Gość: biker
IP: *.bochnia.pl / *.remedium.bochnia.pl
19.10.05, 07:02
Bo ja tak - od 3 sezonów na enduro oczywiście. W tym roku zaloze kolce /z
blachowkrętow/ w opony. Najlepszy świerzy śnieg. Stopiony i przymarznięty to
juz gorzej szczególnie jak są w lesie koleiny i przypruszy je śnieg. Bywało ze
sie przeziębilem, ale mnie to nie odstraszyło . Nie robi sie tego bardzo
często - ale raz w tyg 3-4 h to najmniej. W pierwszym sezonie na 125 duzo gleb
bylo - ale technike wypracowalem i juz w drugim tylko 1 - i to całkiem nawet
przyjemna. Zniszczeń w zimie w zasadzie nie ma.
W tym roku mam mocniejsze enduro.
Myślałem tez kiedys o zakupie rosji z napędem na kosz tez musi fajnie śmigać w
zimie.
A wy jezdzicie?