Dodaj do ulubionych

Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz. 1

09.10.07, 23:01
A więc, żeby się nie pogubić, dzień po dniu...
Dzień 1, czyli 18.09.2007. Bez żadnych niespodzianek. Samolot Air Cairo
wystartował i wylądował w Sharm El Sheikh punktualnie; na pokładzie w
przeciwieństwie do polskich czarterów jedzonko – trochę w stylu „buda zmielona
razem z psem”, no ale zawsze. Zakwaterowanie w Uni Sharm – hotel bardzo średni
(np. ciśnienie wody jest takie, że wziąć prysznic niepodobna; jedzenie
kiepskawe), ale świetnie położony – koło Alf Leila Wa Leila i Il Mercato,
blisko też do Old Marketu. Plaża za to taka sobie. No ale to w końcu tylko na
jedną noc.
Dzień 2. Ruszamy w objazd. Pilotką jest p. Małgorzata Łukaszewska – sprawna
organizatorka, o odpowiednio dużej wiedzy o odwiedzanych miejscach, z lekka
pozytywnie zakręcona, ale jak się później okaże – mimo wszelkich zalet
obarczona jednak wadą wszystkich pilotów, czyli dążeniem do wyduszenia kaski z
turystów. Na dzień dobry dowiadujemy się, że plan wycieczki ulegnie
przestawieniom, aby móc też zrobić po drodze kilka fakultetów (o których,
swoją drogą, ani słowa w katalogu Rainbow). Podkreślam – po drodze, co z
założenia nie jest w porządku wobec tych, którzy w fakultetach nie chcą brać
udziału, bo siedzą wtedy np. w autokarze albo przydrożnej kafejce, a nie tak
to chyba powinno wyglądać... No ale nikt póki co głośno nie protestuje, żeby
nie być zagryzionym przez grupę. Jedziemy autokarem do prywatnej przystani
między Nuweibą a Tabą – tu w miarę szybka odprawa graniczna i bardzo ładnym
żaglowcem (acz motorowym) płyniemy do Akaby w Jordanii. Rejs trwa półtorej
godziny, na miejscu znowu szybka odprawa, krótki postój na niezbędne zakupy –
i wyruszamy. Pierwszy punkt – fakultet (25 $): Wadi Rum. Przepiękna pustynia o
unikalnych formacjach skalnych, nie sposób się nie zachwycić, zwłaszcza gdy
zachodzące słońce dodaje jej cudownych barw. Poruszamy się na „jeepach”, które
pamiętają chyba drugą wojnę światową, ale jest zabawnie i nie ma powodów do
narzekań. Po dwóch godzinach na pustyni znowu wsiadamy do autokaru i jedziemy
do Ammanu. Późnym wieczorem docieramy na miejsce. Kwaterunek w hotelu
Commodore – bardzo ładnym, położonym w miarę centralnie, ale nie ma już siły
na nocne eskapady, zwłaszcza że rano trzeba się zrywać z łóżka. Refleksja
natury ogólnej a propos hoteli: wszystkie hotele w Jordanii stały zdecydowanie
na najwyższym poziomie – i są bez porównania lepsze od tych i w Egipcie, i
Syrii, oczywiście w swojej kategorii: ich gwiazdki to mniej więcej gwiazdki
europejskie.
Dzień 3. Rano zwiedzanie Ammanu – i chyba standardowe punkty: rzymski teatr i
odeon oraz cytadela ze świątynią Herkulesa i innymi pozostałościami rzymskimi
i arabskimi. Oraz panoramą Ammanu. Potem przez piękne górskie tereny jedziemy
na północ. Kolejny punkt: Jerash, „miasto 1000 kolumn”. W rzeczywistości stoi
ich trochę mniej, ale całość i tak robi potężne wrażenie: teatry, sanktuaria,
agora, Cardo – główna ulica, monumentalne bramy... Szkoda tylko, że zaraz za
starożytnym miastem rozciąga się to współczesne. Dla tych, co chcą
samodzielnie pomyszkować, trochę mało czasu (to niestety standard przy
objeździe), ale i tak udaje mi się dotrzeć np. do teatru północnego, gdzie w
zasadzie nikt inny nie zajrzał. Potem przekraczamy granicę jordańsko-syryjską
(ponad 2-godzinny postój, na szczęście jest doskonale zaopatrzony sklep
wolnocłowy) i jedziemy dalej. Okazuje się, że z powodu ramadanu zamknięty jest
już teatr w Bosrze... Ale nasz syryjski przewodnik, któremu bardzo zależało,
abyśmy w Syrii zobaczyli jak najwięcej i jak najbardziej ją polubili, stanął
na głowie i doprowadził do otwarcia – nie wiem, czy w ruch poszła łapówka, czy
też może jakieś rzeczowe argumenty ;-) Niemniej Bosrę udało nam się zwiedzić.
A warto. Zbudowana z bazaltu, wygląda inaczej niż inne starożytne zabytki –
jest może nie czarna, ale bardzo ciemna. Zobaczyliśmy nie tylko bardzo ciekawy
(bo ufortyfikowany), świetnie zachowany teatr, ale też (głównie dzięki
zapałowi wspomnianego przewodnika) pozostałości miasta, które, jak się
okazało, są całkiem rozległe. A potem pędzimy do Damaszku. Lądujemy w hotelu
Al Patra – który wygląda wewnątrz trochę jak luksus za późnego Gierka: niby
kryształowe żyrandole, a w pokojach gzymsy na ścianach, ale lepiej nie tykać
firan, żeby nie wzbijać w powietrze tumanów kurzu. Nieważne, tu tylko śpimy –
a hotel ma jedną podstawową zaletę: jest w samym centrum miasta! Kolacji
jednak nie jemy w nim (i dobrze, bo stołówka średnio zachęcająco wygląda;
zresztą na śniadaniu utwierdzimy się, że to bida straszna), ale w pobliskiej
restauracji – całkiem smacznie (zwłaszcza przystawki są pyszne), a przede
wszystkim: bardzo lokalnie – choć to lokalność z trochę wyższej półki, bo
niewielu Syryjczyków stać na kolacje w restauracjach. A potem, już
samodzielnie, mimo że znowu bladym świtem trzeba wstawać, udajemy się na
krótki ogląd Damaszku by night: spacer po centrum, w okolicach słynnego bazaru
– miło.
Obserwuj wątek
    • telegram29 Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz. 2 09.10.07, 23:02
      Dzień 4. Jako się rzekło, pobudka bladym świtem. Pustynną drogą na Bagdad (i z
      przystankiem w uroczej Bagdad Cafe) jedziemy do Palmyry. Zarówno starożytny
      kompleks świątynny Bela, jak i samo miasto robią niesamowite wrażenie! Ogromne
      wykopaliska, które np. nad Jerash wygrywają położeniem: oaza na pustyni, na
      dodatek w tle grobowce wieżowe i arabski fort na wzgórzu. Niestety, znowu brak
      czasu (z przewodnikiem zwiedza się 2 godziny, wolnego jest tylko 40 minut) nie
      pozwala na takie, jak chciałoby się, przeczesanie Palmyry na własną rękę, nie
      wspominając już o eskapadzie do wspomnianych grobowców czy fortu. Ale trudno,
      jedziemy dalej – kolejny punkt to Krak de Chevaliers, potężne i świetnie
      zachowane zamczysko krzyżowców, pięknie położone na wzgórzu. Po dwugodzinnym
      zwiedzaniu, prawie wszyscy korzystają z oferty lunchu, który zachwala pilotka.
      Pomijając oczywisty interes restauratora i nie tylko..., zdecydowanie warto: za
      8 $ przepyszne jedzonko (choć odkąd słyszę, wszystkim serwują to samo): istne
      morze przystawek, a na danie główne kurczak z grila z oliwą z czosnkiem i
      frytkami, po czym sznapsik anyżowy :-) I, o dziwo, piwo mają (jedyne miejsce z
      piwem w Syrii, które spotkałem). Atrakcją samą w sobie jest też położenie
      knajpki – z widokiem na rzeczony zamek – oraz sam jej właściciel: wydepilowane
      brwi, zaśpiew w głosie, taniec między klientami... Widać jednak nie jest tak źle
      z prześladowaniem odmienności wśród Arabów, jak to się mówi. Wypoczęci i
      najedzeni ruszamy dalej – na proponowany przez pilotkę fakultet (za 10 $) do
      Malouli – ponoć ostatniej miejscowości na świecie, gdzie mówi się po aramejsku,
      z ponoć najstarszym kościołem w Syrii. Z poprzednich opowieści na forach
      internetowych wiem, że to podpucha pod turystów, więc dla zasady nie biorę
      udziału w wycieczce. Inni idą na pół godziny do kościółka wysłuchać „Ojcze nasz”
      po aramejsku – wychodzą jednak tak jakby obojętni na tę atrakcję. W międzyczasie
      wolę pochodzić po Malouli i wypić pyszną kawę z kardamonem. Poza tym trzeba
      przyznać, że Maloula jest położona uroczo: na zboczu góry, z mnóstwem
      pozatykanych na dachach i w zboczach świecących krzyży... Wieczorem wracamy do
      Damaszku i znowu idziemy na kolację do restauracyjki. Ale że potem chcemy trochę
      tego codziennego miasta poznać, udajemy się z kilkoma innymi osobami taksówką
      (za 1 $ od osoby) na wznoszącą się nad Damaszkiem górę (pilotka ją chyba Cassio
      nazwała), będącą czymś w rodzaju damasceńskiego Soho – w poprzek góry biegnie
      uliczka, na której rozlokowało się mnóstwo knajpek wszelakich. A przede
      wszystkim ten widok, zapierający dech w piersiach: rozlewające się po horyzont
      morze światełek wielkiego miasta... Po kawce i sziszy postanowiliśmy wrócić
      miejscowym młodzieżowym środkiem lokomocji: na pace małego samochodu
      dostawczego, ozdobionego rozmaitymi świecidełkami. Cóż, atrakcja sama w sobie:
      jazda tym czymś na stojąco z góry zapewnia wrażenia o niebo lepsze niż kolejka
      górska w wesołym miasteczku! Oniemiali i osłupiali, od razu zasypiamy po
      powrocie do hotelu.
      Dzień 5. Rano zwiedzanie Damaszku – uważanego za najstarsze nieprzerwanie
      zamieszkane miasto na świecie. Najpierw muzeum archeologiczne (małe, ale bardzo
      ciekawe), a potem Stare Miasto: pozostałości świątyni Jowisza (ponoć największej
      świątyni starożytności), bazar-suk Al-Hamidijja, pałac Azima, mauzoleum Saladyna
      i meczet Umajjadów z VIII w. (w którego budowie, to wyjątkowa ciekawostka,
      wykorzystano elementy rzeczonej świątyni Jowisza i w którym przechowywane są
      relikwie św. Jana Chrzciciela – też proroka muzułmanów). Potem dwie godziny
      czasu wolnego w okolicach bazaru – i wyruszamy z powrotem do Ammanu (po drodze
      oczywiście dwugodzinny postój na granicy). Tym razem hotel Larsa – ponownie
      bardzo porządny. Po kolacji nie sposób odpuścić wizyty w mieście – bierzemy
      taksówkę i wyruszamy do centrum. Shmesani – dzielnica pełna knajpek i nocnego
      życia. Standardowo kawka i szisza w miłej lokalnej atmosferze. Poza tym to
      miejsce wyglądało chyba najbardziej „europejsko” ze wszystkich podczas objazdu.
      Tu najwyraźniej widać, że Jordania wykonała duży cywilizacyjny (czy może raczej:
      modernizacyjny) skok w zestawieniu z Syrią czy Egiptem. W drodze powrotnej, co
      zabawne, trafiamy na taksówkarza, który nie dość, że ni w ząb po angielsku nie
      rozumie, to jeszcze nie wie, gdzie jest nasz hotel (co chwilę dopytuje się kogoś
      z ulicy) i nie zna alfabetu łacińskiego oraz... cyfr arabskich, w związku z czym
      nie wie, czy 5 dolarów to na pewno 5 dolarów :-)
    • telegram29 Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz.3 09.10.07, 23:03
      Dzień 6. Na początek – góra Nebo, czyli miejsce, skąd Mojżesz miał zobaczyć
      Ziemię Obiecaną. Potem wizyta w wytwórni mozaik – niby niepełnosprawni je robią,
      ale zbyt wielu to ich tam nie widać, dominują raczej jak najbardziej
      pełnosprawni handlarze... Wiadomo, o co chodzi: w Egipcie ciągają po papirusach
      i perfumach, tu po mozaikach. Jak później sprawdziłem w Madabie, tam identyczne
      mozaiki były trzy razy tańsze, ale tam oczywiście ani odrobiny czasu wolnego nie
      było, bo trzeba dalej pędzić... Jako się rzekło, potem Madaba: mały park
      archeologiczny, a przede wszystkim wizyta w kościele, w którym zachowała się
      mozaika z V w. przedstawiająca Ziemię Świętą... Ruszamy dalej. I tutaj zgrzyt:
      jedyny, choć nieprzyjemny, który pojawił się dla mnie (ale nie tylko dla mnie)
      na wizerunku pilotki. Już wcześniejszego dnia okazało się, że z powodu ramadanu
      zamykają wcześniej zamek w Keraku, a ponieważ na ten dzień pilotka zaplanowała
      fakultety nad Jordan i Morze Martwe (każdy za 25 $), z czegoś należało
      zrezygnować. Pilotka więc wpadła na genialny w swej prostocie pomysł:
      zrezygnujmy z Keraku na rzecz Jordanu i morza, czyli – przypomnę – z punktu
      obowiązkowego programu (który już został opłacony w Polsce ramach imprezy) na
      rzecz fakultetów (z których pieniążki do kieszeni pilotów lecą). Oczywiście
      nastawiła odpowiednio grupę: że w Keraku to w zasadzie nic nie ma do oglądania,
      za to miejsce nad Jordanem to według najnowszych badań miejsce chrztu Jezusa z
      mnóstwem starożytnych pamiątek itd. itp. A że „ciemny lud wszystko kupi” (że
      zacytuję klasyka Kurskiego), wszyscy mieli się zgodzić... I tu niespodzianka:
      jeden pan się nie zgodził – głównie w imię zasad, bo nad ten Jordan on chętny
      był. Pilotka z miejsca straciła swój entuzjazm i humor (których, trzeba przyznać
      obiektywnie, jej nie brakuje), jednocześnie z lekka judząc resztę grupy (np.
      przyszła na tył autobusu, półszeptem mówiąc z oburzeniem: „Rozumiecie? Tylko
      jedna osoba się nie zgodziła!”). Ku swojemu chyba zdziwieniu, odniosła przeciwny
      skutek do zamierzonego – i kilka innych osób poparło sprzeciw owego buntownika.
      No i się zaczęło: reszta grupy wyskoczyła, że zbuntowani są egoistami, nie
      pozwalają innym na mistyczne przeżycia, że pilotka bezinteresownie (buuu-ha-ha!)
      sobie żyły wypruwa, żeby uatrakcyjnić wycieczkę i takie tam. Dla świętego
      spokoju buntownicy odpuścili. Został jeden chłopak, który odpuścić nie chciał.
      Co więc zrobiła pilotka, a w zasadzie ponoć Burchan Arab, nasz jordański
      przewodnik? Po prostu go przekupili, dając mu za darmo wycieczki fakultatywne...
      To oczywiście wydało się przypadkiem, i to już po objeździe. W każdym razie:
      fakultety doszły do skutku. Dla zasady nie uczestniczyłem w 40-minutowym
      spacerze nad Jordan (to cały fakultet) i nie żałuję, bo to po prostu spacer
      przez krzaki nad błotnisty strumyk o szerokości 2 m, ale w kąpieli w Morzu
      Martwym – i owszem. Fantastyczne doświadczenie, tyle że – dla ścisłości – wcale
      nie w 5-gwiazdkowym hotelu, jak zachwala pilotka (5-gwiazdkowy jest w
      rzeczywistości obok – sprawdzili ci, co się kąpać nie poszli), ale mimo to w
      całkiem przyzwoitym: choć plaża wygląda jak klepisko, a „kompleks basenów i
      zjeżdżalni” to śmiech na sali... Potem wzdłuż Morza Martwego, podziwiając piękne
      widoki, jedziemy do Keraku. Niestety, zamek oglądamy tylko z zewnątrz – potężne
      mury robią wrażenie. I ze złośliwą satysfakcją odnotowałem, nie ukrywam, gdy
      usłyszałem kątem ucha, jak ci i inni wyrażają żal, że jednak się go nie udało
      zwiedzić... Nocujemy w Wadi Musa, czyli w miejscowości przylegającej do Petry, w
      hotelu Amra Palace – pokoiki malutkie, ale sam hotel ponownie bardzo fajny.
      Dzień 7. O 7 rano już stoimy u wejścia do Petry... Cóż tu pisać? Wpisanie jej na
      listę nowych cudów świata jak najbardziej zasłużone. Pełen zachwyt! Zapierający
      dech w piersiach mariaż natury i starożytnych zabytków! Przydałyby się z trzy
      dni, ale niestety... Razem z grupą i pilotką zwiedzamy 3 godziny: idziemy przez
      kanion (El Siq) do Skarbca, potem ulica grobowców, Cardo, świątynia – i czas
      wolny. 3,5 godziny, więc nie jest źle. Zdążyliśmy zwiedzić zarówno Klasztor, jak
      i grobowce królewskie... No i pozachwycać się za każdym zakrętem... Na konikach
      wróciliśmy do autobusu, potem wodolotem przeprawa do Egiptu, przejazd do Sharm i
      ponownie zakwaterowanie w Uni Sharm. A w pobliżu atrakcje... Alf Leila Wa Leila,
      czyli plastikowy Orient dla turystów: kopułki, knajpki, bazarek, a między tym
      żyrafy w sadzawkach... Il Marcato: całkiem zgrabny pasaż handlowy w stylu
      włoskiego miasta... No i Old Market, gdzie od biedy można się dopatrzyć jakichś
      szczątków prawdziwego Egiptu. Bo poza tym Skarm to oczywiście nierealna bajka
      dla turystów. Na sam koniec objazdu doszedł jeszcze wątek sensacyjny rodem z
      Agaty Christie... Nie ma się co rozpisywać, więc krótko: pilotce skradziono
      laptopa, i kilka innych rzeczy kilku innym osobom. W wyniku porównania
      spostrzeżeń kilku osób i wspólnej dedukcji doszliśmy, kto jest złodziejem...
      Uczestnik wycieczki, wylądował w egipskim areszcie, sprawa została przekazana
      przez ambasadę polskiej prokuraturze. Ciekawe, czy ta zadziała jakoś...
      Dzień 8-15. Odpoczynek w hotelu Sharm Cliff Resort. 4 gwiazdki oczywiście na
      wyrost, ale sam hotel bardzo przyzwoity, ze smacznym jedzonkiem (choć zwłaszcza
      śniadania szybko się nudzą), z tarasu i restauracji rozciąga się widok na Naama
      Bay, gdzie się dochodzi w kilka minut po schodach – będących od kilku lat w
      budowie (ale cóż, to przecież Egipt). No i morze, słońce, szisze, rafy, delfiny...
      Poza wspomnianym incydentem wyjazd był zorganizowany perfekcyjnie. Także
      Małgosia Łukaszewska jest mimo wszystko bardzo dobrym pilotem. Szkoda, że się
      pojawiła ta niemiła sytuacja (można ją naprawdę było inaczej rozwiązać), ale cóż
      – nie należy się zbytnio stresować podczas wakacji  Jordania i Syria mają
      mnóstwo do zaoferowania – i, co istotne, są to wciąż tereny dziewicze
      turystycznie. Zwłaszcza Syria. W takiej Palmyrze czy Krak de Chevaliers, ale
      także w jordańskim Jerash, byliśmy w zasadzie jedynymi zwiedzającymi! Gdyby
      zabytki tej skali znajdowały się gdziekolwiek w Europie, jestem pewien, że
      byłyby zadeptywane od świtu do zmierzchu przez hordy turystów. Dochodziło nawet
      do tego, że np. w Damaszku ludzie nas fotografowali i filmowali... Egzotyka :-)
    • telegram29 Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz. 4 09.10.07, 23:04
      A tutaj parę fotek z tego wyjazdu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,70256910.html
      W razie pytań - polecam się :-)))
      • yrec61 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 11:40
        witam cię telegram29, świetna relacja i fotorelacja (dodaj jeszcze
        obrazki z damaszku i petry)
        co do pilotki to mam te same odczucie - jest dobra w swym zawodzie,
        ale...........kaska, kaska jest w centrum uwagi
        ma pecha dziewczyna - na naszej imprezie (izrael + egipt)zostawiła w
        taryfie jakiś wypaciony telefon i coś jeszcze, a tu ten laptop
        pozdrawiam
        • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 12.10.07, 12:20
          Tym razem skradzionego laptopa odzyskała - choć rzutem na taśmę ;-)
          Jasne, dołożę w najbliższych dniach jeszcze parę fotek z Damaszku i
          Petry - choć celowo wybierałem takie, żeby się nie dublowały ze
          zdjęciami dorkrzy, który zamieścił miesiąc wcześniej obszerną
          fotorelację z wyjazdu.
          Pozdrawiam!
        • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 18.10.07, 12:27
          Proszę bardzo, dorzuciłem jeszcze parę zdjęć z Damaszku i Petry ;-)
          Pozdrawiam!
      • kojotow8 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.02.08, 12:20
        Witam,
        fajny opis i jeszcze lepsze zdjęcia.
        Mam jednak kilka pytań, które pozwolą lepiej przygotować się do wyjazdu (zwłaszcza że jej za 2,5 tygodnia). Interesuje mnie kwestia waluty która najlepiej zabrać ze sobą (dolary, euro) a może szukać lokalnych?? Jak wygląda wymiana pieniędzy na miejscu. No i możliwość korzystania z kart płatniczych / kredytowych...

        Pozdrawiam
        • krzyt76 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 12.02.08, 14:40
          pozwole sobie odpowiedzieć:

          >Interesuje mnie kwestia waluty która najlepiej zab
          > rać ze sobą (dolary, euro) a może szukać lokalnych??
          Według mnie lepiej dolary - miejscowi sa do nich bardziej
          przyzwyczajeni - ale w euro też się da płacić. Lokalnych pieniędzy
          na objeździe nie potrzebujesz - ewentualnie możesz dostac reszte w
          miejscowej walucie to będziesz miał na WC
          Wymiany pieniędzy zawsze możesz dokonać w hotelu albo w banku. o to
          łatwiej jest w Jordanii ale w Syrii też się da.
          Pozdrawiam
        • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 18.02.08, 14:58
          Oczywiście dolary - wszędzie nimi zapłacisz, choć zapewne i euro
          miejscowi nie pogardzą ;-)
          Możesz wymienić parę dolarów na drobnostki - ale przeżyjesz i bez
          tego. Wymieniać pieniądze można w każdym chyba hotelu, a po
          dopłynięciu do Akaby od razu zatrzymacie się w centrum niedaleko
          kantoru (tam możesz kupić od razu i jordańskie, i syryjskie
          pieniążki).
          Z kartami płatniczymi i kredytowymi możesz mieć mały problem -
          zwłaszcza w Syrii. Obrazowy przykład: syryjski przewodnik zachwalał
          swój kraj jako szybko rozwijający się. Jako przykład podał, że w
          Damaszku jest JUŻ pięć bankomatów ;-)))
          W razie innych pytań - chętnie służę pomocą.
    • miriam_73 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 13:25
      Arek, a czy ten przewodnik do Ciebie w końcu dotarł????
      • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 14:15
        Tak, tak - ogromnie dziękuję! W tym ferworze przedwyjazdowym chyba
        Ci w końcu nie napisałem, że tak się stało - przepraszam! Ale
        jeszcze raz wielgachne dzięki!!! Odesłać Ci go? Pozdrawiam!
        • miriam_73 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 14:30
          nie, spoks, martwiłam się tylko czy dostałeś go PRZED wyjazdem :) Super że Ci
          się wyjazd udał.
          • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 17:36
            Dzięki za aktualną relację - ja jadę 30 X i już nie mogę się
            doczekać :)
            Chciałam przy okazji zapytać o przewodnik - macie namiary na jakiś
            po Jordanii i Syrii? Szukałam i nic nie znalazłam, a lubię sobie
            poczytać przed wyjazdem jak i po powrocie np. opisując zdjęcia. Będę
            wdzięczna za informację, pozdrawiam :)
            • miriam_73 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 10.10.07, 19:17
              Jedyny jaki kiedyś był na rynku to Pascala "Jordania, Syria, Liban",
              nienadzwyczajny, ale na bezrybiu... Jedyne wyjście to zamówić albo na Amazonie,
              albo bezpośrednio np. w Lonely Planet. Z innych języków to np. bardzo fajny jest
              przewodnik po Jordanii Baedekera (dobre mapki, ładnie ilustrowany), bardzo mi
              się przydał na wyjeździe.
              • luania Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - pogoda 11.10.07, 09:23
                Jaką pogodę mieliście podczas waszej wycieczki?
                Na początku listopada na pewno będzie chłodniej, ale chciałam się
                upewnić czy wrześniowa odpowiada średnim temperaturom podanym w
                necie ;)
                • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - po 11.10.07, 14:37
                  Było słonecznie i baaardzo ciepło. Nawet w nocy temperatura nie
                  spadała nigdzie podczas objazdu poniżej 20 kilku stopni. Tak że
                  zupełnie niepotrzebne były jakiekolwiek ciepłe ubrania. Jedynie o
                  świcie w Petrze się zachmurzyło - i przy wejściu do niej było nie
                  tyle chłodno, co przyjemnie rześko. Za to w drodze powrotnej, czyli
                  około południa, panowały na powrót podzwrotnikowe temperatury. Nie
                  podejrzewam, żeby w ciągu miesiąca jakoś specjalnie się obniżyły,
                  choć z tego, co wiem, mozna się już w tym okresie w niektórych
                  rejonach spodziewać zachmurzenia, choć prawdopodobieństwo tego
                  ciągle raczej małe.
                  • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - po 11.10.07, 15:21
                    dziękuję bardzo - mam nadzieję, że będzie ładnie :)
            • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 24.10.07, 14:10
              Jeszcze a propos przewodnika - ten Pascalowski jest, delikatnie
              rzecz ujmując, bardzo średni. O niebo więcej o poszczególnych
              miejscach dowiesz się choćby z wikipedii (wersja angielska) - albo
              możesz np. posłuchać o Petrze tutaj:
              pejzaze.onet.pl/filmy/0,2558486,9,odtwarzaj.html a o Palmyrze
              tutaj: pejzaze.onet.pl/filmy/0,2794693,1,odtwarzaj.html
              Pozdrawiam i udanego wyjazdu! :-)
              • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 24.10.07, 14:41
                dzięki, jeszcze 5 dni :)))
                • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 11.01.08, 12:24
                  Hej, i jak było? Jestem bardzo ciekawy! :-)
                  • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 11.01.08, 17:36
                    telegram29 napisał:

                    > Hej, i jak było? Jestem bardzo ciekawy! :-)

                    Hej, a kogo pytasz? Jeśli mnie to już dawno opisałam jak było w tym
                    wątku ;)
                    Jeśli to pytanie do kogoś innego, to też chętnie przeczytam :)
                    pozdr
                    • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 14.01.08, 14:54
                      Przepraszam, oczywiście do Ciebie - zupełnie zapomniałem, że już
                      Twoje wspomnienia czytałem :-)
                      A może ktoś nowy był ostatnio na tym objeździe?
                      Pozdrawiam!
    • staniwaw Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 12.10.07, 15:33
      czytam,fajny opis zwlaszcza ze w ub roku bylem ale z Triada,i tak
      sobie porownuje,bede mial pytanka.Pozdrawiam
      • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 12.10.07, 17:35
        Polecam się - i z przyjemnością odpowiem. O ile będę znał
        odpowiedzi ;-)
        Pozdrawiam!
        • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 14.10.07, 11:50
          Mam takie pytanie: czy nie było problemów z telefonami komórkowymi –
          działały bez problemów? Z góry dzięki za odpowiedź ;)
          • miriam_73 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 15.10.07, 00:07
            W Jordanii bezproblemowo, chyba tylko raz gdzieś byłam poza zasięgiem, miejscami
            w Petrze w miejscach ograniczonych mocno skałami też jest trochę słabo, ale tak
            poza tym jest ok. W Egipcie są wzdłuż wybrzeża momentami luki w zasięgu, trzeba
            poza tym uważać, bo miejscami łapie nie np. któraś z egipskich sieci tylko np.
            saudyjska bo ma silniejszy sygnał, a to się może dobić na bilingu. W rejonie
            Akaby łapie wszystko - i Egipt, i Izrael i Jordania i Saudyjczycy.
            Nie wiem jak aktualnie wygląda sytuacja w Syrii/
          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 15.10.07, 14:25
            Miriam w zasadzie wyczerpała odpowiedź :-) Dodam, że w Syrii też
            nigdzie nie miałem problemów z zasięgiem - przynajmniej wtedy, kiedy
            miałem chęć i potrzebę skorzystać z telefonu. Trudno mi powiedzieć,
            czy zasięg jest zawsze np. w drodze do Palmyry (pustynia)...
            • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 25.10.07, 21:05
              Telegram29, mam do ciebie pytanie dosyć konkretne i nie wiem czy na miejscu !
              Mianowicie szukam tej oferty objazdowej na której Ty byłeś, ale na stronie
              RainbowTours nie bardzo potrafię ją znaleźć. chodzi mi o cenę tej imprezy, jako
              że byłem na kilku objazdach, chciałbym mieć porównanie jak cenowo i ile wyniesie
              mnie jaka przyjemność. Jeśli nie jest to tajemnicą to proszę napisz ile Was ten
              wyjazd kosztował w biurze oraz jakie były ukryte koszty? Wybieram się w
              przyszłym roku i nie wiem jak się nastawić cenowo. Z góry dzięki za odpowiedź ....
              • miriam_73 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 25.10.07, 23:12
                www.rainbowtours.pl/search.aspx?d=&tco=EJO
                • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 26.10.07, 16:06
                  Dziękuję za namiary, sugerowałem sie ofertą 7+7 której nie mogę znaleźć nadal.
                  A czy się orientujecie ile byłoby dopłaty do tygodnia pobytu w Sharm El Sheikh ?
                  Ta cena na stronie Rainbow obejmuje objazd czyli tygodniowe zwiedzanie. Ciekaw
                  jestem jaka cena byłaby za dodatkowy tydzień wypoczynku. Mnie interesuje tylko
                  forma 7+7.

                  Pozdrawiam
                  Moshica
                  • karollorak Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 26.10.07, 22:58
                    W linku podanym przez Miriam są informacje, o które pytasz. Należy
                    zaznaczyć 2 turnusy i wyskoczy lista hoteli. Ceny dopłat wynoszą od
                    420zł do 1000zł
                    • yrec61 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 27.10.07, 10:00
                      w lipcu za hotel sharm cliff resort dopłacaliśmy w rainbow
                      500zł/osoba za tydzień pobytu
                      pozdrawiamy
                  • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 30.10.07, 12:55
                    W letnim katalogu Rainbow rekomendował trzy hotele do pobytu po
                    objeździe: Husa Palermo*** (za bodajże 450), Palmyra Resort****
                    (750) i El Faraana***** (1250). Ale można było wybrać w zasadzie
                    każdy hotel z oferty - cenę obliczano, odejmując od ceny za pobyt
                    dwutygodniowy cenę za pobyt jednotygodniowy.
                    • luania Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 17.11.07, 17:14
                      Postanowiłam napisać parę słów o moim objeździe, może też komuś się
                      przyda, ja bardzo skorzystałam na poprzednich opisach – dziękuję
                      bardzo dorkrzy13 i telegram28 :)
                      Mój termin: 30.10-07.11. Pilotka: Dominika Balceżak (na ogół
                      prowadzi Rejs po Nilu). Muszę przyznać, ze i grupa i pilotka była w
                      pożytku. Nie było naciągania na fakultety ani zgrzytów wśród ludzi ;)
                      I dzień: wylot z W-wy o 23 do Sharm el Sheikh liniami Air Italy
                      (spóźnienie 1.45h).
                      II dzień: w hotelu Inn Sharm wyładowaliśmy o 5.40, a o 7.00
                      wyjeżdżaliśmy już autokarem droga do Taby. Z Taby popłynęliśmy
                      promem do Jordanii (45 min.). W Akabie byliśmy o 13.10. O 14.20
                      ruszyliśmy z przewodnikiem jordańskim Burhanem Arabem do Wadi Rum
                      (pierwszy fakultet) – przejażdżka starymi dżipami przez czerwoną
                      pustynię, herbatka u Beduinów, źródło Laurenca - rewelacja.
                      Następnie wyjazd do Ammanu – hotel Larsa.
                      III dzień: zwiedzanie Ammanu. Następnie o 10.40 wyjazd do Jerash. O
                      14.00 wyjazd w kierunku Syrii. Przejście graniczne od 14.45 do
                      17.40 – sklep wolnocłowy ;) Następnie droga do Damaszku – hotel Al
                      Patra (najgorszy na trasie), kolacja w restauracji na mieście –
                      połowa kolacji bardzo nastrojowa przy świecach (brak prądu na naszej
                      ulicy) – ale było bardzo milo :)
                      IV dzień: śniadanie 5.30, o 6 wyjazd do Palmiry drogą na Bagdad –
                      przystanek w Cafe Bagdad. Następnie pojechaliśmy do Krak des
                      Chevaliers – zamku krzyżowców. Po zwiedzaniu obiad w restauracji
                      naprzeciwko zamku – u słynnego już na forum Umrana ;) O 16.30 wyjazd
                      do Damaszku.
                      V dzień: o 7 wyjazd do Maalouli – drugi fakultet: Ojcze Nasz po
                      aramejsku (droga prze Góry Antylibańskie – ok. 30 km od granicy z
                      Libanem) – jedyny raz pogoda trochę nie dopisała: pochmurno,
                      wietrznie. Później powrót do Damaszku – muzeum archeologiczne,
                      Mauzoleum Saladyna, Meczet Umajjadów, pałac Azima. O 13.40
                      ruszyliśmy do Basry. Następnie ponownie przejście graniczne, tym
                      razem poszło trochę szybciej, zaliczyliśmy ponownie sklep
                      wolnocłowy :) Nocleg mamy ponownie w hotelu Larsa w Ammanie.
                      VI dzień (bardzo relaksacyjny): najpierw Góra Nebo, później sklep z
                      mozaikami, następnie Madaba ze swoja mozaiką - mapą Bliskiego
                      Wschodu. Potem trzeci fakultet - pobyt w nad Morzem Martwym w
                      błotku ;) O 14.30 ruszyliśmy do Kerak kolejnego zamku krzyżowców (po
                      drodze zaliczyliśmy sklep z kosmetykami z Morza Martwego). Nocleg
                      mieliśmy w Wadi Musa koło Petry (hotel Amra Palace International) –
                      krótkie rzucenie okiem na źródło Mojżesza. Tego dnia zaczął nam
                      towarzyszyć policjant jordański, który nas chronił ;)
                      VII dzień: o 7 wyjazd do PETRY!!!!! To po prostu trzeba
                      zobaczyć :))) Zwiedzanie do 13.30.
                      Następnie znowu lądujemy w Akabie na promie do Taby i o 17.30
                      ruszamy do Sharm.
                      VIII dzień: pobyt w Sharm.
                      IX dzień: o 3.20 wylot liniami Air Fisher – czarter Exim Tours
                      (spóźnienie teraz tylko 35 min.) na Okęciu lądujemy o 6.35.
                      Wycieczka rewelacyjna, a Petra na deser to prawdziwa perła :)
                      Pogoda była rewelacyjna – można w listopadzie się opalić ;) Polecam
                      wszystkim
                      • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 23.11.07, 16:31
                        Czyli trochę przeorganizowali wyjazd. Czyżby został Wam oszczędzony
                        wątpliwy fakultet nad Jordan? Na szczęście Maaloula też jest teraz
                        sensownie ujęta w program - jako fakultet właśnie, a nie rzecz
                        robiona po drodze, kiedy niechętni muszą w autobusie siedzieć. Za to
                        czyżby w Damaszku czasu wolnego nie było po zwiedzaniu?... Poza tym
                        właśnie teraz plan wycieczki wydaje mi się trochę sensowniejszy niż
                        miesiąc temu :-)
                        • luania Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 24.11.07, 11:15
                          Rzeczywiście o fakultecie nad Jordan nikt nawet nie wspomniał, ja
                          tematu też nie drążyłam, bo się na niego nie wybierałam ;)
                          Czas wolny w Damaszku był – dwa wieczory i chyba w dniu zwiedzania
                          było około 2 godzin.
                          Co do planu wycieczki, to Basra miała być planowo zwiedzana
                          trzeciego dnia, zaraz po przejściu granicznym, ale ze względu na
                          zachód słońca ok. 17, zaliczyliśmy ją jako ostatnią atrakcję Syrii.
                          Chyba trochę niebezpiecznie by się schodziło po tych stromych
                          schodach w amfiteatrze po ciemku ;)
                          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 28.11.07, 17:32
                            Myślę, że jeśli chodzi o rozkład zwiedzanych miejsc trochę lepiej
                            niż ja trafiłaś - bo wydaje się logiczniejszy. No i nie musiałbym
                            siedzieć bez sensu w autokarze nad Jordanem i w Maalouoli. Na
                            szczęście w tej ostatniej miejscowości była świetna kawiarenka z
                            widokiem na miasto ;-)
                            Ten inny układ wynikał pewnie z innego pilota. Ale ja też jestem
                            daleki od narzekania :-)
                        • otoja-otoja Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 26.11.07, 00:32
                          Piękna relacja !!!! pomogła nam w podjęciu decyzji - jedziemy w styczniu na tę
                          wycieczkę w wersji 7+7. Mam osobiste pytanie: który hotel wybrać na część
                          pobytową? Mają być rafy i spokojne morze do snurkowania i podgrzewany basen, nie
                          mamy dużych wymagań i lubimy się włóczyć po okolicy, więc myślałam o Sharm
                          Cliff, ale czy tam jest podgrzewany basen? Może Palmyra - tylko czy da się w
                          styczniu pływać w morzu -podobno są duże fale? Nie możemy niestety jechać w
                          innym terminie...
                          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 30.11.07, 16:47
                            Sharm Cliff ma tę podstawową zaletę, że jest tuż przy Naama Bay -
                            tylko w dół po budujących się wciąż schodach. Ich plaża to Wind
                            Beach - piaszczyste, łagodne zejście, mała rafka przy plaży, gdzie
                            jednak wszystko, co najlepsze, zobaczyć można ;-) Hotel fajny, ale
                            bez jakichś specjalnych rewelacji - czy basen podgrzewany, nie wiem.
                            O Palmyrze nie najlepiej od znajomych słyszałem, polecano natomiast
                            El Faraana...
                          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours 24.06.08, 11:54
                            I jak było? Myślę, że nie tylko ja czekam na relację :-)
    • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 16.01.08, 14:51
      Witam

      Telegram29 mam pytanie odnośnie WadiRum. W jakich godzinach tam byliście ? Z
      Twojej fotorelacji widziałem, że podróżowaliście małymi jeepami. Super sprawa,
      zdjęcia bardzo dobre, aczkolwiek najlepsza pora na WadiRum to późne popołudnie
      przy zachodzącym słońcu. Masz jakiś adres priv, będę miał jeszcze pewnie parę
      pyta ;-) Wyruszam na tę imprezę z RainbowTours 6 czerwca. Mam trochę czasu
      popytać o konkrety jeśli można.

      Pozdrawiam
      PW
      • 4przemo77 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 16.01.08, 15:40
        Od 6 czerwca ?? Impreza w katalogu jest od 4 czerwca. Ja jade od 21 maja, takze
        bedziemy sie zmieniac. Zdam ci relacje na goraco.
        • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 16.01.08, 21:23
          No oczywiście że 4 czerwca mam wylot, pomyliło mi się z miesiącem ;-)
          Lecisz na 7 dni ? Kiedy miałbyś zdać mi relację, poprostu się miniemy.
          Ja lecę na 14 dni, hotel El Faraana.
          Pozdrawiam
          PW
          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 25.01.08, 11:37
            El Faraana - z tego, co słyszałem od innych ueczstników objazdu
            bliskowschodniego, to bardzo dobry wybór :-)
      • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 18.01.08, 15:53
        Witaj. No więc byliśmy na Wadi Rum w najlepszym czasie, czyli późnym
        popołudniem właśnie. Jak wracaliśmy, już słońce zaszło. Kolory
        niesamowite! Trochę krótka ta wycieczka, bo tylko dwie godziny, no
        ale lepsze to niż nic - do Ammanu i tak dotarliśmy bardzo późno, po
        22.
        W razie jakichś pytań - jestem do dyspozycji, także na priva (choć
        wymiana zdań na forum może i innym pomoże):
        telegram-małpa-interia.pl
        Pozdrawiam!
        • zawsze_edyta Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 25.02.08, 16:57
          Super! świetna relacja tak jak lubie.. ze szczegółami:) Dzięki
          twojej relacji wybralismy własnie to biuro Do lipca jeszcze sporo
          czasu ale już żyję tym wyjazdem:) Gdzie tym razem się wybieracie?
          pozdrawiam
          • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 27.02.08, 13:52
            Dzięki, mam nadzieję, że relacja się też przyda w praktyce podczas
            objazdu. W razie kolejnych pytań - czekam. Już Wam zazdroszczę -
            choć temperatur lipcowych chyba nie bardzo ;-)
            A w tym roku - trochę dalej od wybrzeży Afryki. Ale tylko trochę -
            Malta :-)
            Pozdrawiam!
            • zawsze_edyta Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 29.02.08, 18:46
              Napewno Twoja relacja się przyda Już jest wydrukowana i zabierzemy
              ją ze sobą:)Tak że napewno będziemy czasem Cię wspominać :) Lipiec-
              ze względu na córkę w roku szkolnym nie bardzo mogę zrobić jej
              dwutygodniową przerwę Co do upałów myslę że damy radę:) pozdrawiam
              • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 26.06.08, 10:34
                witaj telegram29 fajna relacja,fotorelacja również miło ze chciałeś
                się podzielić z innymi Mam do Ciebie pytanie czy na objeździe w
                Syrii lub Jordanii potrzebne są adaptory do gniazdka czy bez
                problemu można podładować sprzęt?
                • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 27.06.08, 15:46
                  Nigdzie problemów nie było - i w Jordanii, i w Syrii gniazdka jak u
                  nas, bez problemu ładowarka pracowała :-)
                  • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 30.06.08, 16:04
                    To super:)dzięki za informacje
                    • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 01.07.08, 09:52
                      Przepraszam że się wtrącę. Wróciłem 18 czerwca z tej imprezy i duuużo w opisie
                      skorzystałem z opisu i pomocy Telegrama 29 !!! Jednak w hotelu w Jordanii w
                      którym byliśmy były właśnie gniazdka wymagające adaptera, to jest najświeższa
                      informacja. Być może od tego czasu biuro zmieniło hotel i stąd wynikająca
                      rozbieżność. Zalecam zaopatrzenie się w to proste urządzenie bo wiele osób rano
                      miało na objeździe nie podładowane akku do sprzętu i biadolili w pietrze cały
                      dzień. Ja miałem adapter i to mnie uratowało. Hotel zwał się chyba Arena o ile
                      pamiętam !

                      Pozdrawiam
                      Moshica
                      • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 01.07.08, 10:25
                        Witaj Moshica dzięki za najświeższe informacje Ten adaptor z
                        cienkimi bolcami jest ciężko dostać pytałam już w wielu sklepach i
                        nie ma Może mógłbyś swój odsprzedać lub porzyczyć? Teraz
                        najwazniejsze pytanie jak udała się impreza? i jakie ogólne wrazenia
                        z Faraany?
                        • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 01.07.08, 10:29
                          Jeszcze jedno pytanko kto był waszym pilotem na objeździe?
                          • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 01.07.08, 13:49
                            Witaj

                            Naszym pilotem i przewodnikiem był Pan Robert (nie pamiętam nazwiska). Był na
                            zasadach pilota sesyjnego, czyli pracuje dla różnych biur. Obecnie jest teraz w
                            Grecji, bo Bliski Wschód nie był mu docelowo przypisany.Wiedzę historyczna miał
                            dużą i sprawnie realizował plan. Drugim pilotem byłą Pani Joasia. Jeśli chodzi o
                            adapter, to są one w każdym większym supermarkecie, ja kupiłem w MediaMarkt, są
                            napewno !!!
                            Impreza była świetna oprócz jednego dnia który nam pokrzyżował plany
                            fotograficzne, w Palmirze byłą potężna burza piaskowa i nie wiele widzieliśmy,
                            nie mówiąc o robieniu zdjęć. To taki pech, ale w sumie wart przeżycia. W razie
                            dalszych pytań, chętnie odpowiem.

                            Pozdrawiam
                            Paweł
                            • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 04.07.08, 13:04
                              Wielkie dzięki za informacje:) dzwoniłam przed chwilą do Media i
                              rzeczywiście mają adaptory
                        • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 01.07.08, 14:13
                          Jeśli chodzi o hotel Club El Faarana to był całkiem dobry, królowali włosi
                          liczebnie oraz podczas realizacji posiłków (kuchnia włoska) Domki typu bungalow
                          były w sumie na dużym terenie hotelowym porozrzucane i od budynku głównego do
                          plaży było jakieś 400-500m, czyli kawałem powiedzmy. Duży problem był z leżakami
                          przy basenach albo plaży, bo albo zajmowane były o bladego świtu przez wszech
                          obecnych Włochów albo lokalni Boye hotelowi wzięli sie na sposób i nakrywali
                          ręcznikami, aby dać im bakszysz. Poza tym za wniesienie bagażu i danie klucza
                          życzyli sobie bakrzysze rzędu 5-10$. Na widok 1-2 $ byli oburzeni. Wiem że co
                          niektórzy ich wyrzucili bo stawali się agresywni !!! To ta ciemna strona hotelu
                          i chyba jedyna !!!

                          Pozdrawiam
                          Paweł
                          • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 04.07.08, 13:17
                            Miałabym jeszcze kilka pytań odnośnie hotelu Faraana ale nie
                            chciałabym zaśmiecać telegramowi tego wątku dotyczacego Jordanii i
                            Syrii Więc jesli możesz proszę podaj mi na maila marzenie75(małpa)
                            gazeta.pl swój numer gg pozdrawiam
                            • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 07.07.08, 14:15
                              Ależ to żadne zaśmiecanie ;-)
                              Może przez wymianę myśli na forum większej liczbie osób się pomoże -
                              i przekona do tego fascynującego objazdu :-)
                              Pozdrawiam!
                            • moshica Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 08.07.08, 18:44
                              Niestety z gg rzadko korzystam, nie ma problemu aby tutaj na forum w tym wątku
                              pytać, nawet telegram 29 jest za. Jeśli masz jakieś pytania, pytaj śmiało,
                              odpowiem na wszelkie wątpliwości !

                              Pozdrawiam
                              Moshica
                      • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 03.07.08, 14:50
                        Oczywiście chylę głowę przed posiadaczami najświeższych informacji :-
                        )
                        Dodam tylko, że my w Ammanie byliśmy w hotelach Commodore i Larsa -
                        i w obu nie było problemów z gniazdkami (o ile mnie pamięć nie
                        zwodzi). Jak widać, lepiej się jednak na tę okoliczność zabezpieczyć.
                        Pozdrawiam!
                        • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 28.07.08, 17:20
                          Kilka dni temu wróciłam Objazdówka po Jordanii i Syrii rewelacyjna
                          Niesamowite miejsca które robią ogromne wrażenie szczegolnie
                          Petra,Meczet Umajjadów,Maaloula nocą,Palmira....Serdecznie polecam
                          tę wyprawę oczywiscie z Rainbow biuro wywiazało się na 5 z duzym
                          plusem
                          • marta1703 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 29.07.08, 09:02
                            a kto był waszym pilotem? jak hotele? jakieś dodatkowe nowe
                            fakultety niz te które podaje biuro w opisie wycieczki?
                            ja jadę 27 sierpnia i już sie nie mogę doczekac :)
                            • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 29.07.08, 19:51
                              Witaj
                              Pilotem był Jacek fajny gość:) Hotele bardzo dobre najbardziej
                              przypadł mi do gustu w Maalouli hotel połozony na wzgórzu widoki
                              niesamowite szczególnie nocą spędzilismy tam dwie nocki Najsłabszy
                              hotel w Egipcie Sun Set(pierwsza i ostatnia nocka)-pod względem
                              czystości Fakultety ktore można zaliczyc po drodze to Wadi
                              Rum,Maaloula,Morze Martwe
                              Czekaj cierpliwie bo warto:) zobaczysz jaka wrocisz pełna
                              wrażeń:):):)
                              pozdrawiam
                              • marta1703 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 08:14
                                a mam jeszcze jedno pytanie :)
                                ile pilot na poczatku wycieczki zbierał od was pieniędzy?
                                bo własnie wymieniam złotówki na dolary i zastanawiam sie w jakich
                                nominałach to zrobic
                                dzięki za szybka odpowiedź
                                • jaarekl Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 09:38
                                  Poniewaz jadę z dzieckiem, proszę o informacje na temat posiłków.
                                  Czy poza śniadaniami i obiadokolacjami w hotelach jest czas i
                                  miejsce, aby zjeść w restauracji w ciągu dnia, czy raczej zabrać coś
                                  z kraju i posilać się w autobusie.
                                  • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 20:15
                                    Tak zawsze gdzieś była mozliwość zjedzienia ciepłego posiłku cena
                                    średnio ok 13$+napoje dodatkowo płatne
                                • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 20:12
                                  zbierał po 170$ + fakultety
                              • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 12:10
                                Noclegi w Maalouli? A to coś nowego się pojawiło. Czy to znaczy, że
                                już nie nocuje się w hotelu w centrum Damaszku?... Wielka szkoda by
                                była.
                                • marzenie75 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 31.07.08, 20:20
                                  Witaj:) może i szkoda ale na to nie mamy wpływu zmieniają się piloci
                                  i hotele..No cóż też miałam ochotę wjechać na górę Casio i zobaczyć
                                  Dameszek nocą ale uwierz ze Maaloula też robi ogromne wrazenie
                                  • telegram29 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 04.08.08, 13:01
                                    Wiem, wiem, też byliśmy w Maalouli nocą... Urocze miejsce. Ale mimo
                                    wszystko tego Damaszku szkoda, bo to jednak trochę inna skala
                                    przeżyć :-)
                                    Pozdrawiam!
                                    • jaarekl Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 27.08.08, 17:59
                                      Byłem uczestnikem wycieczki w dniach 6.08-13.08. Wróciłem bardzo
                                      zadowolony, dziękuję poprzednikom za wiele pożytecznych informacji -
                                      były bardzo pomocne przy przygotowaniach do wyjazdu.
                                      Nasz program rozpoczął sie pechowo, bo samolot z Warszawy zamiast o
                                      22:30 w środę wystartował o 5:00 w czwartek, w związku z czym
                                      przepadł nam nocleg w Egipcie i po wylądowaniu natychmiast
                                      ruszylismy autokarem do Taba Heights, skąd statkiem popłyneliśmy do
                                      Jordanii. Biuro Rainbow zachowało się bardzo profesjonalnie, jak
                                      najszybciej powiadamiając wszystkich o przełożeniu wylotu, kto
                                      zdążył dojechać do Warszawy dostawał nocleg w hotelu, a pozostali
                                      zwrot pieniędzy za niewykorzystane świadczenia. W zwiazku z
                                      opóźnieniem o mało nie przepadł nam pierwszy fakultet, czyli
                                      Pustynia Wadi Rum, ale na szczęście zdążyliśmy!!! Mielismy za to
                                      okazję podziwiać zachód słońca na pustyni, a herbatkę u Beduinów
                                      piliśmy pod rozgwieżdżonym niebem.
                                      Pilotem był pan Bartek Wojda - bardzo kompetentny, świetnie radzący
                                      sobie z dużą - 46-osobową grupą.
                                      Program bez większych zmian:
                                      - dzień 2 - Jerash, Bosra
                                      - dzień 3 - Palmira, Krak Des Chevaliers
                                      - dzień 4 - Maaloula, Damaszek
                                      - dzień 5 - Amman, Góra Nebo, Madaba, Jordan, Morze Martwe, Kerak
                                      (tylko z zewnątrz)
                                      - dzień 6 - Petra i powrót do Egiptu
                                      Dopłacaliśmy po 180$ na wstępy, wizy i inne opłaty oraz 70$ za
                                      fakultety (Wadi Rum, Morze Martwe po 30$ i Maaloula 10$) - polecam
                                      wszystkie w tym i Malaloulę, bo kościółek Św.Sergiusza jest uroczy,
                                      to jedna z pierwszych świątyń chrześciańskich, liczy sobie ponad
                                      1700 lat, a bajecznie kolorowe ikony są przepiękne.
                                      Noclegi w hotelach o różnym standarcie, najgorszy w Petrze ("Petra
                                      Inn" - w naszym pokoju wszystko co możliwe było popsute, nawet
                                      zamiast szafy był pręt wbity w ścianę z wiszącymi na nim
                                      wieszakami), średni - "Arena" w pierwszym noclegu w Ammanie -
                                      rzeczywiście potrzebne adaptery do kontaktów, niezły w Maalouli - z
                                      przepięknym widokiem na całe miasteczko - nam trafił się dwupokojowy
                                      apartament z sypialnią i pokojem wypoczynkowym, zadziwiająco dobrze
                                      wyposażona w kosmetyki była łazienka, naliczyłem siedem pojemniczkow
                                      z różnymi kosmetykami, natomiast mydło nie chciało sie pienić, tak
                                      jak kiedyś nasze szare używane do prania. Zdecydowanie najlepszy
                                      był "Jerusalem International" podczas drugiego noclegu w Ammanie.
                                      Sniadania i obiadokolacje zależały od hotelu, generalnie poza
                                      Jerusalem raczej ubogie.
                                      W Jordanii oba nasze telefony z Plusa i Playa nie miały zasięgu,
                                      pojawił się dopiero w Syrii i nad brzegiem Morza Martwego, gdzie
                                      złapaliśmy jakąś sieć palestyńska.
                                      Spora część uczestnikow miała drobne problemy żołądkowe (zemsta
                                      Saladyna), na które pomagały zarówno leki zabrane z Polski, jak i
                                      kupowane na miejscu.
                                      Wyjazd naprawdę godny polecenia i dostarczający niezapomnianych
                                      przeżyć. Polecam wszystkim zainteresowanym Bliskim Wschodem.
                                      • kaiek Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 02.11.08, 16:44
                                        Pan Bartek przede wszystkim ledwo mówił w języku angielskim, na
                                        wycieczce na której byliśmy mieliśmy przewodnika w Syrii, który był
                                        historykiem (pokazywał nam księgię swojego autorstwa) i opowiadał
                                        wiele rzeczy Panu Bartkowi ten natomiast nie potrafił przetłumaczyć
                                        prawie niczego (myślę, że również nie chciał bo nawet jeżeli czegoś
                                        nie zrozumiał pan historyk był bardzo komunikatywny, my wiele się od
                                        niego dowiedzieliśmy inni podróżni mieli ze sobą przewodniki-na
                                        szczęćcie) a sam miał wiedzę nierną właściwie jej nie miał (głupawe
                                        dowcipy to trochę za mało żeby prowadzić grupę). Była to (moja
                                        trzecia wizyta a mojej połowy ósma) w Egipcie zresztą po
                                        samodzielnych wyprawach Pan Bartek nie posiadał podstawowych
                                        informacji o miejscach, które odwiedzaliśmy. Dodatkowe opłaty
                                        świadczą o klasie biura Rainbow. Jeżeli chodzi o lancze przeważnie
                                        są w cenie (w innych biurach) zwłaszcza jeżeli przerwa przekracza
                                        10godz. to też swiadczy o klasie biura bo jeżeli biuro wie, że plan
                                        dnia tak się układa, że kolacja wypada o 24 to należałby coś
                                        poradzić a nie narażać ludzi na głód lub płacenie zawyżowych kwot za
                                        obiad. Syria i Jordania są fantastyczne wybierzemy się tam sami.
                                        Niestety na wycieczce prowadzonej przez Pana Bartka z przewodnika
                                        wiemy że po drodze mijaliśmy ważne miejsca do zobaczenia ale nie
                                        mieliśmy okazji ich zobaczyć poniewż ważniejszy był zapłacony
                                        fakultet, kosztem programu wycieczki a powinno być chyba odwrotnie?
                                        Miejsca ważne do odwiedzania, natomiast klasa biura i organizacja
                                        poniżej krytyki. Pragnę dodać że do tej pory nie dostaliśmy
                                        odszkodowania za wylot z Polski następnego dnia.
                                        • fenikss3 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 03.11.08, 13:44
                                          chcialam sie zapytac czy nie meiliscie zadnych problemow z
                                          przekroczeniem granicy syryjskiej/w zwiazku z posiadaniem wizy
                                          egipskiej??
                                          bylam w biurze powiedziano mi w zwizaku z moimi wizami egipskimi w
                                          paszporcie lepiej nie ryzykowac moga mni nie wpuscic i pani
                                          odradzilam mi ten wyjazd
                                          .doradzila izreal i jordania tutaj bedzie ok tak powidziala
                                          i co wy o tym myslicie?
                                          • jaarekl Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 03.11.08, 15:03
                                            Syria nie wpuszcza na swoje terytorium turystów posiadających wizy
                                            izraelskie. Z egipskimi nie ma problemów, tym bardziej, ze zwykle
                                            wycieczka zaczyna się w Sharm el Sheikh.
                                            • fenikss3 Re: Jordania i Syria + Egipt z Rainbow Tours - cz 03.11.08, 19:06
                                              dzieki za odpiedz
                                              taka informacje uzyskalam w biurze podrozy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka