Gość: El Gordo IP: *.e / 10.21.252.* 11.05.03, 09:28 Wlasnie we wrzesniu jade na Erazmusa/Sokratesa do Saragossy do Hiszpanii, wiec film obejrzalem z prawdziwa przyjemnoscia. Oczekuje podobnej przygody :) Moze moje zycie tez sie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: leniwiec Re: Smak życia IP: 212.33.69.* 11.05.03, 23:28 fajny film a w dodatku aż trzykrotnie słychać w nim "no surprises" radiohead!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Smak życia 12.05.03, 14:44 to na pewno nie film wybitny ale 2 godz. mijają niepostrzeżenie bawiłem się znakomicie razem z całą rodziną i salą kinową trochę wkurzyła mnie propaganda wciskana "na żywca" w końcówce (nie lubię traktowania widza jak matoła któremu trzeba "kawa na ławę", to jak tłumaczenie dowcipów) pokazać ten film w tvp zamiast rodzimych wypocin proeuropejskich spod znaku Wiatra czy innego Nikolskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: Smak życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 23:50 owszem, parę zabawnych scen, ale całość żenująco pusta i płytka. naogół jestem za wejściem do UE, ale jeśli TEN film miałby mnie do niej przekonywać, to ja dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasia Re: Smak życia IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 22:16 a to film o moich poprzednich wakacjach!!! mieszkalam w Barcelonie w tej samej dzielnicy co bohaterzy filmu, chodzilam w te same miejsca, mieszkalam z ludzmi z calego swiata. ozyly wspaniale wspomnienia i az sie lezka w oku zakrecila:) a co do saragossy to gratuluje, bylam tam przez 3 tygodnie i wydaje sie byc calkiem sympatycznym iastem, troche za malym (wole Barcelone czy Madryt) ale wporzadku:) powodzenia na stypendium i przynajmniej tak fajnej zabawy jak bohaterowie filmu mnieli. ja za rok do sevilli na stypendium sie wybieram. !hasta luego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EEE TAM Re: Smak życia IP: *.sas.dk 16.05.03, 13:00 ALE GLUPIA TA MLODZIEZ... POL GODZINY BIEGALI PO BARCELONIE, A FINALOWY GAG TAKI PLYTKI I OCZYWISTY. NO I TO OTYMISTYCZNE ZAKONCZENIE 'DAJ SE SPOKOJ Z KIERATEM KOMISJI EUROPEJSKIEJ, BADZ ORGINALNY, JAK WSZYSCY.' A JAK DOGLEBNIE (DOSLOWNIE) POZNAWALI SIEBIE I SWOJE KULTURY! BYLI TAK CUDOWNIE ROZNORODNI- FRANCUZ BZYKAL, BELGIJKA HOMO, ANGLIK RZYGAL, NIEMIEC ORDNUNGOWIEC, WLOCH BRUDAS, ITD. FILM PLYTKI I TONACY W STEREOTYPACH, TYLKO FLAMENCO BYLO SWIETNE I OGNISTE, ALE 5 MIN NA 2 GODZ TO ZA MALO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linde Re: Smak życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 10:34 Film bardzo mi się podobał. Co do wypowiedzi poprzednika, to nie zgadzam sie zupełnie. Był to film przedstawiający życie :śmiech , płacz, zabawe, kontakty międzyludzkie. Poza tym były przekomiczne sytuacje - takie, jak naprawdę tam istnieją ( na wymianie międzynarodowej). Polecam - rzadko wychodzę z kina z tak cudownym samopoczuciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka rEEETy IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 13:16 Ja tez uważam że Requiem Mozarta to jest hit nad hitami.I na wszystkich listach przebojów,aż do końca świata, powinien mieć zarezerwowane pierwsze miejsce .Słucham też Raz,dwa,trzy" mimo że do McZarta raczej nie podskoczą.Tak jest i w przypadku "Smaku. Fenomenem tego filmu jest to ze generuje tak wiele CIEPŁYCH uczuć. To wielka wartość mimo wszystkich błędów,szablonów,stereotypów,i innych negatywizmów których ten obrazek jest pełny. Ale w konkurencji "film życzliwy widzowi" w mojej ocenie "smak plasuje sie bardzo wysoko.I za to go lubię. A z drugie strony: czy ktoś kiedyś widzał Angola na wakacjach co sie nie uwala do nieprzytomności?Może w zoo. :) pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sigoda Re: rEEETy IP: 213.195.141.* 22.05.03, 12:22 zjebistyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy film nic dodac nic ujać o zyciu ciut z przymrozeniem oka superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr r Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patka Re: Smak życia IP: *.visp.energis.pl 18.05.03, 23:17 bylam pol roku na stypendium w granadzie i po wyjsciu z kina wcale nie bylo mi radosnie i cieplo, ale strasznie smutno i zal za niepowracalnym. w granie mieszkalam z dwoma hiszpanami i moze az tak nie szalelismy (ehem), ale to byl niesmaowity czas beztroski (bo wtedy jeszcze to byly pieniadze, za ktore mozna przezyc) i nauki samodzielnosci. powrot do polski byl trudny, a treaz czasami bywa jeszcze ciezej kiedy wlasnie ogarnia taka nostalgia... bueno... un beso, Y pasatelo bomba!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klinta Re: Smak życia IP: *.kom / 10.104.32.* 20.05.03, 22:49 a ja sie bardzo dobrze bawilam na tym filmie :) koncowka moze rzeczywiscie makabrycznie oczywista,ale calosc mimo ze bazujaca na stereotypach ubawila mnie niesamowicie :) Angol zapada w pamiec swym nietaktem neizwykle gleboko :) i ja tez jade na socratesa od wrzesnia,tyle ze do mrozu finlandzkiego kola podbiegunowego :) ale nei moge sie juz wrecz doczekac :) pozdrawiam goraco :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asi Re: Smak życia IP: *.chello.fr 01.06.03, 20:07 wlasnie koncze moj pobyt jako Erasmus/sokrates we Francji i na przywitanie we wrzesniu obejrzalam tu sobie ten film! po pol roku okazalo sie, ze moje zycie dokladnie tak samo wyglada i nawet stereotypy dotyczace narodowosci niestety (?) sie sprawdzily! jesli ktos jeszcze nie widzial, to powinien zobaczyc. mozna sie posmaic, mozna sie zastanowic, mozna zapragnac tego samego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erasmuska Re: Smak życia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 11:00 ja również z wielką przyjemnoscia ten film ogladnęłam - wróciły wspomnienia ze stypendium w Murcii - zabawy, beztroski i wielkiej mieszanki kulturowej i bardzo podobnego mieszkania... pozdawiam serdecznie i do zobaczenia w Madrycie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Smak życia IP: 194.204.177.* 26.05.03, 07:49 Dla mnie, to zwykła prounijna agitacja. Od razu zastrzegam, że trzymam się z dala od antyoszołomów. Ale jak główny bohter wypowiada coś w rodzju "tak bardzo chciałbym być przez nich zaakceptowanym" (w kontekście zamieszkania we wspólnym mieszkaniu) to robi się mdło. Ale w sumie daje się obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
toms_ Re: Smak życia 26.05.03, 12:39 powiem tak ze jest to chyba jeden z lepszych filmow jakie widzialem zaczyna sie raczej kiepsko i pierwsze 30 min jest nudne ale za to ostatnie 30 minut to juz niezle jazdy a scena z Alisterem to poplakac sie mozna ze smiechu do tego jeszcze dodalbym scene z wspolnego wypadu do baru i co mnie uderzylo to to ze jeszcze z zadnym filmie nie ogladalem tak dobrze oddanej sytuacji kiedy wychodzi sie nawalonym z kanjpy z kolegami tu bylo to bardzo dobrze pokazane - najlepiej jak do tej pory widziaelm a wracajac do tresci filmu to mnie ten film podobal sie z zapewne z przeciwnego powodu niz innym a mianowicie ogladajac perypetie Xawiera w hiszpani zadawlem sobie pytanie co dalej? do czego prowadzi to jego luzackie zycie ? wszsytko jeszcze bylo dobrze gdy mial kotwice we francji w postaci swojej dziewczyny bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie caly czas czlowiek ma swiadomosc ze ma do czego wrocic i bardzo latwo sobei sensownie ulozyc zycie ale niestety w zyciu nie ma tak prosto i trzbeba wybierac utracenie dziewczyny dla xaviera bylo ciosem bo stracil kotwice i w zasadzie dryfowal niewiadomo dokad powrot do francji stal sie dla niego koszmarem owszem fajne jest takei zycie luznego studenta (szczegolnei gdy nei trzba myslec o nauce i pieniadzach - a w tym filmie zupelnie zmarginalizowano te dwie kwestie mimo iz w rzeczywistosci jednak przygniata to czlowieka) tylko jest pytanie do czego to prowadzi ? w filmie widac ze do niczego ... to nie jest zycie konstruktywne a destruktywne bez odpowiedzialnosci bez zasad bez przyszlosci to jest fajne kiedy ma sie 16-20 lat owszem jak ma sie 25 to juz troche ciezej ale totalnie gupio jak ma sie 30-35 lat ten film wlasnie pokazal ze fajnie jest jak jest fajnie ale calego zycia nie mozna tak przechulac zaluje jedynie ze nie pokazano drugiej strony medalu jaka jest koniecznosc utrzymania siebie (byc moze stypendium na wszystko wystarcza ale nie sadze) i kwestia nauki ktora jednak mnostwo czasu i energii pochlania mozna sobie wyobrazic drugi scenariusz ze xavier wyjezdza ale nie balanuje tylko dba o swoj zwiazek pilnie sie uczy i po porocie wraca do francji dostaje dobra spokojna prace zaklada rodzine, zarabia odpowiednie pieniadze i prowadzi spokojne poukladane zycie czy taki scenariusz jest gorszy ? na pewno mniej efektowny prawda ? ale bardziej popularny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Smak popcornu IP: *.acn.waw.pl 26.05.03, 20:32 toms_ napisał: > powiem tak ze jest to chyba jeden z lepszych filmow jakie widzialem > > zaczyna sie raczej kiepsko i pierwsze 30 min jest nudne > ale za to ostatnie 30 minut to juz niezle jazdy a scena z Alisterem to poplakac > > sie mozna ze smiechu > do tego jeszcze dodalbym scene z wspolnego wypadu do baru i co mnie uderzylo to > > to ze jeszcze z zadnym filmie nie ogladalem > tak dobrze oddanej sytuacji kiedy wychodzi sie nawalonym z kanjpy z kolegami > tu bylo to bardzo dobrze pokazane - najlepiej jak do tej pory widziaelm > > a wracajac do tresci filmu > to mnie ten film podobal sie z zapewne z przeciwnego powodu niz innym > a mianowicie ogladajac perypetie Xawiera w hiszpani zadawlem sobie pytanie co > dalej? do czego prowadzi to jego luzackie zycie ? LUZACKIE?POJECHAŁ UCZYC SIE BY DOSTAC LEPSZA PRACE.BARCELONSKIE STUDIA UKONCZYŁ,PRACE DOSTAL.ŁGDZIE TU LUZ? > wszsytko jeszcze bylo dobrze gdy mial kotwice we francji w postaci swojej > dziewczyny DZIEWCZYNA ISTOTNIE BYLA KOTWICA.CIAGNELA GO W KIERUNKU W JAKIM ON ZUPELNIE NIE CHCIAL. SCENA NA LOTNISKU POKAZUJE JAK BARDZO BYLI NIEDOBRANI. > bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie caly czas czlowiek > > ma swiadomosc > ze ma do czego wrocic i bardzo latwo sobei sensownie ulozyc zycie ON WRACAL DO DOMU I OBIECANEJ PRACY.DO DZIEWCZYNY TEZ,ALE NIE TAK BARDZO BO SWOJE POTRZEBY SEXUALNE,UCZUCIOWE ROZWIAZYWAL NIE PRZYWIAZUJAC UWAGI DO TAKICH KWESTII JAK WIERNOSC. > ale niestety w zyciu nie ma tak prosto i trzbeba wybierac > utracenie dziewczyny dla xaviera bylo ciosem bo stracil kotwice i w zasadzie > dryfowal niewiadomo dokad TRUDNO POWIEDZIEC KTO KOGO FAKTYCZNIE ZOSTAWIŁ.XAVIER DRYFOWAŁ W KIERUNKU "DOBREJ" PRACY W INSTYTUCJI EUROPEJSKIEJ. > powrot do francji stal sie dla niego koszmarem EJZE!PRZYZNAJ SIE!DRZEMAŁES WTEDY?!POSZEDLES PO POPCORN? > owszem fajne jest takei zycie luznego studenta (szczegolnei gdy nei trzba > myslec o nauce i pieniadzach - > a w tym filmie zupelnie zmarginalizowano te dwie kwestie mimo iz w > rzeczywistosci jednak przygniata to czlowieka) KWESTIA PIENIEDZY PRZEWIJA SIE CAŁY CZAS NP.:BRAK ICH NA CZESTSZE PODROZE DO DOMU, SZUKANIE NOWYCH LOKATORÓW ABY MIEC NA CZYNSZ,BELGIJKA PRACUJACA I STUDIUJACA. SCENY NAUKI SA 3 CZY 4(WYKŁAD PO KATALONSKU, DIALOG NIEMIEC-BRAT WENDY,WENDY UCZACA SIE I PEWNIE COS JESZCZE).STARCZY? > tylko jest pytanie do czego to prowadzi ? > w filmie widac ze do niczego ... > to nie jest zycie konstruktywne a destruktywne > bez odpowiedzialnosci bez zasad bez przyszlosci EJŻE! DLA PRZYSZŁOSCI XAVIER STUDIOWAL W BARCELONIE-PRZYSZLOSCI TO ZNACZY PRACY DLA UE. > to jest fajne kiedy ma sie 16-20 lat owszem > jak ma sie 25 to juz troche ciezej > ale totalnie gupio jak ma sie 30-35 lat LUDZIE STUDIUJA I W WIEKU "ZOLWIOWYM".ZA TYM ZE WTEDY WIEKSZOSC Z NICH MA TYTULY PROFESORSKIE. > ten film wlasnie pokazal ze fajnie jest jak jest fajnie ale calego zycia nie > mozna tak przechulac POJDZ PROSZE NA TEN FILM JESZCZE RAZ.Z FILMEM SIE MIJASZ NIE ZE MNA.HULA TYLKO BRAT WENDY(?) ALE ON JEST NA WAKACJACH. > zaluje jedynie ze nie pokazano drugiej strony medalu jaka jest koniecznosc > utrzymania siebie (byc moze stypendium na wszystko wystarcza ale nie sadze) > i kwestia nauki ktora jednak mnostwo czasu i energii pochlania TO NIE BYŁ FILM DOKUMENTALNY O ZYCIU ZAGRANICZNYCH STUDENTÓW W BARCELONIE.NIE PODAWALI TAM GDZIE JEST NAJTANSZE XERO CZY ZEPSUTY AUTOMAT Z KTOREGO MOZNA ZA DARMO DZWONIC ZA GRANICE. > mozna sobie wyobrazic drugi scenariusz ze xavier wyjezdza ale nie balanuje > tylko > dba o swoj zwiazek pilnie sie uczy i po porocie wraca do francji dostaje dobra > spokojna prace DO TEJ CHWILI TO WLASNIE JEST W FILMIE.POKAZANE PRAWIE WPROST. > zaklada rodzine, zarabia odpowiednie pieniadze i prowadzi spokojne poukladane > zycie ILE ZARABIA?JAKIM AUTEM JEŹDZI?CZY ZONKA PODAJE MU KAPCIE I PILOTA KIEDY PO PRACY WRACA DO DOMU?CO MYSLI O MAŁYSZU?ON NIE CHCIAL TAKIEGO ZYCIA I DLATEGO PORZUCIL PRACE DLA ZDOBYCIA KTOREJ STUDIOWAL W BARCELONIE > czy taki scenariusz jest gorszy ? na pewno mniej efektowny prawda ? ale > bardziej popularny... POSZEDŁBYS NA TAKI FILM? Odpowiedz Link Zgłoś
toms_ Re: Smak popcornu 27.05.03, 00:14 Gość portalu: NEOspasmin napisał(a): > do czego prowadzi to jego luzackie zycie ? > LUZACKIE?POJECHAŁ UCZYC SIE BY DOSTAC LEPSZA PRACE.BARCELONSKIE STUDIA > UKONCZYŁ,PRACE DOSTAL.ŁGDZIE TU LUZ? Ta ukonczyl ... no bo tak w filmie powiedzieli ale przyznaj ze w tym filmie temat samych studiow i nauki byl marginalny, tylko gratulowac Xavierowi geniuszu kiedy to nie znajac praktycznie jezyka konczy STUDIA zagraniczne praktycznie nie uczac sie, podrywajac kobitki, zwiedzajac, kawiarnie i barcelone, rozmyslajac o swoich problemach uczuciowych... > > wszsytko jeszcze bylo dobrze gdy mial kotwice we francji w postaci swojej > > dziewczyny > DZIEWCZYNA ISTOTNIE BYLA KOTWICA.CIAGNELA GO W KIERUNKU W JAKIM ON ZUPELNIE NIE > > CHCIAL. SCENA NA LOTNISKU POKAZUJE JAK BARDZO BYLI NIEDOBRANI. I pewnie z tego powodu ze go tak bardzo ciagnela tam gdzie nie chcial to plakal jak sie rozstawal i jak z nia se definitywnie rozstal w po powrocie... wg mnie zostal z uczuciowa pustką ... > > bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie caly czas > czlowiek > > > > ma swiadomosc > > ze ma do czego wrocic i bardzo latwo sobei sensownie ulozyc zycie > ON WRACAL DO DOMU I OBIECANEJ PRACY.DO DZIEWCZYNY TEZ,ALE NIE TAK BARDZO BO > SWOJE POTRZEBY SEXUALNE,UCZUCIOWE ROZWIAZYWAL NIE PRZYWIAZUJAC UWAGI DO TAKICH KWESTII JAK WIERNOSC. wg mnie rozwiazywal jedynie problemy sexualne co doprowadzilo do znaczenego skomplikowania jego problemow uczuciowych daleko bylbym od stwierdzenia ze ktos rozwiazal problemy uczuciowe jezeli jest kompletnie zalamany po tym jak odchodzi dziewczyna ... > > ale niestety w zyciu nie ma tak prosto i trzbeba wybierac > > utracenie dziewczyny dla xaviera bylo ciosem bo stracil kotwice i w zasadz > ie > > dryfowal niewiadomo dokad > TRUDNO POWIEDZIEC KTO KOGO FAKTYCZNIE ZOSTAWIŁ.XAVIER DRYFOWAŁ W KIERUNKU > "DOBREJ" PRACY W INSTYTUCJI EUROPEJSKIEJ. kurcz ejak mozesz napisac ze "dryfowal" w kierunku pracy w instytucji jeseli to wlasnie jego dryfowanie spowodowalo ze ta praca stala sie dla niego koszmarem wyjezdzajac z francji mial widoki na dobra prace i dobry zwiazek i poukladane zycie ale w hiszpani zaczal "odplywac' od tego modelu w blizej nieokreslonym kierunku w efekcie jego zwiazek sie rozpadl, praca okazala sie koszmarem a sam w sumie nie wie co ze soba zrobic dalej w zyciu ... to jest to dryfowanie ... > > > powrot do francji stal sie dla niego koszmarem > EJZE!PRZYZNAJ SIE!DRZEMAŁES WTEDY?!POSZEDLES PO POPCORN? nie wiem o co ci chodzi? > > owszem fajne jest takei zycie luznego studenta (szczegolnei gdy nei trzba > > myslec o nauce i pieniadzach - > > a w tym filmie zupelnie zmarginalizowano te dwie kwestie mimo iz w > > rzeczywistosci jednak przygniata to czlowieka) > KWESTIA PIENIEDZY PRZEWIJA SIE CAŁY CZAS NP.:BRAK ICH NA CZESTSZE PODROZE DO > DOMU, Jakie czeste ? to ty chyba chodziles po popcorn prawda byla taka ze on ani razu nie pojechal do domu bo zaczal olewac swoja dziewczyne ale jak sytuacja byla krytyczna to moemntalnie kasa sie znalazla i ladowal w paryzu > SZUKANIE NOWYCH LOKATORÓW ABY MIEC NA CZYNSZ,BELGIJKA PRACUJACA I STUDIUJACA. > SCENY NAUKI SA 3 CZY 4(WYKŁAD PO KATALONSKU, DIALOG NIEMIEC-BRAT WENDY,WENDY > UCZACA SIE I PEWNIE COS JESZCZE).STARCZY? nie wiem jakie studia konczyles i nie wiem czy studiowales za granica nie znajac praktycznie jezyka wykladowego ale pozadne studia to conajmniej pol dnia wykladow i cwiczen do tego drugi epol dnia w bilbliotece i na nauce jezyka a do tego sesja to conajmniej dwa tygodnei wyjete z zycia no coz ale 3-4 sceny nauki wystarcza co? moja opinia jest taka ze nauka w znacznym stpniu determinuje twoj styl zycia i go znacznie ogranicza bo trzba poswiecic na prawde duzo czasu na to to takjak pokazywac kierowce ktory jedzie 5000 km samochodem tyle ze robi bardzo duzo rzeczy w samochodzie z wyjatkiem prowadzenia go ? dziwnie to wyglada nie prawdaz? > > tylko jest pytanie do czego to prowadzi ? > > w filmie widac ze do niczego ... > > to nie jest zycie konstruktywne a destruktywne > > bez odpowiedzialnosci bez zasad bez przyszlosci > EJŻE! DLA PRZYSZŁOSCI XAVIER STUDIOWAL W BARCELONIE-PRZYSZLOSCI TO ZNACZY PRACY DLA UE. no nie rozsmieszaj mnie on w to wierzyl chyba tylko na poczatku jak wyjezdzal a praktycznie to nie mial najmniejszej ochtoy wracac do paryza do tej swojej "ukochanej" pracy [...] > > ten film wlasnie pokazal ze fajnie jest jak jest fajnie ale calego zycia n > ie > > mozna tak przechulac > POJDZ PROSZE NA TEN FILM JESZCZE RAZ.Z FILMEM SIE MIJASZ NIE ZE MNA.HULA TYLKO > BRAT WENDY(?) ALE ON JEST NA WAKACJACH. Wg mnie nie wiesz co to znaczy uczyc sie do sesji w obcym jezyku i tyle! jak tobie wydaje sie ze mozna to gdzies tam na boku robic a przy okazji balowac po knajpach, podrywac kobitki, zwiedzac barcelone,siedziec i ogaldac dniami telewizje to siem grubo mylisz > TO NIE BYŁ FILM DOKUMENTALNY O ZYCIU ZAGRANICZNYCH STUDENTÓW W BARCELONIE.NIE > PODAWALI TAM GDZIE JEST NAJTANSZE XERO CZY ZEPSUTY AUTOMAT Z KTOREGO MOZNA ZA > DARMO DZWONIC ZA GRANICE. ja wcale nie twierdze ze byl wrecz przeciwnie wskazuje na to ze film tak na prawde pokazyje nawet nei jedna storne medalu a tylko jedna strone kostki po pozostale 5 scianek to nauka,egzaminy,pieniadze,codzienne sprawunki > > mozna sobie wyobrazic drugi scenariusz ze xavier wyjezdza ale nie balanuje > > > tylko > > dba o swoj zwiazek pilnie sie uczy i po porocie wraca do francji dostaje > dobra > > spokojna prace > DO TEJ CHWILI TO WLASNIE JEST W FILMIE.POKAZANE PRAWIE WPROST. jezeli ty jestes taki naiwny zeby wierzyc w to ze po tym co przeszedl w hiszpani po tym jak rozwalil mu sie zwiazek z dziewczyna po tym jak zostawil w barcelnie chyba jedynych swoim przyjaciol znajomych on zostanei w pracy w w tym biurowcu to brak mi slow... > > zaklada rodzine, zarabia odpowiednie pieniadze i prowadzi spokojne pouklad > ane > > zycie > ILE ZARABIA?JAKIM AUTEM JEŹDZI?CZY ZONKA PODAJE MU KAPCIE I PILOTA KIEDY PO > PRACY WRACA DO DOMU?CO MYSLI O MAŁYSZU?ON NIE CHCIAL TAKIEGO ZYCIA I DLATEGO > PORZUCIL PRACE DLA ZDOBYCIA KTOREJ STUDIOWAL W BARCELONIE Ja bym powiedzial ze to zycie zostalo poza jego zasiegiem bo juz kobiey nie mogl odzyskac jedyne co mu zostalo to praca bo do barcelony tez nie mogl wrocic a praca okazala sie koszmarem hmmm.. zostal z reka w nocniku i tyle... > > czy taki scenariusz jest gorszy ? na pewno mniej efektowny prawda ? ale > > bardziej popularny... > POSZEDŁBYS NA TAKI FILM? nie, natomiast pytanie pozostaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Re: Smak popcornu IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 07:21 Film opowiada o: ...........(sam sobie,proszę odpowiedz na to pytanie bo mi juz ręce opadają). Z powyższego wynika że nie opowiada detalicznie o zyciu człowieka na zagranicznym stypendium.O trudnosci takiej nauki. Masz półtorej godziny filmu i w tym czasie musisz opowiedzieć o przemianie jaka zachodzi w człowieku w ciągu ROCZNEGO stypendium.Nie skupiasz sie na tym czego X. się nauczył na uczelni(zobacz nawet tytuł wykładu był jakis pastiszowy)tylko na przemianach zwiazanych z nowym miejscem,oddaleniem, wyborem drogi życiowej.Nie opowiadasz o tym co jadł,czy i gdzie sie mył,jakiej wysokości stypendium dostawał,w jakiej sieci pracował jego telefon bo to wszystko jest mniej istotne. Pisałem o tym filmie we wpisie "loni" pt"smak zycia". Tam podpisywałem sie Frytka.Zobacz,moze coś ci się przyda. Choć nie!Sądze że istotą filmu jest to aby każdy brał sobie z niego to co jest mu z niego potrzebne.I spór o faktyczną treśc,sens jest bzdurą bo to tylko film nie zycie.Tyle jest filmów ile widzów je ogladajacych.Każdy odbiera to co zobaczył przez pryzmat własnych doświadzeń. Stąd przepraszam cię za uwagi moje, za kpinę i złośliwości.Nie przystaja one zupełnie do twojego odbioru tego filmu i jako takie powinny byc zdeletowane.Co niniejszym czynię. pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAKU NAUKA??? IP: *.is.pw.edu.pl 09.06.03, 13:35 toms_ napisał: > temat samych studiow i nauki byl marginalny, tylko gratulowac Xavierowi !!!!!Z WLASNEGO DOSWIADCZENIA MOGE POWIEDZIEC, ZE TAK JEST W RZECZYWISTOŚCI!!!!! MOŻE TO DZIWNE ALE NAUKA, TAK JAK U XAVIERA, KONCZY SIE PO 2 MIESIACACH!!!! POTEM TO JUZ SIE NIE WIE KIEDY DZIEN A KIEDY NOC > gratukować geniuszu kiedy to nie znajac praktycznie jezyka konczy STUDIA zagraniczne > praktycznie nie uczac sie, podrywajac kobitki, zwiedzajac, kawiarnie i NIE WIEM JAK W HISZP. ALE W WIEDNIU NIE UCZYLEM SIE WCALE!!! POZIOM NASZEGO MGR TO U NICH CO NAJMNIEJ DR!!! ONI NIE UMIEJA MYSLEC A BEZ KOMPUTERA NIE WIEDZA JAK SIE NAZYWAJA!!! CO Z TEGO ZE SA LEPSI W UZYTKOWANIU SPRZETU. A GDZIE ANALIZA WYNIKOW I PRZYGOTOWANIE PRACY???? > bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie > > SWOJE POTRZEBY SEXUALNE,UCZUCIOWE ROZWIAZYWAL NIE PRZYWIAZUJAC UWAGI DO TAKICH KWESTII JAK WIERNOSC. MNIE TO TEZ DENERWOWALO ALE TO CO SIE DZIEJE Z LUDZMI ZA GRANICA TO JEST OSOBNA OPOWIESC. ROZPADAJA SIE ZWIAZKI 3-4 LETNIE, ZRYWANE ZARECZYNY ITP. ZE ZDZIWIENIEM POWIEM, ZE TO, NIE TYLKO, ALE W WIEKSZOSCI!!!, DZIEWCZYNY DOSTAJA SZALU!!! NA KILKA MOICH ZNAJOMYCH NIE BYLO JENDEJ CO BY NIE DOPROWADZALA DO SYTUACJI DWUZNACZNYCH. >conajmniej pol dnia wykladow i cwiczen do tego drugi epol dnia >w bilbliotece i na nauce jezyka a > do tego sesja to conajmniej dwa tygodnei wyjete z zycia > no coz ale 3-4 sceny nauki wystarcza co? > moja opinia jest taka ze nauka w znacznym stpniu determinuje twoj styl zycia i !!!DELIKATNIE MOWIAC WYGLADA TO RACZEJ ODWROTNIE!!!!! U MOJEJ SIOSTRY TEZ TAK BYLO WYMIANY SOKRATES/ERASMUS TO !!TYLKO I WYŁĄCZNIE WYJAZDY PIWNO- TOWARZYSKIE!!!! TAKA JEST PRAWDA. NIE MOWIE O JEZYKU BO TO KORZYSC SAMA W SOBIE NIE ZNAM OSOBY KTORA BYLABY ZADOWOLONA Z POZIOMU NAUKOWEGO. JA SKORZYSTALEM NAPEWNO POZNAJAC SPRZET, SOFTWARE, METODY PRACY (LENISTWA!!) ITP. NAUKOWO NIE ROZWINALEM SIE, MIMO STARAN > > TO NIE BYŁ FILM DOKUMENTALNY O ZYCIU ZAGRANICZNYCH STUDENTÓW W BARCELONIE. !!!!!!a wlasnie to byl film dokumentalny!!!!!! TAKA JEST PRAWDA!!!! > > > dba o swoj zwiazek pilnie sie uczy i po porocie wraca do francji dostaje dobra spokojna prace !!NA WSZYSTKO JEST CZAS I MIEJSCE, WYGRYWA TEN KTO UMIE TE RZECZY POGODZIC.!!!! JUZ MAM POWYZEJ.. GARNITUROW I KRAWATOW ZABAWA -NA POZIOMIE- NALEZY SIE KAZDEMU BEZ WZGLEDU NA WIEK I POZYCJE MATERIALNA,INELEKTUALNA, ITP DODAM JESZCZE, ZE HISZPANIE TO NAJBARDZIEJ OTWATRA NACJA JAKA MIALEK PRZYJEMNOSC POZNAC I MIESZANKA POLSKO-HISZPANSKA JEST DOPRAWDY NIE DO POKONANIA!!!! !!!SALUT!!! !!! LA VIVA ESPANIA!!! LUDZIE JEDZCIE GDZIEKOLWIEK!!! :((( NIESTETY TO TROCHE KOSZTUJE :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asi Re: Smak popcornu IP: *.chello.fr 01.06.03, 20:16 Gość portalu: NEOspasmin napisał(a): > toms_ napisał: > > > powiem tak ze jest to chyba jeden z lepszych filmow jakie widzialem > > > > zaczyna sie raczej kiepsko i pierwsze 30 min jest nudne > > ale za to ostatnie 30 minut to juz niezle jazdy a scena z Alisterem to > poplakac > > > > sie mozna ze smiechu > > do tego jeszcze dodalbym scene z wspolnego wypadu do baru i co mnie uderzy > lo > to > > > > to ze jeszcze z zadnym filmie nie ogladalem > > tak dobrze oddanej sytuacji kiedy wychodzi sie nawalonym z kanjpy z kolega > mi > > tu bylo to bardzo dobrze pokazane - najlepiej jak do tej pory widziaelm > > > > a wracajac do tresci filmu > > to mnie ten film podobal sie z zapewne z przeciwnego powodu niz innym > > a mianowicie ogladajac perypetie Xawiera w hiszpani zadawlem sobie pytanie > co > > dalej? do czego prowadzi to jego luzackie zycie ? > LUZACKIE?POJECHAŁ UCZYC SIE BY DOSTAC LEPSZA PRACE.BARCELONSKIE STUDIA > UKONCZYŁ,PRACE DOSTAL.ŁGDZIE TU LUZ? > > wszsytko jeszcze bylo dobrze gdy mial kotwice we francji w postaci swojej > > dziewczyny > DZIEWCZYNA ISTOTNIE BYLA KOTWICA.CIAGNELA GO W KIERUNKU W JAKIM ON ZUPELNIE NIE > > CHCIAL. SCENA NA LOTNISKU POKAZUJE JAK BARDZO BYLI NIEDOBRANI. > > bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie caly czas > czlowiek > > > > ma swiadomosc > > ze ma do czego wrocic i bardzo latwo sobei sensownie ulozyc zycie > ON WRACAL DO DOMU I OBIECANEJ PRACY.DO DZIEWCZYNY TEZ,ALE NIE TAK BARDZO BO > SWOJE POTRZEBY SEXUALNE,UCZUCIOWE ROZWIAZYWAL NIE PRZYWIAZUJAC UWAGI DO TAKICH > > KWESTII JAK WIERNOSC. > > ale niestety w zyciu nie ma tak prosto i trzbeba wybierac > > utracenie dziewczyny dla xaviera bylo ciosem bo stracil kotwice i w zasadz > ie > > dryfowal niewiadomo dokad > TRUDNO POWIEDZIEC KTO KOGO FAKTYCZNIE ZOSTAWIŁ.XAVIER DRYFOWAŁ W KIERUNKU > "DOBREJ" PRACY W INSTYTUCJI EUROPEJSKIEJ. drobne sprostowanie, Xavier maila pracowac we Francuskim Ministerstwie Finansow! > TO NIE BYŁ FILM DOKUMENTALNY O ZYCIU ZAGRANICZNYCH STUDENTÓW W BARCELONIE.NIE > PODAWALI TAM GDZIE JEST NAJTANSZE XERO CZY ZEPSUTY AUTOMAT Z KTOREGO MOZNA ZA > DARMO DZWONIC ZA GRANICE. poza tym nie bylo w tym filmie Polakow, dla wiekszosci Europejczykow Hiszpania jest krajem relatywnie TANIM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asi Re: Smak życia IP: *.chello.fr 01.06.03, 20:10 > > zaczyna sie raczej kiepsko i pierwsze 30 min jest nudne nie jest nudne szczegolnie, jesli samemu sie to przezylo - ja plakalam ze smiechu!!!!!!! > > ten film wlasnie pokazal ze fajnie jest jak jest fajnie ale calego zycia nie > mozna tak przechulac ten film pokazal, ze maly kawalek zycia warto poswiecic na "przehulanie"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raku Nauka??? IP: *.is.pw.edu.pl 09.06.03, 13:41 > temat samych studiow i nauki byl marginalny, tylko gratulowac Xavierowi !!!!!Z WLASNEGO DOSWIADCZENIA MOGE POWIEDZIEC, ZE TAK JEST W RZECZYWISTOŚCI!!!!! MOŻE TO DZIWNE ALE NAUKA, TAK JAK U XAVIERA, KONCZY SIE PO 2 MIESIACACH!!!! POTEM TO JUZ SIE NIE WIE KIEDY DZIEN A KIEDY NOC > gratukować geniuszu kiedy to nie znajac praktycznie jezyka konczy STUDIA zagraniczne > praktycznie nie uczac sie, podrywajac kobitki, zwiedzajac, kawiarnie i NIE WIEM JAK W HISZP. ALE W WIEDNIU NIE UCZYLEM SIE WCALE!!! POZIOM NASZEGO MGR TO U NICH CO NAJMNIEJ DR!!! ONI NIE UMIEJA MYSLEC A BEZ KOMPUTERA NIE WIEDZA JAK SIE NAZYWAJA!!! CO Z TEGO ZE SA LEPSI W UZYTKOWANIU SPRZETU. A GDZIE ANALIZA WYNIKOW I PRZYGOTOWANIE PRACY???? > bylo super bo mozna sobie beztrosko sie bawic i jednoczesnie > > SWOJE POTRZEBY SEXUALNE,UCZUCIOWE ROZWIAZYWAL NIE PRZYWIAZUJAC UWAGI DO TAKICH KWESTII JAK WIERNOSC. MNIE TO TEZ DENERWOWALO ALE TO CO SIE DZIEJE Z LUDZMI ZA GRANICA TO JEST OSOBNA OPOWIESC. ROZPADAJA SIE ZWIAZKI 3-4 LETNIE, ZRYWANE ZARECZYNY ITP. ZE ZDZIWIENIEM POWIEM, ZE TO, NIE TYLKO, ALE W WIEKSZOSCI!!!, DZIEWCZYNY DOSTAJA SZALU!!! NA KILKA MOICH ZNAJOMYCH NIE BYLO JENDEJ CO BY NIE DOPROWADZALA DO SYTUACJI DWUZNACZNYCH. >conajmniej pol dnia wykladow i cwiczen do tego drugi epol dnia >w bilbliotece i na nauce jezyka a > do tego sesja to conajmniej dwa tygodnei wyjete z zycia > no coz ale 3-4 sceny nauki wystarcza co? > moja opinia jest taka ze nauka w znacznym stpniu determinuje twoj styl zycia i !!!DELIKATNIE MOWIAC WYGLADA TO RACZEJ ODWROTNIE!!!!! U MOJEJ SIOSTRY TEZ TAK BYLO WYMIANY SOKRATES/ERASMUS TO !!TYLKO I WYŁĄCZNIE WYJAZDY PIWNO- TOWARZYSKIE!!!! TAKA JEST PRAWDA. NIE MOWIE O JEZYKU BO TO KORZYSC SAMA W SOBIE NIE ZNAM OSOBY KTORA BYLABY ZADOWOLONA Z POZIOMU NAUKOWEGO. JA SKORZYSTALEM NAPEWNO POZNAJAC SPRZET, SOFTWARE, METODY PRACY (LENISTWA!!) ITP. NAUKOWO NIE ROZWINALEM SIE, MIMO STARAN > > TO NIE BYŁ FILM DOKUMENTALNY O ZYCIU ZAGRANICZNYCH STUDENTÓW W BARCELONIE. !!!!!!a wlasnie to byl film dokumentalny!!!!!! TAKA JEST PRAWDA!!!! > > > dba o swoj zwiazek pilnie sie uczy i po porocie wraca do francji dostaje dobra spokojna prace !!NA WSZYSTKO JEST CZAS I MIEJSCE, WYGRYWA TEN KTO UMIE TE RZECZY POGODZIC.!!!! JUZ MAM POWYZEJ.. GARNITUROW I KRAWATOW ZABAWA -NA POZIOMIE- NALEZY SIE KAZDEMU BEZ WZGLEDU NA WIEK I POZYCJE MATERIALNA,INELEKTUALNA, ITP DODAM JESZCZE, ZE HISZPANIE TO NAJBARDZIEJ OTWATRA NACJA JAKA MIALEK PRZYJEMNOSC POZNAC I MIESZANKA POLSKO-HISZPANSKA JEST DOPRAWDY NIE DO POKONANIA!!!! !!!SALUT!!! !!! LA VIVA ESPANIA!!! LUDZIE JEDZCIE GDZIEKOLWIEK!!! :((( NIESTETY TO TROCHE KOSZTUJE :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziomal Re: Smak życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 17:24 super opis można się duzo dowiedziec hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fotra Leciutki i bez kalorii :) IP: *.crowley.pl 03.07.03, 11:24 Można obejżeć na zakończenie męczącego dnia. Nie wymaga wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trika13 Re: Smak życia IP: 194.247.83.* 03.07.03, 16:45 Naprawdę dobrze się to oglądało...Poważny i niepoważny zarazem, generalnie bardzo pouczający. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
marie-w Re: Smak życia 27.08.03, 17:16 Chcialam sie tylko was zapytac czy widac na ekranie napisy po francusku, kiedy dialogi sa po hiszpansku: chce isc na film z Francuzem ktory nie mowi ani po polsku ani po hiszpansku. Odpowiedz Link Zgłoś