lola211
22.08.08, 12:19
3 letnia kotka mojej mamy jest ciezko chora, ma zdiagnozowana
bialaczke, dzis byly wyniki.Ma zniszczona watrobe, bardzo silna
anemie 1,2 mln przy normie 6 mln cialek czy jakos tak.Nerki w
porzadku.
Mama wlasnie zadzwonila, ja musze isc do weta i uspic , bo ona nie
da rady.
Mam tylko pytanie, moze i glupie, ale sie z tym spotykam pierwszy
raz- czy pozostawienie sprawy wlasnemu biegowi , tzn, naturalnej
smierci spowoduje cierpienia i lepiej je skrócic? Uspic od razu?
Kotek dzis rano nawet cos zjadl.