Dodaj do ulubionych

kupowanie domu -kolejnosc wydarzen

23.04.06, 21:20
jestem na etapie 'przyglądania się ofertom'. mam wstępny szacunek mortgage
zrobony na 'hipotetyczną' kwotę jaka chciałabym wydać na dom (zorientowałam
sie w cenach nieruchomosci w okolicy). wiem, ze trzeba pozbierac kilka(nascie)
ofert mortgage'owych, zeby wybrac najlepszą oferte. ale teraz zastanawiam
sie, czy mortgage'u udziela sie na konkretny dom? a jesli tak - to czy na
dokładną cenę domu, czy mozna doliczyc koszty wyposazenia?
czy mogę szukać w kilku agencjach, czy jak (niekiedy) w poslce - jak juz
podpiszę umowę, to nie moge isc do konkurencji?
czy agencja odpowei mi na nurtujące mnie pytanie: czy to dobra dzielnica (w
sensie np spokoju czy bezpieczenstwa)? i tak zamierzam zapytac policjantów
przy najblizszej okazji (wspołpracuje z policją, więc mam nadzieje, ze taka
okazja pojawi sie wczesniej czy pozniej), ale policja ma tylko statystyki
przestępstw, ale czy bezcennego swietego spokoju? a moze macie jakeis swoje
metody sprawdzania, czy sąsiedztwo niekłopotliwe?
wydaje mi sie, ze ludzie rzadko wyprowadzają sie zabierając wyposazenie
kuchni (moze poza sprzetami agd) - czy dobrze mi sie wydaje? czy musze do
kosztów wyposazenia domu doliczyc zabudowę i wyposazenie kuchni?
z góry dziękuje za wypowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 23.04.06, 21:35
      formaprzetrwalnikowa napisała:

      a moze macie jakeis swoje
      > metody sprawdzania, czy sąsiedztwo niekłopotliwe?
      >
      Odpowiem Ci tylko na tę częśc Twojego postu. Mój brat, gdy zdecydował się na
      kilka domów, po prostu kilka razy tam pojechał i wieczorami (szczególnie)
      przechadzał się po ulicy. Dzieki temu zauważył, ze jeden z domów jest połozony
      blisko bardzo ruchliwej i hałaśliwej ulicy, na dodatek, gdzie
      mieszkają "nieciekawi" ludzie, a wcześniej nic na to nie wskazywało.
      Chodząc sobie tak po oklicy, mozesz napotkać sąsiadów i z nimi pogadać.
    • basiak6 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 23.04.06, 22:40
      To zalezy, czasem mozna sie dogadac ze np zaplaci sie troche mniej, a
      wlasciciele zabiora meble albo na odwrot. My zaplacilismy ciut wiecej aby
      zostawili fajna kanape. Im sie oplacalo bo i tak kupowali nowy zestaw do nowego
      domu.
      Oczywiscie warto sie targowac o cene, i pierwsza offer jaka sie robi, zrobic na
      nizsza sume nic sprzedajacy chca. Potem przez agentow mozna sie dogadywac co do
      szczegolow czyli co zostaje w domu a co nie.
      Kupujac pierwszy dom zbilismy cene o £5,000, do tego zostawili sprzet kuchenny
      typu lodowka (kuchnia zwykle zostaje). W drugim domu zbilismy tez troche, ale i
      tak potem poszlo w gore ze wzgledu na te kanape;-)
      • formaprzetrwalnikowa Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 23.04.06, 22:49
        kanapa musiała byc naprawde fajna :)
      • pati.zop78 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 12:58
        basiak6 napisała:

        >kuchnia zwykle zostaje

        wlasnie chyba zwykle nie. nam nie zostawili. za to zastalismy meble w sypialni w
        calkiem dobrym stanie, ktorych nie bylo w umowie.
        • pati.zop78 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 13:06
          mialam na mysli kuchenke do gotowania. meble to chyba zwykle sie zostawia.

          tak przy okazji. przypadek z Polski. moja sasiadka sprzedawala dom i gdy sie
          wyprowadzala zabrala doslownie wszystko, co tylko mogla (lacznie z wanna i
          meblami kuchennymi). nowi wlasciciele niezle sie zdziwili jak zastal pusty dom.
          nie zwrocili uwagi ze umowa nawet nie wspominala o wyposarzeniu.
      • princessjobaggy Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 25.04.06, 14:08
        My tez zbilismy cene wyjsciowa i oprocz tego wynegocjowalismy lodowke,
        kuchenke, kanape i pare innych drobiazgow. W sprawie kuchenki musielismy
        negocjowac, wiec nie zawsze zostaje.
    • messier31 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 23.04.06, 22:54
      formaprzetrwalnikowa napisała:


      > ale teraz zastanawiam
      > sie, czy mortgage'u udziela sie na konkretny dom?

      Tak. No chyba, ze sa jakies kruczki o ktorych nie wiem. Normalnie to starasz
      sie o mortgage na dany dom, bank czy firma ktora Ci go udziela mowi, ze Ci ten
      morgage da ale zanim to zrobia to przyjda zrobic 'valuation', zeby sprawdic czy
      dom jest faktycznie tyle warty zanim podejma ostateczna decyzje.

      > a jesli tak - to czy na
      > dokładną cenę domu, czy mozna doliczyc koszty wyposazenia?

      Nigdy nie spotkalam sie z tym zeby dali tez na wyposazenie tylko raczej na dom
      ale pewnie bank da Ci chetnie kredyt przy okazji :-)

      > czy mogę szukać w kilku agencjach, czy jak (niekiedy) w poslce - jak juz
      > podpiszę umowę, to nie moge isc do konkurencji?

      Tego nie wiem bo nigdy sie nie wycofywalismy po podpisaniu umowy ale najlepiej
      sie upewnic przy podpisywaniu kontraktu jakie bylyby konsekwencje. Mortgage w
      przyszlosci zawsze mozna zamienic na inny. Zwroc uwage na tzw. early repayment
      penalty bo jak np chcialabys przeniesc mortgage do innego banku za jakis czas
      to musialabys placic kare jesli 'early repayment penalty' obowiazuje (z reguly
      jest to kwota ok 500-600 funtow).

      > czy agencja odpowei mi na nurtujące mnie pytanie: czy to dobra dzielnica (w
      > sensie np spokoju czy bezpieczenstwa)? i tak zamierzam zapytac policjantów
      > przy najblizszej okazji (wspołpracuje z policją, więc mam nadzieje, ze taka
      > okazja pojawi sie wczesniej czy pozniej), ale policja ma tylko statystyki
      > przestępstw, ale czy bezcennego swietego spokoju? a moze macie jakeis swoje
      > metody sprawdzania, czy sąsiedztwo niekłopotliwe?

      Agentom nie wierz :-) Oni tylko chca sprzedac i powiedza Ci ze jest 'not too
      bad' albo jesli dzielnica jest zla powiedza ze nie wiedza. Juz chyba lepiej
      spytac sie tych policjantow albo popytac sie ludzi w pracy co mysla o tej
      czesci miasta bo lokalni beda wiedziec najlepiej i prawdopodobnie beda bardziej
      szczerzy niz urzednicy.

      A tutaj ku przestrodze do przeczytania na co zwrocic uwage i o co sie pytac
      kupujac dom tak zeby nie wpakowac sie w tarapaty:
      www.nfh.org.uk/resources/Articles/moving_tips/index.php
      My mamy takich 'neighbours from hell' i nikomu takowych nie zycze. Nasza
      dzielnica wydawala sie bardzo ladna i spokojna, i tak faktycznie jest poza
      wlasnie naszymi sasiadami. Jak sie bede znowu przeprowadzala to wynajme
      detektywa zeby sie upewnic ze nikt nie zamieni mojego zycia w pieklo, czego i
      Tobie zycze!

    • kash0303 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 00:41

      > czy mogę szukać w kilku agencjach, czy jak (niekiedy) w poslce - jak juz
      > podpiszę umowę, to nie moge isc do konkurencji?

      Ale przeciez umowe podpisujesz dopiero jak sie zdecydujesz na konkretny dom, a
      nie jak szukasz (tzn. nie musisz sie wiazac z jedna agencja na szukanie).

      My jak kupowalismy dom to spisalismy taka nasza 'wish list' (przepraszam
      purystow jezykowych) i taka liste zostawilismy we wszystkich pobliskich
      agencjach. Jak mieli cos, co nam odpowiadalo to do nas dzwonili i wtedy
      jezdzilismy ogladac.

      > czy agencja odpowei mi na nurtujące mnie pytanie: czy to dobra dzielnica (w
      > sensie np spokoju czy bezpieczenstwa)? i tak zamierzam zapytac policjantów
      > przy najblizszej okazji (wspołpracuje z policją, więc mam nadzieje, ze taka
      > okazja pojawi sie wczesniej czy pozniej), ale policja ma tylko statystyki
      > przestępstw, ale czy bezcennego swietego spokoju? a moze macie jakeis swoje
      > metody sprawdzania, czy sąsiedztwo niekłopotliwe?

      Ten pomysl natalii z rozejrzeniem sie po okolicy w roznych porach dnia jest jak
      najbardziej polecany. My w sumie znalismy mniej wiecej okolice do ktorej sie
      przeprowadzalismy, ale i tak taki lokalny rekonesans nie zaszkodzi. Mozna tez
      zagadnac ludzi na ulicy (moj maz tak robil).

      No i jak juz obejrzysz kilka(nascie) ofert to bedziesz miala jako taki obraz co
      Ci sie podoba, a co nie z tego co jest na rynku. Warto tez poprosic o ponowne
      ogledziny jesli Ci sie jakis domek spodoba. W sumie bedzie to najwiekszy zakup
      w Twoim zyciu, wiec nie ma co pochopnie sie decydowac.

      > wydaje mi sie, ze ludzie rzadko wyprowadzają sie zabierając wyposazenie
      > kuchni (moze poza sprzetami agd) - czy dobrze mi sie wydaje? czy musze do
      > kosztów wyposazenia domu doliczyc zabudowę i wyposazenie kuchni?

      Kuchnia raczej zostaje, ale wszystko jest sprawa indywidualna, wiec zawsze
      lepiej wczesniej sie zapytac (czytalam o przypadku, gdzie ludzie wprowadzili
      sie do nowego domu, a tam wszystko bylo ogolocone przez poprzedniego
      wlasciciela - ale to chyba sporadycznie sie zdarza).

      Nam poprzedni wlasciciel zostawil pralke, kuchenke i kilka mebli za symboliczna
      sume (wyprowadzal sie za granice i taniej mu bylo nam to zostawic niz
      organizowac wywoz) - tak ze jeszcze raz - wszystko zalezy od indywidualnego
      przypadku;)))

      Owocnych poszukiwan !!!
    • izabelski Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 01:34
      mysmy w jednej okolicy po prostu weszli do pubu i po kupieniu piwa zaczeli
      wypytywac landlorda o lokalna spolecznosc
      ciesze sie ze nas ostrzegl i nie kupilismy tam tego domu :-))

      ☺ I am too blessed to be stressed and too anointed to be disappointed
      Geniusze widza swiat z innego punktu widzenia niz pozostali ludzie i na tym polega ich tragedia.
      • dariazv Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 01:42
        Gdy kupowalismy mieszkanie zapewniano nas ze to spokojna dzielnica.Juz po paru
        tygodniach skradziono nam rower a niedawno wlamano sie do dwoch mieszkan (po
        rza kolejny jak sie okazalo).Policjant powiedzial nam ze to ich czarny punkt
        jezeli chodzi o wlamania w tej okolicy.No i super... a wszyscy nas zapewniali
        ze jest tak bezpiecznie.Mysle ze nalezy samemu zrobic jakies rozeznanie i nie
        bazowac na opinii agencji czy obecnego wlasciciela bo im zawsze zalezy zeby
        sprzedac mieszkanie jak najszybciej.

      • eballieu Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 10:25
        Pewne rzeczy wypatrzycie od razu. A na pewno to co wam w zewnetrznych cechach
        okolicy nie bedzie odpowiadac.
        Ja mam tylko doswiadczenie z wynajmem.
        Ale zanim przeprowadzilismy sie z Londynu na wies, dosc specyficzna, bo to
        region robotniczy w Essex, to sporo czasu nam zajelo znalezienie czegos, co by
        nam odpowiadalo. My szukalismy pod jednym kontem - ma byc krocej do pracy meza,
        czyli mniej niz dotychczasowe 40 minut jazdy autem. Maz znal te okolice ciut
        lepiej niz ja i straszliwie nie chcial tu mieszkac;-) Wolal dojezdzanie z
        Londynu do pracy, niz okolice Basildon
        Przypadek zrzadzil, ze sie udalo. Ale jak juz znalezlismy dom, do ktorego
        moglismy sie przeprowadzic, to tak jak Izabelski poszlismy do pub'u. Po dwoch
        godzinach wiedzielismy wszystko, a na pewno duzo. I znalismy wady domu, nowego,
        ktory wlascicel usilowal sprzedac przez 3 lata. Ze jestesmy tu tylko na rok,
        gora poltora, to nam te wady nie przeszkadzaly. Ale wam taki rekonesans moze
        powiedziec ciut wiecej.
        Ale do lokalnej knajpy to i ja bym poszla.
        Zanim jednak byl pub i spacery po okolicy, do ktorej planowalismy sie
        przeprowadzic, to byl gruntowny wywiad wsrod ludzi z pracy u meza. Bo to oni
        mieszkaja tam od lat. Fachowcy od relokacji nienawidzili Essex i jedyne miejsce
        na wsi w jakim chcieli nas w Essex umiescic bylo 50 minut drogi od pracy meza.
        Dla nas to byl bezsens.
        W pracy u meza powiedzieli gdzie mozemy szukac, a jakie okolice omijac.
        Postawilabym w pierwszej kolejce na rozmowy z kolegami/kolezankami z pracy.
        Gdzie warto zamieszkac:-)
        Pozniej wycieczki do tych miejsc, spacery, odwiedzanie tam tych miejsc, z
        ktorych lubicie w wolnym czasie korzystac.
        I jesli beda rzadzic przypadki, to niech beda jak najbardziej szczesliwe.

    • greentea2 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 13:32
      Ja wlasnie sprzedaje mieszkanie, kuchnia oczywiscie zostaje, tak jest najczesciej. Zabralam tylko moja
      ukochana pralke. Zostaly tez rolety na oknach i za symboliczne pieniadze kanapa i dwa fotele. Co do
      wyposazenia to sie po prostu szczegolowo ustala przed podpisaniem kontraktu. Wszystkie wbudowane
      szafy chyba tez musza zostac.
      • tintaja Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 17:17
        My gdy kupowalismy mieszkanie dostalismy od poprzednich wlascicieli w spadku kuchnie razem z
        kuchenka i lodowka (wzieli zmywarke i pralke, ale wczesniej zapytali sie czy nie chcielisbysmy ich odkupic
        za symboliczna cene). wszystkie wbudowane szafy i szafeczki, zaslony i zaluzje, lampy przymocowane do
        scian i niektore wiszace tez, wszystkie meble ogrodowe i rzeczy do pielegnacji ogrodu typu kosiarka i
        rzeczy do uprawy i kwiatki doniczkowe domowe, co bylo milym dodatkiem :)
        • konstruktorka1 Re: kupowanie domu -kolejnosc wydarzen 24.04.06, 18:16
          Ja mam taktyke na wynajem domu ktory chce kupic
          Upatrzylam taki od kiedy przyjechalismy. Wynajelismy go a teraz po okresie
          probnym kupujemy. Sasiedzi sa boscy.
          Taktyka moze byc jednak ryzykowna bo czasami landlord wykorzystuje i chce
          wiecej. Kolega z biura sie nacial bo landlord chcial wiecej niz dom byl
          wyceniony. My jestesmy w trakcie kupowania zbilismy kwote o 11% od wyceny
          agencyjnej - trzymajcie kcuiki :). Teraz papierologia stosowana
          Pytalam w agencji co zostaje i to zalezy chyba wylacznie od ustalenia z
          wlascicielem tak czy siak najlpeiej wszystko miec na papierze
          Pozdrawiam
          Ewa
          • kama67 Kilka porad 25.04.06, 11:01
            Moze przyda sie ten link (zwlaszcza zakladka How To Guides)
            www.themovechannel.com/howto/find/
            • formaprzetrwalnikowa Re: Kilka porad 25.04.06, 12:03
              bardzo serdecznie wszystkim wypowiadajacym sie dziekuje :))
              juz zaczelam meczyc kolegow z pracy, zeby podpowiedzili mi jakich miejsc unikac
              a w jakich fajnie sie meiszka
              :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka