Dodaj do ulubionych

Jak pałac to może i park...

18.08.05, 13:36
Pałac nam remontuja pięknie, i cieszy mnie to bardzo. Ale może parkiem by się
dało też zająć. Nie tylko zamiatanie chodników i wycinka chorych drzew, ale
może coś więcej. Jakieś parasole z piwem, napojami, myślę że było by to
atrakcją, w innych miastach są i nikomu nie przeszkadzają. No tą pękniętą rurę
w stawie można by było przerobic na fontannę. No miło by było wyznaczyć drogi
dla rowerów, rolek itp. No i najmniej przyjemna sprawa w parku, wrony. Podobno
były kiedyś przeznaczone pieniądze na likwidację wron. No ale jakoś chyba im
się znikło w przeciwieństwie do wron, które czuja się całkiem rześko;).
Zwracam sie do szanownego forum z tym pomysłem, bo sam nie mam pojęcia jak i
gdzie i do kogo. A jak wiadomo są na forum ludzie którzy zajeli by się
parasolkami a i którzy bardziej czynnie biorą udział w kreowaniu wyglądu
naszego miasta. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • emenemki Re: Jak pałac to może i park... 18.08.05, 16:13
      To ja jeszcze do listy życzeń pozwolę sobie dołączyć odnowienie fontanny
      pomiędzy biblioteką a muzeum. Byłem tam kilka dni temu - woda jakaś taka
      średnio czysta, a boki pokryte zielskiem itp. Aha, wie ktoś może, kiedy fontanna
      działa pełną mocą i można zobaczyć cały program? Bo po półgodzinnej obserwacji
      pojawiających się i znikających gejzerach zaczęło mi się nudzić. A kiedyś
      widziałem, że fontanna potrafi zdecydowanie więcej...
      • razowiec Re: Jak pałac to może i park... 18.08.05, 16:42
        1. Pałac się nie remontuje sam z siebie, lecz jest to rewitalizacja
        przeprowadzana przez AP,aktualnego właściciela budynku + przyległego doń
        terenu,z własnych środków i grantu z UE.
        2. Park jest formalnie oddzielną "działką" we władaniu Urzędu Miasta. Podobno
        istnieje równiez program rewitalizacji kompleksu parkowego, jednak nie
        pozyskano na ten cel pieniędzy. Kiedyś w parku była "Oaza" (dawny letni
        teatr), a po wojnie parkowa kawiarnia. Spaliła się i coś nie pozwala jej się
        odrodzić.
        3. Właścicielem i fundatorem fontanny koło Jacka jest MPWiK. Dziwne, że nie dba
        o swoją wizytówkę.
        • szaman.morski Re: Jak pałac to może i park... 18.08.05, 18:20
          Nowe słowo robi furorę.Czym w praktyce różni się remont pałacu od jego
          "rewitalizacji"?
          Jeśli możesz bez książkowych definicji,tak na zdrowy rozsądek,napisać.
          • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 18.08.05, 22:37
            Jednym słowem, nie bardzo jest szansa żeby nasz park, (mimo że zaniedbany i tak
            atrakcyjny) stał się prawdziwą przypałacową atrakcją:(. A szkoda, bo jak patrzę
            na inne miasta to atrakcją dodatkową atrakcją pałacu jest prawie zawsze park.
            Wystarczy pojechać do Korczewa. Da się zadbać o park. A propos furtek myślę, że
            mała furteczka nie zaspokoi masy ludzi, których widać w Niedzielę:(. Mimo że
            jestem pewien, że studentom by się ona bardziej podobała niż wielka brama;). A
            może znalazłby się jakiś sponsor, albo kilku, może jakaś fundacja na rzecz
            parku. Na pewno by to wzbogaciło w atrakcję turystyczną nasze miasto.
        • duffy_duck Re: Jak pałac to może i park... 18.08.05, 22:43
          Faktycznie profesjonalizm urzędników naszego miasta sprawili ze miasto nie dostało z unii ani grosza... Wiec o parku jak o innych rzeczach możemy tylko pomarzyć. Ciekawe czy po wyborach ktoś w końcu przewietrzy porządnie ten urząd i zatrudni tam ludzi ktorzy potrafią wygrać cokolwiek. Na przykladzie AP widac ze to jest możliwe jesli projektem zajmują się ludzie kompetentni. (żeby nie było kadzenia to na naszej uczelni równiez dzieją sie cuda, kiedys bardzo delikatnie napislao o tym "Życie", ale na szczeście na zewnątrz potrafią się zaprezentować)

          Duffy Duck
          • Gość: snoopy Re: Jak pałac to może i park... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:00
            duffy_duck napisał:
            żeby nie było kad
            > zenia to na naszej uczelni równiez dzieją sie cuda

            Pałace się remontują a Dom też trzeba za coś wybudować!!!
    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 19.08.05, 09:27
      Wydawało się,że park będzie rewitalizowany wraz z remontem pałacu Ogińskich.
      Szkoda, że miasto nie uzyskało na ten cel pieniędzy.Parasolki w 200-stu letnim
      park to pomysł banalny i łatwizna. Za czasów księżnej pani w parku były różne
      budowle, do których zachodził król Stanisław August Poniatowski, w czasie
      swojej wizyty w Siedlcach. Niedalego ogródka jordanowskiego, w kierunku
      amfiteatru są w krzakach jakieś gruzy. Jeszcze proponowałbym likwidację tego
      budynku w którym jest mini zoo a zwierzęta i ptaki przenieść na teren za
      domkiem ogrodnika( szklarnie, ziemia itp). Ogródka jordanowskiego z tą budowlą
      nie pozwolą chyba rodzice z małymi dziećmi przenieś pod amfiteatr. Odbudować
      należałoby teatr letni, zwany Oazą, który spłonął kilka lat temu. Masz rację,że
      nie ma gdzie napić się oranżady. Nie wolno zapominać o parku za halą sportową
      i "lodowiskiem rowerowym",który przed powstaniem ul Prusa stanowił jedną całość
      z tym parkiem.Jest tam kilka cennych drzew."Pęknięta rura" nazywana fontanną w
      parku miejskim spełnia tylko to zadanie,że napowietrza wodę w stawie i czasami
      rozprasza światło na drobinkach wody tworząc mini tęczę i szumi. W mieście nie
      ma pieniędzy na remont zabytkowych organów z kaplicy Ogińskich to miasto i w
      sprawie parku nie kiwnie palcem ( o organach jest w wątku "turyści w Siedlcach)
      • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 19.08.05, 12:18
        Jeśli chodzi o parasolki, to widocznie nie jest to łatwizna jeśli nikt tego nie
        zrobił. A nikt nie mówi że muszą to być parasolki tradycyjne, z jakiegos
        browaru, można je zrobić w bardzo ciekawym stylu, odpowiadającym atmosferze tak
        starego parku. A w teatrze myślę że nudno by nie było. Mamy wszak w siedlcach
        balet bardzo małych, ale niesamowicie zdolnych dzieci. Pokazały one co potrafią
        w przedstawieniu "Królewna śnieżka i ...". Widownia była pełna, a było to w
        byłym kinie Podlasie. Mamy teatr "S". myślę że i wieczorki Jazzowe, spotkania z
        muzyka powazną, w kameralnym budynku nie były by omijane. Można tez studentów
        poprzebierac w stroje z przed 200 lat, powsadzać na konie i niech latają po
        parku. Dzieciaki a i starsi ludzie napewno by byli zachwyceni. Czemu nie pawie,
        wzorowane na innych parkach. Zimą park też nie jest nudny. Fakt nie ma juz
        takich zim jak kiedyś, ale z tego co słyszałem, staw zamieniany był w lodowisko,
        grała sobie muzyka, a czemu nie postawić stoiska z ciepłą herbatą, kawą itp. Co
        by klimat podkreślić niech będą też pochodnie. Jazda po parku saniami, krótka,
        bo park nie za wielki, ale zawsze ktoś by się znalazł, kto by chetnie ze swoimi
        pociechami spedził 20 min w saniach;). Można by było postawić parę altanek, a na
        placu przy amfiteatrze stałego Grilla, a może nawet kilka. Koszty niewielkie, bo
        myślę że znalazło by się paru prywatnych osobników którzy by chętnie się tym
        zajeli, a miasto też by zarabiało. No przydała by sie ochrona niestety:(. Co by
        z tych altanek coś zostało.;). No ale niestety to tylko marzenia. Mam nadzieje,
        że choć część będzie zrealizowana kiedyś, że park nie bedzie tylko miejscem na
        spacery ale też miescem rozrywek, gdzie każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego.
        Oj marzenia:(.
      • pol_lop Re: Jak pałac to może i park... 19.08.05, 15:41
        krzycho1252 napisał:
        Jeszcze proponowałbym likwidację tego
        > budynku w którym jest mini zoo a zwierzęta i ptaki przenieść na teren za
        > domkiem ogrodnika( szklarnie, ziemia itp). Ogródka jordanowskiego z tą budowlą
        > nie pozwolą chyba rodzice z małymi dziećmi przenieś pod amfiteatr. Odbudować
        > należałoby teatr letni, zwany Oazą, który spłonął kilka lat temu.

        Propozycje nierealne... nie do zrealizowania w najbliższych 10 latach, no chyba że przez prywatną osobę lub spółkę.

        PRZEDE WSZYSTKIM (a nie wymaga to dużo pracy i kosztów) należy w parku:
        1. Wyciąć wszechobecne krzaki, 2-metrowe chwasty i karpy po ich wycięciu,
        2. Wjechać tam traktorem i przejechać po całym parku z glebogryzarką na małej głębokości tak aby nie uszkodzić korzeni drzew (a nawet jeśli się troszkę uszkodzą to nic nim się drzewom stanie),
        3. Dodatkowo spryskać zaoraną powierzchnię środkami chwastobójczymi,
        4. Wyrównać teren, a może i pofałdować aby park stał się bardziej urokliwy przestrzennie (ewentualnie dodatkowo stworzyć system naturalnej irygacji deszczowej, która w wbrew pozorom nie jest droga).
        5. Zasiać trawę i przejechać walcem...
        i raz na dwa tygodnie kontrolować stan trawników.

        I mamy piękne miejsce do piknikowania, rzucania frisbee, grania w piłkę czy rodzinnego spacerowania bez odrażających widoków zachwaszczonego pola z drzewami.
        • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 19.08.05, 15:58
          Dokładnie, zgadzam się co do słowa. Tymbardziej że nasze siedleckie "nosy" nie
          miały by gdzie taniego winka wypić i odrazu milej by się zrobiło. No wydaje mi
          się że cofamy się a nie idziemy ku europie zachodnie, a i na wschodzie są piękne
          parki. Oczywiście parę zagajników mogło by zostać, co by zakochani mieli chwilkę
          dla siebie. Ale i one moga być zrobione z ładnych drzewek a nie z krzaków raczej
          marnej urody.
        • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 20.08.05, 00:30
          Popieram. Myślę podobnie. Za rok będziemy mogli tego się domagać od kandydatów
          na radnych. Stary park,stary cmentarz, stare budynki i nowe zakłady pracy...to
          chyba już populizm..
        • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 03.09.05, 18:02
          W poniedziałek albo we wtorek oglądałem w Kurierze Wojewódzkim nadanie imienia
          Michała Kleofasa Ogińskiego parkowi w Sokołowie Pdl a właściwie to w
          Przeździatce. Skoszona trawa, porządek i koncert fortepianowy.
    • Gość: Seba Re: Jak pałac to może i park... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 20:45
      a park wyglądać kiedyś będzie tak: :-)

      www.pbase.com/image/45049768
      • emektb Re: Jak pałac to może i park... 04.09.05, 01:19
        ładny ten nasz park nie powiem. jak to sie mówi - cudze chwalicie, swego nie
        znacie...
        :)
      • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 04.09.05, 11:25
        Fontanna podobna a te góry można dobudować lub wyświetlać.
        • misinka81 Re: Jak pałac to może i park... 04.09.05, 12:25
          na slajdach wyświetlać......
          najgorsze są te cholerne gawrony...bleeeeeeee.........
          jeszcze za moich czasów licealnych słyszałam o likwidacji tych ptaszorów, ale
          chyba (nie jestem pewna), sprzeciwili się....ekolodzy...hm..no cóż...mamy
          ekologiczny park, naturalnie użyźniony ;)
          pozdrawiam :)
          • Gość: Seba Re: Jak pałac to może i park... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 22:15
            jeszcze ze dwie nawałnice takie jak z miesiące temu i gawronów nie będzie...:-)
            ale weź i tu nawałnice skombinuj :-)

            bo (przykro mówić)... na ekologów sposoby w tym poj... kraju nie ma :-)

            P.S. mam nadzieje, że liga ochrony przyrody jak zrywała plakaty innej ligi z
            drzew.... że były już obsrane :-)

            (zgryźliwy chwilowo jestem bo sie właśnie dowiedziałem, że jakiś rok temu w
            mopr kupili sobie do robienia wywiadów środowiskowych aparat cyfrowy Canona za
            prawie 4 tysiące... z tyme już nie jestem tak wnerwiony na co idą podatki - a
            na to jak koszmarne zdjęcia z niego dziś oglądałem... :-) mówie wam - po prostu
            tragedia,. niedoświetlone, kadr leci na lewo albo prawo, aberruje toto jak
            cholera, i winietuje też... - pewnie jak urzędasy przeczytają to się któryś
            zapisze na kurs fotograficzny żeby umieć tym aparatem dobre zdjęcia robić - i
            pewnie znowu za 4 tysiące :-)
      • Gość: Seba Re: Jak pałac to może i park... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:45
        to z zamościa :-)

        img86.imageshack.us/img86/6562/widoczek6bq.jpg
        • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 16.09.05, 20:19
          Prawie tak samo ładnie jak u nas. Tak samo...
    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 05.09.05, 11:19
      Żółkną liście na kasztanowcach. Miejski ogrodnik zwalcza tego ...
      kasztanowiaczka? O 9.00 fontanna w stawie nie działała
      • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 06.09.05, 12:18
        A tak kiedyś, bez betonowych bloczków..
        aukcja.onet.pl/show_item.php?item=62324978
      • partyzant76 Re: Jak pałac to może i park... 07.09.05, 15:20
        Co do zwalczania szrotówka kasztanowcowiaczka: ponoć najskuteczniejszą metodą
        jest grabienie, wywożenie i palenie opadłych liści, w których się te robale
        mnożą. Na to jeszcze nieco za wcześnie, bo liście jeszcze aż tak nie opadają.
        Drzewiej bywało tak, że do tej zbożnej czynności włączano również dziatwę
        szkolną, ciekawe, czy i w tym roku coś z tego wyjdzie... Ciekawe również, czy
        wymyślą coś skuteczniejszego na tego paskudnika. Wiosną chodziły plotki o
        eksperymentach prowadzonych bodaj w Lublinie, a polegających na tym, by na
        szrotówka napuścić innego robaczka - jakiś rodzaj nicienia. Wyniki miały być
        znane jeszcze przed wakacjami, ale coś cicho o nich. Czyżby obiecujący
        eksperyment się nie powiódł, a nasze piękne kasztany miały już całkiem przerąbane?
        • emektb Re: Jak pałac to może i park... 07.09.05, 15:23
          te robaki trzeba pozabijać. to mi wygląda poza tym na jakiś spisek.
          • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 07.09.05, 15:29
            To coś takiego jak ze stonką. Tego jestem pewien. Tylko że ze stonką do tej pory
            walczymy. Tylko skąd te robale przybyły z zachodu czy wschodu a może z północy
            albo południa.
            • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 07.09.05, 15:58
              I jaką ładną łacińską ma nazwę Camereria ohridella.
              "Pięciomilimetrowa ćma koloru brązowego, znana jako Cameraria ohridella, po raz
              pierwszy pojawiła się na liściach drzew w 1985 roku nad Jeziorem Ochrydskim w
              Macedonii. Przez następnych kilkanaście lat rozprzestrzeniła się na całą
              Europę, w 2000 roku pojawiła się we Francji, a w zeszłym roku dotarła nawet na
              Wyspy Brytyjskie.

              Dorosła ćma składa jednorazowo od 20 do 40 jaj, z których wykluwają się
              larwy zżerające liście kasztanowców. W rezultacie drzewa zaczynają tracić
              liście już na początku lata.W ciągu dwóch do trzech tygodni z larwy powstaje
              dorosły owad, który zimuje w opadłych liściach.

              W ubiegłych kilku latach ćma tworzyła średnio trzy pokolenia w ciągu roku.
              Naukowcy z Niemiec i Francji obawiają się jednak, że tegoroczne wysokie
              temperatury połączone z suszą przyczyniły się do szybszego cyklu
              reprodukcyjnego ćmy, która może wytworzyć teraz nawet pięć generacji rocznie.
              Dalszy rozwój ćmy, wraz z suszą, która osłabiła odporność drzew, oznacza
              poważne zagrożenie dla całego gatunku kasztanowców w Europie."
              z biologia.servis.pl/kasztanowce.php
          • partyzant76 Re: Jak pałac to może i park... 07.09.05, 16:19
            Będzie problem: te larwy są cholernie małe i nie da się ich spałować. Nie można
            przeciw nim uzyć oddziałów prewencji ani emerytowanych ZOMO-wców :-P
            • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 14:26
              No to może poprośmy naszych przyjaciół z dalekiego zachodu, i napalmem te
              robaczki. No chłopaki z USA nie odmówią nam pomocy, przecież. Lubią się mieszać
              w konflikty poza granicami swego kraju, więc czemu nie tu. A jak znam życie to
              zrobią to z wielką pompą. No mogą być ofiary w ludności cywilnej, ale kasztany
              będą uratowane, a raczej może robale zlikwidowane, bo znając rozmach US Army to
              z kasztanów, Siedlec oraz okolicznych miejscowości to niewiele zostanie.
              • partyzant76 Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 16:06
                Hmm, napalm wyszedł już z mody i od czasów Wietnamu już się go chyba nie
                używa... Tendencje w rozwoju techniki wojskowej są teraz takie, by zmierzać na
                ogół ku większej "subtelności" - o ile jest to właściwe słowo w kontekście
                wojaczki :-) US Air Force zamierzają stopniowo odchodzić od ulubionych do tej
                pory bombek o masie 907 i 454 kg na rzecz mniejszych - 127 kg. Choć dla faceta
                trafionego taką mniejszą to też niewielka pociecha :-D
                A wracając do robaczków - takie cholerstwo bywa zadziwiająco wytrzymałe. Jeszcze
                w czasach zimnej wojny eksperymenty dowiodły, że nuklearną zagładę najpewniej
                przeżyłyby ... karaluchy! Bydlaki są zadziwiająco odporne na promieniowanie. Nie
                wiem, ile jest w stanie wytrzymać szrotówek kasztanowcowiaczek.
                ... coś abstrakcyjne rozważania się nam z tych kasztanowców wykluwają,
                nieprawdaż, anarchaniele?
                • emektb Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 16:13
                  otóż wojenke atomówkie to więcej robaczków by przeżyło:) nawięcej spośród tych
                  o krótszym okresie rozrodu. im szybciej zmieniane pokolenia tym szybsze
                  przystosowywanie się do nowych warunków. dlatego pewnie wśród ssaków lądowych
                  duże szanse miałyby m.in. szczury. a karaluchy zadziwiają naukowców od lat.
                  trwają w praktycznie niezmienionej formie od setek milionów lat:)
                  • partyzant76 Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 16:16
                    Emil, widzę, że w przeciwieństwie do mnie, nie obijałeś się w szkole na lekcjach
                    biologii. Chyba że ową wiedzę ewolucyjno-genetyczną posiadłeś w innych
                    okolicznościach?
                    • anarchaniol Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 16:26
                      Ja mimo wszystko jestem za napalmem, może stara metoda, ale jak widowiskowa. No
                      i jak to niektórzy mówią “Nie ma to, jak zapach napalmu o poranku”.
                    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 08.09.05, 16:29
                      Park, jakby nie mówić ma dużo wspólnego z biologią i botaniką. Powinieneś
                      partyzant76 wiedzieć, że NNKnP zna się na wszystkim.Te "inne okoliczności" też
                      mnie zaintrygowały...aaa.
    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 16.09.05, 22:53
      A był nasz park taki. Zygmunt Vogel Widok parku krajobrazowego Aleksandry
      Ogińskiej z 1791
      buwcd.buw.uw.edu.pl/sklep/obraz/p10_vogel.jpg
      • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 27.09.05, 20:04
        Nikt nie spojrzał na ten ładny obrazek. Sielanka dobra po wyborach...
        • brat_szczepana Re: Jak pałac to może i park... 28.09.05, 12:30
          Jasne, że spojrzeliśmy. Czy nie powinien ten obraz wisieć w odremontowanym
          pałacu Ogińskich? Do kogo należy teraz i ile kosztuje?

          Z drugiej strony ustawiasz poprzeczkę bardzo wysoko. Jeżeli się porówna stan
          dzisiejszego parku z tym na obrazku, nawet jeżeli jest on trochę podkolorowany,
          to dzieli je przepaść. Zaletą jest jednak to, że istnieje pewien wzorzec z
          epoki, do którego można się odnosić.
          • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 29.09.05, 00:34
            Gdy spojrz się na rysunki tego autora np. widok Kaplicy Ogińskich to tak jakby
            dzisiaj je rysował.
            • razowiec Re: Jak pałac to może i park... 30.09.05, 20:08
              Wzory do odbudowy i rekonstrukcji sa więc gotowe, nic tylko korzystać.
    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 05.10.05, 19:59
      Liście z kasztanowców opadają a nikt ich nie zbiera i nie pali.Szrotówek
      kasztanowcowiaczek ma się dobrze w Siedlcach. TS ogłasza akcję " Zaadoptuj
      kasztanowca" z nagrodami dla dzieci młodzieży i dorosłych. Władze miasta,
      którym podlega zieleń w mieście( drzewa też) nie widzą problemu ?
    • krzycho1252 Re: Jak pałac to może i park... 24.02.06, 12:06
      Ładny rysunek kaplicy Ogińskich
      www.pinakoteka.zascianek.pl/Vogel/Vogel_6.htm
    • misinka81 Re: Jak pałac to może i park... 24.02.06, 13:40
      Słyszałam pewną plotkę o sokolniku, który ma pracować jako odstraszacz naszych
      parkowych gawronów... Czy ktoś wie coś więcej?
      • teofano1 Re: Jak pałac to może i park... 24.02.06, 13:50
        Ponoć w Radomiu poradzili sobie z ptaszyskami instalujac głosniki. Z których
        płyna dźwięki słyszalne tylko dla nich. I bardzo nieprzyjemne w odbiorze.Pono
        działą.
        • emektb Re: Jak pałac to może i park... 24.02.06, 15:46
          u nas takie głośniki to by zaraz ukradli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka