Gość: Kiwaczek
IP: *.autocom.pl
26.06.05, 12:10
Po pełnym bardzo niemiłych (finansowych i jakościowych) niespodzianek
wyjeździe z Triadą na 7+7 poszperałem w necie i pewne rzeczy zaczęły mi się
układać. Wyczytałem mianowicie, że: "Rok 2004 biuro zamknęło obrotem na
poziomie 210 mln PLN i zyskiem brutto w wysokości 2,5 mln PLN, co jest
najlepszym wynikiem na rynku" oraz "W samym 2004 roku z TRIADĄ wyjechało 143
805 osób, co stanowi 20% wszystkich Polaków, którzy wybrali wycieczki
czarterowe". Przy takiej masie wyjazdów i stosunkowo niskich cenach
katalogowych tak duży zysk musi z czegoś wynikać. Duży obrót robi duża liczba
uczestników, skoro płacą mało to dobry wynik finansowy mogą zrobić tylko:
ukryte dodatkowe koszty dla klienta i niskie koszty biura (czytaj: gorsza
jakość). W moim przypadku wszystko się zgadza - na miejscu kazano dopłacać
kwoty, które nie widnieją w katalogu (i to bardzo kategorycznie), jakość
hoteli pozostawia duużo do życzenia, zmieniono program objazdu (był bardziej
okrojony). Gdyby starano się podnieść jakość świadczeń to np. płacąc średnio
więcej kosztów o 10 USD na 1 turystę (np za lepszy hotel - a to przecież
nierealne - takie koszty powinny być sporo większe) - Biuro na podniesienie
jakości zapłaciłoby 1.438.050 USD.Więc chyba rachunek jest prosty - klientów
traktować jak bydło a wydawać na reklamy, public relation - będzie taniej
(dla Biura) a Polaków jest jeszcze paredziesiąt milionów, a więc fama o złej
jakości biura nie zrównoważy ilości skuszonych kolorowymi katalogami. Nawet
chandryczenie się z klientami w sądzie wyjdzie stosunkowo taniej - mają
przecież na etacie prawników - niech prawnicy zarabiają na swoje pensje,
rozprawy trwają bardzo długo, mało kto z niezadowolonych ucieka się aż do
pomocy sądu). Sprawa jest jasna przy takiej polityce - jakość się nie
poprawi, brudne gierki nie znikną a ja nie zamierzam już być nabijany w
butelkę i jeździć z nimi gdziekolwiek. Warto jednak chyba pisemnie
sygnalizować takie sprawy (jeśli jesteście niezadowoleni) w Warszawskiej
Izbie Turystyki, Federacji Konsumentów - może rynek wyprostuje takie
nieciekawe praktyki. Siłą Triady jest masowość. Jest to jednocześnie jej
słabość. Jeśli każdy świadomy konsument zareaguje bardziej stanowczo (patrz
sposoby wymienione wyżej)niż pełne żalów posty na forum internetowym przy tej
masie niezadowolonych może coś się zmieni (jeśli nie w Triadzie - co mnie
jako byłego klienta mało obchodzi) to na rynku turystycznym w ogóle.
Pozostaje mi życzyć , żebyśmy zwiedzali świat ... ale w godnych warunkach.