzie sie ktos, kto sie podzieli
      wrazeniami po przebytej operacji.

    • krysanna Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 14.03.05, 18:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=15691276&a=17356322
    • violetta.w-b Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 09.05.05, 18:28
      Jestem swiezo po takiej operacji.Nie byla tak straszna,jak sobie to
      wyobrazalam.Mysle,ze warto bylo.....Mam pochwe,jakbym nigdy nie
      rodzila.Wczesniej mialam wszystkie te problemy,o ktorych pisalyscie-lacznie z
      nietrzymaniem moczu.Nie warto cierpiec cale zycie z tego powodu,jezeli jest
      mozliwosc zmiany na lepsze.Jezeli macie jakies pytania,chetnie na nie odpowiem.
      Viola
      • ala67 Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 15.05.05, 10:40
        podciągam wątek
        ciekawa jestem, czy któraś z dziewczyn, poza violą, zdecydowała się, a może
        jest już po operacji?
        violu, odezwij się do mnie!
        pozdrowienia
      • Gość: mchan Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.tsk.trzebnica.pl / *.tsk.trzebnica.pl 18.05.05, 21:08
        Ja rowniez podciagam watek. Mam podobny problem. Zostalam zle zszyta przy
        porodzie i mam teraz jak okreslila to pani doktor "luźną pochwę". Kwalifikuje
        mnie to do plastyki tylnej sciany pochwy. Ciekawa jestem czy operowalas sie
        prywatnie czy bylas w szpitalu? Ile to trwalo? Jesli placilas to ile? Czy
        trzeba miec skierowanie do szpitala na taki zabieg? jak dlugo sie czeka na
        operacje? Jesli mozesz odpowiedziec, bede wdzieczna. Pozdrawiam
        • violetta.w-b Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych 08.06.05, 09:36
          Mialam skierowanie.Nie placilam nic.Jesli macie jeszcze jakies pytania piszcie
          na PRIVAT.
          • Gość: Renata Re: Operacja plastyczna narzadow rodnych IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.14, 07:57
            Co dokładnie było robione podczas operacji. Ja ma propozycje ścięcia szyjki macicy i założenia siatek ale o tych siatkach to czytam same złe rzeczy i nie wiem co robić? Bardzo proszę o informację

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka