barracuda7110
21.10.06, 22:21
Oddałem swoją motkę do naprawy. Poszedłem do salonu ery i... to był chyba
największy błąd odkąd jestem na tym świecie. Wysłali go oni do serwisu w
Bydgoszczy (Teleplan Polska sp. z o.o.) gdzie trzymali go prawie tydzień i
niestety coś przy nim robili, bo telefon wrócił do mnie... bardziej zepsuty
niż jak go oddawałem do naprawy. Teraz naładowanie go graniczy z cudem. Ciągle
tylko napis na wyświetlaczu: nie można naładować. :/
W poniedziałek do nich dzwonię i robię aferę. Nawet żal im było przeczyścić go
z kurzu ale tandetną folię na wyświetlacz nakleili :/.