Dodaj do ulubionych

Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był?

14.12.05, 14:30
Niestety trudno mi znaleźć jakiś przewodnik w Polsce o tamtych okolicach tzn.
o Pontianak. Może ktoś z Was tam był i dałby mi kilka rad. Jade w niedzielę
na miesiąc i wdzięczna byłabym za dobre rady lub polecenia obejrzenia czegoś
ciekawego. Piszcie o tym miejscu - Liczę na Was!
Obserwuj wątek
    • s.wawelski Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 14.12.05, 17:51
      Owszem, na Borneo bylem pare lat temu. Niestety Pontianac i jego okolic nie
      znam, gdyz bylem tylko na poludniu - Banjarmasin i Pangkalambuun, skad plynac
      rzeka Kumai mozna dotrzec do rezerwatu Tanjungputing, gdzie spotkalismy sie oko
      w oko z gibbonami i orangutanami, co bylo glownym celem naszej wyprawy. Z tego
      co wczesniej czytalem na temat Pontianac to jego glowna atrakcja sa targi na
      rzece, podobnie jak w Banjarmasin czy innych miastach poludniowo-wschodniej
      Azji.

      Pozdrowienia,

      S.W.
      • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 14.12.05, 18:11
        a jak z malaria i komarami, masz jakies rady, bo na lariam nie mam ochoty.
        • Gość: Katia Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 22:41
          Byłam na Borneo malezyjskim. Na początku brałam Lariam, ale później doszłam do
          wniosku, że nie jest to konieczne. Podobno wyleczenie się z malarii jest mniej
          szkodliwe dla zdrowia niż branie tego leku, ktory jednak ma dość negatywny
          wpływ na organizm (zwlaszcza żołądek). Komarów nie widziałam zbyt dużo, nie
          pocięły mnie. Na wszelki wypadek weź jakiś spray antykomarowy.
          Podobnie w dżungli. Tam jednak na wycieczke trzeba się inaczej ubrać: dlugie
          spodnie, koszula z długim rękawem, skarpetki, zakryte buty. Buty najlepiej
          pryska Baygonem, żeby pijawki nie powchododziły Ci w nogawki. Poza tym, dżunga
          rewelacja. Inna super sprawa to spływ raftingowy, ale tu możliwości masz wiele,
          o różnym stopniu trudności.
          • starypierdola Cos to nie tak. 15.12.05, 04:15
            Jedziesz na miesiac, w jedno miejsce, i nie wiesz co tam bedziesz robic? A
            jakim jezykiem bedziesz sie poslugiwac?

            Bo jak angielskim to przewodnikow nie brakuje.

            W sumie nie ma tam zbyt wiele do zobaczeniz, chyba ze ktos jest ornitologiem
            czy zoologiem, czy jakims botanikiem. Nawet Dayaks sie juz ucywilizowali wiec
            nie musisz sie nartwic ze CI glowe utna i zasusza. Nawet w Balikpapan,
            najwiekszym miescie (East Kalimantan) jest jak w Suwalkach.

            Jesli jedziesz do pracy to po przyjezdzie porozmawiaj z lokalna "expat
            community". Oni Ci poradza najlepiej co i jak. Wynajmij lokalny transport, moze
            na spolke z wspolpracownikami i zwiedz okolice (niestety tylko dzungla!).

            Ale.... na Kalimantan pojedziesz przez Jakarte, albo przez Denpasar, albo
            przez ... To sa miejsca gdzie warto sie na chwile zatrzymac.

            SP

            Hej, smoku! Jak leci??
            • starypierdola Jeszcze o malari.... 15.12.05, 04:24
              ... leczy sie ja tym samym lekarstwem ktore bierze sie aby jej zapobiec.
              Wiekszosc ludzi nie bierze go wiec "zapobiegawczo", ale zaczyna brac przy
              pierwszych objawach (goraczka, mdlosci, itd, itp). Caly problem zeby jak
              najszybciej poznac ze sie ja chwycilo. Tu musisz sie doksztalcic.

              Jak bys brala zapobiegawczo przez miesiac na Kalimantanie plus kilka tygodni po
              tym (tak trzeba) to nie ma sprawy. Ale przy dluzszym braniu, zapobiegawczym,
              mozesz uszkodzic watrobe.

              Gin z tonikiem tez pomaga :)))

              SP

              PS. Jeszcze jedno: koniecznie zaszczep sie na tetanus, yellow fever i inne
              panujace tam choroby (info jest gdzies na Internecie). Zaleznie jakie
              szczepienia, i kiedy je bralas mozesz potrzebowac tylko "booster shots". W
              sumie na wszystkie szczepienia mozesz potrzebowac kilku tygodni wiec nie trac
              czasu.

              Jak tam przyjedziesz i zobaczysz ze ludzie wala kupe do rzeki a kilka metrow
              nizej nabieraja z niej wody do gotowania obiadu dla turystow, albo do mycia
              naczyn, to zrozumiesz czemu.
              • prawdziwyertes pisze sie 'malarii' - przez dwa i 16.12.05, 06:17
                • starypierdola Drogi inteligencie forumowy! 16.12.05, 15:51
                  Seby sie nie powtarzac:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=33510076&a=33594197

                  SP
            • s.wawelski Re: Cos to nie tak. 15.12.05, 07:24
              Czesc SP!

              Jakos leci. Milo mi Cie znowu zobaczyc na forum. Pamietam, ze chyba ostatnio
              mielismy z jakas kolezanka pojechac na Tour de Ecuador, ale sie dziewczyna
              ewidentnie przestraszyla naszego towarzystwa. Juz nawet Borasca tez zglaszala
              chec, a tu sie wszystko rozmylo. Poki co zbieram mysli i porzadkuje materialy
              po ostatniej podrozy i wyczekuje troche wolnego na Boze Narodzenie. A co u
              Ciebie?

              S.W.
              • starypierdola U mnie wszystko pod kontroloa! 15.12.05, 19:05
                Plany na swieta: szafirowe morze z ciepla woda, bialy piasek na plazy, cala
                plaza dla siebie ....

                www.totaltravel.com.au/travel/wa/esperancearea/esperancebay/photos/45745-
                cape-(h)


                Czego i Tobie zycze.

                SP
                • Gość: senin Re: U mnie wszystko pod kontroloa! IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 18.12.05, 05:16
                  tiia, esperance to jest to ;)

                  szafirowo, tropikowo...
                  kogo ty chcesz bujac, stary ?

                  do Cairns sie wybierz, na Cape tribulation, czy inna Mission Beach
                  i wtedy opowiadaj o morzu cieplym tudziez turkusowym

                  Wy pewnie w Perth nie macie pojecia ze swiat nie konczy sie na denmark i
                  Eperance
                  • starypierdola Do Cairns?? 18.12.05, 06:04
                    Nigdy wiecej!!

                    Jak bylem w Port Douglas to mnie jelly fish tak pozarly ze musialem sie przez
                    kilka miesiecy leczyc. Cairns nie lepsze... No chyba ze na rafie; ale tam nie
                    ma abalone!

                    SP
          • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 15.12.05, 09:41
            co to jest Baygon i gdzie to moge kupic?
        • s.wawelski Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 15.12.05, 07:53
          sulanna napisała:

          > a jak z malaria i komarami, masz jakies rady, bo na lariam nie mam ochoty.

          W miedzyczasie juz pare osob Ci odpisalo w sprawie malarii. Zdania lekarzy tez
          sa podzielone w tej materii. Niektorzy specjalisci twierdza, ze poniewaz jest
          wiele odmian wirusa to branie jednego lekarstwa jest malo efektywne a lepiej
          jest przy pierwszych objawach udac sie do lekarza a ten po zbadaniu odmiany
          malarii zastosuje najbrdziej efektywny srodek. Ogolnie rzecz biorac wkraczasz w
          strefe malaryczna i wszelkie srodki ostroznosci sa wskazane. Ja z reguly zawsze
          przed udaniem sie rejon malarii bralem profilaktycznie jakies srodki
          farmakologiczne ( w tej chwili kompletnie nie pamietam nazw tych specyfikow,
          niemniej pamietam, ze ostatnie byly troche halucynogenne i napotkane osoby
          zazywajace to samo lekarstwo tez twierdzily, ze maja bardzo dziwne sny)i dzieki
          bogu nigdy nam sie nic nie przydarzylo. W sumie pierwsza ochrona jest
          zabezpieczenie sie przed komarami czyli odpowiednie srodki, ktorymi rowniez sie
          spryskuje ubranie. Robi sie to przed zalozeniem i najpierw odziez musi
          wyschnac. Ponoc te srodki sa wciaz aktywne nawet po trzech praniach. I owszem
          na spacer po dzungli zalecane sa dlugie spodnie i dlugie rekawy (opalisz sie
          przy innej okazji).

          Ja w sumie bardzo milo wspominam nasza podroz na Borneo. Nie zapominaj, ze jest
          to trzecia co do wielkosci wyspa na swiecie o powierzchni 2 razy wiekszej niz
          Polska i wrazenia z roznych jej stron beda pewnie odmienne. Nie wiem dlaczego
          akurat wybralas Pontianac ale ciekaw jestem Twoich wrazen z tamtad.

          S.W.
          • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 15.12.05, 09:39
            znow jestem na necie. super i wielkie dzieki, ze tak duzo mi piszecie. nie do
            konca niewiem, co tam bede robic. w niemczech kupilam sobie przewodnik goscia,
            ktory tam byl i ciekawie opisuje, lecz b. malo, raczej zachaczyl o inne
            regiony.
            Jesli chodzi o malarie, to o jakis srodkach do spryskiwania odziezy mowicie?
            Chyba nie o zwyklym offie? Ja mam mugge, uzywalam jej w tajlandii w zeszlym
            roku, ale musze powiedziec, ze slabo cos na mnie dziala, bo znajomy nie byl
            prawie wcale pociety przez komary, a ja bardzo, mimo moskitiery jkies male
            komrzyce sie przedostwaly.
            Zaszczepiona jestem z zeszlego roku jeszcze przed tajlandia, wiec spoko - to
            bylo moje szczescie w nieszczesciu, bo bylam poszkodowana przez tsunami i 0
            zakażenia - ale on tym nie teraz mowa.
            A wlasnie, skoro mowa o butach, uwazacie, ze powinnam wziac takie buty, w
            ktorych chodze po gorach, za kostke, czy jakies inne. Juz sandalki wybilam
            sobie z glowy :-)
            • s.wawelski Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 16.12.05, 05:30
              A propos butow, to dzungla dzungli nie rowna. Wzialbym ze soba zarowno wysokie
              buty turystyczne jak i turystyczne sandaly. W Kostaryce po dzungli blotnistej
              chodzilismy w gumowych cholewach, ktore nam dano na miejscu. W Wenezueli
              sandaly byly super bo trzeba bylo czasami przeplywac rzeke wplaw. Poludniowe
              Borneo bylo suche i nasze "pionierki" byly w sam raz.

              S.W.
              • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 16.12.05, 10:04
                sandaly oczywiscie biore i raczej wezme adidasy na grubej podeszwie, b.
                wygodne, bo buty gorskie juz mi zostaly odrazdzone ze wzgledu na wysoka
                wilgotnosc, beda po prostu mokre i ciezkie. na miejscu sie wszystko okaze.
          • starypierdola Masz racje, smoku, to sprawa indywidualna 15.12.05, 18:53
            Strach ma wielkie oczy.

            W Kanadzie moga cie zazrec na smierc niedzwiedzie grizzly.

            W Australii moga Cie zezrec rekiny.

            Na Lombok moga cie zezrec dragony

            W Ameryce moga Cie zastrzelic i obrabowac .....

            Ja tez bylem w roznych diurach, w niektorych nawet mieszkalem po kilka
            miesiecy / lat, zadnych anty-malarycznych lekow nigdy nie bralem, i nic mi sie
            nie stalo.

            Ale bylem przygotowany na wypadek gdyby sie cos stalo.

            No i ten gin & tonic: uzywam (-lem) regularnie.

            SP
            • prawdziwyertes [...] 16.12.05, 06:11
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: maharani1 Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: 220.224.15.* 15.12.05, 19:49
      o tym kawalku kalimantanu nie ma wiele informacji, bo to zadupie. glownie
      jakies kopalnie, lyse polacie po wyrebie drzew na eksport, a reszta to, jak
      pisze sp, dzungla. infrastruktura jest prawie zadna, a jesli chodzi o picie
      mocniejszych trunkow to oficjalnie sa zabronione, co nie znaczy, ze
      niedostepne. w knajpach podaja napoje procentowe w butelkach po coca-coli:)- to
      z relacji znajomego, ktore tam robi biznes.
      ja znam dobrze malezyjska czesc borneo. w czasie jednego z pobytow bylam w long
      house i to prawdziwym, a nie takim wytypowanym dla turystow - szokujaco-
      smieszne przezycie. jesli bedziesz miala okazje to zobaczyc, to koniecznie
      skorzystaj, bo dajakowie tez zyja w tym stylu.

      mieszkam w 'malarycznym' miejscu i co troche w lokalnej gazecie pojawiaja sie
      wzmianki o zachorowaniach, ale co robic, nie mozna brac lekow stale. malaria
      zreszta nie jest najgorsza. oprocz tego komary roznosza dengue fever [i tu
      tylko lut szczescia moze pomoc], japanise encephalitis i mnostwo innych
      groznych dla zycia chorob, o ktorych media nie trabia, bo sa sporadyczne, wiec
      nie chca odstraszac turystow. o innych insektach utrudniajacych zycie pisac nie
      bede, bo to nie ten temat.
      pzdr:))))
      • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 16.12.05, 10:01
        mowisz, ze pontianak jest tak wyciete i jakies kopalnie? W niemieckim
        przewodniku, ktory mam nie ma na ten temat wzmianki, za to jest o wyprawie w
        gore rzeki i o mozliwosci przejscia dzungli w 30 dni. tego czasu nie mam, ale z
        pewnoscia bede chciala dotrzec jak najglebiej, aby poczuc te prawdziwa jeszcze
        ostala nature.
        Myslalam tez o pozniejszym zwidzaniu czesci malezyjsckiej, ale cos mi robia
        problemy z powrotem do indonezji z wiza. ambasada jeszcze tego nie wyjasnila.
        Ktos sie juz tamtety przeprawial tzn autobusem lub jakos inaczej do Pontianac -
        stamtad mam samolot do Jakarty.
        • Gość: maharani1 Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: 220.224.21.* 16.12.05, 19:48
          maja tam kopalnie zlota (ponoc jest tanie), kamieni szlachetnych i jakichs
          surowcow. pojedziesz, to zweryfikujesz te informacje:)) dzungli sie jeszcze
          dosyc ostalo...
          wize pewnie masz jednorazowa, dlatego.
          w indonezji ostatni raz bylam rok temu, wtedy akurat wprowadzono przepis, ze
          polacy moga otrzymac wize na lotniskach i na niektorych przejsciach
          granicznych. po przyjezdzie dowiedz sie, ktore to przejscia [choc konsulat w pl
          powinien ci takiej informacji wczesniej udzielic] i wtedy w malezji mozesz
          dostac kolejna wize. tyle tylko, ze to troche czasu i forsy kosztuje... poza
          tym nie wiem, czy na borneo maja konsulat... eee, to za skomplikowane, zrob
          nastepna wyprawe do malezyjskiej czesci, bo naprawde warto.
          pzdr., milego pobytu:)))
      • Gość: Indiana Jones Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: 219.93.17.* 17.12.05, 05:54
        witam,
        Ja lece do Kuchingu na 3 dni w przyszla sobote...po zwiedzac kilka ciekawszych
        miejsc a potem do Kambodzy 27ego grudnia...

        masz jakies plany przejazdu przez Kuching (Borneo, East Malayasia)...

        no nic pozdrawiam z Kuala Lumpur,
        R

        PS. moj email: makul74@yahoo.com
        • sulanna Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 17.12.05, 14:08
          chcialabym, ale sa problemy z powrotem do indonezji przez pontianak, wiec
          najpierw sie dowiem na miejscu, bo nietstety ale ambasada indoenzji w w-wie nie
          moze sie jakos tego dowiedziec :-(
          ale pewnie w nast. sobote nie bedzie mnie tam, zycze jednak milego pobytu.
          Tylko 3 dni?
          • Gość: Indiana Jones Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: 219.93.17.* 19.12.05, 06:46
            tak...niestety tylko 3 dni bowiem na stale mieszkam w Kuala Lumpur...i nie mam
            za duzo czasu na podroze. Jednakze serdecznie zapraszam do wizytowania
            Malezji...fajne miejsce i mozna sie ciekawie wyluzowac.
            Jestem tutaj ponad 5 latek....

            narka,

            Raf
            • lantak Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? 24.12.05, 13:15
              witaj Indiana, bede mial sprawy Malezji , podaj mi kontakt do siebie
              • Gość: Indiana Jones Re: Jadę do Indonezji na Borneo - ktoś tam był? IP: 219.95.139.* 26.12.05, 12:46
                witka,
                pozdrawiam z Borneo...jutro lece przez kuala lumpur do Kambodzy...gdzie spedze
                Nowy Roczek:). Wszystkiego Najlepszego!
                pozdro,
                R
                ps. moj email: makul74@yahoo.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka