Idalka ma już miesiąc i t.j. myślałam-jest sporo osób,które nie znają jej
imienia...
Pani przy rejestrowniu w urzędzie sprawdzała w swoim spisie.Jak gdzieś
dzwonię-przychodnie itp. często pytają-"a co to za imię?","polskie?","a skąd
je pani wzięła?".
Rekord zaś pobiły pani lekarka i pielęgniarka w prywatnej przychodni-miały
listę pacjentów i tam naszą Idalię Weronikę-jak weszłyśmy,patrząc na tę listę
mówią-"o przyszła mała Weronika",ja-"nie,Idalia", a one na to,że takiego
imienia nie ma,że nie można sobie samemu wymyślać imion,i że jak mi to w ogóle
je zarejestrowali...
Ale są też osoby,które normalnie przyjmują-"Idalia?-ładnie-Ida,
Idusia",ale to najczęściej ci,którzy jakąś znali lub gdzieś slyszeli to imię.
Mam nadzieję,że córeczka nie będzie miala nam za zle,ze tyle osób pyta o jej
imię,jest zainteresowanych nim bo go nie zna.
Pozdrawiam serdecznie