Dodaj do ulubionych

bakterie w pochwie a zum

03.10.06, 00:00
Od ponad 2 lat walczę z nawracającymi zum u swojej córki(6 lat).Miała
Usg ,badanie urodynamiczne i cystografie mikracyjną i ponoć wszystko
ok.Trafiłam do ginekologa dziecęcego i w wymazie z okolic pochwy wyszły jej 2
bakterie coli i klebsiella pneumoniae.Dostała leki na ich "wybicie" oraz na
drożdze i grzyby które ponoć chociaż są nigdy nie wychodzą w posiewie.Czy
ktoś może miał podobne doświadczenia, czy to może mieć wpływ na nawracające
zum?
Obserwuj wątek
    • julamimi Re: bakterie w pochwie a zum 03.10.06, 14:18
      poszukaj postów malejdorotki tutaj i na zdrowiu dziecka - miala podobne
      przejsca do Twoich, zdaje się, ze juz sie z tym uporala smile
      pozdr
      • ziuta74 Re: bakterie w pochwie a zum 03.10.06, 21:33
        poczytaj tez na forum alergie. tam dziewczyny polecaja dobre laboratoria, w
        ktochych wychodza grzyby.
        poczytaj tez posty o autoszczepionkach. ja sama sie nad tym zastanawiam. u mojej
        mlodej wyszedl gronkowiec. poza krostami nie daje zadnych innych objawow, wiec
        poki co bede go obserwowac. jesli sytuacja sie zmieni, powaznie pomysle o
        wykonaniu autoszczepionki
    • maladorotka Re: bakterie w pochwie a zum 04.10.06, 15:24
      Własnie przeczytalam twoj post, postaram ci pomoc, tak jak pisala Julami mialam
      straszny problem z coreczka i udalo nam sie. Napisze wieczorem, bo teraz juz
      koncze prace i musze wtchodzic, ale napisze z domu.
    • maladorotka Re: bakterie w pochwie a zum 04.10.06, 19:06
      Jesli nie wad anatomicznych ukladu moczowego, a z tego co napisalas wynika, ze
      nie ma, zakazenia pochwy moga powodowac zakazenia ukl. moczowego - tak bylo tez
      u mojej coreczki. Jedyna metoda pozbycia sie e.coli jest szczepionka w
      tabletkach o nazwie uro-vaxom. Podaje sie ja w posataci tabletki raz dziennie na
      czczo rano, przez 3 miesiace. Szczepionka ta pozwoli na eliminacje e.coli takze
      (oczywiscie!) z ukl. moczowego. Natomiast, rownoczesnie, aby pozbyc sie i
      klebsielli nalezy do pochwy i na wargi sromowe zaaplikowac masc oczną
      gentamycynę przez dwa tygodnie rano i wieczorem. Po 2 latach walki dopiero
      dzieki takiemu leczeniu udalo sie nam - zreszta dzieki dziewczynom z tego forum
      i forum zdrowie, bo tylko dzieki nim dowiedzialam sie o istnieniu uro-vaxom.W
      razie pytan sluze pomoca.
    • luiza51 Re: bakterie w pochwie a zum 04.10.06, 21:44
      Dzięki za odpowiedz.Moja córcia dostała maść Flucinar N,Flumycon do picia oraz
      Betadine do mycia(przez ok.3 tygodnie)W najbliższym czasie mam jej robić
      kontrolny wymaz.Mam pytanie czy wymazy robiłaś sama czy za każdym razem robił
      to ginekolog?Jakie były ojawy u twojej córki? Bo u nas lekkie zaczerwienienie
      no i zum-najdłużej 2 miesiące bez furaginy(teraz też bierze).Nie wiem czy po
      recepte na tą szczepionkę powinnan iść do ginekologa,nefrologa czy rodzinnego?
      Czy z wynikami wymazu z pochwy powinnam pójć jeszcze do nefrologa czy leczenie
      do końca prowadzi ginrkolog?Czy tą maść przepisał ci lekarz ? Czym myjesz małą
      i jak często?Jeśli możesz to odpowiedz będę wdzięczna-z góry dzęki
      • maladorotka Re: bakterie w pochwie a zum 05.10.06, 09:29
        To co przepisala ci ta ginekolog to tragedia! Zalamuje mnie taki stan wiedzy
        lekarza, naprawde plakac mi sie chce. Po pierwsze oba leki sa antygrzybicze, a
        tu nie ma mowy o grzybicy, zreszta dziewczynki nie choruja na drozdzyce, bo maja
        inne ph pochwy niz kobiety, po drugie e.coli jest calkowicie odporna na
        wszystkie srodki dezynfekujace, w tym wlasnie betadine. JEDYNYM DZIALAJACYM
        LEKIEM NA TE BAKTERIE JEST GENTAMYCYNA- MASC W TUBE, masc oczna. Wciskach ja do
        srodeczka pochwy i smarujesz wargi sromowe, ona ladnie sie aplikuje. No i
        koniecznie szczepionke, mi przepisywala pediatra. Wymaz z pochwy robily mi
        poczatkowo panie w laboratorium, a pozniej dostawalam wymazowke i pobieralam
        sama. Jesli chcesz moge do ciebie zadzwonic wieczorem i ci dokladnie wszystko
        powiedziec. Mozesz wyslac mi na poczte numer swojego telefonu.
      • maladorotka Re: bakterie w pochwie a zum 05.10.06, 09:31
        a propo mycia, mala zawsze bierze prysznic i podmywana jest tylko woda bez mydla
        - zalecenia lekarza
    • luiza51 Re: bakterie w pochwie a zum 05.10.06, 23:15
      chyba muszę zmienić lekarza bo mój zasugerował że coli to od nieprawidłowego
      podcierania a gorsza jest ta druga.Jeśli możesz napisz jeszcze jak wyglądały u
      was zumy i jakie objawy dawały te bakterie-u nas bez gorączki tylko "gorące
      siku" no i podwyższone leukocyty .Jak często twoja miała zumy?
      • maladorotka Re: bakterie w pochwie a zum 06.10.06, 11:00
        tylko dwa razy, bo ja szybo smarowalam gentamycyna, a doustnie brala bactrim, a
        pozniej uro-vaxom i koniec.
        • piotrzz Re: bakterie w pochwie a zum 09.10.06, 22:46
          Witajcie, ja mam podobny problem z córeczką (3 lata). Zum-ów właściwie nie ma
          (mimo refluksu) ale wieczny problem z cipcią - ciągle ją boli swędzi szczypie,
          poza tym ma między wargami sromowymi biały nalot. Do tego zaczerwienione krocze.
          Robię jej nasiadówki z rumianku, tantum rosa. Smarowałam clotrimazolem, potem
          macmirorem complex (wg zaleceń lekarza) ale dopiero dziś pobrano jej wymaz do
          badania. Nie znam jeszcze wyników ale CZY WASZE CóRKI TEż MIAłY TAKI BIAłY NALOT????
          • ziuta74 Re: bakterie w pochwie a zum 10.10.06, 08:28
            tak jak pisalam, moja corke tez dopadlo jakies dziadostwo ktorego probujemy sie
            pozbyc ponad miesiac.

            w kwestii nasiadowek: nasiadowka w rumianku zmienia ph pochwy i nie jest
            wskazana. generalnie, pomimo zalecen pediatrow do nasiadowek 3 razy dziennie, ja
            pozwolilam sobie z tego zalecenia zrezygnowac. doszlam bowiem do wniosku ze w
            tym przypadku nadmiar higieny szkodzi. wyjalawiamy naszym dzieciom okolice krocze.
            od jakiegos czasu stosuje tylko prysznic z uzyciem szarego mydla. po pierwszych
            kilku razach wrzask, ze szczypie. dodatkowo ginekolog zalecil uzywanie kremu
            cicatridina na renowacje śluzówki (wskazany po porodzie do gojenia krocza). ulga
            prawie natychmiastowa.
            caly czas jestem w martwym punkcie, bo krocze wciaz zaczerwienione. ale
            przynajmniej pozbylysmy sie pieczenia, swedzenia i czestomoczu wywolanego
            podraznieniem tej okolicy.
            jak sie wkurze to zrobie autoszczepionke. niech lezy w lodowce i czeka na
            odpowiednia chwile.
            • piotrzz Re: bakterie w pochwie a zum 10.10.06, 11:30
              Czy ta cicatridina jest na receptę?
              Ja szczerze mówiąc zaprowadziłam swoją córkę raz do gina i usłyszałam że "źle
              piorę bieliznę (w proszku i płynie do zmiękczania) i stąd jest podrażnienie" ,
              do mycia tylko mydło glicerynowe (nawet nie wiem jakie to jest) i generalnie
              dała mi do zrozumienia żebym spadała.
              Ten biały nalot kojarzy mi się z drożdżakami. Kilka miesięcy temu miała robione
              badanie kału i wyszedł raz średnio obfity a drugi raz obfity wzrost grzybów.
              Może to właśnie drożdżaki?
              • ziuta74 Re: bakterie w pochwie a zum 10.10.06, 11:53
                cicatridina jest bez recepty. ja tez piore gacie w szarym mydle. kupisz w kazdej
                drogerii albo sklepie zielarskim.
                bialy nalot to moze byc raczej ecoli.
                ciekawe co wam wyjdzie w posiewie. u nas jest sr. obfita ecoli i bardzo obfity
                gronkowiec. nalot raz jest raz go nie ma. tez myslalam ze to grzyb ale robilam
                posiew tlenowo-beztlenowy i nic grzybnego nie wyszlo.
                • annakamila Re: bakterie w pochwie a zum 10.10.06, 15:26
                  Czesc dziewczyny
                  Moja coreczka ma Escherichie i w najblizsza sobote robimy wymaz kontrolny by
                  zobaczyc co sie tam u niej dzieje.
                  Chce wam jednak powiedziec ze bardzo nam pomogl sudokrem - krem hipoalergiczny
                  do stosowania zarowno dla niemowlakow i doroslych. Bardzo polecam.
                  Od 4 dni stosujemy nasiadowki z nadmanganianem potasu.
                  Czasami posypuje krocze coreczki odrobina Lactovaginalu.
                  Gdyby lekarze byli madrzejsi to by robili wymazy przed aplikacja lekow
                  zwlaszcza na grzyba ktorego nie ma. I to jest nieprawda ze grzyb nie wychodzi,
                  bo gdy wymaz odda sie do dobrego labu to wychoduja stosujac poprostu odpowiedni
                  rodzaj podloza.
                  Powodzenia
                  AnnaKamila
                  • piotrzz mam już wyniki :( 17.10.06, 11:43
                    Mam już wyniku wymazu - pseudomonas aeruginosa - pałeczka ropy błękitnej wzrost
                    bardzo obfity !!! Nie dość że diabelstwo trudne do leczenia to na dodatek tyle
                    tego jest ! Nic dziwnego że mała tak cierpi. Bardzo żałuję że tak długo
                    pozwalałam się zbywać tym wszystkim lekarzom! Młodszej też zrobimy taki wymaz,
                    będę spokojniejsza.
                    Od środy zaczynamy zastrzyki.
                    Pozdrawiam
                    Aneta
                    • ziuta74 Re: mam już wyniki :( 17.10.06, 12:06
                      wow! no to wyhodowaliscie.
                      u nas walka trwa. cipak caly czas bardzo czerwony pomimo 10 dniowej kuracji
                      antybiotykiem w masci. cos czuje ze nie bedzie łatwo.
                      • annakamila Re: mam już wyniki :( 17.10.06, 13:56
                        Ziuta

                        Nam nie pomogla ani neomycyna w Pimafukorcie ani Gentamycyna. To znaczy
                        zaczerwienienia nie bylo jak byl antybiotyk. Obecnie przy sudokremie jest o
                        niebo lepiej, nic nie swedzi juz od 2 tygodni. Zobacze co w wymazie wyjdzie.

                        A jaki antybiotyk w masci stosowalas? Czy smarowalas jednoczesnie clotrimasolem
                        by grzyb sie nie wdal?

                        Anna Kamila
                        • ziuta74 Re: mam już wyniki :( 17.10.06, 22:13
                          hej,
                          to byl unasyn z nystatyna z lanolina i z czyms tam jeszcze. mloda od niedzieli
                          ma gluty (oczywiscie geste, zolte) i natychmiast zmiany skorne i cipak sie
                          zaczerwienily ponownie (dzis byl 10 dzien smarowania i tym samym ostatni).
                          cholera o tym grzybie nie pomyslalam. bede ja samrowac clotrimazolum. myslisz ze
                          raz dziennie wystarczy?
                          dzieki koleazko za ten feedbacksmile
                          powiedz, czy autoszczepionke robilas u kostrzenskiej?
                          • annakamila Re: mam już wyniki :( 18.10.06, 10:15
                            Ziuta

                            Nie znam unasynu. Natomiast nystatyna jest antybiotykiem ale antygrzybicznym to
                            nie jest antybiotyk antybakteryjny. Nystatyna jest bezpieczna, nie wchlania sie
                            nawet do przewodu pokarmowego (taka podawana doustnie). Reasumujac mala miala
                            podawany lek przeciwgrzybiczny i clotrimasol nie byl potrzebny. Jesli jest
                            zaczerwienienie to znaczy ze to bakterie sobie dobrze poczynaja
                            (gronkowiec+esherichia jak pamietam u was). Mysle wiec ze clotrimasol nie byl
                            potrzebny i teraz tez nie jest. Mysle ze macie problem z bakteriami.
                            Sprawdz w ulotce unasynu czy zawiera antybiotyk (np.neomycyna) w kazdym razie
                            nie nystatyne).
                            Wybacz ze zapytam czy te gluty to z pochwy u twojej coreczki?
                            U mojej nigdy nie bylo zadnych uplawow ani wydzielin z pochwy, tylko
                            zaczerwienienia +ewentualnie swedzenie.

                            Zarowno wymazy (wiekszosc) oraz autoszczepionke na gronkowca zlocistego robilam
                            u Kostrzynskiej. Mam do niej zaufanie, stosuje wiele podlozy przy wymazie i
                            wtedy wychodza rowniez grzyby jesli sa (u mojej corki nie bylo na szczescie).
                            Autoszczepionka pomogla idealnie na gronkowca.
                            Pamietam ze ona mi mowila ze autoszczepionke warto zastosowac gdy infekcja
                            bakteryjna jest na duza skale czyli gdy sa uplawy, swiad, zaczerwienienie.
                            Pewnie rozwazasz te autoszczepionke, wiem ze to trudna decyzja ale co robic jak
                            inne rzeczy nie skutkuja. Przeciez antybiotyki doustne wyzadzaja dzieciom
                            ogromne spustoszenie, niszcza rownowage i zaburzaja odpornosc. A poza tym nie
                            ma zadnej gwarancji ze wykoncza dana bakterie.

                            Powodzenia

                            Anna Kamila
                            • ziuta74 Re: mam już wyniki :( 18.10.06, 12:42
                              hej,
                              tym razem gluty ma w nosiesmile ale wczesniej miala biala wydzieline w pochwie. jak
                              robilam wymaz (w bakterze) to wynik wskazywal na gronkowca i esherichie. teraz
                              nalotu ani wydzieliny nie ma, ale tak jak pisalam skonczylysmy wlasnie
                              smarowanie unasynem. wczoraj pediatra ja ogladal i stwierdzil, ze stanu
                              zapalnego w pochwie nie ma, a zaczerwienienie wskazuje na podraznienie sluzowki.
                              czy tak jest? nie wiem. raczej stawiam, ze to ten cholerny gronkowiec tam sobie
                              bytuje.
                              powtorze wymaz tym razem u kostrzenskiej. tylko odczekam kilka dni.

                              u nas przyplatal sie jeszcze jeden problem. strasza corka zdazyla juz zarazic
                              mlodsza (2 m-ce). posiew z kalu wykazal bardzo obfity wzrost gronkowca u tej
                              malutkiej. pediatra nie chce leczyc zadnej z nich twierdzac, ze organizm sam
                              musi sobie z tym poradzic (zaleca tylko probiotyki). czyli myslac o
                              autoszczepionce, musze mysle o zrobieniu jej dla obu dziewczyn. no i sama
                              rozumiesz skad moj zgryz. oczywiscie ta malutka dostawalaby posrednio, bo de
                              facto ja bym ja brala. musze pojechac do kostrzenskiej i to obgadac.
                              sprawa nie jest prosta.
                              starsza narzeka ciagle na bol brzuszka - martwie sie ze to grzyby szaleja (bo
                              oprocz gronkowca w pochwie, mam bardzo obfity wzrost candidy w kale). juz jestem
                              siwa i chyba osiwieje bardziejwink
                              • annakamila Re: mam już wyniki :( 18.10.06, 15:03
                                Dwoje dzieci to dwa razy wiecej problemow ale i 2 razy wiecej satysfakcji!
                                (ja mam jedno tak na marginesie).
                                Otoz jesli gronkowiec nie daje o sobie znac to daj mu spokoj. Niech bedzie w
                                kale czy przedsionku pochwy. Wspomagaj organizm w walce i tyle. Jak sobie nie
                                bedzie radzil a stan dziecka bedzie ok to wtedy mozesz autoszczepionki.
                                Mlodsza o ile ma gronkowca w kale to caly czas jest wspomagana twoimi
                                przeciwcialami (bo karmisz, tak?)wiec dawaj mleko i to jest lepsze niz
                                wszystkie cuda wianki.
                                Dlaczego zakladasz ze starsza zarazila mlodsza. Wcale tak nei musi byc.
                                Poczekaj z mlodsza moze wszystko sie unormuje. Tez bym zastosowala probiotyk
                                ale na wrazie czego bez laktozy.

                                Starszej warto zrobic wymaz bo przeciez pediatra nie ma mikroskopu w oku i nie
                                moze ocenic co sie w kroczu dzieje. A tak nawiasem mowiac to np Escherichia ma
                                to do siebie ze pojawia sie i znika zaczerwienienie czy stan zapalny w
                                zaleznosci od warunkow (w tym danej kondycji i odpornosci organizmu).
                                Do wymazu nie nalezy przynajmniej 2 dni lepiej 3 stosowac masci czy kremow
                                antybakteryjnych. Rano nie podmywaj coreczki przed wymazem.

                                O leczeniu candidy moglabym napisac ksiazke, a przynajmniej opowiadanie ale nie
                                mam czasu ani ochoty. Polecam Ci diete z forum alergicznego + wzmacnianie
                                odpornosci. Warto bo tak na prawde poki dziecko male to czlowiek panuje nad tym
                                co ono je i w sumie to dobre nawyki zywieniowe na cale zycie. Pracochlonne?
                                Z cala pewnoscia, ale warto. Jesli coreczka ma candide to im wczesniej
                                zaczniesz tym lepsze i szybsze efekty zdrowienia beda.
                                My caa rodzina pijemy miksture Sloneckiego i mam gleboka nadzieje ze pomaga.
                                Glowa do gory i powodzenia

                                ps A w jakim wieku jest mlodsza coreczka?
                                Anna Kamila
                                • ziuta74 Re: mam już wyniki :( 19.10.06, 14:59
                                  czesc anna,
                                  moje dziewuchy sa w wwieku 2,7 l i 2 m-ce.
                                  mlodsza pieknie przybrala w pierwszym miesiacu zycia. w drugim masakra. nie dosc
                                  ze ponizej normy ( ca. 500 gramow na miesiac) to jeszcze sluz w kupie i ogolnie
                                  problemy z robieniem/nierobieniem kupy.
                                  stad moje przypuszczenie, ze nie miala wczesniej tego gronkowca i ze podlapala
                                  go od starszej bo ta akurat miala wyrzut krost na skorze.
                                  diete juz zmodyfikowalam (corce i sobie). 31 pazdz. mamy wizyte u drM. licze na
                                  jakies lekarstwa na grzyba. no a reszta juz w moich rekach.
                                  bardzo ci dziekuje ze wszytskie cenne informacje. dam znac po wymazie co nam
                                  wyszlosmile
                                  • annakamila Re: mam już wyniki :( 20.10.06, 09:11
                                    Czesc Ziuta
                                    Gratuluje 2 coreczek!
                                    M poda wam na grzyba izopatyczne leki Sanum. Swego czasu tez je stosowalam ale
                                    mysle ze podstawa to dieta.My cala rodzina zmienilismy nawyki zywieniowe i
                                    pewnie dzieki temu dluzej pozyje, hi hi. Bierzcie probiotyki, choc M o nich nie
                                    mowi. Ja jestem na etapie ze od roznych lekarzy "biore" to co skuteczne i
                                    wzmacniam coreczke. Caly wrzesien corka byla nad morzem w ramach poprawy
                                    odpornosci i rzeczywiscie bardzo sie wzmocnila, mysle ze bedzie mniej infekcji
                                    w tym roku.
                                    Ciekawa jestem czy M cos powie na temat metody zwalczenia bakterii w pochwie u
                                    Twojej malej. Czy cos zaproponuje.
                                    Najlepiej przygotuj sie do wizyty, spisz pytania bo kobieta robi wrazenie.


                                    Anna Kamila
                    • annakamila Re: mam już wyniki :( 17.10.06, 13:51
                      Aneta
                      a jakie zastrzyki dostalyscie? Pewnie antybiotyk. A jak z opornoscia tej
                      paleczki czy duzo masz antybiotykow na ktore jest wrazliwa?
                      Tez czytalam ze ona jest trudna do wyleczenia, czesto oporna.
                      Jesli te zastrzyki to antybiotyk to koniecznie podawaj probiotyki,wspomagaj
                      odpornosc dziecka jak sie tylko da.
                      Ile dni zastrzyki beda brane? Kto zalecil?

                      Trzymam kciuki
                      Anna Kamila
                      • piotrzz Re: mam już wyniki :( 17.10.06, 23:36
                        W antybiogramie jest 7 antybiotyków na które jest wrażliwa ale! wszystkie do
                        iniekcji domięśniowych - nic doustnego, poza tym nie wszystko się nadaje dla
                        3-latka. Ostatecznie mała dostała Amicin na 7 dni (od pediatry).
                        Co do grzybków to się trochę martwię bo licząc od początku września będzie to
                        jej trzeci antybiotyk. Lekarka doradziła mi zakwaszać wodę do kąpieli (oprócz
                        probiotyków oczywiście), nie będę jej dawać słodyczy, o posypywaniu krocza
                        laktowaginalem też już kiedyś słyszałam, spróbuję. Nic mi więcej do głowy nie
                        przychodzi w temacie grzybów.
                        Żal mi jej, i tak jest delikatna a teraz po tych chorobach to już w ogóle...
                        Poza tym zastanawiamy się skąd ona to złapała? W szpitalu? Nie wiem....

                        Dzięki dziewczyny za wszystkie podpowiedzi i rady!!! Jak się człowiek sam nie
                        zainteresuje i nie dowie to na lekarzy nie ma co liczyć sad

                        Pozdrawiam
                        Aneta
                        • annakamila Re: mam już wyniki :( 18.10.06, 10:53
                          Czesc Aneta
                          Musisz podac antybiotyk wiec teraz rob wszystko by wspomoc odpornosc dziecka.
                          Podajac ten antybiotyk tluczesz wszystkie bakterie, te dobre bytujace w
                          jelitach tez. One sa odpowiedzialne za produkcje witamin, za odpornosc calego
                          organizmu i za rownowage w jelitach czyli trzymanie w ryzach bakterii i grzubow
                          ktore w pewnej ilosci sa niezbedna a po rozrosnieciu staja sie niszczycielami i
                          zajmuja miejsce "dobrych" bakterii ktore po tym rozroscie zlych nie maja jak
                          sie rozwijac. Totez podczas brania antybiotyku przez corke podawaj probiotyki
                          po kazdym posilku (probakti4, lacidofil,....) rotacyjnie. Gdy skonczycie
                          antybiotyk jeszcze minimum miesiac 3 *1. To bardzo bardzo wazne zwlaszcza ze
                          twoje dziecko bieze kolejny antybiotyk w tak krotkim czasie.

                          By wspomoc jej organizm kup dobry preparat multiwitaminowy oraz cynk, selen i
                          chrom (ja podaje firmy Walmark). Selen 1 tabletka dziennie, cynk 1/2 tabletki
                          dziennie, chrom 1 tabletka dziennie.
                          Kup tez tran i dawaj codziennie albo perelke albo 1 lyzeczke.
                          Kup czosnek w perelkach i dawaj 1 dziennie.

                          Dieta na czas antybiotyku i potem tez by grzyby w przewodzie pokarmowym sie nie
                          rozwinely lub jesli juz sie rozwinely by im nie pomagac to ZERO cukru, ZERO
                          bialej maki i ryzu bialego i ZERO mleka. O diecie poczytaj na Forum alergicznym
                          tam jest wiele informacji. (w wyszukiwarce wpisz candida lub dieta
                          antygrzybiczna)
                          Genralnie podawaj kasze, duzo warzyw (ale nie ziemniaki), soki wlasnej roboty,
                          minimalne ilosci owocow, duzo kiszonek (ale gotowane najlepiej), cieplutkie
                          zupy z dodatkiem natki pietruszki. Zamiast cheba kolka ryzowe.

                          Mysle ze jesli grzybice ma coreczka w pochwie to znaczy ze ona jest rowniez w
                          jelitach. A jesli zaburzona jest odpornosc to tym bardziej latwo sie moze
                          przyplatac jakas bakteria ktora oslabiony organizm latwo przechytrzy.
                          Teraz musisz walczyc o to by dziecko nie ucierpialo z powodu antybiotyku i o to
                          by w przyszlosci jej organizm umial sobie poradzic z kolejnymi bakteriami,
                          grzybami. A zeby takl sie stalo to trzeba przywrocic stan rownowagi.

                          Jesli chcialabys dowiedziec sie czegos o autoszczepionce to podaje namiar na
                          bakteriologa ktory takie szczepionki robi i mozesz tam zadzwonic i opowiedziec
                          o swoim przypadku. Pani Kostrzewska moze cos podsunie albo powie ci o
                          skutecznosci leczenia tej paleczki ropy blekitnej. To tak na wrazie czego jakby
                          antybiotykoterapia nie poskutkowala. 22-6192394 oraz 22 741 00 00.
                          Twoja coreczka ma 3 latka wiec wiek nie bylby tu przeciwskazaniem ale
                          oczywiscie na temat autoszczepionk u dzieci opinie sa podzielone i ja nie mam
                          zamiaru nikogo przekonywac.

                          Zycze powodzenia i by antybiotyk poskutkowal.
                          Anna Kamila


                          • piotrzz Re: mam już wyniki :( 19.10.06, 22:18
                            Dziękuję bardzo za te wszystkie mądre rady!
                            Szczerze mówiąc o autoszczepionkach nie wiem nic - czy jeśli dziecko taką
                            dostanie to uchroni go to przed atakiem danej bakterii na którą zostało
                            zaszczepione?
                            Po drugie o grzybkach i diecie co nieco czytałam ale w tym wymazie z pochwy
                            "drożdżaków nie wychodowano". Postaram sie jej jednak ograniczyć te "smakołyki
                            grzybkowe".
                            Co do cynku selenu i chromu - czy jesteś pewna że te dawki dla 3-latka są ok? i
                            dlaczego trzeba je uzupełniać?
                            I jeszcze jedno - może wiecie - chciałam jej podać broncho vaksom ale ciągle nie
                            mogę bo co chwila jest chora (od września zaczęła chodzić do przedszkola), ile
                            trzeba po takiej kuracji antybiotykowej odczekać?
                            A swoją drogą to te zastrzyki strasznie bolesne.... mam nadzieję że chociaż pomogą.

                            Aha, córka ma jeszcze w wymazie z gardła "dość obfity" gronkowiec złocisty sad

                            pozdrawiam
                            Aneta
                            • annakamila Re: mam już wyniki :( 20.10.06, 09:00
                              Witaj
                              Autoszczepionka to nie typowa szczepionka. To cos zrobione z bakterii bytujacej
                              u danego czlowieka, tylko w szczepionce bakteria jest juz zabita. Jej podanie
                              powoduje jednak reakcje immunologiczna organizmu na duza skale. Organizm SAM
                              zaczyna ukierunkowywac swoja walke na te wlasnie bakterie. To dziecko niejako
                              musi zwalczyc bakterie a nie jak to ma miejsce w przypadku antybiotyku,
                              anybiotyk. Antybiotyk jednak wybija wszystkie bakterie jak leci i "dobre" -
                              niezbedne do zycia i "złe" w pewnej ilosci tez niezbedna do zycia.
                              Stosowanie uautoszczepionki u dzieci jest doustne i trwa kilka miesiecy.

                              Myslalam o diecie antygrzybicznej jako asekuracja w przypadku gdy dziecko
                              dostalo 3 antybiotyki w ciagu niespelna 1,5 miesiaca. Taka dieta nikomu nie
                              zaszkodzi, w miedzyczasie mozesz zrobic badanie kalu na grzyby i plesnie.(Ja
                              bym zdecydowanie zrobila, w dobrym labie)
                              Ilosci cynku, chromu i selenu mozesz skonsultowac ze swoim pediatra a podalam
                              Ci je w oparciu o wlasne doswiadczenie z coreczka 4 letnia. Pol roku temu bylam
                              w zwiazku z candida u dr Janusa i te preparaty coreczce zaordynowal w takich
                              wlasnie ilosciach. Bieze je + inne np multiwitaminowy od poczatku lutego do
                              teraz.
                              Twoje dziecko z tego co obrazujesz wymaga podniesienia odpornosci. Z obnizona
                              (szczegolnie po antybiotykach)nie mozesz liczyc na to ze przy poczatkowym
                              okresie w przedszkolu nie bedzie stale chorowac. Nawet dzieci z dobra
                              odpornoscia choruja. Wazne by przy tych chorobach nie posilkowac sie od razu
                              (czyli bez potrzeby) antybiotykiem. Bo gdy zastosujesz antybiotyk to tak
                              naprawde organizm nie zwalczyl infekcji, nie nauczyl sie jak pokonac dana
                              bakterie tylko ten proces walki zostal sztucznie przerwany przez zwyciestwo
                              antybiotyku. Nastepnym razem znowu dziecko zachoruje po zetknieciu z danym
                              patogenem bo jego system odpornosciowy nie nauczyl sie, nie wytworzyl
                              odpowiedniej ilosci przeciwcial.
                              Wierze w metody naturalne (oczywiscie + rozsadek )a moje dziecko dla mnie jest
                              najlepszym przykladem ze takie podejscie jest o niebo lepsze.(bo swego czasu
                              gdy coreczka debiutowala w przedszkolu w wieku 2,5 roku jeszcze tego nie
                              wiedzialam ).

                              Anna Kamila
                              • ziuta74 Re: do annakamila gronkowiec vs. grzyb 26.10.06, 17:02
                                hej anna,
                                chcialam sie ciebie poradzic.
                                powtorzylam dzis wymaz z pochwy u starszej corki (u kostrzenskiej). wiem, ze
                                wyjdzie nam ten cholerny gronkowiec i wtedy chyba zdecyduje sie na autoszczepionke.
                                i teraz pytanie: za sie brac sie najpierw: gronkowca czy grzyba? ide we wtorek
                                na wizyte do dr M i zbierajac info o niej wiem, ze zaordynuje leczenie grzyba. z
                                kolei natknelam sie gdzies na twoj post, w ktorym piszesz ze bez wybicia
                                gronkowca nie mogliscie uporac sie z grzybem. czy obie te kuracje moga isc w parze?
                                przyjmowanie autoszczepionki to rozumiem ze sa miesiace. nie chce tak zupelnie
                                zapominac o grzybie w tym czasie. diete w zasadzie juz zmienilam, ale nie jest
                                rygorystyczna bo chce wspomoc ja lekami od dr M.
                                i drugie pytanie: czy w czasie przyjmowania tej autoszczepionki moge zaszczepic
                                dziecko przeciwko pneumokokom czy to juz nadmiar szczescia dla jednego
                                organizmu? mloda idzie do przedszkola w styczniu i chcialam ja wczesniej zaszczepic.

                                daj prosze znac w wolnej chwili
                                dzieki
                                z.
                                • annakamila Re: do annakamila gronkowiec vs. grzyb 27.10.06, 12:38
                                  Ziuta

                                  Generalnie znane jest zjawisko wspomagania sie pewnych patogenow by obydwa
                                  mogly przetrwac. O takiej zaleznosci czytalam jesli chodzi o candide albicans i
                                  gronkowca zlocistego. Zalozenie jest wiec takie by wybijac jednoczesnie, ale.
                                  Ale grzyba wybijac kompleksowo stosujac diete, wspomagajac caly organizm i
                                  dlugotrwale.On moze latwo wrocic gdy organizm podupadnie na zdrowiu. Z dieta
                                  sens jest o tyle o ile jest rygorystyczna bo w innym wypadku
                                  niejako "podkarmiasz grzyba". Po 2 miesiacach np w zaleznosci od stanu dziecka
                                  mozna diete poszerzac. Przynjmniej ja tak postepowalam.
                                  Autoszczepionka czyli motywacja do walki z gronkowcem tez jest wysilkiem dla
                                  organizmu. Zrobilabym tak.
                                  Dieta antygrzybiczna od juz.
                                  Po wizycie u Mikolajewicz i wprowadzeniu lekow antygrzybicznych analizowalabym
                                  stan dziecka. Moga byc pogorszenia!
                                  Potem gdy dziecko byloby w dobrej kondycji, po np 2 miesiacach wprowadzilabym
                                  autoszczepionke.
                                  Jesli chodzi o szczepionke na pneumokoki to Mikolajewicz calkowicie ci ja
                                  odradzi (jak ja znam). Mysle jednak ze nie podalabym jej tyle rzeczy na raz bo
                                  organizm moze sobie nie poradzic. Jednak ty dziecko widzisz, znasz, wiesz jak
                                  reaguje, czy jest alergikiem.

                                  A jak u Was z zaczerwienieniem krocza? Jak sobie radzisz?
                                  Anna Kamila

                                  • ziuta74 Re: do annakamila gronkowiec vs. grzyb 27.10.06, 16:28
                                    anna,
                                    dziekuje za odpowiedz.
                                    hmm w koncu nie wiem czy zamawiac te autoszczepionke czy nie? bo robienie jej ma
                                    sens na akualnie wyhodownae drobnoustroje. moze sie wstrzymac i za 2-3 m-ce
                                    powtorzyc wymaz?
                                    teraz rzeczywiscie zajme sie grzybem. mam nadzieje, ze nam sie uda. dziecko od
                                    malego zakwaszane ze wzgledu na problemy nerkowe. i grzybica pieknie sie w tej
                                    kwasnocie rozrosla.
                                    akurat ona ma candide krusei oporna na wszystkie doustne antybiotyki. mamy do
                                    wyboru tylko 2 dozylne - czyli slabosad
                                    mam nadzieje ze dr M poleci nam jakies leki, ktore sobie z tym dziadostwem poradza.
                                    diete bede stosowac dlugoterminowo, bo inaczej masz racje ze to bez sensu.
                                    krocze smaruje cicatridyna w kremie na zmiane z linomagiem. jest mniej czerwone.
                                    nie ma tam zadnego stanu zapalnego. myje ja mydlem oilatum i mowi ze juz jej nie
                                    szczypie. cewka nie jest czerwona. w przyszlym tygodniu bede miec wyniki
                                    posiewu. ciekawe co tym razem urosnie?

                                    pozdrawiam cie serdecznie
                                    z.
    • luiza51 Re: bakterie w pochwie a zum 26.10.06, 21:01
      mam pytanie-dlaczego mój nefrolog kazał zrobić posiew z przedsionka i okolic
      pochwy a nie z pochwy?Jaki ma to związek z zum?Jesteśmy po leczeniu ale w
      posiewie mamyznowu escheriche coli i nową enteroccus sp.Czy te bakterie mogą
      tam występować naturalnie czy są do"do wybicia"?Pytam bo czytałam na tym forum
      (kto wyzdrowiał)że przy nawracających zum w wymazie wyszedł gronkowiec i coli
      iwystarczyło pozbyć się tylko tego pierszego a problem z nawracającymi zum się
      skończył.To jak to jest z tą coli leczysię czy może ona w tych miejscach
      występować naturalnie?(mój ginetolog zostawił ją w spokoju)
      • ziuta74 Re: bakterie w pochwie a zum 27.10.06, 09:19
        posiew z przedsionka pochwy bo przeciez takiemu malemu dziecku nie mozna wlozyc
        palucha do pochwy w celu pobrania materialu do badania.
        pobiera sie patyczkiem (wyglada jak do czyszczenia uszu) z okolic wejscia do
        pochwy i hoduje sie bakterie z tego.
        co do bakterii, to zalezy w jakiej ilosci one tam sa. jesli jest przerost pewnej
        bakterii to warto to przeleczyc, zeby nie dostala sie do drog moczowych
        • supernowakk Re: bakterie w pochwie a zum 27.10.06, 14:38
          Tylko bez paniki, tylko bez paniki!
          Przeczytałam Wasze wypowiedzi i ile cennych wiadomości, tyleż samo niepokoju ...
          Czekamy na wynik badania ogólnego moczu, ma byc po poludniu. Córka (2 latka) od
          tygodnia skarżyła się czasami i właściwie rzadko (1 raz dziennie), że szczypie
          ją pupa. Wczoraj gorączkowała, właściwie stan podgorączkowy i żadnych objawów
          przezoiębioniowo-grypowych. Za to pupa ... ogień, czerwona, szczypiąca. Córka
          nie dała się dotknąc. Telefonicznie lekarz zalecił mi przemycie rivanolem na
          początek. Trochę się udało, ale mała nawet nnie chciała się umyć wodą. Krzyk,
          wrzask, spazmy... Ile udało mi się zaobserwować, to wargi sromowe mocno
          rozczerwienione, cewka i dziś zobaczyłam, ze okolice odbytu też jakby
          odparzone.
          Na razie woła normalnie siku, tylko za każdym razem mówi, ze szczypie.
          Pamiętam, ze jeszcze w czasach pieluch wink najlepsza na odparzenia byla zwykła
          mąka ziemniaczana jako zasypka. Teraz jednak mała nie da się zbliżyc do siebie.
          Na siłę??? Chyba nie mam wyjścia?

          Napiszcie cos, bo uschnę zanim bedzie ten wynik.
          • annakamila Re: bakterie w pochwie a zum 30.10.06, 09:33
            Czesc
            JA tylko w pracy mam internet wiec pisze z rana w poniedzialek.
            Na Twoim miejscu zrobilabym wymaz, bedzie pewnosc czy to grzyb czy bakteria i
            na bazie tego zrobia ewentualny antybiogram.
            Takie silne zaczerwienienie i straszny swiad moze byc spowodowany Eserichia Coli
            ale rownie dobrze wieloma innymi.
            Lepiej nie leczyc w ciemno bo to strata czasu. (to wiem niestety z
            doswiadczenia)

            Radzilabym Ci nie robic z dzieckiem nic na sile. Bo kolejnym razem bedzie
            jeszce gorzej. Jesli musisz popatrzec co sie u niej dzieje lub czyms posmarowac
            to zrob to przez sen. Nawet wymaz mozna tak wziac tylko trzeba miec z
            laboroatorium specjalne podloze transportowe. Przez sen to w takiej fazie snu
            gdy mozesz trzasnac drzwiami a dziecko ani drgnie.
            Zastanawiam sie jeszcze nad tym ze gdy samrujesz clotrimasolem to w wymazie
            grzyby moga nie wyjsc, ale w przypadku silnej infekcji raczej by wyszly.

            Do nasidowki zastosuj raczej krysztalki nadmanganianu potasu (z apteki). Woda
            powinna byc lekko rozowa.

            Pobaw sie z dzieckiem w nasiadowki lali/misia a potem niech coreczka usiadzie.
            Mozecie przygotowac 2 miski i sama tez zrob sobie nasiadowke.
            Postaraj sie by dziecko zaczelo widziec mame ktora panuje nad sytuacja i
            potrafi sie pobawic a nie przerazenie w twoich oczach. Mala bedzie wtedy lepiej
            wspolpracowac.

            Powodzenia
            Anna Kamila

            • supernowakk Re: bakterie w pochwie a zum 30.10.06, 13:40
              Witam, dziękuję za odzew.
              Nie wiem, czy to dobra decyzja, ale chyba na razie nie bede robic tego wymazu
              (jak widac, nie jestem przekonana do tej decyzji). Dzisiejszy wynik BO moczu
              całkiem w porządku. Nie ma ketonów, leukocyty 0-2, nie ma sladów krwi. Pupka
              córeczki też złagodniała, chyba po klotrimazolu, ale to jeszcze nie wygląda jak
              wyleczone. Dałam też mocz na posiew. Czekamy. Lekarka twierdzi, ze to zapalenie
              sromu, ale kontaktuje sie z nia caly czas telefonicznie. Dziecka nie widziała.
              Zna tylko wyniki.

              Masz racje, z dzieckiem lepiej na sposób niz na siłe. Przyjęłam na początku złe
              założenie, że mała na pewno nie da sobie nic zrobić i tak było wrzaski i
              histerie. W weekend jakoś oprzytomniałam. Córa jakby powoli zrozumiała, że
              trzeba i choć nie bez łez, to jednak współpracowała. Obawiam się, ze dzisiaj
              sama będzie prosic o kąpiel w "tej małej wanience" ... Tak naprawdę to wcale mi
              nie do śmiechu.
              POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY NA TYM FORUM!
              TATUSIÓW TEŻ!
    • aagulek Ziuta 30.10.06, 11:43
      odbierz pocztę proszę
      • ziuta74 Re: odebralam/odpisalam nt 30.10.06, 12:15
    • aniaolak25 Re: bakterie w pochwie a zum 17.11.06, 11:46
      u nas w posiewie wyszły bardzo groźne bakterie
      klebsiella pneumoniae
      stoprylococus epidemidis
      enterococcus spp
      byliśmy u ginekologa i przepisała detromycyne.
      PROSZĘ napiszcie coś jak to leczyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka