robisc
10.07.07, 19:14
Jak zwykle szukalismy hotelu w spokojnej okolicy. Mila pani z biura wakacje.pl
sprzedala nam niezwykle zachwalana oferte Orbisu 3 -gwiazdkowego
hotelu-apartamentowca ES Corso w Porto Colom. Lubimy apartamenty, cena za 3
gwiazdki w apartamencie wydala sie do zaakceptowania (w sumie prawie 11 tys.
PLN za 2 osoby dorosle i dziecko, wyzywienie HB). Okolica miala byc spokojna,
jedynie plaza daleko. Jak sie okazalo trafilismy do betonowego bunkra o
standardzie 2*. Nigdy nie schodze ponizej 3* i na pewno nie wybralbym tej
oferty, gdybym wiedzial, ze standard hotelu w rzeczywistosci jest nizszy (za
te cene byly oferty w 4* obiektach w Hiszpanii). Niescislosc zreszta zauazylem
tuz przez wylotem przypadkowo wchodzac na strone zagranicznego biura podrozy.
Na moja uwage opertatorka wakacje.pl odpowiedziala, ze rzeczywiscie hotel ma
formalnie 2*, ale zebym sie nie przejmowal, bo ona tam byla, hotel jest po
remoncie i zaraz bedzie mial 3*.
Jednak po moim telefonie wakacje.pl zmienily swoja oferte na 2*, a tymczasem
Orbis dalej sprzedaje 3*. Dlatego tez bede skladal reklamacje. Hotel z
pewnoscia nie zasluguje na wiecej niz 2*: apartament w ciagu 2 tygodni
sprzatnieto nam tylko raz i rowniez tylko raz zmieniono posciel, reczniki
wymienilii bodajze 3 razy. Basen byl stary i brudny, brakowalo lezakow i
parasoli. Jadalnia byla ciasna i tloczna (ogromne kolejki do szwedzkiego
stolu) a jedzenie okropne. Jednym slowem KATASTROFA. Dobrze, ze sama Majorka
jest piekna i majac do dyspozycji samochod przez tydzien moglismy duzo
zobaczyc, a sam pobyt tym sie nieco zrekompensowal. Poza tym faktycznie
miejscowosc byla spokojna, a plaza w zatoczce bardzo ladna, choc tloczna, ale
tego nie da sie nigdzie na Majorce uniknac w sezonie.
No i jeszcze beznadziejne rezydentki Orbisu, ktore nie raczyly nawet zajrzec
do hotelu, chociazby po to, aby wywiesic informacje o transferze na lotnisko.
W rezultacie nie skorzystalismy z zadnej zorganizowanej wycieczki.
Pierwszy raz skorzystalem z uslug portalu wakacje.pl (wczesniej korzystalem z
Travelplanet) i Orbisu i byl to moj ostatni raz. Nie lubie byc nabijany w
butelke, jak zreszta chyba kazdy.