Dodaj do ulubionych

nie chce zyc w takim kraju...

10.07.03, 00:20
Poplakalam sie dzis ogladajac polska TV. Byl program o 16 letnim chlopcu,
ktory zaszczuty przez kolegow ze szkoly 2 miesiace temu w koncu popelnil
samobojstwo. W Sulejowku. Powod przesladowan? Ojciec Algierczyk, ciemniejsza
karnacja, brazowe oczy, slowem Arab. Nie ma znaczenia, ze matka Polka (pewnie
w opini wielu - dziwka, co to puscila sie z Arabem), ze chodzil do polskiej
szkoly, ze tu byla jego ojczyzna i pewnie tu byl urodzony. Wierzyc mi sie nie
chce. Pokazali jego zdjecia z dziecinstwa, sliczna pyzata, sniada buzka z
ogromnymi, ciemnymi oczkami... ufna i ciekawa swiata.
I od razu narzuca mi sie straszna mysl, co bedzie z moim dzieckiem, ktore
jest polsko-tureckie, jesli kiedys zdecydujemy sie zamieszkac w Polsce? Czy
tez go czeka taki los w naszym "europejsko-katolickim" spoleczenstwie?
Niedawno bylam z synkiem u lekarza i pan doktor wiedzac, ze jestesmy z
Turcji, mowi "jakie ladne dziecko, DOBRZE, ze ma jasna karnacje po mamie",
nigdy w zyciu nie widzac mojego meza! Chyba chcial byc mily... A tak sie
wlasnie sklada, ze Bartek ma karnacje po tatusiu i tureckiej babci,
porcelanowo biala, a to mamusia akurat jest sniada! A nawet gdyby byl
ciemniejszy, to co? do gazu, na odstrzal?
Przeraza mnie to, co dzieje sie w Polsce. Wszechobecny rasizm, ktorego
nauczylismy sie chyba od hitlerowcow, bo nic innego mi w tej chwili nie
przychodzi na mysl. Wyc sie chce, nie z bolu, a z bezsilnosci...
Obserwuj wątek
    • monikamurray Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 01:59
      Temat dosyc drazliwy, ale nie moge sie powstrzymac, aby nie odpisac...

      Co do jednego sie z Toba w zupelnosci zgadzam: jakikolwiek by nie byl powod,
      zaden czlowiek, a szczegolnie dziecko nie powinno byc zaszczuwane i ponizane.
      NIEZALEZNIE OD RASY I WYZNANIA.
      Zawsze, kedy slysze w wiadomosciach o jakims skrzywdzonym dziecku, lzy same
      plyna mi z oczu...Szczegolnie, kiedy w tym samym czasie patrze na moja kochana
      corcie...

      Rozumiem, ze jako mama chcialabys uchronic swoje dziecko przed glupota ludzka.
      Mam podobne obawy, jesli chodzi o moja corke.

      Jednak troche mnie Twoj list zdziwil...
      Rozumiem, ze jestes rozzalona, ale porownanie naszego spoleczenstwa do
      hitlerowcow to chyba lekka przesada... Zgadzam sie, jest u nas mnostwo
      uprzedzen, ale nie wszystkie wynikaja z pobudek rasistowskich...Moim zdaniem
      czesc z nich to po prostu strach przed nieznanym i, niestety, ignorancja. A
      rasism to,wedlug mnie, czysta, bezpodstawna nienawisc i brak checi zrozumienia
      i poznania innych ludzi.
      Jednak nie odwazylabym sie tak generalizowac ludzi i jako Polka i katoliczka
      (czesc tego spoleczenstwa, o ktorym piszesz) czuje sie osobiscie bardzo
      urazona...Nigdy nie oceniam ludzi wedlug koloru skory i na pewno nie jestem
      jedyna. Wiem, moze brzmi to patetycznie, za co przepraszam, ale tak wlasnie
      jest.
      Szczegolnie, ze tak duzo sie slyszy ostatnio w wiadomosciach o nietolerancji i
      brutalnosci w Turcji (mam na mysli zachowanie na meczach i ostatnio, polityke
      wobec Kurdow). Smiem watpic, ze Turcja to oaza dla wolnosci osobistej...

      A tak w ogole, nie ludzmy sie: rasizm i nietolerancja istnialy, istnieja i mam
      wrazenie, ze jeszcze dlugo beda istniec w kazdym kraju. Niestety...Ostatnio
      coraz bardziej sie to "ukrywa" i nazywa "porawnoscia polityczna", ale to
      jeszcze gdzies tam tkwi w naturze ludzkiej...Nie wiem, dlaczego ludzie tak sie
      nienawidza...Czy ktos w ogole to wie??????
      Przyklad:
      Bylam w szoku, kiedy dowiedzialam sie, ze w Szwecji, dzien Sw. Andrzeja to
      nieoficjalny dzien rasistow. Moj znajomy Irakijczyk powiedzial, ze tego dnia
      woli nie wychodzic z domu. Tajemnica poliszynela, wszyscy wiedza, ale
      skinheadzi po ulicach biegaja...Nie wiem czy bezkarnie, ale biegaja. A przeciez
      tam jest o wiele wiekszy kalejdoskop narodowosciowy...Chociaz, z drugiej
      strony, moze wlasnie dlatego?...Smutne to wszystko...

      Pisalam ten list pod wplywem silnych emocji. Nie wiem, czy udalo mi sie wyrazic
      dokladnie to, co chcialam i jesli kogos czyms urazilam, to przepraszam.

      Ale na nienawisc nie mozna odpowiadac nienawiscia, bo to bez sensu...

      • asiaasia1 Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 10:29
        Witajcie ,
        Kiranno , jezeli do Polski to tylko na wakacje .
        Ja , z kolei , ogladalam wczoraj wieczorem na 2. programie TVP reportaz o
        rodzinie zyjacej na jednym z nowych warszawskich osiedli. Ojciec byl pol-
        Zydem , pol- Polakiem , katolikiem , matka byla Polka . Ich syn Alek byl
        nagminnie zastraszany , wyzywany przez "mlodziez" siedzaca na pobliskich
        laweczkach pod blokiem - "jude raus , ty zydzie jeb... itd. " Okna balkonu tej
        rodziny byly kilka razy obrzucone jajkami barwionymi na czerwono . podczas
        ktorejs z imprez "mlodziez " krzyczala " Ty zydzie spalimy ci mieszkanie !!! "
        Alarmowali policje wiele razy . Policja w tej sprawie wszczela rutynowe
        czynnosci wyjasniajace czyli wlasciwie nie zapobiega sytuacji ,
        poniewaz "wesola mlodziez " nadal siedzi pod blokiem i wyzywa chlopaka . No ,
        chyba ,ze by go zabili ....Akcja dzieje sie na jednym z nowych ,
        ladnych ,zadbanych warszawskich osiedli , nie na "zakazanej" Pradze czy Woli .
        Tata moich dzieci jest Amerykaninem pochodzenia karaibskiego .Mieszkamy w
        Wawie od czerwca 2002 czyli niecaly rok . Przeprowadzka z USA byla bardzo zlym
        pomyslem . Obecnie moj facet przebywa w USA i tam pracuje , najprawdopodobniej
        wraca do PL w listopadzie , poniewaz wtedy ma urodzic sie nasze drugie
        dziecko . Moglabym napisac ksiazke o nietolerancji , zasciankowosci ,
        chamstwie i zacofaniu Polakow .I tu nie ma reguly - katolik , niekatolik ,
        dresiarz czy ladnie , elegancko ubrany nasz rodak , stary , mlody ,
        mezczyzna , kobieta ,pijak , trzezwy , lekarz , sasiadka ... Bardzo mi przykro
        tak pisac o swoich rodakach , ale Polacy , ogolnie recz biorac , jako
        spoleczenstwo , sa bardzo zacofani , rasistowscy , ksenofobiczni . Wiecej o
        tym pisalam kiedys w watku : "o tolerancji raz jeszcze ... ". W dodatku w PL
        nie ma / nie sa przestrzegane prawa dotyczace dyskryminacji itp.- kilka razy
        bylismy atakowani na ulicy w bialy dzien , w tym raz kiedy bylam w 9. tym
        mies. ciazy . Mieszkamy w PL , poniewaz mam tu rodzine , ktora bardzo mi
        pomaga , poza tym zalezy mi na skonczeniu studiow i stac mnie tutaj na wiecej
        rzeczy niz w US . Niestety w Stanach nie moglabym sobie pozwolic na studia ,
        mieszkanie i dwoje dzieci za jedna pensje mojego faceta , chociaz on jest po
        studiach i z doswiadczeniem 20 letnim w pracy dla takich firm jak Siemens ,
        Watson Wyatt, Boston College , Computer Museum itd...Mam 23 lata , on jest
        starszy ode mnie .Oczywiscie , nie zamierzamy zostac w PL na stale .Nie sadze
        rowniez ,zeby duzo sie zmienilo po wejsciu do unii . Trzeba by zmienic
        najpierw mentalnosc co drugiego Polaka .Powiedzmy sobie jasno - zyjemy w kraju
        jaskiniowcow .Polska to piekny kraj...nie radze jednak tu osiedlac sie
        malzenstwom mieszanym .No chyba ,ze maksymalnie odizolujecie sie od tego
        spoleczenstwa ...Nie mam sily juz popierac moich argumentow i opisywac
        szczegolowo , co mnie / nas tu spotkalo .Napisalam o tym w watku " o
        tolerancji raz jeszcze ... "jakis czas temu .Doszlo do tego , ze mowie do
        swojej 11- mies. coreczki po angielsku w miejscach publicznych i w domu
        rowniez .Na poczatku mialam ambicje ,zeby uczyc ja polskiego .Ciesze sie
        rowniez ,ze moj facet nie rozumie jez. polskiego i ma slomiany zapal , jesli
        chodzi o nauke naszego jezyka ...
        Czesto rozne panie , przewaznie starsze pytaly mnie na ulicy " czy to polskie
        dziecko ? " i kiedy im opowiadalam szczegoly mowily " ale ladne ,
        ladne ... " , " dobrze ,ze nie czarne tylko sniade ... " . Teraz na podobne
        pytania odpowiadam " I don't speak polish ". Dodam ,ze mieszkam w warszawie ,
        nie w malym miasteczku czy na wsi , zreszta nie widze roznicy ...pozdrawiam
        Was serdecznie .asia , maja ( 11 mies. ), baby ( 23 tyg. )
    • edytkus Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 05:22
      Pochodze z malego miasteczka, pamietam jak kiedys glowna ulica szedl miejscowy
      chlopak w towarzystwie Murzyna. Za nimi sznurek zaciekawionych dzieciakow, a
      mijane po drodze staruszki robily znak krzyza "diabel, moj Boze, diabel!" Innym
      razem na jeziornej plazy siedziala biala kobieta z corka a obok Murzynka z mala
      dziewczynka, nieopodal jacys pijani faceci nagabywali "eee, pani czarna!". Na
      szczescie ona nie mowila po polsku.
      Mojej siostry chlopak jest Salwadorczykiem i ma ciemna skore. Mojej mamie bylo
      sie trudno z tym pogodzic, no bo jak to jej corka z Murzynem sie zadaje (zaden
      z niego Murzyn, ma tylko ciemna karnacje). Oni co roku planuja wybrac sie do
      Polski a ja ich skutecznie od tego pomyslu odwodze: slynna polska goscinnosc
      jest tylko dla wybranych. Kumplowi z Kenii, ktory jest Polska zafascynowany,
      tez poradzilam zeby na razie sie tam nie ywbieral, moze jak Polska wejdzie do
      UE cos sie zmieni.
      Pamietam ze kiedys na eDziecku jakas "mieszana" dziewczyna - Polka zalila sie
      jak jest traktowana przez otoczenie.
    • olik7 Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 11:54
      Powiem krótko: JA TEŻ, TEŻ NIE CHCĘ ŻYC W TYM KRAJU.
      A żyję i nie mam pomysłu jak stąd wyjechać.
      Pozdrawiam,
      Magda
    • lidek0 Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 12:03
      Ja też chciałabym dołączyć się do dyskusji. Kiranna, a jak często oglądasz
      telewizje z innych krajów? Nietolerancja i brak szacunku dla człowiek jest
      wszędzie i w Polsce wcale nie jest większy niż w innych krajach. Zło jest
      wszędzie, a Ty miałaś okazję obejrzeć jego odmianę w Polsce. Przykro mi, że
      objawy nietolerancji dotknęły Cię osobiście /mam tu na myśli wizytę u lekarza.
      Ale mówienie źle o całym społeczeństwie to nie w porządku. Ostatnio dużo czytam
      o Polakach mieszkających za granicą i tych, którzy chcieli by wyemigrować.
      Często mam wrażenie, że idą po najmniejszej linii oporu. Najłatwiej
      powiedzieć, że tu i teraz nie ma dla mnie szans to wyjeżdżam, za granicą jest
      lepiej. Ostatnio jakoś wielu ludziom bardzo podoba się zagranica. Nie chce
      nikogo tu urazić bo wiem, że życie pisze różne scenariusze, ale często sami
      dokonujemy pewnych wyborów np. zawodu mając świadomość, że z praca będzie
      ciężko, tylko po co potem narzekać. Reasumując boli mnie, że w Polakach i
      Polsce coraz więcej Polaków widzi tylko zło. Coraz częściej cudze chwalimy a
      swego nie znamy. Może warto by poznać?
      pozdrawiam
      • asiaasia1 Re: nie chce zyc -uogolnienia- do urazonych 10.07.03, 12:54
        Jasne ,ze uogolnienia zawsze kogos skrzywdza .Ja jednak obstaje przy swoim
        zdaniu , poniewaz wszystko , co zle spotkalo mnie , mojego partnera i dziecko
        wlasnie ze strony Polakow w Polsce .Moge podac przyklady , chociaz nie lubie
        kolejny raz pisac o tym samym :
        -kiedy bylam w 9. tym miesiacu ciazy zaatakowala nas grupka zdrowych , silnych
        byczkow w bialy dzien , na ulicy w Warszawie , przy swiadkach , skonczylo sie
        na rzuceniu w nas butelka pelna plynu i okrzykami " malpa " makumba " itd.
        - bedac w ciazy oraz po urodzeniu dziecka , w kraju chroniacym zycie
        poczete ,wielokrotnie zostalam nazwana kurwa , dziwka , bo z Murzynem sie
        puscilam ( przepraszam za przytoczone wulgaryzmy ) . Dodam ,ze wyzwiska
        odchodzily nie tylko ze strony tak zwanego marginesu spolecznego .
        -kilka razy zostalismy opluci bedac na spacerze z dzieckiem m.in. raz w Parku
        Saskim , w Centrum Warszawy przez mile , kulturane starsze malzenstwo ...
        -nie wspomne o glupio - zyczliwych uwagach w stylu " ladne dziecko = dobrze ,ze
        nie czarne tylko sniade ". takie uwagi sa niestety bardzo czeste .nie wspomne o
        komentarzach dotyczacych jezyka w jakim osmielamy sie rozmawiac na polskich
        ulicach ( mowimy po angielsku ). nie wspomne o uwagach w stylu " a ,
        wpadlas ?" , " taka ladna dziewczyna i sobie zmarnowala zycie ...", " a teraz z
        oczami juz wszystko wporzadku ? "
        -nie wspomne o wyzwiskach .
        Przed przyjazdem do Polski mieszkalam jakis czas w USA , bylam w zwiaku z moim
        obecnym partnerem , tata dwojki moich dzieci .Nie chce idealizowac USA, znam
        takze zle strony tego kraju i jesli wyjedziemy z Polski , to nie wrocimy do US
        na stale , chociaz moj facet i moje dzieci maja obywatelstwo amerykanskie .
        Jednak faktem jest , ze mentalnosci polskiej nie da sie tak szybko zmienic .
        Mozna by zmienic albo dostosowac prawo , aby faktycznie chronilo mniejszosci
        narodowe , seksualne i aby interweniowalo w przypadku napasci na obcokrajowcow
        i gejow czy lesbijki ( jesli wogole maja odwage sie ujawnic ).
        Jest mi przykro tak pisac o Polsce , ale uwazam ,ze pod tym wzgledem , jest to
        kraj bardzo zacofany .
        niesadze ,zeby wejscie do Unii wiele zmienilo .Niestety . Dlatego odradzam
        osiedlenie sie w Krainie Poland wszystkim mieszanym parom . pozdrawiam ,asia
      • ewunia_uk Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 20:34
        lidek0 napisała:

        > Kiranna, a jak często oglądasz
        > telewizje z innych krajów? Nietolerancja i brak szacunku dla człowiek jest
        > wszędzie i w Polsce wcale nie jest większy niż w innych krajach. Zło jest
        > wszędzie, a Ty miałaś okazję obejrzeć jego odmianę w Polsce.

        Owszem, rasizm i nietolerancja istnieje wszedzie, nie tylko w Polsce. Ale nie
        o to chodzi. Juz sie kiedys wypowiadalam na ten temat, i powiem jeszcze raz.
        Mnie, jako osobe mieszkajaca za granica, przeraza (tak, przeraza, inaczej tego
        nie da sie powiedziec) stopien spolecznego przyzwolenia na rasizm w Polsce. W
        Anglii ludzie o rasistowskich zapatrywaniach (nie przecze, ze sa tacy), nie
        obnosza sie ze swoimi pogladami, bo grozi to totalnym ostracyzmem towarzyskim,
        utrata pracy, a nawet w niektorych wypadkach postepowaniem sadowym. W
        normalych kregach (pomijajac pewne enklawy typu BNP, ktore sa raczej poza
        marginesem spoleczenstwa), po prostu NIE WYPADA byc rasista. Stopien
        wyczulenia na jakakolwiek nietolerancje jest tez o wiele wyzszy, niektore
        sformulowania i wypowiedzi, ktore w Polsce pewnie uznane bylyby za calkiem
        niewinne, w Anglii "podpadaja" pod dyskryminacje rasowa.

        W Polsce rasistowskie poglady sa gloszone z duma, a reszta spoleczenstwa,
        nawet jesli
        sie z tym nie zgadza, przechodzi nad tym do porzadku dziennego. I wierzcie
        mi, Polska tym naprawde bardzo sie rozni od innych krajow UE.
      • dorotka1970 Re: nie chce zyc w takim kraju... 11.07.03, 09:41
        lidek0 napisała:

        > Często mam wrażenie, że idą po najmniejszej linii oporu. Najłatwiej
        > powiedzieć, że tu i teraz nie ma dla mnie szans to wyjeżdżam, za granicą
        jest
        > lepiej. Ostatnio jakoś wielu ludziom bardzo podoba się zagranica. Nie chce
        > nikogo tu urazić bo wiem, że życie pisze różne scenariusze, ale często sami
        > dokonujemy pewnych wyborów np. zawodu mając świadomość, że z praca będzie
        > ciężko, tylko po co potem narzekać. Reasumując boli mnie, że w Polakach i
        > Polsce coraz więcej Polaków widzi tylko zło. Coraz częściej cudze chwalimy a
        > swego nie znamy. Może warto by poznać?

        Oczywiscie uogolnienia z reguly sa krzywdzace. Problem w tym, ze zlo zawsze
        widac lepiej i wyrazniej.
        Wyjechalam z kraju najpierw na rok w wieku 28 lat, a 2 lata pozniej juz na
        stale. Mysle, wiec, ze mialam swiadomosc tego, co zostawiam i dlaczego i czego
        moge sie spodziewac. Z pelna swiadomoscia stwierdzam, ze w Polsce codzienne
        zycie jest trudne ze wzgledu na ludzka mentalnosc, a glownie nietolernacje,
        zawisc, niezyczliwosc i znieczulice. Nie wiem z czego to wynika, mozna szukac
        usprawiedliwienia w komunizmie, w historii itd. Ale nie wydaje mi sie, zeby
        cos sie zmienialo na lepsze.
        Tez nie potrafie wytlumaczyc, dlaczego nie postrzegam w ten sposob ani jednej
        osoby z moich przyjaciol i rodziny... Nie wiem. Po prostu tacy nie sa. Ale
        wystarczy pojsc na poczte, do sklepu, wsiasc do autobusu czy pociagu. Zwykle
        codzienne zycie...
        Mieszkam w tej chwili w Szwajcarii. "Po drodze" byla Australia i Luksemburg.
        Tu po prostu tego nie ma. Kazdy sie usmiecha, pomoze, gdy trzeba, pozdrowi na
        klatce schodowej, nie probuje cie na kazdym kroku "zrobic w konia"... itd.
        Mam tylko jedno zycie. Nikogo nie zmuszam ani nie namawiam do emigracji. Ja
        uznalam, ze nie chce w Polsce wychowywac swoich dzieci, prosic o to, za co i
        tak juz zaplacilam, bac sie, ze lekarz zrobi dziecku krzywde, zastanawiac, co
        pani w spozywczym ma mi za zle itd. Kazdy ma wybor. I nie chodzi o "chwalenie
        cudzego". Ale jezeli moge byc szczesliwsza gdzie indziej, to czemu mialabym
        zostac?

        Pozdrawiam,
        Dorotka

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • monika.zdz Re: nie chce zyc w takim kraju... 10.07.03, 13:35
      Nie wracaj do tego kraju,nigdy. Tu się nie da żyć nie tylko z powodu bycia
      innego koloru. Szkoda dziecka,szkoda nerwów. Jak będe mogła to dam stąd dyla i
      kropli krwi bym za ten kraj nie przelała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka