Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn, które używały balonika epi-no...

07.11.05, 19:50
Witam
Jestem w 27tyg ciąży. Bardzo nie chcę być nacinana podczas porodu. I
oczywiście nie chcę żeby mnie rozerwało. Dlatego zastanawiam sie nad
balonikiem Epi-no.
Dziewczyny wypiszcie wszystkie plusy i minusy tego sprytnego urządzenia.
Kiedy najlepiej zacząć ćwieczenia. Czy sa jakieś przeciwskazania? Gdzie można
kupić, czy mozna odkupic (jestem ze Śląska) od kogoś...?
Ogólnie wszystko na jego temat bardzo proszę!!
Obserwuj wątek
    • arsen1983 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 07.11.05, 20:18
      Proszę o odp!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kika53 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 07.11.05, 21:38
      ja tez bardzo chcialam sobie to kupic,zeby uniknac nacinania,a teraz jestem
      zalamana.Rozmawialam na ten temat z dwiema poloznymi i ginem iwszyscy mi mowia
      zeby nie kupowac bo to nie jest taki cud jak sie wydaje.Pochwa potem jest za
      bardzo rozciagnieta i nie ma cudownego srodka zeby wrocila do stanu sprzed
      uzycia epino.Szczegolnie dla meza to moze byc problem,ale,tez ze wzgledu na
      infekcje jest niewskazane.I co tu robic.

      src="<a href="bd.lilypie.com/ksVip2""
      target="_blank">bd.lilypie.com/ksVip2"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
      border="0" /></a>
      • sineira Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 07.11.05, 21:45
        Podobnego zdania jest mój lekarz i koleżanka - położna. Chyba jednak zdecyduję
        się na nacinanie.
      • visenna2 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 08.11.05, 09:04
        Też tak słyszałam od położnej na szkole rodzenia. Ale mnie to akurat wszystko
        jedno, zwłaszcza jak zobaczyłam cenę tego cuda (od 250 do 300 PLN) to mi się
        zaraz odechciało eksperymentówsmile
      • haganna Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 08.11.05, 09:43
        Zauważ, że większość lekarzy i położnych - zwolenników nacinania przytacza
        śmieszny argument satysfakcji męża jako potwierdzenie ich racji.
        Sorry - nie dam się ponacinać po to, żeby mój mąż "miał dobrze" - to jakaś
        bzdura. Poza tym jest różnica między mięśniami pochwy, a kawałkiem skóry u
        wejścia do pochwy. W tym urządzeniu chodzi o to, żeby rozciągnąć trochę skórę,
        a nie pochwę!?!?! Ci lekarze to jacyś niedouczeni, czy co.
      • wieczna-gosia Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 08.11.05, 14:54
        Pochwa potem jest za
        > bardzo rozciagnieta i nie ma cudownego srodka zeby wrocila do stanu sprzed
        > uzycia epino.Szczegolnie dla meza to moze byc problem,ale,tez ze wzgledu na
        > infekcje jest niewskazane.I co tu robic.

        no to trafilas na dwie bredzace polozne i bredzacego lekarza.
        smile

        Argument mam jeden- naciecie robi sie w uwaga uwaga MAKSYMALNYM ROZCIAGNIECIU.
        nnie robi sie go ZANIM SKORA SIE MAX ROZCIAGNIE. Slowem naciecie nastepuje juz
        PO ewentualnym rozciagnaciu do stanu gdy zawiedziony maz znajduje sobie kochanke.

        Jak czytam takie brednie to mi sie pochwa gniecie normalnie smile))

        Balonik epi- no uelastycznia skore. Cwiczy ja. Tak samo jak masaze. Nie rozciaga
        sie przeciez wtedy pochwy do 10 cm, tylko generalnie pomaga sie skorze
        przywyknac do stanu rozciagania.

        Lekarze, ktorzy rozpowszecjniaja takie baje albo po prostu klamia, bo czytanie
        prasy naukowej zakonczyli jakis czas temu i nie chca wyjsc na ignorantow, albo
        popelniaja blad w sztuce lekarskiej tnac "na zapas". Co gorsze- nie wiem.

        O samaym baloniku sie nie wypowiadam bo nie uzywalam.

        Na meza i jego satysfakcje to sa cwiczenia Koegla- polecam. Na wlasna zreszta
        rowniez. Rozloznienie nie zostalo zaobserwowane, oczywiscie nie jestem juz
        ciasna jak panienka po pierwszym razie, ale sadze ze do orgii na dwoch facetow
        jeszcze mi brakuje. a fuuu co za pomysl smile
      • elve Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 03.03.06, 10:57
        rany, co za bredy... dlaczego takie nieuki zostają lekarzami i położnymi? założę
        się, że o epi-no ie mają zielonego pojęcia i plotą co im ślina na język
        przynosi. a ta wzmianka o wozie drabiniastym o zwykłe chamstwo. specjalista się
        znalazł, ciekawe ile procent rodzących nacina ten pan. pewnie stówkę.
        argumenty za epi-no już padły, nie będę ich powtarzać.
    • kika53 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 08.11.05, 14:47
      epi-no rozciaga cala pochwe,raczej trudno by bylo chyba go zamontowac ,tak zeby
      rozciagnal tylko ten kawaleczek skory.Z tego co wiem to on wchodzi do pochwy i
      rozciaga wszystko,a glownie miesnie.
      • dorro1 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 08.11.05, 14:53
        Mój lekarz powiedział mi, że wszystkie eksperymenty z rozciągnięciem wejscia do
        pochwy, nawet opisywane tu masaże krocza z uzyciem wszelkich oleków prowadzą do
        rozciągniecia pochwy, jak to okreslił, kobiety po tym maja tak rozciagniete
        wejscie, ze wozem drabiniarskim można wjechac. Ja osobiście wolę byc nacinana,
        nie masuje i nie rozciagam.
        • kasinekg Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 02.03.06, 23:15
          Mój lekarz powiedział mi, że wszystkie eksperymenty z rozciągnięciem wejscia do
          >
          > pochwy, nawet opisywane tu masaże krocza z uzyciem wszelkich oleków prowadzą
          do
          >
          > rozciągniecia pochwy, jak to okreslił, kobiety po tym maja tak rozciagniete
          > wejscie, ze wozem drabiniarskim można wjechac. Ja osobiście wolę byc
          nacinana,
          > nie masuje i nie rozciagam.


          Na Twoim miejscu zmieniłabym lekarza, bo nie wiem jakim cudem ktoś taki zdobył
          wyższe wykształcenie. Takich bzdur dawno nie czytałam.
          Otóż epi-no niczego nie rozciąga a ani nie naciąga, poprostu EULASTYCZNIA, a to
          ogromna różnica. To właście u Ciebie wszystko może być rozciągnięte, ponieważ
          będzie się działo w sposób bardzo gwałtowny, nagły. Ja się strasznie cieszę, że
          będąc w pierwszej ciąży trafiłam na wątek o nacinaniu krocza, w którym
          przeczytałam o epi-no. Decyzję podjęłam błyskawicznie i nawet przez chwilę nie
          żałowałam. Po porodzie nie stękałam z bólu jak inne dziewczyny z mojej sali i
          nie musiałam długo czekać, żeby sprawdzić czy nadal mogę się cieszyć seksem.
          Nic mi się nie rozciągnęło, bo elastyczne nie znaczy większe
          • kasinekg Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 02.03.06, 23:16
            sorry za te literówki
        • moreno500 Re: do dorro 03.03.06, 00:47
          pomijając same poglądy lekarza, to sposób ich wyrażania jest karygodnym. wozem
          drabiniastym do pochwy kobiety? to porównanie jest poniżające. i biorac pod
          uwagę częstość korzystania z takich urządzeń w Polsce, to pewno w życiu takiej
          pochwy na oczy nie widział. ale Twój lekarz, Twój wybór, nacięcie również.
          • mkapnoullas Re: do dorro 03.03.06, 00:57
            z tego co wiem epi-no jest wrecz polecane by wzmocnic miesnie Koegla i tym
            samym doznania OBYDWU partnerow. Nie wiem dlaczego wczesniej byla mowa tylko o
            mezach.
            • carolinascotties link 03.03.06, 01:27
              f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1084706&start=0
    • joana.mz Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 03.03.06, 07:32
      Hej. Też mam zamiar być nienacięta. Do porodu zostały już tylko 3 tygodnie, na
      epi-no nie zdectdowałam się, chociaż wcześniej zastanawiałam się nad tym - może
      zabrakło odwagi, motywacji. Tak więc nie napiszę Tobie o plusach i minusach.
      Jednakże wydaje mi się, że sam pomysł uelastyczniania jest b dobry, pozatym
      warto ćwiczyć mięśnie Kegla oraz robić sobie masaż olejkami - możesz na ten
      temat na forum poczytać. Nie chcę się wymądrzać, nie rodziłam jeszcze nigdy,
      ale z moich obserwacji forum, różnych artykułów prasowych itd wynika, że
      pękanie przy porodzie jest głównie spowodowane niewłaściwą pozycją rodzącej (na
      leżącą), którą podobno jeszcze na porodówkach wymuszano. No i warto też
      wspomnieć personelowi o tym, że zależy Ci żeby nie być nacinaną. Powodzenia,
      mam nadzieję, że mi się też uda.
      pozdr
    • bamboo zakup epi-no 03.03.06, 12:01
      widziałam na niemieckim ebayu /kiedyś też na allegro, ale teraz nie/...

      Kika, ta troska położnych o satysfakcję Twojego męża normalnie mnie rozwaliła...
      • malenka_b Re: zakup epi-no 03.03.06, 14:44
        Co prawda nigdy nie widziałam tego balonika ale może takie urządzenie też
        pomoże?? www.nietrzymanie.moczu.pl/wskaz.htm
        • miyoki Re: zakup epi-no 03.03.06, 15:17
          Cóż w zdanie położnych i lekarzy na ten temat bym nie wierzyła, wiadomo są oni
          za nacinaniem i innymi jeszcze bzdurami niewiedzieć dlaczego. Poza tym nieco
          poznałam już lekarzy i wiem jakie bzdury potrafią pleść. Starałam się dość
          długo o dziecko wiec spotkałam już takie poglądy na różne tematy lekarzy, że
          włosy stają dęba nie wiem co oni robili na wykładach ale na pewno się nie
          uczyli. Więc wiem z doświadczenia i tak się też już nauczyłam, że wszystko co
          mi lekarz powie trzeba samemu sprawdić, poczytać prasę polską i nie tylko i
          okazuje się, że nie zawsze mają rację. Uratowałam się tak od brania bzdurnych
          leków i uniknełam bzdrunych zabiegów. A w sprawie porodu z nacięciem to położa
          polska niestety nie jest dla mnie autorytetem a na pewno nie byłby lekarz,
          który mówi coś o wozie drabiniastym. Ja bym od razu takeigo zmieniła. Owszem
          trzeba by było o to spytać lekarza lub położną kompetentną. Choć na chłopski
          rozum jeśli ogromna główka dziecka cię nie rozciąga do rozmiarów garażu dla
          wozów dabiniastych to jak może to zrobić balonik.
          • natalka691 Re: zakup epi-no 03.03.06, 17:55
            Zamierzam nabyć epi-no, juz zamówiłam od niemieckiego producenta. Póki co
            rozciągam krocze poprzez masaze, widac już efekty i to pozytywne (doszłam do
            obwodu k. 21 cm). Powiem tak, odkąd ćwicze mięśnie pochwy i krocza ich
            napięcie, siła i elastycznośc wzrosła zdecydowanie. Jezeli mj mąz odczuwa jakąś
            różnice to tylko na korzyść i cały czas jestem tak samo wąska. Sory, może
            przesadzam tu ze szczerością, ale chce potwierdzić, że to co gadają polskie
            połozne i lekarze to bzdury. Wczoraj byłam u mojego gina i jakoś nie zauwazył
            róznicy w wyglądzie mojego krocza, bo i takowej na pierwszy rzut oka nie ma.
            zresztą to uządzenie jest polecane takze do przywracania tym mięsniom stanu
            sprzed ciąży. Wtedy działa się w druga stronę, zmniejsza sie obwód urządzenia.
            To Urządzenie o nazwie Pelvexiser polecała mi połozna z Kamieńskiego we
            Wrocławiu. Działa tak samo jak epi-no. Argument o braku satysfakcji z sexu jest
            żałosny, a wyrażanie się z uzyciem wozu drabiniastego,hmmm Boże jak oni nas
            upokarzają...... , a my tego jeszcze spokojnie słuchamy. Takiemu lekarzowi
            powinno się dać w twarz sad. Akurat ja nie żyję po to, aby robic komuś dobrze, a
            po epi-no sex to może byc co najwyżej lepszy, a kobieta miej cierpi po poeodzie
            jesli przygotowała krocze w sposób kontrolowany.
            • bamboo Re: zakup epi-no 04.03.06, 08:28
              Natalko,
              jestem ciekawa jaki koszt epi-no u producenta? /Pelvexiser widzę że kosztuje
              220 zł, epi-no kiedyś widziałam nowe na allegro za 120 zł - głupia baba nie
              kupiłam/ A także jaki czas oczekiwania? Zamawiałaś przez internet? /jeśli tak,
              to poproszę adres strony/.
              Dziękuję smile
              • natalka691 Re: zakup epi-no 04.03.06, 12:00
                Epi-no kosztuje około 100 dolarów, więc jakies 380 zł (cena producenta
                niemieckiego). Rozmawiałam z kobieta, która pracuje w Tescanie, złozyłam mailem
                zamówienie i powiedziała, że dostane w ciągu miesiąca, albo bezposrednio od
                nich albo od niemieckiego producenta. Jest to troche kasy, ale zamierzam kupić
                i nie mam zamiaru nikomu się z tego wydatku tłumaczyć, duża dziewczynka juz
                jestem i zarabiam i pracuje tak jak mój mąż. Jak nie przyslą to zamawiam
                Pelvexiser. MNa stronie piszą wprawdzie, żeby tego nie uzywac w czasie ciąży,
                ale działanie ma bardzo podobne. Moja ginekolożka powiedziała, że mogę używac,
                jesli wszystko będzie ok. Połozna tez powiedziała, że mozna Pelvexiser.Ona jest
                przeciw rutynowemu cięciu i zbytniej medykalizacji porodów, no ale ona studia
                medyczne kończyła w innym kraju, tutaj doktorat i była za stara, żeby
                profesorowie w Polsce wodę z mózgu jej na wykłądach robili. Podaję stronę,
                miożesz sobie poczytać wszystko.

                www.epi-no.com/
                • natalka691 Re: zakup epi-no 04.03.06, 12:09
                  Wydaje mi sie że i Pelvexiser i Epi-no spełniają swoją rolę. Epi chyba bardziej
                  jest dostosowany do symulacji porodu, a może oba sa równie dobre. jak którys
                  bede miała w ręce to ocenię. Chodziło mi w poście powyżej o polskiego
                  producenta.
        • natalka691 Re: zakup epi-no 03.03.06, 17:59
          Tak, to urzadzenie tez pomoże. Działa identycznie
          • karola125 Re: zakup epi-no 03.03.06, 18:45
            Czytałam o tym ale nie kupiłam.
            Urodziłam i zostałam nacieta rutynowo (w szpitalu inaczej nie pozwalali).
            Teraz żałuję. Wolałabym być "luźniejsza" niż odczuwać w trakcie seksu ten ból
            jaki odczuwam teraz.
            Kupujcie i ćwiczcie. Może nie będziecie miały tych problemów co ja teraz.
        • bazia8 Re: zakup epi-no 04.03.06, 10:57
          Czesc, weszłam na tę stronę, ale tam jest napisane, że nie należy używać tego
          urządzenia w ciąży... a wygląda bardzo podobnie do epi-no.
          pozdr
          iga
          • bazia8 Re: zakup epi-no 04.03.06, 10:58
            bazia8 napisała:

            > Czesc, weszłam na tę stronę, ale tam jest napisane, że nie należy używać tego
            > urządzenia w ciąży... a wygląda bardzo podobnie do epi-no.
            > pozdr
            > iga
            miałam na myśli oczywiście Pelvexiser
            • bamboo Re: zakup epi-no 04.03.06, 12:00
              hmm, no tak, ale epi-no też używa się w trzech ostatnich tygodniach ciąży, jak
              wyczytałam u producenta www.epino.de/geburt.htm
              • bamboo Re: zakup epi-no 04.03.06, 13:20
                o, znalazłam jeszcze taki stary wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=15874605&a=15882890
                napisze na tego maila... a co! smile
            • molly101 Re: zakup epi-no 04.03.06, 18:44

              Przeczytaj bazia8 instrukcję użytkowania. Pelvexiser jest przeznaczony do
              ćwiczeń mięśni dna miednicy, a nie rozciągania ujścia pochwy. Kobieta w
              ostatnich 2 tygodniach ciąży może go używać, ale nie tak jak jest napisane w
              instrukcji, tylko tak jak urządzenia epi-no. Czyli dla ciężarnej ważne jest samo
              napełnianie balonika i rozciąganie tym samym tkanek [chwilowe] a nie włożenie
              balonika do pochwy i napinanie mięśni. A jeżeli chodzi o rozciągnięcie tkanek,
              to jest to chwilowe i odwracalne. Po wyjęciu urządzenia wszystko wraca do
              normalnego rozmiaru i naszym pragnieniem jest by tak właśnie było podczas
              porodu. Jeśli regularnie rozciąga się tkanki, robią się one bardziej elastyczne
              a nie wiotkie. Poród bez przygotowania powoduje mikro uszkodzenia tkanek, np
              naderwanie włókin mięśniowych i efektem tego jest zwotczenie.Kiedy zrogisz
              szpagat bez przygotowania apo tygodniach ćwiczeń jest różnica??? Myślę, że oba
              urządzenia są ok. Epi-no droższe, ale ma bardziej anatomiczny kształt, "zahacza"
              się u ujścia pochwy, tam gdzie powinno być stosowane. Cena jest dość wysoka, ale
              po porodzie urządzenia nie lądują w szafie. Ćwiczenia pomagają pochwie wrócić do
              dobrej formy, a mocne mięśnie Kregla to gwarancja naszej satysfakcji seksualnej.
              A co do facetów, to mam w nosie ich satysfakcję seksualną i wkurza mnie, że tak
              naprawdę, po użyciu tych sprytnych baloników to im może być tylko lepiej z nami
              w łóżeczku. Powinni dranie też troszkę pocierpieć, a my nie dość, że im dzieci
              rodzimy, to jeszcze mięśnie ćwiczymy. A oni korzystają!
              Aha, przeczytajcie koniecznie kilka postów wyżej zamieszczony link do strony
              środowiska medycznego. Warto. I nie słuchajcie plotek, tylko kieryjcie się
              takimi wiarygodnymi informacjami. Dla niewtajemniczonych: randomizowane badania
              to takie, w których biorący udział ludzie o tym nie wiedzą. Nie wie lekarz i
              pacjentki. Samo życie a nie oszustwo by poprawić statystyki. Autor artykułu też
              znany w środowisku.
              mgr farmacji
              • molly101 Re: zakup epi-no 04.03.06, 18:48
                Jest
                "Kiedy zrogisz szpagat bez przygotowania apo tygodniach ćwiczeń jest różnica???"
                Tak miało być:
                Kiedy zrobisz szpagat bez przygotowania albo po tygodniach ćwiczeń, jest różnica???
                pozdrawiam
              • bazia8 Re: zakup epi-no 04.03.06, 20:15
                Dziękuję Molly za wyjaśnienia, ja nie jestem przeciwna stosowaniu epi-no,
                rozumiem, ze znaczna część Twojej wypowiedzi odnosiła się do przeciwniczek tego
                patentu wink pozdr
                Iga
                • molly101 Re: zakup epi-no 15.03.06, 13:12
                  Chodziło mi wyłącznie o rzetelne wyjaśnienie sprawy. Wybór należy zawsze
                  indywidualnie do każdej kobiety.
                  Pozdrawiam.
    • halszkabronstein Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 16:22
      Ja bym tego nigdy nie kupiła bo mi się takie praktyki w ogóle wydają jakieś
      obleśne ( bez obrazy ) . Znajomy lekarz jednak mówił , że wcale nie jest to
      dobre rozwiązanie . Pochwa się rozciąga i potem trzebaby się decydować na
      plastyke . Już lepsze jest nacięcie - lekarz potem zszyje i wszystko wraca do
      normy . Sorry , ale gdyby mojemu mężowi było za luzno nagle to by mi było wstyd
      i bym chyba doznała jakieś blokady psychicznej na seks w ogóle ( coś jak mąż
      który czuje , ze nie aspokaja żony i przez to staje sie impotentem ) . Nie
      bierzcie jednak tego do siebie - każdy jest inny i ma prawo do swojego
      podejścia , ja też .


      W sumie po co taki balonik ? Może lepiej zdecydować się z mężem na fisting albo
      kupić sobie wielki czarny wibrator ? Hm ? Mówie całkiem serio a nie złośliwie .
      Taniej wyjdzie .
    • neonatus51 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 19:30
      To może nie na temat,bo nie mam doświadczeń z tym balonikiem,ale ciekawi mnie
      dlaczego Wy dziewczyny jesteście tak "anty"nastawione jeśli chodzi o nacinanie
      krocza???
      Pozdrawiam wszystkich!
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
      • bamboo Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 19:50
        mam lęk przed wszelkimi interwencjami chirurgicznymi w moim organizmie, a
        epizjotomia należy do tych, których wg mnie można uniknąć.
        • neonatus51 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 19:57
          Wolisz "trójkę",albo jakiekolwiek inne pęknięcie??
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
          • natalka691 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 20:33
            A ty gustujesz w dwójkach, okaleczeniach robionych ot tak, prewencyjnie,
            robionych w poprzek włókien mięśniowych, z duzym ryzykiem krwotoku? Ja gustuję
            jednak w ranach szarpanych wzdłuz włókien mięśniowych, omijających naczynia
            krwionośne.
            Chodzi o to, żeby kazdy miał wybór i miał to co lubiwink
          • bamboo Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 20:41
            Nie chce mi się z Tobą na ten temat dyskutować. Natomiast szanuję Twoje zdanie.
            pozdrawiam
            • bamboo Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 04.03.06, 20:42
              powyższe było oczywiście do neonatus51.
              miłego wieczoru smile
        • halszkabronstein Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 05.03.06, 00:53
          Rozumiem . Jednak wiesz , balonik nie zawsze jest w stanie pomóc , w końcu
          rozciąga pochwe , ale czasem różnie to bywa - może i tak peknac bo dziecko
          bedzie duże czy coś . Gwarancji 100% nie ma . Ja sie nie boje interwencji
          chirurgicznej a wrecz przeciwnie . Dobija mnie ta cała fizjologia powodu i
          pragne urodzić przez cc . Każdy powinien rodzić jak uważa bo stresy, leki i
          obawy w ciazy np o dziecko nie są wskazane . W końcu to jego ciało i on
          poniesie konsekwencje swoich wyborów , no nie ?
          • felicja666 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 10.03.06, 22:06

            hej słuchajcie a znalazłyściejakies polskie linki o wypowiedziach lekarzy na
            temat epi?ciekawe czy są jakieś statystyki...chyba nikt za bardzo sie tym nie
            interesuje,mój facet nawet o tym nie słyszał a jest lekarzem...pozdrosmile
            • natalka691 Re: Do dziewczyn, które używały balonika epi-no.. 02.04.06, 13:44
              No i przysłali mi epi-no, firma kurierska do rąk własnych. Niemcy okazali
              szczyt zaufania wobec mnie. Płace przelewem bankowym, termin płatności dali w
              ciągu 30 dni od daty otrzymania epi, ale zapłace juz jutro. Będzie mnie to
              razem z kosztami przesyłki kosztowało 320 zł. Czyli mozna to bez problemów
              kupic.

              Pisałam na następujący e-mail: info@tecsana.de albo i.giani@tecsana.de (szef
              marketingu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka