sierzant.podsiadlik 20.09.05, 11:53 ...kolejną wizytację czas urządzić.Może tym razem w tych "Małych Tęsknotach", co to dawno otworzone/zamknięte? W razie czego można by się do Kojota przenieść. 19.30, pod Merkurym? (paalec pod buudkę....) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jota.40 Re: środa się zbliża... 20.09.05, 14:35 Ja chętnie, chociaż później nieco - nie wyrobię się na 19.30. Raczej 20 i może jeszcze kwadrans... No i ktoś może by sprawdził, czy te "Małe tęsknoty" działają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikulasz Re: środa się zbliża... IP: *.kosson.com 20.09.05, 18:58 No właśnie miałem podnieść wątek, bo te nasze środowe peregrynacje jakoś przybladły. A cóżto są te "Tęsknoty"? Pierwsze słyszę. Dla mnie może być 19:30, ale może zróbmy 20:00, żeby wszyscy zdążyli. Powiedział ten, co zawsze się spóźnia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
z-o-s-i-a Re: środa się zbliża... 21.09.05, 00:29 Gość portalu: mikulasz napisał(a): > A cóżto są te "Tęsknoty"? Pierwsze słyszę. Mnie wiadomo tylko tyle, co przeczytałam w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=28855058 Odpowiedz Link Zgłoś
q22 Re: środa się zbliża... 21.09.05, 01:40 > No i ktoś może by sprawdził, czy te "Małe tęsknoty" działają? Informuję, że został przeprowadzony zwiad taktyczny. Nasza obecność została zapowiedziana. Rozmowa z właścicielem napawa umiarkowanym optymizmem. Miejsce istotnie wygląda jakby było już jakiś czas otwarte i jakby jakiś czas do otwarcia mu jeszcze był potrzebny. Żywotna kwestia aprowizacyjna: menu jest krótkie, więc jeśli ktoś miałby ochotę na coś więcej niż herbatę, paluszki i okolice to powinien w to coś więcej uprzednio się zaopatrzyć. q Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikulasz Re: środa się zbliża... IP: *.kosson.com 21.09.05, 09:34 A co to znaczy "to coś więcej"? Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: środa się zbliża... 21.09.05, 10:08 No to, co myślisz... Tak właśnie zasugerował ten pan właściciel - póki co im jeszcze nie wolno ;-))) W razie czego Kojot blisko! Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: środa się zbliża... 20.09.05, 20:34 ja niestety jutro jestem w robocie. Obawiam się, że nie dam rady dotrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: środa się zbliża... 20.09.05, 23:54 A ja przy dobrych wiatrach mógłbym w drodze do mamy wpaść - oczywiście w tej sytuacji najwyżej na jedno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant.podsiadlik Re: środa się zbliża... 21.09.05, 10:56 Czyli co, 20.00 pod Merkurym? Obawiam się, że zbiórka już z aprowizacją w zębach, bo Merkury chyba będzie już zamknięty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr.rydz Re: środa się zbliża... IP: *.mofnet.gov.pl 21.09.05, 11:16 Chętnie byśmy się do was podłączyli Ja, Rysiek i Magda B., ale chyba się nie wyrobimy. Czy środa jest obligatoryjnym dniem na tego typu wojaże, może by jeszcze jakiś dzień rezerwowy przewidzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: środa się zbliża... IP: 193.201.167.* 21.09.05, 12:08 to i ja wkładam palec pod budkę. będę o 20 pod Merkurym justyna Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: środa się zbliża... 21.09.05, 12:15 Eee... a tę aprowizację będzie można skonsumować tamże, na miejscu?? Tak nieoficjalnie? Czy jak, na ławce przed Merkurym? Dziwne miejsce, dziwne... Ale ładnie się nazywa. Co do dnia spotkań - ustaliliśmy odgórnie, że w środy. Ale i w innych terminach się spotykamy, co i rusz jakaś imprezka się zdarza ;))... Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: środa się zbliża... 22.09.05, 01:35 Wybaczcie - jak się znalazłem na Żoliborzu, to dochodziła 22. Dałem spokój. Nie wiem kiedy mi 3 godziny zginęły. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: środa się zbliża... 22.09.05, 09:54 ja nawet byłam w okolicy, ale musiałam zaciągnąć auto mojego taty do serwisu, bo stanęło na Gwiaździstej... i zeszło się do 22. Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant.podsiadlik Re: środa się zbliża... 22.09.05, 09:57 A żałuj - miejsce bardzo przyjemne,z szansami rozwojowymi (trzymam kciuki za koncesję) i na dodatek z pokojem schadzek (wieelki stół i pluszowe kanapy) wymarzonym do długich żoliborsko - bielańskich dysput!! Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: środa się zbliża... 22.09.05, 10:40 Tak, Małe Tęsknoty to miejsce zaskakująco klimatyczne, Pracovniane w stylu; właściciel kroczy heroicznie znaną drogą przez mękę p.t. "Stworzenie nowej knajpki na Żoliborzu". Naprawdę - nic dziwnego, że tych knajpek u nas tak mało, powoli przestaje mnie to zupełnie dziwić. Knajpka, klub - jak zwał, tak zwał - potencjał ma, wnętrze świetne, oranżeryjny pokój schadzek - cudny. Ja też trzymam kciuki w kwestii koncesji. Odpowiedz Link Zgłoś