na akcje poszedlem, do Doyla w NY i mysle sobie, walne falka za 15 000 moze
20 000 , ruskie obrzaki dobrze sie sprzedaja no i jednego Falka juz mam to
bym kolekcje cala rozpoczal i pozniej pogonil.
www.doylenewyork.com/default.htm
Wycenka na 8-12K, mysle latwo kupie za pietnastaka. Kolezka mnie ostrzegal ze
ruskie obrazki maja chwiejne ceny bo Rosja zrzuca dolary na chama od paru
miesiecy, wala jak wsciekli. No ale polskiego przeciez nie kupie bo co z tym
potem zrobic. Na amerykanskim sie nie znam, frankonskiego nie lubie.
No i dobra, no i bijemy, na 17 000 zacina sie, aukjonerka daje fair warning
ja po ksiazeczke czekowa siegam

W tym momencie dresiarze rosyjscy sie ockneli i przetarli oczki do tego
jeden na telefonie sie wlaczyl i trzy minuty pozniej moj kolorowy obrazek ma
nowego wlasciciela ze jedyne smutne 375 000 dolarow. Szczesciarz z oplatami i
taxem w sumie to w piec minut pozbyl sie pol miliona zielonego gowna.
Panowie kleska blizej niz myslicie.Pieniadze latwiej zarobic niz rozsadnie
wydac.