nchyb
07.01.07, 12:09
Dość duża ropiętość czasowa. Początek - panna z biednego domu w Irlandii
chyba, trafia emigracyjnie do Stanów. Służy w zamożnym domu jako pokojówka. W
wyniku romansu z synem państwa zachodzi w ciążę. Pannę odstawiono z pewną
sumką.
Rodzi córkę, córka też ma nieślubne dziecię, z jakimś robotnikiem chyba,
akurat historii średniej osoby nie kojarzę. Efekt - syn z nieprawego łoża.
Ten robi karierę w iście amerykańskim stylu. Zostaje doskonałym adwokatem,
przypadkowo trafiają mu się zamożni, z wyższych sfer klienci. Z wnuczką, czy
siostrzenicą jedenj z klientek, bardzo bogatą i śliczną panną się żeni.
Kariera prawnika wielkich korporacji. Świadczy też (chyba anonimowo) usługi
tzw. obrońcy ulicy. Jego dzieje zajmują chyba większość książki, on zyje
przed 2 wojną światową.
Za cholerę tytułu sobie przypomnieć nie mogę, o autorze już nie wspomnę. Nie
jest to romans, tytuł kojarzy mi się z Filadelfijską opowieścią, ale to nie
to. Miałam wydanie gdzieś z lat 50-tych może, grube, szyte, okładka w
żołtawym płótnie...
Co tro mogło być?