Dodaj do ulubionych

pozwolicie że dołączę

01.07.08, 20:51
Witam Wszystkich,
Kilka dni temu skończyłm 29 lat, już kilka dobrych miesięcy staramy sie o
dziecko. Wcześniej brałam tabsy, potem przerwa i staranka. Zrobiłam wszystkie
zalecane badania toxo, cytomegalię, cytologie a nawet USG piersi tak na
wszelki wypadek smile Wyobraźcie sobie ze byłam przekonana że tak przygotowana
już w pierwszym cyklu bede się cieszyła II kreseczkami. O naiwna... Cykle sie
wydłużyły z 28 do 35,45 dni. (obwiniam pigułki - coś albo kogoś musze) Było mi
ciężko bo co raz jakas kolezanka bliższa, dalsza dzwoniła z info o ciąży, a ja
"kasowałam" kolejne znajomości tak bardzo im zazdrosciłam. Popadałam już w
paranoję do tego stopnia ze miałam wybrane mebelki do pokoju dziecka, kolor
ścian i co raz dodawałam do ulubionych stronę z esklepami dla dzieci.
Płakałam rano, potem w pracy i wieczorem. Potem, w marcu pojawiła sie na forum
"W oczekiwaniu" Uccellino i zaczeła wątek z radami dla starających się.
Pomogło! Były wakacje, remont, nowe meble, majówka i odważna decyzja o nowej
pracy. Dzięki!!!
Niestety teraz znowu jestem w dołku, nie mogę już udawać przed znajomymi ze u
mnie wszystko oki, że na dziecko jeszcze nie pora itp. Teraz jestem na okresie
próbnym, dla oszukania samej siebie nie chodze na monitoringi, nie mierze
temp... Ale to wszystko na nic.
Myśle, myśle i myśle o dziecku.
Przepraszam że tak długo ale bardzo potrzebowałam sie wygadać
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madzialena2 Re: pozwolicie że dołączę 01.07.08, 21:00
      Witamy cię serdecznie, nie jestes z tym problemem sama tutaj na
      forum takich jak Ty jest wiele. Będzie dobrze zycze owocnych starań
      i życze ci abyś szybko dołączyła do zagroszkowanychsmile)
      • polka_dot81 Re: pozwolicie że dołączę 01.07.08, 21:27
        Nie ma sprawy, że długo...to nawet bardzo dobrze tak się wygadać na całego!
        U mnie to trochę inaczej - ja jestem jeszcze 'młoda' - 26 lat, ale mój mąż już
        trochę starszy...no i jego znajomi mają już 2 dzieci...a u nas to ciągle nic.
        Niby na początku to można mówić, że muszę się zaaklimatyzować, że pracę
        znaleźć...no ale teraz to już wymówek nie ma...
        Więc trzeba się do roboty brać!
        smile
        • viktoria1980 Re: pozwolicie że dołączę 01.07.08, 21:31
          fajnie że jesteś z nami - Gosia
    • chealsyka27 Re: pozwolicie że dołączę 01.07.08, 21:53
      Witam Mamarudasmile
    • mjaronczyk Re: pozwolicie że dołączę 02.07.08, 08:10
      Czesc mamaruda,

      Wiem, że Ci ciezko i rady w stylu "wyluzuj" nie pomoga bo i ja tak mialam. U
      mnie schiza ciazowa powstala po poronieniu. Choc ciazy nie planowalam a juz
      bylam po slubie byla dla mnie totalnym zaskoczeniem ale niestety poronilam ja.
      Potem 1,5 roku staran, myslenie o dziecku, co miesiac testy i nic. Nie moglam
      patrzec na kobiety w ciazy, z dziecmi, z wozkami....koszmar. A potem zmienilam
      lekarza, postanowilismy z mezem, ze jak do 3 misiecy nic nie wyjdzie to bedziemy
      starac sie o adopcje i ze on sie przebada. I stal sie cud w ciagu tych 3
      miesiacy zaszlam w ciaze z moja Zuzia. Mysle, ze napewno zagroszkujesz. Ja bede
      starac sie o drugiego groszka i mysle ze nie bedzie to latwe. Ale przy Zuzi i
      tak nie mam czasu sie nad tym zastanawiac.
      Gosia
    • oli.2 Re: pozwolicie że dołączę 02.07.08, 08:32
      Witaj Mamaruda,
      Jedynym "marnym" pocieszeniem jest moze to ze jestes w tej lepszej
      sytuacji ze nie zaciążasz i ronisz. Ja pierwsze dziecko wypłakałam,
      wbrew opiniom lekarzy udało sie, ale 9 miesięcy leżenia- mam synka 5
      lat. Od 3 lat walczymy o drugie i jak zachodze w ciaze to mysle ze
      jestem taka beznadziejna ze i tak nie donosze, no i poroniłam w 5,5
      tyg, to dopiero koszmar, a zwłaszcza jak sie za szybko pochwalisz
      rodzinie, znajomym. Ale jak tu siedziec cicho jak chcesz zeby cały
      świat wiedział jaka jestes szczesliwa, a jednak nie warto, bo po
      stracie boli wielokrotnie jak wszyscy nieświadomi tragedii pytają
      jak dzidzia. Teraz znowu kulam sie w 5 tyg i słabo mi na mysl ze
      to "ten nieszczesliwy" tydzień i drże na mysl o każdym badaniu.
      • oli.2 Re: pozwolicie że dołączę 02.07.08, 08:38
        A moze znajdzie sie jakis powód zeby w 1 cyklu "starac sie nie
        zaciążyć". Nie żeby sie nie przytulać z M wink Ja sobie wkręciłam ze
        chce rodzic na wiosne, no i cała wiosne musielismy poczekac ze
        starankami (do czerwcawink)- bardzo mi to pomogło na psyche.
    • uccellino MAMARUDA!!!!!!!!!!!! 02.07.08, 10:00
      Jak ja się cieszę, że się znalazłaś!
      I miło mi, że pamiętasz smile)
      Ten mój wątek zresztą co jakiś czas wraca, jak go ktoś odkopie na
      siedemnastej stronie...

      Kochana, ja od tamtego czasu zaliczyłam łagodną depresję (to, co Ty
      opisujesz u siebie, też jest niebezpiecznie blisko tej choroby -
      uważaj), trafiłam na terapię, zaczęłam kupować ciuszki, w przyszłym
      tygodniu najprawdopodobniej będę miała pierwszą inseminację... Mówię
      Ci, jakbym w cztery miesiące przeżyla cztery lata...

      Szkoda, że i u Ciebie na razie bez sukcesu...
      • mamaruda Re: MAMARUDA!!!!!!!!!!!! 02.07.08, 18:26
        Uccellino poczytałam trochę na forum co się u Ciebie kochana działo, dzięki temu
        trafiłam na Misję smile
        Teraz jestem w dołku, chciałabym żeby pragnienie bycia w ciąży było chociaż
        trochę mniejsze, bo powoli zaczyna mi to przeszkadzać w normalnym
        funkcjonowaniu. Zastanawiam się jak to możliwe że kiedyś mogłam myśleć ze
        jeszcze nie teraz, że praca, wyjazdy a teraz nawet nie obchodzi mnie to ze mam
        umowę próbną.
        Ciesze się, że Ty nadal jesteś silna mimo tych potknięć... zaciekawił mnie wątek
        o akupunkturze, na to bym nie wpadła smile))

        oli.2 - nawet nie wiem jaki to ból kiedy szalejesz z radości ze się udało a
        potem nagle to tracisz. Współczuje bardzo.
        Wiesz chociaż ze możesz zajść w ciąże, a ja tylko słysze że przecież wszystko
        jest ok, trzeba tylko się uspokoic itp a cykle bezowulacyjne to naturalna
        sprawa, a w razie czego to kuracja hormonalna...


        • bushko Re: MAMARUDA!!!!!!!!!!!! 02.07.08, 22:09
          Witaj Mamaruda...wink))Wybacz mi śmiałość... ale mam pytanie odnośnie
          Twego nicku...;-D Czy jesteś/ chcesz być rudą mamą czy też od marudy
          pochodzi Twój nick...?wink))))))))))))

          Bushko....
    • nimeska Re: pozwolicie że dołączę 02.07.08, 19:21
      witam cie i ja, mam nadzieje ze niebawem i dla Ciebie zasweci sloneczko
      nie obwinja soe ani tableket ze nie udalo ci sie jeszcze zafasolkowac, tabletki
      nie sa teVu winne, po prostu czasami tak bywa taki nasz los nie sprawedliwe crying

      sciskam serdecznie i zycze ci szczesliwego zafasolkowania
      • mamaruda mamaruda... 02.07.08, 22:50
        ... wyszło przypadkowo, stare czasy jeszcze nawet nie myślałam o macierzyństwie.
        od marudy smile chociaż mogłabym i włosy na rudo pomalować gdyby mi to miało pomóc
        w byciu mamą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka