Dodaj do ulubionych

leczenie antybiotykami

15.10.06, 00:42
Wiekszosc z Was poleca i nalega na leczenie(długotrwałe,jak poleca
Buscano)antybiotykami.Moje pytanie brzmi:Co macie ztego leczenia antybiotykami?
Jak tam czytam wypowiedzi to w wiekszści jak nie u wszytkich nawet niema
żadnej poprawy a przede wszytkim jest gorzej niz przed leczeniem.Wiem ze to ma
niby być tak,ze najpierw jest gorzej a pozniej lepiej,ale czy choc jeden z Was
przezył cos takiego na własnej skórze(polepszenie po pogorszeniu),czy
opieracie sie tylko na przypadkach typu:czytałem,słyszałem,czy tak napisano
gdzies tam...I ślepo idziecie tymi samymi krokami.
Spojrzcie prawdzie w oczy ,chcecie leczyc sie dlugo antybiotykami(które
niszcza wszytkie bakterie na marginesie)które tylko pogarszaja sytuację...

Przepraszam ,ze to napisałem,pewnie wyglada nato ,ze jestem ogromnym
przeciwnikiem tego leczenia,ale nie jestem po żadnej stronie,i staram sie byc
obiektywny,patrzec zboku.
Napiszcie prosze co dało Wam leczenie antybiotykami w kierunku boreliozy....
N.
Obserwuj wątek
    • szympek88 Re: leczenie antybiotykami 15.10.06, 10:25
      Co mi dało leczenie antybiotykami??
      Bardzo dużo...

      Przed braniem tetracykliny i tinidazolu w duzych dawkach miałem nastepujące
      objawy: temperatura 37.1 - 37.3 stopni, praktycznie przez cały dzień,
      zmęczenie, brak chęci do aktywności fizycznej,
      bóle głowy, wrażliwość na zapachy, szczególnie sztuczne (np. perfumy) oraz na
      hałas, lekkie zawroty głowy, częste zmiany nastrojów.

      Dodam, że takie właśnie obajwy miałem po leczeniu dozylnym lendacilem przez
      okres 2 tygodni (teoretycznie według polskich lekarzy powinienem być zdrowy...)

      Herxheimer był u mnie bardzo mocny, ledwo mogłem wstać z łóżka. Obecnie czuje
      sie lepiej niż przed kuracją, temperatura 36.6 - 36.7 stopni przez cały czas,
      czasami lekki ból głowy i lekkie zmęczenie, ale ogólnie jest dużo lepiej niż
      było. Mam również nalot na jezyku i czasem lekkie bóle w okolicy wątroby , ale
      biore duzo leków na grzybice i powinno być OK. Dodam, że zostało mi jakieś 39
      dni do końca i nie żałuje tej kuracji. Szczerze mówiąc nie wiem co by teraz
      było gdybym sie jej nie podjął...

      Sam równiez często miałem wątpliwości czy podjąć sie tej terapi czy nie .
      jednak zaufałem ludziom z forum i bardzo dobrzesmileNie żałuję...
    • munia22 Re: leczenie antybiotykami 15.10.06, 12:08
      ja bralam metronidazol przez 10 dni po 800mg a potem kolejne 10 dni cefixim po
      400mg, czulam rewelacyjna poprawe, ktora co prawda skonczyla sie po ok 1
      miesacu od ukonczenia kuracji, wlasnie zaczynam nastepna.....moze ona pomoze na
      dluzej...
    • franiolek1 Re: leczenie antybiotykami 15.10.06, 22:23
      Przeczytaj moj watek...jest dokladnie tak jak piszesz: pogorszenie (
      straszne!!!!!!!!) i polepszenie. A bedzie jeszcze lepiej. Moj lekarz jest tego
      prawie pewny; kazal nie zalamywac rak i nie zegnac sie z zyciem sprzed
      boreliozy. A ja mu ufam!
    • niko161 Re: leczenie antybiotykami 17.10.06, 11:23
      Nastolat - pocztaj co pisza Franiołek, Krystek, Szympek, poszykaj watku Tomka
      krk i Pasquale - tam znajdziesz potwierdzenie tego, ze musi być gorzej żeby
      było lepiej. Mam nadzieję że z dnia na dzień takich szczęsliwców bedzie
      przybywać... Co mam z leczenia antybiotykami? - powolny aczkolwiek
      systematyczny (mam nadzieję) powrót do stanu sprzed choroby ale przede
      wszystkim świadomosć, ze nie czekam bezczynnie (a uwierz mi w tej chorobie nic
      nie przechodzi samo - objawy ciagle sie nasilają i ciagle dochodzą nowe), że
      wzięłam sprawy w swoje rece i że jeśli coś mi się w trakcie leczenie poprawia
      to znak ze wybrałam dobrze... I bedę te antybiotyki brała tak długo jak dam
      radę... A pewna jestem ze długa antybiotykoterapia to dobry wybór - standardowe
      leczenie niewiele w moim przypadku poprawiło... Pozdrawiam Cię serdecznie,
      zyczę duzo zdrowia i trafnej diagnozy - bo z tego co pamiętam nie bardzo wiesz
      na co i w jakim kierunku się leczyć (i uwierz mi, jesli się dowiesz zrobisz
      wszystko zeby powrócić do stanu sprzed choroby - nie bedziesz myślał o skutkach
      ubocznych terapii - po prostu zrobisz wszystko aby im zapobiec)
    • stonefly Re: leczenie antybiotykami 21.10.06, 18:42
      jak to jest z tą możliwoscią wyleczenia,czytam w różnych opracowaniach,że
      borelia przyjmuje rózne formy+ formę cysty,każda z form wykazuje ograniczone
      działanie na dany typ abx,zmiana postaci wyjątkowo szybka.Do tego obudowuje
      się,nie stymuluje systemu odpornosciowego,chowa się w miejsca o wyjątkowo
      trudnej penetracji,nie wykazując w żaden sposób swojej obecności stymuluje
      organizm do autoagresji.Może nie w każdym organizmie się tak dzieje.Z lektury
      forum czytam,że jest możliwe wyleczenie np.Tetracyklinami.
      • klematis7 Re: leczenie antybiotykami 21.10.06, 18:59
        To forum powstalo w 2005 roku i to chyba dzieki temu dowiedzielismy sie, jak
        mamy sie leczyc. Wczesniej leczono nas wiecie jak. Troche potrwalo, zanim
        znalezlismy i zanim przekonalismy jakiegos lekarza do podjecia sie tego
        leczenia. Trzeba sie leczyc dlugo. Jeszcze za wczesnie na podsumowania. Z tego,
        co wiem, Krystek leczy się najdłuzej nieprzerwanie, cala reszta jest na
        poczatku tej drogi. To my wytyczamy droge nastepnym chorym, to my jestesmy
        krolikami doswiadczalnymi, za rok bede mogla powiedziec, czy to leczenie mi
        pomoglo. Teraz moge jedynie zaufac dr Burrascano i jego doswiadczeniom.
        • stonefly Re: leczenie antybiotykami 21.10.06, 19:39
          Nie mogę zrozumieć dlaczego znamy budowę molekularną,skład atomów a w przypadku
          takiego olbrzyma jak bakteria jest negowane jej istnienie i powodowanie
          cieżkiej choroby.dzisiaj Artur napisał o sytuacji w USA,to jakies kuriozum, w
          czasach badań nad bakteriami,wykryciu h.pyroli,w boreliozie zamiast rozwojowo
          uwstecznienie,jak to możliwe.Przeciez lekarze widzą,że wypuszczają nie
          wyleczonych pacjentów,że prawie zawsze są nawroty.Z tego wynika,że nie ma co
          liczyć w najbliższych latach na wynalezienie konkretnej metody leczenia dającej
          skutek pozytywny chociaż w 60% przewlekłej wieloobiawowej boreliozy.
          • klematis7 Re: leczenie antybiotykami 21.10.06, 19:43
            ja wierze w bakteriofagi i dlatego potrzebne jest stowarzyszenie
            • stonefly Re: leczenie antybiotykami 21.10.06, 20:02
              Był artykuł w Newsweeku,że niebawem zostaną wycofane konserwanty chemiczne
              głównie na bazie nitrydu,a zastąpią je właśnie bakteriofagi.Minie pewnie kilka
              lat zanim tak się stanie,wiadomo żeby żywnosć była zdrowsza,ale jak zwykle
              chodzi o pieniadze.
    • calafior6 Re: leczenie antybiotykami 23.10.06, 22:17
      nastolat napisał:

      > Wiekszosc z Was poleca i nalega na leczenie(długotrwałe,jak poleca
      > Buscano)antybiotykami.Moje pytanie brzmi:Co macie ztego leczenia antybiotykami?


      Moja borelioza nie jest dzieki Bogu zaawansowana, od 2 miesiecy zazywalem
      najnizsza mozliwa dawke 400mg. Herxy ktore miewalem nie byly nazbyt silne ale
      byly. Po odlozeniu na 1 dzien antyboli odeszly ode mnie bole, przybylo sil itd.
      Potrzebowalem tego by sie przekonac ze antybiotyki na prawde dzialaja. Jestem
      teraz na Zinnacie + Metro i z niecierpliwoscia czekam na kolejne herxy bo wiem
      ze kazdy z nich zabija te przeklete kretki i dzieki temu przybliza mnie do stanu
      calkowitego wyzdrowienia.

      Antybiotyki moze niezbyt szybko ale dzialaja, wazne by nie przesadzac z dawkami
      w zadna strone i byc konsekwentny. Zastanawianie sie i czekanie na cud pomoze
      tylko.... kretkom.
      • laurawroc Re: leczenie antybiotykami 06.11.06, 19:16
        Leczę się bez przerwy ponad 5 miesięcy standardowymi dawkami. Herxy były silne,
        silniejsze po każdej zmianie antyb. Bardzo powoli, ale czuję się coraz lepiej,
        chociaż czasem mam dość i bywają gorsze dni.
        Popieram Calafiora - leczyc konsekwentnie i nie liczyć na cud.
        Albo inaczej: liczyć na cud antybiotykoterapii.
        pozdr,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka