agata_edziecko
21.07.03, 14:02
Wielbiciele, lub tylko czytelnicy Mistrza i Małgorzaty, który z dostępnych
polskich przekładów bardziej Wam odpowiada: Lewandowskiej i Dąbrowskiego czy
Drawicza? Ja czytałam najpierw tych dwojga, a po latach wpadł mi w ręce
Drawicz. Przygotowałam się do lektury porządnie, pod ręką mając wciąż stary
przekład. Skończyło się tak, że nie mogłam przeczytać strony, aby nie zajrzeć
do mojego starego, zaczytanego egzemplarza, w celu porównania. No, nijak
Drawicz nie wytrzymywał konkurencji. Dla mnie Bułhakow zawsze już będzie
brzmiał "Lewandowską i Dąbrowskim". Pewnie dlatego, że po rosyjsku słabo
czytam...
Jak jest u Was?
Pozdrawiam
Agata