Dodaj do ulubionych

można połamać resory przy DK Świt

28.12.08, 15:06
jest taka mała uliczka wybrukowana kamieniami z dołami przed DK
Świt. Nie można tam łatwo wjechac samochodem a tym bardziej
zaparkować samochód na poboczu. Pod koniec tygodnia jest to koszmar,
gdy jest tłok na parkingu. Aż się prosi o wylanie 100 mb asfaltu.
Prośba do Burmistrza Targówka , taki drobiazg mozna zrobić prawie od
reki. Tylko,żeby bylo ciepło.
Obserwuj wątek
    • magoo_king Re: można połamać resory przy DK Świt 28.12.08, 18:23
      ścieżki w lesie też wyasfaltować, wywalić się można o korzenie, po
      co ne tam wyrosły ...
    • nit21 Re: można połamać resory przy DK Świt 28.12.08, 19:48
      To jest najstarsza ulica na Bródnie. Wspaniała, widać niskie rynsztoki, z czasów jeszcze przed doprowadzeniem kanalizacji w latach dwudziestych. Wjazdy na posesje, widać jak były wykonane, mimo że budynków mieszkalnych już tam nie ma.
      Kiedyś na początku Nowego Bródna, to było samo centrum Nowego Bródna. Zbiegało się wtedy na tym skrzyżowaniu pięć ulic, jedna, której teraz nie ma, szła przez plac będący teraz przed kościołem i była przedłużeniem ul. Białołęckiej idącej tam od setek lat z kierunku Pragi.
      Za czasów carskich ta ulica nazywała się Ul. Aleksandrowską /od nazwy cara Aleksandra/, po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej przemianowana na bohatera walczącego z krzyżakami, na Ul. Kieystuta.
      Ta ulica powinna pozostać, moim zdaniem taką, jaką jest, bo na prawdziwy remont nie ma, co liczyć, gdyż nie ma już takich fachowców, by umieli to dobrze naprawić.
    • sibeliuss Re: można połamać resory przy DK Świt 28.12.08, 22:04
      Skąd Ty się urwałeś?
      Jedź do Świtu autobusem jak masz problemy z autem.
      • gilzeusz Re: można połamać resory przy DK Świt 30.12.08, 05:41
        O...jaki sympatyczny odzew!
        Przy domu kultury znajduje sie parking, do ktorego prowadzi
        wspomniana uliczka.
        Zapewne wiec pomyslodawca parkingu chcial aby jednak ktos do niego
        czasem dojechal.
        No, ale po co?
        Ktos chce dojechac?
        Skad sie ow ktos musial urwac?
        Niesamowite!
        Przeciez mozna z niepelnosprawnym dzieckiem, ktore bierze udzial w
        zajeciach w DK "Swit" walnac na skrot przez chodnik, albo skorzystac
        z uprzejmej rady mojego przedmowcy.
        Zaladowac dziecko do jakiegos autobusu w nadziei, ze uda sie nam do
        niego dostac z wozkiem (gdyby jednak tak nie bylo, to jak zawsze
        kolejka chetnych do pomocy we wniesieniu wozka do autobusu jest
        przeciez dluga).
        Och...trzeba jednak cos napisac, pokazac, ze sie ma wlasne zdanie.
        A tak z innej beczki...
        Milo sie czyta o historii tego miejsca, dzieki za informacje.
    • 1folio Przepraszam brak wiedzy 01.01.09, 19:14
      nie wiedziałem ,że tam jest tyle historii. Tylko coś trzeba z tym
      zrobić w czasie, może nie od razu wyremontować. pomysł z asfaltem
      jest nieprzemyślany. Swoją drogą trzeba pomyśleć o tablicy
      pamiątkowej na ścianie DK Świt. Dla przychodzących do kina i DK.
      Skąd można wiedzieć ,że to takie cuda dla Warszawiaków. Są przeciez
      pieniądze na rewitalizację Starej Pragi. Prośba do Towarzystwa
      Miłośników Bródna. Piszcie do Burmistrza.
      pzdr urwany
      • nit21 Re: Przepraszam brak wiedzy 02.01.09, 13:23
        Miejsce to, ten wyłożony z kamieni zakątek, dziś na uboczu, jest dla mnie ważny, ale czy efektowny i sam w sobie piękny i niosący jakieś głębokie dziedzictwo kulturowe? Raczej nie. Sama pierwotna nazwa ulicy, nadana by czcić cara rosyjskiego, nie była czymś nadzwyczajnym. W tamtych czasach wiele miejsc i obiektów miało w Warszawie za patrona Cara Aleksandra, czy Mikołaja. Chociaż w szerszym kontekście pokazuje to skąd wziął się w ZSRR kult jednostki /on już wcześniej był obecny, więc to jakiś znak tamtych czasów i następujących przemian/. Ciekawym dla mnie było, czemu tak mała uliczka miała takiego patrona. Odpowiedz jest banalna. Główna ulica nosiła nazwę od nazwy drogi Białołęckiej, która szła tamtędy od wieków, zapisana w nazewnictwie lokalnym trudna była do zmiany. Ulicy Bartniczej wtedy nie było, droga w jej miejscu nazywała się Polną, bo prowadziła przez pola do wsi Bródno. Prawdopodobnie byłaby to w przyszłości przedłużenie Ul. Aleksandryjskiej, ale zmieniły się czasy. Dalej za skrzyżowaniem nie było jeszcze zabudowań, więc droga idąca od tego skrzyżowania też nie była reprezentacyjna. Drogi wcześniejsze to były głównie drogi wewnętrzne warsztatów parowozowych i do nich prowadzące, więc nie nadawały się, by nazywać je ulicą od imienia cara.
        A sam wygląd tej uliczki, jest nędzny. On zawsze taki był. Widać to po wjazdach na nieistniejące już posesje, są wykonane jakby z przypadkowych kawałków kamienia, ale to jest także prawda o tamtych czasach, bez nałożonego lukru, jaki widać dziś na Krakowskim Przedmieściu, czy Nowym Świecie. Więc nie jest to piękne, choć prawdziwe. A rzeczy zwyczajne nie są podziwiane. A właśnie to jest dla mnie atutem tego miejsca.
        Co do tablicy pamiątkowej. To chyba nie jest dobry pomysł z powodów tych, które przedstawiłem powyżej.
        Ale na naszym Bródnie mało zostało prawdziwych świadków historii. Ten jest autentyczny, chociaż ma pan rację brzydki. Inne ślady historii zostały zapomniane, lub zmienione i nie wyglądają tak jak kiedyś. Nie ma śladu po wsi Bródno, dawnym folwarku Bródno. Na Starym Bródnie widać na mapie dziwne ukierunkowanie ulicy Kondratowicza, takie na skos, to dawna droga międzyfortowa /Warszawa za panowania Carów była twierdzą ograniczoną z zewnątrz fortami w tym także w pobliżu Bródna/. Kolej powstająca łącząca północ z południem miała nazwę Drogi Żelaznej Nadwiślańskiej prowadzonej wzdłuż domniemanej linii przyszłego frontu. Łączyła twierdze: Iwangorod (Dęblin), Warszawę, Nowogieorgiewsk (Modlin) z linią kolejową na Piotrogród, a przez Prusy z Gdańskiem. Tak, że za czasów carskich, nie dla rozwoju tych ziem zbudowano tę ważną komunikacyjnie linię kolejową.
        Są jeszcze ślady historii na cmentarzu Bródnowskim, stare zabytkowe pomniki i na sąsiednim Żydowskim w postaci porozrzucanych macew. Warsztatów kolejowych prawie nie ma, pozostały nieliczne niewielkie hale, magazyny i budynki mieszkalne, wyburzane teraz i przebudowywane, wiec już nie całkiem prawdziwe historycznie. Po grodzisku pozostał jedynie ślad miejsca, nawet nie ma pagórka, który tam kiedyś był. Na terenie cmentarza Żydowskiego w pobliżu ogrodzenia z cmentarzem Bródnowskim jest niewielkie wzniesienie dawnych magazynów prochowych. Są jeszcze inne ślady w okolicy, ale one są też już nie całkiem prawdziwe, przetworzone i pozostały raczej etykietką z informacją o dawnych czasach. Podobnie budynki kolejowe przy Żabie. Nowsze czasy, okres międzywojenny przypomina pamiątkowy przystanek tramwaju, czy budynek szkoły na Bartniczej, czy tej na Odrowąża.
        A ta uliczka na uboczu, jest prawdziwa. Nikt jej nie zmieniał. To jest jej atut. Śródmiejskie bruki, przebudowywane wielokrotnie nie mają już prawdziwych rynsztoków i nie są prawdziwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka