Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz grzybica brodawek - pani Moniko.

04.12.08, 10:50
Poczytałam na forum i upewniłam się, że takową posiadam :( Pediatra
kazała smarować aphtinem, ale pomaga to średnio. Mam dwa pytania:
1. czy nystatyna jest na receptę?
2. czy profilaktycznie powinnam zakraplać ją także Ssakowi do dzioba?
3. nystatynę w globulkach przepisał mi także dopochwowo ginekolog,
zauważając u mnie coś niepokojącego, czy możliwe w takim razie, że
to nie Ssak mnie zakaził, tylko generalnie "łazi" po mnie jakiś
grzybek? Czy powinnam w takim razie jakoś szczególnie zadbać o
synka, żeby mu go nie przekazać?

A, i przy okazji: chwilowo karmię przez kapturki, ból bez kapturków
jest masakryczny a stan brodawek pogarsza się w oczach. Mam
wrażenie, że przy karmieniu kapturkowym mam więcej pokarmu, czy to
możliwe??? Bałam się bardzo, że pokarm mi będzie zanikał, a tu taka
niespodzianka, czy łączyć te dwie sytuacje?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Jeszcze raz grzybica brodawek - pani Moniko. 04.12.08, 19:32
      Nie jestem wprawdzie Panią Moniką, ale odpiszę: ja dużo dowiedziałam się z tego
      wątku:
      www.laktacja.pl/forum/viewtopic.php?t=1490&highlight=grzybica
      sama walczę z grzybicą, w ciągu ok. 4 dni bardzo pomógł Citrosept (opis
      stosowania w linkowanym wątku), Clotrimazol i oczywiście Nystatyna (tak, jest na
      receptę) dla synka do buzi (bo on po kuracji antybiotykowej narażony na atak
      drożdżaków, nasza dr pediatra przepisuje ja już standardowo przy antybiotyku,
      razem z probiotykami). Polecam taką kurację, bardzo mi pomogła i obyło się
      (hmm.. mam nadzieję, że bez nawrotów! bez poważniejszego leczenia).
    • monika_staszewska Re: Jeszcze raz grzybica brodawek - pani Moniko. 05.12.08, 14:14
      Od końca zacznę. Po pierwsze, jeśli jest Pani pewna grzybicy,
      kapturki niestety trzeba gotować, nie tylko wyparzać. I oczywiście
      warto pamiętać o wzmożonym rygorze sanitarnym czyli zero myjek,
      gąbek, pumeksów itp., notoryczne pranie i to w wysokich
      temperaturach bielizny i ręczników. Sprawa druga - niewątpliwie
      grzybka mogła Pani sama sobie przenieść z jednego miejsca na drugie.
      Nie ma siły potrzebne jest leczenie. Ale tak czy inaczej potrzebna
      będzie recepta na leki (nie tylko Nystatyna, ale i inne leki
      stosowane przy leczeniu grzybicy sa na receptę). Jeśli nie ma Pani w
      okolicy speca od laktacji, który jest lekarzem lub takowego mógłby
      wskazać, trzeba się wybrać do ginekologa, bo on już Panią widział.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka