Dodaj do ulubionych

Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń

11.06.06, 13:19
1. Wszechobecny brud.
2. Chamstwo Grekow.
3. Drozyzna.
4. Nuda.
5. Burdele nazywaja sie tam kabarety.
6. Powszechne zlodziejstwo.
7. Brudne, zasmiecone plaze.
8. Brak transportu publicznego.
9. Taksowki drogie i brudne, kierowcy zas na ogol nieuczciwi i nie znaja
wyspy poza swa rodzima wioska.
10. Policja i celnicy sa wrecz chamscy dla cudzoziemcow (xenos).
Obserwuj wątek
    • janosik6 [...] 12.06.06, 21:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kagan [...] IP: 81.21.36.* 13.06.06, 14:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • amigo50 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 13.06.06, 00:01
      Ogarnęła Cię chyba jakaś fobia i zioniesz niechęcią, żeby nie powiedzieć, że
      nienawiścią. Ponieważ każdy ma prawo zabrać głos na tym forum, to z tego prawa
      skorzystałeś, aże Twój głos jest skrajnie odmienny od innych głosów to już inny
      temat. Wygląda na to, że wszyscy inni są chorzy umysłowo a jedynie Ty masz
      chłodne spojrzenie na sprawę.
      Ponieważ i ja zdążyłem trochę Cypr Południowy poznać, więc skorzystam z
      przysługującego mi prawa ustosunkowania się do bzdur, które wypisujesz

      > 1. Wszechobecny brud.
      Pewnie, że można znaleźć miejsca na świecie gdzie jest czyściej, ale nie
      powiedziałbym, że jest tam brudniej niż w Polsce. Skoro tak, to nie miałbym
      czelności krytykować innych za to co unas wypada gorzej

      > 2. Chamstwo Grekow.
      Rozumiem, że masz na myśli Cypryjczyków, ale też nie potwierdzam Twojej opinii.
      Wytłumacz mi jak to jest, że ja nie spotkałem się jak dotychczas ani raz z
      przejawem chamstwa ze strony Cypryjczyków czy Greków a nie pomylę się raczej
      jeśli powiem, że spełniłem z nimi więcej czasu niż Ty. Może to chodzi o to, że
      jak Ty do nich, tak oni do Ciebie?

      > 3. Drozyzna.
      Fakt, Cypr jest krajem drogim, zwłaszcza dla nas, ale nie on jeden i dlatego z
      bólem, ale wysupłujemy te nasze ciężko zarobione złotówki i jedziemy w różne
      strony świata po to, aby zobaczyć kolejny jego kawałek. Lepsze to niż spędzenie
      urlopu w domu, co byłoby chyba rozwiązaniem najtańszym.

      > 4. Nuda.
      To zależy tylko od Ciebie jak sobie zorganizujesz wolny czas, rozrywkę it.
      Jeżeli o to masz pretensje do Cypryjczyków, to wystawiasz świadectwo tylko
      sobie!

      > 5. Burdele nazywaja sie tam kabarety.
      I co Cię drażni? To, że są tam burdele czy to, że nazywają się kabarety?
      Nie mam takiego problemu, bo po burdelach nie chodzę. Nie muszę. Jak ktoś musi,
      to może rzeczywiście ma problem. Czyżbyś był zdolny do pewnych rzeczy jedynie w
      czymś co nazywa się burdel, a jeżeli nazywa się kabaret to już nie?

      > 6. Powszechne zlodziejstwo.
      Nikt mi jeszcze nic nie ukradł ani na Cyprze, ani w Grecji.
      Na Cyprze drażniło mnie to, że czasami zastawałem drzwi nie zamknięte na klucz,
      bo pani sprzątaczka ich nie zamknęła. Kiedy spytałem o to w recepcji i
      sprzątaczkę usłyszałem w obu przypadkach przepraszającą odpowiedź wraz ze
      stwierdzeniem, że oni mają tutaj taki nawyk, bo tutaj nic nikomu nie ginie.
      Czyżbyśmy to my zawlekli tam złodziejskie zachowania (naturalnie wspólni z
      naszymi sąsiadami ze wschodu, których jest tam wystarczająco dużo).
      Podobnie w Grecji. Faktem jest, że wychodząc z jachtu zamykałem go i może
      dlatego nic mi nie zginęło, ale nie daje mi to podstawy nawet do stwierdzenia,
      że tam kradną. Faktem jest również, że Grek, od ktorego czarteruję jachty od
      wielu już lat zwraca mi od pewnego czasu uwagę, na to żebym silnik przyczepny
      zdejmował z relingu na rufie kiedy schodzimy z jachtu. Wcześniej tego nie było.
      Stosuję się do tych zaleceń i znów może dlatego jeszcze silnika mi nikt nie
      ukradł. Myślisz, że te kradzieże to zasługa Greków? O ile wiem to oni na nasze
      Mazury nie jeżdżą a zasięgnij języka co tam się dzieje w sprawach kradzieży
      silnika.

      > 7. Brudne, zasmiecone plaze.
      Plaże na południowej części Cypru są mało sympatyczne, piaszczyste należą do
      rzadkości i są zdecydowanie przereklamowane. To prawda! Nie określiłbym jednak,
      że są plażami brudnymi. Kolor piasku jest jakiś szary i na mnie sprawia
      wrażenie "zmęczonego", ale są one regularnie i często wygrabione i nawet pety z
      piasku są dość starannie wybierane.

      > 8. Brak transportu publicznego.
      Bez problemów poruszałem się po Cyprze tamtejszymi autobusami. Pewnie, że
      czasami na autobus trzeba poczekać albo jest o innej porze niż chciałbyś żeby
      był. Zawsze jednak bez problemów radziłem sobie z uzyskaniem informacji jak i
      kiedy można dojechać do miejsca, do którego dojechać chciałem.
      A może chodzi Ci o to, że te linie obsługują prywatne firmy a nie państwowe?

      > 9. Taksowki drogie i brudne, kierowcy zas na ogol nieuczciwi i nie znaja
      > wyspy poza swa rodzima wioska.
      Na Cyprze korzystałem z taksówki dwukrotnie. Raz w Larnace i raz pomiędzy
      Yeroskipos a Pafos. Pewnie, że wolałbym żeby były tańsze, ale to nie tylko na
      Cyprze tak jest. Jechałeś kiedyś taksówką w Niemczech? Może lepiej nie próbuj.
      Taksówkarze na Cyprze, w obu przypadkach bez problemów przewieźli mnie na
      żądane miejsce, w taksówkach było czyściuteńko, działała klima.

      > 10. Policja i celnicy sa wrecz chamscy dla cudzoziemcow (xenos).
      Nie wiem jakie mialeś powody do kontaktów z policją. Czyżby chodziło o
      skuterek? Ja takiego kontaktu nie miałem, bo nie miałem potrzeby natomiast mój
      kontakt z policją i ochroną portu jachtowego w Larnace był więcej niż
      sympatyczny, z własnej woli i inicjatywy panowie załatwili mi pewien dość
      klopotliwy temat i uzyskałem od nich wiele cennych informacji o rzeczach, o
      których nawet mi się nie śniło, że mogą być problemem.
      Celników nie kojarzę ani z Cypru, ani z Grecji, co może świadczyć jedynie o
      tym, że czynności, które do nich należały wykonali "bezboleśnie".

      W tej sytuacji, będąc na Twoim miejscu, spróbowałbym jednak zastanowić się i
      pomyśleć: "a może to we mnie jest coś nie tak?"
      • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 81.21.36.* 13.06.06, 14:45
        amigo50 napisał: Ogarnęła Cię chyba jakaś fobia i zioniesz niechęcią, żeby nie
        powiedzieć, że nienawiścią. Ponieważ każdy ma prawo zabrać głos na tym forum,
        to z tego prawa skorzystałeś, aże Twój głos jest skrajnie odmienny od innych
        głosów to już inny temat. Wygląda na to, że wszyscy inni są chorzy umysłowo a
        jedynie Ty masz chłodne spojrzenie na sprawę.
        - Twoja opinia. Obawiam sie, ze finansowana przez rzad Poludniowego Cypru...

        A: Ponieważ i ja zdążyłem trochę Cypr Południowy poznać, więc skorzystam z
        przysługującego mi prawa ustosunkowania się do bzdur, które wypisujesz
        1. Wszechobecny brud.
        Pewnie, że można znaleźć miejsca na świecie gdzie jest czyściej, ale nie
        powiedziałbym, że jest tam brudniej niż w Polsce. Skoro tak, to nie miałbym
        czelności krytykować innych za to co unas wypada gorzej
        K: Czyzby? W Polsce nie spotyka sie w miastach takich dzikich wysypisk smieci
        jak na greckiej czesci Cypru. Grecy nie znaja nawet segregacji smieci. No coz:
        Cypr to Azja, a Grecy, po stuleciach tureckiej niewoli sa dzis bardziej
        Azjatami niz Europejczykami.
        2. Chamstwo Grekow.
        Rozumiem, że masz na myśli Cypryjczyków, ale też nie potwierdzam Twojej opinii.
        Wytłumacz mi jak to jest, że ja nie spotkałem się jak dotychczas ani raz z
        przejawem chamstwa ze strony Cypryjczyków czy Greków a nie pomylę się raczej
        jeśli powiem, że spełniłem z nimi więcej czasu niż Ty. Może to chodzi o to, że
        jak Ty do nich, tak oni do Ciebie?
        - Jako turysta nocujacy tylko w najlepszych hotelach nie poznales wcale Cypru
        Poludniowego... Gdybys tam popracowal rok, tak jak ja, to mial byc prawo zabrac
        glos na ten temat.
        3. Drozyzna.
        Fakt, Cypr jest krajem drogim, zwłaszcza dla nas, ale nie on jeden i dlatego z
        bólem, ale wysupłujemy te nasze ciężko zarobione złotówki i jedziemy w różne
        strony świata po to, aby zobaczyć kolejny jego kawałek. Lepsze to niż spędzenie
        urlopu w domu, co byłoby chyba rozwiązaniem najtańszym.
        K: Ja tu pracuje, wiec wiem, ze jest to kraj niskich plac i wysokich cen.
        4. Nuda.
        To zależy tylko od Ciebie jak sobie zorganizujesz wolny czas, rozrywkę it.
        Jeżeli o to masz pretensje do Cypryjczyków, to wystawiasz świadectwo tylko
        sobie!
        K: Jak mam sobie ten czas organizowac, jesli z rozywek jest tu tylko kino (ile
        mozna tam chodzic) i tzw. kabarety (ktoe omijam szerokim lukiem)?
        5. Burdele nazywaja sie tam kabarety.
        I co Cię drażni? To, że są tam burdele czy to, że nazywają się kabarety?
        - Ta Orwellowska terminologia. Dla mnie kabaret to ZIELONA GES, DUDEK, a nie
        burdel...
        A: Nie mam takiego problemu, bo po burdelach nie chodzę. Nie muszę. Jak ktoś
        musi, to może rzeczywiście ma problem. Czyżbyś był zdolny do pewnych rzeczy
        jedynie w czymś co nazywa się burdel, a jeżeli nazywa się kabaret to już nie?
        K: Schodzisz na niski poziom ataku ad personam!
        6. Powszechne zlodziejstwo.
        A: Nikt mi jeszcze nic nie ukradł ani na Cyprze, ani w Grecji.
        K: To niczego nie dowodzi. Slyszales o faalacy of composition?
        A: Na Cyprze drażniło mnie to, że czasami zastawałem drzwi nie zamknięte na
        klucz, bo pani sprzątaczka ich nie zamknęła. Kiedy spytałem o to w recepcji i
        sprzątaczkę usłyszałem w obu przypadkach przepraszającą odpowiedź wraz ze
        stwierdzeniem, że oni mają tutaj taki nawyk, bo tutaj nic nikomu nie ginie.
        K: Mnie tez takie bajki opowiadano. Prawda jest taka, ze nie zamykaja drzwi
        tylko z lenistwa!
        A: Czyżbyśmy to my zawlekli tam złodziejskie zachowania (naturalnie wspólni z
        naszymi sąsiadami ze wschodu, których jest tam wystarczająco dużo).
        K: Znow opluwasz Polske i Polakow? Kto ci za to placi?
        A: Podobnie w Grecji. Faktem jest, że wychodząc z jachtu zamykałem go i może
        dlatego nic mi nie zginęło, ale nie daje mi to podstawy nawet do stwierdzenia,
        że tam kradną. Faktem jest również, że Grek, od ktorego czarteruję jachty od
        wielu już lat zwraca mi od pewnego czasu uwagę, na to żebym silnik przyczepny
        zdejmował z relingu na rufie kiedy schodzimy z jachtu. Wcześniej tego nie było.
        K: Wczesniej nie mieli silnikow...
        A: Stosuję się do tych zaleceń i znów może dlatego jeszcze silnika mi nikt nie
        ukradł. Myślisz, że te kradzieże to zasługa Greków? O ile wiem to oni na nasze
        Mazury nie jeżdżą a zasięgnij języka co tam się dzieje w sprawach kradzieży
        silnika.
        K: To jest forum o Grecji i Cyprze, nie o Mazurach!
        7. Brudne, zasmiecone plaze.
        Plaże na południowej części Cypru są mało sympatyczne, piaszczyste należą do
        rzadkości i są zdecydowanie przereklamowane. To prawda! Nie określiłbym jednak,
        że są plażami brudnymi. Kolor piasku jest jakiś szary i na mnie sprawia
        wrażenie "zmęczonego", ale są one regularnie i często wygrabione i nawet pety z
        piasku są dość starannie wybierane.
        K: Tak, sa wybierane raz dziennie. Wiec w poludnie sa juz ich stosy, bo tubylcy
        rzucaja pety gdzie sie da...
        8. Brak transportu publicznego.
        Bez problemów poruszałem się po Cyprze tamtejszymi autobusami. Pewnie, że
        czasami na autobus trzeba poczekać albo jest o innej porze niż chciałbyś żeby
        był. Zawsze jednak bez problemów radziłem sobie z uzyskaniem informacji jak i
        kiedy można dojechać do miejsca, do którego dojechać chciałem.
        A może chodzi Ci o to, że te linie obsługują prywatne firmy a nie państwowe?
        K: W Nikozji autobusy sa panstwowe i tez do doopy. Nawet na lotnisko w Larnace
        nie da sie dojechac autobusem i trzeba korzystac z drogich a brudnych taksowek.
        9. Taksowki drogie i brudne, kierowcy zas na ogol nieuczciwi i nie znaja
        wyspy poza swa rodzima wioska.
        A: Na Cyprze korzystałem z taksówki dwukrotnie. Raz w Larnace i raz pomiędzy
        Yeroskipos a Pafos. Pewnie, że wolałbym żeby były tańsze, ale to nie tylko na
        Cyprze tak jest. Jechałeś kiedyś taksówką w Niemczech? Może lepiej nie próbuj.
        K: Wynika z tego, ze na Cyprze spedziles gora tydzien. W Niemczech z taksowek
        korzystam od roku 1981 (ostatni raz w miniona sobote na trasie Berlin
        Hauptbahnhhoff-lotnisko Tegel). Zawsze bylem zadowolony.
        A: Taksówkarze na Cyprze, w obu przypadkach bez problemów przewieźli mnie na
        żądane miejsce, w taksówkach było czyściuteńko, działała klima.
        K: Pewnie byly to taxi hotelu klsy *****.
        10. Policja i celnicy sa wrecz chamscy dla cudzoziemcow (xenos).
        Nie wiem jakie mialeś powody do kontaktów z policją. Czyżby chodziło o
        skuterek? Ja takiego kontaktu nie miałem, bo nie miałem potrzeby natomiast mój
        kontakt z policją i ochroną portu jachtowego w Larnace był więcej niż
        sympatyczny, z własnej woli i inicjatywy panowie załatwili mi pewien dość
        klopotliwy temat i uzyskałem od nich wiele cennych informacji o rzeczach, o
        których nawet mi się nie śniło, że mogą być problemem.
        K: Ile im dales w lape? Policja nie chciala ode mnie przyjac zgloszenia
        kradziezy skutera, dopiero przyjeli, jak sie zapytalem czy mam isc do komendy
        glownej policji czy od razu do ministerstwa...
        A: Celników nie kojarzę ani z Cypru, ani z Grecji, co może świadczyć jedynie o
        tym, że czynności, które do nich należały wykonali "bezboleśnie".
        K: Pewnie w ogole ich nie spotkales. Ja tez raz dostalem sie do Grecji bez
        formalnosci, bo spali jak przyplynal prom z Italii...
        A: W tej sytuacji, będąc na Twoim miejscu, spróbowałbym jednak zastanowić się i
        pomyśleć: "a może to we mnie jest coś nie tak?"
        K: Czyzby? To czemu nie mam takich problemow nigdzie indziej w Europie, tylko w
        greckojezycznych krajach? I czemu nie mam zadnych problemow w tureckiej czesci
        wyspy?
      • Gość: Traveler Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 23:25
        masz całkowitą rację ,a z pewnością już nie można zarzucić cypryjczykom
        złodziejstwa
    • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 81.21.36.* 13.06.06, 14:55
      Zobaczcie tez, jak brzydko Grecy cypryjscy traktuja Turkow cypryjskich i jaki
      fatalny stosunek maja Grecy do Macedonczykow!
      • Gość: bb Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:06
        A jak mają traktowac Turków skoro najechali ich 30 lat temu?? Kagan powtarasz się i dalej bez sensu, pracowalem tam ponad rok czasu, podejmowałem dyskusje, ale ty twierdzisz że i tak masz racje, nikt sie jeszcze z toba nie zgodził. Moze wez to pod rozwage co??
        • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 81.21.36.* 15.06.06, 11:20
          Gość portalu: bb napisał(a): A jak mają traktowac Turków skoro najechali ich 30
          lat temu??
          K: Turcy nie najechali Cypru 30 lat temu, oni sa tam od setek lat. Grecy
          cypryjscy chcieli przylaczyc caly Cypr do Grecji i przy okazji wyrznac Turkow
          cypryjskich, wiec rzad JKM (ktory ma wciaz 2 wielkie bazy na Cyprze) dal
          pozwolenie armii tureckiej na zajecie polnocy Cypru. Jak malo wiesz na temat
          historii Cypru! :(

          Kagan powtarasz się i dalej bez sensu, pracowalem tam ponad rok czasu,
          podejmowałem dyskusje, ale ty twierdzisz że i tak masz racje, nikt sie jeszcze
          z toba nie zgodził. Moze wez to pod rozwage co??
          K: A czy wiekszosc ma zawsze racje? Czy pamietasz do czego doprowadzilo
          sejmikowanie w Polsce szlacheckiej?
          • amigo50 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 15.06.06, 21:31
            Ktoś mądry powiedział: "Demokracja, to zwycięstwo ilości nad rozumem" i tu
            Kaganie, zdziwisz się pewnie, ale przyznam Ci rację. Większość nie zawsze ma
            rację.
            Jest jednak też i inna powiastka: Jęsli ktoś Ci mówi, że jesteś osłem, to się
            nie zwracaj na to uwagi. Jeśli mówi Ci to druga osoba to też jeszcze się nie
            przejmuj. Kiedy jednak to samo powie Ci trzeci, to przynajmniej spoglądnij o
            lusterka.
            ...a o najnowszej historii Cypru, to poczytałem chyba dość dużo w różnych
            źródłach. Miałem możliwość posłuchania relacji ludzi, którzy lata Makariosa III
            i tego co się w czasach jego i po nim wydarzyło pamiętają i chociaż są
            przedstawicielami dwóch różnych nacji, to jednak są rodziną, zamieszkują razem
            w Larnace, chodzą do swoich świątyń i potrafią przedstawić swoje, faktem jest,
            że nieco różne oceny tych zdarzeń. Te różne spojrzenia nie powodują jednak
            konfliktów, a tym bardziej jakiejś nienawiści między nimi. Skoro ONI to
            potrafią, to nie wiem kto Tobie dał prawo do siania nienawiści i głoszenia ocen
            faktów, o których Ty nie masz nawet pojęcia.
            Nie bardzo wiem co nazywasz "goebbelsowską propagandą", bo zdaje się, że jest
            to kolejny temat, o którym nie masz pojęcia, ale napiszę Ci coś, co pisałem już
            dzisiaj dwukrotnie:

            A o historii najnowszej Cypru poczytaj. Poczytaj o tureckiej interwencji,
            poczytaj o bazach brytyjskich, poczytaj o antenach i opłatach z tytułu
            ulokowania bazy radiowej na cypryjskim Olimpie.
            ...i słowo Ci daję, że ja też wiem i pamiętam o rzeziach dokonanych przez
            Cypryjczyków greckojęzycznych na ich tureckojęzycznych krajanach. Pamiętam
            także o rzezi dokonanej na mieszkańcach wsi, z której ci co ocaleli ułożyli
            tureckie sztandary na górach za Lefkosiją.
            • zorbathegreek Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 13.08.06, 08:47
              Jak widac, piszesz z ambasady grecko-cypryjskiej...
        • wincentypipka Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 13.07.06, 00:57
          A ja sie z kaganem zgadzam w kazdej kwestii!!! Wiec nie twierdz, ze nikt sie z
          nim nie zgadza!!! Tez pracowalem na cyprze przez pare miesiecy, wiec znam
          sytuacje tam panujaca lepiej niz turysta przyjezdzajacy tam na tydzien. Kagan
          jestem z Toba!!!
          • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.07.06, 08:19
            SADZAC PO TWYM NICKU TO NIE WIEM, CZY PISZESZ NA SERIO. Ale jesli tak, to:
            D Z I E K U J E !
          • Gość: ania Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 22:58
            ja tez bylam lacznie przez ponad 2 lata na cyprze i powierdzam to co napisal
            ktos w tym krytkujacym cypr poscie. Lui tam sa uprzejmi ale tylko dla turystow i
            tylko dlatego z licza ze da sie ich oszukac, maja osobnye wieksze ceny dla
            obcorawcow, policja i inne sluzy sa nierzetelne policjanci sa czesto pijani
            (pracwalam w barze i przychodzili policjanci na sluzbie napic sie piwka), jest
            drogo brudno, szczegolnie limassol, larnaka takze, jest tam duzo emigrantow z
            azji, miasta sa betonowe brudne, plaze tez, zgadzam sie akze ze jest nudno,
            oczywiscie mozna zwiedzic wyspe obejrzec winnice i rozlewnie wina, jednak ni ma
            tam jednak nic szczegolnego (nie jestem ignorantka, lubie podroze, zwiedzanie ,
            sztuke...)geeralnie za taka cene nie polecam, drogo brudno i wszedobylkie
            chamstwo i naciagactwo, pozdrawiam



            P.S. przepraszam ze ten post tak bez skladu i ladu
            • zorbathegreek Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 20.11.06, 09:55
              Ciekawe, ze moj post, zgadzajacy sie z ania, zniknal bez sladu z tego watku...
    • mediterraneo1978 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 16.06.06, 00:10
      Ale to tez nie może byc tak, że tylko ludzie, którzy lubią Grecję i Cypr, maja
      prawo tu pisać. Jeśli powiemy, że Grecja jest jednym z biedniejszych i nieco
      zacofanym krajem UE - jest to prawda. Polska jeszcze bardziej zresztą i
      stwierdzenie to nie kłóci się z patriotyzmem.
      Otóż z rok temu jako rozżalony Italofil na forum : Włochy zwracałem uwage, ze
      Włosi nie znaja jezykow obcych w przeciwienstwie do Tunezyjczykow, nad ktorymi
      sie wywyzszaja, maja ze 2-3 razy drozej Sycylie i Tunezje. I jest to prawda.
      Przeciez jak na mnie naskoczono.
      Jesli chodzi o np. porownanie Turcji i Grecji, to turysci wracajacy z
      imprezy "7 dni Fethiye + 7 dni Rodos" nierzadko czuli sie tak, jak gdyby to
      Turcja byla w Europie, a Rodos w Azji.
      Ponadto kolejny raz zwracam uwage ze na tym forum przewaza zapatrzenie w
      Grecje - np. zwiedzanie wysp Dodekanezu owszem, ale juz pomyslec o pieknych
      Bodrum, Oludeniz, Dalyan czy Antalyi to nie ma komu.
      Prosze mnie nie oskarzac o antygreckosc, bo na forum wakacji.pl wlasnie w
      obronie zainteresowania Grecja stanalem, gdyz tam przesadzaja z zapatrzeniem w
      Tunezje, Egipt i Turcje.
      • amigo50 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 16.06.06, 01:13
        mediterraneo1978 napisał:

        > Ale to tez nie może byc tak, że tylko ludzie, którzy lubią Grecję i Cypr,
        maja
        > prawo tu pisać. Jeśli powiemy, że Grecja jest jednym z biedniejszych i nieco
        > zacofanym krajem UE - jest to prawda.

        Ależ masz rację! Tego chyba nikt nie neguje. Dobrze byłoby jednak aby dyskusję
        podpierać argumentami a nie osobistymi animozjami.
        Krytyka? Jak najbardziej, ale niech ona będzie konstruktywna.
        • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 81.21.36.* 16.06.06, 14:31
          Co znaczy wedlug ciebie "konstruktywna krytyka"? Tak jak w PRLu - krytyka,
          ktora nie krytykuje, tylko wychwala Grecje, Grekow i grecka czesc Cypru?
          amigo50 napisał: (...) Dobrze byłoby jednak aby dyskusję podpierać argumentami
          a nie osobistymi animozjami. Krytyka? Jak najbardziej, ale niech ona będzie
          konstruktywna.
      • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 81.21.36.* 16.06.06, 14:29
        Dziekuje mediterraneo1978 za rozsadny glos w dyskusji. Zaznaczam, ze na Cypr
        Pld. przyjechgalem z glowa pelna zachwytu na starozytna kultura grecka, ktora
        wynioslem ze szkoly i studiow filozfii. Niestety, wspolczesni Grecy maja tyle
        wspolnego ze starozytnymi co wspolczesni Egipcjanie z Faraonami. Co prawda
        jezyk nowogrecki przypomina nieco jezyk Homera czy Platona, ale to wszystko. To
        Turcy cypryjscy sa bardziej cywilizowani i europejscy niz Grecy cypryjski. Poza
        tym zrazilo mnie do Grekow ich prostackie cwaniactwo i chamstwo oraz
        ksenofobia. Zyd czy Cygan jak cie uszuka, to z klasa, ze sie zorientujesz
        pozniej albo i wcale. Grek jest zas za glupi na to, on oszukuje na chama, i tym
        sobie zraza cudzoziemcow. Stad odradzam jakiekolwiek kontakty z Grekami i
        podroze do greckojezycznych krajow (czyli do Grecji i na Cypr Poludniowy).
        Oczywiscie, to moja osobista opinia, niekoniecznie obiektywna. Ale chamskie
        ataki na ma osobe upewniaja mnie, ze mam racje, szczegolnie iz wiekszosc
        cudzoziemcow, z ktorymi rozmamwiam ma te sama opinie (nie tylko Anglicy tak
        liczni na Cyprze, ale i moi studenci z b. ZSRR, Azji i Afryki).
    • janosik6 [...] 16.06.06, 18:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aniab_24 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 16.06.06, 20:22
      Nadal jestem zdania , że dyskusja na tym poziomie nie ma sensu i najlepszą
      metodą jest ignorowanie takich "typów". Bo jak czytam np. to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=42915064&a=42917354
      albo to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=43081967&a=43424752
      albo to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=42918335&a=42919768
      to sami powiedzcie co o tym sądzić???
      A to zapewne tylko mały przykład Twojej zorbo działalności!
      Ludzie na tym forum szukają informacji, a ty bawisz się ich kosztem i podajesz
      fałszywe informacje. Tym sposobem to forum zejdzie na psy.... :((
    • Gość: klamczucha3 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.187-200-80.adsl.skynet.be 12.07.06, 16:50
      Szkoda tak sobie skakac do oczu :-(
      Ja osobiscie mam podobne zdanie do Kagana,choc bylam tylko w czesci
      greckiej.Podobne ale mnie hardcorowe ;-)
      Nie neguje i nie zaprzeczam,ze sa piekne miejsca na Cyprze,zreszta uwazam,ze w
      KAZDYM kraju sa miejsca warte obejrzenia i zaslugujace na zachwyt.
      Niemniej jednak ciezko mi sie pozbyc odczucia lekkiego zawodu i rozczarowania.
      Plazy przyhotelowych nie widzialam,bo siedzialam na swojej,ktora byla czysta.
      Ale wszelkie dzikie plaze,te piaszczyste i kamieniste sa naprawde
      brudne.Naprawde jest pelno papierow i pustych butelek i puszek.Nie mowiac o
      petach.
      Co do samych Cypryjczykow,dla mnie byli mili.Ale zaznaczam,ze bylam na
      wakacjach a nie w pracy.
      Miejsca turystyczne malo wyeksponowane,malo zadbane /procz Kurion i Swiatyni
      Apollo/. Zamek w Limassol omijalismy 3 razy zanim go w ogole dojrzelismy.
      W gorach Troodos podazalismy za tablica mowiaca o zwiedzeniu Monesteru jako
      zabytku /brazowa tablica z bialymi napisami/.Po dojechaniu okazalo sie,ze jest
      to monaster ale nie dostepny turystom bo zyja w nim mnisi a powstal w 1986 roku.
      Takich sytuacji bylo mnostwo.
      Cypr podobal mi sie ale drugi raz juz bym tam nie pojechala.A i przyjaciolce
      odradzila.Uwazam,ze sa piekniejsze miejsca w blizszej czesci Europy i naprawde
      raczej nie warto pchac sie az tak daleko.Ale to jest tylko moje zdanie.
      Serdecznie wszystkich pozdrawiam
      • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.07.06, 05:23
        Tez sie z toba zgadzam. Wizyta w greckiej (poludniowej) czesci Cypru nie ma
        sensu, bo tam nie ma ani ladnych plazy, ani ciekawych zabytkow. 99%
        wartosciwych i ciekawych zabytkow ma czesc polnocna, czyli TURECKA (Girne czyli
        Kyrenia z portem i zamkiem krzyzowcow, katedra gotycka w polnocnej Nikozji ,
        ruiny Salamis czy starowka w Gazimagusa czyli w Famaguscie). Plaze w czesci
        greckiej sa wrecz brudne i nieciekawe, a jedyna ladna plaza na Cyprze znajduje
        sie w tureckiej czesci, na polnoc od Famagusty...
        Pozdr. z mokrego i zimnego Melbourne.
        Kagan
        • Gość: bb Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 07:49
          O ludzie, ne ma ładnych plaż w pld Cyprze?? a Nissi w Ayia Napie, a w Protaras, a Curium, woda czysta i przejrzysta. Tez spędziłem tam rok Kaganie i dla mnie było rewelacyjnie. Wszędzie tak jest, że jak się siedzi w hotelu jest bajkowo a zycie jest inne na zewnątrz, w każdym "wycieczkowym" miejscu jak wyjdziesz poza część turystyczną to zobaczy się brud itp.
          mam dość tych gadek i tych bzdetów kagana
          • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.07.06, 08:17
            Moze plaza byla czysta w obrebie hotelu, ale co z tego, jak byla wrecz brzydka,
            bo nie bylo na niej piasku tylko ziemia i kamienie. Niestety, ale najlepsza
            czesc Cypru okupuja Turcy, a to dla tego, ze glupim Grekom sie marzylo (i wciaz
            marzy) przylaczenie calego Cypru do Grecji...
      • Gość: malarz Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.eranet.pl 17.09.06, 22:17
        ja też pracowałem, mieszkałem w Nikozji , zakupy robiłem na ''turcji''.
        Chamy, prostaki,próżniaki, brudasy - tak zapamietałem mój pobyt na tej wyspie.
        I pełno karaluchów, mieszkałem na stawolou ave. 4 piętro. Nigdy więcej tego syfu
        jakim jest Cypr. Praca od 7.30 - 10.00 przerwa 10 minut , 14.00 - 14.20 obiad /
        5 kanapek/ i praca do 18.00 życ i nie umierać. Fajne tylko niedziele - wypady do
        larnaki - plaża i piwko po 2cyp.
        • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 203.194.55.* 18.09.06, 00:53
          Widze, ze naprawde byles na Cyprze. Bo ja tez robilem zakupy po tureckiej stronie. Niestety, cypryjscy grecy rewidowali moj plecak, szukajac nieistniejacej kontrabandy, co mi (miedzy innymi) zepsulo pobyt na tej wyspie. Niestety, grecy cypryjscy to straszne chamstwo (przepychaja sie nawet w kolejce do okienka w banku), brudasy (smieci wszedzie bo brak smietnikow i zwyczaju niewyrzucania smieci na ulice) i lenie - wszystko za nich robia imigranci z III swiata (prace niewymagajce kwalifikacji) i z Polski (prace wymagajace kwalifikacji). Nigdy wiecej na Cypr!
        • zorbathegreek Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 18.09.06, 06:27
          Ciekawe, czy ten post zniknie, czy nie?
          Gość portalu: malarz napisał: ja też pracowałem, mieszkałem w Nikozji , zakupy robiłem na ''turcji''. Chamy, prostaki,próżniaki, brudasy - tak zapamietałem mój pobyt na tej wyspie. I pełno karaluchów, mieszkałem na stawolou ave. 4 piętro. Nigdy więcej tego syfu jakim jest Cypr. Praca od 7.30 - 10.00 przerwa 10 minut , 14.00 - 14.20 obiad / 5 kanapek/ i praca do 18.00 życ i nie umierać. Fajne tylko niedziele - wypady do larnaki - plaża i piwko po 2cyp.
    • Gość: Ewka Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.dclient.hispeed.ch 13.07.06, 11:37
      Ja tez chcialam poleciec na Cypr , ale zrezygnowalam bo slyczalam, ze jest tak
      jak mowisz. Bylam na Korfu.Tam tez sa dzikie wysypiska i nie jest wszedzie
      czysto, ale na zakupy warto pojsc.Np. torebki skorzane sa naprawde super!!
      • Gość: Kagan Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: 203.221.209.* 29.08.06, 12:18
        Kto mi wciaz wycina me posty z tego watku?
    • Gość: malarz Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.eranet.pl 01.11.06, 20:16
      Co do kontrabandy to Polak potrafi 8 paczek papierosów w skarpetki, 2 pod pachy,
      2 za spodenki, 2 legalnie do reklamówki i oczywiście 0,7 whiski i śmiało na
      celnicę z uśmiechem kalimera mastro.
      • Gość: pomoc_domowa Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 22:04
        Trudno o większych prymitywów. Jeśli dla was pobyt na Cyprze to jedynie okazja
        do robienia zakupów, to serdecznie współczuję i nie dziwię się, że Cypr stał
        się wyspą zawiedzionych marzeń. Powinieneś Kaganie, czy jak ci tam zorbaty
        greku, napisać też, że te nieroby nie posprzątali jeszcze od trzydziestu lat
        pasa, który ich rozdziela, że tam kupa gruzów, wraków, szczurów i węzy i że
        ściągnęli sobie do pilnowania tego pasa wojska ONZ. A co? Jak pisać pierdoły,
        to do końca.

        Ja też byłam na Cyprze i objechałam tamtejsze plaże i też były dla mnie jednym
        wielkim zawodem. Dwie małe piaszczyste plaże w Aya Napa (naturalne! bo dwie
        kolejne są sztucznie nasypane i nie mają praktycznie zejścia do
        wody), "wymęczona" jak to określił jeden z forumowiczów plaża w Larnace, szara
        i ponura plaża w Limassol, żwirowisko w Curium, kamienie jak pięści na plaży w
        jednym z najpiękniejszych miejsc Cypru południowego w Petra tou Romiou, itd...
        Taki JEST obraz cypryjskich plaż! Ale nie zgodzę się z twoją tezą, że one są
        brudne. Taki tam jest kolor żwiru czy kamieni. Jeśli chodzi o śmieci na
        plażach, to moje obserwcje są zupełnie inne od twoich. Ja widziałam, że były
        one przynajmniej raz dziennie dokładnie sprzątane i wygrabiane, a plaża w
        Larnace nawet kilka razy dziennie. A śmieci w ciągu dnia? A kto je tam
        porozrzucał jeśli już? Cypryjczycy tam przyszli i śmieci nanieśli? Czy może
        raczej takie matoły jak ty rzuciły puszkę po coli, butelkę po piwie, peta czy
        paczkę po papierosach? Chamstwo wam z butów wyłazi panowie Kagan i zorbaty.
        Chcielibyście żeby służący stał nad wami i po was sprzątał? A ruszyć tyłki i
        wyrzucić śmieci do kosza czy do ustawionej w tym celu nawet estetycznej beczki
        (vide plaża w Aya Napa) to się nie chce? Jasne! Po co? Lepiej siąść do kompa i
        napisać, że Cypryjczycy to brudasy.
        • voyager747 Re: Cypr Poludniowy - wyspa zawiedzionych marzeń 01.11.06, 22:19
          Najśmieszniejsze jest to,że niektórzy piszą o Cyprze, Grecji, czy Tunezji: ale
          tam brud, syf itp. Tymczasem u nas np. w Warszawie-stolicy europejskiej na
          każdym przystanku i dokoła tysiące petów, psy robią kupy na trawniku i nikt tego
          nie sprząta, wszystko jest obklejone ogłoszeniami i wystarczy wjechać w jakąś
          małą boczną uliczkę a tam wysypiska śmieci. Grecja czy Cypr nie jest brudniejsza
          od Polski, rozejrzyjcie się wokół siebie, polecam przystanki autobusowe lub
          tramwajowe. Sam widziałem jak gość stojąć dwa metry od śmietnika wyrzucił
          butelkę po piwie na trawnik za siebie. To normalne niestety i smutne.
    • arius5 Smieszni jestescie 20.11.06, 12:55
      Kazdy kraj i narod ma swoje wady i zalety, jest po prostu taki, jaki jest.
      To jest wlasnie idea wypraw w rozne strony swiata - poznanie innej kultury,
      zwyczajow, ludzi i miejsc.
      Kazdy chyba wie, dokad jedzie i po co ? Chociaz z paru postow tutaj widac, ze
      nie za bardzo.
      Jutro bedziemy narzekac na Egipt, bo za goraco i ludzie nachalni, na Szkocje,
      bo drogo i pada deszcz, na Francje, bo mowia po fracusku, a w koncu na
      Grenlandie, bo za zimno i malo zieleni.
      Puknijcie sie, panowie malkontenci, w czolko.
      Najlepiej zacznijcie jezdzic do hoteli 5**** na Kanarach albo w Cannes.

      • Gość: gosia Re: Smieszni jestescie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 12:44
        tak zgadzam sie z toba arius5
        tylko jecza i krytykuja jesli tam jest taki syf to po co tam jezdzicie a co
        poniektórzy siedza po kilka lat jesli wam nie pasuje to jedzcie do innego kraju
        i zapewniam ze po powrocie tez bedziecie jeczec ze jest beeee
        osobiscie tez bylam i nie jako tirystka i powiem ze jest tam jak wszedzie sa
        urokliwe miejsca i troche mniej urokliwe ale jedno jest pewne jest tam
        bezpiecznie a złodziejstwo przyszlo do nich z innych krajów osobiscie tez nie
        zamykalismy mieszkania bo nie bylo takiej potrzeby,z chamstwem sie nie
        spotkałam wrecz przeciwnie
        poszukajcie sobie innego miejsca moze bedziecie mniej narzekac(w co watpie)
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka