Dodaj do ulubionych

Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpitalu?

17.02.05, 10:07
Witajcie. Dziewczyny. 21 marca jedę z Aniusią do szpitala do Zabrza ( przy u.
Szpitalnej 2). Najprawdopodobniej już wówczas Aniusia będzie kwalifikowana do
zabiegu cewnikowania dziurki w serduszku. Niezaleznie od tego w szpitalu
będziemy ok tygodnia. Powiedziano mi jednak, ze razem z dzieckiem będę mogła
przebywać tylko do 01 w nocy. Później mam sobie iść... NIe wyobrażam sobie
tego. Ania będzie miała 12 miesięcy, w dalszym ciągu budzi się w nocy na
cycusia i raczej nic nie wskazuje na zmianę. We Wrocławiu, z któreg jestem
matka może ozstać z dzieckiem na noc. Czy orientujecie się, które przepisy tę
kwestię regulują, czy to może zależy od szpitala.Zaczęłam się nawet
zastanawiac, czy nie zmienić szpitala. W Łodzi, czy w Krakowie ( Prokocim) na
kardiologii dziecięcej mama moze nocować z maluszkiem, naturalnie za stosowną
opłatą.
Obserwuj wątek
    • lili111 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 10:12
      Można nocować z dzieckiem w szpitalu, ale jeśli szpital nie ma warunków może ci
      odmówić, wiem ze gdzie niegdzie tak bywa. Możesz spróbować porozmawiać z
      ordynatorem, że będziesz spała na przykład na krześle, choć to do przyjemnych
      nie należy, jednak niektórzy się na to decydują.
      • polibius Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 10:28
        MOgę na krześle, taborecie i na podłodze. Byleby być i nie zostawiać niuni
        samej...
        Dziękuję
    • anfido Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 10:40
      Ja byłam z Adasiem 2 razy w szpitalu (Akademia Medyczna w Gdańsku - oddział
      kardiologii dziecięcej) - pierwszy raz zaraz po urodzeniu od 4 doby po porodzie
      do 1o dnia po porodzie, drugi raz gdy Adaś miał 4 tygodnie - przez 5 dni. Za
      drugim razem miał robione cewnikowanie serca z balonoplastyką zastawki
      aortalnej. Za pierwszym i drugim razem byłam w pokoju z moim synkiem - był to
      specjalny pokój dla mamy karmiącej ( łóżeczko dla dziecka i normalne łóżko dla
      mamy). Nic nie musiałam płacić za pobyt na oddziale i nawet dostawałam trzy
      posiłki dziennie. Inne mamy spały przy łóżeczkach swoich dzieci na materacach,
      lub na łóżku jak było wolne jakieś. Ogólnie nie było żadnych problemów z
      nocowaniem na oddziale przy swoich dzieciach. Na oddziale była też dostępna
      łazienka z prysznicem, toaleta, kuchnia i jadalnia z telewizorem.
      Jedna rzecz się tylko nie podobała, jak dziecko brało się do swojego łóżka, ale
      ja się tym zupełnie nie przejmowałam i jak Adaś nie mógł długo zasnąć i
      marudził to brałam go do siebie i tak sobie smacznie spaliśmy do rana.
    • bunio1 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 10:52
      Myśle ,że wszystko zależy od szpitala w którym dziecko będzie leżało.Ja z moją
      żoną i moimi rodzicami przez prawie 4 lata leczenia maluch byliśmy zawsze z nim
      na sali-izolatce.Mieliśmy fotel rozkładany na którym w nocy można było
      spać.Pozdrawiam Adam

    • ewelia5 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 11:01
      My byliśmy w poznaniu może z 10 razy. Tam można nocować ale niestety na
      krześle. Tak przy słowie : karmisz piersią wiec przysługują ci posiłki darmowe.
      Musisz tylko dostać skierowanie od lekarza tam w szpitalu na miejscu. Życzę
      powodzenia i ciepłego łużeczka w sali z dzidzią.
      • polibius Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 13:32
        Serdecznie dziękuję. Myslę, ze tej pani na recepcji coś się pomyliło. Dzisiaj
        będę dzwonić do lekarki. Przepędzić się od Anusi nie dam. Nie wierzę, aby w
        całej Plsce można było być z dzidzią ( zwłaszcza kiedy się karmi) a w słynnym
        Zabrzu nie.
    • laiso Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 16:43
      WITAM. JA BYŁAM Z MOIM DZIECKIEM W SZPITALU PRZEZ CAŁY DZIEŃ I CAŁĄ NOC. PŁACI
      SIĘ CO PRAWDA ZA KAŻDĄ DOBĘ ALE TO NIE JEST WAŻNE. PISZĘ O SZPITALU W
      DZIEKANOWIE LEŚNYM.
      • polibius Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 18:41
        Słuchajcie. Dzisiaj zadzwoniłam do lekarki która będzie wykonywała operację.
        Powiedziałam o tym, ze w recepcji poinformowano mnie o niemożliwości spędzenia
        z dzieckiem nocy. Dr M. Szkutnik powiedziała, ze nieststy to prawda, gdyż w
        szpitalu nie ma warunków, a spędzenie nocy na taborecie nie jest ciekawe.
        POwiedziałam, że jeśli w sylwestra można całą noc balować i nic się nie dzieje
        ( zaś nieprzespane noce są w większości przypadków cechą charakterystyczną
        rodzicielstwa;-) to korona z głowy mi nie spadnie i nie umrę od tego. P.
        doktor powiedziała mi, ze będziemy się martwić na miejscu. I w dalszym ciągu
        jestem w kropce :-( . POwtarzam, nie dam się przepędzić..
        POzdrawiam
    • polibius Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 17.02.05, 21:16
      Ha, odpowiadam sobie sama, ale również też do wiadomości wszystkich. Otóż
      mozliwość przebywania z dzieckiem reguluje ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 o
      zakłądach opieki zdrowotnej ( Dz. U z dnia 14.10.1991) a konkretnie art 19 ust
      3 pkt 1 którego treść wklejam :
      Art. 19. (59) 1. Pacjent ma prawo do:
      1) świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy
      medycznej, a w sytuacji ograniczonych możliwości udzielenia odpowiednich
      świadczeń - do korzystania z rzetelnej, opartej na kryteriach medycznych
      procedury ustalającej kolejność dostępu do tych świadczeń,
      2) informacji o swoim stanie zdrowia,
      3) wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych
      lub ich odmowy, po uzyskaniu odpowiedniej informacji,
      4) intymności i poszanowania godności w czasie udzielania
      świadczeń zdrowotnych,
      5) umierania w spokoju i godności.
      2. Przepis ust. 1 pkt 3 nie dotyczy świadczeń zdrowotnych, których udzielanie
      bez zgody pacjenta regulują odrębne przepisy.
      3. W zakładach opieki zdrowotnej przeznaczonych dla osób wymagających
      całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych pacjent ma również prawo
      do:
      1) dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską
      lub inną osobę wskazaną przez siebie,
      2) kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z
      osobami z zewnątrz,
      3) opieki duszpasterskiej.
      4. Koszty realizacji uprawnień wymienionych w ust. 3 pkt 1 i 2 nie mogą
      obciążać zakładu opieki zdrowotnej.
      5. W przypadku zagrożenia epidemicznego lub ze względu na warunki przebywania
      innych osób chorych w szpitalu kierownik zakładu opieki zdrowotnej lub
      upoważniony lekarz może ograniczyć prawo pacjenta do kontaktu osobistego z
      osobami z zewnątrz, w tym do sprawowania opieki przez osoby określone w ust. 3
      pkt 1.
      6. Kierownik zakładu opieki zdrowotnej zapewnia dostępność informacji o prawach
      pacjenta.
      Pozdrawiam
      polibius
      • mamabenia Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 19.02.05, 14:52
        Witam, i chcę podzielić się moimi doświadczeniami z Prokocimia. Tam wszystko
        zależy od ddziału, czyli tak naprawdę od ordynatora i oddziałowej. Na chirurgii
        można z dzieckiem zostać na całą noc - można spać na krześle, na materacu na
        podłodze, a personel stara się pożyczać rozkładane fotele. Ale już na
        kardiologii nie ma możliwości zostania z dzieckiem. Nawet z tym karmionym
        piersią. Mój synek przez cała noc nic nie jadł z butelki wieć pozwolono mi, po
        wyjściu napóźniej o 22, przychodzić na 5 rano aby go nakarmić. W zależności od
        skłądu pielęgniarek, czasami po tym karmieniu musiałam wychodzić i przyjść
        dopiero około 7.30. Czasami pozwalano mi zostać. Tak więc myślę, że zależy to
        przede wszystkim od czynnika ludzkiego, który czasami staje się nieludzki i
        uzurpuje sobie prawo do sądzenia, że mnie na krześle będzie niewygodnie:((
        pozdrawiam
    • edyta-1975 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 05.03.05, 03:27
      jednak polska to dziwny kraj,w mediach szumnie sie opowiada jakie to sa
      udogodnienia i ludzkie podejscie do pacjenta i jego najblizszej rodziny,a
      rzeczywistosc okazuje sie inna.ja mieszkam w londynie i moje dziecko
      przechodzilo operacje moglam byc przy nim przez caly czas,nawet przy podaniu
      narkozy.potem czekalam na niego w sali po operacyjnej.po operacji nikt mnie nie
      wyganial.dziecko mialo swoje lozko i ja rozkladany fotel,wszystkie lozka sa
      odzielone parawanami,wiec nawet ma sie prywatnosc.lekarze informowali na
      bierzaco o stanie mojego syna.na odziele panuje naprawde wspaniala
      atmosfera,jest kolorowo i nprawde wesola,codziennie przychodzili wolontariusze
      urzadzac dzieciom jakies pokazy lub organizujac zabawy,przywozili na sale
      komputery z grami.chcialabym zeby i w polsce tak bylo.pozdrawiam edyta
      • gosiap10 Do edyta-1975 05.03.05, 16:58
        Mialas duzo szczescia. Nie wszystkie szpitale na Zachodzie sa takie wspaniale.
        Ja znam dwa : w Paryzu, gdzie operowana byla wielokrotnie moja corka i w
        Luksemburgu, gdzie mieszkam. I moge stwierdzic tylko jedno. Nie ma regul!!!
        Wszystko zalezy od tego kiedy zbudowany zostal szpital oraz najwazniejsze - od
        ludzi, ktorzy w nim pracuja. Na jednym oddziale moze byc super, a juz na innym
        w drugim koncu korytarza beznadziejnie. Spotkalam wielu wspanialych lekarzy i
        pelegniarek, ale tez wielu bez serca i co gorsza wyobrazni oraz odpowiednich
        kwalifikacji. Do spania tygodniami w fotelu przyzwyczalam sie tak, ze dziwnie
        czulam sie pozniej w lozku. A wolontariusze? Tez roznie bywalo.
        I mysle, ze podobnie jest w Polsce. Mamy wiele szpitali przyjaznych pacjentom i
        wiele takich, ktore lepiej omijac.
    • gosiap10 Watek z forum Wrodzone wady serca 05.03.05, 16:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=21232567&v=2&s=0
      • mamawikusia Re: Watek z forum Wrodzone wady serca 05.03.05, 16:25
        Polibius.
        Przepraszam wprowadziłam cię w błąd.
        Rozmawiałam przed chwila z koleżanka ,która akurat wróciła z synkiem z Krakowa.
        leżeli na odziale 6 i rzeczywiscie można na tym oddziale byc tylko od 6 do 22.
        Ale o opłatach ona tez nie słyszała.
        Pozdrawiam.
    • tana22 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 05.03.05, 17:25
      Witaj Polibius- my jeż jesteś z Wro. Pyzunia jest od ponad roku leczona w
      Krakowie, rzeczywiście, na kardiologii można być przy dziecku do 22.00,
      ale...jeśli karmisz bączka piersią, a będziesz mieszkać w pobliżu szpitala, to
      napewno będziesz mogła wejść na oddział na karmienie. Właśnie dlatego ja
      mieszkałam w hotelu w USD(niestety, 35 zł doba!), bo moja Pyza jak Szarik, od
      obcego nawet przez sen flaszki nie wzięła!I siostry były tak kochane,że na
      karmienie o 2.00 przychodziłam.Jeżeli chcesz wiedzieć więcej zadzwoń )71 349 37
      54, pozdrawiam Natalia
      • driadea Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 05.03.05, 17:53
        Polibius,
        nie wiem, czy dostalaś mojego maila.
        Ja pamiętam, że jak leżałam w Zabrzu, matki karmiące (ale było ich zaledwie
        kilka) były z maluchami. Siedziały przy dzieciach, w świetlicy, w kuchni (jest
        takie male pomieszczenie, z kuchenką gazową, stolikiem, lodówką i td. ale to
        nie jest kuchnia szpitalna, raczej taka właśnie dla rodzicow i starszych
        pacjentów). To nie jest tak, że tam absolutnie nie wolno przebywać po zmroku!
        Po prostu niebardzo jest jak, nie ma łóżek dla rodziców. Ale są krzesła. A
        naprzeciw szpitala są pokoiki do wynajęcia, gdzie możesz trzymać swoje rzeczy.
        Zresztą, sama mowisz, że rozmawialaś z panią doktor, nie powiedziala
        kategorycznie, że nic z tego. To wspaniała kobieta, nie tylko w kwestii łatania
        serca, ale także podejścia do ludzi.
        Trzymajcie się, dziewczyny! Buziaki dla Twojej pięknej Córeczki :)
        • zzz12 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 05.03.05, 21:31
          Moje dziecko wielokrotnie lezalo w szpitalu w wieku niemowlecym i poniemowlecym
          i zawsze przebywalam z nim przez cala dobe, rowniez w nocy. Malo- w niektorych
          szpitalach jako matka karmiaca bylam zwolniona z oplat za korzystanie z
          rozkladanego fotela czy lozka. Problem jest w trudnych warunkach lokalowych
          (brak miejsca na rozlozenie spania) i tez w mentalnosci personelu. Ale z tym
          drugim warto walczyc, drazyc jak kropla wody skale, a z czasem taka mozliwosc
          stanie sie powszechna.
      • polibius Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 21.03.05, 19:59
        Witaj Tana, podaję mój nr gadu - gadu 1589349, jeśli możesz odezwij się
        Pozdrawiam
        Ola
    • asiab11 Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 22.03.05, 11:16
      witam. moja córeczka Karolinka ma obecnie 2,5 roku. przeszła już operację w
      Krakowie Prokocimiu, spędziła tam miesiąc. niestety nie pozwolono nam zostać z
      małą na noc (oddział chirurgii). codziennie o godz.20 z bolącym sercem
      opuszczaliśmy z mężem szpital. wtedy była malutka i nie karmiłam jej piersią
      tylko woziłam odciągane mleko. teraz okazało się, że ma otwarty przewód
      tętniczy Botalla i na 20 maja mamy umówiony termin w zabrzu przy szpitalnej do
      cewnikowania. Pani doktor powiedziała mi również że nie ma tam warunków aby być
      z dzieckiem w nocy, a na przeciwko jest hotel. spędza mi to sen z powiek bo
      mała często się w nocy budzi i nie wyobrażam sobie jej tam samej zostawić. i
      tak to będzie dla niej ogromny stres. postanowiliśmy z mężem że będzimy na
      zmianę czuwać na krześle przy córci i wiem że mam do tego prawo i poprostu będę
      tam siedzieć, żadna siła mnie stamtąd nie ruszy. proszę daj znać jak już
      będziecie po wsystkim. pozdrawiam i trzymam kciuki. na pewno wszystko będzie
      dobrze z naszymi kruszynkami i mam głęboką nadzieję że trafi się życzliwy
      personel, co potrafi zrozumieć rodziców w takiej sytuacji.
    • driadea Re: Czy mama może być w nocy z dzieckiem w szpita 30.03.05, 08:56
      Polibius!
      Wiem, że z wyjazdu nici, przykro mi :(
      Niemniej jednak znalazłam coś i muszę tu wkleić ( ze strony
      www.lmm.pl/porady/karmienie/index.html):
      Art. 9 Konwencji o prawach dziecka mówi, że Państwa - strony zapewnią, aby
      dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli. Oddzielenie
      może jedynie nastąpić, gdy postanowią tak władze sądowe, a oddzielenie to jest
      konieczne ze względu na najlepiej pojęty interes dziecka.
      Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej stanowi w art. 19, ust. 3, pkt. 1, że
      pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę
      bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie. Ust. 4 mówi, że koszty tego
      uprawnienia nie mogą obciążać zakładu opieki zdrowotnej. Rozumiemy przez to, że
      hospitalizowanym noworodkiem/niemowlęciem czy małym dzieckiem karmionym piersią
      ma prawo opiekować się matka. Koszt jej pobytu jest znikomy, ponieważ nawet
      jeśli korzysta ona z wyżywienia i łóżka szpitalnego, to jednak wyręcza
      pielęgniarki z wielu prac pielęgnacyjnych przez całą dobę i zapewnia wyżywienie
      dziecku. Jeśli jednak kalkulacja jest inna, kosztami można obciążyć inne osoby
      fizyczne i prawne w tym także NFZ. Nic prawnie nie stoi na przeszkodzie, aby
      NFZ zwracał matce za opiekuńczy pobyt w szpitalu przy chorym dziecku karmionym
      piersią. Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym stanowi w art. 31, ust.
      1, pkt. 1, że osobom ubezpieczonym przysługują świadczenia zdrowotne mające na
      celu zachowanie zdrowia oraz zapobieganie chorobom. Rozumiemy przez to, że
      noworodkowi/niemowlęciu karmionemu piersią przysługuje świadczenie zdrowotne w
      formie obecności matki w szpitalu.
      Ust. 2, pkt. 6 wyżej cytowanego art. 31 mówi, że NFZ zapewnia ubezpieczonemu
      noworodkowi opiekę. W myśl art. 8, pkt. 11 każde dziecko jest ubezpieczone,
      także dziecko nieubezpieczonych rodziców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka