Dodaj do ulubionych

Samodzielne zasypianie a karmienie piersią

13.12.07, 23:29
Mój synek skończył 8 miesięcy. Jest dzieckiem bardzo wrażliwym.
Nadal karmię go piersią. Jednak chciałabym zacząć powoli ograniczać
ilość karmień w dzień i w nocy, a przede wszystkim nauczyć go
samodzielnego zasypiania. Do tej pory jedynym sposobem na sen jest
pierś lub rączki tatusia. W nocy śpi z nami, bo odkładanie go za
każdym razem do łóżeczka często jest niemożliwe. Budzi się nawet 7
razy w ciągu nocy i szuka piersi. Domaga się jej silnym płaczem.
Uważamy z mężem, że Kubuś jest gotowy do samodzielnego zasypiania i
spania w swoim łóżeczku w dzień i w nocy. Jednak nasze zachowanie
potrzebuje konsekwencji i odpowiedniej metody. Od czego powinniśmy
zacząć? Czy najpierw zredukować liczbę karmień w nocy i w dzień, i
jeśli tak, to w jaki sposób? Czy może najpierw oduczyć go zasypiania
przy pomocy piersi? Którą z metod mogłaby Pani polecić, aby nasz
synek mógł nauczyć się zasypiać samodzielnie, a jednocześnie, aby
nie wiązało się to z wielkim potokiem łez dla niego? Bardzo prosimy
o radę, bo czujemy się bezradni. Dodam jeszcze, że kolejne ząbki
powodują dodatkowy stres dla mnie związany z karmieniem, dlatego
zależy mi na tym, by zredukować liczbę karmień.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 13.12.07, 23:53
      Nie teraz.
      Skoro dziecko ząbkuje, to nie dokładaj mu stresów związanych z redukcją karmień - a bez stresów się nie objedzie. Wszelkie takie eksperymenty przeprowadza się na zdrowym dziecku, a nie cierpiącym.
    • martajanfra Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 14.12.07, 00:34
      Dziękuję za radę, ale nie napisałam, że zamierzam odstawiać go od
      piersi podczas ząbkowania. Wszystko musi się dziać powoli i po
      kolei.
      Oczekuję konkretnej rady na zadane przeze mnie pytanie, a nie
      dotyczy ono ząbkowania.
      • bathilda Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 14.12.07, 09:34
        Ja polecam książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać" - w Merlinie za 17 złotych. Jest krótka (88 stron chyba), ale treściwa. Uczy jak zrytmizować dziecku dzień co jest podstawą to tego żeby regularnie sypiało. My ją zastosowaliśmy jak Piotrek miał 5,5 miesiąca - mnie się wydaje, że ta metoda ma sens jak dziecko spędza większość dnia na podłodze a w łóżeczku tylko śpi i kojarzy je ze snem. U nas to nastąpiło tak koło 6 miesiąca. Zakładam, że u Was tez już jest ten etap.

        Zaczęliśmy od ustalenia rytmu dnia i wprowadzenia go w życie. Potem nauka samodzielnego zasypiania wieczorem i w dzień (w nocy na początku wstawałam od razu). Kiedy udało nam się już doprowadzić do tego że wieczorem zasypiał sam w łóżeczku a nie przy piersi (3 wieczory, W SUMIE 15 minut płaczu), ustaliliśmy, że cykl karmień wieczorem i w nocy będzie wyglądał mniej więcej tak: 19-24-3-7. I jeśli się budził przed 24 to nie dostawał jeść tylko miał ponownie zasnąć. Zasadniczo tak się działo, średnio po 4 minutach (z zegarkiem w ręku). To samo jeśli się budził po pierwszym karmieniu wcześniej niż po 3 godzinach albo jeśli po drugim karmieniu budził się przed 6.30. U nas działa - po 2 tygodniach mały praktycznie załapał nowy rytm. Na początku często wybudzał się ok. 5.30 ale po jakimś miesiącu praktycznie codziennie śpi do 6.30, a czasem to go nawet o tej 7-mej muszę budzić.

        Oczywiście nadal zdarza mu się jeszcze obudzić np. o 22. Zwykle zasypia po 1-2 minutach - przyjrzałam się kiedyś, płacze wtedy przez sen, a przez to, że ja biegłam z błyskiem w oku od razu to go tylko rozbudzałam.

        Teraz powoli przestawiam go na 1 karmienie nocne zamiast 2 (a przed książką bywało i 5). Po prostu karmię go raz między 1 a 2 rano. Wcześniej i później nie karmię. 3 noce za nami. Jak na razie budzi się jeszcze ok. 3 i ok. 5, ale zasypia po chwili płaczu (jak na razie bywałam u niego tylko raz na noc). Liczę że do Świąt osiągniemy sukces.

        Powodzenia. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania to napisz do mnie na gazetowego maila - zbyt długie bezpośrednie wymiany opinii nie związane bezpośrednią z karmieniem piersią są ostatnio na celowniku moderatora, który sugeruje w takich przypadkach o kontakty mailowe.
        • kaeira Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 14.12.07, 13:58
          bathilda napisała:

          > Powodzenia. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania to napisz do mnie na gazetowe
          > go maila - zbyt długie bezpośrednie wymiany opinii nie związane bezpośrednią z
          > karmieniem piersią są ostatnio na celowniku moderatora, który sugeruje w takich
          > przypadkach o kontakty mailowe.

          Nie zgodzę się!
          Temat zmiany spania/usypiania piersiowego dziecka, które je 7 razy na noc jest
          na 100% odpowiedni tematycznie. Howgh!
        • dyrgosia Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 14.12.07, 14:44
          > Powodzenia. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania to napisz do
          mnie na gazetowe
          > go maila - zbyt długie bezpośrednie wymiany opinii nie związane
          bezpośrednią z
          > karmieniem piersią są ostatnio na celowniku moderatora, który
          sugeruje w takich
          > przypadkach o kontakty mailowe.
          >

          Zupełnie niepotrzebna złośliwość, nigdy nic takiego nie sugerowałam.
          Prosiłam tylko aby wątki zakładne konkretnie do jednej osoby, czyli
          prywatne były kierowane na priv.
    • monika_staszewska Re: Samodzielne zasypianie a karmienie piersią 14.12.07, 14:35
      Łzy, oburzenie, rozpacz i złość będą, bo dziecko, żeby zaakceptować
      zmiany, musi najpierw pożegnać się z dotychczasowymi zwyczajami
      czyli przeżywa stratę.
      Co do metody, nie jest tak, że początek żegnania w postaci
      stopniowego odzwyczajania od kolejnych karmień (poprzez odmowę
      podania piersi) jest lepsze od zabrania kilku na raz, czy od
      odzwyczajenia od usypiania przy piersi. Wybór metody zdecydowanie
      należy do rodziców, bo to oni wiedza lepiej od "specjalistów" co w
      ich sytuacje będzie najbardziej odpowiednie. Bez względu na to,
      który sposób Państwo wybierzecie ważne jest aby postępować
      konsekwentnie i być z dzieckiem kiedy przechodzi ono przez trudy
      rozstania, pozwalając mu wypłakać i wyzłościć smutki i żale.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mojptys Re: ale co robic jak maluch tak zalosnie placze? 15.02.08, 14:39
        no wlasnie drogie mamy. moj dylemat to:jak sie zachowac kiedy
        dziecko tak zalosnie placze? moj 5,5-miesieczny synek budzi sie co
        godzine juz od 2 miesiecy. na poczatku zwiazane to bylo z tzw.
        skokiem rozwojowym, ale teraz wydaje mi sie ze to tylko
        przyzwyczajenie - bez cycyusia nie potrafi zasnac. jestem
        zdecydowana aby to zmienic, ale waham sie bo nie wiem jak sie
        zachowac kiedy maly placze? lezec obok (spi z nami)i nie zwracac
        uwagi, przytulic (czasami wydaje mi sie ze moj zapach go tylko
        rozdraznia), wziasc na raczki (ale wtedy wpadniemy w nastepna
        pulapke a mianowicie noszenie na raczkach). serce sie kraje jak on
        mi tak placze, ale z drugiej strony moje ciagle niewyspanie tez
        nikomu w rodzinie na dobre nie wychodzi.
        dodam jeszcze, ze smoczek w naszym przypadku nie jest rozwoazaiem
        poniewaz maly stanowczo go odmawia. poradzcie drogie mamy.
        mama ptysia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka