minnie8
21.05.09, 10:08
Może sama jestem sobie winna ale dałam się namówić dziecku na
yorka.Siostrzeniec znalazł jakąś pobliską hodowlę w necie.No i tu
odzywa się moja głupota...hodowli nie sprawdziłam i pod wpływem
impulsu dałam 1200 zł no i pojechali po pieska(był bez
rodowodu).Niestety po dwóch dniach piesek dostał okropnej biegunki i
wymiotów.Udaliśmy się do weterynarza.Ten stwierdził,że piesek
powinien zostać w szpitalu.Po czterech dniach lekarz zdiagnozował u
psa wodogłowie i inne zmiany spowodowane być może tym,że pies mógł
pochodzić ze związku kazirodczego(opinia lekarza).Piesek został
uśpiony(zalecenie lekarza)No i co teraz?Pani,która sprzedała
szczeniaka stwierdziła,że piesek był zdrowy jak go kupowaliśmy i nie
poczuwa się do oddania pieniążków.Tyle tylko-jak mógł być zdrowy
jeżeli po trzech dniach stwierdzono j.w. a po tygodniu musiał umrzeć:
(((Czy mam szansę na odzyskanie pieniędzy(bo będę musiała przecież
kupić małej nowego pieska...tyle tylko,że będę już ostrożniejsza w
wyborze hodowli)?Może ktoś miał podobny problem?