Dodaj do ulubionych

kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy?

16.06.08, 23:37
po rozstaniu z facetem wróciłam do rodzinnego miasta, brakuje
miłości, przyjaciół,znajomych. nie ma z kim rozpalić ogniska,
położyć sie na wilgotnej trawie i poczytać z gwiazd. Poszukiwany
przyjaciel , z którym zamiast iść do knajpy na piwo pójde na ognisko
zajadać smażone kiełbaski. a może mówię o dinozaurach??? pozdrawiam
wszystkich zagubionych w tym paranoicznym świecie pełnym iluzji i
obłudy.
Obserwuj wątek
    • bad_witch7 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 23.06.08, 00:38
      oj ja tez to kocham poza kielbaskami...bo nie jem miesa, ale wiem
      kogo szukasz i wiem jak trudno kogos takiego cennego znalezc!
      zapraszam do forum idealna/niewidzialna w zwiazkach...
    • rumcajs-76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 23.06.08, 15:42
      ja
    • rhawranek Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 01:16
      i ja też , a do tego kocham morze i górysmile))Pozdrawiam
    • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 01:25
      Kto kocha ....? ja odwrócę nieco kolejność: psy, konie, las, łąka, ognisko. tak,
      chyba taka kolejność. I co najmilsze, to na lakę do lasu można zabrać psa i
      poprowadzić za uzdę konia. Puścić potem na polanie leśnej żeby spokojnie trawę
      skubał, a z psem pójść i nazbierać gałęzi .... na ognisko. I zaprosić do dobrej
      pogawędki. Prawda że przyjemne!
      • rhawranek Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 02:36
        gapuchna napisała:

        > Kto kocha ....? ja odwrócę nieco kolejność: psy, konie, las, łąka, ognisko. tak
        > ,
        > chyba taka kolejność. I co najmilsze, to na lakę do lasu można zabrać psa i
        > poprowadzić za uzdę konia. Puścić potem na polanie leśnej żeby spokojnie trawę
        > skubał, a z psem pójść i nazbierać gałęzi .... na ognisko. I zaprosić do dobrej
        > pogawędki. Prawda że przyjemne!
        GAPUCHNA-znów masz rację - przyjemnie- rozkładasz mnie na łopatkismile()
        • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 02:40
          Och, ten buziaczek tak mnie zobligował. (teraz się lekko zapłoniłam)
          • rhawranek Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 03:04
            Koń , pies , ognisko ,łąka i jeszcze do tego buziaczek- to ja już pakuję walizki
            i wracam na te polskie łąki gdzie trawa pachnąca...
            • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 10:36
              Rhawranku! Toś ty poza granicami kraju!!!!!
              Baczność! Plecak na grzbiet i do ojczyzny galopem POWRóT!
              Patrzcie go.... obce łąki zalicza .... hmmm..... smile))
      • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 09:23
        Gapuchna witam Cię serdeczniesmile Po raz kolejny zgadzamy się
        całkowicie. Zaproponowana przez Ciebie kolejność jest taka sama, jak
        mojasmile Wiesz, w ostatni weekend u mnie były i psy, i las (długie
        spacery z psami po lesie) i ognisko wieczorem. Tylko koni zabrakło,
        chociaż jeżeli liczą się te, które pasły się przy drodze na łące, to
        wszystko było w komplecie. Pozdrawiamsmile
        • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 10:33
          Dona - dzień dobry! U mnie pies to codzienność, bo podlizna wyleguje się właśnie
          na moim łóżku! Więc pies jest. Konie? Hmmm... prawda jest taka, ze koni to ja
          się trochę boje, takie ciut za duże zwierze jak na mnie. Ale są piękne....a
          właściwie byłby, gdyby człowiek ich nie ujarzmił. Kojarzysz widok stada
          pędzących koni - to jest dopiero piękny widok.
          Tak, lasy też mam w pobliżu, Wisła tuż na wyciągnięcie ręki - tak dosłownie.
          Ognisko by sie przydało..... no ale nie można mieć w życiu wszystkiego! Prawda?!
          • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 24.06.08, 12:12
            Wiesz Gapuchna, zazdroszczę Ci, że masz swojego czworonoga na
            miejscu, tak na wyciągnięcie ręki... Ja moje pieski widzę tylko
            wtedy, jak jestem u rodziców, ale na szczęście teraz, kiedy jest
            ciepło, bywam na Mazurach dosyć częstosmile Co do koni, to chociaż są
            piękne i lubię się im przyglądać, najczęściej podziwiam je tylko z
            daleka, bo też czuję przed nimi respektsmile)
            • schroedingers_cat pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 12:37
              dona_76 napisała:

              > Wiesz Gapuchna, zazdroszczę Ci, że masz swojego czworonoga na
              > miejscu, tak na wyciągnięcie ręki... Ja moje pieski widzę tylko
              > wtedy, jak jestem u rodziców, ale na szczęście teraz, kiedy jest
              > ciepło, bywam na Mazurach dosyć częstosmile Co do koni, to chociaż są
              > piękne i lubię się im przyglądać, najczęściej podziwiam je tylko z
              > daleka, bo też czuję przed nimi respektsmile)

              A ja sobie na stałe na Mazurach mieszkam, ponadto mam dom na
              weekendowe wypady 5 km od Puszczy Piskiej nieopodal jez. Roś, gdzie
              często bywam. Brak cywilizacji - coś pięknego.
              pozdrawiam.

              ==========
              logged out
              • dona_76 Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 12:46
                Schroedingers_cat wynika z tego, że Twój dom weekendowy jest gdzieś
                bardzo blisko moich rodziców, bo pochodzę z okolic Pisza, o czym
                zresztą już gdzieś tutaj pisałamsmile I też mamy działkę nad jez. Roś,
                tylko na pewno gdzieś z innej strony, ale niestety już bez domku, bo
                trzeba było go rozebraćsad
                Pozdrawiamsmile
                • schroedingers_cat Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 13:53
                  dona_76 napisała:

                  > Schroedingers_cat wynika z tego, że Twój dom weekendowy jest
                  gdzieś
                  > bardzo blisko moich rodziców, bo pochodzę z okolic Pisza, o czym
                  > zresztą już gdzieś tutaj pisałamsmile I też mamy działkę nad jez.
                  Roś,
                  > tylko na pewno gdzieś z innej strony, ale niestety już bez domku,
                  bo
                  > trzeba było go rozebraćsad
                  > Pozdrawiamsmile

                  Całkiem możliwe, mój dom weekendowy znajduje się ok. 3 km od
                  wschodniego krańca jez. Roś nieopodal miejscowości Ruda. A Ty
                  działkę masz pewnie koło Łupek, albo z drugiej strony czyli Pilch?
                  pozdrawiam

                  ==========
                  logged out
                  • dona_76 Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 14:47
                    do schroedingers_cat

                    Tak myślałam, że możesz mieć działkę w pobliżu miejscowości Ruda, a
                    nasza jest w pobliżu Pilch, czyli po drugiej stronie jeziora.
                    Jeszcze raz pozdrawiam sąsiadasmile
                    • schroedingers_cat Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 14:57
                      dona_76 napisała:

                      > do schroedingers_cat
                      >
                      > Tak myślałam, że możesz mieć działkę w pobliżu miejscowości Ruda,
                      a
                      > nasza jest w pobliżu Pilch, czyli po drugiej stronie jeziora.
                      > Jeszcze raz pozdrawiam sąsiadasmile

                      U mnie to nie jest do końca sama działka, tylko to jest całe
                      siedlisko po dziadkach, byłe gospodarstwo z budynkiem mieszkalnym,
                      stajnią stodołą i kawałem ziemi wink Nadaje się idealnie np. do
                      hodowli koni. A ostatnio nawet jechałem z Pilch do Rudy przez
                      poligon samochodem, skracałem sobie drogę.
                      Jeszcze raz pozdrawiam, nawet z tego samego rocznika jestem co Ty smile
                      • dona_76 Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 15:10
                        To nieźle nam się trafiłosmile Jeden rocznik ... i sąsiad weekendowy w
                        dodatkusmile A nie boisz się jeździć przez poligon? Ostatnio nawet
                        ksiądz ogłaszał, że jest strzelanie i żeby tamtędy nie jeździć,
                        chociaż my podobnie jak Ty i tak jeździmysmileByłeś na swojej działce w
                        ostatni weekend? Ja akurat odwiedzalam rodziców, a mój brat i jego
                        dziewczyna od czwartku do niedzieli siedzieli z namiotem na Pilchach
                        i wrócili czerwoni jak rakismile)
                        • schroedingers_cat Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 16:03
                          dona_76 napisała:

                          > To nieźle nam się trafiłosmile Jeden rocznik ... i sąsiad weekendowy w
                          > dodatkusmile A nie boisz się jeździć przez poligon? Ostatnio nawet
                          > ksiądz ogłaszał, że jest strzelanie i żeby tamtędy nie jeździć,
                          > chociaż my podobnie jak Ty i tak jeździmysmileByłeś na swojej działce w
                          > ostatni weekend? Ja akurat odwiedzalam rodziców, a mój brat i jego
                          > dziewczyna od czwartku do niedzieli siedzieli z namiotem na Pilchach
                          > i wrócili czerwoni jak rakismile)

                          Przez poligon nie boję się jeździć, często kiedyś chodziłem tam na grzyby jak
                          byłem dzieckiem, to było za starych dobrych czasów, jak się zbierało kurki za
                          pieniądze. Ponadto łowiłem ryby w Święcku. W ostatni weekend nie byłem ponieważ
                          soboty mam wyłączone, ale od przyszłego tygodnia będę tam regularnie co weekend.
                          Przez Pilchy jechałem dopiero raz z ciekawości, gdyż przeważnie jeżdżę od Pisza
                          na Białą Piską i w Kaliszkach (polecam tam jagodowiska) skręcam w lewo.
                          pozdrawiam

                          ==========
                          logged out
                          • dona_76 Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 19:24
                            A ja w następny weekend mam wyjazd do Pułtuska i strasznie mi się nie chce jechać. Próbowałam się wykręcić, ale nie wyszło. Pocieszam się tylko, że może znowu będą gondole. A na Mazurach spędzę urlop (druga połowa lipca), chociaż zanim to nastąpi, na pewno jeszcze raz odwiedzę rodziców. Miejsca o których piszesz znam doskonale, bo to przecież moje rodzinne strony. Jak byłam mała to jeździliśmy nad Roś właśnie od strony poligonu i zawsze było wspaniale. Jakby tego było mało, byłam tam kiedyś na obozie razem z wrocławskimi harcerzami. To były czasy... Aż mi się nie chce wierzyć, że minęło już tyle lat.
              • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 24.06.08, 13:00
                Ja mam trochę inaczej .... smile proszę, nie zlinczujcie mnie. Ale cudownie czuję
                się, kiedy stoję w Wawie, na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Jerozolimskich. ten
                warkot, jazgot, smrodek spalin .... ja to naprawdę lubię! Może dlatego że na co
                dzień mam ogród dość gęsty, skutecznie odgradzający mnie od świata?
                • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 09:17
                  A ja tam wolę łono naturysmile) ale linczować??? Jeśli komuś podoba się
                  coś innego niż mi, to mogę się jedynie zaciekawić dlaczego a i to
                  jedynie tak, żeby nie zostać posądzonym o wścibstwosmile)
                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 11:10
                    Tak napomknęłam o linczu, bo jednak większość woli naturę. Ja zwyczajnie mam ją
                    na co dzień. I lubię duże miasta. pewnie działa zasada kontrastu: lubi się to,
                    czego się nie ma pod ręką. wszyscy narzekają na klitki w bloku - ja mieszkałam
                    jakiś czas w takiej klitce i było mi dobrze! Naprawdę.
                    • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 11:48
                      Może masz rację. Ja jednak wolę mieszkać w pobliżu miasta zamiast w
                      samym mieście. Miasto jest lepsze do życia dla młodych ludzi, bo
                      zapewnia więcej atrakcji i daje większe możliwości. Wystarczy podać
                      przykład imprezy przy piwie w jakimś pubie i kłopoty z powrotem do
                      domusmile) bo prowadzić przeciez nie możnasmile) Jednak zawsze się cieszę,
                      gdy wracam z pracy do mojej spokojnej dzielnicy, gdzie nie słyszę
                      sąsiada za ścianą i gdzie dzwięk telewizora miesza się z puszczaną
                      muzyką pietro wyżej bo akurat jest upał i wszyscy mają otwarte
                      oknasmile)
                      • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:42
                        ....smile) może ja w takim razie jeszcze młoda jestem?
                        • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:45
                          Pewnie jesteśsmile))
                          • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:47
                            To się tego trzymam!!!! Na pewno czuję się straaaaaaasznie młodą! smile))
                            • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:53
                              No, identycznie jak jasmile))
                              • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:54
                                Hi hi hi....jesteś, czy czujesz się? czy jedno i drugie????
                                • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 14:58
                                  To zależysmile) dla mnie jestem i czuję się młodosmile) mam przecież
                                  DOPIERO 33 latasmile))
                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:11
                                    Dziecko kochane!!! Jesteś straaasznie młodziutkie. Tylko pozazdrościć!
                                    • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:12
                                      hahahaha, już dawno ktoś nie nazwał mnie dzieckiemsmile))
                                      • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:14
                                        No co się śmiejesz, w końcu jestem starsza od ciebie!
                                        ( o dwa lata, wstyd się przyznać...sad(...)
                                        • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:16
                                          Tak myślałemsmile) choć po "dziecko kochane" można pomyśleć, że o 22smile))
                                          • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:20
                                            smile)) bo wiesz, to jest taki zwrot, którego sie jakoś nauczyłam i nadużywam!

                                            Chociaż lubię też: miły panie, szanowny kolego, drogi przyjacielu, ....o matko,
                                            co ja dziś wygaduję. Tfu!
                                            • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:20
                                              Ps. chciałam dopisać: tfu! na psa urok ( wiadomo dlaczego), ale mi uciekło buuu sad(
                                              • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:26
                                                Hahaha, ale poprzednio fajnie to zabrzmiałosmile) jak mama do synasmile)
                                                Naprawdę przepaść pokoleńsmile)) Ja nie wiem, jak babcia mogła wyjśc za
                                                mojego dziadka, przecież była 2,5 roku starsza!!!smilemasakrasmile)
                                                • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:36
                                                  Cicho! Starsza krzyczy.... smile

                                                  A poważnie, oczywiście, ze różnica praktycznie nie jest wielka, ale ja mam na
                                                  tym tle lekki uraz. Dlatego zawsze wole podkreślić.

                                                  A dziadek nie żałował? smile
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:46
                                                    Może i żałował bo żył krócej od babcismile) Na mnie już porasmile)Do
                                                    zobaczenia jutrosmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 02.07.08, 15:51
                                                    Cześć! A ja skończyłam pucować kolejne okno!!!!
                                                    Uściski dla psa. smile
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 09:32
                                                    Cześć gapuchnasmile)
                                                    Pies wyściskany, okna wypucowanesmile) znaczy wszystko oksmile) Ale co Ty
                                                    w taki upał okna pucujesz?? Czyżby jakiś urlop??
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 10:21
                                                    Witaj "Uprzejmy inaczej" ... (hi hi hi)
                                                    Ja mam dwa miesiące wakacji i sposobię się na przyjazd gości i mam w zanadrzu
                                                    jeszcze 15 okien do wypucowania. I straaaasznie mi się nie chce!
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 10:46
                                                    Jej, dwa miesiące wakacjismile)) to ja już wiem, czym Ty się zajmujesz
                                                    i skąd to "dziecko kochane" smile)15 okien jeszcze???? W jakimś
                                                    zamczysku mieszkasz??? A może w szkole???smile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 10:54
                                                    Chałupsko wielkie, a zapuściłam dokumentnie. Profesja .... no tak, już się chyba
                                                    zdradziłam kiedyś na forum. Ale młodzież, młodzież (Bogu dziękować!).
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 10:59
                                                    I mieszkasz tam sama?? Jak w powieściach Grocholismile) Wielki dom ze
                                                    starym sademsmile) obecnie marzenie połowy Warszawiakówsmile) i jeszcze
                                                    powiedz, że gdzieś pod Kampinosemsmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 11:21
                                                    Ogród faktycznie mam duży, tylko .....ja naprawdę nie lubię pracować w ogrodzie : Co kocham? to drzewa. Jest jedno, ma około 200 lat, szerokie na objęcie 4 ludzi. Jak jest burza, to przeżywam męki strachu, ze jakiś piorun trzaśnie i drzewo zniknie.

                                                    Patrz, ironia losu - najlepiej mi się żyło w wynajmowanej kawalerce.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 11:27
                                                    To ja mam pomysł, wynajmę Ci kawalerkę a sam się wprowadzę do Twojej
                                                    chałupysmile) Co Ty na to?? Zadrwimy z losusmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 11:32
                                                    A wiesz, ze czasem o czymś takim myślę! Tylko powiedz, gdzie ty mieszkasz.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 11:42
                                                    uuu, daleko, pod Wrocławiemsmile) Ale w wawie siostrę mamsmile) i ona
                                                    wynajmuje kawalerkęwink) to ja ją wyrzucę z kawalerki i Ciebie
                                                    wprowadzęsmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 11:46
                                                    To kiedy idziemy do notariusza??????? Da radę jeszcze w tym tygodniu???????
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 12:00
                                                    Dobrasmile) ale raczej dopiero w poniedziałek. Wytrzymasz???smile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 12:48
                                                    Nie, no jasne!
                                                    Lobuz, masz może pocztę na gazecie? Coś śmiesznego ci wyślę.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 12:51
                                                    Mam. Mój adres to lobuz5@gazeta.pl Niestety będę mógł obejrzeć
                                                    dopiero w domu bo w pracy mam założony na pocztę szlabansad(((
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 13:16
                                                    Nie ma sprawy - to będzie mały pokaz mojego czworonoga, ... smile))
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 13:19
                                                    No ciekawesmile) Chętnie obejrzęwink) I jak tam?? Kolejne okno za Tobą??
                                                    Ech, upał okropny. Nie cierpię wtedy siedzieć w pracy bo to pogoda
                                                    idealna nad wodę!!!
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 13:56
                                                    Próbowałam, ale mam zwroty. nie wiem czemu, nie idzie.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 14:00
                                                    Dziwne. Dawno na skrzynkę nie zaglądałem ale chyba pełna nie jest.
                                                    Spróbuj jeszcze na aleco1@gazeta.pl
                                                    Zobaczę tylko czworonoga czy jego Panią również???smile))
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 14:05
                                                    Nie nie!!! tylko czworonoga, jakby nie patrzeć wprosiłam się na lekkiego
                                                    "chama", więc swojej osoby już nie dodaję. smile Ale ja wiem, co robiłam źle -
                                                    wbijałam kreskę między lobuz i 5. I dlatego odrzucało. Teraz zauważyłam.
                                                    Gapuchnowatość niemiłosierna.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 14:17
                                                    Wprosiłaś się na chama?? Wcale niesmile) pytam bo tak się składa, ze
                                                    mój czworonóg jest na fotkach ze mnąsmile) no i ja bym się wprosiłsmile)
                                                    Pomyślałem, ze uspokoję sumienie, gdy i Ty się pojawisz na
                                                    zdjęciachsmile) a tak dalej będe miał lekkiego kaca, przy rewanżu i
                                                    będzie mnie prześladowała myśl, że to ja wprosiłem się na chamasmile))
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 15:07
                                                    O matko jedyna, ale problem wyrósł. Nie, nie żadne .... (niedomówienie). A psicę
                                                    moją masz w całej okazałości! Aha i przepraszam, ale chyba teraz skrzynkę ci
                                                    zapełniłam.... sad(, bo wiesz, w końcu to ona waży 30 kilo. Łepek i jedna tylna
                                                    nóżka się nie zmieściły, to lekko wystają przez otwory. Tylko jak otworzysz, to
                                                    broń Boże nie obcinaj niczego! Ani nie urywaj... smile))))
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 15:15
                                                    Jejku, a taką nie do zbicia argumentację przedstawiłemsmile) cóż, może
                                                    innym razemsmile) teraz myślę nad jakimś niedomówieniemsmile) tylko jakoś
                                                    żadne do głowy mi nie przychodzismile) Nic a nic jej nie wyrwę, nie
                                                    utnę ani nie usunęsmile) przecież z damami trzeba delikatniesmile)nawet
                                                    jeśli dama jest sukąsmile) niedomówienie nie wyszło ale zobacz jaka
                                                    wieloznacznośćwink) choć może mało subtelnasmile)
                                                    Ja poszperam i może też coś znajdęsmile)ale to dopiero wieczorem w domu.
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 15:27
                                                    Załapała, załapałam! Ja dobrze czytam między słowami, ze tak powiem.... lata
                                                    praktyki czynią mistrza. smile
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 15:41
                                                    Nie podejrzewałem, ze może być inaczejsmile) Ja powoli zbieram zabawki
                                                    i uciekam do domu. Miłego popołudnia Pani Gapuchnawink) I do jutra!!!
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 03.07.08, 15:43
                                                    Wzajemnie!!!
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 09:01
                                                    Cześćsmile
                                                    Wysłałem odpowiedź ze zdjęciami mojego potworasmile) Mam nadzieję, ze
                                                    doszła bo odkąd na poczcie gazety nastąpiły zmiany przestałem jej
                                                    ufać. Czekam na potwierdzeniesmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 09:46
                                                    Dzień dobry. Ufff, wstałam, a słońce bije w szyby jak oszalałe.
                                                    Potwierdzam, potwierdzam!!! smile))

                                                    Masz fajnego przyjaciela. Ale jak to biedactwo musi męczyć się w takie upały?
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 09:54
                                                    A u mnie cudownie pochmurnosmile) i nie jest gorącosmile) A biedactwo się
                                                    nie męczy. Na zdjęciu ma zimową szatę, teraz jej sierść jest o wiele
                                                    lżejszasmile
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 11:07
                                                    Moja raczej łysawa jest. Ta "większa" smile))
                                                    To zazdroszczę pogody.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 11:14
                                                    Jest chłodniej, już miałem dość upału. Jeszcze troszkę i weekendsmile)
                                                    Co zazwyczaj robisz w weekend?? Ja idę na 16 na weselesmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 11:20
                                                    Masz wesele - to będziesz sie bawił! Wnioskuję, ze lubisz tańczyć. Weekend?
                                                    jakoś specjalnie nie zauważam różnicy między końcem tygodnia, a jego środkiemsmile
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 11:28
                                                    To sobie nawet nie wyobrażasz, jakie masz szczęściesmile) Ja to zawsze
                                                    czekam na weekend z utęsknieniem bo jest on tylko dla mnie. Zapytam
                                                    więc inaczej: co zazwyczaj robisz w wolnym czasie??
                                                    Czy lubię tańczyć?? Tak sobie ale to wesele kolegi, z którym się
                                                    znamy jeszcze z piaskownicy więc trzeba być. Tydzień temu byłem też
                                                    u takiego kolegi i faktycznie się wybawiłemsmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 11:47
                                                    Wolnym czasem? Powiem ci, co lubiłam, bo to nieco sie ostatnio pozmieniało sad
                                                    - książki, książki i jeszcze raz książki
                                                    - dobry film
                                                    - spotkania i rozmowy
                                                    - malowanie
                                                    - zdjęcia (ale to mi jakoś słabo wychodzi)
                                                    - zgłębianie mojego tematu .... (nie będę tak publicznie, ok?)
                                                    - i bardzo, ale to bardzo lubię jeździć, to znaczy prowadzić, sprawia mi to frajdę!

                                                    A ty?
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 12:07
                                                    A mnie właśnie na trochę wywaliło z neta bo po prostu zabrakło prądu:
                                                    (((
                                                    A lubię:
                                                    także czytać
                                                    takze się spotykać ze znajomymi
                                                    filmów oglądam raczej mało, może dlatego, ze praktycznie wcale tv
                                                    lubię piłkę nożną
                                                    powłóczyć się gdzieś czasami
                                                    bawić się z moimipsiakami (sporo czasu zajmują)
                                                    pływać
                                                    serfować po sieci
                                                    i pewnie jeszcze wiele wiele innych. Oryginalny specjalnie nie
                                                    jestemsmile))
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 12:21
                                                    Wcale nie mało oryginalnie i świetnie, ze lubisz czytać. Jakby nie patrzeć,
                                                    książka jest podstawą w życiu człowieka.
                                                    Filmy dobre to nie w telewizji...smile))!!!, kino albo dvd.

                                                    Z psem nie lubię chodzić, nie wiem czemu? I nigdy nie przepadałam za tym. jak
                                                    już, to wolę sama. I pływać nie potrafię (wstyd, aż w żołądku ściska sad((...ale
                                                    jeszcze życia nie zakończyłam. Też ostatnio trochę ćwiczę, czuję sie naprawdę
                                                    dobrze.

                                                    I zwiedzać lubię. Różne starocie mnie pociągają.
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 12:31
                                                    To ja Cię nauczęwink) Też późno się nauczyłem, miałem chyba z 16 lat
                                                    ale jak raz się nauczyłem to jeszcze tego samego dnia popłynałem na
                                                    drugi brzeg jeziora a to było z 1,5 kmsmile) Teraz pływając nie męczę
                                                    się bo pływać wcale nie trzeba siłowo, można wręcz odpoczywać w
                                                    wodziesmile)
                                                    Tak sobie myślę, ze nie ma wielkiej różnicy czy chodzi sie samemu
                                                    czy z psem, chyba, ze mieszka się w mieście, gdzie trzeba poświęcać
                                                    wiele uwagi, zeby pies nie poleciał gdzies, gdzie nie powinien.
                                                    Jeśli idzie się w stronę lasu to puszcza się psa i można się
                                                    zagłębić we własnych myślachsmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 12:40
                                                    Tylko nie pomyśl sobie że nie chodzę. No chodzę, chodzę.... a właściwie to
                                                    łażę.... ja mam taki system: biorę gadziny do samochodu i jedziemy gdzieś
                                                    daleko. Na dwie godziny. Wracają padnięte kompletnie. Ale ile gałęzi zatarganych
                                                    do samochodu!

                                                    Tez byłam uczona pływać i to w Wiśle i zaczęłam tonąć i strach pozostał. I trwa...smile
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 13:16
                                                    I znowu nie było prądusad(( Najgorzej właśnie pokonać strach. Może
                                                    miałaś kiepskiego nauczyciela??smile)
                                                  • lobuz5 Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 13:48
                                                    Na mnie już pora. Trzeba wskoczyć w garnitur i na weselichosmile)
                                                    Miłego popoludniasmile)
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 04.07.08, 13:51
                                                    O! wytańcz sie na zapas. Ale marynarkę zdejm, po co się męczyć.
                                                    Pa....
                                                  • slonko-3 Re: pozdrowienia z Mazur 10.07.08, 12:13
                                                    Witaj koleżanko po fachu-cieszę się, że to wyczytałam, a wolę Was czytać niż
                                                    pisać. Słońca przez całe wakacje. Ja okna teraz myję hi hi też po całym roku w
                                                    chacie zapuszczone. Pozdrowienia znad morza.
                                                  • gapuchna Re: pozdrowienia z Mazur 11.07.08, 11:36
                                                    Dzień dobry Slonko! Wiesz co, co do tych okien, to może człowieka szlag za
                                                    przeproszeniem strzelić. Myłam, myłam, a dziś......już znów mogę myć. I dlatego
                                                    mocno zamykam oczy i mam to gdzieś.

                                                    Pozdrowienia z nad morza! dziękuję serdecznie. A ja będę w Gdańsku na przełomie
                                                    lipca i sierpnia. smile))
    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 09:00
      Cześć Gapuchnasmile)
      Jak tam po weekendzie?? Wiem wiem, niby żadna różnica czy to weekend
      czy srodek tygodnia ale przecież przez dwa dni wiele mogło się
      wydarzyćsmile) Witam poniedziałkowosmile)
      • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 10:38
        Witam Lobuza!!! i to w dodatku numer5!

        Jaki weekend? Fajny, schudłam połtora kilo, tak sie natyrałam, ale za to
        wszystko lśni. Tak więc był to czas spędzony super ambitnie...smile))

        A jak na weselu? Wytańczyłeś się? Wybawiłeś? hmmm...smakołyków zakosztowałeś?
        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 11:06
          Wybawiłemsmile wesele było bardzo udane a ja uniknałem znowu kaca. Już
          zawsze będę pił sok z czarnej porzeczkismile
          A kiedy ci goście przyjeżdżają??
          • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 11:30
            Hmmm...już są (tak między nami, postawę mam taką: no cóż zrobić, bardzo mi
            przyjemnie... hi hi hi - łapiesz?)

            Oj powiedz co nieco. Tak dziś sączysz słówka.....Ja tak bardzo lubię czytać
            fajne słówka. A co zrobiłeś z psem? Spokojnie znosi samotność? Bo moja wędruje
            zaraz na jakieś wolne łóżko i sobie śpi (miałeś okazję to zobaczyć...smile))
            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 11:42
              A ja nie mieszkam sam więc nie ma problemu z psami, bo ja mam dwasmile
              Psy mają swoją wielką zagrodę, oba mają sierści co niemiara i w domu
              byłoby im po prostu źle. Mój kolega trzyma siostrę Kali w bloku i
              widzę, jaka jest różnica w szacie. Oprócz tego jest duże podwórze i
              tam psy hasają az miłosmile)
              Sączę sówka??smile) nie sączęsmile) choć to prawda, ze czasem bardziej się
              rozpisujęsmile)
              • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 12:24
                Sączysz...sączysz... smile))
                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 12:29
                  Wcale niesmile) To już prędzej Tysmile)
                  Właśnie dzwoniłem, zeby sie zapytać, ile kosztuje położenie kostki
                  brukowej. Ceny są jak z kosmosu a przecież to samo położenie, gdzie
                  jeszcze kostka?? Właśnie się zastanawiam po cholerę było robić te
                  studia?? Chyba rzucę to wszystko w diabły i zapiszę się na jakiś
                  kurs, nauczę się roboty i chrzanię pracę za 2 tys. To nie może być
                  skomplikowane skoro ludzie po podstawówkach to robią a na dodatek
                  zarabiają naprawdę łądną kase. Jesteś nauczycielką więc wiesz o czym
                  mowięwink)
                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 12:43
                    O! masz rację. Ja sobie myślę nad czymś, co związane jest z nieruchomościami.
                    Ktos mi to podpowiada. Mam cos jeszcze do zakończenia, tylko ....to trochę
                    trudne i nie wiem, czy tak do końca mogłoby to coś w moim życiu zmienić. Chociaż
                    wiesz, tak naprawdę głęboko się zastanawiając, to pieniądze są do upchnięcia
                    gdzieś w dali potrzeb życiowych. Ale byłabym naiwną idiotką, gdybym ich nie
                    doceniała. Żeby to nie było tak daleko, to bym ci do tej kostki kogoś bardzo
                    rzetelnego poleciła. Naprawdę.

                    A myślałeś o czymś z informatyka związane? Języki chyba tez jeszcze nadal
                    warto. ja muszę (no muszę! i to za jakieś 2-3 tys.) zrobić pewne szkolenie, psu
                    na budę potrzebne, ale jest wymóg. Nie mogę publicznie napisać, co to, ale mnie
                    tematyka raczej śmieszy. I zła jestem, bo przepisy w naszej ojczyźnie to
                    świętość, a że nie przystają do oczekiwań społeczeństwa - to pryszcz!

                    Łobuz! To ty trzymasz psa na dworze! Łobuz, toż ty nastajaszczyj łobuz!!!!
                    (uśmiech całą gębusią)
                    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 12:50
                      Pewnie, ze na dworze. To długowłosy owczarek niemiecki a nie
                      ratlereksmile)Pięknie zwłaszcza zimą wygląda a nie jak niedoczesany
                      dywan.
                      I musisz za to szkolenie zapłacić z własnych pieniędzy?? Paranoja
                      jakaś.
                      Właśnie się zastanawiam co by tu ale wychodzi mi, że nie ma co robić
                      podyplomówki tylko zapisać się na zaoczne studia na porządnym
                      kierunku. Języki i owszem ale najlepiej jeśli jest to tylko dodatek
                      do wykształcenia.
                      • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 12:56
                        Tak, płacę z własnej kieszeni. Wcale tak w tym zawodzie nie jest cudownie, jak
                        to społeczeństwo widzi. Ludzie mają pzred oczami tylko wakacje i 18 godzin.
                        Gdybym uczyła tylko 18 godzin, to bym padła z głodu, bo to jest - podstawa -
                        1500 zł. opłaty, życie, benzyna - i fiut! pieniążków już nie ma. Więc chwyta się
                        godzin ile tylko można. Więc już nie te przysłowiowe 18. I wiesz co jest
                        najgorsze, ze jeśli zostanę w tym zawodzie do końca, to żadnej możliwości
                        awansu. Wadzie do emerytury na tym samym poziomie. To działa destrukcyjnie.
                        podyplomowkę skończyłam kilka lat temu, też za własne pieniądze, bo mi do
                        mianowania była potrzebna. Zero zwrotu, a kosztowała 2.900. I za ukończenie nie
                        dostałam podwyżki.

                        A co ty skończyłeś, jeśli można tak na ogólnym? smile))
                        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 13:02
                          No właśnie się wygłupiłem i poszedłem na historię. Gdybym tylko mógł
                          cofnąć czas.. potem podyplomówka z funduszy europejskich i tak
                          trafiłem tu gdzie jestem. Zamiast tego trzeba było wybrać się
                          jeszcze raz na studia. Cóż, na naukę podobno nigdy nie jest za
                          późnosmile) A czego Ty uczysz, jeśli można tak na ogólnym??smile)
                          Naprawdę wychodzi, ze lepiej skończyć dobrą zawodówkę. Niektórzy
                          zarabiają miesiecznie więcej niż my rocznie. Pewnie dlatego myślę o
                          powrocie na zachód.
                          • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 13:12
                            Hmm...dziwne, bardzo dziwne.....zaskakujące podobieństwo smile))))))))

                            Chcesz uciekać? Czasem tez o tym myślę. Przeraża mnie świadomość, ze tam myjąc
                            garnki zarobię więcej niż tu! Ale ja tylko tak narzekam, a wiem, ze i tak nie
                            wyjadę.
                            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 13:56
                              To tylko kwestia pokonania pewnej bariery. Ja byłem w zeszłym roku i
                              w tym takze chcę pojechać. Czasem było ciężko ale jednak miło
                              wspominam pobyt. Przywiozłem trochę kasy, trochę sprzętu, który o
                              dziwo tam był tańszy niż u nas, mnóstwo fajnych ciuchów za śmieszne
                              pieniadze, (tu mógłbym je sprzedać nawet za 10 razy tyle!!!) i
                              jeszcze sporo wrażeńsmile)Myślę, ze warto. Nie odczuwałem specjalnie
                              tęsknoty za domem. Co to za odległość, skoro leci się tam krócej i
                              to 3 razy krócej niz jedzie ode mnie pociągiem do Warszawy?? I na
                              dodatek ma się w zasięgu ręki internet???
                              • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 14:41
                                Może. A może bardziej to, ze jednak mam tu stałą pracę. No i sama to boję się,
                                tak najzwyczajniej smile))
                                Och, fajne ciuchy.....mniam, mniam...to lubię! (hi hi hi)
                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 14:46
                                  No własnie, tak się myślismile)Człowiek woli mieć wszystko
                                  uporządkowane niż rzucić to w diabły i udać się w nieznanesmile) O tak,
                                  tam jak są przeceny to maksa. Kobiety miały tam raj bo wchodziły do
                                  sklepu a tam WSZYSTKO przecenione i to nie o 30% tylko do 3-10
                                  funtówsmile) Ceny , zwłaszcza dla miejscowych śmiesznesmile) Nawet na
                                  wyprzedaże opłaca się tam pojechać. Niektórzy zresztą tak robią i
                                  potem sprzedają po znajomych z 5 krotną przebitkąsmile) Nie rozumiem,
                                  że tam można a u nas nie. Gdybym tam mieszkał poza sezonem
                                  obniżkowym nie kupowałbym nic, taka jest różnicasmile)
                                  Ja moze zaryzykuję i rzucę stałą pracęsmile) W końcu co mam do
                                  stracenia?? Najwyżej po powrocie będę szukał nowejsmile)
                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 14:58
                                    Łobuziaku. Fajnie się z tobą rozmawia! naprawdę ...smile
                                    Ja juz uciekam. To co? Do jutra? (jeszcze jutro będziesz w Polsce? smile))
                                    ps. nie napisałeś mi, że moja psica jest śliczna!!!!
                                    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 15:09
                                      No tak, zapomniałem, ze rozmawiam z kobietąsmile) a kobiecie trzeba
                                      mówić rzeczy oczywistesmile) A zatem mówię: Twoja psica jest ślicznasmile))
                                      Skoro musisz to uciekajsmile)Jutro będzie mnie trochę mniej bo będę w
                                      domu remontował ale na pewno zajrzę. Pojutrze będę już normalniesmile)Pa
                                      • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 15:15
                                        Cześć. Szkoda, ze w domu nie masz kompa, bo mnie najlepiej siedzi się na takich
                                        pogaduchach nocą. No tak, ale zapomniałam, że jesteś mężczyzną, a mężczyzna nocą
                                        to woli spać..... hihihi

                                        No przecież wiem, wiem że jest piękna, zgrabna,mądra, delikatna, subtelna,
                                        pojętna, spokojna. C- U -D -O. Łaskawie zgodzę się, że na daleeeekiej pozycji,
                                        ale bezpośrednio za nią, są jakieś wilczury ze Śląska!
                                        No, to teraz juz na pewno do widzenia.
                                        Amen! (wink))
                                        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 07.07.08, 15:23
                                          Ależ ja mam w domu kompa tylko rzadko tam zaglądamsmile)) Noca
                                          praktycznie nie rozmawiamsmile) Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek
                                          przesiedział na kompie nocsmile) Ale umówić się na rozmowę zawsze
                                          mogęsmile)Pa
                                          • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:45
                                            UUU!!! To ty mocno rygorystyczny facet jesteś. Łobuz! Ja ci to mówię - zajdziesz
                                            daleko!!! A jeszcze wracając do sprawy wykształcenia, to czasem myślę sobie o
                                            Tusku (bo też nasz pobratymiec ....big_grin), że nie wiadomo co człowiekowi w życiu
                                            pisane. Dzień dobry. Uśmiech.
                                            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:51
                                              Aż musiałem się cofnąć do poprzedniego wpisu, żeby zobaczyć, czemu
                                              to ja taki rygorystycznysmile) I wychodzi, mi, że nie rygorystyczny
                                              tylko śpiącysmile)
                                              Jak zapowiada się u Ciebie dzień?? U mnie słonecznie i znowu ciepło:
                                              (( Ja bym wolał taki lekki chłodeksad((
                                              • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:18
                                                Ja lubię ludzi rygorystycznych, mnie by się ta cecha mocno przydała, oj,
                                                przydałaby się....(hi hi hi, ale jej nie mam).
                                                Śpiący rycerz?! Wstyd! Wstyd, mości Panie. Ja tam noce zarywam, chociaż obiecuję
                                                sobie od kilkunastu już lat, żeby WRESZCIE pójść spać tego samego dnia, co
                                                wstałam. No nic, jeszcze mi się ta sztuczka nie udała, ale póki żyję, nadziei
                                                nie tracę.
                                                Jak jest u mnie? Nie wiem, zaraz na taras wylezę, to zobaczę. Słonce chyba tez
                                                jest (ja mam stale rolety spuszczone)
                                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:48
                                                  No proszę, mieszkasz w domu z tarasemsmile) Nawet nie wiesz, ile masz
                                                  szczęsciasmile) Niektórzy daliby się za to pokroićsmile)
                                                  O nie, ja idę koło północy. Skoro wstaję o 6.30 to musze choć parę
                                                  godzin się przespać. Inaczej nie funkcjonuje się prawidłowo.
                                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:20
                                                  Gapuchna, gdzie się podziałaś????
                                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:15
                                                    Jestem smile
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:17
                                                    No, bo już zaczynałem się martwićsmile) Nadal masz w domu gości?? A w
                                                    ogóle mieszkasz sama??
                                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:32
                                                    Nie martw się Łobuziak...smile Pewnie nie zauważyłeś wpisu na temat podróży.
                                                    Zobacz, ja jeszcze bym wysłała zaproszenie Donie. jak lubi psy to to swój człowiek.
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:45
                                                    A o jakiej podróży??? I gdzie mam zobaczyć??
                                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:04
                                                    A tutaj...smile
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12359&w=80968540&a=81864489
                                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 08:34
                                                  Witam prawie z samego ranasmile) Ja już od dawna na nogach i pracuję. A Wy dziewczyny??
                                                  Nie ma upału, jest chłodnawo więc jak dla mnie pogoda idealnasmile)) Pozdrawiam
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 08:54
                                                    WitamsmileJa też już niestety od dawna na nogach, bo pracuję od 7.30. U
                                                    nas od rana jest dosyć ciepło i w pokoju ciężko wytrzymać. Dobrze,
                                                    że to już środa. Oglądałeś moje pieski? Pozdrawiamsmile)
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 08:58
                                                    Nie, nie oglądałemsad możesz podać mi linka???
                                                    U mnie zapowiada się na deszczsmile)Uwielbiam taką pogode letnią porąsmile) Ja zwykle
                                                    zczynam o 8.15 ale mówiąc szczerze wolałbym tak jak Ty albo i wcześniej. Zostaje
                                                    więcej dnia. Co w końcu ugotowałaś na obiad?? W domu nie masz neta??
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:09
                                                    Wrzucić link na forum? Ugotowałam na obiad zupę, ale to na dzisiaj.
                                                    Skończyłam koło 20, bo trzeba było jeszcze jechać do hipermarketu
                                                    budowlanego i późno wróciliśmy. Mam w domu internet i nawet
                                                    wieczorem posiedziałam trochę na gg.
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:13
                                                    jeśli mozesz to na forum a jeśli nie to możesz wysłać mi na maila: lobuz5@gazeta.pl
                                                    Tak się pytam o ten internet bo zwykle wieczorami nikt tu nie zaglądasmile) Wiem,
                                                    bo sprawdzałem.
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:20
                                                    W takim razie wrzucam:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1205409,2,6.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1201142,2,15.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1201147,2,18.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1201143,2,16.html
                                                    Na maila linki wrzuciłam Tobie już wczorajsmile Ja też wieczorem
                                                    zaglądałam na forum, ale były pustki.
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:22
                                                    Oooo, a ja nawet nie wszedłem na pocztę. No trudno obejrzę teraz.
                                                    Wygląda na to, ze każdy zagląda, nie widzi ludzi i uciekasmile)
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:25
                                                    No, Pirat to kawał psasmile) Jest coś w owczarkach niemieckich, co sprawia, że
                                                    zawsze sa popularnesmile)To moja ulubiona rasa, zdecydowanie!!! A Luna to przy nim
                                                    mikruseksmile)
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:33
                                                    Pirat to naprawdę kawał psa. Ostatnio jak pojechałam do rodziców to
                                                    tak mnie witał, że o mało nie spadłam ze schodówsmile Waży około 40 kg
                                                    (teraz chyba trochę więcej, ale o dziwo to same mięśnie) a Luna 4
                                                    kg. Wiesz, jak Pirat zdenerwuje się na małą, to po niej przebiega, a
                                                    jak był trochę młodszy, to próbował, że tak powiem, wgnieść ją w
                                                    glebę i trzeba było ją ratować.
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:36
                                                    Ja też mam takiego mikrusa i musiałem parę razy ratować go z opresji, gdy za
                                                    bardzo podpadł kali. Ona nie rozumie, ze jak ma się kilkadziesiąt kilo przewagi
                                                    to nie wolno bawić się jak z kolegą tej samej posturysmile))
                                                    Musze niestety uciekać do pracy Dona. Może porozmawiamy sobie wieczorem???
                                                    No i ciekawe, gdzie jest Gapuchna?? Chyba jeszcze nie śpi???
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 09.07.08, 09:44
                                                    Nie ma sprawysmile Ja też muszę pomału brać się do pracy. Jasne, że
                                                    możemy jeszcze porozmawiać wieczorem, o ile uda mi się dostać do
                                                    komputera, a nie wiem o któtej to nastąpi. Gapuchna może jeszcze
                                                    śpismile
                                                  • lobuz5 Budzimy Gapuchnę:)) 09.07.08, 09:50
                                                    Wstawaj szkoda dnia, wstawaj szkoda dnia....smile)
                                                    Ok, ja zacznę zaglądać od 20 i może się złapiemysmile)Miłego dnia
                                                  • gapuchna Moje Drogie Państwo.... 09.07.08, 10:02
                                                    Proszę mnie nie budzić, bo ja spać poszłam o drugiej, a o czwartej już byłam na nogach. I Szanowne Państwo sobie słodko chrapało, a ja czuwałam, coby Sz.P. nie działa się żadna krzywda...smile. I jak Sz.P. proponuje, to ja też wole wieczorem, chociaż mogę też dotrzymać Sz. Państwu towarzystwa w dzień, jako że pewną pracę na komputerze uskuteczniam, więc i tak jestem. Ale to już niedługo, bo lipiec się zaczął, a w sierpniu w naszym cudownym kraju zamykają biblioteki, więc już tylko wieczorne spotkania z Sz. Państwem mi pozostaną. O ile oczywiście Sz.Państwo sobie będzie życzyć...smile))))

                                                    A teraz spadam stąd, bo mam masę ludzi w domu, muszę śmiać się, radować, szykować, stół nakrywać, kwiatami przybierać, świece zapalać, bawić towarzystwo inteligentną a jednocześnie lekką rozmową, pokazać najciekawsze zakątki okolicy. Jednym słowem - chyba Łobuz pamiętasz co napisałam......"cóż zrobić sad((, bardzo mi przyjemnie uncertain...." - nie ja lubię gości, ale lubię też się "letko" poużalać.

                                                    Dona i Łobuz - dzień dobry. Uśmiech....
                                                  • lobuz5 Re: Moje Drogie Państwo.... 10.07.08, 09:35
                                                    Gapuchna, ja naprawdę podziwiamsmile) I za gości i za uskutecznianą
                                                    pracęsmile)Ja dziś w ogóle nie nadaję się do życia bowiem jestem ofiarą
                                                    polskiej tradycji i własnej głupotysmile) Można śmiało mi powiedzieć,
                                                    cierp ciało coś chciałosmile) A wszystko przez to, że nie poszedłem na
                                                    poprawiny. Gdybym poszedł zagubiłbym się w tłumie i jakoś by mi
                                                    uszło na sucho.sad(( Dzień dobrysmile)
                                                  • gapuchna Re: Moje Drogie Państwo.... 11.07.08, 11:37
                                                    Dzień dobry. smile))
    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:04
      Hejsmile
      Plany się pozmieniały i jestem dziś a nie będzie mnie jutro. W
      związku z tym już teraz zapraszam na poranną kawęsmile)
      • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:46
        Przywitałam już ciebie kilka centymetrów wyżej smile A Kawę faktycznie piję, bo
        dopiero co z wyrka powstałam ...smile (hi hi hi, ma się te wakacje...)
        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:54
          O rany, patrz ile już tych wpisów jestsmile) musimy pisać na drugiej
          stroniesmile) Tam także się odezwałem, znaczy stronę wcześniejsmile
          Wakacje, co ja bym dał za wakacjesmile Wsiąść w auto i powłoczyć się po
          Polsce bez specjalnego celu i planusmile)) To bym sobie zajechał, tam
          przenocował.... marzeniasmile))
          • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:24
            Wiem, wiem...odpisałam.
            Wsiąść w auto i po Polsce, bez celu....toż to wakacje życia! To którym jedziemy?
            moim czy twoim smile)))
            I bierzemy ze sobą Dunkę. Koszty dzielimy na trzy, będzie nawet tanio. Acha, i
            koniecznie dla bezpieczeństwa jakiegoś psa, koniecznie!!!
            Tak a propos takiej podróży. Oglądałam kiedyś film z Duchovnym i Pittem o takiej
            właśnie podróży przez USA. Ale nieco dramatyczna była miejscami.... bo ci
            dobrani do towarzystwa okazali się bandytami ....spieszę donieść, ze bandytką
            nie jestembig_grin
            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:10
              Pomysł faktycznie świetnysmile) Tak się oderwać od rzeczywistoścismile)Tu
              się popluskać, tam odpocząć przy ogniskusmile) Jedziemysmile)
              • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 14:21
                Oczywiście!!! Kto prowadzi?
      • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:52
        Witamsmile Widzę, że wątek bardzo ładnie Wam się rozwija. Przy okazji
        pozdrowienia dla Gapuchny, bo na pewno niedługo też tu zajrzysmile
        Łobuz czy możesz wrzucić mi na maila zdjęcie swojej suczki?
        Chciałabym zobaczyć, czy jest podobna do Pirata. Jak go czesałam w
        ostatni weekend, to aż kłaczki latały w powietrzu, bo nie stracił
        jeszcze całkiem zimowej szaty. Pozdrawiamsmile
        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 09:58
          Mogę ale dopiero z domusad Tu nie mam niestety dostępu do poczty. No
          i maila podajsmile)) Moja też teraz zrzuca siersć a jak zrzuca to
          gwałtownie i też sierść wszędzie fruwasmile) Jeśli Gapuchna się zgodzi
          to może teraz Ci wyśle?? Bo już ode mnie dostała.
          A wątek faktycznie się rozwija i nie jest zamknięty więc zapraszamy
          do dyskusjismile))
          • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:06
            Podaję mojego maila: dona_76@gazeta.pl Wiesz, raczej staram się Wam
            nie przeszkadzaćsmileMoże Gapuchna puści mi te zdjęcia i przy okazji
            swoich piesków też? Jeszcze raz pozdrawiamsmile)
            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:14
              E tam, niby w czym przeszkadzać??? Przecież piszemy na forum
              ogólnymsmile) Ok, jeśli Gapuchna teraz nie wyśle to ja zrobię to
              wieczorem.
              Dona, Ty jesteś z warszawy?? Bo, że pochodzisz z Mazur to wiemsmile))
              • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:21
                Mieszkam w Białymstoku, ale na szczęście niedługo urlopsmile Widziałeś
                moje pieski na FotoForum? Jak nie, to też coś Ci podeślę. Ja też
                skończyłam historięsmile
                • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:26
                  Dzień dobry Dona. Bardzo chętnie prześlę te zdjęcia. Zaczekaj chwilkę.
                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:12
                    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiamsmile
                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:27
                  Nie, nie widziałemsad jeśli możesz to wyślij mi na maila:
                  lobuz5@gazeta.pl. W pracy niestety do niczego nie mam dostępu i
                  jeśli wyślesz mi linka to i tak będę mógł go otworzyć dopiero w domu.
                  A, to na Podlasiu mieszkaszsmile) Do Mazur to już bliziutko. Szkoda, ze
                  u mnie nie choć jednego takiego fajnego jeziorkasmile))
                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:37
                    Na szczęście do rodziców nie mam tak daleko,chociaż jazda zajmuje
                    zazwyczaj ponad 4 godziny, bo z przesiadką, ale wartosmile Ładnych
                    jezior jest w okolicy sporo, tylko najpierw trzeba do nich dojechać,
                    a ja nie jestem zmotoryzowana, ale na pewno w czasie urlopu coś
                    wymyślęsmile Postaram się Ci przesłać te linki z moimi pieskami.
                    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 10:46
                      A to az dziwne, ze trafiłaś do Białegostoku bo zazwyczaj ludzie
                      uciekają do warszawysmile) Jak jesteś po historii to pracujesz jako
                      nauczycielka?? Ja w trakcie praktyk doszedłem do wniosku, ze to
                      zdecydowanie nie dla mniesmile)
                      • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:00
                        Jakimś cudem nie trafiłam do stolicy, chociaż mało brakowałosmile Nie
                        pracuję w szkole, bo jak skończyłam studia, to nie potrzebowali
                        historyków. Jeżeli mam być szczera, to po praktykach też
                        zniechęciłam się do wykonywania zawodu nauczyciela. Znalazłam sobie
                        jednak inne zajęciesmile Gapuchna przesłała mi już zdjęcia i bardzo jej
                        dziękujęsmile Muszę przyznać, że masz świetne pieski i jestem ciekawa,
                        czy spodoba Ci się moje Piracisko.
                        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:13
                          Pewnie mi się spodoba bo mam słabość do owczarków niemieckichsmile)
                          Ostatnio zainteresowały mnie owczar belgijskie, koniecznie czarnesmile)
                          I jeśli zmieniłbym kiedyś rasę to chyba własnie na niesmile)
                          Ja też się cieszę, ze jednak nie zostałem nauczycielem. O ile studia
                          były naprawdę interesujące o tyle ciężko później o znalezienie
                          sensownej, poza szkołą, pracy. A czym się na co dzień zajmujesz??
                          Pytam bo jestem ciekaw, jak ludzie po humanistycznych kierunkach
                          radzą sobie na rynku pracy. Może dlatego, ze sam powoli zaczynam się
                          rozglądać za czymś nowym.
                        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:14
                          Pewnie mi się spodoba bo mam słabość do owczarków niemieckichsmile)
                          Ostatnio zainteresowały mnie owczarki belgijskie, koniecznie
                          czarnesmile) I jeśli zmieniłbym kiedyś rasę to chyba własnie na niesmile)
                          Ja też się cieszę, ze jednak nie zostałem nauczycielem. O ile studia
                          były naprawdę interesujące o tyle ciężko później o znalezienie
                          sensownej, poza szkołą, pracy. A czym się na co dzień zajmujesz??
                          Pytam bo jestem ciekaw, jak ludzie po humanistycznych kierunkach
                          radzą sobie na rynku pracy. Może dlatego, ze sam powoli zaczynam się
                          rozglądać za czymś nowym.
                          • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:36
                            Masz rację, że czarne owczarki belgijskie wyglądają wspaniale (przed
                            chwilą sprawdziłamsmile) Co do zawodu, który wykonuję, to zajmuję się
                            projektami ramowymi, a więc czymś, co nie ma żadnego związku z moim
                            wykształceniemsmile
                            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:39
                              Cóż to takiego, te projekty ramowe???
                              Aha, są trochę podobne do owczarków niemieckich. Znajoma twierdzi,
                              ze jeszcze kilka lat temu owczarki niemieckie niewiele się różniły
                              od belgów. Później hodowla poszła w takim a nie innym kierunku i w
                              rezultacie owczarek neimiecki jest piękny ale zatracił w znacznym
                              stopniu cechy psa roboczego i na zawodach musi ustąpić pola
                              Belgowismile)
                              • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:44
                                Już wyjaśniamsmile Projekty ramowe to projekty realizowane z funduszy
                                unijnych w ramach programów ramowych, co odróżnia je od programów
                                strukturalnych. Można się przyzwyczaićsmile
                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 11:52
                                  No ładnie, całkiem wyszedłem z tematyki. Kiedyś sporo wiedziałem na
                                  temat unijnej kasy a teraz, choć pracuję przy unijnych pieniądzach
                                  skupiłem się na bardzo wąskiej działce i nie znam wszystkiegosad(
                                  Tak, przyzwyczaić się mozna ale fajniej byłoby gdyby się jeszcze to
                                  lubiłosmile)
                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:03
                                    Z tym już jest troszkę gorzej, ale naprawdę można się przyzwyczaić.
                                    Problem polega na tym, że ja zawsze byłam i raczej będę humanistką,
                                    a nie umysłem ścisłym. Tak mi się wydawało, że zajmujemy się czymś
                                    podobnym, bo chyba wcześniej o tym wspominałeś? Coś Gapuchna nam
                                    teraz zamilkła.
                                    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:15
                                      No właśnie, zamilkłasad(( Tylko pytanie, czemu??
                                      Ano zajmujemy się. Humaniści szukali jakiejś niszy zawodowej a że
                                      fundusze unijne to była nowość więc często w nie wchodzili. Ja też
                                      nigdy nie będę umysłem ścisłym ale biorac pod uwagę ludzi z mojego
                                      otoczenia, którzy zajmują się tym samym mogę powiedzieć, ze swietnie
                                      sobie radzęsmile)Nie do wszystkiego potrzebny jest umysł ścisły, myślę,
                                      ze wystarczy inteligencjasmile))
                                      • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:30
                                        Zaczynam dochodzić do wniosku, że humaniści, jeżeli tylko chcą,
                                        potrafią poradzić sobie ze wszystkimsmile Też całkiem nieźle sobie
                                        radzę, w czym na pewno pomagają mi szkolenia, na które dosyć często
                                        jeżdżę. A ile ciekawych miejsc dzięki nim zobaczyłamsmile)
                                    • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:17
                                      Jestem. Słuchajcie, rosół gotuję dla moich stołowników.
                                      • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:25
                                        A więc rosołek robisz Gapuchna? Ja już pomału robię się głodna, a do
                                        końca pracy jeszcze trochę zostałosad Dzisiaj niestety też muszę
                                        wziąć się za gotowanie zupy, co w trakcie remontu nie jest takie
                                        prostesmile
                                        • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:31
                                          To powiem tak: gotować to ja nie za bardzo, aczkolwiek w sumie to wszystko
                                          potrafię. Ja po prostu pracy w kuchni nienawidzę. Jak mam obrać ziemniaki, to
                                          jestem chora. Jak muszę! coś upichcić, to potem z godzinę muszę leżeć, żeby
                                          dojść jakoś do siebie...psychicznie. Ale zwierzakom gotuję rosół, na kurzych
                                          udkach, z marchewką, pietruszką, porą, selerem....no taki naprawdę normalny. i
                                          potem ja sobie ten rosół wypijam, a one mają mięso. Hi hi hi
                                        • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:31
                                          Mąż remontuje to mu trzeba chociaż jeśc daćsmile)) Gapuchna, umiesz
                                          gotować, chyba się oświadczęwink))
                                          • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:43
                                            a oświadczaj się, oświadczaj.....ale ja jestem przeciwna
                                            formalnościom.zaobrączkowaniu.podpisywaniu. Pic na wodę, fotomontaż...smile))) z
                                            tych ślubów. jak patrzę na rodziców, to aż wierzyć mi się nie chcę, ze są ze
                                            sobą non stop 40 lat z małym przytupem. I to bez żadnej wpadki. no, ale oni są
                                            ładni i dobrzy, to im sie po prostu udało.
                                          • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:46
                                            Oj Łobuz, Łobuz...żeby to mąż remontował (gdybym takiego posiadała),
                                            to by nie było problemusmile Wiecie, ja rzadko gotuję ziemniaki, bo
                                            brat i jego dziewczyna (często u nas bywa) za nimi nie przepadają, a
                                            w kuchni lubię eksperymentowaćsmile Wszelkiego rodzaju zapiekanki
                                            ziemniaczanesmile i makaronowe oraz różne dziwne przepisy, to moja
                                            specjalność, chociaż dania tradycyjne też raczej wykonujęsmile) A Ty
                                            Gapuchna trzymaj kolegę za słowosmile Taka deklaracja na forum
                                            publicznymsmile))
                                            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:50
                                              Nic z tych rzeczy Donasmile) Gapuchna właśnie publicznie dała mi
                                              koszasmile))
                                              • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:52
                                                Wiem. Zauważyłam. Ale w jakim pięknym stylu to zrobiłasmile))
                                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 12:55
                                                  No, bo my jesteśmy już brzydcy i na pewno nam się nie udasmile)) jednak
                                                  styl ma znaczenie, prawda???smile)
                                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:07
                                                    Łobuziak. Miałeś coś mi podesłać. ja się nie naprzykrzam, ale słowo .... bylo. I
                                                    co? Jest takie fajne przysłowie: słowo się rzekło, kobyłka u płota.
                                                  • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:33
                                                    Gapuchna, staram się słowa dotrzymywać ale chyba zapomniałem co
                                                    obiecałemsad(((
                                                  • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:35
                                                    ... no ...inteligentne niedomówienie...smile)) i czytanie podtekstów.
                                            • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:12
                                              Donka, bo to nie mąż jest potrzebny, ale mężczyzna. Z tym ze potem faktycznie
                                              trzeba coś fajnego ugotować, bo drugi raz nie przyjdzie...smile)). O! ja robię
                                              doskonałe naleśniki, na rozmaite smaki. I słone i słodkie. i z nadzieniem i bez.
                                              I to nawet, nawet lubię przyrządzać.
                                              • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:17
                                                Oj Gapuchna przez Ciebie robię się coraz bardziej głodnasmile A
                                                naleśniki ze szpinakiem i z serem też robisz? Czsami chodzę na nie
                                                do naleśnikarni. Pychasmile W pierwszej części wypowiedzi też masz
                                                sporo racjismile))
                                                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:32
                                                  Oooo, ja też bym zjadł naleśnikismile)) Najchętniej z serem ale i ze
                                                  szpinakiem mogą być pysznesmile)Z serem to raczej taki deser a ze
                                                  szpinakiem to już prawdziwa potrawasmile))
                                                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 08.07.08, 13:37
                                                    Łobuz ale te naleśniki są ze szpinakiem i z serem narazsmile Polecamsmile)
                                                    Chociaż niektórym może przeszkadzać nuta czosnku, ale bez niego
                                                    szpinak to już nie to. Chyba po remoncie naprawdę wybiorę się do
                                                    naleśnikarnismile)
                                                  • gapuchna To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 13:38
                                                    Naleśniki z odrobinką carry, sosem sojowym i szczyptą gałki...do tego nieco, tak
                                                    dla smaku czosnek posiekany, natka pietruszki, do tego pokrojone i przesmażone z
                                                    cebulka i chudym boczkiem pieczarki. Zmieszać, usmażyć i jeść. Po prostu
                                                    pycha...... I żeby nie było zbytnio kalorycznie, to smażymy na dobrym teflonie,
                                                    czyli bez tłuszczu.

                                                    Ha!
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 13:43
                                                    Gapuchna, ale się znęcaszsmile) Ja bym zjadł wszystko w 3 minutysmile)
                                                    Trochę żarłok ze mniesmile)No ale w końcu jestem dużysmile)Zacząłem się
                                                    gubić w watkachsmile)Muszę znowu wrócić do podróżniczegosmile)
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 13:50
                                                    To zaraz podam opis smaku tortu królewskiego. To jest przepis jeszcze z XIX
                                                    wieku, stale ze tak powiem pieczony, ale w mojej rodzinie potrafi to cudo
                                                    wykonać jedynie ojciec....też jest humanista hi hi hi/ Ale do niego to trzeba 30
                                                    jajek. Ostatni zdarzył się na moją "18-tkę", czyli jednak już jakiś czas temu.

                                                    Lubisz podjadać? Ja też niestety, ale muszę ostro uważać, coby za dużo kilo się
                                                    nie pojawiło.
                                                  • dona_76 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 13:44
                                                    A mogę prosić o taki trochę dokładniejszy przepis na maila?
                                                    Naleśniki, jeżeli chodzi o ich robienie, to nie jest moja mocna
                                                    strona i trzeba to w końcu zmienićsmile)
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 13:47
                                                    Jasne!!!
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:05
                                                    Gapuchna, nie przypomniałaś mi, co obiecalemsmile)
                                                    No ja kilogramów to mógłbym jeszcze kilka złapać. Nie to, żebym był
                                                    chudy ale wtedy byłbym "solidniejszy" smile))
                                                    Ale się nam wątek na kulinarny przemieniłsmile))
                                                  • dona_76 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:17
                                                    No i bardzo dobrzesmile Martwi Cię to?
                                                  • dona_76 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:21
                                                    Muszę znikać. Pozdrawiamsmile
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:22
                                                    Nie martwi tylko troszkę rozśmieszyłosmile))
                                                    Pa Dona i do jutrasmile)
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:25
                                                    chyba najlepiej łapie się tężyznę jednak podczas ćwiczeń fizycznych. Ale jeśli
                                                    możesz jeść i nie tyjesz, to ja ci zazdroszczę. ZAZDROSZCZE. I też tak chcę. A
                                                    ja biegam na siłownię, ale to w ramach upiększeń. Nie wiem, czy już się
                                                    chwaliłam, ale ćwiczę z obciążeniem po 2,5 na rękę. I tyle samo w drugiej.
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:44
                                                    Nie no, robi wrażeniesmile)) A ile masz wzrostu jeśli wolno zapytać??
                                                    No fakt, nie tyję, nic a nic. Mam stałą wagę 85 kg i raczej jej się
                                                    trzymam. Jedynie jak byłem w Szkocji to poleciałem 7 kg w dół ale po
                                                    powrocie szybko nadrobiłemsmile))
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:48
                                                    całe metr i sześćdziesiąt cztery centymetry - chyba wysoka jestem?
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 14:49
                                                    Aha, a jak już masz taką stałą wagę, to ja ci te naleśniki to nawet mogę zrobić
                                                    na tłuszczu. Chociaż sobie - zawsze bez. Pasuje???
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 15:07
                                                    Dobrasmile)) Jestem jak najbardziej zasmile)) Ja mam aż 186 cmsmile)) Muszę
                                                    uciekać gapuchna, niestety obowiązki. Do jutra!!!!Pa
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 08.07.08, 17:06
                                                    Phi, to za chudy jesteś!!!

                                                    Patrz, to ja tu biegnę do kompa, z wywieszonym ozorem, żeby przepraszać, ze mnie
                                                    nie było tyli czasu! a ty sobie poszedłeś....
                                                    Po prostu mnie zostawiłeś. Tak bez niczego, bez żadnego wyjaśnienia. Spakował
                                                    sie i poszedł! czekaj, ja ci jeszcze pokażę!!!!..smile))

                                                    Łobuziak, z uśmiechem - do jutra.
                                                    Wyśpij sie Biedaczku, co to za życie, wstawać tak rano. Trochę ci współczuję.
                                                    Pozdrawia - gapuchna
                                                  • ktoj-akto Re: To wam podkręcę bębenka...:) 09.07.08, 13:19
                                                    Proszę unizenie o wybaczenie, że się wtrącam. Ale siedzę przed monitorem i kręce głową. Z podziwu. Dla siebie, że poraz pierwszy w życiu przeczytałem wątek skladający się z TYLU postów. Ale najwyższy
                                                    podziw mam dla Was: tyle w nim liryki, dynamiki, radosnego obcowania.
                                                    W dodatku z wykorzystaniem pięknego języka. WZORCOWY !!! Gdyby istniał
                                                    taki konkurs - bez wahania zgłosiłbym Was do 1. nagrody. Nadzwyczaj mi przyjemnie. Tylko nie rezygnujcie, proszę.
                                                  • gapuchna Re: To wam podkręcę bębenka...:) 09.07.08, 22:35
                                                    Miło mi - myślę również, że i nam...... ale w tej chwili pisze tylko za siebie.
                                                    Pozdrawiam ...smile
                                                  • lobuz5 Re: To wam podkręcę bębenka...:) 10.07.08, 09:20
                                                    Ja to się nawet zapłoniłem jak panienka na wydaniusmile)Oczywiście
                                                    zapraszamy do dyskusjismile))
                                                  • lobuz5 spóźnienie 09.07.08, 19:24
                                                    Niestety muszę wyjść na trochę i nie będzie mnie o 20. Myślę, ze wyrobię się na
                                                    21!!!
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 09.07.08, 20:09
                                                    Nie ma sprawysmile Może jeszcze tu będę.
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 09:15
                                                    Dona, strasznie przepraszam. Nie lubię nawalać a wczoraj ewidentnie
                                                    nawaliłem. Dorwał mnie kolega, u którego byłem w zeszły piątek na
                                                    weselu. Miałem wpaść na kawę a nie wypuścił mnie od siebie przed
                                                    północą. Możesz mi wierzyć, ze teraz strasznie żałujęsmile))
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 09:41
                                                    Witamsmile Nie ma sprawy. Nic się nie stałosmile)
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 09:53
                                                    To bardzo mnie to cieszysmile) Jaka u Ciebie pogoda?? U mnie słonko ale
                                                    i przyjemny chłodeksmile)
                                                    Często jeździsz do domu?? Nie masz tak daleko więc pewnie taksmile)Mam
                                                    siostrę w Warszawie i ona niestety wpada 1-2 razy w miesiącusad( Nie
                                                    dziwe się bo to żadna przyjemność spędzić 6 godzin w pociągu w jedną
                                                    stronę a i finansowo też nie wygląda to ciekawie.
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 10:11
                                                    U mnie też czasem wychodzi słońce, ale jest dużo chmur. Ciekawe, czy
                                                    znowu nie będzie padać. Jeżdżę do domu co 2-3 tygodnie (teraz co 2,
                                                    a zimą rzadziej). Jazda zajmuje przeciętnie 4 godziny z kawałkiem,
                                                    bo z przesiadkami. Jedyne bezpośrednie połączenie niestety jest
                                                    wtedy, jak jestem jeszcze w pracy. Ciekawe, czy dzisiaj Gapuchna się
                                                    odezwie?
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 10:44
                                                    To też bliziutko nie masz. Trzeba jednak wziać pod uwagę, ze na
                                                    Mazury jedzieszsmile A skoro jest lato to weekend w domu jest
                                                    wymarzonym spędzaniem czasusmile))
                                                    No właśnie, gdzie jest Gapuchna???smile)
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:09
                                                    Ależ ja mam bliziutko, bo niewiele ponad 100 km, ale połączenie
                                                    marne i trzeba jechać naokoło. Bardzo lubię spędzać weekendy na
                                                    Mazurach i nawet deszcz mi nie przeszkadza, bo tam zawsze jest co
                                                    robićsmile
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:17
                                                    Mi także nie przeszkadza deszcz na Mazurachsmile zwłaszcza jak jestem
                                                    we Wrocławiusmile))
                                                    Byłem w mazurskich stronach jakieś dwa lata temu, w miejscowości
                                                    Piecki bodajże. Przez tydzień pobytu załapałem się tylko na jeden
                                                    słoneczny dzień ale powiedziałem sobie, że skoro jestem nad jeziorem
                                                    to muszę pływać no i pływałem, rano, w południe i wieczorem też.
                                                    Bywało, że i w nocy. Ludzie, opatuleni w kurtki patrzyli na mnie jak
                                                    na jakiegoś dziwolągasmile)) ale warto było bo w wodzie wcale nie czuło
                                                    się chłodu otoczeniasmile)
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:30
                                                    Nieźlesmile Dla mnie deszcz we Wrocławiu też nie przeszkadzasmile) Okolice
                                                    Piecek oczywiście znam. Zatrzymaliśmy się tam kiedyś po turnieju
                                                    miast. Wiesz, w zeszłym roku, jak spędzłam urlop na Mazurach, miałam
                                                    tylko jeden słoneczny dzień, a siedziałam dwa tygodnie. Mój brat
                                                    podobnie jak Ty jak jest nad jeziorem, to musi się w nim wykąpać i
                                                    to niezależnie od pogody i czasem ludzie dziwnie na niego patrząsmile))
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:39
                                                    Już go lubiębig_grinDD Pogody się nie zmieni więc nie ma co narzekać tylko
                                                    chlup do wodysmile))
                                                    Ty mieszkasz w pobliżu jakiegoś jeziora??
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:53
                                                    Nad jezioro nie jest daleko. Jak będziesz miał chwilę, to wrzuć w
                                                    wyszukiwarkę jez. Rośsmile Brat jest ode mnie młodszy o 10 lat, ale
                                                    mimo to świetnie się dogadujemysmile
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 11:58
                                                    To Ty mu trochę tak matkujeszbig_grinD Ja jestem najstarszy z rodzeństwa
                                                    ale brata nie mam. Mam za to 4 siostrysmile))
                                                    Jezioro sobie oczywiście obejrzębig_grinDD
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 12:10
                                                    Może i trochę mu matkuję, ale tak naprawdę różnica wieku między nami
                                                    jest praktycznie niedostrzegalnasmile Nie mam tu na myśli wyglądu,
                                                    chociaż chciałabym wyglądać jak wtedy, kiedy miałam 22 lata, ale i
                                                    teraz nie jest tak źle, bo zazwyczaj pada pytanie co studiuję i jak
                                                    mi poszły egzaminysmile Brat studiuje w Białymstoku, więc na razie
                                                    mieszkamy razemsmile))
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 12:28
                                                    Wierzę na słowo no i na podstawie kawałeczka zdjęciasmile) No i nie
                                                    pojawiła nam się dziś gapuchna. Chyba odsypia poprzednią noc, gdy
                                                    zerwała się skoro świtsmile)
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 12:32
                                                    Jak się ma tylu gości, to i czas na internet trudno znaleźćsmile Może
                                                    jutro będzie lepiej. Z tego, co napisałeś wnioskuję, że zaglądałeś
                                                    do mojej wizytówki? smile
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 12:40
                                                    Pewnie, że zaglądałemsmile) Jeśli można dowiedzieć się czegoś więcej o
                                                    osobie, z którą się rozmawia, to dlaczego nie???smile)
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 12:58
                                                    Jasnesmile Ja też zaglądalam, ale domyślasz się chyba, co znalazłam?
                                                    Pomału zamieniamy to forum w ggsmile)
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 13:03
                                                    Tak, troszkę się domyślamsmile)
                                                    Ano zamieniamy ale, przynajmniej ja, wielkiego wyboru nie mam, bo to
                                                    jedyne miejsce, do którego mogę zaglądać w pracy. Jak się nie ma, co
                                                    się lubi....
                                                    A wracając do wizytówki to postaram sie w najbliższym czasie troszkę
                                                    ją wypełnić.
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 13:07
                                                    Ja też w pracy nie mam gg. Zablokowali nam komputery i bez zgody
                                                    administratora nie możemy instalować żadnych programów. A w domu
                                                    masz gg?
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 13:14
                                                    Tak, w domu mam. Może pogadamy sobie wieczorem???
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 13:18
                                                    Chętnie, ale nie dzisiaj wieczorem, bo mam imprezę pracowniczą. Mój
                                                    numer gg jest tutaj w spisie powszechnym, a w razie gdybyś go nie
                                                    znalazł, to najwyżej podamsmile)
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 13:26
                                                    ok, poszukamsmile)) Jeśli nie dziś to dopiero w weekend. Będę próbował
                                                    Cię łapaćsmile))
                                                    My też czasem mamy imprezy pracownicze. tzn. sami je sobie
                                                    organizujemy po pracy. Fajnie tak sobie wyskoczyć na piwo i pogadać
                                                    ale wada takich wyjść jest to, że wszyscy mówią właśnie o pracysmile))
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:03
                                                    Właśnie na takie spotkanie idęsmile Najgorszy jest tylko następny
                                                    poranek, bo ciężko wstać do pracysmile W ten weekend zostaję w
                                                    Białymstoku, a więc będę miała dostęp do internetu.
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:09
                                                    No to jesteśmy umówienibig_grinDD
                                                    To prawda, ciężko wstaćsmile) Dlatego zwykle robimy wyjścia w piątki.
                                                    Ostatnio zorganizowaliśmy sobie grilla nad wodą i muszę powiedzieć,
                                                    ze był to świetny pomysł. Przeważnie jednak wychodzimy do jakiejś
                                                    knajpki.
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:13
                                                    My teżsmile Ale to jest impreza pożegnalna i dlatego będzie dzisiaj.
                                                    Też wolę wychodzić w weekendysmile)
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:19
                                                    Ktoś odchodzi z pracy??
                                                    Ja chwilowo mam dość imprez i przez najbliższy miesiac nigdzie nie
                                                    wyjdęsmile))
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:42
                                                    Oj to musiałeś mieć ciekawy ostatni weekendsmile)
                                                    Odchodzi jeden z kolegów. Szkoda, bo to jedna z nielicznych osób,
                                                    które chodziły na imprezy integracyjne.
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 14:56
                                                    No miałem, byłem ne weseliskubig_grinD drugim pod rząd. Wolnych kolegów
                                                    ubywa w tempie zastraszającym. Zaczynam się martwić, że niedługo nie
                                                    będzie już nikogo, z kim można się integrowaćbig_grinDD Twoja firma jest
                                                    duża??
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 15:11
                                                    Dosyć dużasmile Jak zrobili nam oficjalne ognisko pracownicze,
                                                    pojechało ponad 60 osób, a to oczywiście nie byli wszyscysmile A o tym,
                                                    że byłeś na weselu czytałamsmile))
                                                  • lobuz5 Re: spóźnienie 10.07.08, 15:19
                                                    Moja teoretycznie też jest duża bo obejmuje cały kraj ale w moim
                                                    biurze jest ledwie kilkanaście osóbsmile)) Pewnie już będziesz uciekać,
                                                    więc życzę Ci udanej zabawy i do zobaczenia jutrosmile)Powinien raczej
                                                    napisać do napisaniasmile) W każdym razie pozdrawiam serdeczniesmile)
                                                  • dona_76 Re: spóźnienie 10.07.08, 15:22
                                                    Właśnie miałam się pożegnaćsmile Mam nadzieję, że impreza będzie udana.
                                                    Na pewno jutro się odezwę. Pozdrawiamsmile))
                                                  • ktoj-akto Lękam się 10.07.08, 10:10
                                                    że popełniłem faux pas, że z powodu mojego wtrętu wkradł się dysonans
                                                    do Waszej przepięknej rozmowy. Nie wybaczyłbym sobie, gdyby tak było.
                                                    Za zaproszenie lobuza bardzo dziękuję lecz nie skorzystam. Napotkałem
                                                    kiedyś takie powiedzonko: pomyśl 3 razy zanim coś powiesz, a wszyscy
                                                    już będą mówić o czymś innym. Nawet gdybym potrafił Wam dorównać, nie
                                                    jest łatwo włączyć się do wartkiej wymiany myśli, zwłaszcza na prezentowanym przez Was poziomie. Po prostu kontynuujcie, a ja spokojnie, z satysfakcją poczytam. Pozdrawiam całą trójkę!
                                                  • dona_76 Re: Lękam się 10.07.08, 10:23
                                                    Ależ nie masz czego się lękaćsmile Wartka wymiana myśli, powiadasz?
                                                    Powiedzmysmile A jaki szeroki zakres podejmowanych tematówsmile Jak
                                                    będziesz miał ochotę, też zabieraj głos, a jak nie, to życzę
                                                    przyjemnej lektury. Dziękuję za pozdrowienia i też Ciebie
                                                    pozdrawiamsmile)
                                                  • dona_76 Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 08:48
                                                    Witamsmile Ja już jestem po porannej kawie, ale jakoś ciężko mi się
                                                    zabrać do pracysmile Pozdrawiam z ranasmile))
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 09:12
                                                    Cześćsmile
                                                    Nie tylko Tobie, ja też ma z tym problemysmile) Ale jak zwykle
                                                    zmobilizuję się i dam radęsmile)
                                                    Dziś zapowiada się na upał, czyli na pogodę, której najbardziej nie
                                                    lubię, gdy jestem w pracy. W taki dzień to ja bym wolał z fajną
                                                    dziewczyną włóczyć się po Mazurachsmile)
                                                    Jak udała się impreza??
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 09:20
                                                    Witamsmile Przy takiej pogodzie jak dzisiaj ja też bym wolała powłóczyć
                                                    się z fajnym chłopakiem po MazurachsmileNo i jeszcze można by było
                                                    zabrać pieskismileImpreza była udana, ale wcześniejsze były lepsze, bo
                                                    tym razem przyszło trochę inne towarzystwo. Szkoda mi tych ludzi,
                                                    którzy odchodzą.
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 09:43
                                                    A Ty jesteś fajna?? Bo jak jesteś, to ja się chętnie z Tobą
                                                    powłóczęsmile)))
                                                    No cóż, takie życie. Kolega, z którym byłem w Szkocji pracował ze
                                                    mną przez 3 lata. Dobrze nam się razem współpracowało ale przed
                                                    wyjazdem się zwolnił i teraz pracuję samsmile) Bywają chwile, ze mi go
                                                    brakuje ale już przywykłem.
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 09:59
                                                    Wiesz, czyjaś "fajność" może być pojęciem względnymsmile Nie
                                                    napiszę "tak", ani "nie" bo ciężko mi tak siebie oceniaćsmile Ale za to
                                                    włóczyć się, czyli spacerować, w miłym towarzystwie uwielbiamsmile))
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 10:14
                                                    No to ja oceniam, ze jesteś fajnasmile))W takim razie umawiamy się na
                                                    włóczenie, w któryś piękny dzieńsmile)
                                                    Ale u mnie dziś jest spokojnie. Nikt nie przychodzi, samochód prawie
                                                    jak na lekarstwo i taka ciszasmile))
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 10:32
                                                    Mam nadzieję, że nie zmienisz zdaniasmile Co do mojej osoby
                                                    oczywiściesmile U mnie nie jest aż tak spokojnie, ale mam podzielną
                                                    uwagę (na szczęściesmile)
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 11:01
                                                    A mi nie bardzo podzielna uwaga moze pomóc, bo ciągle jestem
                                                    odrywany od swojego komputera i też nie jest już tak spokojnie.
                                                    Zdaje się, ze będę musiał troszkę rzadziej pisać. W każdym razie co
                                                    jakiś czas z pewnoscią zajrzę na forum.
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 11:04
                                                    Nie ma sprawysmile Mam nadzieję, że uda nam się porozmawiać na gg. Też
                                                    teraz muszę coś sprawdzić i to dosyć pilnego.
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 11:12
                                                    Na pewno, w któryś dzień weekendu spróbuję Cię złapaćsmile)
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:07
                                                    W takim razie jesteśmy umówienismile Najlepiej tak koło 20-21, chociaż
                                                    na pewno będę już wcześniej, o ile brat nie zajmie komputerasmile)
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:23
                                                    Ok ale dopiero jutro. Dziś nie będzie mnie w domu, wracam bardzo
                                                    późno.
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:29
                                                    Sobota może byćsmile Najwyżej jak będzie trzeba to przekupię jakoś
                                                    młodzież, żeby się przeniosła do drugiego pokojusmile)
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:32
                                                    Bardzo jestem ciekaw, czym ich przekupiszsmile)
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:45
                                                    Muszę się nad tym głęboko zastanowić, ale nie martw się, bo na pewno
                                                    coś wymyślęsmile)
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 12:51
                                                    Może mały szantaż?? Coś w stylu: jak nie zwolnisz komputera to
                                                    powiem mamie, ze... Z doświadczenia wiem, ze siostry zawsze mają
                                                    mamom wiele do powiedzeniasmile)
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 13:02
                                                    Jakiś drobny szantażyk może będziesmile Mam bardzo dobry kontakt z
                                                    rodzicami i lubię z nimi rozmawiać, ale jeżeli mam być szczera, to
                                                    mój brat jest większą "pleciugą" niż ja, bo jak obiecuję mu, że
                                                    zachowam coś dla siebie, to zachowuję i on doskonale o tym wie.
                                                  • gapuchna Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 13:08
                                                    Och, jak ja wam tego rodzeństwa zazdroszczę! Dona i braci, Lobuz - i sióstr!!!!!
                                                  • dona_76 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 13:13
                                                    A ty nie masz rodzeństwa? Ja mam tylko jednego brata i bardzo się
                                                    cieszę, że go mam. Szkoda tylko, że rodzice postarali się o niego
                                                    tak późnosmile)
                                                  • gapuchna Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 13:55
                                                    Nie, nie mam. Kiedyś to była radocha, teraz dociera, ze jestem sama.
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 14:12
                                                    Hmm, ja zawsze miałem, więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że
                                                    może być inaczej. Na stosunki z rodzeństwem narzekać nie mogę ale
                                                    znam takie, które już od kilku lat nie rozmawiają ze sobą i nie chcą
                                                    mieć nic wspólnego.
                                                  • gapuchna Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 14:26
                                                    Doczytałam się, ze trzy siostry! Matko jedyna! Toż ty z tatą w mniejszości
                                                    jesteście!!!
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 14:28
                                                    Nie tylko trzy ale i czterysmile) No w mniejszości ale daliśmy radęsmile)
                                                  • gapuchna Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 14:32
                                                    Jest was piątka i zwierzęta?! To musicie być super rodzinką...smile)))
                                                  • lobuz5 Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 14:55
                                                    No już nie piątkasmile) Jedna siostra w Warszawie, druga w Poznaniu,
                                                    tzrecia mieszka osobno i została tylko jedna a zwierzęta jednak są
                                                    mojesmile))
                                                  • gapuchna Re: Tak przy piątku weekendowe pozdrowienia 11.07.08, 17:42
                                                    No i tak masz super - jest do kogo jeździć! Mogę sobie tylko wyobrazić, jak u
                                                    was kolorowo i wesoło musiały wyglądać święta! Podobają mi sie takie rodziny,
                                                    przeogromnie...smile))
    • gapuchna Dzień dobry 11.07.08, 10:47
      ....ale ciężko wstać! Kawa już kompletnie nie działa...smile
      • dona_76 Re: Dzień dobry 11.07.08, 10:57
        Cześć Gapuchnasmile Witaj w klubiesmile U mnie też zbawienne działanie
        porannej kawy ulotniło się już dawno. Masz jeszcze gości?
        • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:01
          Cześć. Tak, jeszcze są. Ale jest ok. Wczoraj sobie podróżowaliśmy po Polsce. smile))
      • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:01
        Cześć Gapuchnasmile) No wreszcie jesteśsmile) Czyzby kilka zarwanych nocy
        pod rząd??
        • ktoj-akto Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:23
          O, jakże miło widzieć Was w komplecie! Nie wytrzymałem i postanowiłem
          popełnić parę zdań o psychologii psów. Miałem boksera. Mój mały synek
          miał alergię, więc trzeba go było oddać do teściów. Tam bywał mój szwagier (190 cm, byczysko). Ale tego boksera wsadzić do wanny nie mógł, nie starczało mu sił. Aby odbyć kąpiel, przychodziłem więc JA.
          Wołałem psa, lekko pomagałem mu wejść do wanny i był szczęśliwy, bo
          w ogóle ubóstwiał wodę.
          • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:28
            Mój owczarek także uwielbia wodę ale woli sam wejść np. do rzeki niż
            dać się siłą upchnąć w wannie. Myślę, że Twój szwagier źle podszedł
            do sprawy i potem nie dało się już tego odkręcić. Pies kojarzył go z
            próbą skrępowania i myślę, ze tak już zostało. Tobie ufał i dlatego
            bez problemu wchodził do wody.
            • ktoj-akto Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:41
              Czy mi ufał? Nigdy nie powiedział, nawet w Wigilię. Pewnie tak było.
              O nim jeszcze jedna ciekawostka: teściowie nauczyli go jedzenia ciast, ciastek, słodyczy. Kiedy zasiadano do obiadu on odchodził na bok i się kładł. Ale kiedy wjeżdżał deser!!! Robił się z niego szatan. Drapał po udach, pokrzykiwał. Jednak NIGDY nie podszedł do mnie. Bo NIGDY nie dostał ode mnie nic słodkiego.
          • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:43
            To ja też coś dodam w kwestii mycia psów. Kiedyś były u nas jednocześnie trzy,
            mycie odbywało się następująco: wszystkie trzy szły na raz do wanny, wszystkie
            trzy były po kolei moczone, potem namydlane, potem spłukiwane, a potem
            wycierane. I wyobraź sobie, ze czekały karnie jak w jednostce wojskowej! A widok
            był niesamowity, bo były to: spasiony ratlerek, wilk i taka ni to wilczyca ni to
            lisica - kundelek jednym słowem.

            Ale serdecznie witam hmmmm już byłego, ale jednak! posiadacza bokserów. smile))) -
            to oczywiście uśmiech (hi hi hi).
        • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 11:44
          Cześć. Nie, wczoraj pokazywałam stolice, Nieborów, Żelazową Wolę - czyli to, co
          w miarę w zasięgu ręki i ...samochodu.
          • ktoj-akto Drodzy Moi! 11.07.08, 11:51
            Na marginesie: czy nie warto rozpocząć wątku od zera? Z przyczyn technicznych? Nawet tylko czytać byłoby łatwiej.
            • lobuz5 Re: Drodzy Moi! 11.07.08, 12:04
              Możliwe ale obawiam się, że moderator mógłby nam zarzucić
              zaśmiecanie forum. Może więc lepiej zaśmiecać tylko jeden wątek??smile)
              • ktoj-akto Re: Drodzy Moi! 11.07.08, 12:10
                Jestem przekonany, że moderator to poprze!
            • ktoj-akto Jeszcze szczypta psychologii... 11.07.08, 12:06
              W pewnym okresie miałem owczarka niemieckiego. Dom, trawnik, ogrodzenie, którego pokonywania świadomie go (psa) nie nauczyłem. Bo wiadomo, że taki potrafi przejść gładką ścianę wysokości 3 m.
              Musieliśmy wybrać się w daleką podróż. Miałem sąsiada często mnie wizytującego. Pies nigdy nie okazał mu niechęci. Pomyślałem: poproszę
              go o opiekę. A tu gucio! Podczas mojej nieobecności pies wściekle ujadał, kiedy sąsiad zbliżał się do furtki! Musiałem zawieźć go do
              schroniska!
          • dona_76 Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:04
            Witaj ktoj-aktosmile U nas w domu kąpiel zawsze była dużym problemem,
            bo chociaż Pirat uwielbia wodę, to Luna jak tylko rzucę hasło, że
            będzie kąpiel, zaszywa się w najdalszym kącie i warczy, a jak jest
            już w wannie to próbuje uciekaćsmile Mała lubi słodycze i inne
            przysmaki z naszego stołu, ale ma opracowaną dosyć ciekawą metodę,
            bo staje przed człowiekiem i stara się mu zajrzeć w oczy, a kiedy
            się już na nią popatrzy, to jej wzrok wręcz blaga o smakołyk, a my
            nie mamy serca, żeby jej odmówićsmile W granicach rozsądku oczywiściesmile)
          • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:06
            Oj, Ty strasznie gościnna jesteśsmile)) Normalnie człowiek miałby
            ochotę się wprosićwink)
            • ktoj-akto Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:13
              Wprosić się na ciastka? Czy inne... słodycze?
              • ktoj-akto Nie słyszę tupania nogą 11.07.08, 12:24
                więc pozwolę sobie cd. o schronisku. W Celestynowie. Opłaciłem pobyt,
                pielęgniarzowi w łapę... Kiedy wróciłem, wyrzuciłem bagaże i mimo podróży ponad 1 tys. km, hajda po psa - jeszcze łącznie 100 km. Kiedy
                został wypuszczony z boksu, wyruszył szalonym pędem kilkaset metrów.
                Drzwi samochodu były otwarte, więc wskoczył i powiedział, że się nie ruszy. Rozmawiając z opiekunem zrobiliśmy kilka kroków w stronę samochodu. Wtedy Cezar wysunął łeb i pokazał wszystkie zęby...
                • lobuz5 Re: Nie słyszę tupania nogą 11.07.08, 12:35
                  Dla domowego psa wyprowadzka do schroniska to szok. Tam i owszem,
                  dadzą mu jeść, posprzątają ale nie zapewnią psu poczucia wolności.
                  Inaczej odbierają to psy, tzw. hodowlane albo policyjne, które od
                  małego są nauczone, ze mają kilku przewodników. Takim zwierzakom
                  łatwiej znieść obecność pielęgniarza bo traktują go jak kolejnego
                  przewodnika. Cezar nie był tak wychowywany.
                • gapuchna Re: Nie słyszę tupania nogą 11.07.08, 12:43
                  Trzeba było do mnie podrzucić. Miejsca sporo, ogród wokoło i świetna kumpelka!
                  Moja Niunia. Ona jest strasznie przyjazna psom, ludziom, dzieciom. Szczególnie
                  dzieci kocha, a już takie malutkie to po prostu jak psia matka....smile
              • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:44
                Hmmmm....nie piekę! Umiem tylko sernik. Z brzoskwiniami. I tylko tylesmile))
            • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:41
              Ładnie o mnie myślisz - milo mi. Serio! I zapraszam. Toruń sam w sobie jest
              piękny, nudzić sie tu niepodobna.... Hi hi hi, a jak ty wpadniesz, to ja się
              wproszę do Wrocławia. Byłam tam ostatnio w wieku dziewięciu lat, a to jakby nie
              patrzeć, już spory kawałek czasu temu. Naprawdę nie znam tej części Polski.
              • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 12:46
                O tak, byłem kiedyś w Toruniu ale bardzo bardzo dawno temu, chyba z
                18 już minęłosmile) No to się pozapraszaliśmysmile)
                • ktoj-akto Powodzenia Moi Ulubieni 11.07.08, 13:01
                  Przestaję wciskać się "między wódkę a zakąskę". Pozdrawiam.
                  • gapuchna Ktoj - akto! 11.07.08, 13:12
                    Nie wciskasz sie, nic a nic. Tylko drzewko się poplątało. Trzeba to
                    uporządkować. Powiedz, co może być fajniejszego niż taka pogaduszka....?

                    smile)))

                    Tylko Dona dziś z kolei milczy! Chyba nie wozi ludzi po Polsce? smile))
                    • dona_76 Re: Gapuchna 11.07.08, 13:20
                      Ależ ja dzisiaj wcale nie milczę, ale chyba to już zauważyłaśsmile A
                      dlaczego miałabym wozić ludzi po Polsce? Siedzę sobie grzecznie w
                      pracy i pracujęsmile Wiesz, byłam kiedyś w Toruniu i bardzo spodobało
                      mi się to miasto. Należy nawet do moich ulubionych miast obok
                      Krakowa i Wrocławiasmile Jak byłam w Toruniu, nie było czasu na
                      robienie zdjęć, a szkoda. Mieszkała tam moja kuzynka, która
                      obiecywała, że mnie jeszcze kiedyś zaprosi, ale chociaż minęło już
                      coś koło 9 lat, zaproszenie jakoś do tej pory nie dotarłosmile)
                      • gapuchna Re: Gapuchna 11.07.08, 17:48
                        Wspomniałam o "wożeniu ludzi po Polsce...", no bo ja wczoraj woziłam ...smile)) I
                        milczałam tutaj. Więc tak jakoś skojarzyłam...smile))
                    • ktoj-akto Re: Ktoj - akto! 11.07.08, 13:29
                      Swoim zachwytem już się zachłysnąłem. Przyszła pora na epikureizm.
                      Z akcentem na racjonalizm.
                      • gapuchna Re: Ktoj - akto! 11.07.08, 13:57
                        Nic a nic nie zrozumiałam. Proszę o kawę na ławę.
                • gapuchna Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:12
                  No to .....się! fajnie! Ja tam się cieszę.
                  • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:17
                    Rzeczywiście trochę się tu pogmatwałobig_grinDD ale co tam, damy radębig_grinDD
                    • dona_76 Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:21
                      Może jednak założymy jakiś osobny wątek?
                      • lobuz5 Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:30
                        MOżemy założyć ale i tak, za kilka dni będzie to samo.
                        • ktoj-akto Lobuzie uroczy choc fatalistyczny 11.07.08, 13:39
                          Przecież świadomość, że umrzemy, nie nakazuje nam czynić tego natychmiast. A ten epikureizm, to oczywiście autoironia.
                          • gapuchna Re: Lobuzie uroczy choc fatalistyczny 11.07.08, 14:20
                            O kurcze. Jakas dziś tępa jestem, bo ...wstyd przyznać, nadal nie rozumiem.
                            Autoironii nie wychwyciłam. smile))
                            Powiem wprost! Nie milknij były posiadaczu bokserka! A jaki to był? Rudy czy
                            pręgowany?
                            • ktoj-akto Gapuchno Urocza 11.07.08, 14:54
                              Podejrzewam Cię o żarty. Wszak na pewno wiesz, że epikurejczyk, to człowiek ceniący ponad wszystko przyjemności i uciechy życia. Epikur
                              ponadto głosił zasadę rozumnego dążenia do szczęścia. A moim szczęściem jest czytanie Was. No dobrze, bałem się, żeby się ktoś nie poczuł urażony, stąd lekkie zaplątanie. Jak drzewka...

                              Bokserek był pręgowany. A Cezar czarny podpalany. Kiedy sąsiad przychodził razem z podobną suczką, ta rzucała się w stronę miski, a Cezar siadał i spokojnie przyglądał się jak wyjada doszczętnie. Ale
                              nie tolerował zbliżania się do swoich zabawek! Z przyjemnością odebrałem zaproszenie, ale to już nieaktualne. Zniszczył go czarniak.
                              • gapuchna Re: Gapuchno Urocza 11.07.08, 18:00
                                Ktojowisko!

                                Tylko dlatego, ze miałeś boksera, i to w dodatku pręgowanego nie wyzwę cię na
                                murawę! ....za próby podważania mojej wiedzy filozoficznej. Ale następnym razem
                                pacnę w ucho ...smile)) No, i to miłe mym oczom określenie pzred moim nickiem w
                                tytule postu też nieco łagodzi moje zdenerwowanie.... (uśmiech).

                                Przykro mi - śmierć psa to jest naprawdę smutne przeżycie. Mój pierwszy bokser
                                padł na zawał serca. Miał tylko cztery lata. O Niuńkę dbam i chucham ....żeby
                                żyła jak najdłużej. Patrz - jest coś około 27 stopni ciepła, a ona na siłę
                                wtryniła sie pod kołdrę. Tak kocha spanie w łóżku, i to pod pościelą...smile)) Ja
                                nawet chcę ją zrzucić, ale jak widzę te rzewne ślepka (nieco zezujące w
                                dodatku...smile)), to jakoś tracę cały impet i macham ręką. Łobuziak jak to
                                przeczyta, to spadnie z krzesła...
                        • dona_76 Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:39
                          Ale może właśnie chociaż przez kilka dni będzie lepiej? smile)
                          • dona_76 Re: Dzień dobry 11.07.08, 13:44
                            Miałam oczywiście na myśli nowy wąteksmile
                            • lobuz5 Wątek 11.07.08, 13:59
                              No tak, powinienem pomyśleć optymistyczniesmile) Nie mam nic przeciwko
                              nowemu wątkowismile)Jakieś propozycje??
                              • dona_76 Re: Wątek 11.07.08, 14:30
                                Propozycji brak, a ja muszę już uciekać. Pozdrawiamsmile
                                • lobuz5 Re: Wątek 11.07.08, 14:55
                                  Miłego popołudniasmile) Pa
                                  • gapuchna Re: Wątek 11.07.08, 18:01
                                    Do sklikania Dona!!! Tylko nie czekaj az do poniedziałku!
    • lobuz5 Miłego weekendu 11.07.08, 15:42
      Widzę, że chyba już wszyscy poszlismile) Idę zatem i ja życząc
      wszystkim udanego weekendusmile) Pozdrawiam
      • gapuchna Re: Miłego weekendu 11.07.08, 18:04
        Ba! Ja mam internet w domu, więc nie mam problemu z pisaniem.......kiedy chwycę
        wolną chwilę.

        Łobuz, miłych dni. Naprawdę fajnie sie nam wszystkim rozmawia. I zaglądaj czasem
        w net, nie tylko od poniedziałku do piątku ...smile)) Chyba że jesteś tak
        zapracowany w domku, no to rozumiem.

        Pozdrawiam - gapuchna ( i tu dygnęłam dziewczęco)
        • dona_76 Re: Miłego weekendu 11.07.08, 18:38
          Ja też mam w domu internet i mogę sobie poklikać, o ile dopuszczą mnie do komputera, a z Wami wyjątkowo miło mi się rozmawiasmile Nie martw się Gapuchna, bo na pewno będę się odzywać także podczas weekendu. Pozdrawiamsmile
          • dona_76 Re: Miłego weekendu 12.07.08, 09:07
            Witam z ranasmile Chciałam tylko uprzedzić, że jednak uciekam z remontowanego mieszkania na weekend i wracam w niedzielę pod wieczór, ale na gg koło 20 jutro będę. Pozdrawiamsmile)
            • lobuz5 Witam:)) 13.07.08, 19:00
              Pozdrawiam wszystkichsmile)
              Dona, wpadłem bo nie mogę znaleźć nr na tym spisie powszechnym. Wysłałem mailasmile)
              • dona_76 Re: Witam:)) 13.07.08, 19:13
                Witamsmile Już odesłałam maila zwrotnego z numerem gg, Pozdrawiamsmile)
                • gapuchna Witajcie! 13.07.08, 20:52
                  To ja się z wami przywitam dzisiaj, bo jutro mnie nie będzie.
                  • dona_76 Re: Witajcie! 13.07.08, 22:01
                    Witaj Gapuchnasmile Mam nadzieję, że we wtorek się jednak pojawisz. Pozdrawiamsmile)
    • gapuchna Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 10:14
      A mnie się plany zmieniły i mam wolną chwilę. A moich interlokutorów niet!
      Szkoda...smile
      • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 10:24
        Witamsmile Jestem, tylko pracy sporo i będę zaglądać rzadziej.
        Pozdrawiam przy poniedziałkusmile)
        • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 10:33
          Witamsmile) U mnie dziś niestety to samosad( Na pewno jeszcze zajrzę ale
          dziś sporo się dzieje. Na dodatek wynikła pewna nieprzyjemna sprawa
          i musze się nią zająć. Pozdrawiam
          • ktoj-akto Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 10:57
            Widzę, że pomaleńku uciekacie na GG - szkoda, choć pewnie macie powody.

            Jeśli jednak nadal będziecie tu pisać, to - błagam - nie przekraczajcie 300. Tak łatwo założyć taki sam nowy wątek!!!
            • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 11:22
              Ja na GG nie uciekam...smile))
              I zawsze można ustawić sobie - od najnowszegosmile))
              No i zawsze możesz się włączyć!
              No i jednak .....
              • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 11:33
                W sumie to nieistotne czy jest 101 czy 301 postówsmile) I tak wejście
                zajmuje tyle samo czasu. Na pewno za kilka dni założymy nowy wątek
                ale dziś może jeszcze niesmile)
                Nikt nie ucieka na GGsmile) Czasem fajnie tam sobie wskoczyć i
                porozmawiać bardziej "na żywo" ale forumujemy myśli właśnie tusmile)
                • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 11:38
                  Ja dziś jednak odpadam. Jestem smutna i najwyżej mogę smęcić. A to trochę nie
                  pasuje do poprzednich odcinków. za to jak kto ma jakieś smutki, to zrozumiem
                  ......tylko nie pocieszę. Zresztą, po co pocieszać?
                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 11:56
                    Spokojnie Gapuchna, na pewno będzie dobrze, a przynajmniej mam taką
                    nadziejęsmile Ja teraz mam chwilę wytchnienia. W końcu znalazłam ważny
                    papierek, który dziwnym trafem zapodział się, jak był akurat
                    potrzebny. Bywa. Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda jest raczej
                    kiepska. Jest szaro. Deszcz wisi w powietrzu. Strasznie parno, a do
                    końca pracy jeszcze dalekosad
                    • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 12:23
                      Mogę podesłać ci śmieszne zdjęcie? Psa oczywiście...smile))
                      • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 12:35
                        Jeżeli to było do mnie, to czekam z niecierpliwością smile
                        • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 13:09
                          Fajne! Maleńtas w ziarnkach dmuchawców, zaraz idę na pocztę...smile))
                          • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:03
                            Dzięki za zdjęciasmile Właśnie je obejrzałam. Masz naprawdę świetne
                            pieski i bardzo fotogenicznesmile Ja mimo wielu prób nie mogę upolować
                            obu moich piesków naraz na jednym zdjęciusmile))
                            • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:16
                              Fajne, prawda? To jeszcze kiedyś podeślę takie: śpią jeden i drugi a na nich,
                              niczym zwieńczenie kopuły - kot!
                              • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:21
                                Podsyłajsmile Chętnie sobie poogladamsmile)
                                • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:22
                                  A Ty Dona, co tak milczysz??smile)
                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:24
                                    To masz kolejną porcję....i przyrzekam! ostatnia! Bo ci skrzynkę zapcham...smile))
                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 21:36
                                    Milczałam bo nagle wpadł do nas koordynator projektu i jak zwykle siedział za
                                    długo. Musiałam zostać dłużej w pracy. Zresztą dzisiaj był paskudny dzień. Mam
                                    dosyć.
                                    • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 10:40
                                      No to oby dzisiejszy był lepszy. Ja wczoraj czułam sie okropnie, wszystko
                                      wróciło, co jest nie tak! No i marudziłam we wszystkich postach. Dzisiaj będę
                                      Ciebie pocieszać...smile
                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 11:59
                    Och, a jak ja smucę, gdy mam zły dzieńsmile) Takie kiepskie okresy
                    związane sa przeważnie z jakąś dziewczyną o dziwo.Ciekawe, jak to
                    jest u innych...
                    Myślę, że byś nie smuciłasmile) Mnie zawsze ciekawił sposób myślenia
                    kobiet. Na te same sprawy potrafią spoglądać zupełnie inaczej niż
                    facet. Zawsze mnie to dziwiło...
                    • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 12:23
                      Bo kobieta jest inna od mężczyzny. Ja się na przykład nauczyłam za wiele nie
                      oczekiwać. I mało tego, nie pragnąć......tyko że nauka przyszła po czasie. ktoś
                      na którymś forum dał mi strasznie długa wykładnię różnic między kobietą a
                      mężczyzną. pisał to z punktu widzenia mężczyzny....i przyznaję mu sporo racji.
                      • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 12:45
                        Wiesz, ja wiem, że się różnimy, że to jednak wielka różnica ale
                        nieodmiennie jestem zaskoczonysmile) Tak samo mam, gdy się zastanawiam,
                        dlaczego ktoś zrobił tak a nie inaczej, i że nie zawsze zastosowanie
                        ma zasada, że jak nie wiesz, jak się zachowć zachowaj się po prostu
                        przyzwoiciesmile) Ludzie są różni i wszystko ok bo tacy sami być nie
                        musimy, wystarczy, że się pięknie różnimysmile)
                        • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 13:10
                          A skąd wiesz, ze pięknie? smile)))
                          • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:03
                            No właśnie nie zawsze piękniesmile) i wtedy się dziwięsmile)
                            • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:17
                              Powiedz, czy ty jesteś uśmiechniętym człowiekiem? Bo tak ciebie widzę...smile
                              • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:18
                                Generalnie tak, śmieję się często i często żartujęsmile) Miewam jednak
                                i gorsze dni a wtedy staram się milczećsmile)
                                • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:26
                                  Aha, rozumiem.

                                  A jak problem? Zszedł już był....z głowy twojej? smile))

                                  ps. ja się jakoś rozkręciłam, także dzięki wam - dziękuję!
                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:34
                                    No nie do końca zeszedł ale nie pozwoliłem by całkowicie popsuł mi
                                    humorsmile)Jutro do niego wrócę. To bardziej niemiła sytuacja, która
                                    mnie zdenerwowała niż faktycznie problem.
                                    • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:36
                                      Ale w pracy?
                                      • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 14:50
                                        Tak, w pracy. Widzisz, były podwyżki i zostałem pominięty. Jestem za
                                        coś odpowiedzialny i choć nie jestem jakimś kierownikiem rozlicza
                                        się mnie z pewnych rzeczy. Między innymi czuwam nad tym co robią
                                        inni robiac jednocześnie to samo. Podwyżka spowodowała, ze teraz
                                        zarabiam mniej od osób, które nie maja tej odpowiedzialności.
                                        Wkurzyłem się i głośno powiedziałem, co o tym myślę bo dla mnie jest
                                        nienormalne, ze mój kierownik, czyli bezpośredni przełożony, który
                                        najlepiej orientuje się w odpowiedzialności i zaangażowaniu
                                        poszczególnych pracowników nie ma wpływu na przyznawanie podwyżki.
                                        Trochę się wściekłem i zamierzałem nawciskać dyrowi ale do jutra
                                        obiecałem nic nie robić. Kierownik pojedzie interweniować ale
                                        szczerze mówiąc nie wierzę, ze coś wskóra czyli wszystko przesunie
                                        się o dzień dwa...
                                        • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 15:18
                                          Łobuziaczku miły!

                                          Wiem o czym mówisz....och, jak ja to znam doskonale. U nas jest jeszcze gorzej,
                                          bo.... Jest coś takiego, co nazywa się dodatkiem motywacyjnym, ale nie jest
                                          przyznawany za motywację, tylko obligatoryjnie, każdemu. Robię takie
                                          systematyczne konkursy wiedzy, na szczeblu wojewódzkim, czasem przybywają nawet
                                          13 - 14 szkoły. robie to ja jedna! sama! I nagrody dostałam za którymś tam razem
                                          - 75 zł. Od dyrektora! Sama benzyna na wyjazdy zakupowe ( dekoracje, nagrody,
                                          załatwianie sponsorów) pochłonęła około - myślę - 150 zł!!!
                                          I pracuję już, czy dopiero 8 lat...?, ale wiem, ze w tym zawodzie będzie tak do
                                          końca! Więc wykłóć się o swoje, bo ci się należy. Na takim fajnym unijnym
                                          kursie uczono nas jednego: nie ma pracy bezpłatnej, chyba ze decyduję sie na
                                          wolontariat. A ja się nie decyduję, bo chcę żyć. Więc i ty masz tak samo!

                                          Trzymaj się dzielnie, walcz, ostatecznie weź psa na tę rozmowę (pamiętasz Samych
                                          swoich.... sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!...hi hi hi).

                                          Nie wolno się poddać, bo zawsze to zostanie wykorzystane!
                                          Amen!
                                          • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 15:30
                                            Wiem o tym doskonale i poddać się nie zamierzam. Nie chodzi o tę
                                            kasę tylko o zasadę. Nie może tak być, że zrobię swoje a ktoś, kto
                                            zarabia więcej odbębni swoje i jeszcze mi przyniesie do sprawdzenia
                                            bo"...ja się na tym lepiej znam". Niby z jakiej pracy mam się czuć w
                                            obowiązku brania najtrudniejszych spraw?? Nie popuszczę, choćby
                                            miało mnie to kosztować utratę pracysmile) Zresztą z pracą nie jest już
                                            tak źle, zawsze mogę też wrócić na wyspysmile)
                                            Wiem także, ze to co piszesz o szkole jest zgodne ze stanem
                                            faktycznymsad( Dlatego coraz mniej osób chce iśc w ogóle pracować w
                                            szkolnictwiesad(
                                            • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 15:44
                                              No, na te wyspy nie wyjeżdżaj, bo kto tu zostanie?!!!! W końcu masz psy,
                                              obowiązki!!! (hi hi hi, żart, żart,,,). Co do szkoły, to faktycznie. Ja wiem, ze
                                              coś muszę znaleźć innego, bo mam już dosyć. Najfajniejsi w tym wszystkim sa
                                              uczniowie. Kuleje reszta. Albo choćby rodzice - za przeproszeniem święte krowy
                                              i to w pretensjach. po prostu cudo!

                                              Jak czytam, co Tusk mówi o szkole, jak piękne słowa wypełzają z ust polityków,
                                              to śmiać mi się chce. Dopóki jak Irlandia, czy Finlandia nie przeznaczymy serio
                                              pieniędzy, to nic nie będzie. Przepraszam, ze ja tak ciągle o swoim podwórku,
                                              ale nie wiem, gdzie ty pracujeszsmile) Doinformuj mnie, to będę zgodnie z tobą
                                              pomstować.

                                              O! chyba humor mi się poprawił. No tak, bo wybywam sobie na jakąś hulankę i
                                              swawolę....smile))
                                              • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 15:54
                                                Ooo, a na jaką swawolę??smile) ja pracuję w takiej rządowej agencji od
                                                dopłat unijnychsmile)
                                                • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 16:09
                                                  Jeszcze nie wiem? Ma byc wesoło, zabawowo, jakiś wypad do centrum i coś
                                                  smacznego w zanadrzu. Ja już dziś cały dzień poszczę, bo mam apetyt na ciacho
                                                  jakieś. Takie mniammm...tłuste.....oblepione kremem....mniammm....może nawet z
                                                  galaretką! Och, jak ja tęsknię do czegoś takiego. Taki rozpływający się smak w
                                                  ustach, na podniebieniu. Wiesz, czasem jak mnie tak strasznie przyssie w
                                                  żołądku, to sobie łyżeczkę miodu zjem. A dziś taki full wypas!

                                                  A co do reszty, zobaczymy co nam się trafi po drodze. Moze film jakiś?
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 16:17
                                                    Uciekam. Nie denerwuj się, jutro wszystko załatwisz, tak jak tego oczekujesz.
                                                    Cześć Łobuz.

                                                    Donka, zapisałam i jeszcze coś śmiesznego podam, jeśli to nie jest dla ciebie
                                                    nudne?!
                                                    Pa...smile
                                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 14.07.08, 21:33
                                                    Będę czekać na kolejną porcję zdjęćsmile To naprawdę nie jest dla mnie nudne. Życzę
                                                    spokojnej nocysmile)
                                                  • dona_76 Witam z rana 15.07.08, 08:41
                                                    Witamsmile Jestem już po porannej kawie, ale niewiele mi pomogła. Mam
                                                    nadzieję, że tu dzisiaj zajrzycie. Wczorajszy dzień nie należał do
                                                    najlepszych i obawiam się, że dzisiaj nie będzie lepiej, ale może
                                                    niepotrzebnie się martwię? Zobaczymy. Remont trwa, a ja mam już
                                                    wszystkiego dość. Pozdrawiam.
                                                  • schroedingers_cat Re: Witam z rana 15.07.08, 08:44
                                                    Witaj,
                                                    a ja nie moge do Ciebie się odezwać na priv, bo mi net siadł a
                                                    dokładnie router. Jak tylko naprawię problem to niezwłocznie się
                                                    odezwę.
                                                    pozdrawiam smile
                                                    Michał

                                                    ==========
                                                    logged out
                                                  • anirat Re: Witam z rana 15.07.08, 08:53
                                                    ale Wam tu fajnie smile)))
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 09:04
                                                    Witamsmile Nie ma sprawysmile Do następnego wtorku albo do środy jestem w
                                                    domu, a potem zero internetu. Powrót do naturysmile Pozdrawiamsmile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 11:14
                                                    Schroedingers_cat jeżeli nie uda Ci się rozwiązać tego problemu z
                                                    komputerem do mojego wyjazdu na Mazury, to daj znać na forum.
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 09:04
                                                    I ja witamsmile) Oj, zapowiada się nieciekawy dzień. A jak u Was??
                                                    Pozdrawiam z ranasmile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 09:10
                                                    Witaj Łobuzsmile U mnie też nieciekawy dzień. Niestety. Korzystam z
                                                    okazji, że z rana jest trochę spokojniej i troszkę sobie tu piszę.
                                                    Będzie mi brakować tego forum, jak pojadę na urlop, ale na szczęście
                                                    tam będą inne atrakcjesmile)
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 09:42
                                                    A kiedy i gdzie jedziesz??
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 09:53
                                                    Wyjeżdżam w następny wtorek albo środę, a w najbliższą niedzielę idę
                                                    z koleżanką na wiejski festyn, bo mnie zaprosiłasmile Nie domyśliłeś
                                                    się gdzie jadę? Na Mazurysmile)
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 10:13
                                                    No na to nie wpadłem bo jakoś tak jest, że jak ktoś w górach mieszka
                                                    to na wakacje chętnie nad morze by się wybrałsmile) ja też wybrałbym
                                                    Mazurysmile)
                                                  • gapuchna Re: Witam z rana 15.07.08, 10:41
                                                    Dzień dobry.
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 10:58
                                                    A ja bym chętnie pojechała w górysmile Moja ciocia mieszkała w
                                                    Kościelisku i z jej tarasu był widok na Giewont. Odwiedzałam ją
                                                    kilka razy i zawsze było ciekawiesmile)
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 11:01
                                                    Wszędzie może być ciekawie, czy to jezioro czy góry, czy chata na
                                                    odludzi czy też zgiełk wielkiego miastasmile) Trzeba się zastanowić na
                                                    co akurat ma się ochotęsmile) Tak sobie myślę, że fajnie byłoby mieć
                                                    kasę i zostać sobie hedonistąsmile) tyle, żeby było akurat i żeby
                                                    człowiek nie został dekadentemsmile) Może nawet przyjąłbym zasady
                                                    Epikurasmile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 11:11
                                                    Masz rację, że wszędzie może być ciekawie, zwłaszcza w miłym
                                                    towarzystwiesmile Chciałbyś być takim hedonistą? Wydaje mi się, że
                                                    dekadentyzm Ci raczej by nie groziłsmile)
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 11:56
                                                    Faktycznie, dekadentyzm nie wchodzi w rachubę ale hedonizm nie byłby
                                                    taki złysmile)) Wyobrażasz sobie?? Śpię ile chcę,czytam kiedy najdzie
                                                    mnie ochota, szaleję w Rio a na śniadanie lecę do Paryża, piję z
                                                    kumplami póki sił starczy i mnóstwo kobiet bez zastanawiania się nad
                                                    konsekwencjamismile) albo hobby na które teraz nie mam czasusmile) Wybór
                                                    przeogromnysmile) Można oczywiście wziąć na to poprawki i stać się
                                                    hedonistą na miarę posiadanych środkówsmile) W sumie chodzi o pogodę
                                                    ducha a nie kasę, prawda??smile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 12:07
                                                    Ciekawa wizjasmile Nawet mi się podoba, ale za wyjątkiem jednego
                                                    punktu, tylko musisz sam się domyślić, któregosmile Masz rację, że
                                                    pieniądze nie są najważniejsze, zresztą, nie można kupić
                                                    wszystkiego. Liczy się człowiek i jego wnętrze. I to im bardziej to
                                                    wnętrze jest bogate (nie mam tu oczywiście na myśli pieniędzysmile),
                                                    tym lepiejsmile
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 12:22
                                                    Chyba się domyślam, który to punktsmile)Pewnie, fajnie, gdy ktoś się
                                                    bogaci duchowo ale pod warunkiem, że sprawia mu to przyjemność. W
                                                    przeciwnym wypadku nie jest już niestety hedonistąsmile)bo hedonista
                                                    nie traci czasu na naukę, jeśli nie ciągnie go do tego głód wiedzysmile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 12:30
                                                    Oj wiem, wiemsmile Odbiegłam trochę od hedonizmu, ale bogactwo
                                                    wewnętrzne jest akurat dla mnie bardzo ważnesmile)
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 13:14
                                                    No widzisz?? masz jakieś wartoścismile) a hedonista jest ponad tosmile)
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 13:21
                                                    A czy ja pisałam, że jestem hedonistką?smile To chyba jednak nie dla
                                                    mnie, chociaż czasami może troszeczkęsmile Już myślałam, że nas dzisiaj
                                                    opuściłeś.
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 13:46
                                                    Nie, nie opuściłem ale niestety czasem muszę odejść od kompa. W
                                                    końcu w pracy jestemsmile) I tak teraz jest taki luźny okres. Jeszcze
                                                    dwa tygodnie temu nie było czasu na nic innego jak tylko pracasad(
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 14:58
                                                    Ja też musiałam odejść na chwilę od komputera, bo dzwonił ten sam
                                                    koordynator, co wczoraj i mówił...mówił...mówił..., a ja już w końcu
                                                    nie wiedziałam, o czym on mówi, ale na szczęście już niedługo koniec
                                                    pracysmile
                                                  • lobuz5 Re: Witam z rana 15.07.08, 15:12
                                                    Ja mam jeszcze dokładnie godzinęsad((
                                                  • dona_76 Re: Witam z rana 15.07.08, 15:25
                                                    Nie martw się, bo czas na pewno szybko minie, a ja już się zbieramsmile)
                                          • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 09:45
                                            Gapucha jak ja Cię podziwiam. Ja w szkole pracowałam tylko dwa lata,
                                            zaraz po studiach. Stara kadra nauczycieli bardzo narzekała na ten
                                            zawód więc ja i część młodej kadry poszliśmy "w świat" szukać innych
                                            miejsc pracy. Czy jest lepiej??
                                            Czasami żałuję, że nie pracuję w szkole. Może czułbym się bardziej
                                            spełniona zawodowo?

                                            ... i znów się wcisnęłam w rozmowę wink
                                            • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 09:54
                                              Tu każdy ma prawo się odzywać więc nie ma mowy o wciskaniu sięsmile)
                                              • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 09:59
                                                Wasza rozmowa toczy się tak wartkim nurtem, że wplatając własne
                                                dygresje łatwo poczuć sie intruzem wink
                                                • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 10:16
                                                  Nie w tym miejscusmile) tu intruzów nie masmile)
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 11:17
                                                    Miło to słyszeć smile
                                            • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 10:38
                                              Dzień dobry Zeńka! (moze być takie zmiękczenie?). Wciskaj się, wciskaj....smile))

                                              Uciekłaś! dziewczyno i dobrze zrobiłaś. Ja jestem pedagogiem w trzecim
                                              pokoleniu, więc już sama nie wiem. Ale nie chcę tego robić. Nie mam
                                              powołania...hahahah! I nudzi mnie strasznie ta powtarzalność wszystkiego. A
                                              przecież to jest istotą tego zawodu.

                                              A co robisz - czyli jak zamieniłaś się zawodem? jeśli mozesz oczywiście tak
                                              publicznie...smile
                                              • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 10:54
                                                No wreszcie Gapuchna się zjawiłasmile) Ładnie to tak późno??
                                                • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 11:35
                                                  Ależ ja już w kilku miejscach poodpowiadałam WAM!!!!
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 11:57
                                                    Wiem wiem, widziałem Cię tu i tamsmile))
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:23
                                                    Lubię juz te rozmowy. Nigdy wcześniej tak systematycznie nie pisałam,...no i nie
                                                    o tej porze! Raczej jestem stworzeniem nocnym.
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:37
                                                    O, mi rozmowy nocne obrzydły, gdy następny dzień był do niczego.
                                                    Czasem fajnie sobie dłużej posiedzieć, np w piątek i zobaczyć, kto
                                                    też o nieprzyzwoitej porze włóczy się po sieci ale tylko wtedy, gdy
                                                    jest czas na wyspaniesmile)jeśli nie ma to ja dziękujęsmile)
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:54
                                                    Naprawdę nigdy nie zarywasz nocy dla kogoś......hm......fajnego?
                                              • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 11:13
                                                Skończyłam na Ekonomi Zarządzanie i marketing.
                                                Wykonuję pracę czysto biurową a powtarzalność ma większą
                                                częstotliwość - co dzień to samo sad i bite 8 godzin w pracy.
                                                Tylko, że pieniądze trochę większe a po pracy mam czas dla siebie i
                                                nie muszę sprawdzać kartkówek, klasówek, zeszytów itp. - doceniam to.

                                                Zmiękczenie mile widziane,
                                                Żeńkasmile
                                                • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 11:39
                                                  No to masz świetne wykształcenie. Od jakiegoś czasu mam żal do Pana Boga, że nie
                                                  dal mi zdolności matematycznych i podobnych. Humanistyka dziś nie jest nikomu do
                                                  niczego potrzebna. Sto lat temu, była to wiodąca nauka, ale cóż.....życie się
                                                  zmieniło, ludzie się zmienili. Wszystko się zmieniło. Mnie się chce biegać, coś
                                                  załatwiać, organizować. Lubię takie formy pracy. Moze dlatego łażę po klasie
                                                  zamiast siedzieć na krześle?....smile. Co jest szczególnie niemile widziane pzrez
                                                  uczniów podczas klasówek.....hi hi hi
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:21
                                                    Ale ja też jestem humanistką smile
                                                    Z tymi zdolnościami matematycznymi u mnie jest różniewink ale jakoś
                                                    sobie radzęsmile
                                                    Pracy nie lubię choć pracuję tu baaardzo długo. To już zasiedzenie.
                                                    Brakuje mi ruchu... Jak patrzę na siebie z perspektywy lat to widzę
                                                    jak bardzo zgnuśniałam. Może dlatego żałuję, że nie pracuję w
                                                    szkole?... Ja nie tylko nie siedziałam za biurkiem ale organizowałam
                                                    lekcje muzealne aby wyjść z budynku - pracowałam w podstawówce smile

                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:28
                                                    Ja liceum i gimnazjum. Czyli młodzież. Lubie ten przedział wiekowy. Raz jeden
                                                    jedyny miałam lekcję w pierwszej klasie, zastępowałam znajoma, na jednej
                                                    godzinie. Boże drogi! Wyszłam chora. Nie mam cierpliwości, mam swoje skróty
                                                    myślowe, które dorastający ludzie po prostu chwytają, bez zbędnych tłumaczeń. No
                                                    i to, ze zwyczajnie się rozumiemy, nadajemy na podobnych falach.

                                                    Ja też robię dużo wycieczek, często kilkudniowych. W moim przedmiocie to
                                                    wskazane. Szkoda ze padła jakoś propozycja Giertycha o dofinansowywaniu
                                                    wycieczek właśnie. Tak...sa plusy, ale też minusy.

                                                    Jesteś humanistką, a w czym siedzisz najgłębiej?
                                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:40
                                                    Drogie koleżanki wybaczcie, że włączam się do waszej dyskusji, ale
                                                    temat jest mi bardzo bliski. Pisałam już tutaj, że jestem
                                                    historykiem z wykształcenia, a moja przygoda ze szkolnictwem
                                                    skończyła się na etapie praktyk. Podejrzewam, że byłoby inaczej, ale
                                                    kiedy skończyłam studia, nie było pracy dla historyków. Miałam
                                                    praktyki w podstawówce (zastępowałam nawet polonistkęsmile), gimnazjum
                                                    i liceum, ale najgorzej wspominam niestety gimnazjum, bo trafiły mi
                                                    się straszne klasy. Jestem typową humanistką i jak zaczynałam studia
                                                    cieszyłam się, że już na zawsze żegnam się z matematyką, ale los
                                                    bywa jednak złośliwysmile)
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:40
                                                    Kiedyś ukończyłam Historię, ale moja wiedza maleje z roku na rok sad
                                                    W dyskusje merytoryczne wolę się nie wdawać smile tym bardziej, że ja
                                                    wolę skomplikowaną wiedzę podawać w sposób prosty i obrazowy. Tak na
                                                    poziomie 4-6 klasy. Niezła zabawa jest z próbą wytłumaczenia
                                                    dzieciom pojęcia "czas" smile)) To taka trochę zabawa historią bo na
                                                    tym poziomie nauki możesz spodziewać się odpowiedzi, że w fosie
                                                    pływały krokodyle a jaskiniowcy polowali na dinozaury.
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:06
                                                    Historycy! Jak miło!

                                                    Ja siedzę teraz nad rewitalizacją cmentarza żydowskiego, trzeba pozałatwiać
                                                    sporo prawnych kruczków. Problemem jest to, że ten teren podlega gminie we
                                                    wrocławiu, a to kawał drogi.

                                                    A w szkole? Nie, takie młodziaki to nie dla mnie. Ale wiadomo, przeszłam przez
                                                    wszystkie etapy.
                                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:12
                                                    Ja też najmilej wspominam podstawówkę, zwłaszcza lekcje z dziećmi z
                                                    czwartej klasysmile One naprawdę były zainteresowane tym, co się do
                                                    nich mówi i wychodziły nam całkiem ciekawe lekcje. Nie zapomnę jak
                                                    na sprawdzianie jedna z uczennic napisała, że Biskupin to chłop,
                                                    który chodzi bez butów, w podartych portkach i ma dziurawy kapelusz
                                                    na głowiesmile)
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:25
                                                    Taaa, takich kwiatków można nazbierać wiele smile))
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:36
                                                    A ja najmilej wspominam szkołę średnią i kumpla, który napisał
                                                    wypracownie dotyczące mitu o Ikarze. Ujął tam między innymi takie
                                                    oto zdanie:
                                                    I rzekł Dedal do Ikara: synu nie lotoj zbyt nisko bo ci piura roso
                                                    namoknosmile) Pisownia autentycznasmile)
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:43
                                                    To i ja dodam: dziewczynka miała wyjaśnić pojecie pisma klinowego. No to wyjaśniła:
                                                    bierze się kaczuszkę....wyrywa piórko z kuperka.... ciach, ciach i wciska się je
                                                    w glinę. Również autentyk!
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:49
                                                    Taaaksmile) dzieci mają niesamowitą wyobraźnięsmile) ale ten chłopak miał
                                                    już 16 latsmile) widziałem list miłosny innego delikwentna, tak
                                                    najeżony bykami makowiec makiemsmile) nie widziałem reakcji dziewczyny
                                                    ale, ze ją znam, to wiem, żę kompromitacja musiała być totalnasmile)
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:01
                                                    No to znów fajna historyjka:

                                                    Pod koniec XIX wieku, kawaler kocha sie w pannie i pisze do niej list z
                                                    wyznaniem miłosnym. W liście chce napisać, ze nie umie bez niej żyć, ale
                                                    ciachnął ortografa i wyszło tak:

                                                    Droga Pani
                                                    Rzyć bez pani nie mogę.....

                                                    Na co dowcipna panna odpisała kawalerowi:
                                                    To rżyj pan se sam

                                                    Zdaje się że w pamiętniku Kossaka wyczytałam inną "romantyczną" historię. otóż:
                                                    znów kawaler i panna, oświadczyny, rodzice kawalera już przyjęli. Te z
                                                    wdzięczności pochyla się nad dłonią szanownej przyszłej Mamusi, potem podąża do
                                                    szanownego przyszłego Tatusia. Na koniec z czułością i czołobitnością pochyla
                                                    sie nad dłonią Wybranki. I wtedy stało sie coś strasznego, otóż....kawaler ów
                                                    wydał z siebie pewien odgłos, taki nieco wstydliwy, pewną częścią ciała. Podobno
                                                    chłopak zbladł, zapanowała cisza, on odwrócił się napięcie, wyszedł od nich z
                                                    mieszkania, poszedł do siebie i strzelił sobie w głowę. Celnie!

                                                    Co za swoiste poczucie honoru!...smile
                                                    - ponoć też autentyk.
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:12
                                                    Świetnesmile) Wiele jest takich anegdoteksmile) niedawno kupiłem na targu
                                                    starą książkę, gdzie sporo ich spisano na przestrzeni wiekówsmile)
                                                    I w życiu codziennym zdarza się ich sporosmile) wczoraj na swoim blogu
                                                    opisałem dwie: www.mojageneracja.pl/6973171/ jakby ktoś miał ochotę
                                                    poczytaćsmile)
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:34
                                                    1. Przepraszam, ale nie wiem, co to jest:www.mojageneracja.pl/6973171/??? Czy
                                                    twoje Gadu Gadu?

                                                    2. Czyżbyś może lubił stare książki??? ...smile))))))))
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:39
                                                    Teżsmile) wrzuć w pasek adresu podany adres w całości i Ci wyrzuci
                                                    stronęsmile)
                                                    Pewnie, że lubię. We Wrocławiu pod dworcem PKP stoi facet ze sporym
                                                    stoiskiem, na którym ma same stare książki. Zawsze tam zaglądamjak
                                                    jestem w okolicy.
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:51
                                                    Fajne. Poczytam sobie...smile
                                                    A stare książki? Lubię łazić po Krakowie. Tam jest naprawdę tak wiele
                                                    wspaniałych antykwariatów. Toruń pod tym względem też jest świetny. No i jest
                                                    allegro - i chyba tu jest najtaniej.smile))
                                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:13
                                                    Łobuz wrzuciłam podany przez Ciebie adres i trochę sobie poczytałam,
                                                    a piszesz naprawdę ciekawiesmile) Gapuchna co do allegro, to chyba
                                                    rzeczywiście jest tam najtaniej i nawet udało mi się kupić kilka
                                                    książek z lat dwudziestych za naprawdę niewielkie pieniądzesmile)
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:53
                                                    Ja kiedyś często odwiedzałam antykwariat na Szewskiejsmile
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:10
                                                    Ja jednak częściej kupuję nowe książki ale lubię zerknąć i na
                                                    staresmile)
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:21
                                                    W Toruniu czy w Krakowie?
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:37
                                                    To pytanie do mnie? smile))
                                                    - we Wrocławiu
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:40
                                                    Tak, ale wiem już, ze to było bardziej do Łobuza! smile))
                                                    Ja nie znam Wrocławia...smile
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 15:54
                                                    A ja Torunia a nawet Krakowa sad

                                                    Ale zaciekawiłaś mnie tematem książek. Masz w swoim
                                                    księgozbiorze "wiekowe" egzemplarze? Ja niestety najczęściej je
                                                    tylko oglądam. Zresztą bardzo lubię zwiedzać stare biblioteki i
                                                    oglądać najstarsze rękopisy smile Taka mała słabość smile)))
                                                    Ale własnej biblioteki jeszcze się nie dorobiłamsad
                                                  • zenka.bo Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:51
                                                    Kolega ze studiów na egzaminie na pytanie: co to są freski?
                                                    odpowiedział - rysunki na ścianach w jaskiniach ...
                                                  • dona_76 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 14:49
                                                    To i ja coś jeszcze dorzucęsmile Uczyłam się wtedy w podstawówce i
                                                    pisaliśmy wypracowanie z "Pana Tadeusza", a że pisaliśmy na dwóch
                                                    lekcjach, nauczycielka kazała nam wyjść na przerwę. Jeden z kolegów
                                                    poprosił mnie, żebym tak na szybko podyktowała mu coś, bo nic nie
                                                    napisał, więc podyktowałam i był jedynym chłopakiem, który dostał
                                                    ocenę pozytywną, ale o mało nie padłam, jak później, już po
                                                    sprawdzeniu przez nauczycielkę, zobaczyłam jego pracę. Kolega bardzo
                                                    dosłownie potraktował to co mówiłam, bo zamiast wstawiać w zdaniach
                                                    znaki interpunkcyjne o których mówiłam, pisał: kropka, przecinek,
                                                    dwukropek...smile
                                                  • ktoj-akto Pozdrawiam 15.07.08, 12:58
                                                    wszystkie humanistki i nie tylko. Dłużej nie będę ukrywać, że najgoręcej Gapuchnę, choć - wydaje mi się - mnie osierociła...
                                                  • gapuchna Re: Pozdrawiam 15.07.08, 13:12
                                                    Cześć! A kto nie poodpisywał na posty!!!!!
                                                    ...smile))
                                                  • ktoj-akto No, tak Gapuchno 15.07.08, 14:13
                                                    To jest MIAŻDŻĄCE uzasadnienie kary. To prawie kara boska.
                                                  • gapuchna Re: No, tak Gapuchno 15.07.08, 14:35
                                                    Ano Szanowny Panie, ano.....
                                                  • lobuz5 Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 12:33
                                                    Gapuchna a masz jakiś pomysł na zmianę pracy??
                                                  • gapuchna Re: Jaka tu dziś cisza! 15.07.08, 13:11
                                                    Czy ja wiem? Znajomy podpowiada mi roczne studia dot. rynku nieruchomości. Nie
                                                    wiem? Może? Mnie marzy się przeprowadzka do miasta, gdzie znajduje się to, co
                                                    mnie strasznie ciągnie. Tego u mnie nie ma. Szlifuję język, tyle ze nie
                                                    angielski, bo tego praktycznie nie znam, tyle co w szkole i tak wokoło ucha, a
                                                    to jest tylko najprostsze rozumienie najprostszych podstaw...smile)) (może też
                                                    wyjadę do anglii, tyle że ja umiałabym tylko sprzątać i garnki myć...big_grin).

                                                    Wiem, ze coś muszę zrobić, bo za chwilę zwariuję. Tu, gdzie jestem, nie chcę/nie
                                                    mogę być. Takie zawirowania...smile
    • gapuchna SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 15.07.08, 15:23

      • gapuchna I nie wiem, gdzie jestem! 15.07.08, 15:24

        • lobuz5 Re: I nie wiem, gdzie jestem! 15.07.08, 15:28
          To co?? Myślimy o nowym watku???smile)
          • gapuchna Re: I nie wiem, gdzie jestem! 15.07.08, 15:40
            Oj, widzę cię! Widzę...ahoj!!!!
            Uśmiech!!!
            • lobuz5 Re: I nie wiem, gdzie jestem! 15.07.08, 15:44
              Bo jesteśmy na nowej stroniesmile) i jeszcze trochę będzie fajnie a
              potem będziemy wypatrywać końcasmile)
      • ktoj-akto Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 15.07.08, 18:16
        Jestem gotów zainicjować poszukiwania... pogubionej. Pod warunkiem, że nie strzepniesz palcami tak, jak zrobiłaś to pewnego razu, w pewnym poście. Musiałem sam się wytrzeć.
        • gapuchna Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 15.07.08, 18:55
          Nie palcami, tylko włosami..smile Bo to włosy były mokre, jakkolwiek osuszane
          ręcznikiemsmile.
          A co u boksera? Żyje jeszcze?

          Tak na marginesie, masz rację, jaki to net zwodniczy, wiele można dostrzec. I
          nie sądziłam nawet, ze aż tak...smile
          • ktoj-akto Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 15.07.08, 20:15
            A nie zechciałabyś dwa zdania o tym, co dostrzegłaś? Enigmatyczna!
            To ja byłem mokry psiak. I tak zostało.
            Boksera już nie ma. Był uosobieniem łagodności. Ale zabijał koty, Uderzał łapą, kot się przewracał, a on jak zawodowy kiler... Dziwne, bo przecież nikt go tego nie uczył. Też był zwodniczy... Jak net. Jak TY.
            • gapuchna Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 15.07.08, 23:21
              Ja jestem zwodnicza? Boże drogi! Toż ja cała na wierzchu, z uśmiechem na ustach,
              raczej z miłym słowem (czasem zrzędzę, a czasem dogryzę - CZASEM!).
              Mordował koty.....hm....dziwne, bo moja śpi z kotem! I to kot na niej!

              Dużo dostrzegam, zdaje się, ze jestem spostrzegawczasmile
              • ktoj-akto Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 16.07.08, 01:21
                Spostrzegawcza? Szkoda, że przy tym taka powściągliwa.
                • gapuchna Re: SŁUCHAJCIE....ja sie już pogubiłam....:))) 16.07.08, 11:54
                  Bo powściągliwość wcale nie jest taką zła cechą, oczywiście dla jej właściciela.
                  Co nie oznacza satysfakcji dla otoczenia...smile
    • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 15.07.08, 15:48
      Na mnie już pora więc żegnam wszystkich serdeczniesmile) Do jutra!!!
      • zenka.bo Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 15.07.08, 16:05
        Ja też wybywam z pracy smile
        Miło było spędzić z Wami ten czas smile))
        • gapuchna Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 15.07.08, 16:46
          Do spotkania...smile Ja nie w pracy...sad((( hi hi hi
          • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 07:58
            Witamsmile Ja oczywiście już jestem w pracy, a że sprzątanie remontowe
            trwało do 24 i końca oczywiście nie widać, to padam. Co myślicie o
            nowym wątku "Pogaduchy" albo coś podobnego? Pozdrawiam z ranasmile)
            • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 09:09
              Cześć Donasmile) Ja też już w pracy i choć to lipiec przeziębiony. Oby
              do 16smile) Niestety roboty dziś co niemiara, wiec będę rzadziej niż
              zwykle ale na poewno będę zaglądał. Nowy wątek to dobry pomysł,
              popieramsmile) Witam wszystkich poranniesmile)
              • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 09:15
                Hejsmile Przeziębienie w lipcu przy takiej dziwnej pogodzie jest czymś
                normalnym. Mam tylko nadzieję, że szybko Ci przejdziesmile Nazywamy ten
                nowy wątek tak jak proponowałam, czy jakoś inaczej?
                • lobuz5 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 09:21
                  Mogą być pogaduchy, ja bym tylko jeszcze dodał że on-linesmile) choć to
                  wiadomosmile)
                  • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 09:24
                    Nie ma sprawysmile W takim razie zaraz zakładamy "Pogaduchy on-line" i
                    zapraszam do nowego wątkusmile)
                    • dona_76 Re: kto kocha las, łąkę, ognisko, konie i psy? 16.07.08, 09:31
                      Łobuz nie obijaj się, tylko się przyłączaj, bo wątek już jestsmile
                      • gapuchna A mnie żal 16.07.08, 16:32
                        jest tej serdelki! Taka fajna rozmowa! Wiecie co, jeśli to jakoś przetrwa jakiś
                        czas, to zróbmy sobie wspólną podróż jakąciś....smile)). Samochód to nie problem!
                        • zenka.bo Re: A mnie żal 16.07.08, 17:30
                          Serdelka naprawdę okazała smile))
                          • gapuchna Re: A mnie żal 16.07.08, 19:19
                            No sama powiedz! Ktojaczek nabuntował Dunkę i Łobuza i ....uciekli mi stąd. A tu
                            tak przytulnie...smile
                            • dona_76 Re: A mnie żal 16.07.08, 19:44
                              A ja jestemsmile Świetnie się tutaj rozmawiało. Prawda? Tylko ciężko już było cokolwiek znaleźć. Szkoda, że jesteśmy rozrzuceni praktycznie po całej Polsce, bo kiedyś można by było się spotkaćsmile) Zenka a Ty już po pracy?
                              • gapuchna Re: A mnie żal 16.07.08, 20:46
                                No! naprawdę szkoda. W sumie to tyle pokrewieństwa..smile Ale wiesz, odległości to
                                rzecz względna. po prostu poznajmy się lepiej i coś wymyślmy.smile
                                • dona_76 Re: A mnie żal 16.07.08, 20:57
                                  Mam nadzieję, że coś z tego wyjdziesmile
                                  • gapuchna Re: A mnie żal 16.07.08, 21:38
                                    Też mam! Tak sobie myślę, ze jak to tylko kilka osób, to prędzej zaowocuje
                                    pomyślnie. A wycieczka mogłaby być gdzieś w fajne miejsce, jakimś wolnym weekendem.
                                    • dona_76 Re: A mnie żal 16.07.08, 21:54
                                      Kiedyś naprawdę trzeba o tym pomyśleć. Tylko najlepsze byłoby takie miejsce, do
                                      którego mogłabym w miarę normalnie dotrzeć z tego mojego Podlasiasmile
                                      • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 00:27
                                        Och, twoje Podlasie nie leży znów aż tak daleko od centrum! Dasz radę!
                                        • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 07:48
                                          Masz racjęsmile Na pewno uda nam się coś zorganizowaćsmile)
                                          • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 08:59
                                            Jak miło widzieć Was w tym miejscu smile))
                                            Dzień dobry w ten rześki raneksmile
                                            • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 09:16
                                              Witaj Zenkasmile Już w pracy? Ja siedzę w swojej już prawie 2 godziny.
                                              Chyba tak łatwo nie zrezygnujemy z tego wątkusmile U mnie właśnie zza
                                              chmur wyszło słońce, ale i tak chyba będzie jeszcze padać.
                                              • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 09:38
                                                Cześć Donasmile
                                                Miejsce jest tak urocze, schowane w gąszczu postów, że ma już swój
                                                indywidualny klimat smile)) Miło sie tu zaglądasmile
                                                • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 09:47
                                                  Zgadzam się z Tobą całkowiciesmile Szukanie nowych wypowiedzi w tym
                                                  gąszczu też ma swoje urokismile)
                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 10:00
                                                    Przypomina przedzieranie się przez chaszczesmile

                                                    >Kontynuuję wątek meteorologiczny bo wcześniejszą wypowiedż
                                                    skróciłam z przyczyn niezaleznych wink))<
                                                    U nas też wyjrzało słońce ale bardzo niepewnie. Na niebie dominują
                                                    raczej szare chmury ale ja mam dziś lepsze samopoczucie niż wczoraj
                                                    bo chyba ciśnienie jest wyższe. Wczoraj, gdybym mogła, przespałabym
                                                    cały dzień. Nie pomagały ani kawa ani cola.

                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 10:05
                                                    O, ja wczoraj po powrocie do domu poszedłem spać i z małą przerwą
                                                    spałem praktycznie do ranasmile) Nie jestem jednak wrażliwy na
                                                    ciśnienie tylko chory. Dziś niebo zachmurzono ale ja lubię taką
                                                    pogodę latem, nie za gorąco, nie za zimno i słońce za chmuramismile)
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 10:12
                                                    Czułam się niestety podobnie jak Ty, ale dzisiaj chyba jest trochę
                                                    lepiej. Co do słońca, to nie poddaje się i jeszcze świeci (na
                                                    szczęściesmile). Robię tłumaczenie, a zasypiam.
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 10:27
                                                    A z jakiego języka tłumaczysz??
                                                    Gapuchna już się pojawiła ale do nas jeszcze nie zajrzałasad(
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 10:33
                                                    Z angielskiego. Tylko jak na złość częśći tych wyrazów nie ma w
                                                    słowniku. Twardy z Ciebie facet, skoro mimo choroby pracujeszsmile A
                                                    kupiłeś chociaż jakieś lekarstwa?
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 10:40
                                                    Witam miłych współtwórców "Parówki". Łobuz, jesteś chłopak mocno spostrzegawczy!
                                                    I słyszę, że nadal cię trzyma choróbsko! Nie daj się!!!

                                                    Dziewczyny, dajcie mi jakiegoś kopniaka, żebym wreszcie wzięła się do uczciwej
                                                    roboty. Bo wy to chociaż w pracy jesteście, a ja siedzę bezczelnie pzred kompem
                                                    i zapominam o bożym świecie, a to już 17 lipca! Nie wyrobię się znów z
                                                    terminami......

                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 10:54
                                                    Nie dam się Gapuchna, nie damsmile)
                                                    Jakie masz terminy?? Myślałem, że wakacje masz a tu jakies
                                                    obowiązkismile)
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 11:07
                                                    Chyba wspominałam, ze zamierzam życie zmieniać, a do tego muszę pewną pracę,
                                                    którą ciągnę i ciągnę i ciągnę..... napisać! A co ja robię? Spać chodzę o 3-4
                                                    nad ranem, wstaję coś kole dziesiątej, zapuszczam komputer i udaję....że pracuję!

                                                    Inna rzecz, ze ciągle ktoś do drzwi dzwoni, więc i o nastrój do poważnej pracy
                                                    naukowej ciężko. A biblioteka czeka i przypomina, ze niedługo będzie nieczynnna.
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 11:01
                                                    No nie kupiłemsmile) sporadycznie się truję lekarstwami.Zresztą już
                                                    jest lepiej, goraczka mnie chwilowo albo i na dłużej opuściłasmile)
                                                    właśnie się dowiedziałem, ze jakaś szycha do nas jedzie na
                                                    wizytację. Nie macie pojęcia jak po takiej informacji błyskawicznie
                                                    można uporządkować biurkosmile))
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 11:07
                                                    A jak z podwyżką? Będziesz walczył?
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 11:12
                                                    Nie muszę już walczyćsmile) w dość dosadnych słowach wyraziłem co o tym
                                                    wszystkim myslę i od razu mi dalismile) i jeszcze premięsmile) jako jedyny
                                                    z pominiętych dostałem podwyżkęsmile) trochę mnie to rozśmieszyło a
                                                    trochę dało do myślenia. Doszedłem do wniosku, że asertwność to
                                                    naprawdę dobra cechasmile) i warto popracować nad jej rozwojem bo nie
                                                    zawsze jest to cecha wrodzona.
                                                    No wspominałaś o zmianach ale nie wiedziałem, że już nad nimi
                                                    pracujesz.
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 11:27
                                                    Hmmm...Łobuziaczku, ty tam kiedyś coś wspominałeś o chęci ożenku......hmm......a
                                                    ja tak jakoś niefrasobliwie się "zletka" wypięłam. Och, za szybko, zdecydowanie
                                                    za szybko i nieprzemyślana ta decyzja była. Hm....podwyżka! Och Łobuziaczku,
                                                    jakiś ty wspaniały mężczyzna!!!!!!

                                                    hi hi hi hi hi.....smile))
                                                    No to faktycznie gratuluje odwagi. Tak należy postępować, masz rację.
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 12:10
                                                    Myślisz?? No skoro faktycznie myślisz to ja się kłócił nie będęsmile)
                                                    Od dziś jestem wspaniały mężczyznasmile)
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 13:02
                                                    Hi hi hi, super unik! Dobre, naprawdę dobre...smile
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 13:39
                                                    Jaki unik??smile) Nie dość, ze się tu ze mniepodśmiechujesz to mnie
                                                    jeszcze o uniki posądzaszsmile))
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 14:07
                                                    Ojej, no bo teraz ja się "zletka" oświadczyłam, a ty ignora dajesz...sad A
                                                    przypomnę: nie cierpię gotować, ale umiem!!!!! Toż ja skarb czysty.....smile)))))
                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 11:10
                                                    No to z Ciebie naprawdę twardy facet !!! Ale zasadę "samo przyszło -
                                                    samo pójdzie" niekiedy warto złamać i wziąć polopirynę na noc smile
                                                    Trzymaj się ciepło smile)))
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 11:13
                                                    Dzię zenkasmile) jak już naprawdę nie mamsił albo nie wytrzymuję bólu
                                                    sięgam po jakieś środkismile) nie warto być upartym tylko dla zasadysmile)
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 11:22
                                                    Gapuchna jeżeli tego potrzebujesz, to daję Ci takiego wirtualnego
                                                    kopniakasmile Może pomoże? A ty Łobuz skoro nie lubisz przyjmować
                                                    medykamentów, to może coś tradycyjnego: ciepłe mleko z czosnkiem i z
                                                    miodem przed snem, herbatka z lipy, syrop z cebuli albo taka
                                                    mikstura na bazie cytryny, miodu i czosnku?
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 12:08
                                                    Już mi lepiej i może się obędzie bez medykamentów a nawet domowych
                                                    sposobówwink)Swoją drogą to większość nieźle cuchnącasmile) Cociaż
                                                    czosnek to ja lubięsmile)
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 12:23
                                                    Łobuz wiem, że cuchnąca, ale za to skutecznasmile I czosnek nawet
                                                    lubiszsmile Ja też lubiłam dopóki nie okazało się, że tak mi zbija
                                                    ciśnienie, że ledwo chodziłamsmile Żywy trup niemalżesmile I gratuluję
                                                    podwyżkismile)
                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 13:37
                                                    Czosnek obniża ciśnienie? - nie wiedziałam. Może na mnie tak nie
                                                    działa smile bo ja bardzo lubię domowe "lekarstwa" a sok z malin lub
                                                    agrestu dodaję do herbaty niemal przez cały rok. Oczywiście sok
                                                    naturalny, szykowany osobiście przez moją mamęsmile)) Ten jest
                                                    najlepszysmile
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 13:41
                                                    Tak, mamy i babcie mają najlepsze metody choć ja niektóre bardzo
                                                    niemiło wspominam z dzieciństwa. Co za świństwa pic mi kazanosmile) a
                                                    kojarzycie odczynianie uroków? Ja już tak słabo pamiętam ale coś mi
                                                    swita, ze babcia, mrucząc coś pod nosem jajkiem mnie miziałasmile)
                                                    Bardzo jestem ciekaw, o co chodziłosmile)
                                                    Dona, dziękismile)
                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 13:46
                                                    Ciekawe masz wspomnienia smile Ja miziania jajkiem nie pamiętam
                                                    jedynie czerwoną kokardkę zawiązywaną na wózku /ale nie na moim, tak
                                                    daleko nie sięgam pamięciąsmile)/
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 13:45
                                                    Czosnek niestety obniża ciśnienie, ale nie na każdego to działa.
                                                    Uwielbiam herbatę z sokiem malinowym i często ją piję, ale nigdy nie
                                                    piłam soku z agrestu, chociaż sam agrest jest moim ulubionym owocem
                                                    i lepiej w ogrodzie trzymać mnie od niego z dalekasmile
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 13:52
                                                    Łobuz w tym odczynianiu uroków coś jest. Przecież nawet teraz
                                                    niektóre matki wiążą niemowlętom na rączkach czerwone wstążeczki
                                                    żeby ustrzec je przed tzw. złym okiem. Kiedyś jak byliśmy z Luną nad
                                                    jeziorem i była ona jeszcze młodym psiakiem, zatrzymała się przy
                                                    naszym płocie jakaś kobieta (miała ze sobą psa) i mówiła jaką to
                                                    mamy śliczną i mądrą psinkę, a jak tylko kobieta odeszła, to tak
                                                    jakby w naszego psa diabeł wstąpił. Luna zaczęła się dziwnie
                                                    zachowywać, piszczała i warczała na zmianę i tak biegała po działce,
                                                    że aż pianę miała na pysku. Nie można było do niej nawet podejść.
                                                    Przeszło jej dopiero po kilku godzinach, a tej kobiety na szczęście
                                                    więcej tam nie widziałam.
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 13:58
                                                    Hokus pokus, czary mary
                                                    wszelkie duchy i poczwary
                                                    niech trzymają się z daleka
                                                    trzeba nagrzac garniec mleka
                                                    kociej sierści lecz z ogona
                                                    martwa będzie już potwora
                                                    a gdy i to nie pomoże
                                                    wtedy może Dobry Boże
                                                    wspomóc trzeba się pacierzem
                                                    oczywiście w dobrej wierze
                                                    czy pomoże?? ciężko orzec
                                                    lecz z pewnością nie zaszkodzismile)
                                                    Można jeszcze jajem miziać
                                                    i choć mary tej nie widać
                                                    zamknąć w jaju duch się musi
                                                    i zpewnością wnet udusismile)


                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 14:07
                                                    No mnie zamurowałowink
                                                    Jestem pod wrażeniem wyłuskania problemu miziania jajkiem smile))
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:19
                                                    smile)))
                                                  • zenka.bo Re: A mnie żal 17.07.08, 13:59
                                                    Na agrest podobnie reaguję jak Ty - pożeram go łapczywie wink)) A już
                                                    za chwileczkę, już za momencik ja wyjeżdżam do mamy na dłuższy
                                                    weekend a tam czeka na mnie ogród z owocami... mniam... wink))
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 14:03
                                                    Ale ja już swój agrest pożarłamsad Rodzice posadzili w tym roku w
                                                    ogrodzie 2 krzaczki (po jednym dla mnie i dla brata) i ja swoją
                                                    część zjadłam już tydzień temu. Garstka tego była, bo krzaczek mały:
                                                    ( Na szczęście tata obiecał, że dosadzi jeszcze 2 krzakismile
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 14:09
                                                    Słuchajcie, a co to znaczy: miziać?
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 14:18
                                                    No ja stawiam na pieszczeniesmile) ale to tzw. nowomowasmile)
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 15:13
                                                    To ja obstawiam: głaskanie.
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:18
                                                    Czasem się mówi, ze kot się mizia do nógsmile)
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 15:23
                                                    Nie, nie znam naprawdę tego słowa. Ja mówię : głaskać...smile

                                                    A co u reszty? Ja właśnie zakończyłam porządki w swojej szafie. Lubię tak
                                                    "dopadowo" pisać i coś tam jeszcze robić. powyrzucałam trochę
                                                    ciuchów...hm.....wolne miejsce to przyzwolenie na zapełnianie...smile)))
                                                  • dona_76 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:28
                                                    A ja już wychodzę z pracy. Pasmile
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:31
                                                    Pa Dona, milego popołudniasmile))
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 15:34
                                                    Pa! I nie przemęczaj się - o ile to możliwe - pracą w domu. Remont ma to do
                                                    siebie, ze i tak w końcu się zrobi...smile
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:28
                                                    A u mnie w pracy jest jedna babka, której hobby stanowi kupowanie
                                                    ciuchów. Łazi po jakichś szmateksach i coś zawsze sobie fajnego
                                                    wybierze. Ma 4 ogromne szafy w domu ale już nie ma w nich miejsca
                                                    więc co jakiś czas przynosi do pracy pełne torby, z których
                                                    dziewczyny coś sobie powybierają, resztę wyrzuca i dalej kupuje
                                                    kolejne ubraniasmile))
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 15:33
                                                    Ja zmieniłam ostatnio mocno rozmiarówkę, więc musiałam szafę zbudować na
                                                    nowo...smile))) Przeogromnie miłe zajęcie. Ale ja mam tylko jedną szafę na
                                                    garderobę...sad
                                                  • lobuz5 Re: A mnie żal 17.07.08, 15:50
                                                    Hmmm, chyba nie wypada pytać, czy na większa czy mniejsząsmile) I ja
                                                    uciekam powoli Gapuchnasmile) Do jutra<kwiatek>
                                                  • gapuchna Re: A mnie żal 17.07.08, 16:00
                                                    No oczywiście, ze na mniejsze! Uważasz, ze wspominałabym, gdyby było odwrotnie...smile
                                                    Do zobaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka