76ania
14.05.07, 13:56
Kochane,
jestem kompletnie zdezorientowana i zupełnie nie wiem co mam robić.
Otóż jestem w 8tc i nie mam lekarza prowadzącego ani szpital, w którym będę
rodzić. Może ze szpitalem to jeszcze za wcześnie, ale z lekarzem...
Jestem z Warszawy, mam abonament w Medicover i w Promedis.
W Medicover byłam kiedyś u dr Karwackiej (przed ciążą), więc gdy zobaczyłam
na teście magiczne 2 kreski to również się do niej zapisałam. Tym razem w
Invimedzie, bo dostanie się do niej w Medicoverze graniczy z cudem. Pani
doktor potwierdziła ciążę, zrobiła dwukrotnie USG, ustaliła termin porodu
i... wyjechała na urlop. Oczywiście jej prawo, ale przyznam szczerze, że jak
zaczęłam odrobinę krwawić, to zupełnie nie wiedziałam co robić. Również nie
wiedziałam po co mam przepisane leki takie jak Duphaston i Acard...
To mnie skłoniło do decyzji, że pani doktor, mimo że niewątpliwie wysokiej
klasy fachowiec, nie będzie prowadziła mojej ciąży...
Gdy zaczęłam krwawić, to trafiłam do dr Kucharskiego w szpitalu Damiana,
który również mi zrobił USG. Bogu dzięki wszystko w porządku, kazał
odpoczywać i się nei martwić. Pan doktor był przemiły i na pytanie, czy nie
chciałby prowadzić mojej ciąży powiedział, że z przyjemnością, tylko czy na
pewno chcę płacić w Damianie, skoro mam abonament w Medicoverze... Namawiał
też na poród w Damianie...
No to się zapisałam do dr Młynarczyk w Medicoverze. W czwartek mam USG.
Cały problem polega na tym, że mam "trudną" ciążę w związku z niedoczynnością
tarczycy, otyłością, podwyższonym ciśnieniem i nietolerancją glukozy. Jestem
pod opieką wspaniałej pani endokrynolog z Medicoveru, która mi zleciła
wstępne badania, jakie się robi kobietom w ciąży, ale powiedziała, że
powinnam się zdecydować czym prędzej na lekarza prowadzącego. I że rodzenie w
prywatnej klinice przy ciąży podwyższonego ryzyka raczej nie jest najlepszym
rozwiązaniem. Doradziła, że powinnam wybrać szpital państwowy - Karową lub
Żelazną.
Łatwo powiedzieć - zdecyduj się. Jak mam to zrobić? Skąd mam wiedzieć, gdzie
np. dr Młynarczyk (jesli przypadnie mi do gustu) pracuje? Jak
sobie "załatwić" lekarza, który poprowadzi mnie od początku do końca? Czy
miejsce w szpitalu trzeba sobie "zaklepać"?
Błagam, pomóżcie...